post Avatar

Opublikowane 22.03.2018 08:36 przez

redakcja

W przeszłości bywało, że presja mnie paraliżowała, przejmowała władzę nad moim ciałem, umysłem, zachowaniami. W Arsenalu było widać, że nie do końca potrafię sobie z nią radzić. Czasem popełniałem na boisku błędy, albo w ogóle nie reagowałem, zastygałem. W meczu z FC Porto w Lidze Mistrzów moje zachowania trudno było racjonalnie wytłumaczyć. Najpierw źle, głupio zachowałem się przy pierwszym golu, od tego momentu nie potrafiłem wrócić na właściwe tory. Apogeum stresu było przy drugiej bramce, kiedy złapałem piłkę zagrywaną od mojego obrońcy, po czym nierozsądnie ją odrzuciłem, na dodatek odwracając się plecami. Na chwilę przestałem normalnie myśleć. To był właśnie ten stres, z którym nie umiałem sobie radzić – opowiada Łukasz Fabiański w Przeglądzie Sportowym

Przegląd Sportowy

PS1 22-03

Wywiad z Łukaszeme Fabiańskim o jego roli weterana, sytuacji w klubie i stresie.

– Zdecydowałem się na współpracę z psychologiem (…) Po prostu zapytał, na czym polega mój problem, co się dzieje w mojej głowie, gdy wychodzę na boisko. Odpowiedziałem, że podczas meczu mam za dużo myśli. Czasami zbyt mocno ekscytowałem się spotkaniami, wychodziłem cały nabuzowany już na rozgrzewkę, w moich ruchach było widać pełną agresję. A gdy podczas meczu coś poszło nie tak, jak chciałem, zaczynał się festiwal myśli. Jakbym z prawej strony głowy miał jedną papugę, z lewej drugą i każda z nich wciąż mi coś powtarzała. To powodowało, że nie umiałem skoncentrować się na tym, co się działo na boisku. Psycholog powiedział mi tylko jedno: musisz te papugi zagłuszyć.
– Niby proste, tylko jak to zrobić?
– Gadając. Powiedział, że wtedy nie będę ich słyszał. Miałem mówić do swoich zawodników cokolwiek, ustawiać ich, mobilizować. To była bardzo prosta rada, która niezwykle dużo mi dała. Zacząłem to wdrażać w treningu, podczas meczów. I zaskoczyło. To bardzo ważne, by poznać siebie, dowiedzieć się, co pomaga, co przeszkadza. Sam nie byłem w stanie tego ocenić, potrzebowałem osoby z zewnątrz, która potrafiła to wyłapać, pokazać mi, jak to zmienić.

PS2 22-03

Adam Nawałka powinien sprawdzić Dawida Kownackiego podczas najbliższych meczów.

Urósł mentalnie i fizycznie, choć zaklina siłownię, gdzie pracuje tylko nad dolnymi partiami ciała. Nie chce stracić swoich atutów – szybkości i dynamiki, których wskaźniki według pomiarów sztabu szkoleniowego Sampdorii plasują go w czołówce Serie A. Dużo uczy się od doświadczonego Fabio Quagliarelli. Chciałby częściej występować z nim w duecie, który 35-latek tworzy z Duvanem Zapatą – napastnikiem o innej charakterystyce niż Polak. Dosłownie. Kolumbijczyk to fizyczny tytan pokryty górą mięśni.

Kownacki uważa się za zawodnika uniwersalnego i tym może sobie wygrać miejsce w 23-osobowej kadrze. Lubi, gdy ma obok drugiego napastnika. Może też grać za jego plecami lub atakować ze skrzydła. Na leżącej przed nami kartce z ustawieniem 3-4-2-1 ochoczo akceptuje jedną z pozycji nieco z boku, za plecami Roberta Lewandowskiego (…) I być może o to chodzi Nawałce. Pozycja Lewandowskiego jest niepodważalna. Czy możliwy jest natomiast scenariusz, w którym selekcjoner dokłada mu do gry kombinacyjnej właśnie „Kownasia”? Może z Nigerią lub Koreą Południową zobaczymy taki eksperyment.

Mamy też rozmowę z Tarasem Romanczukiem o decyzji w sprawie obywatelstwa i jej efektach.

– Jak na Ukrainie przyjęto powołanie pana do reprezentacji Polski?
– Często jestem tam stawiany w negatywnym świetle. Niektórzy mówią, że Romanczuk to zdrajca.
– Takie głosy bolą?
– Dokonałem wyboru i nic nie poradzę na to, że według ukraińskich przepisów nie można mieć podwójnego obywatelstwa. Od kilku lat żyję w Polsce i świetnie się tutaj czuję. Ważne jest dla mnie to, że wspierają mnie bliscy – rodzice, żona, brat. Na Ukrainie jest wielu dziennikarzy, z którymi nie rozmawiałem, a którzy wypowiadają się na mój temat. Biorą to, co powiedziałem dla polskich mediów, tłumaczą na język ukraiński i wychodzą im zupełnie inne zdania. Podczas zgrupowania w Turcji udzieliłem wam wywiadu, w którym mówiłem między innymi o sprawie obywatelstwa. Ta wypowiedź też znalazła się w ukraińskich serwisach, z trochę zmienionym sensem i komentarze nie były miłe. Na Ukrainie jest jeden dziennikarz, któremu ufam. Od niego akurat zawsze odbiorę telefon.

PS3 22-03

Na kolejnej stronie historia Nigeryjczyka Martinsa Ekwueme, który parę ładnych lat grał i mieszkał w Polsce, a ostatnio do niej wrócił.

Potem, po 11 latach w Polsce, wyjechał do Indii. – Poleciałem tam tylko na trzy miesiące. Sezon w I-League trwa pół roku, a ja przyszedłem na drugą rundę. Dziwne doświadczenie, inny futbol, inna mentalność. Trenowaliśmy o 7 rano, bo potem jest tam za gorąco. Zdarzały się zabawne historie jak krowy na ulicach. Grałem na wyspie Goa, często odwiedzanej przez turystów. I faktycznie to dobre miejsce na wakacje, są tam fajne plaże, ale gorzej było tam z grą w piłkę. Oczywiście, że są piłkarsko słabsi od Polski. Najlepsze zespoły prezentują poziom średnich ekip z I ligi – wspomina (…) Wrócił do Polski, rozmawiał z Widzewem. – Nie doszliśmy do porozumienia. Miałem jeszcze oferty ze Znicza i Legionovii. Z ekstraklasy i I ligi niestety nie dostałem żadnych propozycji. Wybrałem jednak Falubaz – mówi Ekwueme.

Obok krótsze teksty o:
– ciągłej rywalizacji Szczęsnego z Fabiańskim
– kontuzji Bereszyńskiego
– meczach młodzieżowych reprezentacji Polski

PS4 22-03

Kamil Jóźwiak musiał grać na tabletkach.

– Praktycznie od razu po wejściu na murawę złapałem uraz, który był mocno uciążliwy. Z tego powodu musiałem to spotkanie dokończyć na tabletkach przeciwbólowych. Gdybym ich nie łyknął, mógłbym nie dotrwać do końca – zdradza skrzydłowy Lecha, który uskarża się na problem z biodrem. Mimo to pojechał na zgrupowanie reprezentacji młodzieżowej do Grodziska Wielkopolskiego. – Mam nadzieję, że w kilka dni dojdę do siebie – dodaje lechita, który na razie pracuje indywidualnie, ale wkrótce ma już być do dyspozycji selekcjonera Czesława Michniewicza.

Kontuzja przyplątała się w najmniej odpowiednim momencie, bo Jóźwiak po zawirowaniach w poprzednich miesiącach, w końcu zaczął wychodzić na prostą. Przypomnijmy, że jeszcze na początku sezonu jako rezerwowy dostawał szanse od Bjelicy i odpłacił się dwoma golami – przeciwko Pelisterowi Bitola (3:0) w Lidze Europy oraz Cracovii (2:0) w ekstraklasie. Potem jednak chorwacki szkoleniowiec przestał na niego stawiać ze względu na komplikacje kontraktowe.

PS5 22-03

Lucas Hernandez zmienny jak marcowa pogoda. Miał grać dla reprezentacji Hiszpanii, ale ostatecznie zdecydował się na Francję.

– Jeżeli tylko zostanę powołany, chętnie przyjadę na zgrupowanie. Czuję się Hiszpanem. Ten kraj dał mi wszystko – powiedział w rozmowie z dziennikarzami TVE Lucas. Większe możliwości dostrzegał w kraju, w którym mieszka, niż w rodzimej Francji, gdzie na środku obrony czeka go znacznie większa konkurencja (…) 22-latka musiała przekonać wizja pewnego wyjazdu na mistrzostwa świata, co ponoć zadeklarował mu Deschamps, albo… problemy z uzyskaniem hiszpańskiego paszportu. Bez tego o grze dla Hiszpanii nie mógłby myśleć. W końcu nadal toczy się proces, wytyczony mu przez byłą dziewczyną o agresję i pobicie.

W dzisiejszym „Przeglądzie” znajdziemy także dodatek dla zapaleńców Formuły 1.

PS6 22-03

Super Express

Mało ciekawych artykułów o sporcie. Z piłkarskich rzeczy:
– wzmianka o preziębieniu Sławomira Peszki
– nietypowa prezentacja nowych koszulek reprezentacji Polski
– Szczęsny i Białkowski, czyli spotkanie kolegów po latach

SE1 22-03

Nieco ciekawszy materiał to rozmowa z Apoloniuszem Tajnerem na temat roli technologii w skokach narciarskich.

– Miałem obawy, że organizmy zawodników mogą tego nie wytrzymać i dojdzie do przemęczenia. A jednak udało się – przy bezbłędnie prowadzonym treningu i ścisłej kontroli dyspozycji skoczków.
– Na czym polega ta kontrola?
– Kupiliśmy dwie platformy dynamometryczne oraz specjalistyczne programy komputerowe. One kontrolują proces treningowy i analizują bieżącą dyspozycję zawodnika. Dzięki temu doktor Harald Pernitsch z Innsbrucka daje niemal codziennie informacje co do treści, ilości obciążeń czy sposobu wykonywania treningu. Nie tyle liczy się ilość wykonywanej pracy, ile jej treść. To już XXI wiek i cały świat idzie w tym kierunku.
– A gdyby porównać to z narzędziami, jakimi dysponował pan na przełomie stuleci?
– Miałem sztab szkoleniowy z fizjologiem i psychologiem w składzie. Ale od strony technicznej to trochę jakby porównać średniowiecze z wiekiem XX (śmiech).

SE2 22-03

Rzeczpospolita

Kolejna rozmowa z Łukaszem Fabiańskim.

– To jest nauka, którą zapamiętał pan z tamtego mundialu? Nie przegrać pierwszego meczu?
– Można tak powiedzieć. Wystarczy zresztą popatrzeć na Euro 2016 we Francji. Wygraliśmy na inaugurację z Irlandią Północną i od razu nabraliśmy pewności siebie. Do drugiego spotkania przystępuje się w takiej sytuacji ze świadomością, że ewentualne zwycięstwo daje awans. A nie, że porażka to odpadnięcie z turnieju i powrót do domu.
– A zatem teraz przygotowujecie się do mistrzostw świata czy do pierwszego meczu z Senegalem?
– Przygotowujemy się do najbliższego spotkania, które jednocześnie jest dla nas najważniejsze. Od początku pracy z Adamem Nawałką obowiązuje taka zasada i dobrze na tym wychodzimy.
– Mecz towarzyski też może być najważniejszy?
– Tak. Wiemy, że te sparingi to faktycznie przygotowanie do mundialu. Nigeria to drużyna bardzo podobna do Senegalu. W piątek zagramy ze świadomością, że przygotowujemy się do spotkania z Senegalem.

RP 21-03

Gazeta Wyborcza

W Wyborczej tekst o odwiecznym dylemacie – kto między słupki w reprezentacji Polski?

Kilka pięter wyżej ścigają się Szczęsny z Fabiańskim. I pościgają się – przynajmniej oficjalnie – do samego turnieju, co trener zapowiadał już jesienią. Dylemat wygląda na przyjemny, wręcz luksusowy, co jednak nie czyni go dylematem łatwym do rozstrzygnięcia. Przeciwnie, obaj bramkarze z upływem czasu rosną, wytykane im w przeszłości przywary tracą aktualność.

Czy Nawałka ma teraz mocniejszą i bardziej wyrównaną kadrę?

Problem polega na tym, że ostatnio kadrę poorały kontuzje. Już wiadomo, że do Rosji nie pojedzie najmocniejsza kadra, na jaką stać polski futbol – jesienią bardzo blisko wyjazdu byli Maciej Makuszewski i Rafał Wolski, ale dziś cień szansy zachował tylko ten pierwszy. Co jeszcze ważniejsze – nikt dziś nie wie czy i w jakiej formie na mundial dojadą Arkadiusz Milik i Jakub Błaszczykowski (…) Gdyby ta dwójka do Rosji pojechała w takiej formie, w jakiej była dwa lata temu, nie byłoby wątpliwości, że Nawałka zarządza kadrą szerszą i mocniejszą.

GW1 22-03

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 22.03.2018 08:36 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 28
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
apfelsztrudel
apfelsztrudel

„Po prostu zapytał, na czym polega mój problem, co się dzieje w mojej głowie, gdy wychodzę na boisko. Odpowiedziałem, że podczas meczu mam za dużo myśli. ”

Może kurwa filozofem niech zostanie?

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali

W prostym życiu myślenie jest zbedne, tylko co to za zycie… 😉

Miszcz Joda
Miszcz Joda

I czego sie przypierdalasz?
Od wielu lat wiadomo, ze myslec owszen mozna, ale nie gdy trzeba szybko reagowac. W przypadku myslenia nastepuje przeladowanie (co dokladnie opisuje Fabian, kiedy zwyczajnie zastygal i nie reagowal, bo glupial). Np. przy karnych myslenie winno sie ograniczac do wyboru jak i gdzie pilke uderzyc („mocno w lewy rog”). Jak ktos za duzo mysli to odpierdala tance polamance jak Zaza albo zwyczajnie pierdoli karnego zmieniajac decyzje juz po rozpoczeciu rozbiegu („a to moze jednak w prawy rog”).

apfelsztrudel
apfelsztrudel

zamknij ryja

thinktonio
thinktonio

Jak byś cokolwiek poczytał o psychologii sportu, to byś znalazł, że najlepsi sportowcy w czasie, swoich najlepszych występów wpadają w trans – flow i 100% koncentrują się na chwili obecnej (nie rozważają wtedy czy pojechać, pobiec, popłynąć w tą czy w inną stronę czy szybciej czy wolniej- po prostu jadą, biegną, lub płyną, etc). Na myślenie jest czas poza występem.

apfelsztrudel
apfelsztrudel

Kamil Jóźwiak musiał grać na tabletkach. —-> na potencję ?????

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

apfelsztrudel
apfelsztrudel

Apoloniusz Tajner to dobry herbatnik, ciupcia sobie dupeczke młodszą o 37 lat
Tak trzeba żyć

tajner.jpeg
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

apfelsztrudel
apfelsztrudel

Chciałbyś posuwać od tylca taką pielęgniarkę

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Nie. Ani urodziwa, ani inteligentna.
Dla 60-latka to i moze 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Matiborek
Matiborek

„Wybrałem jednak Falubaz – mówi Ekwueme” Szanuję, że na stare lata postanowił spróbować tak trudnej dyscypliny jak żużel. No i dzięki temu mamy drugiego czarnoskórego żużlowca w polskiej lidze 🙂

apfelsztrudel
apfelsztrudel

Na pewno chędoży zielonogórzanki na potęgę

Gmoch
Gmoch

A ty co? Jego materac? 🙂

apfelsztrudel
apfelsztrudel

twoja matka

Gmoch
Gmoch

Dzień dobry mamusiu. Niech mamusia nie wypowiada się tak wulgarnie, bo daje zły przykład. Tu zaglądają także dzieci.

bastion79
bastion79

Fatalny ten ukraiński przepis o obywatelstwie. Śmierdzi skrajnymi prawakami typu UPA czy ONR. Jeden chuj.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali

Serio, cały świat nie musi być taki sam 😉 to, że na Ukrainie znaleźli sobie taki sposób na trzymanie obywateli w ramach swojego panstwa to typowo wschodni standard trzymania obywateli za mordę, ale czy to jest gorsze czy lepsze? Ciężko powiedzieć.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wscieklybajpas
wscieklybajpas

Jak Kownacki chce grać w duecie z Quagliarellą? Zapata to typowy czołg który ściąga na siebie obrońców i robi miejsce dla znacznie lepszego technicznie Quagliarelli. Włoch jest czołową postacią w Sampdorii i to pod niego się gra natomiast pojawienie się Kownackiego w tym duecie oznaczałoby że obaj musieliby grać bardziej równorzędnie. nie ma szans.

Habanero
Habanero

Odkąd Goa to wyspa

Weszło
10.07.2020

Czy Legia i Lech powinny rzucić bańkę za Bohara?

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – powiedział ostatnio „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Jak na polskie warunki to oczywiście duża suma, ale jeśli kiedykolwiek chcemy gonić poważniejszą piłkę, […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Szlakiem Podstawskiego. Pogoń ściąga kapitana rezerw Porto

Tomas Podstawski przed transferem do Pogoni Szczecin: bimbalion meczów w juniorskich kadrach Portugalii, wieloletnia podpora rezerw Porto, ale nie przebił się w jedynce. Teraz z tego samego klucza w Szczecinie pojawia się Luis Mata, 23-letni lewy obrońca, który rozegrał ponad pięćdziesiąt meczów w kadrach Portugalii od U15 do U21, a w Porto B po paru […]
10.07.2020
Weszło Extra
10.07.2020

Nawet fus może coś pokazać

W Zagłębiu przebił się dopiero w wieku 22 lat. U Mariusza Lewandowskiego zaczynał jako czwarty bramkarz. Dominik Hładun długo się przebijał. Ale gdy już się przebił, został w bramce Zagłębia na dłużej. Dziś budzi zainteresowanie innych klubów, mówi się o możliwych przenosinach do Legii. Czy bramkarz może być spokojny? Czego uczy Grzegorz Szamotulski? Ile daje […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Osiem lat od nominacji. Dlaczego Fornalikowi nie wyszło w kadrze?

10 lipca 2012 roku. Dokładnie osiem lat temu Waldemar Fornalik objął stery w reprezentacji Polski. Miał ogarnąć kadrę po nieudanym Euro, tchnąć w nią nowego ducha, awansować na mistrzostwa świata. Wydawało się, że skoro potrafił zrobić wynik z biednym Ruchem, gdzie dysponował kilkadziesiąt razy mniejszym potencjałem ludzkim, będzie umieć to zrobić z nie takim najgorszym […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Jobczyk: Mecz z ZSRR? Umówiliśmy się, żeby jak najniżej przegrać

„Jest Wiesław Jobczyk, jeden na jeden, jest ostry strzał i gol! No to już tego meczu nie przegramy…”. Słowa relacjonującego to spotkanie Stefana Rzeszota dźwięczą do dziś w uszach nie tylko hokejowych kibiców. 8 kwietnia 1976 doszło cudu większego niż piłkarskie mistrzostwo Europy dla Grecji w 2004 roku. Reprezentacja Polski pokonała naszpikowaną gwiazdami ekipę Związku […]
10.07.2020
Włochy
10.07.2020

Benevento wraca, by zaczarować Serie A. Gdzie może trafić Glik?

– Bez ambicji przegrywają tu jak Benevento – rapował Quebonafide w kawałku „Benevento” na płycie z Taco Hemingwayem. W Polsce nazwa tego klubu dziś zapewne bardziej kojarzy się z muzyką niż z piłką nożną. Bo Stregoni, czyli „Czarownice” to wciąż ciekawostka. Klub, który niczym meteor przemknął przez Serie A, zaznaczając się w zasadzie tylko tym, że po […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

„Mama mi wpoiła: wracasz, musisz to dokończyć. Tamten mecz był dla niej”

W piątkowej prasie sporo ciekawego: dłuższe rozmowy z Jakubem Kamińskim i Michałem Kołakowskim, sylwetka Martina Konczkowskiego, oczekiwanie na losowanie w Lidze Mistrzów i Lidze Europy  oraz… tatuaże Jakuba Wójcickiego, o których mówi sam zainteresowany.  PRZEGLĄD SPORTOWY Żaden inny piłkarz ekstraklasy nie rozegrał w tym sezonie więcej meczów niż gruziński pomocnik Legii Walerian Gwilia. Opuścił tylko […]
10.07.2020
Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020
Blogi i felietony
09.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

„W Legii nigdy nie jest ani tak dobrze, ani tak źle, jak mówią” – te słowa Aleksandara Vukovicia, rzucone już jakiś czas temu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że owszem, można zarzucić „Vuko” to czy owo, ale na pewno nie to, że nie zna DNA prowadzonego przez siebie klubu. Legia w ostatnich czterech meczach zagrała taki […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lech Poznań i Puchar Polski – od pewnego czasu niedobrana para

19 maja 2009 roku Lech Poznań po zwycięskim golu Sławomira Peszki pokonał Ruch Chorzów na Stadionie Śląskim i po raz piąty w swojej historii zatriumfował w Pucharze Polski. Rok później „Kolejorz” – już pod wodzą Jacka Zielińskiego, a nie Franciszka Smudy – dorzucił także do kolekcji tytuł mistrzowski. Mogło się wówczas wydawać, że dokładanie kolejnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia nie ma kasy, ładnego stylu, ale ma charakter

Lechia Gdańsk z pewnością nie jest drużyną pozbawioną wad, ba, pewnie przy mniejszej dawce życzliwości tych wad można by znaleźć więcej niż plusów, bo jak wczoraj dowodziliśmy, drużyna Stokowca na przykład gorzej broni i gorzej atakuje niż jeszcze w zeszłym sezonie. W starciu z Lechem też nie porwał nas futbol, jaki prezentowali gdańszczanie, w pewnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Nikt nie ma takiego komfortu w bramce jak Lechia Gdańsk

Masz najlepszego bramkarza w lidze. Bramkarza, który wybronił ci wiosną niejeden mecz. A jednak na półfinał Pucharu Polski – Pucharu Polski, którym możesz uratować sezon – w bramce staje drugi golkiper. I ten drugi zostaje bohaterem meczu dzięki paradom w rzutach karnych. Nikt w Ekstraklasie nie ma takiego komfortu w bramce co Lechia Gdańsk. Z […]
09.07.2020