Król Ronaldo kończy dwumecz w 90 minut
Weszło

Król Ronaldo kończy dwumecz w 90 minut

– Doceniamy siłę Realu Madryt, ale to nie znaczy, iż nie możemy go pokonać – przekonywał Giorgio Chiellini na przedmeczowej konferencji prasowej. My również mieliśmy nadzieję, że Juventus potawi się Królewskim znacznie bardziej niż podczas finału Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu. Pech włoskiej ekipy polegał jednak na tym, iż już jakiś czas temu do pełni formy zdążył wrócić Cristiano Ronaldo, który jak nikt uwielbia wielkie mecze. Dziś Portugalczyk znów udowodnił swoją wielkość, zdobywając gole nr 118 i 119 w Champions League, a tym samym zamykając to starcie już po pierwszym spotkaniu.  

Wystarczyły mu tylko 3 minuty, by zaliczyć pierwsze trafienie – Isco z wielką swobodą wbiegł w pole karne z lewej strony, zaś w jego centrum czekali już Benzema oraz Ronaldo. Ten pierwszy świetnie ściągnął na siebie uwagę i zablokował ruch obrońców, ten drugi zaś obiegł ich i z paru metrów pokonał Buffona. Szybko poszło, nie ma to jak zaczynać mecz od rezultatu 0-1… Gdzie byli myślami zawodnicy Juventusu w tej sytuacji? Może i faktycznie nie rozpamiętywali wydarzeń z Cardiff sprzed 10 miesięcy, ale jeśli w ten sposób rozpoczęli potyczkę z Los Blancos, to na pewno też nie skupiali się na tym, co wokół nich działo się w danej chwili.

To był dla Starej Damy jakby liść na odmułkę, bo dopiero z tym opóźnieniem zareagowała na wydarzenia boiskowe. Już w pierwszym kwadransie miała kilka okazji na ripostę, ale szczególnie dobrą akcję zepsuł Bentancur, który wbiegając w drugie tempo nieczysto trafił w piłkę, a tak naprawdę miał wyłożoną całkiem niezłą patelnię. Innym razem to Higuain zmarnował rewelacyjną sytuację, kiedy po dośrodkowaniu z lewej flanki uderzał instynktownie z kilku metrów, lecz Keylor Navas popisał się świetnym refleksem, pomimo tego, iż ułamek sekundy wcześniej zrobił ruch w przeciwnym kierunku.

Z niektórych podopiecznych Allegriego wypływało sporo frustracji, spowodowanej takim przebiegiem wydarzeń. Szczególnie irytował Paulo Dybala, który dziś zachowywał się tak jakby nie brał udziału w meczu piłki nożnej, lecz występował w ekskluzywnej edycji „Celebrity splash”. Szkoda, bo ma na tyle duże umiejętności, że mógłby zapewnić nam więcej wrażeń z samej gry, lecz skupiał się nie na tym co trzeba.

Co było jednak widać najwyraźniej jeśli chodzi o Juventus, to brak Miralema Pjanicia. Bośniak stanowi prawdziwy mózg drużyny, a dzisiaj turyńczycy bez niego kompletnie nie potrafili kontrolować tego, co dzieje się w środku pola. Rodrigo Bentancur nie potrafił go zastąpić -widać było po jego decyzyjności, iż został rzucony na zbyt głęboką wodę. W efekcie przez długi czas oglądaliśmy spotkanie rozgrywane od pudła do pudła, co z kolei bardzo pasowało Realowi Madryt, tym bardziej, iż dzięki Isco zapewniał sobie w środkowej strefie przewagę liczebną, bo o porównaniu jakości nie ma co mówić. Jedyne co ratowało Starą Damę w rozegraniu to szybkość przenoszenia piłki w poszczególnych akcjach, które nie były jednak odpowiednio finalizowane.

Mimo tego to wciąż od Królewskich otrzymywaliśmy większe konkrety. Jakby to powiedział Adam Nawałka – zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. W obronie, ponieważ Los Blancos znacznie lepiej niż w pierwszej połowie przesuwali się, asekurowali, przekazywali krycie… Poprawili niemal każdy aspekt, a do tego Zidane po godzinie gry wzmocnił jeszcze skrzydło, zdejmując Benzemę i wprowadzając Lucasa.

Ten był zresztą bliski strzelenia gola na 2:0, lecz swój błąd zdążył jeszcze naprawić Buffon. Doświadczony golkiper nie miał już jednak nic do powiedzenia, kiedy do roboty ponownie wziął się Cristiano. Po interwencji Włocha do futbolówki dopadł Carvajal, wypatrzył Ronaldo w środku pola karnego, a ten… Patrzcie i podziwiajcie:

Sprawę pozamiatał jeszcze Marcelo kilka minut później, kiedy po dwójkowej akcji z Ronaldo niemal na siłę wepchnął piłkę do bramki, ponieważ Buffon interweniował dość nieudolnie. I jakby tego było mało, w międzyczasie za brutalny faul na Carvajalu wyleciał jeszcze Paulo Dybala, więc przez ostatnie pół godziny Los Blancos dodatkowo zaczęli z łatwością dominować. Warto zauważyć jednak, iż dosłownie w ostatnich sekundach mieli też sporo farta, bo Cuadrado, będąc w sytuacji sam na sam, absurdalnie wręcz skiksował, posyłając piłkę obok Keylora, ale też obok słupka.

Szczerze mówiąc, jako bezstronni obserwatorzy, żałujemy, iż Kolumbijczyk nie wykorzystał tej okazji. Dzięki niej może mielibyśmy jeszcze widowisko w rewanżu na Santiago Bernabeu, a tak? No cóż, chyba ciekawiej będzie jednak na Alianz Arenie…

Juventus 0:3 Real Madryt (0:1)
Ronaldo 3′
Ronaldo 64′
Marcelo 72′

Fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (121)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Rudy z UE

król Ronaldo, książę Cekir.

Ale przed Ronaldo za tą akurat bramkę, czapki z głów, lata już nie te, gra już nie ta, ale płacz i przebłyski królewskie. Wspaniały gol, w meczu takiej stawki. Brawo!

lion
Stomil Olsztyn

Jezu, jak ja lubię takie pierdolenie…. „Lata już nie te i gra już nie ta”.. :/ Kurwa, to gra „tą grę”? Jak ten co jej nie gra i lata ma nie te strzelił w tej edycji LM już 14 bramek i dołożył 2 aststy? Podczas gdy drugi w klasyfikacji Ben Yedder ( :O) ma 8 bramek i 0 asyst? A Messi, Neymar i Salah strzelili po 6 bramek. Nie ta gra… Ja prdl, ale trzeba mieć zjebany łeb żeby to napisać.

Rudy z UE

II i tyle w temacie, a komu by zwracal uwage pajac

WieslawWojnar

Nie rozumiesz, co miał na myśli.

magikmag

Z całą pewnością Messi nigdy nie dorówna CR7 – ani mentalnie, ani piłkarsko. A taką bramkę to lajonel może strzelić na konsoli, chociaż i tam nie jestem pewien czy by potrafił.

koster
Notts County F.C.

Debilizm defensywy oraz geniusz Ronaldo – dwie rzeczy które sponiewierały dziś Juventus. Godzine mieli przewagę i dostali taki wpierdol że nie ma co zbierać. W sumie nie ma po co lecieć bez Dybali do Madrytu. Pozostaje skupić sie na walce o nagrode pocieszenia w SerieA…a Realowi pozostaje pogratulować.
Nigdy nie zrozumiem dwóch rzeczy – dlaczego obrona Juve NIGDY nie kryje Ronaldo i dlaczego w dwóch ostatnich starciach z królewskimi Juventus nie gra jak Juventus.
Chuj – trudno, świat się nie zawalił. Powalczymy za rok.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

koster
Notts County F.C.

Identyfikuję się z klubem za którym jestem od 25 lat, jeżdżę na mecze (raz na rok ale jednak) kupuje oryginalne koszulki i gadżety zasilając budżet klubu. Jak chcesz, to możesz być przywiązany do nędznego klubiku z polskiego kurnika i wy powalczycie o puchar burmistrza – my powalczyMY w Lidze Mistrzów

GranCarno

Gościu, wystarczy poczytać twoje komentarze, żeby wywnioskować, że albo kibicujesz Juve od poczęcia, albo mocno nagiąłeś liczbę tych latek, albo jesteś skrajnie niedojrzały. Kibicuje drużynie z polskiego kurnika od małolata, nie podniecam się tylko przed telewizorem, chadzam na mecze, zasilam budżet klubu, nawet odwalam tam jakieś fuchy w ramach prowadzonej działalności, a mimo to nigdy używam tego magicznego słowa „my”. Reasumując to powalczyć zapewne możesz, ale z jakością streama, na którym oglądasz jak „gracie”.

koster
Notts County F.C.

ah no tak – zapomnialem że przecież płacę też za prawa do oglądania – dzięki za przypomnienie.
Nie rozumiem jednego – w czym niby jest lepsze chodzenie na mecze do kurnika od oglądania najlepszej piłki w TV? Bo nie wiem czy się tu chwalisz czy żalisz, że nawet streama nie uciągniesz i dlatego ci kurnik pozostał? Bo jakby co to ja tez chodze do jednego kurnika, w miejscowości, w której się urodziłem, pooglądac jak się chłopaki kopią po czole i nawet dam dychę za bilet, który kosztuje piątkę i też powiem później, że znów przegraliśMY w tej A-klasie.
Globalizacja człowieczku. Wielka piłka i wielkie kluby są na wyciagnięcie ręki. Z ich życiem jesteśmy wszyscy w ciągłym kontakcie, na bieżąco. Lecieć na mecz to tez nie jest jakis wielki problem. Więc mi nie pierdol że jak się urodziłem w Polsce to jestem skazany na tą chujnie piłkarską jaka się tu odpierdala. Że jak żyje w Krakowie to mam iść na Kałuży albo na Reymonta, bo jak nie to lepiej dac sobie z piłką spokój. To nie są już lata 70te i 80te. Na ile kluby włoskie są włoskie? A angielskie angielskie? Właściciele? Kibice? Piłkarze? Proszę cię. Jestem kibicem Juventusu i chuj mnie obchodzi zdanie z polskiego zaścianku. Dlatego za rok powalczyMY znowu

GranCarno

Dyskusja tyczy się stosowania słowa „my”, a nie udowadniania jakim to zagorzałym kibicem jesteś. Ani ja, ani wyżej wypowiadający się troll nie pisał nic o tym jaki sposób kibicowania jest lepszy. Chodzi o to kretyńskie sformułowanie „my”. W jaki sposób niby powalczysz o tą ligę mistrzów za rok? Podpowiem Ci- w sraki, bo twój wpływ na cokolwiek w tym klubie, jest żaden. Dla nas kibiców to zawsze będą oni.

koster
Notts County F.C.

Że co proszę? A skąd niby jest ta wielka kasa? Skąd biorą się sponsorzy? Uświadamiam: Z KIBICÓW. Bez nas, kibiców nie byloby ich. Gdyby każdy poszedł za tym co napisałeś i każdy faktycznie zacząłby wywierać sraki wpływ, to piłka byłaby w takiej dupie jak ręczna czy koszykówka czy siatkówka. Jest ogrom kibiców, którzy tez używają słowa MY ponieważ uważają że mają do tego prawo, Kluby o tym wiedzą, sponsorzy o tym wiedzą. Który wielki klub przywiązuje się do jednego miasta? Albo chociaż do państwa? Który nie zabiega o poszerzenie wpływów na Azję i Ameryki? Z każdego zakątka globu słowo MY, przez wzgląd na to, że płacą za wszystko co napisałem poprzednio i dorzucają do tej puli. Lub uważają że bycie z klubem całym sercem to również uprawnienie do mówienia MY, bo nie mają po prostu kasy na samolot na wejściówkę, ale śledzą wszystko na bieżąco, nie przegapiają żadnego meczu w tv czy nawet na pierdolonym streamie.
Czy jak choćby hasło z trybun z naszego pierdolnika; „Legia to my, a nie wy”.
Sraki wpływ? Niech każdy zrezygnuje z karnetu, niech każdy wyłączy telewizor, niech nikt nie kupi koszulki i zobaczysz czy te kluby to faktycznie oni a nie my.
Dlatego może się powtórzę ale: za rok powalczyMY znowu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

koster
Notts County F.C.

No to jesli chodzi o fizyczną obecność na boisku to fakt – nie MY. Nedveda czy Agniellego tez nie będzie na boisku, więc tez nie powinni mówić my w kontekscie Juventusu. A słowo my kolejny raz dlatego, że gdyby nie kibice to nie byłoby w tym klubie takiego formatu piłkarzy na tym boisku, gdyby nie ci piłkarze to pewnie nie byłoby Juve w LM itp itd. A wszystko sprowadza się do słowa że to MY wszyscy tworzymy te kluby

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

koster
Notts County F.C.

Nawet zjebany zegar pokaże dwa razy na dobę dobra godzinę – serio porównujesz Romę z Juve? Na jakiej podstawie? Obecnej sytuacji? Ostatnich lat? Historii? Bo w kazdym z tych przypadków to jak porównanie Mroczków z De Niro

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

koster
Notts County F.C.

pfff… Roma będzie dłużej od Juve w LM tylko dlatego że im mecz wypada dobę później.
Z resztą pierdolę – ja im życzę jak najlepiej. W dwumeczu z Barcą na pewno będę za nimi, mimo że na co dzień kibicuję Juve. Niech zrobią mega niespodziankę, niech awansują

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Berserker

Rozjebał system swoja przewrotką. Historyczna chwila.. A redaktor Stanowski coś tam o Jozaku nakurwia na tłiterku. LOL

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

B123

Co ty w ogóle p.. piękna bramka ale „historyczna chwila” bo?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

werseo

jozaki robaki buraki!

Poker

Kocham Ronaldo to pradziwy maczo gentelmen futbolu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Kibicuję Realowi „naście” lat, ale tak mi (jak dziś) koparka opadła tylko raz. Wtedy… https://www.youtube.com/watch?v=mC56VBOkRPA

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Owszem, ale wtedy bylem młodszy (głupszy) i aż tak tej bomby nie doceniłem, a poza tym do dziś mam wrażenie, że jednak Butt mógł to obronić!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

adrian92

O, to ciekawe… Większość osób z dzieciństwa (ja się często pytam znajomych i nie tylko o wrażenia z dawnych lat vs. dzisiejszy futbol) pamięta właśnie te bomby, przewrotki itd. Ja też zresztą, do dziś z sentymentem wspominam ligę francuską zeszłej dekady, gdzie padało naprawdę wiele goli z dystansu, w co drugiej drużynie był kot który miał celownik i parę w nodze… Dopiero z czasem zaczęło się doceniać te koronkowe akcje, tak powszechne w dzisiejszym futbolu…

adrian92

PS „powszechne”, chodzi mi o to że częstsze, teraz gra się więcej po ziemi krótkimi podaniami…

skil

Zidane z Bayerem – najpiękniejsza bramka w historii.

adrian92

skil: Ja wiem czy w historii.. To też zależy co lubisz, ja np uwielbiam technikę Ariela Ortegi (polecam wpisać sobie w yt „Ariel Ortega best goals”, pierwsza pozycja, tylko ostrzegam przed fatalną jakością :) ). Natomiast jeżeli chodzi o finały LM to gol Zidane’a, jak i On sam jest Królem, nie ma dwóch zdań.

skil

adrian92: wiele było pięknych bramek, ale gol Zidane’a w tym akurat momencie i kosmiczny poziom trudności uderzenia sprawił, że dla mnie to magiczna bramka.

Nedi81

Rooney w derbach też niebrzydko

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DrMabuse
Wisła Kraków

Bo nie pamiętasz goli Hugo Sancheza.

christwyszynski

Sanchez i cieszynki miał kozak, nie tylko bramki 😉

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Rzeczywiście. Gdy Sanchez szalał w barwach Realu, nie miałem możliwości go podziwiać, bo nie miałem dostępu do transmisji innych niż tylko te w TVP, a inna sprawa, że gdy odchodził z Madrytu, to ja miałem 10 lat.

dario armando

Przewrotki są piękne ,ale rajdy zakończone golem to creme de la creme futbolu,dlatego choć CR7 jest fantastyczny to Leo go trochę przerasta.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Nie mam zamiaru ich porównywać, a co jest creme de la creme, to już bardziej pewnie kwestia gustu.
Jedną rzecz jednak śmiało powiedzieć mogę: zgadzam się, że Messi to geniusz.

dario armando

Nawet gdybym nie uważał ,że drybling to najważniejsza umiejętność futbolowa to sama częstotliwość takich goli mówi co jest trudniejsze i automatycznie piękniejsze.bo woleje i przewrotki są przynajmniej kilka razy w roku ,a takie rajdy pamiętam 3 -2 Messiego z Getafe i Bilbao i Maradony z Anglią ,Dodam ,że pasjonuję się futbolem 50 lat ,pamięć mnie nie zawodzi ,Sam będąc piłkarzem nawet w skali prowincjonalnej marnym kilka goli z woleja strzeliłem i choć autentycznie bardzo cenię takie gole ,to jednak mają dopiero 2 miejsce w rankingu piękności.Ronaldo ma to nieszczęscie ,że nie na tym co trzeba kontynecie się urodził i jest stanowczo za wysoki ,bo historia futbolu wyrażnie wskazuje ,że został tak naprawdę stworzony dla małych,wysocy z racji budowy fizycznej nie mają w sobie tyle magii.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

A pamiętasz legendarny rajd Ronaldo z Compostelą?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Yes we can!

Blend_All_About_Wine_Madeira_Vintners_Yes_We_Can.jpg
dario armando

No i się potwierdza ,bo czy Brazylijski Ronaldo jest wysoki? .Nie .piłkarskiego punktu widzenia jest średniego wzrostu .Messi ,Maradona ,Pele,Di Stefano Platini to raczej konusy ,Ronaldo i Ronaldinho średniego wzrostu ,tylko CR7 ,Zidane i Cruyff z grona wybitnych są wysocy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

Ja absolutnie nie kwestionuję jego klasy ,bo jest to wspaniały piłkarz ,ale jednak troszkę za Leonem nawet w takiej kwestii jak przepiękne gole.Wiem ,w zasadzie to kwestia gustu o tym decyduje,natomiast te 50 lat pasji udowadnia mi jednoznacznie ,że To Ameryka Południowa ,a w szczególności Argentyna i trochę mniej Brazylia wychowuje największych magików futbolu i w największych ilościach ,bo choć w Europie też się zdarzają ,jednak jest to ewenement ,a tam prawie każdy zespół najwyższej ligi ma nieco tylko gorszego niż Leo dryblera.Jakkolwiek by nie rozpatrywać CR7 jest wielki i piszę to jako sympatyk Barcelony.Bo to ,że uwielbiam Leona wcale nie oznacza awersji do największego konkurenta.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Śmiem twierdzić, że nawet gdyby teraz przeszedł do Realu (co jest niemożliwe) Modrić i Kroos oddaliby mu piłkę konkludując, że ma po prostu największe umiejętności.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta