Twierdzo władców piłkarskiej Europy, czy znów zadrżysz przed Polakiem?
Weszło

Twierdzo władców piłkarskiej Europy, czy znów zadrżysz przed Polakiem?

24 kwietnia 2013 roku Robert Lewandowski znalazł się na ustach całej piłkarskiej Europy. Upokorzył wielki Real Madryt, wbił Diego Lopezowi cztery bramki, dał Borussii Dortmund przewagę, której ta nie zmarnowała. Jednoosobowo poprowadził BVB do finału Ligi Mistrzow. 24 kwietnia 2018 roku „Lewy” znów wyjdzie naprzeciw Królewskich w pierwszym meczu półfinałowym Champions League. Tym razem jako piłkarz Bayernu.

Skojarzeń z tamtym, absolutnie magicznym wieczorem, trudno będzie uniknąć. Tak jak wtedy, tak i teraz pierwsze spotkanie półfinałowe odbędzie się przecież na niemieckiej ziemi.

Bayern – Real to też jedno z najczęściej oglądanych w erze Ligi Mistrzów starć. w samym XXI wieku to już dziewiąty raz, gdy w fazie pucharowej los kojarzy niemieckiego i hiszpańskiego giganta. Dwa ostatnie dwumecze wygrywał Real, ale to tylko wzmoże w Bawarczykach chęć udowodnienia, że Królewscy wcale nie odjechali im na dobre.

Dla Bayernu będzie to również pierwszy tak poważny test w tegorocznej fazie pucharowej Champions League. Trudno takim nazwać Besiktas, który został rozgromiony przez Bawarczyków 8:1, mimo wszystko trudno też powiedzieć tak o Sevilli, która goniąc wynik, potrzebując dwóch goli w Monachium, nie oddała choćby jednego celnego strzału. Równie lub bardziej wymagającego przeciwnika w tej Lidze Mistrzów, niż spotkane w grupie PSG, ekipa Roberta Lewandowskiego wciąż nie miała.

Wiadomy jest także dodatkowy smaczek – w końcu jedną z najgorzej strzeżonych tajemnic wszechświata jest ta, że „Lewy” dniem i nocą marzy o transferze właśnie na Santiago Bernabeu. Ma więc dwie niepowtarzalne szanse, by skłonić Florentino Pereza do podbijania w lecie oferty tak długo, aż w końcu Bayern zmięknie i zdecyduje się puścić Polaka do LaLiga.

W drugim spotkaniu zmierzą się zaś dwie rewelacje tegorocznych rozgrywek. Dwa zespoły, które na papierze miały zakończyć udział w Lidze Mistrzów na ćwierćfinałach, a jednak dokonały rzeczy spektakularnych. Liverpool rozjechał 5:1 w dwumeczu mocarny Manchester City, Roma wróciła z zaświatów, odwracając losy rozstrzygniętego już w zgodnej opinii ekspertów dwumeczu z Barceloną. Obie ekipy ograły zdecydowanych faworytów na swoich stadionach 3:0, udowadniając tylko, że jakikolwiek wynik padnie w pierwszym starciu, w rewanżu nie ma rzeczy niemożliwych.

Każdy z zespołów ma w tym momencie prawo czuć, że od piłkarskiej nieśmiertelności, od zapisania się na stałe w historii klubu i europejskiej piłki, jest o krok. Tym bardziej, że przecież wśród półfinalistów brakuje Atletico, brakuje Barcelony, nie ma Juventusu, a więc stałych bywalców tej fazy i zespołów, które doskonale wiedzą, jak wygrywać dwumecze o takim ciśnieniu. Każdy dziś ma równe prawo by wierzyć, że 26 maja w Kijowie zostanie najlepszą klubową drużyną Europy.

A patrząc na niezwykły przebieg półfinałów nie mamy absolutnie żadnego prawa kogokolwiek z tejże wiary odzierać. Dlatego… dawajcie już te półfinały!

***

Pary półfinałowe Ligi Mistrzów 2017/18:

FC Bayern – Real Madryt

Liverpool FC – AS Roma

fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (66)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Lukasz8181

Niby losowanie par półfinałowych było tylko dlaczego AS Roma sprzedawała na swej stronie internetowej bilety na mecz z Liverpoolem jeszcze przed losowaniem o czym Weszło nawet nie wspomniało? :)

derlis

Ej, serio? XD

jimbo

Nawet datę rewanżu trafili.

Lukasz8181

Podałem linki, ale Weszło je skasowało. Tutaj zdjęcie 😉

bilety as roma.jpg
Naczelny Rabin Zanzibaru
Zimamoto FC

33% szans na taki układ półfinałów to rzeczywiście mało, nie można tego było trafić xD

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Podziel przez 2 bo Roma niekoniecznie musiała być gospodarzem meczu rewanżowego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lukasz8181

Raczej to była tylko pomyłka ze strony As Romy co nie zmienia faktu, że się postarali, aby UEFA niepoważnie wyszła wizerunkowo.

Nie trzeba żadnej szczególnej techniki, aby wylosować „z góry właściwą kulkę” – podgrzewane kulki, chropowate, wypustek lub inny znacznik na kulce niewidoczny bez szczegółowego obejrzenia wszystkich kulek, inna waga, inny rodzaj materiału z którego są wykonane mimo takiego samego wyglądu itp. Poza tym pierwszy lepszy iluzjonista wylosuje Tobie jakiego tylko chcesz rywala. Opanowanie prostej sztuczki po poradach iluzjonisty przez pracownika UEFA też bynajmniej nie przekracza umiejętności szarego człowieka.

whooyemooye
Legia

Nie robiłbym z Wałęsy takiego drania, wygrywał tylko jak bardzo potrzebował pieniędzy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

trombel
RTS Rozsądek To Siła

A we wcześniejszych latach wszyscy wiedzieli, że Real wylosuje w półfinale Atletico aby uniknąć spotkania tych drużyn w kolejnym finale. CL to szopka do robienia kasy, ja nie oglądam od finału w Stambule, po czym w fazie pucharowej grały wciąż podobne zestawy drużyn.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

33% szans na wylosowanie Liverpoolu przez Romę. Przez 2, bo jeszcze nie wiadomo kto będzie gospodarzem. Przez 2, bo jeszcze trzeba ustalić kto gra we wtorek, a kto w środę. 8.33%

Nefilim

Też o tym słyszałem, niezłe jaja, ale Perez to teraz przesmarował 😉

adrian92

I co gorsza, dał cynk Romie, a Włosi nie byliby Włochami jakby tego nie spartolili 😉 A tak serio, to nie chce mi się wierzyć że to jakiś spisek, ale szanse na taki „szczęsliwy traf” przeciwnika, dnia, kolejności meczów…. No, zwolennicy teorii spiskowych mają teraz mocny punkt w dyskusjach 😀

Komandor

Gdyby Roma wpadła na Real lub Bayern to rzecz jasna byłby kolejny wysyp wyznajacych teorie spiskowe. Wtedy oczywiście spisek mialby na celu aby w finale zagrali Bayern – Real co oczywiście wzmaga zainteresowanie, nabija kasę itd.

eneene5

LEWY W MADRYCIE! P.S. Teraz będą teorie spiskowe z biletem, który na mecz z Liverpoolem jeszcze przed losowaniem sprzedawała strona Romy:)

FalszywyProfil

a czy to prawda w ogóle, że był taki bilet?

adrian92

Piszą o tym media na całym świecie, w tym te poważniejsze (czyli większość 😉 ) niż Weszło, więc raczej tak…

Naczelny Rabin Zanzibaru
Zimamoto FC

Droga Realu do ewentualnego finału: PSG-Juve-Bayern. A za rok wylosują w 1/8 powiedzmy jakieś Porto, a w necie będzie „ja pierdolę, ustawione dla Realu jak zawsze” xD
Teraz trzeba tylko czekać na pierwszego geniusza, który rzuci tekstem o tym, że sędziowie znów zaciągną Real za uszy do finału, zapominając o tym, jak rok temu Rizzoli i Kassai robili wszystko, żeby Bayern awansował. I guzik wyszło.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Rok temu Kassai robił wszystko żeby Bayern awansował? No nie za bardzo…

jimbo

Za późno wyrzucony Vidal, bramka ze spalonym na 2-1 dająca Bayernowi dogrywkę, w której miały miejsce błędy na korzyść Realu (2 bramki CR po spalonych). Bez pomocy Węgra niemiaszki nie miałyby szans nawet na dogrywkę.

Naczelny Rabin Zanzibaru
Zimamoto FC

+ karny z kapelusza dla Bayernu :-)

jimbo

Tak, ale tego karnego akurat podyktował Rizzoli w pierwszym spotkaniu.

Galfryd

A ty ten mecx widziałeś, czy tylko opis na fanbojowych stronach Realu czytałeś ?Kiedykolwiek miał być wyrzucony Vidal, to na pewno ne po faulu, którego nie było. Za to na pewno powinien być wyrzucony Casemiro.

jimbo

Vidal powinien zostać wyrzucony na początku pierwszej połowy za wjazd wyprostowaną nogą od tyłu w nogi Isco, a najpóźniej na początku drugiej połowy po faulu na Casemiro. Casemiro powinien wylecieć, ale zdecydowanie później niż Vidal.


A teraz do budy, fanboy’u.

Przemeck

A co ma Noriaki do Bayernu? :)

derlis

Jeżeli ty drugą żółtą (i w konsekwencji czerwoną oczywiście) kartkę za faul Martineza na Ronaldo w środku pola, przy niegroźnej wówczas akcji Realu, nazywasz „robieniem wszystkiego żeby Bayern awansował”, to pozdrawiam
Inną kwestią jest głupota gracza Bayernu i faulowanie w kompletnie niegroźnej sytuacji, ale o jakiejkolwiek ustawce mówiłbym gdyby on nie dostał za ten faul drugiego żółtka, no i warto dodać że miało to miejsce przy stanie 1-1; nie twierdzę, że Real dalej grając 11v11 nie zdobyłby drugiego gola, no ale czerwona kartka, i to dla defensywnego pomocnika, mocno ułatwia sprawę
Zarówno w jednym jak i drugim meczu sędziowie podejmowali decyzje i na korzyść, i na niekorzyść jednego i drugiego zespołu

jimbo

Faul taktyczny zapobiegający kontrze 2 na 2, w wykonaniu jednej z najlepiej kontrujących drużyn świata, do której by doszło gdyby nie faul Martineza to jest niegroźna sytuacja?

derlis

Nawet gdyby Ronaldo utrzymał się przy piłce, to doskoczyłby do niego Robben, Benzemą zająłby się Boateng, a swoją pozycję być może zdążyłby zająć także Alaba, i to głownie tutaj upatruję tego, że sytuacja nie była tak groźna, jak ją malują, bo nawet jeśli to kontra, to Ronaldo, zmuszony przez wejście Martineza do zrobienia zwodu, tę kontrę lekko spowalnia
Faul oczywiście na żółtą kartkę, bo taktyczny, z tym nie ma co dyskutować, ale mimo wszystko uważam że tego faulu wcale być nie musiało

jimbo

Fakt, to że faulu być nie musiało i Martinez zachował się głupio oczywiście nie podlega dyskusji.

derlis

Kluczem jest właśnie to, że w Realu w tej kontrze uczestniczyło dwóch piłkarzy, a w Bayernie wracał cały zespół, i to spowolnienie Ronaldo sprawiło, że środek w mig się uzupełnił wracającymi Thiago, Robbenem i będącym nieco wyżej Alabą, którzy bez większych problemów zdążyliby się odpowiednio ustawić najpierw po spowolnieniu CR7 przez Martineza, a chwilkę później po spowolnieniu go przez Robbena
Samej słuszności próby zatrzymania rywala o której mówisz (przy późniejszej kontrze 2v2 w przypadku gdyby tego nie uczynił) ja się nie sprzeciwiam, tylko, że to się właśnie niekoniecznie musiało odbyć w sposób nieprzepisowy

WieslawWojnar

Ty, fIoot, a co sędziego obchodzi, że Real to najlepiej kontrująca drużyna? Jeśli dał mu kartkę, bo stwierdził „no, Real na pewno załadowałby gola, a niedobry Martinez śmiał sfaulować Ładnego – wyrzucam go”, to można się naprawdę zastanawiać nad ustawką, skoro sędzia w ten sposób interpretuje sytuację.
Ps. Widzę, że nauczyłeś się pisać nazwiska z wielkich liter. Szacun, będą z Ciebie ludzie.

jimbo

Zbastuj kretynie, nie jestem żaden floot.

WieslawWojnar

Dlaczego tak niekulturalnie?

bizkit29

Droga trudna. Psg Juve Bayern a w finale miała czekać Barcelona (blee) droga godna mistrza, ale coś poszło nie tak… Nie gadajcie. Finał Real Bayern byłby ciekawszy. Jeden mecz, wymiana ciosów, a tak będzie murowanie Liverpoolu lub Romy. Ostrzylem sobie zeby na dwumecz hiszpańsko-angielski.

KanielOutis1

Z tym murowaniem Liverpoolu to się nie rozpędzaj.

Czarny Lulek

Po tym co mieliśmy w 1/4, to raczej żadnego rozstrzygnięcia nie można być pewnym. Pewnym natomiast można być tego, że zważając na drogę do tych półfinałów to Bayern wygląda najsłabiej.

trombel
RTS Rozsądek To Siła

Ich słabość wynika też z faktu, że w przeciwieństwie do innych półfinalistów nie mają silnych drużyn do mierzenia się na własnym podwórku na przestrzeni sezonu (vide rozbity RB Lipsk przez OM). Jak przyjdzie co do czego, to z wymagającym rywalem wyjdą ich braki – jedyna nadzieja w nestorze-trenerze

derlis

Ta? A wytłumaczysz mi jedną rzecz?
Bayern i PSG nie mogą wygrać LM „bo brakuje im konkurencji w lidze”
Angielskie zespoły nie mogą wygrać LM „bo mają konkurencję w lidze”
Wszyscy którzy wyznajecie teorie braku/nadmiaru konkurencji, sami sobie zaprzeczacie

trombel
RTS Rozsądek To Siła

Wg mnie angielskie zespoły nie radzą sobie w LM przez politykę kadrową i przepłacanie piłkarzy. Co z tego, że mają silnych zawodników tu i tam, jeśli nie są silni zespołowo i taktycznie? Najlepszy tego obraz był gdy Anglicy nie wychodzili z grupy a ich dobrego imienia w fazie pucharowej broniło Leicester, które było w dole tabeli Premiere Leaugue. A Bayern zlał Arsenal 10:2 w dwumeczu… możnaby tak dalej…
A jeśli chodzi o Bayern, nie jest to przypadek, że od kiedy z Borussi zeszło powietrze, to Bayernowi gorzej wiedzie się na podwórku europejskim. Posiadanie silnej konkurencji daje naturalny pęd do przodu i wzmacnia. Jak w zeszłym roku Real dominował w dwumeczu z Bayernem, to ci nie wiedzieli jak wyjść spod presji, bo w Bundeslidze nie mają takiej potrzeby.

derlis

Jak mają nie wiedzieć, jak rokrocznie mierzą się z najlepszymi w Lidze Mistrzów? Zresztą nawet jeśli już, to niewiedza o zamiarach rywala to element taktyki, a nie jakichś potrzeb
A co Bayern osiągnął w czasach, gdy niemal co sezon ligę wygrywał ktoś inny, czyli lata 2009 i niżej? Od triumfu w 2001 roku zupełnie nic
Siła ligi i tamtejsza konkurencja nie mają nic do rzeczy w kontekście europejskich pucharów, bo Barcelona, Real i Atletico też poza sobą nie mają równej sobie konkurencji, a jakoś im nie przeszkadza naprzemiennie brylować w Europie
Czemu? Odpowiedź jest bardzo prosta: są zbyt silni dla reszty, zarówno u siebie jak i poza „podwórkiem”

Wacław Grzdyl

rozbity RB Lipsk?
do ostatniej sekundy mogli strzelić na 4:3 i byłaby stypa w Marsylii :)
Przez połowę ogólnego czasu gry to Lipsk był w półfinale w różnych fazach tego meczu

Serge Yebaka
Toronto Raptors

Kto jak nie Heynckes. Do boju.

JuvePerSempre

To bedzie pierwszy raz kiedy caly sercem bede kibicowal Bayernowi. W drugim meczu kciuki sciskam za Roma, w koncu wloski klub, chociaz bym sie zalamal jakby wygrali CL:)

Baton

Dobrze, że tym razem Bayern ma dobrego taktyka na ławce trenerskiej i jest szansa na przeskoczenie zespołu z Hiszpanii(oczywiście, Real jest faworytem), mimo że Bayern kadrowo(a bardziej pod względem formy indywidualnej poszczególnych zawodników) jest najsłabszy od lat. W drugiej parze to nie wiem… Roma to jednak zespół włoski(czyli bdb obrona) i vs fantazja Liverpoolu, to może się zakończyć porażką tych drugich. Zobaczymy.

LOBO

Patrząc na skład z meczu z Sevillą Heynckes ma ciekawe podejście do piłki, martwi mnie jedynie to, że skrzydła wyglądały w ostatnim meczu tak sobie. Lewą stroną nie grali praktycznie nic, a pozostałe ataki to głównie prawa strona, nawet nie grali za dużo środkiem.

Mertens

Sorry winnetou, ale Lewy był słabiutki z Sevillą, dlaczego miałby zadecydować o wyniku dwumeczu z potężnym Realem? Gdzie tu logika? Kolejny wielki mecz dla Bayernu w LM i jak zawsze Lewy zniknie z radarów na cały mecz. Czasy Kloppa w BVB się skończyły.

Mertens

Aha, no chyba, że karnego trzeba będzie strzelić.

Gmoch
Boruta Boruszkowice

Jakby to cały czas nie kosili, te pewnie zagrałby lepiej. Sędzia był trochę zbyt łagodny dla Sevilli pozwalając na ostrą grę.

derlis

No nie rozpędzałbym się z takimi teoriami, bo odkąd gra w Bayernie, to jeśli chodzi o wielkie mecze w LM to ja bym powiedział że kompletnie zgasł tylko w dwumeczu przeciwko Barcelonie w 2015
Przeciwko Juventusowi w 2016 zdobył gola który zainicjował pogoń za wynikiem (kwestia tego że Juventus powinien zamknąć ten dwumecz trzecim golem Moraty, który został nieuznany, nie ma nic wspólnego z poczynaniami „Lewego”), a w dwumeczu przeciwko Atletico z tego samego sezonu zdobył gola na 2-1 na Allianz, który znacznie przybliżył ich do niedoszłego awansu
W 2017 roku nie zagrał w pierwszym meczu przeciwko Bayernowi, ale już w drugim plan minimum wykonał, bo rzut karny jednak wykorzystał, no i sam fakt że jest na boisku było w grze Bayernu widać

LOBO

Wydaje mi się, że obecny Bayern jest słabszy niż tamta Borussia. Jeżeli trzeba było zagrać wielki mecz to sufit BVB był wyżej niż Monachijski.

derlis

A to może i prawda, ale na innych rywali jest też inna mobilizacja, nie wspominając o stawce którą jest finał, i nawet jeśli Bayern odpadnie, to raczej wątpię że klęską typu 5-1 Manchesteru City czy 7-0 Barcelony

LOBO

Ja nic przed tym meczem nie zakładam, myślę, że jest szansa na wyrównany mecz jak i na dominację któregoś z klubów.
To prawda, że mobilizacja jest inna w zależności od stawki oraz przeciwnika, ale Bayern moim zdaniem przegapił moment na ewolucję i jak w tym sezonie nie wygrają LM to spodziewam się rewolucji, a za taką należy uznać wymiana skrzydłowych i dokupienie jeszcze środkowego pomocnika.

derlis

Bayern nie ma przede wszystkim prawej obrony, bo sorry, ale Kimmich to koło Lahma nawet nie stał, nawet mimo tego że obecnie może grać na tej pozycji całkiem dobrze, a Rafinha to też zwyczajnie nie ten kaliber
Jeśli chodzi o pomoc, to tym jednym środkowym pomocnikiem będzie James, którego na pewno zdecydują się wykupić, bo 37 baniek za takiego gościa to promocja
Tolisso, Thiago, Rudy, James, Javi Martinez, Vidal – pomocnik to jedna z ostatnich rzeczy której potrzebują, skupiłbym się bardziej na obronie, czyli wspomniana prawa strona, ale także i środek, bo poza trójką Hummels-Boateng-Sule nikogo nie ma (no od biedy Martinez zagra), a tutaj też skorzystałbym z gotowej już opcji, czyli powrotu Benatii z wypożyczenia
Skrzydła? Też jedno mają w Juventusie, a drugie to Coman, według mnie spokojnie gotów na wejście do pierwszej jedenastki, no i warto pamiętać, że zostało już oficjalnie potwierdzone, że po sezonie z wypożyczenia wraca Serge Gnabry
Tragedii nie ma, są cztery gotowe transfery doskonale uzupełniające kadrę, z czego tylko za jeden trzeba będzie zapłacić, i to grosze

Mertens

Bramkę z rzadka strzeli, albo karniaka, albo z bliska. Ale nie ciągnie drużyny. W żadnym wielkim meczu w Bayernie, czy w finale LM z BVB. Rozumiem stronniczość, ale trochę obiektywizmu by nie zaszkodziło Lewy znika w tych meczach. Z przeciętną Sevillą też, co z tego, że go faulowali? On jest typem napastnika który właśnie powinien brać to na klatę.

derlis

No świetny argument, że strzeli z bliska
Przecież od tego jest napastnik, żeby wykończyć składną akcję zespołu
Pierwszy raz widzę żeby ktoś krytykował Lewandowskiego za to że strzela z bliska XDD
Rozumiem, że ma strzelać bramki jak Messi po minięciu 10 rywali, albo jak niegdyś Ronaldo bomby z 30m?
Ciągnięcie zespołu? A ktoś mu w Bayernie przypisał tę rolę ciągnięcia zespołu? On ma tam taki status jak Messi czy Ronaldo? Pierwsze słyszę
Bayern to drużyna, a nie indywidualności, tam nikt nikogo nie ciągnie, wszyscy pracują na sukces w tym samym stopniu
No pewnie, co z tego że cię przeciwnicy swoimi wejściami wyprowadzają z równowagi w czasie biegu
Z jakiej racji ma brać to na klatę? Po to jest przepis zwany faulem w piłce nożnej, żeby takich zachowań było jak najmniej, no chyba że dla ciebie nie ma takiego przepisu jak faul, wstawaj i graj XD
Skoro ty mi doradzasz obiektywizm, to ja tobie doradzę żebyś nie porównywał gry i statusu Lewandowskiego do piłkarzy typu Neymar, Ronaldo czy Messi, bo przy nich każdy piłkarz jakiego porównasz wypadnie blado

derlis

No, panie Rodriguez, to jest idealna szansa żeby się przypomnieć Zidane’owi i dać pstryczek w nos

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

michalszostak
Premier League

Czyli Roma lub Liverpool w finale, super. Mimo że mnie LM już praktycznie nie jara, to takim zespołom kibicuje.

LOBO

Chciałbym powtórki z meczów BVB z Realem. Cztery bramki Lewego i finał z Liverpoolem

Hawrań

The reds chyba najbardziej zadowoleni z takiego obrotu sprawy gdyź w dwumeczu z Realem czy Bayernem mieliby by mniejsze szanse na awans niż w jednym czyli finale a jak się eliminuje faworyta nr.1 City w stosunku dwumeczu 5:1 i Porto na wyjeździe 5-0 to dla mnie powinni wygrac obecna L.M jeśli utrzymają formę a taki Coutinho pewie sobie pluje w brode ze nie został do końca sezonu . A w 2 parze Bayern będzie miał okazję się zrewanżować Realowi z przed roku obydwa kluby grają w podobnych składach ,oby tylko znów sędzia nie wystąpił w roli glównej , a swoją drogą w tej edycji Królewscy maja istna drogę przez piekło z tymi losowaniami Psg , Juve , Bayern !

jimbo

W sumie poprzednia droga Napoli-Bayern-Atletico-Juventus też spacerkiem nie była.

FalszywyProfil

w międzyczasie już był jakiś mecz z Realem w Madrycie z udziałem Lewandowskiego, a może nawet dwa. A piszecie jak by to był pierwszy taki mecz od tamtego czasu

Hawrań

Jeśli losowania LM są ustawiane to by można wysnuć wniosek ze UEFA nie chce triumfu Realu bo to staje się już nudne przydzielajac im trudnych rywali „losowaniach” w tej jak i poprzedniej edycji tyle ze staloby to w sprzeczności z faktem że sędziowie sprzyjajà Królewskim wiec kupy to się nie trzyma .

Porucznik Borewicz
Wyobraź sobie, że jestem piłkarzem...

Bayern sobie może…sReal jak zwykle gra najpierw na wyjeździe a rewanż w domu. Ile razy już tak było? Jak im się dupa będzie palić na Bernabeu to sędzia zrobi co trzeba i Allah Madryt w finale. Potem oczywiście puchar bo trzeba się uwinąć z legendowaniem tego klubu zanim wprowadzą VAR w LM :)

Nefilim

Po pierwsze, to żadna z drużyn, które są w półfinałach nie jest lepsza, gorsza, mocniejsza czy słabsza.
To już pokazały ćwierćfinały, że przy odrobinie szczęścia, ambicji i pomyśle na grę można na tym poziomie porządnie nastraszyć lub wyleczyć faworytów.
Po drugie, też mam teorię na temat tego dlaczego Bayern czy kluby angielskie nie mogą przekroczyć Rubikonu.
W newralgicznym momencie sezonu (marzec, kwiecień) Bayern ma zazwyczaj już ligę wyjaśnioną i brakuje im tego spięcia pośladów, dzięki którym mogą utrzymać najwyższą formę i intensywność. To rozleniwia i sprawia, że ciężko jest utrzymać zawodnikom koncentrację i kupienie.
Natomiast inna sprawa jest w Anglii. Tam jest takie nagromadzenie ciężkich spotkań, że z kolei to wykańcza te drużyny, które wyglądają pod koniec kwietnia, na początku maja (zazwyczaj) jak ociężałe trolle…
Real i Barca mają o tyle łatwiej, bo mają raptem kilka na prawdę ciężkich gatunkowo meczy, ale jeśli obie drużyny się ścigają to dzięki temu mogę utrzymać ową koncentrację i skupienie.
Mówię tu o etapie półfinałów, bo im bliżej końcówki sezonu tym więcej czynników jeszcze się pojawia. Zwłaszcza urazy i zmęczenie.
Od kilku lat akurat tak to mi się układa w stosunku do Bayernu i ‚anglików’ 😉
Oczywiście moja teza jeszcze wymaga dopracowania, ale tak mi jakoś pasuje he heh

Pzdr.

wpDiscuz