post Avatar

Opublikowane 05.04.2018 23:29 przez

redakcja

Sebastian Coates i Jeremy Mathieu, stoperzy Sportingu, zdawali się brać udział w jakimś cichym konkursie pt. „Kto sprezentuje Atletico więcej okazji bramkowych”. Ostatecznie skończyło się na remisie między Urugwajczykiem a Francuzem. Atletico jedną nogą jest już w półfinale Ligi Europy. Czwartkowy zestaw ćwierćfinałów przyniósł nam pokaz siły Arsenalu, strzelaninę w Rzymie i skromną zaliczkę Lipska. 

Wywiezienie zwycięstwa z Wanda Metropolitano to zadanie dla prawdziwych twardzieli. Ot, chociażby spójrzmy na domowe spotkania Atletico w tym sezonie La Liga – piętnaście meczów, jedenaście zwycięstw, cztery remisy, żadnej porażki i tylko cztery (!) bramki stracone. Jeśli przyjeżdżasz to Madrytu, to musisz być gotowy na męczarnie. Masz szansę na korzystny wynik tylko gdy będziesz totalnie bezbłędny w defensywie i jakimś cudem wykorzystasz jedną z niewielu okazji strzeleckich. Sporting nie spełnił żadnego z tych dwóch warunków. Gole strzelił właściwie sobie sam, a pod bramką Jana Oblaka był nieskuteczny.

Niektórzy kibice jeszcze rozsiadali się na swoich miejscach, część z nich była wciąż na schodach, przed telewizorami strzelały paczki czipsów, otwierane puszki wydawały charakterystyczne pstryknięcie, a już mieliśmy 1:0 dla Atletico. Zbliżaliśmy się do 30 sekundy spotkania, Coates sprowokowany pressingiem gospodarzy podał wprost pod nogi Diego Costy, ten prostym podaniem założył siatkę Urugwajczykowi, dzięki czemu Koke stanął oko w oko z Rui Patricio. Hiszpan strzelił precyzyjnie przy słupku i nie minęła nawet minuta tego spotkania, a Portugalczycy już musieli gonić wynik.

Przygotowujesz się do takiego meczu cały tydzień, trenerzy przestrzegają cię przed agresywnymi atakami zespołu Cholo Simeone, jesteś uczulany na wszelkie momenty dekoncentracji, a w pierwszej minucie walisz takiego babola. „I wszystko jak krew w piach”, jak mawiał klasyk.

Sporting potrzebował dziesięć minut, by dojść do siebie. Dopiero wtedy przeszedł do lekkiej ofensywy, przeniósł ciężar gry na połowę gospodarzy i zaczął nawet stwarzać sytuacje strzeleckie. Goście szukali dośrodkowań do Basa Dosta, ale choć Holender głową gra znakomicie, to jednak Savić i Godin nie są niziołkami, których można swobodnie przeskakiwać. Najlepszą okazję na wyrównanie miał Gelson Martins – Bruno Fernandes dostrzegł jego ruch na wolne, posłał mu prostopadłe podanie, Portugalczyk pobiegł na spotkanie z Oblakiem, ale strzelił na tyle lekko i przewidywalnie, że Słoweniec bez problemów zatrzymał to uderzenie.

Atletico dało się wyszumieć rywalom dopuszczając ich przy tym tylko sporadycznie pod swoją bramkę. I czekali na błędy obrońców Sportingu – a ten przychodziły. Skoro przy pierwszym golu pomylił się Coates, to Jeremy Mathieu nie chciał być tym gorszym z pary stoperów i tuż przed przerwą to on sprezentował bramkę przeciwnikom. „Co w rodzinie, to nie zginie!” pomyślał Francuz, wykładając piłkę swojemu rodakowi Antoine’owi Griezmannowi, a ten podwyższył prowadzenie Atleti.

Stoperzy Sportingu wyglądali tak, jakby założyli się przed meczem o to, kto zawali więcej goli. Tuż po przerwie Coates po raz kolejny minął się z piłką, ale absolutnej setki nie wykorzystał Diego Costa. Para elektryków w defensywie była wodą na młyn ekipy Simeone – drużyny agresywnej, wychodzącej do wysokiej pressingu i szukającej swoich szans w szybkich atakach. Z początku niewidoczny Griezmann z czasem zaczął brać ciężar gry na siebie, Koke czarował techniką, a Costa po prostu był Costą. Raz zdolny do błysku na poziomie światowym, a chwilę później marnujący kolejną okazję na podwyższenie prowadzenia.

A jakby złych wiadomości dla Sportingu było mało, to w drugiej połowie za brzydki faul żółtą kartkę zobaczył Bas Dost, ich najlepszy strzelec (30 goli w tym sezonie). A to oznacza, że w rewanżu go nie zobaczymy. I spójrzmy prawdzie w oczy – różnica klas w pierwszym starciu, zaliczka wypracowana przez Atletico, brak Holendra. To wszystko sprawia, iż trudno wierzyć w awans Sportingu do półfinału Ligi Europy. Maszynka Simeone udowadnia, że słusznie postrzega się ich jako faworytów do zwycięstwa w tegorocznej edycji LE. Choć może i pisalibyśmy inaczej, gdyby w doliczonym czasie gry Montero trafił z trzech metrów w bramkę i doprowadził do wyniku 1:2. Kolumbijczyk miał na nodze gola na wagę potężnego argumentu przed rewanżem, ale pieprznął w trybuny.

W czwartek demonstracje siły przeprowadził też Arsenal, który już do przerwy zdobył cztery bramki i ostatecznie pokonał CSKA Moskwa (4:1). Strzelaninę obejrzeliśmy również w Rzymie, gdzie Lazio po przeciekawym spotkaniu ograło (4:2) RB Salzburg. Komplet wyników uzupełnia skromne zwycięstwo RB Lipsk (1:0) nad Marsylią.

Atletico Madryt – Sporting CP 2:0 (2:0)

Koke (1.), Antoine Griezmann (40.)

Arsenal FC – CSKA Moskwa 4:1 (4:1)

Aaron Ramsey (9. i 28.), Alexandre Lacazette (23.  i 35.) – Aleksandr Golovin (15.)

Lazio – RB Salzburg 4:2 (1:1)

Senad Lulić (8.), Marco Parolo (49.), Felipe Anderson (74.), Ciro Immobile (76.) – Valon Bersiha (30. – karny), Takumi Minamino (71.)

RB Lipsk – Marsylia 1:0 (1:0)

Timo Werner (45.)

fot. newspix.pl

Opublikowane 05.04.2018 23:29 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 27
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Enmebaragesi
Enmebaragesi

No faktycznie super artykuł. O meczach drużyn spoza płw. Iberyjskiego dowiedziałem się bardzo mnóstwo!
Czy naprawdę Atletico jest AŻ tak dużo lepszą drużyną, żeby całkowicie przesłonić inne grające ekipy? Czy naprawdę Weszlo jest stroną, która aspiruje do miana najlepszego portalu piłkarskiego w kraju, skoro pomija ćwierćfinały, bądź co bądź, drugich najważniejszych rozgrywek klubowych w Europie?
Grad goli w Rzymie, karne, dużo kartek i nie dowiedziałem się o meczu niczego więcej niż na flashscore (a nawet mniej, bo tam są asysty przynajmniej)
Wyrównane meczycho z ciekawymi i renomowanymi drużynami w Lipsku? 9 słów tekstu!
Walec w wykonaniu Arsenalu (który zdaje mi się ma więcej kibiców w Polsce niż Atletico) i też potraktowany po macoszemu. Dobrze, że zamiast tego mogłem poczytać o domowych statystykach Atletico w tym sezonie.

Dramat panowie! Apeluję o większe zaangażowanie przy rewanżach

adrian92
adrian92

Już przy 1/8 kompletnie olali temat… Nie mamy na co liczyć ;/

Enmebaragesi
Enmebaragesi

Najbardziej mnie bawi to, że jak podjerzewam oni sami dobrze wiedzieli że narażają się na takie reakcje jak nasza. No przecież ktoś musiał zatwierdzić ten tekst i pomyśleć „cholllllera, wygląda to biednie, ludzie na pewno się do tego skąpstwa przyczepią”. Mimo tego i tak ten artykuł wypuścili – niech więc przyjmą krytykę na klatę. Teraz też podejrzewam, że to czytają i mam nadzieję, że tak po ludzku czerwienią się ze wstydu. Panowie, tak się traktuje czytelników na sport.pl, na firsteleven, albo na TVP, nie widząc świata poza meczami Barcelony i Realu. Myslałem, że tutaj jest nieco lepiej

adrian92
adrian92

Nie liczyłbym na to że to przeczytają. Mają wywalone raczej., niestety…. Poza tym: nie oglądałem Atletico-Sporting, ale ten mecz, patrząc po kompozycji artykułu, chyba jednak ktoś obejrzał. I tylko ten. Co znaczy że na pozostałe nie starczyło „materiału ludzkiego”, więc ten artykuł z redakcji przeczytał tylko autor, reszta smacznie śpi a jutro będą zajęci nowymi tekstami. A i tak dla mnie najważniejsze jest, że spotkanie Lazio-RB było „przeciekawe”. To mi wszystko mówi o tym meczu, dzięki Weszło! Także dobrej nocy i czegoś lepszego do poczytania życzę 🙂

Gooner250
Gooner250

Popieram całą wypowiedź, co zresztą dałem do zrozumienia w swoim oddzielnym komentarzu.

„(który zdaje mi się ma więcej kibiców w Polsce niż Atletico)”

Nie powinno Ci się zdawać 🙂 Tutaj nie ma nawet porównania. Jeśli chodzi o polskich fanów, to Arsenal zamiata takie Atletico. Chodzę po barach, śledzę dziesiątki kibicowskich polskich stron zagranicznych klubów i to jest przepaść. Strona Atletico, bodaj jedyna w PL, jest praktycznie martwa, w porównaniu do kanonierów, którzy to tętnią własnym życiem. Arsenal to jeden z najpopularniejszych zagranicznych klubów w Polsce. Bardzo dużo ludzi w koszulkach AFC chodzi też po barach. Atletico widziałem ledwie kilka razy w przeciągu kilku lat, i to pojedyncze osoby. To poziom nie wiem, Tottenhamu/City, jeśli chodzi o społeczność w Polsce chyba.

adrian92
adrian92

Szkoda że Arsenal-CSKA odbył się teraz, a nie 2-3 tygodnie temu… Wtedy ten pojedynek byłby wyrównany, teraz zaś Arsenal złapał wiatr w żagle, a CSKA chyba zwolniło (choć nie oglądam ligi rosyjskiej, ale po flashscore widzę że wygrali, tyle że minimalnie z Rostowem+jakiś towarzyski). Po dwumeczu z OL wydawało się że będzie ciekawie, a tak trzeba chyba przerzucić się na Lipsk-OM w rewanżach…

adrian92
adrian92

Jeszcze tylko dodam jakby ktoś oglądał powtórkę (bo przecież z weszło g..no się dowiecie) że dla bramek warto obejrzeć tą pierwszą połowę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.
M.S.

Tam wzmacniali skład, a w Legii już prawie wszystkich sprzedali.

jeremy
jeremy

Naprawdę ktoś o 21:05 je chipsy i pije do tego piwo z puszki (ble)? Chyba za dużo reklam oglądacie! Nawet nie chcę sobie nawet wyobrażać jak wy wyglądacie!!

Gooner250
Gooner250

Ja jadłem wczoraj Lays Strong i zapijałem zimnym jak lód Kasztelanem. Zawsze tak robię jak oglądam ważny dla mnie mecz. Poza tym uwielbiam wpierdalać w McDonaldzie, pić wino i wódkę, a także robię sobie raz w tygodniu frytki o 23.
A tak poza tym ważę 80 kg przy około 180 cm wzrostu, tak właśnie wyglądam.
Co prawda mam trochę brzuszka, ale moja Kobieta lubi go, bo jest miękki. Wolałaby gdybym miał ABS, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma, zresztą, nie można mieć wszystkiego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gooner250
Gooner250

Napisałem to z przymrużeniem oka wszystko. Wiadomo, że jak bym tak żarł, to w wieku 40 lat będę panem z wielkim bębnem. Mam tego świadomość. Ale wszystko jest dla ludzi w umiarze. Nie zapycham się tym, jem raz na jakiś czas. Nie będę grubasem jedząc raz na miesiąc w maku, no proszę Cię 🙂
Ale jeżeli uznam, że to czas, to zacznę ćwiczyć i się spocę, takie życie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gooner250
Gooner250

No i to z pewnością dobra rada. Ale dobrze też wiesz, że wymaga to dość silnej woli, bo wiadomo, że pokus typu „dobre” lecz niezdrowie jedzenie jest cała masa. Ja lubię fast foody i to jest bolączka. Patrzę na te kraty, na te metamorfozy chudzielców/grubasków w atletycznych facetów i zazdroszczę i wolałbym tak wyglądać. Zaznaczyłem, że moja Dziewczyna akceptuje mój brzuszek i go lubi, ale wiadomo, że gdybym miał wyrzeźbione ciało, byłaby bardziej zadowolona. Ale to też masa wyrzeczeń i ciężkiej pracy, nie wyobrażam sobie, że miałbym mieć dietę i nie jeść pizzy, nie pić piwka i do tego chipsów czy coś. Byłoby to dla mnie bardzo ciężkie, chociaż wszystko jest możliwe do osiągnięcia.
Osobiście jestem jednak sprawny fizycznie, uwielbiam grać w piłkę, jestem szybki, ruchliwy, zwrotny i generalnie mam dobrą kondycję bo mógłbym grać i kilka godzin bez dłuższych przerw, lubię rower itd.
Raczej nigdy nie będę miał wyrzeźbionego ciała, ale mam nadzieję, że chociaż kondycję utrzymam przez jeszcze długi czas i byle tylko nie roztyć się do rozmiarów wieloryba, bo póki co jeszcze jestem szczupły…

Pozdrawiam 🙂

StryjekSylweriusz
StryjekSylweriusz

Piwerko to wiadomo, ale serio lubisz Laysy i Mcdonaldsa? Przecież to nawet nie tyle że niezdrowe, ale to jest po prostu niesmaczne…

Gooner250
Gooner250

Wiesz, że o gustach się nie dyskutuje? Jeden lubi pomidory, drugi nienawidzi, jeden lubi cebulę, drugi nienawidzi, jeden lubi tatar, drugi nienawidzi. Chyba oczywiste, że to jedzenie to śmieci i jest niezdrowe. Ale dla mnie jest smaczne. I koniec kropka, to subiektywna opinia, mnie smakuje jak i wielu innym ludziom.

StryjekSylweriusz
StryjekSylweriusz

Spokojnie. Wyrażam swoją opinię na temat tego jedzenia. To tylko dyskusja. Jak Ci smakuje to przecież Ci nie zabronię tego jeść 😀

Filip Piotr Skóra
Filip Piotr Skóra

@StryjekSylwiusz
Wódka też nie jest smaczna, a ma tylu koneserów. McRoyal w powiększonym zestawie raz na parę tygodni daje radę 🙂 Co do smaku – wiadomo – gusta i guściki (większość moich znajomych dziwi ieę, że uwielbiam surowe ryby).
A w temacie: z Ligą Europy na Weszło jest trochę jak z Cionkiem czy bilansem bramkowym Angulo – „rzetelne dziennikarstwo”. Jest tak, jak się obawialiśmy. Pierwszy Sekretarz rzucił wszystkie siły na odcinek radiowy, lekceważąc fakt, że dla nas Weszło to przede wszystkim słowo pisane. Jakość spada drastycznie. Zobaczymy jak to się obroni biznesowo…

adrian92
adrian92

Ja tam czasami ich słucham, ale nie mam czasu robić tego non stop, i „na żywo”. Odpalam sobie więc konkretny podcast jak mam wolną chwilę, ale mam swoje wybrane programy (chociażby Magazyn Lig Egzotycznych). Więc moim zdaniem to będzie tak (a przynajmniej taką mam nadzieję) że wybiorą te programy radiowe które sprzedają im się najlepiej i po tym początkowo zajaraniu radiem pojawi się jakaś równowaga między nim a słowem pisanym. Stanowski, co by o nim nie mówić, już nieraz pokazywał że nie trzyma się jakiejś formuły na siłe, jeżeli nie przynosi ona zysków to ją likwiduje lub modyfikuje np Wyszło czy różne króciutkie cykle na weszło które nie przetrwały próby czasu. Także liczę że się ogarną.

Gooner250
Gooner250

Luzik, nie spinałem się jak coś, jeśli tak to wyglądało 😉

adrian92
adrian92

Stryjek: Też nie lubię maka (przez ten charakterystyczny tłuszcz w którym to ich żarcie jest maczane), nie jadam też chipsów, ale wszystko jest dla ludzi, a jak komuś smakuje to nic nam do tego…

facemob
facemob

Moja lubi twardą pytę a nie miękki brzuch 😀

StryjekSylweriusz
StryjekSylweriusz

A co z ludową prawdą że „kto nie ma brzucha ten kiepsko rucha”? 😉

Gooner250
Gooner250

Można mieć miękki brzuch i twardą pytę. W moim przypadku łączę obie te rzeczy i moja lubi i miękki brzuch i twardą pytę. Może gdybym miał twardy brzuch i twardą pytę, to byłoby lepiej, ale najważniejsze to mieć jednak twardą pytę 😀

Gooner250
Gooner250

Popieram kolegę Enmebaragesi.
Ten artykuł to dramat, ponieważ inne mecze zostały po prostu olane. Nie tego oczekuję bo takim serwisie sportowym jak weszło. Z całym szacunkiem dla Atletico, ale w czym ich mecz był lepszy od takiego Arsenal-CSKA? To był, nie wiem, jakiś arcy szlagier? Bo po tekście stwierdzić można by było, że to był zdecydowanie najważniejszy mecz ze wszystkich. Ale nawet jeśli autor tak uważa, no to wypadałoby wspomnieć coś więcej o innych meczach. Tytuł artykułu 50/50 dzieli Arsenal i Atletico, a o meczu Arsenalu dosłownie 1(!!), słownie, JEDNO, zdanie. To żart? No bo to zbyt poważne nie jest. A mówimy tutaj o wielkim faworycie rozgrywek, obok Atletico, dla którego te rozgrywki są walką o być albo nie być w przyszłym sezonie (LM).
Inne mecze także zasługują na dłuższy i profesjonalny komentarz, a nie na wypisanie suchych wyników, bo to to ja sobie mogę na flashscore sprawdzić, a tutaj wchodzę, by przeczytać dobry tekst.
Najbardziej przykre jest chyba też to, że wygląda na to, iż autor nawet nie widział skrótów meczów. Bo gdyby widział, absolutnie nie sposób nie wspomnieć o fantastycznym golu Ramseya, który po zespołowej akcji i kilku znakomitych podaniach, z powietrza, z pierwszej piłki przelobował bramkarza PIĘTĄ. Być może najładniejszy gol całych rozgrywek, jeden z lepszych w tym tygodniu, Zlatan byłby dumny.
A tu nic, zero wzmianki. Ja pierdolę, serio? Zawiodłem się.

Weźcie się kurwa do roboty może, bo powinni was rozliczać z tekstów. Czytelnicy mają prawo wymagać fachowych i dobrych tekstów (bo to WESZŁO do cholery), a ten taki nie jest. Jak jest chujowo, to wy uwielbiacie się czepiać (co właśnie jest waszym atutem, bo nie pieprzycie się, tylko walicie prosto z mostu między oczy), więc jak jest chujowy tekst, to czytelnik weszło też się może dowalić do was.
Jak macie produkować takie wypociny, to może lepiej sobie darować pisanie o LE i może napisać jedynie kilka zdań o finale i tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
29.05.2020

Zagłębie? Lepiej nie dražnić

Pogoń tego nie wiedziała, no bo skąd? Przecież nikt piłkarzy Zagłębia – poza nimi samymi – nie widział na boisku od dwóch miesięcy. Ale dziś nie warto było im dawać powodów do niepokoju. Bo gdy tylko się ich podrażniło, reagowali jak wkurzony pit bull terrier. Gryzło do krwi. Za każdym razem, gdy Pogoń mocniej siadała na […]
29.05.2020
Inne sporty
29.05.2020

Znamy finałową czwórkę Orlen Stay&Play, a w niej… Anita Włodarczyk

Przyznamy, że obawialiśmy się podobnego scenariusza, jak w finale Orlen Stay&Play w Assetto Corsa. Wtedy pro gracze, którzy przeszli otwarte kwalifikacje, nie dali szans żadnemu przedstawicielowi ORLEN Teamu oraz Grupy Sportowej ORLEN, nawet Robertowi Kubicy. Podczas fazy grupowej turnieju w Rocket League okazało się, że akurat w samochodową piłkę nożną sportowcy grać potrafią. W niedzielnych […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Wróciła Ekstraklasa. Dramatu nie było, ale szału też nie

Uff, wróciła PKO Bank Polski Ekstraklasa. Chociaż tyle. Czy jakoś specjalnie cieszymy się, że te pierwsze boiskowe kopnięcia po odmrożeniu polskiej ligi poczynili piłkarze Śląska Wrocław i Rakowa Częstochowa? I tak, i nie. Ten mecz był trochę jak piwo bezalkoholowe. Niby cieszy, niby chłodzi, niby ma znany i lubiany kolor, a jednak brakuje esencji. Typowe […]
29.05.2020
Hiszpania
29.05.2020

Powrót ligi hiszpańskiej przesądzony. La Liga rusza 11 czerwca

– Ponownie rozpoczniemy sezon 11 czerwca, jeśli Bóg pozwoli – oznajmił Javier Tebas, prezes hiszpańskiej ekstraklasy. Oznacza to, że La Liga jest kolejną z dużych europejskich lig, która przełamuje lęk przed pandemią koronawirusa i wznawia rozgrywki. Decyzja szefa rozgrywek jest dość odważna, ponieważ w Hiszpanii początkowo był dość duży opór społeczny przed powrotem piłkarzy na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

LIVE: Zagłębie demoluje Pogoń w Szczecinie

Był czas, gdy wydawało się, że już w tym sezonie nie zagramy, że całe ligowe rozdanie sezonu 2019/2020 zostanie rozstrzygnięte przy zielonym stoliku. Ale tak się na szczęście nie stało i dziś czeka nas to, co jeszcze niedawno zdawało się nierealne: piątek z Ekstraklasą. Znamy takich żartownisiów – i żartownisie – które lubią pocisnąć za […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Ten ostatni weekend… Czym żyliśmy w lidze przed koronawirusem?

Wraca Ekstraklasa. Wraca najlepsza liga świata, wraca ta koszula, która zawsze bliższa ciału – jak zwał, tak zwał, dla nas jest jasne, że dzisiejszy wieczór można spędzić tylko w jeden sposób. Natomiast od czasu ostatniej kolejki minęło tyle czasu, ile potrafi rozdzielić całe rundy – pamiętacie jeszcze czym żyliśmy, gdy normą była Ekstraklasa tydzień w […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Cashback do 100 PLN na Ekstraklasę w eWinner!

Powrót piłkarzy Ekstraklasy na boiska to okazja do kapitalnych promocji dla graczy. Legalny polski bukmacher eWinner skorzystał z tej szansy i oferuje nam kozacki bonus! Dzięki niemu możemy zyskać nawet do 100 PLN zwrotu za nietrafiony zakład! Jak dokładnie wygląda ta promocja? Trzeba podkreślić jedno – dotyczy ona TYLKO graczy korzystających z aplikacji. Bez znaczenia, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Stanowisko: Wygrani i przegrani restartu Ekstraklasy

Zapraszamy na kolejny odcinek programu „Stanowisko”. Tym razem Krzysztof Stanowski wziął na tapet ekstraklasowe kluby i wskazał te, które zyskały na przerwie spowodowanej pandemią, a także te, które straciły.  
29.05.2020
Blogi i felietony
29.05.2020

Wraca sezon na kabarety

Tak, Legia i Lech z dużym spokojem wygrały swoje pucharowe mecze. Momentami obie ekipy grały jak z głupimi, a Kamil Jóźwiak to już w ogóle urządził sobie zabawę, jakby przyszedł na zajęcia wyrównawcze, samemu będąc szóstkowym uczniem. Czy to powód do optymizmu dla kibiców obu klubów? Nie. Nie, bo rywale byli skrajnie marni. Zobaczcie na […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

19 czerwca kibice wracają na stadiony i to w większej liczbie niż 999 osób!

Polska piłka odmraża się w takim tempie, że aż nam się gęba cieszy. Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy w ogóle wrócimy, a dziś już wiadomo, że tak, bo wszyscy przebadani są zdrowi, a to przecież około 800 osób, czyli znacząca grupa. Teraz dostajemy kolejną dobrą wiadomość: już wkrótce mecze będą odbywały się z kibicami! – […]
29.05.2020
Bukmacherka
29.05.2020

Lucky Loser na Ekstraklasę – zakład do 25 PLN bez ryzyka w Totolotku!

Zakład bez ryzyka? Znamy, lubimy, szanujemy. Zakład bez ryzyka na Ekstraklasę? A czy ideały istnieją? Tak. W Totolotku, który oferuje nam kolejną odsłonę jednej z ulubionych promocji graczy – „Lucky Loser”. Tym razem bez ryzyka obstawimy mecze naszej ukochanej, najlepszej ligi świata!  Jak działa promocja „Lucky Loser”? Nie jest to fizyka kwantowa. Gracze ją lubią, […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Pułapka przeciętności. Trzynaście lat od mistrzostwa dla Zagłębia

26 maja 2007 roku Zagłębie Lubin zatriumfowało nad Legią przy Łazienkowskiej w Warszawie i w aurze niespodzianki sięgnęło po mistrzostwo Polski. Trzy dni minęły zatem od trzynastej rocznicy tego niewątpliwego sukcesu. Jaki jest jednak ciąg dalszy tej historii? No cóż, w sumie niezbyt imponujący. Zwłaszcza biorąc pod uwagę suche wyniki. Degradacja za udział w aferze […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Nie ma Kozulja, nie będzie Spiridonovicia? Pogoń bez szczęścia do gwiazd

Dział skautingu Pogoni Szczecin zbiera ostatnio sporo gratulacji. Żeby nie było wątpliwości – z reguły zasłużonych, bo Portowcy wskoczyli na poziom skuteczności transferów, który Antoniemu Łukasiewiczowi nawet się nie śnił (przypomnijmy – według dyrektora sportowego Arki 2-3 udane transfery na 10 to porządny wynik). Ale tak jak Pogoń znajduje dobrych piłkarzy, tak nie do końca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Dziś możemy być naprawdę dumni!

Jose z Portugalii, John spod Liverpoolu, a nawet Jonatan na południu Jerozolimy. Dziś za sprawą sprzedaży praw telewizyjnych aż do siedemnastu różnych państw, Ekstraklasa może podbić serca setek tysięcy fanów w całej Europie, a nawet poza jej geograficznymi granicami. Jako jedna z pierwszych lig na kontynencie, na długo przed Anglikami czy Hiszpanami, polska elita wraca […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

„Wzrośnie intensywność”, „więcej kontuzji”. Jaka będzie Ekstraklasa w nowej rzeczywistości?

Wraca Ekstraklasa, więc wracają próby przewidzenia tego, co się będzie w niej działo. Zwyczajowo powinniśmy pytać ekspertów o mistrza kraju, spadkowiczów czy króla strzelców, ale w tej wyjątkowej sytuacji zajmujemy się nową rzeczywistością, w której się znaleźliśmy i wszystkimi aspektami, które się z nią wiążą. Kamil Kosowski, Paweł Golański, Leszek Ojrzyński i Czesław Michniewicz zmierzyli […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Balić: „Czasami już w chwili wyjścia z szatni dostaję żółtą kartkę”

Sasza Balić to – takie mamy wrażenie – postać do tej pory nie do końca odkryta. Każdy kojarzy groźnie wyglądającego, mocno zbudowanego lewego obrońcę Zagłębia, ale niewiele było do tej pory materiałów z nim w roli głównej. Tu jakiś komentarz pomeczowy, tam krótka rozmowa do gazety. A przecież jeśli przyłożyć ucho tu i tam, to […]
29.05.2020
Weszło
29.05.2020

Trener Lavicka nie stawia na bezsensowne bieganie, a pracę z piłką

– Trener Lavicka nie jest z tych, którzy stawiają na fizykę, bezsensowne bieganie. Jest dużo pracy z piłką, taktyki. Ja jestem z tego zadowolony, bo jak miałem 18 lat, mogłem biegać nie wiadomo ile, a teraz to trzeba przyhamować, żeby dograć ten sezon – mówił Krzysztof Mączyński w rozmowie z Kanałem Sportowym.  Udało się biegać […]
29.05.2020
Weszło Extra
29.05.2020

Puste trybuny rozmontowują bombę, którą piłkarze zbroją w szatni

– Choćby nie wiem jak piłkarze próbowali się samodzielnie pompować, puste echo rozbraja wszystko – uważa Tomasz Łapiński o rozgrywaniu meczów bez kibiców. Z legendą Widzewa, a ostatnio między innymi literatem i ekspertem Polsatu Sport, rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądać piłka po odmrożeniu. Co piłkarz czuje, gdy widzi puste trybuny? Z jakich powodów nie […]
29.05.2020