post Avatar

Opublikowane 12.04.2018 23:00 przez

Przemysław Michalak

Niemcy przez pięć miesięcy nie mogli dociec, co tak naprawdę dolega Jakubowi Błaszczykowskiemu. Wiadomo było, że ma problemy z plecami, ale lekarze Wolfsburga nie byli w stanie postawić dokładnej diagnozy i zastosować odpowiedniego leczenia. Piłkarz męczył się i tracił czas. Na szczęście zdecydował się w końcu na rehabilitację w Polsce i kto wie, czy to nie uratowało mu wyjazdu na mundial. Wystarczyły dwa tygodnie spędzone w Płocku, by postawić Kubę na nogi. Takich mamy kozaków medycyny!

13 listopada 2017 roku. Wtedy doświadczony skrzydłowy po raz ostatni pojawił się na boisku, wchodząc na 15 minut towarzyskiego meczu z Meksykiem. Do klubu wrócił już z bólem pleców. W Wolfsburgu chyba długo uważano, że to coś drobnego i problem lekceważono. Polak przez dwa miesiące był leczony zachowawczo. Zimą pojechał nawet na obóz do Hiszpanii, ale głównie pracował na siłowni. Ból nie ustępował. Żeby było weselej, w marcu przyplątała się jeszcze kontuzja mięśnia dwugłowego.

Mijały kolejne tygodnie, „Wilki” zdążyły zmienić trenera (za Martina Schmidta przyszedł Bruno Labbadia), a Kuba ciągle nie mógł grać. Siłą rzeczy zaczęto się zastanawiać, czy będzie w stanie wrócić do zdrowia przed końcem sezonu i już nawet nie tyle wrócić do formy przed mistrzostwami świata, co przynajmniej dojść do normalnej dyspozycji fizycznej. W końcu były kapitan biało-czerwonych zdecydował, że będzie się leczył w kraju. Na szczęście klub nie robił przeszkód. Pod koniec marca „Przegląd Sportowy” poinformował, że piłkarz stawił się w Płocku. Trenerem tamtejszej Wisły jest jego wujek Jerzy Brzęczek, ale przede wszystkim chodziło o to, iż za przygotowanie fizyczne odpowiada tam Leszek Dyja. To uczeń wybitnego specjalisty w tej dziedzinie, nieżyjącego już doktora Jerzego Wielkoszyńskiego. Ślepo ufał mu Orest Lenczyk, a Błaszczykowski też wiele zawdzięcza doktorowi. Z Dyją natomiast miał styczność w reprezentacji za czasów Waldemara Fornalika.

Efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Minęły dwa tygodnie i Kuba, mający już pięć miesięcy w plecy, wrócił do klubu i jest gotowy do gry! Tak mówi on sam, potwierdził to też na konferencji Labbadia. Polak deklaruje, że może wystąpić już w najbliższej kolejce. Trener jest bardziej powściągliwy i wspomina o następnym tygodniu. Tak czy siak – rewelacja.

W Bundeslidze do końca sezonu pozostało pięć meczów. Zdrowy Błaszczykowski może się bardzo przydać Wolfsburgowi, który zajmuje ostatnie bezpieczne miejsce w tabeli i ma tylko dwa punkty przewagi nad szesnastym Mainz (strefa barażowa). „Wilki” są w fatalnej formie. Na 15 ostatnich spotkań wygrały zaledwie dwa, z czego jedno w minionej kolejce z Freiburgiem. Klub zimą – w sporej mierze przez problemy Kuby – sprowadził dwóch nowych skrzydłowych: Renato Steffena z FC Basel i Admira Mehmediego z Bayeru Leverkusen, a z wypożyczenia do Stuttgartu wrócił Josip Brekalo. Cała trójka zawodzi. Steffen nie dał jeszcze konkretu w ofensywie, Brekalo w dziesięciu meczach strzelił jednego gola, a Mehmedi po pięciu występach i jednej bramce doznał kontuzji.

Już Euro 2016 pokazało, że w przypadku Błaszczykowskiego nie jest aż tak istotne, jaki miał sezon w klubie. Grunt, by w ogóle nadawał się do gry. Wszystko wskazuje na to, że tak będzie. A jeśli zdąży jeszcze błysnąć w Wolfsburgu – tym lepiej. Najważniejsze, że nie zrealizuje się najgorszy scenariusz, który jeszcze przed chwilą wydawał się naprawdę prawdopodobny. To dobre dni dla naszych reprezentacyjnych skrzydeł, bo dopiero co na właściwe tory w Hull City wrócił Kamil Grosicki. Ufff!

Fot. FotoPyk

Opublikowane 12.04.2018 23:00 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 37
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lukasz8181
Lukasz8181

Efekt przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Minęły dwa tygodnie i Kuba, mający już pięć miesięcy w plecy, wrócił do klubu i jest gotowy do gry! Tak mówi on sam, potwierdził to też na konferencji Labbadia. Polak deklaruje, że może wystąpić już w najbliższej kolejce (…).

Jakoś tak średnio mnie przekonuje to cudowne ozdrowienie. Brakuje mi tutaj informacji co konkretnie mu dolegało, dlaczego nie mogli tego stwierdzić niemieccy lekarze i jakimi to lekami/zabiegami tak szybko go Dyja przywrócił do zdrowia. Z całym szacunkiem, ale jednak poziom medycyny na zachodzie stoi na wyższym poziomie niż u nas, a już na pewno dla tych dla których pieniądze nie stanowią bariery. Bo znając charakter Kuby równie dobrze może być tak, że po prostu stwierdził, że Mundialu nie opuści za ch… i tylko mówi, że już nic mu nie jest i dobrze się czuje, a faktycznie tylko stwierdził, że przez te 3-4 miechy będzie funkcjonował na jakiś tabletkach czy zastrzykach przeciwbólowych, a po mundialu ta sama kontuzja równie cudownie powróci.

Jozef Wojciechowski
Jozef Wojciechowski

Tak kurwa, bo na Zachodzie to jest cud, miód i orzeszki, a u nas tylko benhałerowskie drewniane chatki obsrane gównem.

Lukasz8181
Lukasz8181

Postawa patriotyczna nie jest najrozsądniejsza w medycynie. Wejdź np. na siepomaga.pl i zobacz sobie, gdzie są przeprowadzane praktycznie wszelkie skomplikowane operacje albo operacje i terapie ostatniego ratunku dla ludzi, gdzie w PL albo wyczerpano już dostępne metody i środki leczenia lub w ogóle nie chcieli się podjąć leczenia, nie mieli wiedzy jak leczyć albo nie mieli umiejętności/wyposażenia, aby je przeprowadzić: Niemcy, Austria, Włochy, Szwajcaria czy USA.

Chata Kumba
Chata Kumba

Nie chodzi o żaden patriotyzm. W Polsce wśród tysięcy lekarzy też może się trafić dobry specjalista. Niepotrzebnie wietrzysz spiski

Lukasz8181
Lukasz8181

To nie kwestia spisku tylko często podejścia piłkarza i klubu czy piłkarz odwleka operację i gra na środkach przeciwbólowych czy nie. Po prostu nie wykluczam, że Kuba postanowił grać przez 3-4 miesiące na środkach przeciwbólowych byle nie stracić szansy wyjazdu na Mundial. Jak napisałem brakuje mi po prostu informacji co konkretnie mu dolegało dlaczego nie mogli tego stwierdzić niemieccy lekarze i jakimi to lekami/zabiegami tak szybko go Dyja przywrócił do zdrowia. Przecież w Niemczech przez te 5 miesięcy był przynajmniej u tych 2-3 specjalistów. Mogę zrozumieć, że Niemcy nie potrafili skutecznego leku przypisać lub zabiegu/operacji przeprowadzić czy zestawu ćwiczeń zaordynować, ale jakoś trudno mi uwierzyć, że Niemcy nie potrafili w ogóle samej diagnozy co mu dolega prawidłowej postawić.

Chata Kumba
Chata Kumba

Wynika z tego, że nie tylko w Polsce ale nawet na mitycznym zachodzie zdarzają się błędy lekarskie i problemy z postawieniem trafnej diagnozy. Pzdr

LOBO
LOBO

Akurat to marny wyznacznik, ponieważ najczęściej trudne operacje, których nie chce podjąć się nikt wiążą się z tym, że lekarze, który je przeprowadzają biorą taki przypadek dla testów i doświadczeń. Tak jest z każdą operacją, którą wykonuje się po raz pierwszy. Możliwe po prostu, że na zachodzie chcą się podjąć, bo prowadzą badania akurat dotyczące zakresu, w którym ktoś ma być operowany i to jest jedyna różnica między polską, a zagraniczną medycyną, bo specjalistów mamy równie dobrych, tylko pieniędzy na rozwój i badania brak.

MiodekBralczyk
MiodekBralczyk

Wuj zaordynował okłady – olej z pierwszego rafinowania.
Wieść gminna niesie, że odpowiednio dobrane porcje smaru dostarczono aż z bratnich Możejek.
Należy się spodziewać rajdów skrzydłem, niczym buhaj „Rudy” pędzący na Studzianki.

Kubie życzę zdrowia i kolejnego szczytu formy. Tym razem na mundialu. Za Euro’2016 we Francji – mimo pamiętnego karnego – wielkie Dziękuję.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

emsi77
emsi77

A ja gdzieś czytalem, bodajże na ten temat wypowiadał się lekarz reprezentacji dr Jacek Jaroszewski, że Kuba mial przeciążeniowy zespół bólu pleców, czy coś takiego. Więcej na ten temat można przeczytać na laczynaspilka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl
Wacław Grzdyl

pewnie komórkami macierzystymi Kubę postawili na nogi

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MiodekBralczyk
MiodekBralczyk

Zadziałał efekt wuja.
„A czy ty wiesz, Rochu, co to jest wuj?
– Wuj – to wuj.
– Bardzoś to roztropnie wykalkulował, ale przecie, gdzie ojca nie ma, tam Pismo mówi: wuja słuchał będziesz.”
I już nic w plecach – nomen omen – nie „brzęczy”…

Vooyek_Zbooyek
Vooyek_Zbooyek

Gimby nie wiedzo 😉

MiodekBralczyk
MiodekBralczyk

Zalał ich potop internetów… A „ministry” wykreślili owo, a zwłaszcza to, z listy szkolnych lektur. Tych, których i tak większość nie czyta.

To może przynajmniej obraz i dźwięk…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando
dario armando

Całą swoją karierą zasłużył sobie na taki cud.Brawo ,Kuba życzę ci zwycięskiego gola w półfinale mundialu z Portugalią.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.
M.S.

U nas zawsze podejście, że wszystko co zachodnie, to najlepsze. A już medycyna sportowa w Niemczech, to przy naszej przepaść. Okazuje się, że nie doceniamy pewnych rzeczy i spraw w Polsce.
Najważniejsze, że Kuba wraca do grania. Jest niezbędny reprezentacji, jak Lewy i Piszczu.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Ciekawe co na to gwiazdy światowej pilki jeżdżące do bałkańskich szamanów xD pewnie nie słyszeli o mocy niemieckiej medycyny xD

KUBA97
KUBA97

[Lekarze go nienawidzą. Wrócił do zdrowia w zaledwie 2 tygodnie] [ZOBACZ JAK]
😉

KaeM16
KaeM16

A więc ekstraklasa jest nie tylko najlepszą ligą na świecie pod względem sportowym, ale również wiedziemy prym jeśli chodzi o opiekę medyczną. Przypadków jednak nie ma, brawo!

Galgan
Galgan

To może bardziej niż plecy była to głowa? Może plecy już dawno były wyleczone, ale brakowało spotkania z bliskimi, paru dobrych słów…? Widocznie nawet taki kozak jak p. Błaszczykowski potrzebuje czasem takiego resetu.

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali

Niemcy mieli świadomość, że spotkamy się w finale i chcieli nam udupic najlepszego skrzydłowego 😉

kasztan
kasztan

Gdzieś czytałem wypowiedzi fizjoterapeutów, że u Kuby problemem jest wada postawy która powoduje dolegliwości bólowe związane z plecami, jeśli to prawda to zwalczenie bólu nie jest jakimś wielkim problemem, kłopotem jest usunąć przyczynę. Teraz pozostaje poczekać czy po paru tygodniach problem nie powróci. Na razie wstrzymalbym sie z tym optymizmem.

WomaszTolek
WomaszTolek

A za tydzien będzie: ”niemieccy lekarze mieli racje.Kuba kontuzjowany”
Przykro to mówic ale gośc juz jest po drugiej stronie rzeki. Jest połowa kwietnia i wraca po kontuzji…kolejnej. I ma jechac na mundial? W dwa miesiace nadrobi własciwie rok bez grania?
Trzeba sobie jasno powiedzieć: lepiej ze sceny zejśc w miarę jeszcze nie pokonanym bo to sie robi już coraz bardziej żenujące.
Zadna powazna reprezntacja nie pozwoliłaby sobie na to, zeby zabrać kogoś, kto od kilku lat ni gra w piłkę z powodu kontuzji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WomaszTolek
WomaszTolek

To zaklinanie rzeczywistości. Był wtedy 2 lata młodszy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MiodekBralczyk
MiodekBralczyk

Za Twój „cudowny”, rasistowski awatar powinieneś już dawno stękać najpierw w prokuraturze, a potem pod prysznicem w pierdlu. I nie mam zielonego pojęcia, dlaczego szanowna redakcja nie – przepraszam uniosłem się – wypierdoliła Cię z tego forum na zbity, nazistowski ryj.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kolomir
Kolomir

Mało tu konkretów. Pięć miesięcy Kubę w Niemczech bolało, przyjechał na dwa tygodnie i pan doktor go nareperował. Czyli w zasadzie co było nie tak i co zostało naprawione? Harry z Tybetu pogładził Kubę po udach i przestało boleć? Albo Niemcy Kubę regularnie podtruwali, albo dr Dyja jest cudotwórcą, albo po prostu chwilowo nie boli, a za tydzień znowu zacznie. Mam nadzieję, że ta druga opcja, bo potrzebujemy zdrowego Kuby jak tlenu.

Kroliczek
Kroliczek

Mnie ciekawi, jak wypadnie nasz ulubiony napastnik. Na zadnym turnieju jeszcze nic nie pokazal. Zrobilem sobie male podsumowanie i gdy zabierze sie jego bramki z eliminacji (te z gry, karne ktos by wykorzystal), to minimum bylibysmy w barazach. Mit, ze w pojedynke nas wprowadzil… Bez komentarza.

Przemeck
Przemeck

Taaa, a w barażach Cionek i Jędza po dwie bramki i już jesteśmy na MŚ 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
26.05.2020

Prapremiera Ekstraklasy. Wreszcie wracamy do gry!

– 24 futbolówki zostaną ustawione przed pierwszym gwizdkiem wzdłuż boiska, po sześć wzdłuż linii bocznych i końcowych, odpowiednio po trzy na każdą połowę i stronę. Sędzia techniczny będzie mógł też wyznaczyć po jednej osobie z każdego zespołu do ponownego ustawienia piłki w wyznaczonych miejscach. Nie będzie noszowych, ich funkcję przy poważnych urazach przejmie skład karetki […]
26.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wyścig o powrót kibiców trwa. Pribram wpuści część karnetowiczów

Gdy to się wszystko zaczęło, mówimy o tej cholernej pandemii, na temat wielu rzeczy można było spekulować. Pesymiści wieszczyli koniec piłki na cały rok, optymiści (a bardziej – realiści) tak sceptycznych poglądów nie przedstawiali, natomiast obie te grupy spotykały się często w jednej opinii: kibice na stadiony długo nie wrócą. Wygląda jednak na to, że […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Co z karnetami, jeśli mecze odbędą się bez publiczności? Piast i Jaga wyznaczają kierunek

Każda sekunda, każda minuta, każda godzina, każdy dzień zbliżają nas do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Niby można się śmiać, że najbardziej cieszą się masochiści, ale nie będziemy tacy okrutni, nie teraz, nie w takich czasach. Zbyt jesteśmy wyposzczeni brakiem krajowej piłki. Inna sprawa, że nie wiemy, jak się będzie ten nasz rodzimy futbol odbierać […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Ranking TOP 100 – cała setka w jednym miejscu!

Wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie nam odpowiedzieć na te trudne pytania. Górnik Zabrze lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czy jednak Wielki Widzew Smolarka i Bońka? Legia Warszawa Kazimierza Deyny czy jednak ekipa, która w latach dziewięćdziesiątych osiągała na europejskiej arenie wyniki, których długo nikt już raczej w Polsce nie przebije? Szombierki Bytom, sensacyjny mistrz z 1980 roku, […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Chrzanowski: Pordenone mnie zaskoczyło, ale bardzo chciałem wrócić do Włoch

Adam Chrzanowski ma dopiero 21 lat, a już szykuje się do drugiego zagranicznego wyjazdu w karierze. Mimo że w Ekstraklasie nie ma pokaźnego dorobku, uwagę na niego zwróciło walczące o Serie A Pordenone. Obrońca zapracował sobie na to grą w młodzieżówce Fiorentiny. W rozmowie z nami Chrzanowski wspomina pobyt we Florencji i to, czego się […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

50 odcieni tęsknoty za Ekstraklasą. Czego nam najbardziej brakowało?

Cieszymy się, że możemy to napisać: to już ten tydzień, żaden następny, nie musimy już odliczać, patrzyć tępo w kalendarze i pocieszać się Bundesligą. Nasza ułomna, ale jednak piłka, wraca. Jutro rozsiądziemy się wygodnie w fotelach i obejrzymy starcie Miedzi z Legią. Pierwsze od ponad dwóch miesięcy. Jakkolwiek zagrają – będzie pięknie. W każdym razie […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Romanczuk: Dwa miesiące temu miałbym wątpliwości, teraz głód jest taki, że grałbym i na piachu

– Dwa miesiące temu pewnie powiedziałbym, że trochę się boję grać, jeśli ktoś nie ma negatywnego wyniku testu.. Teraz jestem jednak już tak głodny piłki, że mogę grać na piachu, w lesie, z testami czy bez – mówi w rozmowie z Weszło FM Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok. O pandemicznych warunkach, powrocie do ligi, transferze […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wirus uzdrowił Kotwicę? Zmierzch finansowego eldorado w Kołobrzegu

Koronawirus zatrzymał nie tylko futbol, ale i gospodarkę, co niesie za sobą wiele zmian w polskiej piłce. O tym, jak ma się sytuacja finansowa naszych klubów pisaliśmy w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Rozmawialiśmy z zespołami od Ekstraklasy po ligi okręgowe i temat ograniczonych możliwości finansowych powracał jak bumerang. W niektórych przypadkach oznaczało to, że biedni będą […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Dzisiaj łatwo cieszyć się z Piątka siedzącego na ławce, ale zalecałbym cierpliwość

Lubimy historie o wzlotach, ale jeszcze bardziej lubimy historie o upadkach. Przyjemnie ogląda się uroczystość odsłonięcia pomnika, ale dużo efektowniej wygląda jego burzenie. Dlatego nie dziwi mnie to, że wokół Krzysztofa Piątka narasta atmosfera, którą można skwitować jednym „to gwiazdka jednego sezonu, już się skończył”. Bo przecież oglądanie z ławki Ibrahimovicia zamienił na oglądanie z […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Kolejny pozytywny sygnał: piłka z kibicami w Szwajcarii od lipca?

Od kiedy Zbigniew Boniek rzucił pomysł grania Ekstraklasy z 999 kibicami, z jeszcze większą uwagą śledzimy, jakie koncepcje powrotu widzów na trybuny obierają inne kraje. Nie oszukujmy się – piłka sama w sobie ma swoją niezaprzeczalną wartość, ale mecze bez kibiców ogląda się… No, sami wiecie – cisza, te wszystkie górnolotne hasła polskiej myśli trenerskiej […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Stokowiec: „Najbardziej się boję o fizyczność zawodników”

– Ja się najbardziej boję o fizyczność. Piłka nożna to jednak bieganie. Co innego przez siedem tygodni biegać po prostej, gdzie w futbolu jest zmienność, złożoność tego ruchu. Skok, zwrot, start. Zupełnie inna historia. Dzisiejszy monitoring daje nam dobry obraz tego wszystkiego. Dawniej, jeszcze za moich czasów – a nie jestem jeszcze aż tak wiekowy […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020