post Avatar

Opublikowane 14.04.2018 09:18 przez

redakcja

Lech widocznie lubi siedzieć na twardym. Taboret, drewniane krzesło, skrawek murku – tam jest Kolejorzowi wygodnie. Usadowić może się wszędzie, ale nie na fotelu lidera. Stamtąd czmycha jak najszybciej. Poznaniacy grali z polotem i skutecznie, gdy gonili za pierwszym miejscem. Gdy już się na nim znaleźli, to w ich grze ktoś przełączył włącznik. W piątek oglądaliśmy zespół chaotyczny i pudłujący na potęge.

Lech od mistrzowskiego sezonu 2014/15 tylko dwukrotnie wskakiwał na pozycję lidera. Nie liczymy tu jakichś przetasowań w trakcie kolejki, a jedynie pierwsze miejsce zajmowane po pełnej kolejce. Sezon 2015/16 – ani razu nie pachniało mistrzem dla Kolejorza. O nim zapomnijmy – jesienny kryzys, pożegnanie Macieja Skorży, zatrudnienie Jana Urbana i ratowanie sezonu. Kolejny sezon – powtarzamy wariant, ale tym razem w dół wpada Urban, a zastępuje go Bjelica i budujemy od nowa.

W bieżących rozgrywkach lechici rozsiedli się w fotelu lidera po 8. kolejce. Wtedy potknęło się pierwsze w tabeli Zagłębie Lubin, a Kolejorz pokonał Arkę i znalazł się na samym szczycie ligi. Nieśmiało zaczęto przebąkiwać – a może po dwóch latach posuchy to poznaniacy staną na czele grupy ucieczkowej i popędzą po tytuł? Lech miał wszystko w garści – odpadł już wtedy z europejskich pucharów, mógł się skupić na lidze, a najgroźniejsza jak zawsze Legia wydawała się pogrążona w kryzysie.

Ale te hasła tylko zdeprymowały poznaniaków. Zaraz przyszedł remis w Szczecinie, później porażka ze Śląskiem Wrocław i Lech na lidera znów patrzył z perspektywy podium. Nenad Bjelica przyznał wtedy wprost – zawodnicy byli przesadnymi optymistami, za bardzo uwierzyli w siebie. Z jednej strony Lech poczuł się zbyt pewnie, a z drugiej został przytłoczony oczekiwaniami. Ta mieszanka spowodowała, że Kolejorz na długie miesiące sam zepchnął się do roli goniącego. Do roli, którą – wydaje się – lubi zdecydowanie bardziej niż zakładanie żółtej koszulki lidera.

Takie wnioski przychodzą nam do głowy po spotkaniu z Koroną Kielce. Lech po rundzie zasadniczej znów znalazł się na pierwszym miejscu i znów nie uniósł ciężaru prowadzenia w tabeli. Kielczanie solidnie się bronili, niczego nie chcemy im ujmować, ale trzeba to napisać wprost – to lechici nie udźwignęli wagi tego starcia. Byli ślamazarni, zawiedli liderzy, brakowało im pomysłu na sforsowanie muru gości. Lech przegrał i pewnie po 31. kolejce liderem już nie będzie.

Przypominają nam się słowa Emira Dilavera z naszego ostatniego wywiadu:

„(…) Jeśli jesteś młodym piłkarzem – OK. Może jeszcze się stresujesz, masz czas. Ale gdy masz 25 lat i wciąż nie potrafisz zrozumieć, gdzie się znalazłeś…

Są piłkarze w Lechu, którzy nie rozumieją?

Było do tej pory kilka meczów, w których cała drużyna albo poszczególni piłkarze nie rozumieli. (…)”

Zespół Bjelicy znów nie poradził sobie z piętnem lidera. Pierwsze miejsce jest dla poznaniaków jak gorący ziemniak, którego chcą czym prędzej przerzucić w ręce Jagiellonii czy Legii. Czy porównanie do sezonu 2014/15 będzie w tym przypadku słuszne? Czy warto szukać w nim analogii – że skoro wtedy pościg się udał, to teraz trzeba stosować taką samą taktykę? Raczej nie. Wtedy Lech właściwie przez cały rok gonił za legionistami, wywierał na nią presję, by dopiero na finiszu rozgrywek bocznym torem ją obiec i wskoczyć na pierwsze miejsce. Teraz sprawa ma się inaczej i dlatego ta odporność psychiczna będzie kluczowa nie tylko dla poznaniaków, ale dla całej trójki biegnącej truchtającej w kierunku mistrzostwa. Nie można chować się za plecami innych, by w ostatniej kolejce wyskoczyć zza rogu i zgarnąć trofeum sprzed nosa rywali. Lech, jeśli marzy o tytule najlepszej drużyny w kraju, musi nauczyć się bycia liderem. Dwie próby już spalił. Jak w „1 z 10” – kolejna zła odpowiedź będzie już oznaczać odpadnięcie z gry.

Opublikowane 14.04.2018 09:18 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 45
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zacofany Stefan
Zacofany Stefan

Nawet sędziowie nie dali radu utrzymać lideru w poznaniu

Gmoch
Gmoch

Mówiłem, że faworyci nie chcą mistrzostwa i majster przypadnie Legii borykającej się z chronicznie słabą w tym sezonie formą:)

T.Lee.
T.Lee.

Majster to na budowie. W Polsce Polskie drużyny walczą o Mistrza, ale fakt z zachodniego wschodu taki twór z poznania może walczyć o majstra.

areq
areq

.

areq
areq

Fakt.Wy rozumiecie słowo чемпион lub 冠軍 jak przystało na miasto zachodnioazjatyckie

Olala
Olala

Tommy // Gówno wiesz, nie znasz naleciałości języka ojczystego i jego barw. Jest przebogaty, w odróżnieniu od Twojego myślenia.

areq
areq

Fakt.Jakubik robił co mógł, karny nieco naciągany ale można było to gwizdnąć.Natomiast było mase drobnych rzeczy w których wszystko gwizdał dla nas. Muszę przyznać,że po takim Marciniaku była to miła odmiana.
Co do samego meczu to było widać…że Lech kompletnie nie biegał.Myśleli,że mogą sobie dopisać 3 punkty przed meczem to i się przeliczyli.
Kompletnie bezbarwny występ Gytkjeara. Jevtić za ten faul powinien wyleć z czerwoną.
Tylko Vujadinovic i Trałka zagrali na dobrym poziomie.
Kostewycz-beznadziejny.
Gumny-niewiele lepiej.
Cała reszta baaaardzo przeciętnie.
Jak dla mnie, (gdybym miał oceniać po tym meczu): To nie jest drużyna na Mistrza….
Jednak wierzę,że po meczu z Legią będę majstra świętował!!

karwasz_w_twarz
karwasz_w_twarz

Tylko Trałka i Vujadinovic? A Dilaver? Kolejny swietny mecz z jednym konkretnym błędem w momencie kiedy miał już prawo oddychać rękawami (jeśli nie nogawkami). Gumny nie był taki zły. Najgorszy moim zdaniem był Bjelica. Jóźwiak robiący najwięcej wiatru zdjęty po pierwszej połowie, a BEZNADZIEJNY wczoraj Jevtic trzymany do końca.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Po prostu Lech nie ma w sobie genu zwycięzcy.
Jeszcze raz przypomnę, główni kandydaci do tytułu robią wszystko aby dramatycznie słaba w tym sezonie Legia zdobyła MP.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79
bastion79

Nic nowego. Miękka faja z Lecha, takie DNA.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

karwasz_w_twarz
karwasz_w_twarz

Jaga i Legia za to to twarde drągi xD

emerjot
emerjot

Będę z Was szydził jak Jagiellonia nie wygra z Górnikiem, a Legia z Zagłębiem, wtedy Lech pozostanie liderem, a cały ten artykulik będzie nic nie warty

Urkides
Urkides

To jest prawda kolego. I chociaż moje sympatie kibicowskie są po przeciwnej stronie, to się z Tobą zgadzam.
Weszło od dawna zaciekle zmaga się z rzeczywistością ponosząc regularnie porażki. Ileż to „analiz” i przewidywań padało błyskawicznie.
Ja mam taką diagnozę tego uporu. Ponieważ żeby opisać rzeczywistość potrzeba wiedzy merytorycznej, mam na myśli wartość poszczególnych piłkarzy, taktykę zespołu i sposób jej realizacji, a żeby pospekulować wystarczy chwila głębszego dłubania w nosie i zawsze się z niego coś wydłubie. I Można czuć się kompetentnym chociaż na krótką chwilę pisania „analizy”.
A potem potrzebna jest krótka pamięć, żeby zapomnieć o porażce i nie zachwiane poczucie swojej nieomylności, żeby pisac kolejne „analizy”.
A życie ma to w dupie i idzie swoim torem.
Jest zadziwiająco mało ludzi którzy potrafią powiedzieć coś sensownego o piłce. W innych dziedzinach zresztą też. Albo ich nie ma, albo nie ma na nich popytu, bo publika też nie lubi myśleć a woli się podniecać gównoburzami z okresem przydatności do spożycia, kilka dni.

v. Lynden
v. Lynden

Dziwię się, że po wczorajszym blamażu Lecha, na weszlo.com nie napisano artykułu odnoszącego się bezpośrednio do stylu znoszenia porażek i mechanizmów obronnych stosowanych przez Nenada Bjelicę. Kto wie przecież czy z Nenadem Bjelicą nie jest tak jak twierdził po meczu z Legią Romeo Jozak – mam na myśli tutaj słowa o płaczu i o tym, że „dobrze, że nie zatrudniliśmy go w Dinamie Zagrzeb”.

Nenad Bjelica zdążył wczoraj wyśmiać słowa Lettieriego o „perfekcyjnej taktyce Korony”, bo gdyby Lech wykorzystał 20% z 8 stuprocentowych sytuacji to „taktyka Korony byłaby śmiechem”. W dodatku, jeżeli weźmiemy pod uwagę oburzenie Nenada Bjelicy w pomeczowej Lidze Plus Ekstra na niesprawiedliwą jego zdaniem ocenę meczu przedstawioną przez dziennikarzy, to można odnieść wrażenie, że prezentując taką postawę wobec przegranych swojego zespołu, trener Lecha zgłasza akces do wygrania w kategorii „największy megaloman i narcyz” ekstraklasy sezonu 2017/2018.

Nenad Bjelica pomimo takich doświadczeń jak mecze z Utrechtem czy z Koroną nie zdążył nauczyć się jeszcze pokory wynikającej z faktu, że na samym końcu w futbolu liczy się nie bycie efektownym, a efektywnym.

Myślę, że taki na wskroś merytoryczny artykuł zawierający tezy stanowiące odzwierciedlenie „społecznego ducha myślenia o Nenadzie Bjelicy”, jakie luźno opisałem powyżej, z powodzeniem mógłby znaleźć się na głównej stronie serwisu weszlo.com.

Urkides
Urkides

v.Lynden
„odzwierciedlenie „społecznego ducha myślenia o Nenadzie Bjelicy”
Taka teza zakłada że istnieje jakieś myślenie w oparciu o wiedzę wynikającą z doświadczeń i zrozumienie nieprzewidywalności piłki.
Zamiast tego istnieje emocjonalny chaos w który ocena wynika z chwilowego stanu emocji. Jakość argumentów jest adekwatna do udziału rozumu w tych analizach.
Opinie mogą zmieniać się diametralnie w sprawie tych samych ludzi. O ile jeszcze można zrozumieć te emocjonalne wahania u forumowych komentatorów, to już są one dyskredytujące zawodowych „analityków” prasowych.
Przecież człowiek który zajmuje się jakąś dziedziną powinien mieć szerszą perspektywę pozwalającą lepiej ocenić bieżące wydarzenia umieszczając je w szerszym kontekście. Tymczasem wygląda na to że całe te media mają instynkt padlinożercy i krążą czekając na chwilę słabości swoich ofiar żeby go rozszarpać albo chociaż pokąsać. To nie jest atmosfera w której można da się racjonalnie działać. Przecież ta atmosfera wiecznej nagonki powoduje że podejmowane są często nieracjonalne decyzje w efekcie szkodliwe dla klubów.
Czasami się zastanawiam jaki miałbym stosunek do tego gdybym był trenerem i myślę że lekceważący przykryty warstwą cynicznej dyplomacji.
Ale bez pozytywnych emocji nie sposób działać i pal licho jeśli ta głupota atakuje z zewnątrz, ale jeśli pod wpływem tych nagonek w samym klubie zaczynają się kwasy wynikające z chwilowych emocji, to sytuacja staje się nieznośna. Trzeba być twardzielem.
Jozaka zwalniają od kiedy przyszedł a on świetnie trzyma front w wywiadach i na konferencjach.
Nie wiem czy jest dobrym a może wybitnym trenerem seniorów, ale ma osobowość i determinację.
Dana Petresku też w Polsce zajechali, bo „się nie znał” i „nie miał doświadczenia”.
Mam wrażenie że ludzie nie mają pamięci a znana maksyma twierdzi że „jeśli nie znasz przeszłości, nie zrozumiesz teraźniejszości”
Czyli inaczej ujmując jest się pozbawionym możliwości wyciągania wniosków i reagujesz tylko na bodźce jak stworzenia niższego szczebla. Ja mam większe oczekiwania od ludzi którzy jednak są wyposażeni w pamięć i możliwość myślenia. Żeby tylko chcieli korzystać

v. Lynden
v. Lynden

Właściwie mój poprzedni post miał w ironiczny sposób pokazać, jak można stworzyć abstrakt tekstu napisanego pod „tezę”, który ma na celu wyśmiać jego głównego bohatera. Dzisiaj obiektem takich quasi-merytorycznych analiz mógł być Bjelica, jutro może to być Jozak (o ile Legia nie wygra z Zagłębiem).

Ten „społeczny duch myślenia o Nenadzie Bjelicy” ma oznaczać nic więcej niż zespół stereotypów, mitów czy faktów społecznych na temat trenera Lecha Poznań. Zazwyczaj odnoszą się one wprost do cech charakteru, które można przedstawić w mediach jako przywarę i które mogą z powodzeniem schlebiać gustom szeroko rozumianego środowiska kibicowskiego. Nadmieniam, że bardziej kibolom, niż kibicom o rodowodzie inteligenckim.

Vox populi, vox Dei. Najważniejsze, że zgadzają się wyświetlenia, taki Czado czy Stec mogą liczyć co najwyżej na ich ułamek (nędzny).

Całe szczęście, że Leszek Milewski podpisuje artykuły własnym imieniem i nazwiskiem.

Urkides
Urkides

I jeszcze jedna sprawa mi uleciała. Temat megalomanii.
Tutaj też panuje kompletny chaos, bo z jednej strony oczekuje się od trenerów i piłkarzy buńczucznych wypowiedzi o swoje mocy a z drugiej oczekuje postaw pokornych i przepraszających po porażkach.
Ja nie widzę możliwości żeby te dwie skrajne postawy mogły się mieścić w jednym człowieku. Jeśli je prezentuje, to znaczy że cynicznym oportunistą a jego pewność siebie i pokora są tylko udawaniem bez żadnej wartości.
Ale ludzie się tego domagają.

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

W piłce chodzi o strzelanie bramek a nie wypowiedzi. Nikt od piłkarzy czy trenerów nie oczekuję bajerowania jak na randce w ciemno bo potem to boisko weryfikuje. Bajeruje to się w polityce, w piłce spojrzy się w tabele i już wiadomo. Jak dla mnie Bjelica nie potrafi normalnie ocenić sytuacji tylko nakazuje na innych nie wiedzieć czemu, jak wczoraj na Lettierego. Ten powiedział że Korona taktyczne zagrała perfekcyjnie i miał rację, bo Lech te sytuacje co miał to po tragicznych farfoclach Diawa czy innych, na to wpływu trener nie ma. A trener Lecha nawet tego nie rozumie. Gdyby to był kibic to OK ale trener powinien widzieć co działo się na boisku. Zaraz w drugim zdaniu nawet nie wiedząc o tym że potwierdza słowa Lettierego powiedział że żaden piłkarz Lecha nie stworzył indywidualna akcja sytuacji, no bo taktyka przeciwnika nie pozwalała.

wkolski
wkolski

Chyba nie zrozumiałeś przekazu. Lech może być nawet liderem do końca sezonu co nie zmienia faktu, że po raz kolejny grając mecz z pozycji lidera gra bardzo słabo. Tego nawet strata punktów Legii i Jagiellonii nie zmieni, więc czemu miałbyś szydzić z tego artykułu?

Hawrań
Hawrań

Nasza liga w tym sezonie to niesamowite dno , nieprzypadkowo żaden z polskich klubów nie przebił się przez kwalifikacje do europejskich pucharów gdzie juz normą jest obecność takich „poteg” jak Azerbejdżan , Kazachstan , Cypr, Czechy czy Albania . Jedyna korzysć jest taka ze liga jest wyrównana , ciekawa każdy z każdym może wygrać jak nigdy ,tylko ze to się wzięło z tego ze Legia , Lech czy Lechia obnizyly loty dostosowując się do reszty a nie na odwrót. Współczuję przyszłemu mistrzowi Polski prawdopodobnie skończy się spektakularna kompromitacja w 2 rundzie kwalifikacyjnej do LM a najpowazniejszy kandydat na mistrza Polski czyli Legia może odetchnąć ze w grupie mistrzowskiej nie ma Termaliki bo pewnie juz tradycyjnie polegliby w jaskini lwa Niecieczy brzmi groteskowo ale to właśnie słowo najlepiej oddaje nasza ekstraklase w tym sezonie .

Fuska
Fuska

Fakt, INNE polskie kluby w pucharach to cienizna, natomiast Legii przytrafiło się odstępstwo od normy. Każdy ma swój słabszy moment vide Dortmund, Krasnodar czy Spartak (dwa remisy z Mariborem !!!). Dla uświadomienia co poniektórych: tak, nie tylko Legia powiedzmy sobie skompromitowała się w tym sezonie w pucharach. Dotyczy to także wielu bogatszych klubów, więc wrzucanie Legii do jednego wora pt. „Gówniany pucharowy sezon polskich klubów” jest próbą umniejszania jej zasług. Przecież taka Jagiellonia nigdy nie grała nawet w III rundzie eliminacji LE. A Lech tylko grał na poziomie fazy grupowej LE dwukrotnie:10/11 i bodajże 15/16 albo 14/15. Także nie dramatyzujcie w kontekście słabego mistrza. Jeśli Legia go zdobędzie to latem będzie wyglądać normalnie jak na siebie. Przynajmniej jak na siebie. W innym przypadku obawy są uzasadnione. Jasne, ktoś może mieć w dupie puchary, bo liczy się tylko MP, ale później nie skamlajcie nad chujowym poziomem ligi. Pozdro

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KrzychuWu
KrzychuWu

Walka o mistrza to jakaś żenada. Nie ma żadnego silnego zespołu i znów przyjdą puchary i jak zwykle zweryfikują faktyczny stan rzeczy.

podszyszkownik
podszyszkownik

Aż się przypomina taki wywiad-to jest dramat,jak my nie potrafimy wygrać na swoim boisku,z drużyną skleconą z gości z Uzbekistanu(…) Kibice są wkurwieni,trener jest wkurwiony,a święta mamy zjebane…To tak w przybliżeniu.I tylko świąt zabrakło.A na zakończenie-I brawo dla Korony…

n0_thx
n0_thx

I jeszcze można dodać: „Sami sobie strzeliliśmy bramke, obiega nas jakiś Kapidzić z trzeciej ligi norweskiej i co ja mam więcej powiedzieć”

Skandaloza
Skandaloza

spokojnie to tylko bukmacherka
kurs był 1 x 2 1,30 5,00 12,00 !!!!!!
przestancie sie rozwodzic nad chuj wie czym
ten mecz został po prostu puszczony
jak nie taki ,to ktory ?? ten sie nadawał idealnie 🙂
tak wiec zluzujcie majty frajerzy !!

n0_thx
n0_thx

Faktycznie to wygląda na jedyne wytłumaczenie

Skandaloza
Skandaloza

zwroc jeszcze uwage na fakt ze w mediach cały tydzien przed meczem trabiono ze Lech jest gotowy na Mistrza pisano o twierdzy Poznan Bielica wypowiadał sie ze Lech jest faworytem i ze zdobedzie Mistrza jak nie on gadał 🙂
do tego Korona zeby wzmocnic ten przekaz pusciła info ze jedzie rezerowym składem do Poznania a Letteri wrecz powiedział ze jada po zwyciestwo. Kompletny bezsens przeciez 🙂
i jeszcze karnego strzela Jevtic znajacy klimaty bukmacherkie z Bałkanow
kurs na zwyciestwo Korony był 1 do 12 !!!!!!!!!!!!!!!
majstersztyk bukmacherski i tyle 🙂

n0_thx
n0_thx

Takiego kursu w ekstraklasie nie było chyba od lat. Właściwie to po co Korona wypuszczałaby tę informację o wolnym dla kilku zawodników? Przecież wszyscy mogli się o tym dowiedzieć dopiero w dniu meczu. Twoje tłumaczenie wygląda sensownie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

n0_thx
n0_thx

„Dwie próby już spalił. Jak w „1 z 10” – kolejna zła odpowiedź będzie już oznaczać odpadnięcie z gry.” Niekoniecznie. Wyścig po mistrzostwo w tym roku faktycznie wygląda jak przerzucanie gorącego ziemniaka. Legia, Jagiellonia i Lech grają tak jakby zależało im na tym, żeby tego mistrzostwa nie zdobyć. Lech może jeszcze przegrać ze dwa razy, a na koniec sezonu całkiem niechcący wygrają dwa mecze pod rząd i spojrzą jeden na drugiego „o kurwa, wygraliśmy, ja pierdole co teraz?”
Troche zresztą nie ma się co im dziwić. Po co te mistrzostwo zdobywać? Później przyjedzie mistrz Armenii albo Mołdawii i spuści wpierdol. Cała Polska będzie się śmiała i po co to komu? Nie piję tu do samego Lecha ale również do Legii i Jagielloni

Olala
Olala

Siedziałem wczoraj ze starymi kibicami Legii na piwie, z takimi normalnymi, lat 50., 60.. Chciałem oglądać mecz Lecha na projektorze. Powiedzieli mi żebym zamknął ryja, upił się z nimi i zaprosili mnie na rano na powtórkę, na śniadanie do pubu. Jeden puścił tekst: „nie będziemy po próżnicy wkurwiać wątroby, samo się wyjaśni. Legia ma wygrywać swoje, a inni i tak się rozpierdolą od ciśnienia..”. Co za prorocy. Aż mi głupio że w tanim zakładzie u buka przemnożyłem przez Leszka. Na Ursynowie święto, stawia Poznań 🙂

Olala
Olala

Jestem słoikiem z pierwszej generacji, przyleciałem do Wawy 20 lat temu. Zostałem. Na nadgarstku i w sercu noszę barwy mojego Widzewa, mam go w sercu. Warszawscy kumple się wyśmiewają, ale szanują. Dostosowałem się, syn ma 4 lata, urodził się w Warszawie, jest stąd nie wmawiam mu Widzewa, że musi być kibicem RTS, zaczyna oglądać piłkę, na razie na poziomie repry, jesienią idzie do szkółki Legii, ale nie trenować piłkę, tylko judo. I powiem Wam jedno, jak jeżdżę do mojej rodzinnej Łodzi, i jak się upijam w warszawskich pubach, to NIKT nie ma takiego ciśnienia, jak ludzie z Poznania. Nikt nie sra pod siebie w razie porażki przeciwnika tak jak oni. Coś w diecie musi być. Może by tutaj zrobić dla nich specjalną zakładkę? Jak Inne Sporty? Np. KKS? Daliby już spokój bo ich ciśnie. Można normalnie rozmawiać, ale z nimi jest kłopot. Wszyscy przeciwko nim… nawet oni sami.

Murphy
Murphy

Fatalnie wykonany karny i do tego nieskuteczność z akcji. Tak nie można wygrać spotkania. Nawet z drużyną osłabioną brakami kadrowymi.

matej2001
matej2001

Szok i niedowierzanie. Po raz kolejny w ostatnich latach Lech okazał się być pizdowaty

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

Ciekawe czy w tym sezonie jakaś drużyna powtórzy wyczyn Śląska i zdobędzie w sezonie więcej punktów od Legii…

podszyszkownik
podszyszkownik

komentarz usunięty

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hawrań
Hawrań

Wcale się nie zdziwie jak do walki o majstra włączy się Wisła Płock strata punktowa nie jest duża a są w gazie wygrywali w Białymstoku 3-1 i w Warszawie 2-0 i przy takiej niemocy czołowej 3ki owy scenariusz nie jest bez szans .

AndrzejeK
AndrzejeK

Mysle, ze Legia i Jaga dzis tez przegraja, wiec goracy kartofel zostanie w Poznaniu.

Weszło Extra
03.06.2020

„Tylko kibice rywali go nie lubili”. Koledzy wspominają Piotra Rockiego

Odszedł zdecydowanie za wcześnie. Szok. Nie dało się go nie lubić. Wyjątkowa postać. Lider w szatni i na boisku. Pytając kolejne osoby, które na różnych etapach kariery spotykały Piotra Rockiego, wyłania nam się obraz człowieka, za którym naprawdę wielu zapłacze. Zmarł nie tylko jeden z najbardziej charakterystycznych ligowców pierwszej dekady XXI wieku. Polska piłka traci […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Pogoń Szczecin – klub przeklęty

Pogoń Szczecin to dla nas klub-zagadka. W teorii wszystko wygląda w nim tak, jak należy – jest prezes, który rozsądnie układa klocki, jest trener z uznaną marką, który ma w klubie mocną pozycję, jest dobry pion sportowy, który potrafi wyszukać solidnego piłkarza i może pochwalić się wysoką skutecznością. Jest miasto, które żyje piłką, jest dobra […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Warta Poznań – cztery lata temu III liga, dziś apetyt na Ekstraklasę

Warta Poznań rozpoczyna dziś ostatni etap walki o powrót do Ekstraklasy. Niemal dokładnie cztery lata temu warciarze szykowali się do walki o to, by zagrać w barażach o awans do II ligi. Dziś mają już pewną licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozostaje tylko tę promocję do Ekstraklasy wywalczyć. „Zieloni” po cichu przedłużyli kontrakty […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Czy Unia Tarnów poczeka na baraż z Cracovią II do czasu, aż Cracovia I skończy sezon?

Unia Tarnów zajęła pierwsze miejsce w swojej grupie IV ligi i chciałaby zagrać baraż o wejście piętro wyżej ze zwycięzcą drugiej grupy, Cracovią II. Niestety na razie nie wiemy, kiedy do tego dojdzie. Dlaczego? Zdaniem Unii, Cracovia II nie chce grać bez posiłków powołanych… z pierwszego zespołu. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że koronawirus spowodował duży […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Izolacja? Kto by się tym przejmował. Racowisko kibiców na treningu Resovii

Dwutygodniowa izolacja. Ograniczone wejścia dla przedstawicieli mediów, początkowo brak kibiców na stadionie. Pełne bezpieczeństwo, dostosowanie obiektów do wyjątkowych okoliczności, podział na strefy. Słowem – wszystko przygotowane na tip top. Wszystko to po to, żeby bezpiecznie wrócić do gry. Tak miało to wyglądać nie tylko w Ekstraklasie i I lidze, ale też II lidze, w której […]
03.06.2020
Blogi i felietony
03.06.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Leczenie nałogów to długa, trudna, żmudna praca, podczas której powodzenie każdego kolejnego kroku zależy nie tylko od uzależnionego, ale też od całego jego otoczenia. Zwłaszcza otoczenia najbliższego – rodziny, przyjaciół, pracodawców, grupy społecznej, w której człowiek walczący ze swoimi słabościami się porusza. Nie trzeba być magistrem psychologii, by domyślić się, że po wyjściu z kliniki […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Regres motoryczny Wisły, mądrość Legii i efekt Bartoszka

W trakcie tej przerwy spowodowanej pandemią zastanawialiśmy się – jak to całe zamieszanie z brakiem treningów wpłynie na zespoły PKO Bank Polski Ekstraklasy? Czy będziemy oglądać poprawę pod względem fizycznym – bo przecież był odpoczynek oraz czas na złapanie świeżości? Czy może jednak zawodnicy będą snuli się jak muchy w smole i zaobserwujemy wyraźny spadek […]
03.06.2020
Weszło Extra
03.06.2020

Dyrektor sportowy – to nie brzmi dumnie. A powinno!

Mnóstwo jest powodów, dla których polska piłka klubowa nie tyle znajduje się w tak zwanej ciemnej dupie, co urządziła się w tym miejscu już tak dawno temu, że właśnie jest na etapie wymiany mebli w sypialni, bo stare się znudziły. Jeśli ktoś mówi wam, że zna jedną przyczynę – po prostu kłamie. Ale jeśli ktoś […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Roznosiłem wirusa, i co mi zrobicie? Gasperini pomylił odwagę z odważnikiem

Znacie pewnie ten cytat z „Młodych Wilków” – nigdy do niczego się nie przyznawaj. Złapią cię pijanego w samochodzie, mów, że nie piłeś. Złapią cię za rękę na kradzieży, mów, że to nie twoja ręką. Cóż, nie będziemy tego podejścia bronić, ale niezmiernie dziwi nas fakt, że niektórzy po zrobieniu czegoś absurdalnie głupiego, ale to […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Rafał Górak: „Chcieliśmy grać. Czulibyśmy niesmak z awansu przy zielonym stoliku”

O ile powrót Ekstraklasy cały czas wydawał się dość prawdopodobny, o tyle wznowienie rywalizacji w I czy – zwłaszcza – II lidze wcale nie było takie oczywiste. Wychodzi jednak na to, że do grania wracają wszystkie trzy szczeble centralne w Polsce. Dziś drugoligowcy ponownie inaugurują rundę wiosenną. Z powrotu na boisko raduje się trener GKS-u […]
03.06.2020
Bukmacherka
03.06.2020

Eintracht przełamie defensywę Werderu? Sprawdź typy na Bundesligę w BETFAN!

Środowy rodzynek z Bundesligi na pewno ucieszy fanów niemieckiego futbolu. W końcu musieli oni czekać aż dwa dni na kolejną porcję wrażeń zza zachodniej granicy… Mecz Werderu z Eintrachtem to ciekawa propozycja, zwłaszcza z uwagi na to, że pojedynki tych drużyn zwykle dostarczały sporych emocji. Czego spodziewać się po tym meczu? Sprawdźcie nasze propozycje typów […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Boniek: Obniżyć pensje piłkarzom – i to na stałe. Będą trenować mocniej

– Kluby szybko ustaliły, że w czasie kryzysu piłkarze powinni zarabiać połowę pensji, a ja uważam, że trzeba by obniżyć wynagrodzenia na stałe. Wtedy chcieliby trenować trzy razy mocniej, by wyjechać za granicę i zarobić więcej. W Polsce wielu piłkarzy ma eldorado, zwłaszcza ci z Europy Środkowej i Bałkanów. Ci gracze są ważną częścią niektórych […]
03.06.2020
Weszło
02.06.2020

Najlepsze zostawili na koniec. Michał Żyro skradł show w hicie w Legnicy

Nie oszukujmy się, nie był to mecz, na który czekaliśmy przez całą kwarantannę. Jest wtorek, jest 20.40, deszcz nasuwa z takim impetem, że piłkarze mogą z miejsca wziąć udział w reklamie szamponu albo bollywoodzkim musicalu. A jednak, kiedy już po 15 minutach mieliśmy dwie bramki i jedną awarię systemu nawadniającego, który włączył się bez wyraźnego […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Jastrzębie – Warta, czyli smakowita środowa przystawka

Ofensywna machina trenera Jarosława Skrobacza kontra konsekwentna do bólu Warta Poznań. Tak zapowiada nam się środowa przystawka przed daniem głównym w pierwszej lidze. Choć prawdę mówiąc równie dobrze daniem głównym można nazwać to spotkanie. Dwie drużyny z czołówki powalczą o cenne punkty, a my podpowiadamy, co warto obstawić w eWinner. GKS Jastrzębie – Warta Poznań […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Pierwsza liga odmrożona? Nie widać. Festiwal bryndzy na zapleczu Ekstraklasy

Cholernie czekaliśmy na powrót Ekstraklasy i choć zdawaliśmy sobie sprawę, że z poziomem może być różnie, zresztą – było różnie, to jednak nie możemy być po pierwszej kolejce specjalnie rozczarowani. Piłeczka wróciła, kilka meczów stało znośnie z jakością, no, bywało gorzej i przed pandemią. Dzisiaj natomiast wróciła pierwsza liga, na którą czekali jeszcze więksi zapaleńcy […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Podbeskidzie po restarcie. Czy utrzyma formę strzelecką?

Wieczór z pierwszą ligą? Czemu nie! Zwłaszcza, gdy mamy okazję zobaczyć w akcji dwie drużyny walczące o awans. Podbeskidzie, lider rozgrywek, świetnie rozpoczęło wiosnę. Olimpia Grudziądz? Nieco gorzej. Dlatego restart będzie dla obydwu drużyn ważny. Jedni mogą udowodnić, że dobra forma nie była przypadkiem, drudzy, że stać ich na więcej niż pokazali do tej pory. […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Jak Hansi Flick odmienił Bayern?

Monachium zakochało się w Hansi Flicku. Dwadzieścia pięć meczów, dwadzieścia dwa zwycięstwa, jeden remis, dwie porażki. Żaden trener Bayernu od 1965 roku nie miał tak dobrego startu we wszystkich rozgrywkach. A przecież wcale nie musiało być kolorowo. Przejmował Bayern w trudnym momencie. Dostawał rozgoryczony, zmęczony i niewykorzystujący swojego potencjału zespół po odchodzącym w niesławie Niko […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile będzie rzutów karnych?

Aż pięć rzutów karnych zostało podyktowanych w ostatniej kolejce Ekstraklasy. Niektóre wynikające z błędów technicznych (ręka Zwolińskiego), inne powiedzmy, że z pewnej dozy nieroztropności (latający łokieć Petraska). Skoro jedenastki są na topie, to tym razem w konkursie #AleNumer pytamy was właśnie o to, ile razy piłkarze Ekstraklasy będą w tej kolejce strzelać z wapna. Już […]
02.06.2020