post Avatar

Opublikowane 08.04.2018 15:40 przez

redakcja

Zabobony – każdy zna co najmniej kilka. Idzie kominiarz, złap się za guzik. Zbiłeś lustro, czeka cię siedem lat nieszczęścia. Mimowolna wiara w takie symbole i drobne cuda jest chyba wpisana w ludzką naturę, a właściciel klubu piłkarskiego też człowiek. I też ma prawo wierzyć, że kiedy zwolni trenera, to jego następca – w sposób zupełnie czarodziejski – z bandy patałachów zrobi sprawnie funkcjonującą drużynę. Czasem to życzeniowe myślenie nawet się przypadkowo spełnia, ale my przyjrzeliśmy się tym przypadkom, w których nowa miotła zawiodła na całej linii. 

Sześć klubów zdecydowało się na zmianę szkoleniowca przed rozpoczęciem ligowych zmagań, kolejnych jedenaście roszad przeprowadzono w trakcie sezonu. Ruch na karuzeli jak podczas wizyty szkolnej wycieczki w wesołym miasteczku. Dość powiedzieć, że przed lub w trakcie obecnych rozgrywek, na co najmniej jedną zmianę trenera zdecydowało się aż czternaście klubów ekstraklasy. Na stołku przetrwało tylko dwóch śmiałków. Jednym z nich jest Marcin Brosz, który z Górnikiem Zabrze robi wyniki ewidentnie ponad stan i niebawem stukną mu dwa lata pracy w klubie. W tym jeden pełny sezon przepracowany w ekstraklasie, co jest w polskich realiach nie lada wyczynem. Jeszcze kilka dni temu powiedzielibyśmy, że posada Leszka Ojrzyńskiego w Arce – pracującego w Gdyni niemal równo rok – także jest względnie bezpieczna, ale po wczorajszej katastrofie w derbach Trójmiasta nie jest to już takie pewne. Niemniej, Ojrzyński ma sporo argumentów na swoją obronę, a okazję do zemsty już w następnej kolejce, zatem nerwowych ruchów nie będzie. No i wreszcie Nenad Bjelica, drobnymi kroczkami, potykając się co chwila, ale jednak zbliżający się do upragnionego mistrzostwa Polski. Jeżeli go kolejny raz nie zdobędzie, pewnie w Poznaniu na dłużej nie zostanie.

Komu argumentów na swoją obronę brakowało? Nie ma co ukrywać, że część zwolnień to nie były absurdalne fanaberie działaczy, tylko desperackie próby ratowania klubu. Maciej Skorża przejął po Kazimierzu Moskalu zespół, który spokojnie zakwalifikował się do grupy mistrzowskiej i tam mógł sobie już przez siedem kolejek beztrosko bimbać, przegrywając do zera z każdym, komu zależało na mistrzowskim tytule. Co w Szczecinie ugrał Skorża? Po czternastu kolejkach zdołał uciułać całe 9 punktów, dokładnie tyle samo, ile miał na koncie porażek. Postawę Portowców można było wówczas określić jednym słowem – dno. Zresztą właśnie na dnie tabeli Skorża klub pozostawił. Zastępujący go Kosta Runjaić szybko wyprowadził drużynę na prostą i punktuje dwa razy lepiej od poprzednika, notującego zupełnie żałosne 0,75 punktu na mecz. Skorża po blamażu z Lechem i Pogonią chyba na dłuższą chwilę wyleci z orbity zainteresowań polskich klubów, zresztą on sam postanowił na jakiś czas zadekować się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Może nie zaspokaja to jego ambicji sportowych, ale finansowe – z pewnością.

Skorża to zatem lider w rankingu na najgorszego woźnego w ekstraklasie, jego miotła zamiast posprzątać, narobiła syfu. Kto plasuje się za plecami trzykrotnego mistrza Polski? Znanych nazwisk nie brakuje.

Tadeusz Pawłowski już kiedyś sprawdził się w Śląsku jako strażak, gasząc pożar rozpętany przez Stanislava Levy’ego i jego ołomuńską szajkę. Jednak „nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy”, zgodnie ze słowami Wisławy Szymborskiej. Tedi nie wziął sobie do serca poezji polskiej noblistki i postanowił jeszcze raz wyratować ukochany Śląsk z tarapatów, zamiast spokojnie działać sobie w klubowej akademii. Mało tego, że objął z powrotem klub. Zdarzało mu się nawet w wywiadach snuć dalekosiężne plany i rysować koncepcje rozwoju drużyny na wiele lat do przodu. Ligowi rywale szybko sprowadzili Pawłowskiego do parteru. O ile Jan Urban notował w Śląsku wyniki średnio-słabe (1,24 punktu na mecz), to Pawłowski punktuje po prostu katastrofalnie. W siedmiu meczach nie wygrał ani razu, a jego Śląsk kontynuuje absurdalną passę porażek na wyjeździe. To jest chyba ten moment, w którym należy podać pod wątpliwość charyzmę wrocławskiej legendy i jego zdolność do podźwignięcia zespołu z kryzysu. Przed meczem z Koroną Pawłowski apelował w mediach do swoich zawodników, żeby zagrali jak prawdziwi mężczyźni, ale i po ojcowsku brał drużynę w obronę. „Wydaje mi się, że za dużo trenowaliśmy i nie trafiliśmy z dyspozycją meczową” – usprawiedliwiał zawodników. Skoro Śląsk tyle trenuje i to nie po to, żeby zbudować dyspozycję meczową na ekstraklasę, to być może Tedi już szykuje ekipę do pierwszoligowych zmagań?

Nieco więcej od Pawłowskiego, bo całe dziewięć meczów jako trener Sandecji zdążył już rozegrać Kazimierz Moskal. Co przyświecało nowosądeckim działaczom, kiedy zwalniali Radosława Mroczkowskiego, a w jego miejsce zatrudniali Moskala? To chyba musiała być właśnie bezrefleksyjna wiara w efekt nowej miotły, bo przecież trudno oczekiwać od jakiegokolwiek szkoleniowca, że z materiałem ludzkim, jaki jest w Sandecji, zdoła wykręcić cokolwiek więcej niż rozpaczliwa walka o utrzymanie. Mroczkowski dość sensacyjnie wprowadził klub do ekstraklasy i już choćby za to powinien dostać kredyt zaufania, tymczasem podziękowano mu w grudniu, kiedy drużyna była jeszcze nad kreską, dzięki całkiem fajnemu początkowi rozgrywek. Moskal – podobnie jak Pawłowski – nie wygrał jeszcze ani jednego meczu, choć ostatnio zaczął jakby nieco więcej remisować, co akurat tego szkoleniowca z pewnością satysfakcjonuje. Mroczkowskiego, tak po ludzku, szkoda. Nie zagwarantowano mu ani piłkarzy na poziomie ekstraklasy, ani nawet stadionu, więc klub wszystkie mecze rozgrywa na wyjeździe. Choć walka o utrzymanie szła mu nieźle, to i tak wyleciał, padając ofiarą własnego sukcesu. Trudno się dziwić, że jest mocno rozgoryczony i w wywiadach ostro krytykuje swój były klub. I pewnie z lekką – być może mimowolną – satysfakcją spogląda na to, jak radzi sobie jego następca. Czy raczej, jak sobie nie radzi.

Kolejny woźny, który swoją miotłą bardziej narozrabiał niż posprzątał, to przedstawiciel walijskiej myśli szkoleniowej, czyli Adam Owen. Kiedy odbierał posadę pierwszego trenera gdańskiej Lechii z rąk Piotra Nowaka, mógł pochwalić się przede wszystkim doświadczeniem w roli specjalisty od przygotowania fizycznego, zresztą właśnie w ten sposób do tamtej pory pomagał Nowakowi, którego przesunięto na posadę dyrektora sportowego (roszada, jakiej nie powstydziłby się w szachach nawet arcymistrz Bobby Fischer). Owen miał całkiem imponujące CV, bo pracował między innymi z reprezentacją Walii podczas Euro 2016, choć nieco inne światło na ten fakt rzuca anegdota Szymona Marciniaka. Gareth Bale zwierzył się polskiemu arbitrowi przed półfinałowym starciem z Portugalią, że jego drużyna zapewne polegnie, bo nie ma już siły biegać, co podaje w wątpliwość jakość treningów pod czujnym okiem Adama Owena. I mniej więcej to samo można powiedzieć o Lechii pod wodzą Walijczyka – biało-zieloni snuli się po boisku zamiast po nim ganiać, a w człapaniu brylował Milos Krasić, za Nowaka lider środkowej strefy i wszędobylski rozgrywający.

Owen sabotował zresztą własny zespół, niezmiennie wystawiając w środku obrony Błażeja Augustyna, a na prawej stronie defensywy Mato Milosa, którzy tydzień w tydzień, zamiast grać w piłkę, organizowali jedyną w swoim rodzaju akcję charytatywną, obdarowując napastników rywali licznymi okazjami do strzelenia gola. Do pomocy Walijczykowi zatrudniono nawet dodatkowego trenera z Wysp, już z nieco większym doświadczeniem, ale także i to nie uratowało posady trenera. Wytrwał na stanowisku ledwie szesnaście meczów, z których wygrał marne cztery. A przypominamy, że mowa o drużynie z mistrzowskimi aspiracjami. Teraz sytuację próbuje ratować Piotr Stokowiec i być może na bazie efektownego tryumfu w derbach Trójmiasta uda mu się odtworzyć dawną Lechię, grającą fajnie dla oka i regularnie punktującą, zwłaszcza u siebie. Jednak również w przypadku Stokowca nie ma mowy o żadnej magii nowej miotły – Lechia pod jego wodzą przerżnęła przecież trzy pierwsze mecze i to w odrażającym stylu.

Wisienką na torcie jest sytuacja w Bruk-Bet Termalice. Piłkarze z Niecieczy są już zapewne przyzwyczajeni do tego, że co kilka miesięcy trzeba się uczyć współpracy z nowym szkoleniowcem – całe szczęście, że szczyptę stabilizacji gwarantuje niezmordowany asystent wszystkich kolejnych trenerów, Jan Pochroń. Przed sezonem zatrudniono Mariusza Rumaka, który popracował jednak w klubie zaledwie przez dziesięć kolejek i po zanotowaniu passy czterech porażek z rzędu wyleciał nie tylko z ekstraklasy, ale chyba także – przynajmniej na jakiś czas – z trenerskiej karuzeli. Bruk-Bet zajmował wówczas trzecie miejsce od końca, a misję poprawy tej sytuacji powierzono Maciejowi Bartoszkowi. Efekt? Bartoszek pożegnał się z klubem zaraz po rozpoczęciu rundy wiosennej, pozostawiając zespół na jeszcze gorszej pozycji niż go zastał, choć zanotował pewien progres i punktował lepiej dwóch poprzednich trenerów. Teraz przyszła pora na Jacka Zielińskiego – doświadczony szkoleniowiec jak na razie radzi sobie jeszcze lepiej od Bartoszka, ale póki co także i on nie odnalazł sposobu na wyniesienie Bruk-Betu w górę tabeli. Być może niepowodzenia kolejnych trenerów wynikają z tego, że w Termalice grają po prostu średniej jakości zawodnicy, z pewnością niezdolni, żeby zaspokoić rozbuchane ambicje właścicieli klubu? Nie, nie, to na pewno wina kolejnych trenerskich nieudaczników.

Zresztą, takie myślenie kieruje ruchami nie tylko działaczy z Niecieczy.

RANKING NAJGORSZYCH WOŹNYCH EKSTRAKLASY

Czyja nowa miotła zawiodła najbardziej? 

1. Maciej Skorża (Pogoń Szczecin)
0,75 punktu na mecz (stara miotła: 1,35 punktu na mecz)

2. Tadeusz Pawłowski (Śląsk Wrocław)
0,57 punktu na mecz (stara miotła: 1,24 punktu na mecz)

3. Kazimierz Moskal (Sandecja Nowy Sącz) 
0,44 punktu na mecz (stara miotła: 1,58 punktu na mecz)

4. Adam Owen (Lechia Gdańsk)
1,13 punktu na mecz (stara miotła: 1,65 punktu na mecz)

5. Mariusz Rumak / Maciej Bartoszek (Bruk-Bet Termalica Nieciecza)
0,80 / 1,07 punktu na mecz (stara miotła: 0,91 punktu na mecz)

Opublikowane 08.04.2018 15:40 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 6
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
TomaszFutbalista
TomaszFutbalista

Cały sezon przetrwali tylko Ojrzyński i Brosz?
A treneru Nenadu to co?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

master
master

A Gino Lettieri nie pracuje cały sezon przypadkiem?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wkolski
wkolski

Przecież Pogoń miała walczyć o puchary w tym sezonie czego o Śląsku, a już na pewno o Sandecji nie można powiedzieć. Sam fakt o ile lepiej punktuje Runjaić pokazuje o ile poniżej potencjału punktował Skorzą. Co w tym dziwnego, że jest na 1 miejscu wśród woźnych?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
19.09.2020

Trio Sobczyk-Jimenez-Nowak bezlitośnie rozjeżdża Legię

Można przecierać oczy ze zdumienia. Ależ to ekscytujący tercet. Klepeczka, jeden kontakt, wymienność pozycji, powtarzalność, efektowność, efektywność. I wszystko to przy skołowaniu defensorów rywali. Górnik Zabrze dysponuje atakiem, którego autentycznie przeciwnicy mogą się bać. Jimenez, Nowak i Sobczyk wyglądają, jakby grali ze sobą nie od miesiąca, a od dobrych kilku lat. Dzisiaj roznieśli Legię. Mistrzowską […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Tottenham. Gra w piłkę nożną. Golf. Czy to będzie właśnie ta kolejność?

To już oficjalna informacja, Gareth Bale żegna się z Madrytem, na razie w ramach rocznego wypożyczenia, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to koniec. Walijczyk w Realu zaczynał z ciężarem oczekiwań ważącym przeszło 100 milionów euro. Potem odbył jeden z najpiękniejszych lotów w historii klubu, gdy Królewscy rokrocznie wygrywali Ligę Mistrzów. Ale już pożegnanie […]
19.09.2020
Weszło FM
19.09.2020

Jan Mela, meczyki i Liga Minus. Niedziela w WeszłoFM

Niedzielę w Weszło FM rozpoczniemy programem „W ciemno”, który prowadzi Marcin Ryszka. Jego gościem będzie Jasiek Mela – chodząca inspiracja dla każdego z nas, gość, który mimo niepełnosprawności potrafił zdobyć dwa bieguny. A przy tym to chodząca dawka życiowego luzu, co w połączeniu z podejściem do życia Marcina da mieszankę wybuchową. O godz. 10.00 na antenie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Pogoń znów wygrywa po borowaniu bez znieczulenia

Pogoń Szczecin jest na początku tego sezonu w ścisłej czołówce najbrzydziej grających drużyn Ekstraklasy, ale punktowo jest nieźle: cztery mecze, siedem punktów. W Gliwicach „Portowcy” mogli wysoko przegrać, a wygrali. Dziś przez większość spotkania również prezentowali mniej jakości niż zdziesiątkowany Śląsk Wrocław i mimo to ponownie sięgnęli po pełną pulę. Dla nas najlepszą wiadomością jest […]
19.09.2020
Anglia
19.09.2020

Pan piłkarz Mateusz Klich bierze Premier League przebojem!

Bloody hell, co to jest za historia, aż chciałoby się wykrzyknąć. Mateusz Klich wszedł do Premier League nie tylko z drzwiami, ale też z futryną i od razu podporządkował sobie pokój. Znaczy, dobra, brzmi to trochę zbyt podniośle, ale kurczę, kto zabroni nam się cieszyć, że w końcu jakiś polski piłkarz z pola radzi sobie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Płacheta z golem, Jóźwiak z asystą, Helik z czerwoną kartką. Działo się w Championship!

Kariera Przemysława Płachety pędzi ostatnio w co najmniej takim tempie, jak on sam po boisku. Pół roku w Pogoni Siedlce, sezon w Podbeskidziu, tyle samo w Śląsku, rekord transferowy wrocławian i przenosiny do Norwich. Nie ma co zapeszać, ale wydaje się, że skrzydłowy nie chce się zatrzymywać. Gdy tylko dostał trochę więcej czasu na boisku, […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sukces: Lechię w końcu chciało się oglądać

Widzieliśmy mocniejsze wejścia w sezon niż to w wykonaniu Lechii, bo owszem, punktowo tragedii nie ma, trzy oczka wpadły, ale jeśli chodzi o grę? Nawet nie dramacik, a jeden wielki regularny dramat. Warta mogła spokojnie wygrać, natomiast zapłaciła frycowe, ale już Raków z Górnikiem nie zostawili nawet reszty, ładując gdańszczanom po trzy gole. I cóż, […]
19.09.2020
Niemcy
19.09.2020

Wszystkie problemy Krzysztofa Piątka

Spokojnie. Krzysztof Piątek nie jest w czarnej dziurze. Może już nie grzeje nikogo tak, jak za swoich złotych czasów w Genui i Milanie, ale to dalej bardzo przyzwoity snajper przyzwoitego klubu w bardzo silnej lidze. I na razie nie grozi mu zmiana tego statusu. Polak to żadna efemeryda. Swoje umie i będzie umiał. Problem w […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

FREEBETY w eWinner! 60 PLN na powrót Bundesligi

Tęskniliście za ligowym graniem? Bo my tak i z tego co widzimy eWinner także. Ten legalny polski bukmacher przygotował bowiem atrakcyjną promocję na powrót Bundesligi. Czekają na nas freebety za sam fakt obstawiania meczów piłki nożnej. W ten sposób w sobotę i niedzielę możemy zarobić łącznie 60 PLN! Jak? Sprawdźcie szczegóły promocji „Futbol Totalny”. Gracze […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Aubameyang czy Fabiański – kto będzie górą w tym pojedynku?

Łukasz Fabiański kontra była drużyna. Co prawda dla „Fabiana” spotkania z Arsenalem nie są już zapewne niczym szczególnym, ale bądź co bądź to jednak potyczka dwóch ekip z Londynu. „Kanonierzy” zwykle niemiłosiernie lali West Ham, więc szykuje się trudne spotkanie dla polskiego bramkarza. Jakie są nasze przewidywania na ten mecz? Tym razem sprawdzamy, jak wygrać […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Fundambu ładuje przewrotką, Widzew odbija się od dna

Czekaliśmy, czekaliśmy i stało się. Merveille Fundambu zdobył swojego premierowego gola w pierwszej lidze. A że dodatkowo Widzew wygrał i zgarnął pierwsze trzy punkty w nowym sezonie, to zakładamy, że w Łodzi humor gituwa. Zupełnie odmienne nastroje panują za to w Olsztynie. Zero bramek i zero pomysłu na to, jak ten stan rzeczy zmienić. Tak […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

LIVE: Górnik demoluje Legię przy Łazienkowskiej. 3:1!

Stal Mielec w Gdańsku, czyli beniaminkowie wciąż szukający jakiegokolwiek zwycięstwa – czy Lechia okaże się tak przeciętna, by umożliwić? Śląsk Wrocław w Szczecinie, próbujący podkreślić swoją dobrą grę i wysokie aspiracje na tle zespołu, który ma tylko aspiracje, a nie ma gry. Na deser spotkanie przy Łazienkowskiej, gdzie Legia podejmie Górnik – często przy takich […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Wraca Serie A! Nowy klub Milika zgarnie trzy punkty na inaugurację?

Serie A najpóźniej wraca do gry, ale też najpóźniej rozgrywki zakończyła. Za nami kilka tygodni transferowego zamieszania, m.in. z udziałem Arkadiusza Milika. Dziś jego – prawdopodobnie – nowy klub może zgarnąć pierwsze punkty w starciu z Hellas Werona. Na jakie typy warto zwrócić uwagę w meczu AS Romy? Sprawdzamy to razem z Totolotkiem! Hellas Werona […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Dwa lub trzy gole w hicie kolejki w Warszawie? Czemu nie!

Przed nami polski klasyk, czyli starcie Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Klasyk, ale też mecz, który od lat nie zapowiadał się tak ciekawie, jak dziś. Zabrzanie na początku sezonu zaskoczyli świetną formą i pomysłem na grę. W opozycji do nich jest Legia, która niemiłosiernie łączy bułę. Czy to pozwoli Górnikowi odnieść pierwsze od ponad 20 […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Zagłębie zgarnia młodzieżowców. Ratajczyk krok od Lubina, będzie transfer z Legii

Zagłębie Lubin jest bardzo aktywne na rynku transferowym w kwestii młodzieżowców. Na Dolny Śląsk trafili już Jakub Bednarczyk i Kamil Bielikow, a teraz „Miedziowi” dopinają dwa kolejne transfery. Nazwisko Adama Ratajczyka na tej liście nikogo już nie zaskoczy, natomiast jak udało nam się ustalić, Zagłębie dokona także ciekawego ruchu, osłabiając ligowego rywala.  Łukasz Łakomy, 19-letni […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy Legia powinna zazdrościć Górnikowi Manneha?

Pomyśleć, że rok temu byliśmy przekonani, iż Alasana Manneh okaże się kolejnym transferowym nieporozumieniem, tak typowym dla obrazu tej ligi. Całkiem obiecujący facet z Barcelony B, który otarł się o trzecią ligę hiszpańską, zdobył doświadczenie w lidze bułgarskiej i sygnalizował, że w Polsce wcale nie będzie czuł się specjalnie zagubiony. Ale zaczął fatalnie. Jesienią nie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy w Lechii Gdańsk coś się wypaliło?

Funkcjonowanie każdej drużyny to pewien cykl. Najpierw się ją buduje, metodą prób i błędów szuka stanu optymalnego, aż wreszcie – prędzej czy później – osiąga ona swój szczyt. Później już bardzo trudno się na nim utrzymać, zwłaszcza przy niewielkich zmianach kadrowych. W takiej sytuacji najczęściej następuje jazda w dół – czasem wolniejsza, czasem szybsza. Coraz […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sztylka: – Trener ma rywalizację na każdej pozycji. Dziś okienko uznajemy za zamknięte

– Mamy swoją filozofię, określoną politykę transferową na dane okienko. W ostatnim sezonie mieliśmy 4-5 długotrwale kontuzjowanych polskich piłkarzy, co spowodowało, że trudno było w tamtym momencie rygorystycznie pilnować naszej filozofii budowy drużyny. Sytuacja zmusiła nas do tego, że proporcje zostały zachwiane. W tym okienku chcieliśmy to więc wyrównać, żeby ta szatnia była jak najbardziej […]
19.09.2020