O co chodzi z cenami za reprezentacyjne koszulki i dlaczego oburzają?
Weszło

O co chodzi z cenami za reprezentacyjne koszulki i dlaczego oburzają?

Nie ma szczęścia Nike z nowymi koszulkami kadry Adama Nawałki. Same w sobie są fajne, trudno się czepiać, ale zawodzą inne aspekty. Najpierw przeprowadzono kuriozalną kampanię promocyjną, którą TUTAJ już porządnie obśmialiśmy. Teraz oburzenie potencjalnych klientów wywołały zaskakująco wysokie ceny, które nie znajdują uzasadnienia w przypadku innych rynków.

Spójrzmy dokładnie, jak to wygląda. W oficjalnym sklepie reprezentacji meczowy model Vapor kosztuje aż 569 zł. Replika z detalami (model Breathe) wyceniono na 349 zł, a replikę w wersji najuboższej na 199 zł. Gdybyśmy jeszcze chcieli koszulkę spersonalizować, dodając numer lub nazwisko, do rachunku dopisujemy 15 zł. Dla kieszeni przeciętnego Polaka to naprawdę duży wydatek.

Moglibyśmy nad tym przejść do porządku dziennego (takie ceny, co zrobić!) i spuentować, że jak komuś nie pasuje, niech nie kupuje lub kupi wersję za dwie stówy (to już kwota, z którą zawsze trzeba się liczyć), gdyby nie kilka faktów.

Po pierwsze – te same koszulki biało-czerwonej reprezentacji w sklepach zagranicznych kosztują znaczne mniej.

Przykłady? W SportsDirect (model Breathe) zapłacimy 55 funtów, co przy dzisiejszym kursie funta (4,80) daje nam 264 zł. A nawet w polskiej wersji wspomnianego sklepu płacimy 296,95 zł, czyli pięć dych mniej niż w sklepie oficjalnym. Po dodaniu kosztów przesyłki (od 32 zł), w każdym przypadku wciąż jesteśmy na plusie.

Jeżeli chcemy się szarpnąć na wersję meczową (Vapor), wystarczy przenieść się na angielską stronę Nike. Tam zamiast 569 zł zapłacimy 480, a nadruk dostaniemy gratis. Ogólne eldorado zaczyna się w Turcji. Tam najdroższe modele polskie, chorwackie czy tureckie to jakieś 350 zł.

Po drugie – skoro weszliśmy w klimat wyspiarski, trudno zrozumieć, dlaczego te same modele dla reprezentacji Anglii są tańsze również po przeliczeniu na złotówki. Model Vapor w oficjalnym sklepie FA kosztuje 90 funtów (432 zł przy naszych 569 zł), a model Breathe 65 funtów (312 zł przy naszych 349 zł). O przeliczniku 1 do 1 nie ma co gadać. Dla Anglika nabycie reprezentacyjnego trykotu to jak kupno normalnego t-shirtu w pobliskim sklepie. Dla wielu Polaków model meczowy to 1/4 pensji.

Pytanie, skąd takie różnice, skoro sam Zbigniew Boniek stwierdza na Twitterze, że „PZPN nie ustala cen”. Co jeszcze mamy po drodze, że ta sama koszulka w Polsce jest dużo droższa niż za granicą?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć panu na to pytanie. Trzeba byłoby je zadać producentowi. To on produkuje sprzęt i kalkuluje sobie cenę. Jako związek kilka razy informowaliśmy, że w naszej ocenie koszulka jest za droga jak na polski rynek, ale to nie my podejmowaliśmy decyzję. Nie mamy wpływu na to, jak swoją działalność prowadzą sponsorzy reprezentacji. To tak, jakbyśmy mieli wpływać na Lotos, bo uważamy, że benzyna jest za droga. Byłoby to niedorzeczne – tłumaczy rzecznik prasowy PZPN, Jakub Kwiatkowski.

Po trzecie – widać, że w porównaniu do angielskiego przykładu równie wysokie ceny narzucono kibicom w Chorwacji czy Portugalii, czyli rynkom podobnym do naszego jeśli chodzi o zamożność obywateli. Chorwacki Vapor w złotówkach kosztuje 590 zł, a Breathe 365 zł. Portugalski Vapor to 589 zł, a Breathe 349 zł.

*

Skontaktowaliśmy się z chłopakami z firmy R-GOL.com, która jest oficjalnym sklepem dla reprezentacyjnych koszulek.

Na początek podesłali nam dopiero co przygotowany komunikat, bo już wcześnie inne media się do nich odzywały. Poniżej jego treść plus grafika:

Już w przeszłości kraje takie jak Anglia, Holandia, Francja, Portugalia miały w ofercie dla swoich kibiców koszulkę Vapor, identyczną jak ta, w której grają ich idole. W ubiegłym roku uczestniczyliśmy w ekskluzywnym evencie dla piłkarskich klientów Nike w Londynie i czuliśmy dumę, kiedy amerykański koncern poinformował, że nowa biało-czerwona kolekcja będzie powiększona o najwyższy model koszulki. Dzięki temu Polska sprzętowo dołączyła do elitarnego grona wyróżnionych krajów, których kibice mają okazję kupić poszerzoną kolekcję swojej reprezentacji – między innymi bluzy, spodenki treningowe i koszulki polo.

W związku z tym, że produkt jest bardzo zaawansowany technologicznie, wpływa to na jego cenę. Dla naszych kibiców jest to nowość, dlatego cena najwyższego, meczowego modelu może powodować zaciekawienie. Natomiast fani dużych reprezentacji obsługiwanych przez Nike już od kilku lat są do tych kwot przyzwyczajeni i koszulka Vapor sprzedaje się tam doskonale.

My także jesteśmy pozytywnie zaskoczeni faktem, iż już na samym początku sprzedaży najwyższy model koszulki cieszy się ogromnym zainteresowaniem naszych kibiców. Jest to produkt doskonale przygotowany technologicznie i widać, że polscy fani również doceniają jakość.

Zaniepokojonych kibiców reprezentacji pragniemy uspokoić – oprócz modelu Vapor – w ofercie – podobnie jak w przypadku ubiegłych lat – dostępne są także tańsze modele Stadium oraz Top football. Zaspokoi to na pewno oczekiwania tych kibiców, którzy chcą wydać nieco mniej, a także oczekują sprzętu najwyższej jakości. 

W ofercie sklepu R-GOL.com mamy najwyższe modele innych reprezentacji, a także ubieranych przez Nike drużyn klubowych. Ich ceny nie odbiegają od tych, z którymi mamy do czynienia w przypadku koszulki reprezentacji Polski.

rgol komunikat

*

Komunikat zdecydowanie nie zaspokaja naszej ciekawości, dlatego drążymy dalej. Nie znajdujemy bowiem odpowiedzi na kwestie kluczowe. Ok, po raz pierwszy na polski rynek wchodzi koszulka wyprodukowana w tej „najwyższej” technologii, ale przecież wdrożono ją już wcześniej, nie trzeba było odkrywać niczego nowego na potrzeby polskiego trykotu, tylko opierać się na dotychczasowych patentach. Trudno to traktować jako uzasadnienie dla tak wysokiej ceny.

 – Technologia już od pewnego czasu była wykorzystywana przez producenta, ale koszulka wyprodukowana w tej technologii po raz pierwszy jest dostępna w sprzedaży dla zwykłego kibica. Do tej pory dostępna była tylko dla związku, dla samych reprezentantów. Możliwość zakupu koszulki meczowej, którą Anglicy, Holendrzy, Francuzi czy Portugalczycy mieli już wcześniej, Polacy mają po raz pierwszy i dlatego ceny mogą przyjmować z pewnym zdziwieniem. Dostają jednak towar z użyciem wszystkich technologii, do których do tej pory dostęp mieli tylko piłkarze – mówi nam Szczepan Skwarczyński, menedżer ds. marketingu i PR R-GOL.com.

Więcej nie mógł powiedzieć. A szkoda, bo nadal nie dostaliśmy wytłumaczenia, dlaczego koszulka dla reprezentacji Anglii, wyprodukowana w tej samej najbardziej zaawansowanej technologii, jest wyraźnie tańsza niż dla reprezentacji Polski, a ten sam biało-czerwony trykot za granicą jest do kupienia za mniejsze pieniądze niż na rynku krajowym.

W przypadku Nike nie było się do kogo zgłosić, bo zlikwidowano oddział polski. Musieliśmy szukać w innych kierunkach. Z tego, co udało nam się ustalić, wygląda to tak, że towar na każdy rynek kupowany jest od konkretnego oddziału Nike, a dany oddział może ustalać swoje ceny, na które sklepy nie mają żadnego wpływu. Krótko mówiąc, najwyraźniej uznano, że polscy klienci są w stanie dobrze zapłacić za taki produkt.

Dziwne to wszystko, bo jednocześnie Nike z góry uznało, że polski rynek to „gorsza liga”, skoro tylko u nas wprowadziło trzeci, najtańszy „wariant ekonomiczny”. Koszulkowa sesja w otoczeniu blokowisk również zdawała się raczej sugerować, że chcemy znaleźć klienta przede wszystkim wśród „ludu”. Ceny z kolei każą zakładać, że mowa o towarze, który dla zwykłego Kowalskiego czy Nowaka oznacza spore poświęcenie finansowe. Mało konsekwentnie…

PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. R-GOL

KOMENTARZE (77)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Irasiad72

pierdolić nike (chociaż własciwie to ma nawet pomnik w wa-wie), jak im sie kontrakt skończy niech koszulki zrobi RisB.

setnik

taaa…produkt wyprodukowany „najnowszą technologią” pewnie gdzieś na Tajwanie przez dzieciaki zarabiające dolca na godzinę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dupa

Przeciętne realne wynagrodzenie w Tajwanie wynosi ok 1500 zł.

zac

Lenistwo internetowe sie pleni. Sprawdź, potem pisz. Przecietne wynagrodzenie na Taiwanie to 1800-2000 DOLARÓW, a pensja minimalna u nich to w przeliczeniu 2,5 tysia złotych.

dupa

Jak nie potrafisz odróżnić przeciętnego wynagrodzenia od średniego to się tępaku nie odzywaj! Średnie wynosi 1500 $, a przeciętne REALNE 450$. Pustaku! Naucz się statystyki.

zac

Nie unoś się, bo Ci żyłka pęknie. Wujek Dobra Rada rzekłby: po pierwsze warto założyć, że Twój protagonista może mieć wykształcenie i wiedzę w dyskutowanym temacie (tak, jak w tym przypadku), a po drugie mały risercz internetowy nie boli, a pozwala uniknąć wstydu. Cheers, OO.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jacek1975
MKS ZAPIERDALACZ

To jakiś obłed i walenie w dupala Kibicow na kasę i te pierdolenie ze sa tansze alternatywy …

zenek122
Drużyna Pierścienia

Czyli kampania poszła w dupsko bo na blokowiskach nikt nie kupi.

leonsiete

Zaawansowana technologicznie to może być kurtka z kilku warstw, z membraną, z milionem dodatków, suwaki, klejone taśmy zamiast szwów. Zaawansowana technologicznie to może być odzież dla strażaków, himalaistów, czy nawet porządna kurtka na deszcz. A tutaj zrobiona z plastiku, oddychająca, ale zrobiona z plastiku 1,5m2 tkanina, z trzema szwami, która tylko dlatego, że ma haczyk i odpowiednie barwy powoduje, że moga doić kibiców.

Firma musi zarobić, ale to już jest po prostu zdzierstwo, zwykła chciwość. A PZPN niech nie umywa rąk – to oni podpisali umowę z Nike, która pozwala zdzierać z polskich kibiców.

dupa

Chyba tylko głupi uwierzy w to, że PZPN nie zarabia na tych koszulkach.
A może tak wyglądając te lukratywne kontrakty Bońka? „Wy nam zapłaćcie więcej za wykorzystanie bar i godła, a potem sobie odbijecie na cenie koszulki. Wydoicie polskich kibiców.”

FC Bazuka Bolencin

….”to oni podpisali umowę z Nike, która pozwala zdzierać z polskich kibiców.”…
Po prostu wyczuli duży potencjał nabywczy (ogólnie – januszostwo) i związany z tym spory zysk :-)

JJHarrison

„To tak, jakbyśmy mieli wpływać na Lotos, bo uważamy, że benzyna jest za droga. Byłoby to niedorzeczne – tłumaczy rzecznik prasowy PZPN, Jakub Kwiatkowski.”

Ten człowiek został zatrudniony w PZPN w ramach programu wsparcia osób niepełnosprawnych (w tym przypadku intelektualnie) na rynku pracy, czy naprawdę dla związku nie ma różnicy pomiędzy oficjalną koszulką reprezentacji, a ceną benzyny?

Irasiad72

o rzeczniku pzpn to się kiedyś wypowiedziałem, ale wykastrowali … szkoda, że wpis, a nie jego :)

taciej

Jeżeli PZPN podpisał umowę z Nike, która stanowi, że związek nie ma wpływu na cenę koszulki to jest to dość prosta i trafna analogia. Lotos jest sponsorem reprezentacji i PZPN nie może ingerować w cenę jego produktów i tak samo w przypadku Nike. Co mial według Ciebie powiedzieć?

JJHarrison

Że związek dał dupy ponieważ nie zastrzegł w umowie z firmą Nike ceny maksymalnej za produkt, który (w przeciwieństwie do benzyny) w 100% oparty jest na wizerunku PZPN i reprezentacji, a także który (w przeciwieństwie do benzyny) wydatnie wpływa na PR i postrzeganie PZPN oraz reprezentacji.

taciej

myślę, że to, że ostatnią osobą która może sobie pozwolić na tego typu komentarz jest rzecznik prasowy raczej wiesz, więc proponuję po prostu się zastanowić czy nazywanie kogoś niepełnosprawnym w związku z wykonywanie swoich obowiązków ma jakikolwiek sens

JJHarrison

Jeżeli tak bardzo uraziły Cię słowa „dał dupy”, to zmień sobie tę frazę na „związek nie przemyślał zapisów umowy stanowiących o cenie produktu, co było błędem i za co przepraszamy”. Tylko to oczywiście jest nierealne, bo banda Rudego jest nieomylna.

Michal Sz

Efekt będzie taki, że te koszulki będą chodzi na lewo, na allegro i w innych miejscach. Dla Anglika 90 funtów to jedna dniówka, u nas blisko 6 stów to tydzień, a niekiedy i dwa tygodnie pracy. Ogólnie to zdrowo kogoś pogięło z tymi cenami.
Jeszcze jedna rzecz. „Nie mamy wpływu na to, jak swoją działalność prowadzą sponsorzy reprezentacji”. Co to, za przeproszeniem, za pierdolenie? Skoro to sponsor, to chyba ktoś ze związku ma z nim jakiś kontakt, ustala jak co ma wyglądać? Przecież PZPN też ma kasę z tych koszulek. Jakby dali je po 0 zł albo po milion dolarów to też by nikt nie reagował? Czeszą kibiców z kasy tak samo jak z cenami biletów i jeszcze mydlą oczy. Nieładnie.

Kolo
Górnik Zabrze

W tej Polsce faktycznie nas dymają. Gdyby przeliczyć ceny jeden. do jednego przy założeniu że Anglik zarabia 2500 jednostek i tyle samo Polak, to Anglik daje 90 jednostek za koszulkę my 569 jednostek. Naprawdę to jest chore i nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia. Cena u nas jakby to faktycznie produkowali w NASA a nie gdzieś w chinach przy polach ryżowych. Mnie w sumie stać na to, ale nawet jakbym nie wiem jak ją chciał choćby dla zasady nie kupię. Mam parę koszulek wystarczy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

hubabuba

Tak jak nike huj obchodzi Polska

Irasiad72

jezeli nike chuj obchodzi Polska to trzeba zmienić sponsora … i rozjebać pomnik nike w warszawie …

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Broncur Rynek
przecież nie podam prawdziwej drużyny

Przyuważcie sobie na TT ilu dziennikarzy dostało darmowe koszulki ze swoim nazwiskiem i numerkiem 9 na plecach. Przecież to właśnie m.in. na tych gadżecikach, które zagwarantują dobrą prasę podczas MŚ – Nike (PZPN?) traci (koszty PR / marketingu) i właśnie tę marżę odbija sobie na tych 569 zł / 349 zł. A potem taki Feddek albo inne dzbany zachęcają do kupowania, bo rabacik 10% tylko do 7 kwietnia!

FC Bazuka Bolencin

Polać temu Panu powyżej!!!!

piotrzst
Pogoń Szczecin

Walić to, jak mam bulić dwie stówy za najtańszy i najgorszy jakościowo z możliwych model, to wolę starą wersję, zresztą podobną do obecnej.

Lukasz8181

Ceny nowych koszulek są po prostu absurdalnie wysokie w stosunku do średnich zarobków ludzi w Polsce. Nike więcej niż kilka maksymalnie kilkanaście tysięcy tych koszulek nie sprzeda. Szefów Nike’a odpowiedzialnych za wyznaczenie ceny polskich koszulek na identycznym poziomie co w bogatych państwach zachodnich skierowałbym albo na badania psychiatryczne albo na zajęcia z podstaw z ekonomii. I pomyśleć, że Ci ludzie mają zazwyczaj dyplom MBA.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Haha 100% 😀

bomba_la_bomba

Kurwa, połowa najniższej krajowej…

biggala2310

O k…. fani piłki odkryli ekonomię światowych marek! Strach pomyśleć co będzie jak pojadą zagranicę i wejdą do takiego Lidla czy Tesco. Nie od dziś wiadomo, że Polak płaci więcej.

Terel88

Koszulki są całkiem fajne? Takiej brzydoty nie widziałem od kiedy graliśmy w tico w eliminacjach do mundialu 2002

Matthew

Żeby było zabawniej, to kadra tamte stroje od Tico nosiła z konieczności (trwały negocjacje z Pumą) a teraz? Niech każdy odpowie sobie sam 😛

Terel88

Widzę że jestes w temacie. Oglądałeś mecz z Anglikami w 1999 roku na wembley? Graliśmy w strojach adidasa ale nie było go na koszulkach

Matthew

Całe tamte eliminacje to był Dziki Zachód pod względem strojów 😀 Otwierający mecz z Bułgarią na wyjeździe oraz u siebie z Luksemburgiem kadra grała w komplecie Nike, wspomniany przez Ciebie bój na Wembley i pozostałe spotkania marcowo-czerwcowe w tych chyba bazarowych strojach Adidasa (skąd oni je wytrzasnęli?) a z Anglikami u siebie i w Sztokholmie była już Puma.

Terel88

A ogarniasz może stroje reprezentacji Włoch na mundialu we Francji? Widać po dizajnie(przepraszam za spolszczenie) iż to nike, ale na strojach brak charakterystycznej łyżwy

FalszywyProfil

czy ja wiem czy brzydkie? Ani ładne , ani brzydkie, po prostu żadne. Tak jak poprzedni model, z Euro 2016, ale wtedy ten minimal to była nowość, a teraz to się już opatrzyło i jest żadne. W ogóle przydałoby się trochę „szaleństwa” w polskich koszulkach, jak, nie przymierzając, w chorwackich :) p.s. najbardziej zapadł mi w pamięć model z Espana 82 . I nie dlatego, że pamiętne mistrzostwa, ale naprawdę tamte koszulki były jakieś

Terel88

Każdy ma inny gust. Te koszulki co z Niemcami wygraliśmy fajne były, a z retro to te nike z 1997

Matthew

Zdjęcie profilowe Terel88 Zarówno na Euro 1996 jak i MŚ 1998 grali w strojach Nike, ale po prostu bez loga na strojach meczowych. Też nie wiem, czym to było spowodowane.

Terel88

To z tymi Włochami to ciekawa sytuacja. Przecież za prawa do pokazywania loga to jest gruby hajs, co oni im dali koszulki za free? (napewno nie ) Swoją drogą Włosi mieli wtedy chyba ilościowo najlepszych napastników na świecie

dupa

Nie kupować! Zobaczą, że towar nie schodzi to sami obniżą cenę!
500 zł za jakąś szmatę. Chore!

sign1

Nie upierałbym się przy Nike i ich „kosmicznej technologii”.
A dlaczego nie 4F ?
Dać zarobić polskiej firmie …

trylezsis
Legia

4F dopiero od niedawna weszła w sponsorowanie sportów drużynowych (na początku 2017 zaczęli współpracować ze Związkiem Piłki Ręcznej), o ile mi wiadomo nie angażują się w ubieranie piłkarzy. Dziwna sprawa, gdyż na piłce nożnej by najwięcej zarobili. To czy 4F będzie kiedyś ubierać Polaków, to zależy od PZPN-u i przede wszystkim od ich samych. Choć inicjatywa całkiem fajna, też mam dosyć nike’a, nawet nie chodzi o wysokie ceny, ale ze robią dla wszystkich drużyn stroje na tym samym schemacie, tylko zmieniają kolory, poza nielicznymi wyjątkami (Nigeria).

Lelumpolelum

Może firma 4F jest jeszcze za cienka na ubieranie piłkarzy? W końcu reprezentacja grała na Euro teraz na mistrzostwach w związku z tym wartość marketingowa jest duża i PZPN może sobie żądać niezłych kwot.

WhiteStarPower

Misie pysie to firma z Wieliczki o ktorej kilka lat temu nikt nie słyszał a ktora genialnie strzeliła ze sponsorem kadry olimpijskiej i potem skoczków. Od lat wypozycjonawana na sporty zimowe, dopier teraz wąchają powoli inne tematy. Chyba z chuja spadliście z tym sponsorem kadry. Moze za 10lat jak sie beda tak dalej szybko rozwijać

FC Bazuka Bolencin

Dobrze gadasz, firemka lokalna i wyczuła ogólny temat i sprzedawalność swoich produktów [jak na nasze warunki – całkiem niezłe i (tutaj słowo klucz – PRZYSTĘPNE CENOWO, dla januszolandu)], więc siłą rzeczy – chcą podbijać!!!!… Tylko jak na nasze realia to kadra (oby nie!!!!), to jest ostatni dzwonek, żeby zainwestować i jeszcze z tego wyciągnąć coś dla siebie.

lookass

Fajny pomysł i poparłbym go ale przedmówcy już wspomnieli, że to nierealne. Pomyśl ile taki Nike płaci PZPNowi. Dla 4F to kwota nierealna.

Wróżka Weszława

Koszulka reprezentacji? A komu to potrzebne?

Rudy 102
Drużyna pierścienia

Chyba tylko reprezentacji…w czymś muszą grać.

FalszywyProfil

nie chce ich bronić, ale sądzę, że to łatwo wytłumaczyć. Na podobnej zasadzie jak kawa w Polsce jest droższa w kawiarni niż we Włoszech, Hiszpanii czy Jugosławii. Bo tam dużo kupują i masa przychodów rekompensuje niską marżę. W Polsce oczywiście ludzie piją coraz więcej kawy, ale to wciąż nie to samo. I sprzedawcy rekompensują sobie wyższą ceną. Podobnie z koszulkami, po prostu w takiej Anglii kupują dużo więcej. P.S. a w ogóle, jak ktoś chce, można sobie kupić poprzedni model, z Euro 2016, jest prawie taki sam i chyba już dużo tańszy

JanWinnicki

nieco obok tematu, czy naprawdę nasze stroje musza wygladac jak mój kostium gimnastyczny polsportu w latach 80 tych? biała koszulka, czerwone spodenki i nie daj Boże żadnych odstępstw. pamiętam histerię gdy bodajże raz kadra miała stroje innego koloru, raz był jakiś szary husarz który z daleka wyglądał jak brudna koszulka. W tym roku finezji te niewiele. No ale może jesteśmy konserwatywni.

Chris Waddle
Legia Warszawa

to nie my jesteśmy konserwatywni tylko nike robi nijakie koszulki (oprócz Nigerii), do kolekcji adidasa na tegoroczne mistrzostwa nie mają podjazdu

Matthew

Dwa razy spróbowano czegoś innego, w latach 90. za sprawą Pumy oraz Lotto. Nie pamiętam tych czasów, ale obydwa pomysły chyba się nie przyjęły :)

tumblr_mjt0bqM8LP1rctpiwo1_1280.jpg
1994 BIA.jpg
Chris Waddle
Legia Warszawa

ta puma u Mięciela to nawet na zdjęciu widać, że nie grzeszy jakością, wystarczy spojrzeć na nitki na zakończeniu rękawów :)
ale z drugiej strony model pumy z Husarzem jest chyba najlepiej wspominany przez kibiców

JanWinnicki

Ta, jednak na WF-ie nie wyglądałem tak źle…. a na serio to chyba koszulki Widzewa na wyjeździe z Eintrachtem przebijają wszystko.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Ponad pół kafla za koszulkę…..
Ten kto to kupi to albo musi być debilem albo srać kasą.
Cena wysrana jakby Polska była co najmniej takimi Niemcami gdzie i tak taka cena byłaby przesadą.

cinol

Pomogę 17 dolcow jakie chcecie z future technologia hehe https://www.dhgate.com/product/2018-world-cup-best-quality-men-poland-soccer/410258569.html#s1-5-7b;searl|3455649884

Savalas

przy notorycznym spadku jakości markowych firm takich jak nike, czy addidas te ceny są z najodleglejszych miejsc kosmosu, większość tej ceny to zysk, a nie koszt produkcji. Nie dość, że wyglądają okropnie, są chyba najbrzydsze jakie repra miała, to jeszcze cena z kosmosu. Ale widocznie się opłaca.

kotkameleon

Jedyne w co jestem uwierzyć, to w kosmiczne technologie. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak takie ubranka potrafią być skomplikowane – chociażby wykorzystywanie energii cieplnej, która jest produkowana przez sportowca . A okulary dla kolarzy, to technologia rodem z samolotów myśliwskich.
Tylko tutaj kończy się logika. Najmocniej „ubawiło” pierdolenie: „W związku z tym, że produkt jest bardzo zaawansowany technologicznie, wpływa to na jego cenę.” Jak mamy w Polsce rozumieć, koszulki innych reprezentacji są w innej technologii?
Znając życie, siedziało za biurkiem parę pizdusi i parę biurw, naoglądali się słupków oraz innych statystyk, potem natchnieni wymyślili sebixów i poszło.
Ciekawe jest, co łączy Portugalię, Polskę oraz Chorwację. Z dupy się to nie wzięło, a raczej jakiś badań marketingowych.
Fajnie by było, gdyby ludzie zbojkotowali firmę.

New Logo
Juventus F. C.

To naprawdę smutne jak Polska jest i nadal będzie daleko w tyle pod względem ekonomicznym. Dopóki będziemy zarabiać 4 razy mniej od Niemców / Holendrów / Anglików, dopóty wszystko będzie za drogie, a proporcje poszczególnych produktów będą upokarzające. Jesteśmy na końcu łańcucha pokarmowego, po prostu Polak musi mieć drogo i ubogo, a przykładowy Belg czy Angol kupi za tygodniówkę nowe PlayStation (i koszulkę Nike’a bez mrugnięcia okiem i oglądania pieniędzy z każdej strony). Żadna władza ani sytuacja w Europie niestety tego nie zmieni, jak to mówił Paweł Zarzeczny, takie życie w niebycie.

Stabwound2

Sprawa jest banalna. Dla Nike Polska nie jest specjalnie atrakcyjnym rynkiem. Przez lata jedyny oficjalny sklep marki mieścił się…w Sosnowcu. Cała reszta sklepów to byli dealerzy. Gigantowi z Oregonu się nie opłacało ryzykować dokładania do interesu.

Wracając do koszulek. Najdroższe w tym biznesie jest przygotowanie produkcji i koszt transportu (Azja==>Nike European Operations w Holandii==>pozostałe kraje). Powiedzmy, że Nike zarabia przyzwoicie, sprzedając sieciom tę najwyższą koszulkę za 250 zł. Dowóz do Polski kosztuje, warunki handlowe są słabe (żeby sprzedawać, trzeba zamówić spore ilości, najczęściej sporo wcześniej), a szansa sprzedaży całego setu jest mała. W Polsce nie ma kultury kupowania oryginalnego sportowego merchandise’u, ludzie nie tratują się w kolejkach po nową koszulkę Chorwacji. W pewnych bogatych krajach ta kultura jest, jest też większa tolerancja dla kibiców piłki, więc niewykluczone, że więcej koszulek Polski Nike sprzeda w UK, niż w Polsce. Wystarczy że emigranci sobie kupią za kilka godzinówek+Lewandowski coś strzeli i lokalni Janusze postanowią go uhonorować zakupem koszuleczki. Na Wyspach koszulek piłkarskich za grosze można kupić pełno, do Polski trafiają czasem przez sieci wyprzedażowe.

Jest jeszcze jeden czynnik. Na zachodzie Nike ma własne sklepy, to są zazwyczaj wielkie świątynie sportu, piętrowe lokale o sporej powierzchni. Oni muszą po czasie przeceniać mocno towar, żeby zwolnić miejsce na następny i zarabiać. W Polsce dealer podpisuje coś w rodzaju kwitu in blanco (przynajmniej kiedyś tak było), Nike zaprasza go na pokaz kolekcji i nawet jeśli jest syfem, to do jakiejś kwoty dealer musi ją sobie zamówić, bo to kluczowa kolekcja sezonu i on jako licencjonowany dealer musi ją wystawiać. Więc to już strategia sklepu – kupują drogo, szanse na opych niewielkie (na pewno mniejsze niż w UK), więc wychodzą z założenia, że jak przyjdzie fan Lewandowskiego lat 50 z grubym portfelem, to nie zrobi mu różnicy, czy na metce jest 480 czy 569.

chozjor_dadybicz

Wiesz, to trochę ciekawa sprawa – brak rynku, brak tradycji kupowania oryginałów, zatem w celu „wejścia na rynek” stawia się cenę zaporową dla większości potencjalnych klientów. Zwykle to działa trochę inaczej – ktoś, kto szykuje się do poważnego wejścia na rynek, daje coś ekstra – więcej, lepiej, taniej. A tak? Wygląda raczej, jakby producent chciał stworzyć ze swojego produktu towar dla elity.

Stabwound2

Ja w żadnym razie nie bronię NIKE, ale nie masz racji. Pamiętam, jak za małolata zazdrościłem wokaliście amerykańskiego Dog Eat Dog koszulki hokejowej reprezentacji Polski, w której występował w teledysku. Łaziłem po sklepach sportowych, pisałem do PZHL – nie, nie da się, nie mamy możliwości zamówić.

Kiedyś dopytałem u źródła – Nike nie szyje większości kolekcji na pałę, tylko zbiera zamówienia od dealerów, przy czym oczywiście to nie jest tak, że jeden powie „chcę 3 koszulki Barcy”, a drugi „a ja 5 par butów do golfa” i mu robią. To wszystko zamawia się w wielokrotnościach, powiedzmy 100 sztuk. Jeden dealer, drugi dealer dochodzą do wniosku, że nie wywalą np. 30 tysięcy na koszulki hokejowe, bo może się sprzedadzą. To odpowiedź na pytanie, dlaczego w polskim sklepie Nike nie trafisz pełnego merchu nie tylko niektórych reprezentacji Polski, ale również np. drużyn NBA czy replik klubów z Ligi Mistrzów. A jeśli Cię interesuje, czemu te ceny są takie wysokie – nie działa to prawo o którym mówisz, bo koszulka piłkarska, do nałożenia jakieś 3-10 razy w roku za 300 zł to w Polsce towar luksusowy, który nie podlega zwyczajowym prawom rynku. Chłopaki dochodzą do wniosku, że kto ma kupić, ten i tak kupi, a na wszelki wypadek, gdyby nie zeszli ze stocku, do ceny regularnej dorzuca się parę złotych, żeby pan Marian, lokalny bonzo, szef hurtowni dywanów, kupując dla siebie koszulkę z Lewandowskim, zapłacił również częściowo za te koszulki, które zgniją na magazynie, ew. pójda na OLX za ułamek ceny.

Jeśli widzisz w tym coś nielogicznego, to zastanów się: gdzie będzie taniej kupić oryginalny złoty szwajcarski zegarek – w Dubaju, Hong-Kongu, Nowym Jorku, Paryżu – czy w Warszawie, Sofii, Bukareszcie, Pradze?

chozjor_dadybicz

Oj, mylisz się, towar luksusowy (czy właściwie elitarny) jak najbardziej podlega prawom rynku. Diamenty, Ferrari, złote zegarki – bez różnicy. Nie pisałem jednak o prawach rynku, tylko o marketingu. I nie bez powodu napisałem o tym, że producent traktuje koszulki jak towar elitarny – nieprzeznaczony dla wszystkich. Ty w zasadzie napisałeś o tym samym, więc jak mogę się mylić?:) Pozdrawiam.

Stabwound2

Napisałeś, że przy „poważnym wejściu na rynek” daje się coś ekstra. No nie, przy markach luksusowych raczej się nie daje. I też trzeba mieć na uwadze jedną rzecz. Polska jest dla Nike biedaszybem. Gdyby dostosowali ceny koszulek do stanu polskich kieszeni, byłby skandal w Niemczech, UK i innych ważnych rynkach. Dlatego te produkty nie mogą być tutaj tanie, ani nawet kosztować tyle, co w „lepszej” części świata.

chozjor_dadybicz

„No nie, przy markach luksusowych raczej się nie daje” – A przeczytałeś mój pierwszy komentarz do końca?:)

FC Bazuka Bolencin

Koszulki koszulkami. Kto dostał za darmo to dostał. Kto jest prawdziwym kibicem kadry (i oglądał do końca nawet baty 0-3 w Tbilisi w 1997, 0-1 z Łotwą w 2002, czy 0-3 w Ljubljanie w 2009) to kupi, pomimo zawyżonej ceny. Kto jest januszem to też obowiązkowo kupi, żeby pod 37 hasztagami się w czerwcu pucować na portalach społecznościowych.
Najgorsze będzie jednak to, jak kadra wróci po 3 meczach z podkulony ogonem. Model koszulki ogólnie będzie się kojarzył z chujowymi mistrzostwami i końcem pewnej dobrze zapowiadającej się ery, a koszulki będą chodziły od sierpnia na allegro i olx po kilkadziesiąt PLN za sztukę. I nie jest to wcale niemożliwy scenariusz. Chociaż w głębi serca, nie życzyłbym go sobie.

radgalez
Arsenal

W sklepie gdzie sie zwykle zaopatruje jest za w przeliczeniu niewiele ponad 300 zl.
https://www.chicagosoccer.net/nike-poland-home-jersey-100-white-red-18-19/
Inna sprawa ze tu $90 to generalnie mniej niz pol dniowki.

Sławomir Toczek
Polskie Składy Budowlane

No ale to chyba nie jest ten topowy model, Nike Breathe to ten drugi w kolejności u nas za 349zl

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Nike i inne tego typu pomioty to kapitalistyczne ścierwo, do którego się dokłada nasze polskie pazerne ścierwo podpisujące takie kontrakty w imię „sponsoringu” repry. Ludzie tworzą popyt. Więc jeśli golasy z grilla za garażem chcą wywalić swoją tygodniówkę i poprzeć jej posiadane selfikem z najnowszego modelu kieszeniowego telewizorka, to – kto bogatemu zabroni? Ja ich serdecznie pozdrawiam.

LeedsUtd

Wersja „Football Top” ma zupełnie inny kołnierzyk i wykończenie rękawa niż oryginał meczowy jeśli dobrze przyjrzeć się zdjęciom. Ale może nikt nie zauważy. Poza tym Nike to jest takie typowe globalne amerykańskie korpo, które sra na takie detale jak cena dostosowana do zamożności klientów na danym rynku, lokalna specyfika związana np. z wrażliwością na symbole narodowe, barwy czy też zwykłe odróżnienie Polaka od Chorwata czy Słoweńca. Oni mają na to zwyczajnie wyj. bo frajerzy i tak im to kupują. ich ignorancja aż wali po oczach. Dlatego za to oraz dawną próbę wywalenia „orzełka” (mało dynamicznego zdaniem dawnego kapitana Kuby B.) z koszulek już kilka lat temu powinni zostać wypędzeni z Polski po wcześniejszym wychłostaniu ich przedstawicieli. Ale zdaje się że Lato podpisał z nimi umowę na 100lat i jesteśmy uwiązani.

gogal1204

Gdzie wy znaleźliście normalne t-shirty za 50 funtów w Anglii?

piotrz

Chodzą słuchy że od każdej sztuki Vapor Lewandofski enterteinment SC zgarnia 20 %.

Mikson

Strategia jest przemyślana. Ilu z nas, którzy biorą udział w dyskusji kupi koszulkę vapor? 5%? Nie jesteśmy targetem na vapor. Jesteśmy targetem na koszulkę za 200 PLN. Vapor ma przynieść marżę do ilości sprzedanych sztuk. Dlatego robiona jest otoczka rzeczy elitarnej, niedostępnej. Excel wszystko wytłumaczy, a godność i równość? Korporacja nie zna tych pojęć. Wartość ma zysk netto ze sprzedaży.

wpDiscuz