Kolejka takich absurdów, że chyba trzeba zagłosować
Weszło

Kolejka takich absurdów, że chyba trzeba zagłosować

Lubimy, gdy w ekstraklasie padają piękne gole, gdy akcje zazębiają się w taki sposób, że można uwierzyć, iż to efekt ostrej tyrki na treningach i gdy sportowe emocje są tak wielkie, że ciężko usiedzieć w fotelach. Ale gdy tego wszystkiego jest jak na lekarstwo, a piłkarze odpalają tryb „piłkarskie jaja”, też nie narzekamy. Jak wiecie, wszelkie wpadki, odpały czy pozorowanie gry przyjmujemy z radością. 

Ostatnią kolejkę zapamiętamy głównie z tego, że żadna z drużyn z największymi szansami na mistrzostwo nie schyliła się po punkty, ale w głowach zostaną również inne obrazki. A mianowicie…

Marko Vesović – za skandaliczny brak kultury. Jako gospodarz powinien przecież dotrzymywać towarzystwa gościowi, dokładniej – powinien odprowadzić Filipa Starzyńskiego w pole karne. Tymczasem Czarnogórzec okazał się leniuchem, stanął jak słup soli. Nieładnie.

Sito Riera – za zbyt frywolne podejście do klasyki. Wjazd z byka Zinedine’a Zidane’a w Marco Materazziego w finale mundialu był oczywiście czymś karygodnym, ale biorąc pod uwagę całą otoczkę i późniejsze kulisy, to też kawał historii futbolu. Tymczasem Hiszpan, który na polskich boiskach wyróżnia się w zasadzie tylko tym, że czasami odcina mu prąd, odegrał marną inscenizację atakując sędziego za prawidłową decyzję o wyrzuceniu go z boiska.

Jakub Kosecki – za brak umiejętności radzenia sobie pod presją przeciwnika. Sami zobaczcie, jak agresywnie doskoczyli do skrzydłowego piłkarze Sandecji, zobaczcie jak mało miejsca mu zostawili…

Tomasz Cywka – za pierwszą bramkę w 79. występie w Wiśle Kraków. Uwagę zwraca duży kunszt przy wykończeniu, przy którym jeszcze trudniej uwierzyć, że na trafienie czekał tak długo. I beznamiętna reakcja na przełamanie.

Elhadji Diaw – za przedkładanie pięknej gry nad boiskowy pragmatyzm. To czasami bywa fajna cecha, ale z reguły nie szukamy jej u obrońców, a już na pewno nie u gości, którzy tak jak Senegalczyk nie potrafią grać w piłkę. Ale musimy przyznać też, że równie udane jak zagranie piętką Diawa było wykończenie Chobłenki.

*

Pięciu bohaterów, pięć błysków. Który najbardziej przypadł wam do gustu?

[yop_poll id=”77″]

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (13)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Laguna

The One and Only człapiący egzekutor Starzyński, może spokojnie doczłapać w E-klapie do pięćdziesiątki.

ein

„Który najbardziej przypadł wam do gustu?”
DO GUSTU?
To zdanie jest bardziej obrzydliwe niż te wszystkie pięć zagrań razem 😀

theczarek

jakiś nieokrzesany jestem, wiem, ale powiedz łopatologicznie, co jest nie tak w tym „do gustu”?

ein

To jest nie tak, że wszyscy by najchętniej zapomnieli te pseudozagrania albo uwierzyli, że jednak to był zły sen, a tu się je przypomina i jeszcze mówi się o nich w sposób sugerujący, że coś tu można lubić 😉

Mikas
West Ham United

Kolega niech sobie wyszuka w internecie co to jest ironia i zastanowi się jeszcze raz

Lukasz8181

Jak mogliście pominąć Hamalainena??? Dla mnie bezapelacyjnym zwycięzcą jest Hamalainen!!! Wszyscy przedstawieni przez Weszło mieli tylko jedno spektakularne zagranie/zachowanie, a Hamalainen dwa kolejno po sobie. Zmarnował spektakularnie dwie setki i to z odległości 6 metrów!!!

Lukasz8181
Skandaloza

dokładnie !! 2 pudła z 5 metrow pod rząd !!
ale to legionista, z niego smiać sie nie nalezy :-)

PhoenixLk
Legia Warszawa

…Vesovic…

theczarek

Zdecydowanie Vesovic, jak można mieć tak wyłożone to ja nie wiem, ale przydał by mu się wyjazd integracyjny z Czerczesowem.

howardwebb

prawdziwek tygodnia, taki typowy najemnik co wypluje płuca za „L”

Murphy

Vesovic, kolejny do kolekcji pt „Drzewa umierają stojąc” Od razu skojarzenie z drugą bramką dla Utrechtu z meczu Lech – Utrecht, z el. LE. Tam takimi „umiejętnościami odpuszczania wykazał się Barkroth, który niewiele wcześniej pojawił się na boisku.

Morlock
Liverpool F.C.

Jest doprawdy niepojętnym dla mnie jak nisko może zlecieć poziom ligi na przestrzeni lat. Jak się ogląda tych w/w parodystów, zastanawia mnie kto o zdrowych zmysłach zapowiada walkę o LM czy LE. Teraz w polskiej lidze grają takie ananasy, które 10 czy 15 lat temu nie grałyby nawet w rezerwach ekstraklasowych drużyn.

wpDiscuz

INNE SPORTY