post Avatar

Opublikowane 28.03.2018 13:05 przez

redakcja

Wiele razy już widzieliśmy bardzo słabą grającą reprezentację Argentyny. W eliminacjach do mundialu tak często, że aż zaczęliśmy się przyzwyczajać do degrengolady panującej w tej drużynie oraz wokół niej. Obok kolejnych męczących meczów Albicelestes dało się w pewnym momencie przechodzić obojętnie. No ale to, co zaprezentowali wczoraj naprawdę woła już o pomstę do nieba.

Co trzeba zrobić, żeby wreszcie ekipa Jorge Sampaolego zaczęła grać na miarę swoich możliwości? Wczoraj stwierdziliśmy, że „święty Boże im nie pomoże”, ale jeden człowiek jednak mógłby to zrobić. Na imię mu Lionel, na nazwisko Messi, który nie zagrał zarówno w meczu z Włochami, jak i wczoraj z Hiszpanią. Odczuwamy jednak gigantyczny dysonans pomiędzy tymi potyczkami, wszak w piątek Argetyńczycy potrafili zdominować przeciwników i w ostatnim kwadransie zapakować im dwie sztuki. Generalnie wyglądali lepiej, a świetną robotę wykonywali choćby Ever Banega oraz Di Maria. Wczoraj zabrakło tylko tego drugiego, choć i pomocnik Sevilli grał tak, że trzeba było go szukać z lupą. Angela nie wystąpił zaś przez kontuzję, El Loquito nie chciał też ryzykować zdrowiem gwiazdora Barcelony. W efekcie przez większość meczu wyglądało to tak, jakby Albicelestes byli zbieraniną przypadkowych ludzi, którzy w ogóle nie potrafią się między sobą porozumieć na boisku.

Otrzymaliśmy zatem kolejne dobitne dowody na to, iż ta ekipa zależy przede wszystkim od indywidualności. To żadne odkrycie Ameryki, ale jednak właśnie po to ściągano na stołek trenerski Jorge Sampaolego, by wreszcie stworzył tam dobrze funkcjonujący organizm, lecz nawet on nie potrafi tego zrobić. Ale żeby też nie było – nie kierujemy tego zarzutu tylko wobec byłego szkoleniowca Sevilli, wszak z podobnymi kłopotami nieskutecznie zmagali się także Edgardo Bauza, Tata Martino oraz Alejandro Sabella.

Nie ma się co dziwić, że niczym bumerang co chwilę powraca temat tak zwanej „Messidependencji”. Termin ten został co prawda uknuty przez kibiców Barcelony, kiedy to ładował zdecydowaną większość bramek Blaugrany we wszystkich rozgrywkach, a jego koledzy strzelali 4-5 razy mniej. Z perspektywy czasu możemy jednak powiedzieć, iż Argentyna cierpi na tę przypadłość znacznie bardziej, ponieważ kiedy tylko jej as zaniemoże, sypie się gra całej ekipy.

Wyniki mówią w tej kwestii wszystko, zatem zerknijmy na wszystkie te spotkania, w których Leo zagrać nie mógł:

27.03.18 – 1:6 z Hiszpanią
23.03.18 – 2:0 z Włochami
14.11.17 – 2:4 z Nigerią
13.06.17 – 6:0 z Singapurem
28.03.17 – 0:2 z Boliwią
12.10.16 – 0:1 z Paragwajem
07.10.16 – 2:2 z Peru
07.09.16 – 2:2 z Wenezuelą
07.06.16 – 2:1 z Chile
17.11.15 – 1:0 z Kolumbią
14.11.15 – 1:1 z Brazylią
14.10.15 – 0:0 z Paragwajem
09.10.15 – 0:2 z Ekwadorem

Cofnęliśmy się w czasie dość daleko, ale to tylko świadczy na korzyść tezy, iż bez Messiego Argentyna traci wiele na swojej wartości. Zdecydowanie zbyt wiele, wszak przecież – patrząc na nazwiska – nie jest to drużyna złożona z jednej gwiazdy i dwudziestu anonimów. A jednak okazuje się, że praktycznie tak to wygląda. Bilans 4-4-5 jest bardzo słaby, tym bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę, iż dwa z czterech zwycięstw zostały odniesione w sparingach, z czego jeden z nich to mecz z Singapurem. Tak naprawdę więc, z satysfakcjonujących wyników, otrzymujemy tylko dwa ze spotkań o stawkę (z Kolumbią i Chile).

Wczoraj dobrze to ujął Bartłomiej Rabij na twitterze: – „Genialny komentarz z Brazylii. Jeśli Argentyna wygra mundial, to Messi powinien dostać dwa złote medale, także w podnoszeniu ciężarów za dźwiganie na plecach 22 ludzi”.

Zastanówmy się więc w tej chwili jak głupie ze strony argentyńskich kibiców było ich zachowanie, kiedy oskarżali Leo o to, że meczach reprezentacji nie stara się tak jak w Barcelonie. Że brakuje mu motywacji, że jeśli faktycznie jest najlepszy na świecie, to powinien wreszcie poprowadzić Argentynę do wielkiego triumfu międzynarodowego, a przecież miał już do tego aż trzy okazje – dwa razy w Copa America oraz raz na mundialu. Wszystko tu było błędne – i same założenia, i ich podejście do Messiego, wszak, jak widzimy dzięki powyższemu zestawieniu, dopiero bez niego Albicelestes wpadają w naprawdę wielkie kryzysy. A przecież było blisko, aby Leo nawet zrezygnował z gry w drużynie narodowej, ponieważ nie dawał już rady dźwigać ogromnej presji, ewidentnie wykraczającej poza jego ludzkie możliwości.

Pudłował Higuain? Wina Messiego. Sytuację marnował Aguero? Wina Messiego. Dybala nie wiedział po co w ogóle znajduje się na boisku? Wina Messiego. Di Maria lub Banega dośrodkowują w okolice satelitów słonecznych? Wina Messiego. Zupełnie jakby futbol był sportem indywidualnym niczym tenis. Oczywiście, wielkie oczekiwania wobec wybitnych piłkarzy to coś normalnego, tak samo jest przecież z Cristiano w Portugalii czy nawet u nas względem Lewandowskiego, ale jednak tylko w Argentynie kibice zwariowali aż tak bardzo, by jedynie swoją największą gwiazdę obarczyć winą. Na ich szczęście obie strony potrafiły się w miarę szybko dogadać, ludzie zreflektowali się, iż grubo przeginali, media zresztą podobnie i po krótkim kryzysie Leo wrócił na swoje miejsce.

Sampaoli wielokrotnie podkreślał, że stara się budować zespół wokół gwiazdora Barcelony, ale im dłużej ten rzekomy proces trwa, tym bardziej śmiemy wątpić w słuszność takiego postępowania. Jasne, kiedy ma się u siebie z drużynie kogoś o takich możliwościach trzeba stworzyć mu warunki do jak najlepszego funkcjonowania, aczkolwiek na dziś wygląda to zupełnie inaczej – kiedy Messi jest obecny w meczu gra się pod niego i jakoś to idzie. Natomiast w momencie, gdy z jakiegoś powodu wystąpić nie może, wszyscy są ewidentnie zagubieni, bo nie istnieje praktycznie żaden plan na to jak dałoby się sprawnie funkcjonować również bez niego.

Jest w tym tylko jeszcze jedno „ale” – trzeba mieć świadomość, że nie tylko w ofensywie Albicelestes mają problemy i wczoraj również to zostało kompletnie obnażone. Hiszpanie punktowali boleśnie punktowali praktycznie każdy najdrobniejszą pomyłkę swoich rywali w defensywie i akurat ten aspekt trudno jakkolwiek podciągnąć pod nieobecność La Pulgi. Panika, wynikająca z braku lidera? Nie no, nie ma takiej opcji. Fatalne krycie autorstwa Bustosa pokazuje raczej braki w jego warsztacie, z kolei zagranie Otamendiego, przy wyprowadzaniu piłki wprost na biegnącego w na niego oponenta, to efekt absurdalnego wręcz braku koncentracji w stosunkowo łatwej sytuacji.

No i niby jak tutaj miałby pomóc Messi? Nie, to już robota dla nikogo więcej jak tylko Sampaolego, który zamiast kolejnych testów a’la ten wczorajszy z Bustosem powinien wreszcie jakkolwiek ustabilizować defensywę, bo na razie chyba zbyt ochoczo miesza zarówno personaliami, jak i samymi formacjami. Pod tym względem czasem trudno się dziwić obrońcom, kiedy popełniają błędy wynikające z niezrozumienia systemu. Natomiast takich jak wyżej wymienione, indywidualne, nie usprawiedliwia już praktycznie nic.

Reasumując – co trzeba poprawić w reprezentacji Argentyny? Przekornie wypadałoby odpowiedzieć, że wszystko… Na pewno powrót Leo do gry w kolejnych meczach sprawi, iż jego koledzy z boiska zaprezentują większą jakość, ale jeśli w dalszym ciągu tylko na tym będzie się opierała koncepcja Sampaolego na tę drużynę, to trudno wróżyć jej jakikolwiek sukces. Uzależnienie od Messiego robi się już bowiem toksyczne, a efekty detoksu w meczach bez niego są tragiczne i wyniszczające. A czasu do mundialu zostało niebezpiecznie mało…

Fot. NewsPix.pl

Opublikowane 28.03.2018 13:05 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 37
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan
tristan

zdziwie cie fiucie, ale messi raczej nie zagra z sevillą. i co teraz?

Black_Wolf_95
Black_Wolf_95

Tak boi się. Pojebanego Ramosa który nie wiesz kiedy złamie Ci nogę. Jakbyś chciał wiedzieć mała kontuzja w stylu Neymara i na mundial nie pojedzie. A turniej już za 2 miesiace. Nie za pół roku.

JJHarrison
JJHarrison

Ilu zawodnikom do tej pory pojebany Ramos złamał nogę?

WieslawWojnar
WieslawWojnar

Za Ramosem ciągnie się trochę niesprawiedliwa opinia. Zgadzam się z tym, że jest pojebany, bo zbyt często zamiast zagrać twardo, ale przepisowo, z premedytacją interweniuje bandycko, bo po prostu czasami zwoje mu nie dojeżdżają. Ale jest wielkim piłkarzem, czego wielu nie zauważa. Ciemna strona jego postawy na boisku nie powinna przesłaniać jasnej, bierzmy pod uwagę wszystkie okoliczności przy ocenie. A pojebów jest w piłce mnóstwo, ale akurat Ramos jest na świeczniku.

Black_Wolf_95
Black_Wolf_95

Tak a ile razy Ramos otarł się o złamanie nogi. Gdyby nie szybka noga zawodnika to nie jeden by miał dłuższą przerwe. Tu nie chodzi o złamanie nogi ale wystarczy że specjalne uderzy tam gdzie powinien. Przy okazji upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu. A to z poprzedniego sezonu. https://youtu.be/pcE1EZPK8UI

tristan
tristan

pajac miał szczęście, że jeszcze nie połamał, czerwony ramos

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan
tristan

kompleks to ty masz, Messiego

tristan
tristan

riposta godna el_fujarka

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tristan
tristan

Twoj poziom wypowiedzi jest bardzo wysoki. Uczen el_furajka.

Szewcu
Szewcu

Na Ronaldo ewidentny karny był zostawcie go

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

Myślę, że czas skończyć legendę z genialnym Higuainem. Wystarczająco już zepsuł, by go wykreślić na dobre z listy topowych graczy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz

A finał mistrzostwa świata i pudło Higuaina w sytuacji sam na sam to co, drobiazg jakiś? Higuain już taki jest, ładuje dużo goli, ale w ważnych momentach często zawodzi, nie tylko w kadrze, ale i w klubach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz
Michal Sz

Każdemu się zdarza coś zepsuć, tylko kwestia ile razy i kiedy. To Higuain ma łatkę partacza, a nie Messi, nie wzięło się to z niczego. Zresztą, o ile dobrze pamiętam, to tą sytuację sam na sam, którą Higuain koncertowo zmarnował, wypracował mu właśnie Messi.

Hivth
Hivth

Wszystkie zepsute setki w jego życiu mają się nijak do tej najsłynniejszej:

Gdzie mógł zrobić wszystko, a dał piłce skozłować 10 razy, by potem ją jebnąć 2 metry obok słupka. Koszmar, naprawdę koszmar, niewytłumaczalny, zachował się jakby nigdy nie grał w piłkę. Zresztą on swoją drogę naznaczył już w Realu, gdzie do dziś nie mogą wyjść z podziwu jak można było nie trafić tej dwustuprocentówki z Lyonem. Generalnie turboprzereklamowany piłkarz, na każdą bramkę potrzebuje 3 zmarnowane setki, a w kadrze (jak u większości Argentyńczyków) współczynnik też jeszcze należy pomnożyć przez 3.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

Trochę sam sobie odpowiedziałeś skąd ta łatka w jednej z wcześniejszych wypowiedzi. Podajesz finały i piszesz na zasadzie „w tym też spieprzył Lavezzi, w tym spieprzył Messi, w MŚ Palacio, w tym Di Maria”. No, a w nich wszystkich Higuain. I to jest właśnie ta różnica i geneza łatki. Każdy może coś spieprzyć, ale on ma na to patent – co istotniejszy mecz to Higuain marnuje setkę czy dwie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar
WieslawWojnar

W 1986 roku w Argentynie była podobna sytuacja o tyle, że był Maradona, piłkarz przerastający znakomitych kolegów i najlepszy na świecie. Koledzy jednak, mimo, że zwracali się często w stronę lidera, sami również w wielkim stopniu przyczynili się do tytułu mistrza świata. Wtedy był Valdano, dzisiaj jest Aguero. Wtedy był Burruchaga, dzisiaj Di Maria. Wtedy był Ruggeri, dzisiaj Otamendi. Wtedy był Olarticoechea, dzisiaj Mascherano. I tak dalej… Diego zagrał wtedy turniej życia, ale nie byłoby mistrzostwa, gdyby turnieju życia nie zagrali inni ważni piłkarze. Skoro oni mogli, to mogą też dzisiejsze gwiazdy. Chujowo świadczy o tak świetnych piłkarzach, że oglądają się tylko na lidera, choćby nawet takiego, jak Messi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Optiv
Optiv

Kiedy ktos zbanuje tego sfrustrowanego, małego człowieczka o nicku fioot? Starsznie smutny żywot tego pana.

PRT
PRT

A co z Messim? Znowu się obraził?

Szczepek
Szczepek

Tak to wygląda jak zawodnik jest ważniejszy od trenera.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Taiczo
Taiczo

Panie autor przydało by się też zestawienie ostatnich 10 spotkań Argentyny z Messim w składzie i też nie wyglądało by to za fajnie. Problem Argentyny jest własnie Messi i jego postawa.
Nie jest on takim liderem jak Maradona był w swoich czasach.

Weszło
14.07.2020

Zagłębie Lubin przed sporym liftingiem. Co zostanie z tej drużyny?

Zagłębie Lubin miewało w tym sezonie okresy gry spektakularnej. Nie boimy się tego słowa, były chwile, gdy podopieczni Martina Seveli robili prawdziwe show – głównie za sprawą szalenie mocnej ofensywny z Boharem, Żivcem czy Białkiem na czele. Cele sportowe, zwłaszcza w relacji do poniesionych wydatków, nie zostały jednak zrealizowane. Gra w dolnej połowie tabeli to […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Sycylijska niespodzianka. Filip Piszczek odpalił w Serie B i pomaga utrzymać Trapani

– Lubię spokój, który tu odnalazłem. Nie ma takiego stresu, do jakiego przywykłem w Polsce, gdzie w codziennym życiu jesteśmy bardziej sztywni. Sprowadziłem na Sycylię rodzinę, ich obecność to dla mnie dodatkowa motywacja – mówił Filip Piszczek w rozmowie z „La Gazzettą dello Sport”, w której zdradził tajemnicę swojej dobrej formy. Formy, dzięki której stał […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stoperze, dobrze się zastanów, zanim wsiądziesz na tę konkretną Łódź

Łódzki Klub Sportowy bez wątpienia jest najgorszą drużyną Ekstraklasy, najwięcej trudności przynosi mu zdobywanie bramek, z największą łatwością je traci. Czy za Kazimierza Moskala, czy za Wojciecha Stawowego, ŁKS punktuje żenująco, gra niewiele lepiej. Ale nie da się przy tym nie zauważyć, że to jednocześnie najbardziej pechowa ze wszystkich drużyn, a największe stężenie negatywnej energii […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Quiz piłkarski. Z kim ścieraliśmy się w eliminacjach?

Panie i panowie. Zapraszamy na kolejną odsłonę naszych quizów. Tym razem skupiliśmy się na reprezentacji Polski, bo nie da się ukryć – stęskniliśmy się za tymi skurczybykami w biało-czerwonych koszulkach. Na razie trzeba zaglądać do archiwum, więc zajrzeliśmy. Pytamy: czy potraficie wymienić wszystkich rywali, którzy stawali na naszej drodze w eliminacjach do wielkich turniejów rozegranych […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Marcus wyjaśnił zaciąg najemników

Nie twierdzimy, że Arka trzymała Ferrari w garażu. Wcale nie uważamy, że jakby Marcus wcześniej grał więcej, to Arka na luzie zrobiłaby utrzymanie. Ale nie da się ukryć, że forma Marcusa na finiszu zawstydza kilku słono opłacanych przez gdynian najemników. I nie byłoby wielkim ryzykiem powiedzieć, że owszem, z Marcusa w tym sezonie można było […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Lech ma zastępcę Gytkjaera. Strzelał w Danii, 2. Bundeslidze i Bundeslidze

Lubimy te piosenki, które już znamy. W Lechu najwyraźniej chcą zanucić melodię z Christianem Gytkjaerem i znów sięgają do Niemiec po gościa, który w przeszłości strzelał sporo goli, ale w ostatnim sezonie za dużo nie trafiał do siatki. Szwed Mikael Ishak dzisiaj przejdzie testy medyczne w Poznaniu i jeśli nic się nie wysypie, to zostanie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

PRASA. Piłkarze Legii rozchwytywani. Gwiazdy trafią na Bliski Wschód, Wieteska do Bundesligi?

Dzisiejsza prasa serwuje nam kolejne nowości dotyczące planów transferowych Legii Warszawa. Dariusz Mioduski zaprasza Bartosza Kapustkę do klubu, a tymczasem zespoły z Bliskiego Wschodu kuszą jego gwiazdy. – Od kilku tygodniu arabscy szejkowie kuszą Luquinhasa – kluczowego piłkarza Legii. Są zdeterminowani do tego stopnia, że deklarują gotowość spełnienia wszystkich warunków Brazylijczyka. Nie jest też dla […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stefańczyk: Szkoda życia na bycie trenerem

Cezary Stefańczyk, jeden z najbardziej pozytywnych piłkarzy w lidze, żegna się z Wisłą Płock, a pewnie i z Ekstraklasą. Czy to moment, w którym należy ogłaszać bojkot ligi? Naszym zdaniem tak. W audycji Weszłopolscy gościliśmy weterana z Wisły Płock i porozmawialiśmy na kilka palących tematów. Ile daje sobie do zakończenia kariery? Dlaczego nie przypadli sobie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Granada powalczyła, ale Real w czwartek może świętować tytuł

Gdyby grały budżety, Real powinien wygrać z Granadą prawdopodobnie dwucyfrówką. Ale budżety nie grają, czego dowodem cały sezon szalonej bandy Diego Martineza. Dziś znowu udowodnili charakter, rozgrywając znakomitą drugą połowę, przystawiając Królewskich do muru. Ci zdali jednak test, wydostali się z pułapki i obronili zaliczkę, jaką wypracowali sobie w pierwszym kwadransie. Real wygrał trudny mecz […]
14.07.2020
Weszło
13.07.2020

Sezon na wyjazdy czas rozpocząć. Płacheta blisko Norwich City!

Kamil Grosicki i jego West Bromwich Albion są na dobrej drodze do Premier League, ale liczba polskich skrzydłowych w Championship najwyraźniej musi się zgadzać. Dlatego też do ekipy podążającej w przeciwnym niż The Baggies kierunku dołączyć może Przemysław Płacheta. Jeden ze zdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia z Ekstraklasy prawdopodobnie dosłownie z niej wyfrunie, ponieważ bardzo mocno […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Jeśli United nie awansują do LM, Bednarek będzie miał w tym spory udział

Jan Bednarek wyrzucający Manchester United z Ligi Mistrzów? Na ten moment nie można jeszcze użyć takiego sformułowania, ale jeśli na koniec sezonu Czerwone Diabły zajmą piąte miejsce, wśród licznych „winowajców” takiego stanu rzeczy z pewnością znajdzie się miejsce dla naszego rodaka. Szósta minuta doliczonego czasu gry. Dość dramatyczne okoliczności, bo United w wyniku kontuzji Williamsa […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Vuković: „Jestem zwolennikiem tego, żeby iść w sprawdzone w ESA nazwiska”

O przełomowym jego zdaniem momencie sezonu. Kto był dla niego największym zaskoczeniem in plus w Legii, a kto w lidze. O tym czy w polityce transferowej Legia dalej zamierza stawiać głównie na zawodników, którzy zaistnieli w lidze. Czy zamierza grać w ostatnich dwóch kolejkach młodzieżą, a także dlaczego zagra Inaki Astiz. Dlaczego rozczarowała go Korona […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk wyciska wynik ponad algorytmy, Marcus obnaża Serrarensa, Timur bez mapy

Wynik Śląska Wrocław jest jedną z największych niespodzianek tego sezonu. Wrocławianie po 35. kolejkach mają już o dziesięć punktów więcej niż w całym poprzednim sezonie. No i po raz pierwszy od czasów Napoleona zagrali w grupie mistrzowskiej. Ekipa Lavicki nie tylko zaliczyła progres, ale i wykręca wyniki ponad to, co zakładają algorytmy. Powiedzmy sobie jasno, […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

„Wszystkie decyzje Vukovicia się obroniły”

Legia Warszawa zasłużenie odzyskała tytuł mistrzowski, ale pytanie, co dalej, żeby w pucharach nie skończyło się jak zawsze? O tym, co było i będzie rozmawiamy z Tomaszem Sokołowskim. 12-krotny reprezentant Polski jako piłkarz Legii wygrał na krajowym podwórku wszystko, co się dało. Dziś jako ekspert udziela się m.in. w Polskim Radiu RDC. Chyba po raz […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Myć znowu w Niewydrukowanej Tabeli? Kto by się spodziewał…

Wojciech Myć to w tym momencie zdecydowanie najsłabszy sędzia w gronie arbitrów Ekstraklasowych. I nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Ktoś niestety robi sobie krzywdę sobie, jemu i zawodnikom, którym prowadzi mecze, bo deleguje go zdecydowanie zbyt często na starcia Ekstraklasy. I niestety dokłada nam roboty, bo przez niego znów musimy weryfikować coś w […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Czy Czerwiński to RoboCop?

Jakub Czerwiński od zawsze wyglądał nam na gościa, który potrafi rozbiegać to, co niektórych piłkarzy eliminuje z gry na kilka tygodni. Musimy jednak przyznać, że w tym sezonie i tak nas zaskoczył. Całkiem poważną kontuzję kolana przyjął jak katarek. Leczyć oczywiście musiał się znacznie dłużej, ale śladu na jego grze ta przerwa nie pozostawiła żadnego.  […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk bez pucharów, ale wciąż z bardzo solidnym sezonem

Śląsk przez ostatni remis pożegnał się z marzeniami o pucharach, bo musiałby wygrać oba mecze, a Lech oba przegrać, ponadto wiemy, że czwarte miejsce nie będzie uprawniało do dostania po głowie w europejskim przedpokoju. A wrocławianie długo wierzyli, że jednak wychylą głowę za naszą prowincję i zobaczą trochę świata. Pytanie, czy jest to więc rozczarowanie, […]
13.07.2020
Anglia
13.07.2020

Przed nami ekscytujący finisz Premier League i nie, to nie jest ironia

Wiemy, Liverpool dopiął mistrzostwo w niemal rekordowym czasie, a emocje dotyczące wyścigu po tytuł skończyły się na długo przed wybuchem pandemii. Wiemy, także wicemistrz był znany już od dłuższego czasu, zdajemy też sobie sprawę, jak wiele dzieli Norwich od reszty peletonu. Ale mimo wszystko uważamy, że finisz ligi angielskiej będzie naprawdę ekscytujący, może i bardziej […]
13.07.2020