Bitka o spokojny kwiecień i maj. Kto się załapie do górnej ósemki?
Weszło

Bitka o spokojny kwiecień i maj. Kto się załapie do górnej ósemki?

Jagiellonia, Legia, Lech, Górnik i Wisła Płock mają już zapewnione miejsce w grupie mistrzowskiej. Tylko kataklizm mógłby pozbawić miejsca w górnej ósemce Wisłę Kraków. W grze o TOP8 pozostały cztery ekipy – Korona, Zagłębie, Cracovia i Arka. Wydaje się, że najlepszy terminarz ma ekipa Michała Probierza, a w teoretycznie najgorszym położeniu znajdują się zawodnicy z Gdyni.

To już ten moment, gdy nerwowo czekamy na dźwięk oznaczający gola w Multilidze. To już ten etap, gdy kibice drużyn środka tabeli obgryzają z nerwów paznokcie u stóp, bo te u rąk już załatwili. Przed nami 29. i 30. kolejka Ekstraklasy – etap oddzielenia mężczyzn od chłopców, próba odporności mentalnej i nerwowe uciekanie się do matematyki. Kto nigdy nie zastanawiał się iloma bramkami musi przegrać ekipa X, by zespół Y zrównał się punktami z drużyną Z, co sprawi, że nasz ukochany klub w małej tabeli znajdzie się na miejscu w górnej ósemce, ten nie zna ekstraklasowego życia.

W tym sezonie na szczęście nie ma już tego feralnego podziału punktów. Ale podział tabeli jest – po 30. kolejce przetniemy stawkę na pół i czołówka zagra o mistrzostwo, a dolna ósemka – cytując Franza Smudę – powalczy o spadek. Dla ekip środka tabeli sezon może kończyć się właśnie na początku kwietnia. Wystarczy załapać się do grupy mistrzowskiej, by nie wikłać się już w walkę o utrzymanie. A jeśli i europejskie puchary danej drużynie nie grożą, to na pozostałe siedem spotkań można wyłożyć sami wiecie co.

Miejsce w grupie mistrzowskiej zagwarantowane ma już pięć drużyn – Jagiellonia, Legia, Lech, Górnik i Wisła Płock. W teorii Wisła Kraków mogłaby wypaść jeszcze w ciągu tych dwóch kolejek z TOP8, ale wiślacy musieliby przerżnąć oba spotkania, a peleton musiałby wygrać wszystko, co jest do wygrania. Science-fiction, ale matematycznie możliwy.

W analizie ostatnich dwóch kolejek weźmy zatem pod uwagę klub, które wciąż balansują na granicy ósmego i dziewiątego miejsca – Korona, Zagłębie, Cracovia i Arka. W najlepszej punktowo sytuacji jest oczywiście siódma dziś Korona, która ma trzy oczka przewagi nad Cracovią. Kielczanie mogą zatem pozwolić sobie na jedną wpadkę w dwóch ostatnich kolejkach, a i tak nie pociągnie to za sobą nerwowej sytuacji. Ekipa Lettieriego ma bowiem lepszy bilans starć bezpośrednich z Pasami, a nad Arką ma cztery punkty przewagi. Ponadto Korona podejmuje w piątek żenującą Lechię Gdańsk, a w ostatniej kolejce tej części sezonu jedzie do Wrocławia. Wystarczy im zatem zwycięstwo nad gdańszczanami, by mieć już klarowną sytuację.

Naszym zdaniem walka o grupę mistrzowską rozstrzygnie się przede wszystkim między Cracovią i Zagłębiem. Cracovia ma w zbliżającej się kolejce mecz na wyjeździe, a Zagłębie gra u siebie. Plus na lubinian? No niekoniecznie. Bo Cracovia jedzie na przedostatnią w tabeli Termalicę, a Zagłębie podejmuje lidera z Białegostoku. Choć wiemy doskonale, że w Ekstraklasie atut własnego boiska jest cholernie ważny, to jednak wolelibyśmy grać w Niecieczy z Termalicą niż u siebie z Jagą. Ostateczne rozstrzygnięcia zapadną jedną i tak w ostatniej serii gier rundy zasadniczej, a w niej Cracovia podejmie właśnie Zagłębie. I znów – faworytem wydaje się zespół Probierza, który od 10. kolejki punktuje na równi z Lechem, Jagiellonią czy Legią, a zespół Mariusza Lewandowskiego w tym roku zdobywa średnio jeden punkt na mecz. Zresztą – popatrzcie:

korela

Jest jeszcze Arka Gdynia, którą czekają dwa mecze o dużym ładunku emocjonalnym – starcie u siebie z Legią i wyjazd za miedzę na derby z Lechią. W Legii sytuacja jest daleka od optymalnej, ale to wciąż Legia, która walczy o mistrzostwo Polski, więc spodziewamy się, że gdynianie kompletu punktów tu nie zgarną. A derby rządzą się swoimi prawami już raz w tym roku Arka przegrała. Lechia jest beznadziejna, to prawda. I być może Arce uda się nawet zrewanżować za porażkę u siebie. Ale i tak może się okazać zbyt małą zdobyczą, by przeskoczyć Cracovię i Koronę.

Oto komplet spotkań drużyn zamieszanych w walkę o górną ósemkę:

Korona Kielce – Lechia Gdańsk (D)

Korona Kielce – Śląsk Wrocław (W)

Zagłębie Lubin – Jagiellonia Białystok (D)

Zagłębie Lubin – Cracovia (W)

Cracovia – Termalica Bruk-Bet Nieciecza (W)

Cracovia – Zagłębie Lubin (D)

Arka Gdynia – Legia Warszawa (D)

Arka Gdynia – Lechia Gdańsk (W)

KOMENTARZE (7)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
JC

W tym roku walka o górną osemkę nie jest tak ważna, bo bez podziału punktów to już 10 drużyn się na 100% utrzymało. Kolejnym do 35-36 punktów, które praktycznie dają utrzymanie też wiele nie brakuje. Podsumowując, dodatkowa runda, bez podziału punktów nie ma większego sensu. Co najmniej połowa drużyn bedzie grała tylko o spokojne doczłapanie się do wakcji.

headcharge

I w sumie dobrze, bo z ligi spadną te, które rzeczywiście w sezonie są najsłabsze. Liczę na Sandecję i Termalikę, ale tabela na koniec sezonu pokaże kto, co i gdzie.

Krzysztof.Reperowicz

Ja jestem innego zdania. Ktoś zrobił tyle punktów to tyle ma, żeby było atrakcyjniej to można i odwrócić tabelę. Gdyby nie puchar maja to właściwie nudy by były od dawna poza walką o mistrza. Kogo by interesował mecz Cracovii z Zaglebiem.

nigello

Po co powtarzacie te same artykuły? Moze inaczej napisany, ale taka sama analiza już była przed przerwą reprezentacyjną.

glitch3179

Szkoda, że nie ma podziału punktu. Tak będzie wiele meczów o nic. Wygodne dla trenerów, kiepskie dla kibiców

Zlosliwy

Korona i Craxa do góry. To pewne jak pogrzeb kaczyńskiego w tym roku.

Markus

Craxe to mozesz miec na swoim rowerze

wpDiscuz