Panathinaikos wykluczony z europejskich pucharów. Grecki gigant nad przepaścią
Weszło

Panathinaikos wykluczony z europejskich pucharów. Grecki gigant nad przepaścią

UEFA ukarała właśnie Panathinaikos Ateny trzyletnim zakazem gry w europejskich pucharach i poddała wykonaniu karę grzywny w wysokości 100 tys. euro. 20-krotny mistrz kraju znalazł się właśnie na poważnym wirażu. Dziś Panathinaikos ma tylko markę, długi i skład przeciętny nawet jak na ligę grecką.

Decyzja władz europejskich to pokłosie długów „Zielonych”. Panathinaikos wisi kasę swoim wierzycielom, a UEFA zgodnie z finansowym fair-play najpierw pogroziła mu palcem, później nałożyła karę w zawieszeniu. Grecy mieli spłacić swoje zaległości do 1 marca. Blisko trzy tygodnie później komisja uznała, że ateńczykom nie śpieszno do realizacji zobowiązań i postanowiła wytoczyć najcięższe działa. Panathinaikos został wykluczony z rozgrywek Ligi Europy i Ligi Mistrzów na trzy sezony, ponadto musi zapłacić 100 tys. euro grzywny.

W tym sezonie „Koniczynki” i tak nie są zagrożone awansem do europejskich pucharów. Panathinaikos zajmuje obecnie dziesiąte miejsce, nie ma już nawet matematycznych szans na kwalifikacje Ligi Europy. W składzie niemal same anonimy – kojarzymy tylko pojedynczych piłkarzy, takich jak Anthony’ego Mouniera, Luciano Nevesa czy Emanuela Insuę. Poza tym kilku obcokrajowców, ale głównie Grecy. I to tacy, którzy raczej myślą o spokojnym ligowym bycie niż o karierze w reprezentacji.

Aha, to nie jedyny wyrok, który wisi nad 20-krotnym mistrzem Grecji. Na dniach rozstrzygnie się sprawa… utrzymania Panathinaikosu w lidze. Tak należy bowiem rozpatrywać proces, który trwa w Trybunale Arbitrażowym. Grecka federacja trzyma nad „Koniczynkami” topór – klub nie zapłacił zaległych kontraktów Sebastiana Leto, Toche i Michaela Essiena, a władze ligi chcą za to ukarać ateńczyków minusowymi punktami. Jeśli kara zostanie wykonana, to Panathinaikos znajdzie się tuż nad strefą spadkową. I to na dwie kolejki przed końcem sezonu.

No dobra, ale kiedy to się wszystko usrało? Jak to się stało, że klub regularnie grający w XXI wieku w fazie grupowej Ligi Mistrzów stał się przeciętniakiem w coraz słabszej lidze greckiej? Gdzie popełniono błąd? Jaka jest historia tego swetra tego upadku? Odpowiedzi udzieliliśmy już tekście „Czy z Panathinaikosu pozostało cokolwiek poza marką?”. Oto zajawka:

Przede wszystkim – apogeum kryzysu zbiegło się z największymi inwestycjami Panathinaikosu od wielu lat. W sezonie 2009/10 „Zieloni” zainwestowali przeszło 15 milionów euro, ściągając m.in. Djibrila Cisse za 8 baniek i Sebastiana Leto za 4. Siłą rzeczy – budżet układany był na podstawie danych z wiosny 2009 roku, czyli z okresu, gdy Panathinaikos wygrał grupę Ligi Europy (nad Interem i Werderem Brema) a w lidze tłukł się twardo o wicemistrzostwo. Na stadionie bywało i po 25 tysięcy ludzi, nade wszystko zaś – zespół z Aten wywalczył sobie miejsce w trzeciej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Kto mógł przewidzieć, że w połowie 2009 rozpocznie się trwające tak naprawdę do dziś piekło, że w 2010 roku przedsiębiorcy będą musieli zamykać interesy a kibiców nie będzie stać nie na karnet, ale nawet na otwieracz z klubowym herbem?

KOMENTARZE (7)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Hezik
Małapanew Ozimek, Górnik Zabrze, Bayern Monachium

W Krakowie radość… i dobrze. Szkoda Wisły z 2005 roku

Strudzio
ŁORSOW FANS!!

Ja tam się ciesze :) Jakby Wisła w tamtych czasach „zdobyła” LM to Polska Liga byłaby dobrym naśladowcą Greckiej Super League.. Mistrzem znanym w 3 kolejce i co najwyżej jakimiś jedno-lotami raz na sezon i znowu 8 czy tam 9 czempionów z rzędu.

elchullogrande
CF Granma

Trochę nie rozumiem. Skoro mieli wyrównać do 1 III, trzy tygodnie po tym terminie dowalono im karę… to dlaczego informuje się nas o tym po ponad miesiącu? o.O

Ivann

Haha. Trzeci lub czwarty raz pojawia się na tej stronie artykuł o problemach Panathinaikosu. Ostatnie trzy wyglądały identycznie jak powyższy tekst – dwa zdania na krzyż i link do pierwotnego tekstu Olkiewicza (który był bardzo dobry!). Zatem po raz trzeci odgrzewacie już tego kotleta. Jak wam nie wstyd, naprawdę…

n0_thx

Trochę nie rozumiem tej polityki. Klub ma zaległości finansowe, tonie w długach, a UEFA za karę dobija ich kolejnymi karami finansowymi. Przecież to gaszenie pożaru benzyną.
Jak Grecja jako państwo tonęła w długach, to ich wierzyciel, czyli Niemcy, jeszcze ich wspomagał żeby tylko nie upadli, a tu na odwrót.

Eljan

Gdyby Grecja zbankrutowała, to ich wierzyciel straciłby kupe forsy dlatego wpompowali w nich kasę w innych krajów UE.
Liga grecka nie jest wierzycielem Panaty, dlatego mogą ich spokojnie dobić.

Chata Kumba

Jeżeli kara w wysokości 100k€ miałaby wykończyć ten klub to nie ma o czym gadać. Przecież tam są wielomilionowe zaległości – taka kwota jest symboliczna

wpDiscuz