post Avatar

Opublikowane 07.04.2018 21:11 przez

Jan Ciosek

Porażka Joanny Jędrzejczyk z Rose Namajunas była największą sensacją roku w światowym MMA. Polka w listopadzie była ekstremalnie pewna siebie i prowokowała rywalkę. Po sensacyjnym nokaucie usłyszała od wielu kibiców: pycha kroczy przed upadkiem. Cóż, kwiecień od listopada różni się dość konkretnie, ale JJ wiele się nie zmieniła i zapowiada, że idzie po swoje.

Co ciekawe, w ciągu ponad dwudziestu lat działalności federacji UFC bardzo rzadko zdarzało się tak, że pokonany czempion od razu dostawał szansę rewanżu. Joanna Jędrzejczyk dołączyła do elitarnego grona, które liczy zaledwie sześciu zawodników i ani jednej zawodniczki. Warto od razu powiedzieć, że takie rewanże – co może zaskakiwać – prawie nigdy nie kończyły się odzyskaniem mistrzowskiego pasa. Na sześć natychmiastowych ponownych spotkań w federacji UFC, tylko Randy Couture zdołał odebrać, co swoje Victorowi Belfortowi. W walkach, które miały udowodnić, że porażki mistrzów były tylko wypadkiem przy pracy, przegrywali choćby Andrei Arlovski, Anderson Silva czy niedawno Jose Aldo. Cóż, Joanna Jędrzejczyk ma zupełnie inny plan.

Zobaczycie lepszą Joannę Champion

Przed pierwszą, listopadową walką, Polka była niepokonana i szła po wyrównanie rekordu obron ustanowionego przez legendarną Rondę Roussey. Było sporo obrażania rywalki, prowokowania jej na ważeniu, buńczucznych zapowiedzi. Były ciężkie treningi, długie przygotowania. Były też kolejne wywiady, sesje zdjęciowe i kampanie reklamowe. Nie było za to wagi zrobionej na czas. Jędrzejczyk w ostatniej chwili musiała rozpaczliwie zbijać 7,5 kilogramów, co skutkowało ogromnym osłabieniem w klatce. Namajunas błyskawicznie wykorzystała niedyspozycję Polki i odebrała jej pas, czysty rekord i odrobinę z pewności siebie.

Jędrzejczyk do rewanżu przystąpiła z nowym sztabem i z odpowiednią wagą. Na ceremonię ważenia przyszła ze swoim siostrzeńcem. Ani on, ani większość obserwatorów nie zdołała usłyszeć, co mówiła, stojąc oko w oko z Namajunas. Ale mówiła. Przez cały czas. Co? Nietrudno się domyślić, że mniej więcej to samo, co we wszystkich wywiadach przed walką. Można to streścić tak: ten tytuł jest mój!

Chcę podziękować wszystkim za wsparcie. Przyprowadziłam tu tego młodego człowieka z konkretnego powodu. On był ze mną w Nowym Jorku, kiedy przegrałam z Rose i to on dodał mi sił po porażce. Jestem jego ciotką i muszę być silna właśnie dla niego. To dlatego on jest dziś ze mną – mówiła, owinięta w biało-czerwoną flagę. – Szykując się do tego rewanżu zwróciłam uwagę na wszystkie detale. Zobaczycie inną Joannę Champion, lepszą zawodniczkę.

Dalej było jeszcze ciekawiej. Jędrzejczyk wygłosiła specjalną dedykację, która wiele mówi o tym, co sama przeszła w ostatnich miesiącach. Po porażce z Namajunas musiała mierzyć się nie z falą, ale z tsunami krytyki. Że pyskata, że zbyt pewna siebie, że niesympatyczna, że dobrze jej tak, że należało jej się i tak dalej. To musiało boleć i bolało. W dużym wywiadzie dla Weszło tłumaczyła, że jej zachowanie przed pojedynkiem to nie ustawka pod publiczkę, a wyraz ogromnych emocji, które towarzyszą wyjściu do klatki.

Że niby pycha kroczy przed upadkiem? Kolejny absurd. Poza tym z mojej strony to nigdy nie była pycha, tylko pewność siebie. To wszystko. Ja doskonale znam swoją wartość i zawsze chętnie wszystkich zapraszam, żeby przyszli i zobaczyli, jak ciężko trenuję. Ciekawe, jakie byłyby reakcje, gdyby to wszystko się nie wydarzyło i wygrałabym tamtą walkę. Nie rozumiem, dlaczego kreowane są takie historię. Po pierwsze, to ja jestem jedyną osobą, która idzie na te ważenia, która staje twarzą w twarz z rywalką i która później wchodzi do oktagonu. Po drugie, w takich sytuacjach z mojej strony nie ma żadnej gry. To nie są działania pod publikę, nie jest tak, że nagle „klik” i jestem inną Joanną. Te emocje są prawdziwe, ale – chciałabym to podkreślić – one zawsze są czymś uwarunkowane. Ludzie widzą czasami złą Joannę, ale uwierz mi, że wcale taka nie jestem. Telewizja manipuluje, ona zawsze pokaże ci obrazek, który się sprzeda. Niestety, często pokazywana jest jedna strona medalu, ta jedna osoba, na której pompuje się całą galę – mówiła w wywiadzie, który możecie znaleźć tutaj.

W każdym razie na ważeniu przed rewanżem odniosła się do ciężkich chwil, które przeszła. – Chciałabym zadedykować ten pojedynek ludziom, którzy upadli i nie mają siły się podnieść. Ludzie, wszystko zależy od was, wszystko zależy od was – wołała.

Zaskakująco cicha mistrzyni

Podczas ważenia można było jednak odnieść wrażenie, że nic się nie zmieniło od listopada. To Jędrzejczyk błyszczała, mówiła, łapała kontakt z kibicami. Kiedy wreszcie do głosu doszła nowa mistrzyni, nie miała zbyt wiele do powiedzenia.
Jestem bardzo wdzięczna, że tu mogę być. Jestem wdzięczna za kolejną szansę na udowodnienie sobie, że jestem najlepsza na świecie. Kiedy daje z siebie wszystko, jestem najlepsza. Po walce usłyszycie: and still – powiedziała tylko Namajunas, której rodzina pochodzi z Litwy. Kiedy kilka lat temu była w rodzinnych stronach, przekroczyła na chwilę polską granicę i przy tablicy informacyjnej zrobiła sobie zdjęcie. Ono przez lata dodawało jej wiary, że z każdym dniem jest o krok bliżej do walki z polską mistrzynią.

Jedno jest pewne: tej walki szczególnie promować nie trzeba. Z jednej strony stanie stara mistrzyni (30-letnia, ale „stara” mistrzowskim stażem), z drugiej – jedyna osoba na świecie, która była w stanie się jej przeciwstawić. Jedna jest jak zwykle niesamowicie pewna siebie, druga – jak zwykle – zaskakująco spokojna. Rose Namajunas wychodzi z założenia, że jest wojowniczką MMA, a nie politykiem i jej za gadanie nikt nie płaci. Ona ma wejść do klatki i zrobić swoje. Joanna Jędrzejczyk wie, że w świecie wielkiego MMA trzeba także robić wokół siebie trochę zamieszania. Stąd wielka biało-czerwona flaga, siostrzeniec na ważeniu, emocjonalne słowa i dedykacja. I przekaz, wynikający z każdej niemal wypowiedzi: wracam na szczyt.

Obóz przygotowawczy w klubie American Top Team trwał 10 tygodni i był najcięższym w mojej karierze. Przed ważeniem miałam do zrzucenia tylko półtora kilograma. To tylko pokazuje ile pracy włożyłam w to, by w nocy wejść do klatki i odzyskać to, co należy do mnie. Pokażę wszystkim, że tak jak przez ostatnie lata, to Joanna Jędrzejczyk z Polski jest najlepszą zawodniczką MMA na świecie – mówiła w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”. – Scenariusz na walkę to zdominować rywalkę i zwyciężyć. Może Rose wygrała bitwę, ale nie wygra tej wojny. Niech ludzie mówią, co chcą, nie obchodzi mnie to i do mnie nie trafia. Niektórzy myślą, że jeśli przegra się walkę, to trzeba się schować. Nieprawda. Teraz doceniam moje życie jeszcze bardziej niż dawniej. Czuje się wolnym człowiekiem!

Walka o wszystko

Prawda jest taka, że sobotni wieczór na Brooklynie będzie absolutnie kluczowy dla dalszej kariery Joanny Jędrzejczyk. W tym sporcie nie ma remisów i pośrednich rozwiązań. Albo wygra i wróci na szczyt, albo przegra i może już nigdy nie znaleźć się w tym miejscu. A jest o co walczyć i sam pas wcale nie jest tu najważniejszy. Polka bije się o to, żeby na powrót zostać największą gwiazdą kobiecego MMA na świecie. Warto w tym miejscu podkreślić, że jeśli chodzi o globalną rozpoznawalność, to z polskich sportowców JJ przegrywa z Lewandowskim, pewnie z Radwańską i… tyle. To przekłada się na popularność, pieniądze, sponsorów, kontrakty. Droga, którą udało się pokonać Jędrzejczyk, była naprawdę długa.

Pamiętam, jak musiałam kiedyś oszczędzać każdy grosz, by pojechać z Olsztyna do Warszawy na trening. Dziś jestem wożona po mieście w samochodach wynajmowanych przez federację UFC. Nie spocznę na laurach, ale mam świadomość, że już osiągnęłam wiele – podkreśla.

Wie, o co walczy i tym razem dopilnowała każdego detalu. Jest w stu procentach przygotowana, nie musiała zbijać wagi, nie ma mowy o zlekceważeniu rywalki. W Nowym Jorku towarzyszą jej narzeczony, wujek, szwagier, kuzyn, siostry i wspomniany siostrzeniec. Oni mają pomóc jej się wyciszyć przed wyjściem do klatki. A potem, jak to mówi legendarny bokserski konferansjer Michael Buffer: przygotujcie się na grzmoty.

Transmisja w Polsacie Sport, początek głównej karty o 4:00 polskiego czasu. Poza Joanną Jędrzejczyk w Nowym Jorku walczy także Karolina Kowalkiewicz (z Felice Herrig).

JAN CIOSEK

Opublikowane 07.04.2018 21:11 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
keptna
keptna

To bedzie Polska noc w Nowym Jorku.. Obie dziewczyny pokonaja rywalki.

fan kibolkiewicza
fan kibolkiewicza

Też mi zaszczyt. Okładające się po głowach kobiety to powód do wstydu.

LOBO
LOBO

Powodem do wstydu może być jedynie bycie takim zapoconym januszem z browarem w ręku jak ty. Te kobiety nie dość, że mają pasję i poświęcają jej życie to jeszcze zawodowo robią to co kochają, a taki balas jak ty może jedynie krytykować w internecie.
Każdy jest wolnym człowiekiem i dopóki nie krzywdzi innych może robić co tylko chce i takiemu balasowi z zakutym łbem jak ty nic do tego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LOBO
LOBO

Dla porownania wrzuc swoja morde, posmiejemy sie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LOBO
LOBO

Nie jestem twoimi starymi żeby mieć chuja w dupie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
05.06.2020

Czołg, który wiecznie jest w naprawie. William Remy znowu się rozkraczył

Gdy William Remy przychodził do Legii Warszawa, nie musieliśmy specjalnie się wysilać, żeby znaleźć plusy tego transferu. Oto do Ekstraklasy wjeżdżał gość, który regularnie grał w Ligue 1, o którego zabiegały angielskie kluby. Oczywiście – wjeżdżał do niej dlatego, że w międzyczasie pokłócił się z szefostwem i trochę od piłki odpoczął. Ale jednak argumentów za […]
05.06.2020
Uncategorized
05.06.2020

Mickey van der Hart – osąd bohatera

W Poznaniu najgorętszym tematem ostatnich dni jest obsada bramki. Najpierw Mickey van der Hart w meczu z Legią popełnił błąd, który kosztował Kolejorza stratę punktów i pogrzebanie marzeń o walce o mistrzostwo Polski. Kilka dni później lechici podpisali kontrakt z Filipem Bednarkiem. My w tym całym galimatiasie postanowiliśmy usiąść sobie przed komputerem na dłuższą chwilę […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Bednarek: „Chcę mieć carte blanche. Transfer do Lecha traktuję jako krok naprzód”

Dlaczego zdecydował się na transfer do Lecha Poznań? Czy nie było dla niego problemem porzucenie dotychczasowego życia w Holandii? Jak zapatruje się na czekającą go rywalizację z Mickeyem van der Hartem? Dlaczego śmieje się, że trener bramkarzy Lecha prędzej będzie musiał nauczyć się holenderskiego niż jego przyszły konkurentem miałby nauczyć się polskiego? Jak na ten […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Julian Weigl może się zacząć bać jazdy klubowymi autokarami

Zdarzały się przypadki piłkarzy, którzy bali się podróży samolotem. Wystarczy wspomnieć Dennisa Bergkampa czy naszego Tomasza Łapińskiego, który z powodu strachu przed lataniem nie zdecydował się na zagraniczny transfer, rezygnując z możliwości zrobienia międzynarodowej kariery. Do tej pory nie słyszeliśmy o zawodniku, który odczuwałby coś podobnego do jazdy autokarem. Nie zdziwimy się jednak, gdyby Julian […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czasy się zmieniają, a panowie zawsze są w Komisji Licencyjnej

Futbol się zmienia, czasy się zmieniają, a panowie dalej są w komisji. W Komisji Licencyjnej. Dwa słowa i już wiadomo, że nie ma za co chwalić, tylko jest do czego się przyczepić, bo nie pamiętam momentu, w których ten twór działałby poprawnie. W każdym razie na pewno nie jest to rok 2020. A będzie tylko […]
05.06.2020
Anglia
05.06.2020

Werner w Londynie. Rodzi się wielka Chelsea?

Po zakończeniu sezonu Timo Werner przeniesie swoje talenty na Stamford Bridge. To jeszcze nie jest pewne, ale angielskie i niemieckie media prześcigają się w potwierdzaniu tego transferu. Cena? Między 55 a 60 milionów euro. Tyle wynosi klauzula, którą trzeba wpłacić za wykup Niemca z Lipska. Co to oznacza? Ano to, że Red Bull dostaje dobrą […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Bitwa o utrzymanie w 1. lidze – czy Chrobry ucieknie GKS-owi?

Jeden punkt – tyle w pierwszej po restarcie kolejce rozgrywek wywalczyły łącznie Chrobry Głogów i GKS Bełchatów. Punkt, który premiuje Chrobrego, bo pozwolił głogowianom oddalić się od rywala w walce o utrzymanie. Jeśli gospodarze pokonają bełchatowian w bezpośrednim starciu, ucieczka może być jeszcze bardziej udana. Dlatego też z ciekawością przyglądamy się temu pojedynkowi i podpowiadamy, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Stanowisko: czy licencje dla Rakowa i Lechii to skandal?

Raków nie ma własnego stadionu, Lechia notorycznie zalega z płatnościami. Na pierwszy rzut oka – to jakiś żart, że takie kluby otrzymały po raz kolejny licencję. A jak jest, gdy spojrzymy na sprawę szerzej? Krzysztof Stanowski w cotygodniowym felietonie dla Kanału Sportowego podejmuje temat Rakowa i Lechii. 
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Sebastian Przybyszewski: Łazarek pytał – „masz nogi z rabarbaru”?

Sebastian Przybyszewski to były zawodnik między innymi ŁKS Łódź, Pogoni Szczecin, Warty Poznań, Hetmana Zamość i Śląska Wrocław. Wielkiej kariery w Ekstraklasie nie zrobił, trochę zabrakło do granicy 50 meczów, ale polską piłkę pierwszej dekady XXI wieku poznał całkiem nieźle. W dużej mierze o tym jest rozmowa z byłym obrońcą. Jak to jest zamienić w […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Grad goli we Freiburgu? Matchday Boost na wygraną Borussii w BETFAN!

Piątek z Bundesligą? Dobry początek weekendu! Borussia (ta z dziwniejszą nazwą) jedzie dziś do Freiburga. A że te drużyny zwykle fundują nam niezłe show, liczymy na fajerwerki. Liczymy także na wygraną po atrakcyjnych kursach u legalnego bukmachera BETFAN, który przygotował nawet specjalną promocję na to spotkanie. Freiburg – Borussia Moenchengladbach Ostatnie mecze bezpośrednie: PRWPW Poprzednie […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Nawet derby nie są w stanie wygrać z pandemią

W Niemczech protestowali na ulicach i w internecie, w Czechach kilkudziesięcioosobowe grupy kibiców zbierały się pod stadionami wznowionej ligi. Jeszcze przed zawieszeniem rozgrywek, wielotysięczne grupy fanatyków ustawiły się pod zamkniętymi obiektami choćby w Walencji czy Paryżu. W niektórych państwach kibice głośno sprzeciwiają się grze przy pustych trybunach. W innych zwyczajnie próbują się dostać na miejsca […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Lechia świetnie czuje się w Zabrzu. Czy to się dziś potwierdzi?

Dzisiejszy hit dnia to bez wątpienia starcie Lechii Gdańsk z Górnikiem Zabrze. Nie bez powodu odwróciliśmy kolejność, bo lechici na Śląsku czują się jak w domu. Do Zabrza wchodzą jak do siebie i wyjeżdżają z niego z trzema punktami. Czy tak samo będzie i tym razem? Typujemy to spotkanie razem z eWinnerem i podpowiadamy – […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Za taką kasę, to można zmienić polską piłkę

45 milionów złotych to fura pieniędzy. Przeciętnemu Polakowi trudno byłoby zarobić taką kwotę przez całe swoje życie. Jakie są opcje na zostanie milionerem i wzbogacenie się o 45 milionów? Można próbować z inwestycjami, jednak trzeba mieć do tego wkład i zmysł przedsiębiorcy. Zostaje gra w Eurojackpot, w której do wygrania jest właśnie ta kwota! Za […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Lucky Loser na 1. ligę w Totolotku! Zakład bez ryzyka do 25 PLN!

Promocja „Lucky Loser” u legalnego polskiego bukmachera Totolotek powraca! W najbliższy weekend bez ryzyka zagramy mecze na zapleczu Ekstraklasy. Pierwsza kolejka po restarcie rozgrywek nie obfitowała co prawda w emocje, ale… Damy chłopakom trochę czasu, żeby się rozkręcić. W 24. serii gier nie wypada już stracić punktów, tak samo jak… kasy. Dlatego pierwszoligowe mecze warto […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Piotr Parzyszek – wciąż trochę napastnik-zagadka

Piotr Parzyszek przychodząc do Piasta Gliwice stanowił zagadkę dla 99,9 procent obserwatorów. Prawie nikt nie widział go wcześniej w akcji, nie licząc ewentualnie jednego czy dwóch występów w młodzieżówce. W drugiej lidze holenderskiej błyszczał, w drugiej lidze belgijskiej miał niezłe liczby, ale w Eredivisie mocniej nie zaistniał, od Championship się odbił, nie poszło mu też […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Górnik Zabrze na pustym stadionie. Straci swój atut?

Czy po meczu Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk można się wiele spodziewać? Teoretycznie tak, w końcu to piątkowy hit. Praktycznie? Cóż, prawdopodobnie czeka nas pojedynek dwóch najmniej kreatywnych drugich linii w naszej lidze. Przynajmniej jeśli chodzi o środkową strefę boiska, bo liczymy, że imprezę rozruszają trochę koledzy śmigający po bokach. Czy Conrado będzie odpowiedzią na […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Quiz piłkarski: kapitanowie w Ekstraklasie

Już dziś startuje kolejna seria gier w Ekstraklasie, ale zanim piłkarze znów wybiegną na boiska, postanowiliśmy sprawdzić, jak dokładnie oglądaliście pierwszą kolejkę po przerwie. Tym razem w naszym quizie piłkarskim pytamy o kapitanów – czy potraficie wskazać wszystkich, którzy wyprowadzali drużyny na boiska w 27. kolejce? Podrzucamy wam czterdzieści nazwisk (niektóre są zaskakujące nawet dla nas) […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Kucharski: „Budżet na transfery mamy jak w maju 2019”

— Temat jest trudny, ale przemiana zespołu trwa. Latem zeszłego roku zaczęliśmy układać puzzle od nowa, wielu zawodników odeszło, wielu przyszło. Zimą, w drugim etapie, dorzuciliśmy kolejne ogniwa. Teraz zaczyna się trzecia część rozdania. Już zrobiliśmy dwa kroki w kierunku Europy, ale praca nie jest skończona. Zespół wymaga trzech–czterech zawodników z jakością do pierwszej jedenastki. […]
05.06.2020