Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI
Blogi i felietony

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Zima 2013 roku. Taras Romanczuk przyjeżdża do Polski. Dzięki znajomościom trafia na testy do Legionovii. Trener Marek Papszun widzi zawodnika, który biega po boisku jakby urwał się z podwórka. Nie zna żadnych ram taktycznych. Przypomina mi mojego kumpla, który podczas międzyszkolnego meczu – jedenastu po jedenastu, poważna rzecz – ustawił się w polu karnym i krzyczał:

 – Graj! Graaaj! nie kryją mnie!

Zapominając, że nie gramy na tornistry i obowiązują spalone.

A skąd ten Romanczuk miał zresztą wiedzieć wiele o taktyce, skoro na poważniejszym poziomie, owszem, grał, ale w futsal. Roli „szóstki” w ustawieniu 4-3-2-1 ciężko się tu nauczyć. Notabene trochę kompromituje się na jego przykładzie słynne, pożądane przez wszystkich kibiców w Polsce „piłkarz ma zasuwać po całym boisku jak ja w 98 na motorynce po mirabele!”, względnie „piłkarz ma sobie wypruć dwunastnicę za herb Izolatora Boguchwała, bo inaczej nie szanuje barw!”. Romanczuk ta zasuwał, tak biegał, tak pokazywał serce do walki, aż rozpieprzał Papszunowi całą taktykę.

Futbol to nie są biegi przełajowe. Czasy mamy takie, że więcej uzyskasz mądrym ustawieniem niż wślizgiem w śledzionę.

Romanczuk miał swoje zalety – lewą nogę, dobrą główkę. Piłka nie odbijała mu się też zazwyczaj od piszczela. Ale przede wszystkim miał… nie, nie osławioną chęć do pracy, bo za chwilę popadniemy w skrajność, sama chęć do pracy to też za mało. Pracowitości nikt mu nie odmówi, ale przede wszystkim był wyuczalny. Rozumiał co się do niego mówi. Rozumiał, czego chce od niego trener. Rozumiał, gdzie są jego braki. Rozumiał, że przed nim daleka droga.

I tak miał wyjątkowego farta, że nie wylądował na śmietniku historii, bo przecież na testy do Jagiellonii szedł jako koleś, którego nie chciała Pogoń Siedlce. Umówmy się: czysty fart, że menadżer Romanczuka znał się z Probierzem, czysty fart, że Probierz ma otwarty umysł i wiedział jak niewiele straci na przyjrzeniu się kompletnemu anonimowi nie wiadomo skąd.

Jaga podpisując go nie ryzykowała nic. Taras w Legionovii miał 1600 zł. W Jadze dostał podwyżkę, ale zachodzi podejrzenie, że więcej w przeliczeniu na głowę zarabiał swego czasu chomik Alvarinho.

A dzisiaj co? Romanczuk pędzi autostradą na mundial. Wyjątkowo nieszablonową drogą, począwszy od zmiany paszportu, ale też przez to, że wywodzi się z niższych lig. Takich piłkarzy w reprezentacji jest niewielu. Oczywiście nawet Lewy na początku kariery poznał smak przaśnej kopaniny, ale Romanczuk jeszcze jako 23-letni pomocnik grał w średniaku II ligi. Dziś to wiek, w którym często zawodnika się skreśla – nie rokuje. Skoro jeszcze się nie przebił, to już się nie przebije.

Będę walił w ten bęben tyle razy, ile będzie trzeba. Nie wierzę, by istniała rażąca dysproporcja w umiejętnościach między sprowadzanym do Ekstraklasy zagranicznym szrotem, a zawodnikami z II, III. Papszun mówił mi wprost – Romańczuk się nie wyróżniał. Ot, nie zawodził, tylko i aż. Ale nie miał jakichś nieprawdopodobnym meczów, nie zatrzymywał sam rywala, nie strzelał hat-tricka raboną. To jest futbol, twoja dyspozycja jest w wielkim stopniu uzależniona do kolegów. Pippo Inzaghi mógłby w Radomsku grającym – powiedzmy – przeciwko Stali Stalowa Wola wypaść słabiutko, bo nie dostałby akurat żadnego dobrego podania, a wielkim dryblerem nigdy nie był. Nie zawsze tylko ten ma papiery na granie wyżej, kto akurat robi dym, piętnaście asyst i siedemnaście bramek. To znacznie bardziej skomplikowane.

Ilu środkowych pomocników w Polsce w 2014 miało znacznie lepszą pozycję niż Romanczuk? Gdzie są te wszystkie Możdżenie, Drewniaki i Drygasy? Lata świetlne dalej od kadry. Choć mogli być do dziś lata świetlne przed Romanczukiem, gdyby nie żyłka ryzykanta u Probierza.

Tak samo może być z wieloma zagranicznymi nabytkami. Obcokrajowiec dodatkowo przyjeżdża zwykle w dojrzałym wieku, typowo dorobić, póki jeszcze może. Ekstraklasa rzadko którego z nich ekscytuje. Nikt o niej nie marzył. Chłopak, który dostanie w ekstraklasowym klubie chociaż tyle, żeby mógł się za to utrzymać, będzie gryzł trawę aż przy samej ziemi. Bo często o tej Ekstraklasie właśnie marzył. Była niedościgłym celem. I jeśli tylko trafi się trener zdolny uczyć, trener mądry, dysponujący odpowiednią dozą dyscypliny i wyrozumiałości, to może pokaże mu jak się rozwinąć.

Wiecie gdzie najczęściej tkwi to, co różni Polaka z niższej ligi od obcokrajowca? Ten drugi jest w znacznie lepszej formie fizycznej. Dlatego, że jest profesjonalnym piłkarzem. Ten pierwszy trenował tylko trzy razy w tygodniu o 18:45, a poza tym zasuwał w DHL-u. Początkowo różnica jest znaczna, wyraźna i rzutuje możliwości. Ale to ten sam patologiczny casus, którzy przerabiano przez lata w piłce juniorskiej, gdzie grali nie najzdolniejsi, tylko wyrośnięci nad swój wiek, robiący fizycznością różnicę w roczniku.

Ekstraklasowiczu, nie jest dla ciebie żadnym ryzykiem finansowym danie komuś szansy. Tego uczy Romanczuk u Nawałki, tego uczy jego historia. Czasem kilkumiesięczna pensja takiego ambitnego zawodnika może kosztować mniej, niż bilet na samolot dla 27-letniego Słoweńca, ostatnio grającego w II lidze koreańskiej. Ten chłopak może dzisiaj jeszcze nie dojeżdża, ale w piłce nożnej nawet pół roku może zmienić wszystko. Ale to wiąże się z cierpliwością: trener, który czuje, że po dwóch remisach może wylecieć, nie będzie zainteresowany rozwijaniem chłopaków, tylko będzie zainteresowany tym jak utrzymać stołek o tydzień dłużej.

Ligowy koń jaki jest, każdy widzi. To żaden wielki futbol. A potem nagle, gdy rozpatrywać kandydaturę chłopaków z ciut niższego poziomu, Ekstraklasa w wyobraźni niektórych staje się nieosiągalna jak pozycja nr 9 w reprezentacji Brazylii 1998 roku dla Polczaka.

***

Drobne wykopalisko przy archiwalnej lekturze. Gdy „Dynastia” oznaczała, że masz papiery na finansowanie wielkiej piłki.

„Od miliardera do bankruta”, Leszek Orłowski. Jeden z numerów tygodnika „Piłka Nożna”, 1997 rok.

Czerwiec 1991. Sokół Pniewy awansuje do trzeciej ligi. Prezesem jest Janusz Błaszczyk, ale w praktyce rząd sprawuje Krzysztof Sieja, jeden z bossów potężnej firmy Elektromis (finansuje ona między innymi emisję telewizyjnego serialu „Dynastia”).

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (42)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
hubabuba

„Obcokrajowiec dodatkowo przyjeżdża zwykle w dojrzałym wieku, typowo dorobić, póki jeszcze może. Ekstraklasa rzadko którego z nich ekscytuje. Nikt o niej nie marzył. Chłopak, który dostanie w ekstraklasowym klubie chociaż tyle, żeby mógł się za to utrzymać, będzie gryzł trawę aż przy samej ziemi. Bo często o tej Ekstraklasie właśnie marzył. Była niedościgłym celem.” Co ty pierdolisz, Leszku?

marcinw13
Manchester United 1997/98

To, że taki Ledwoń Adam za swój klub na boisku mógł wypruć sobie flaki, a taki Tetteh wychodzi na boisko odbębnić swoje i załatwić sobie angaż w bogatszym towarzystwie.

Urkides
Legia Warszawa

Jest tylko małe ale. Romańczuk też jest obcokrajowcem.
Moje zdanie na temat polskich piłkarzy jest takie, że są „niedorobieni”. Brakuje albo techniki, albo zdrowia, albo głowy.
Nie wierzę w to że nie mamy utalentowanych chłopaków, nie mamy odpowiedniego „klimatu” do szkolenia.
Pod klimatem rozumiem profesjonalizm trenerów, mentalność środowiska i marną infrastrukturę.
Poza tym słabe przygotowanie sprawnościowe, które bierze się z niskiego poziomu usportowienia dzieci. Koordynacji ruchowej juz się nie nadrobi.

FC Bazuka Bolencin

Tu kłania się też jeszcze jedna kwestia – promowania od trampkarza czy juniora, chłopaków, którzy wygrywają mecz fizycznością i budową ciała (w piłce młodzieżowej robi to kolosalną różnicę), a pomijanie niższych, szczupłych ludzi ze „smykałką”, którzy w seniorskim futbolu (gdy fizyczność już nie odgrywa takiej roli jak np. technika użytkowa, mobilność na boisku itp.) robią odpowiednią jakość, swoim wszechstronnym przygotowaniem. W ten sposób można w łatwy sposób przegapić niezłe talenty, w czym podejrzewam – przy tym potencjale ludzkim – jesteśmy mistrzami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

marcinw13
Manchester United 1997/98

Romanczuk to nie jest przypadek, w I i II lidze gra mnóstwo utalentowanych a nawet po prostu „wyuczalnych” chłopaków, którzy mogliby wypchnąć z e-klasy zagraniczny szrot a i jeszcze wspomóc reprezentację.
Polityka kadrowa klubów z e-klasy to debilizm w najczystszej formie. Tych ludzi (prezesów przede wszystkim) powinno się odizolować od reszty społeczeństwa możliwie jak najszczelniej.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Kolego wyobraz sobie co by kibice Legii zrobili Prezesowi, gdyby sciagal drugiego Tarasa.
Juz przeciez pierdololo o zlotowiarzu Mioduskim, bo skurwiel smie wypozyczac pilkarzy z Serie A i nie placic za nich.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

teka

To zdjęcie z sezonu 2014/2015, a więc jeszcze nawet nie myślał o ubieganie się o obywatelstwo. To zdjęcie wyciągnąłeś dla pseudo poklasku? Jak poczujesz się lepiej to dam ci lajka, a nie sorry… dałem już w dół, możesz się teraz rozpłakać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan

Dlatego niech wypierdala, farbowany lis.

teka

Ja to bym wypierdolił wszystkich takich jak ty-prawdziwych, polskich impotentów umysłowych i to najlepiej na księżyc.

tristan

Pierdol się.

zlaskipanskiejbozydar

Tristan – naczelna cebula hajlujaca o poziomie intelektualnym kury: srywa gdzie popadnie.

Chata Kumba

Ty wypierdalaj. Jak to sobie wyobrażasz, że koleś który dostaje obywatelstwo ma zapomnieć, że urodził się zagranicą i wszystkim wmawiać, że od urodzenia mówił tylko po polsku? Ma się wyprzeć rodziny i zerwać kontakty żebyś uznał że zasługuje?Gdzie Ty żyjesz człowieku? W getcie z samymi „prawdziwymi Polakami”? 2 miliony ludzi wyjechało z tego kraju w przeciągu kilku lat i nie znasz nikogo takiego? Prędzej czy później taki „wyjechany”przyjmie obywatelstwo nowego kraju bo wygodniej, bo szybciej w urzędzie, bo może zagłosować, bo lepsza praca, bo dodatek na dziecko. Może ktoś z twojej rodziny czy znajomych jest imigrantem i zdecyduje się zostać przykładowym „brytolem” . I co, według ciebie powinien wyprzeć się rodziny, przyjaciół? Spalić wszystkie zdjęcia z polską flagą?
Skąd wiesz jakbyś Ty się zachował w takiej sytuacji . Tyle wiesz o sobie ile cię sprawdzono. Wypierdalaj

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Kurwa, obuwatelstwo obywatelstwem, ale kadra Polski to nie sklepik zydowski z miesem, narzedziami i obuwiem.
Co innego casus Klosego, ktory zostal wywieziony za gowniarza i w Rzeszy sie wychowal, a co innego Ukrainiec, ktoremu nadano obywatelstwo w wieku 27 kurwa lat.
Szanujmy sie.

Smith

Kiedy Taras powiedział „Nie, nie jestem Ukraińcem” ? I co w tym złego, że tak nie powiedział ?

Janusz Ekspert

Romanczuk, nigdy nie będziesz Polakiem.
Brak mi słów, człowiek czeka na ten turniej w Rosji, emocjonuje się, a potem będzie musiał trzymać kciuki za ukraińca. Ukraińcy na magazynach, w firmach kurierskich, a zaraz w szpitalach i w reprezentacji Polski, wszędzie Ukraińcy.
Wolałbym kogokolwiek niż jego. Wolałbym nawet Łukasza Trałkę, albo Adama Kardasza.

tristan

U mnie nawet klatkę malują ukraincy, jakaś kurwa plaga.

rav22wawa

Jakby Polscy właściciele firm lepiej płacili malowali by Polacy. A tak to malują Ukraińcy. A niedługo będą to Chińczycy albo Hindusi. No chyba że zniesiemy wizy dla Białorusinów

teka

Jaką masz orientację nie będę dywagować, i kto i czym ci klatę maluje, ale chyba lubisz skoro korzystasz więc po co to oburzenie?

tristan

Ja jestem hetero, twoja stara coś o tym wie.

SAS
Fußball-Club St. Pauli von 1910 e.V.

tristan
„U mnie nawet klatkę malują ukraincy, jakaś kurwa plaga.”
Mogli by ją już w końcu skończyć malować i Cię w niej znowu zamknąć, najlepiej bez dostępu do internetu….

tristan

U ciebie w psychiatryku widzę, że jest internet.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Ekspert

nie mówię, że jest najgorszy. Ale to nie czasy Smudy ani Fornalika, żeby rozważać Trałkę w kadrze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

Patrzenia na Trałkę – solidnego ligowca, jakby nie było – przez pryzmat „pały”, jest krzywdzące. Jednak to nie jest poziom reprezentacyjny. Dla mnie na ten moment jest tak: Romanchuk > Trałka >> Mączyński (na czym cierpi Legia, bo Mączyński gra, a tak naprawdę dowolny zawodnik wystawiony na jego miejsce dałby Legii więcej – i wie to nawet dziecko z podstawówki).
Mączyński jednak w kadrze będzie grał, bo to jest dziecko Nawałki. Skoro nawet amator trunków i przeciętnego grania w piłkę – Peszko – ma powołanie, to i Mąka będzie miał, chociażby był ultrasłaby w Legii. To i tak pojedzie na mundial – za zasługi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

Ostatnio dość poważny był temat Mierzejewskiego, kopiącego się z: amatorami, hobbystami, wyblakłymi gwiazdkami europejskiej piłki i ogólnie kangurami, także jestem ogólnie ostrożny.
PS. A ogólnie to szacunek do Nawałki że się nie ugiął i nie powołał.

kulavi

może ew. Cycusia Lewandowskiego z Zagłębia?

rav22wawa

Świetny felieton. Jego końcówka pokazuje jednak dlaczego nigdy nie będzie normalnie. Liczy się tu i teraz a nie za 3-4 lata. Ja wiem, że nie ma receptyna to, że dany trener po takim czasie pokaże, iż warto było mu zaufać. Tylko jak pomyślę, ile kasy wydaje się na darmo na zagraniczny szrot, wypowiedzenia, etc. to można by za taką kasę z okresu 5 lat przy niemal każdym „ekstraklasowym” klubie postawić ze dwie akademie po 5 boisk (z podgrzewana murawą na co najmniej dwóch z nich). Z krajów regionu (Czechy, Słowacja, Litwa, Łotwa) do których możemy się porównywać tylko u nas płaci się takie pensje, że niektórym „piłkarzom” się potem po pierwszym kontrakcie w dupach przewraca (Duda, Kosecki – że wezmę przykłady ze swojego Legijnego podwórka).

FC Bazuka Bolencin

Ale dobre jest to, że koniec końców, na boisku po kilku latach i tak wychodzi kto jest Pan piłkarz a kto jest pionek 😀

Prezes Poważnej Państwowej Spółki

To chyba najlepiej pokazuje, że za 8-10 tys. miesięcznie/zawodnika (a Taras pewnie nawet tyle na początku nie miał) można złożyć normalny skład

pepe72

Może by tak autorzy Weszło zaczęli się przyglądać patologii w selekcji młodych zawodników. Zazwyczaj przyjmowani są ci. co rodzice wpłacą trenerowi do kieszeni, a nie najlepsi na testach.

I Probierz jest tu przykładem, że uczciwe podejście do zawodu popłaca.

FC Bazuka Bolencin

Probierz jeszcze niejednemu „faworytowi do mistrzostwa” odbierze punkty w grupie mistrzowskiej 9d o której pasiakom, o dziwo!, całkiem blisko). Cracovia powinna dziękować Bogu, że ma takiego cierpliwego właściciela, który kręci tą degrengoladę już nasty rok. I który, pomimo braku wyników jesienią zostawił trenera w spokoju. Minęło „magiczne” (w polskich realiach” pół roku i… są wyniki.
Więc jeszcze jedne derby się kroją tej wiosny. I dobrze, Cracovia grą w 2018r. w lidze zasłużyła na to 8 miejsce i spokojną przyszłość i kolejne derby w sezonie 2018/19.

sztrasburger

Tak go hejtujecie, a przecież jego imieniem nazwano jedno z największych centrów handlowych w Warszawie.

Pavlo Kravchuk
Pierwyj Ukrainskij FK "Legja" Manevichi

Złote Kutasy?

GEDANIA
Lechia Gdańsk

Klasyczny farbowany lis, niech wypierdala. Serio Stanowski go broni? Może ktoś przytoczyć jego argumenty, bo nie chcę temu łgarzowi wyświetleń nabijać na twitterku czy innym gównie.

tristan

Taras Romanczuk, Ukrainiec, 27 lat, do słabszej reprezentacji Ukrainy nikt go nie powołał, zbawca polskiej kadry. Mam nadzieję, że to było pierwsze i ostatnie powołanie do kadry.

tristan

idz lepiej na orgie z kilkoma kolegami, nie bedziesz taki nerwowy

wpDiscuz