Efekt Sandro Wagnera – Lewandowski wypoczęty i skuteczny
Weszło

Efekt Sandro Wagnera – Lewandowski wypoczęty i skuteczny

Jeszcze jesienią zeszłego roku, tuż po bezdyskusyjnej porażce z PSG, Robert Lewandowski publicznie narzekał na Bayern oraz na jego politykę transferową. Wtedy wydawało się, że słowa Polaka trafiają w sedno, ale dziś sytuacja rysuje się w już znacznie jaśniejszych barwach. Przede wszystkim Bawarczycy awansowali do czwórki najlepszych drużyn Ligi Mistrzów (a naszpikowane gwiazdami PSG już dawno za burtą), a ich półfinałowy dwumecz z Realem określany jest mianem przedwczesnego finału. I faktycznie nie będzie wielkim zaskoczeniem, jeśli lepszy z tej pary sięgnie na koniec po puchar. Trochę więc się to jednak kłóci – drużyna z kiepską polityką transferową oraz z realnymi szansami na bycie najlepszą w Europie?

Rzecz jasna decydującą rolę odegra tu dwumecz z Królewskimi. Brak awansu, niezależnie od okoliczności, zostanie potraktowany w Monachium jako klęska. Jeżeli jednak uda się pokonać Los Blancos, jesienne słowa Roberta mogą okazać się trafieniem kulą w płot. Poza tym Bayern żadną miarą nie wygląda dziś na drużynę niedofinansowaną. Przeciwnie, pręży muskuły zarówno w Bundeslidze (20 punktów przewagi nad wiceliderem i zapewniony tytuł), jak i w krajowym pucharze (awans do finału po 6:2 z Bayerem w Leverkusen). W Lidze Mistrzów także ze względną łatwością pokonuje kolejne przeszkody, ale dopiero teraz stanie przed prawdziwym wyzwaniem. Tak czy inaczej, naprawdę trudno wskazać dziś jakieś większe mankamenty Bayernu, czy chociażby pozycję w drużynie, która wymaga natychmiastowego wzmocnienia.

Być może jednak pamiętne słowa Roberta w jakimś stopniu przyczyniły się do jednej kluczowej kwestii – pozyskania dla niego zmiennika. Polak mówił o tym wprost – chciał kolegi do napadu i go dostał. Z dzisiejszej perspektywy ten ruch wydaje się strzałem w dziesiątkę, bo Polak jest mniej eksploatowany, a jego skuteczność wyższa. Spójrzmy na liczby naszego napastnika z trzech ostatnich sezonów w jednakowym okresie, czyli od początku roku do analogicznego momentu rozgrywek (po 30. kolejce Bundesligi, półfinale Pucharu Niemiec i ćwierćfinale Ligi Mistrzów). We wszystkich rozgrywkach w barwach Bayernu wyglądało to następująco:

2016: Lewandowski: 1563 minut, 15 goli, gol raz na 104 minuty
2017: Lewandowski: 1577 minut, 19 goli, gol raz na 83 minuty
2018: Lewandowski: 1108 minut, 17 goli, gol raz na 65 minut

Ale tu jeszcze musimy dodać:

2018: Wagner: 565 minut, 8 goli, gol raz na 71 minut

Po pierwsze, Robert w analogicznym okresie jest teraz najskuteczniejszy. Po drugie, ma dziś na koncie o przeszło 450 minut mniej, niż rok i dwa lata temu, a to już równowartość pięciu pełnych spotkań. Po trzecie, Wagner idealnie sprawdził się w roli zmiennika, gwarantując skuteczność na podobnym poziomie. A przecież Lewandowski i Wagner razem zagrali tylko przez chwilę (19 minut z Herthą, 5 minut z Hoffenheim, 18 minut z Lipskiem). W pozostałych przypadkach pełnią tę samą rolę na boisku, a swoje własne występy naprzemiennie oglądają z pozycji siedzącej. Spokojnie można więc powiedzieć, że pięćset z hakiem minut Wagnera w tym sezonie to pięćset z hakiem minut odpoczynku Lewego. A na tym przecież z pewnością nie koniec.

Pamiętamy zeszłoroczny ćwierćfinał z Realem, w którym Robert miał ogromnego pecha i wypadł z pierwszego meczu. Rzecz jasna nie był to uraz związany z przemęczeniem, a mechaniczny, ale też poziom eksploatacji naszego napastnika był wtedy zdecydowanie wyższy. W obecnych rozgrywkach jest wielce prawdopodobne, że w ligowym meczu na 4 dni przed starciem z Realem Lewy po prostu nie zagra lub wejdzie na samą końcówkę. A to właśnie w takich okolicznościach przed rokiem wyłączył się z meczu z Królewskimi. Innymi słowy, ryzyko potencjalnego urazu w ostatniej chwili również pozostaje teraz znacznie mniejsze.

Cała sprawa ma jeszcze jeden optymistyczny akcent. Lewy dotychczas mógł się pochwalić, że sześć ostatnich sezonów w piłce klubowej zakończył z ponad 4000 rozegranymi minutami. W tym sezonie raczej już mu to nie grozi, co powinno mieć duże znaczenie także w kontekście mundialu w Rosji. Na Euro 2016 Robert z całą pewnością nie był najlepszą wersją samego siebie i musiał odczuwać w nogach trudy sezonu. Zamiast ładować seryjnie gole (jak w eliminacjach), raczono nas naciąganymi teoriami o tym jak to niby odciąga uwagę obrońców rywali od Milika. Dzięki Sandro Wagnerowi w tym roku Lewy ma szansę być znacznie lepiej przygotowany fizycznie i w większym stopniu odcisnąć piętno na turniejowej grze naszej drużyny. A jeśli tak się stanie, będzie to kapitalna wiadomość dla Adama Nawałki i polskich kibiców.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (17)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
gamon_gamonia_romana_koltonia

Lewandowski = Wagner.

egzekutor_77
Pogoń Szczecin

A gamoń to gamoń … i ch**

Hezik
Małapanew Ozimek, Górnik Zabrze, Bayern Monachium

Tak tak synki… tak to wygląda w rajchu. Poszedł leber do vorarbeita z prośbą o pomoc. Szef pomyślał, policzył i zatrudnił nowego synka na festa. I teraz se chłopaki strzelają.
Pozdrawiam wszystkich

Michal Sz

Problemem Bayernu jest to, że znowu odejdzie Heynckes i kolejny raz nie wróci w ewentualnej sytuacji kryzysowej. Kovac może i radzi sobie w tym sezonie nieźle w Eintrachcie, no ale gdzie Eintracht, a gdzie Bayern. Całkiem możliwe, że nie da rady tego ogarnąć jak Ancelotti i znowu zacznie się gadanie o transferach itp., tak jak po wtopie z PSG. A wtedy telefonu do Juppa się nie wykona. Powinni tam mieć już plan co robić w przypadku zwolnienia Kovaca.

derlis

A kto ich tam wie czy już nie mają takiego planu
Kovac będzie miał ogólnie spory ból głowy, bo na razie nie ma słuchów o zawężeniu kadry (chyba że nie wykupią Jamesa), a pewni dołączenia do zespołu są wypożyczeni Douglas Costa i Gnabry, a także Goretzka

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Jamesa to jyz chyba zaklepali.
Chca sie zas pozbyc Robbena i Ribery’ego.

GooDOMaDOM

James już kupiony a Costa w Juve na stałe.

derlis

Costa zostaje na stałe? Wiem że Juventus ma opcję wykupu za 40 milionów, ale nie słyszałem żeby z niej skorzystał

FalszywyProfil

pamiętam jak Kovaca pogonili z reprezentacji Chorwacji

Bartek Kiezun

Jeśli Lew zostanie na następny sezon w Bayernie to za rok Real kupi Wagnera.

Dzemik

Ciekawe po co. Wagner kończy w tym roku 31 lat.

Uśmiech Koali

Wszystkim juz sie znudzilo ogladanie Lewandowskiego, ktory laduje bramke za bramka w bundeslidze 😉 dla dobra ikbicow powinien zmienic lige na hiszpanska/angielska 😉

Rojber Hultajski

wybaczcie ale na zdjeciu głównym lewy wyglada jakby miał z 50 lat

FalszywyProfil

bo stadion Bayernu sprzed 50 lat? :) ciekawe jak zrobili to zdjęcie, skoro wyremontowali ten stadion jak Lewandowski był jeszcze trampkarzem

Zulberto Karlos

Ania go głodzi dietą bezglutenową.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GooDOMaDOM

Jak awansujemy do finału to nie zrobi 4tys min?

wpDiscuz