Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ
Blogi i felietony

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Marzec 2008 roku. Dokładnie dziesięć lat temu, właściwie niemal co do dnia, bo 22. kolejka ligi została rozbita na 20 i 22 marca. Całkiem ciekawa seria spotkań – Wisła Kraków idąca po kolejne mistrzostwo gra na swoim stadionie z zawsze groźną Odrą Wodzisław Śląski. Małe derby Górnego Śląska rozgrywają się w Bytomiu, gdzie na Polonię przyjechał Górnik Zabrze. Przy Piłsudskiego ligowy klasyk, nawet jeśli już wtedy mocny wyblakły – Legia odwiedziła Widzew. Widzów w całej kolejce? Jakieś 43 tysiące. Chwilę wcześniej taki wynik wykręciły same derby Ruchu Chorzów z Górnikiem Zabrze na Stadionie Śląskim.

No właśnie. Na Stadionie Śląskim. Wówczas jednym z niewielu, na który dało się wcisnąć taką masę ludzi bez zagrożenia ich życia. Wspomniana 22. kolejka właściwie w całości rozgrywała się na obiektach albo przeraźliwie rozklekotanych, albo po prostu prowincjonalnych. Widzew z Legią – 7 tysięcy widzów – to w obliczu obecnego karnetowego sukcesu tego klubu jakiś żart z zamierzchłej przeszłości. Zagłębie Sosnowiec na obiekcie, który już wtedy przypominał scenografię do filmów wojennych zebrało 2,5 tysiąca widzów na meczu z ŁKS-em. W Bytomiu w ogóle grano bez udziału publiczności, a areny tej kolejki uzupełniały stadiony w Grodzisku Wielkopolskim, Bełchatowie oraz Lubinie. Właściwie jedynie Kielce ze swoim nowiutkim stadionem oraz Wisła z mocarstwową drużyną wypadały solidnie.

Poza tym jednak – totalna infrastrukturalna plaża. Spośród 16 ligowych drużyn, 11 grało swoje mecze na stadionach przedpotopowych, 2 na małomiasteczkowych obiektach z pojemnością 6 tysięcy miejsc. Piękny stadion był właściwie tylko jeden – ten w Kielcach. W Krakowie i Poznaniu trwały już prace budowlane, ale nadal – kibice w europejskich warunkach mogli oglądać mecze tylko jednego klubu.

Dziesięć lat. Tak niewiele, właściwie dwa mrugnięcia okiem. W Wiśle przecież grali Brożek, Boguski i Głowacki, tak jak i dzisiaj. W Legii ważne role spełniali Astiz i Radović. Okej, wiadomo, można wyjąć przykłady łódzkich klubów i udowadniać, że wręcz przeciwnie, dekada to w piłce nożnej trochę więcej niż wieczność, ale jednak – gdy mówimy o infrastrukturze, o budowaniu, to 10 lat staje się przelotnym momentem. W polskiej piłce tymczasem to jak przejście z ery kamienia łupanego do ery słonecznika łuskanego. Jak wyglądałby ranking obiektów w Polsce w 2008 roku? Kielce na pierwszym miejscu, potem co? Obiekt GKS-u Bełchatów, schludny i elegancki 5-tysięcznik upchnięty między domkami jednorodzinnymi?

Ułożenie podium wymagałoby już sięgnięcia do któregoś ze stadionów albo pozostających w przebudowie, albo budowanych na długo przed kapitalizmem w Polsce.

Dziś pierwszą piątkę dałoby się ułożyć wyłącznie z obiektów powyżej 40 tysięcy miejsc i nawet moglibyśmy się zastanawiać, kto bardziej zasłużył na miejsce w tym gronie. Po przyznaniu nam prawa do organizacji Mistrzostw Świata U-20 w 2019 roku większość ludzi pochłonęły dyskusje na temat miejsca Polski w międzynarodowych strukturach, potencjalnego składu reprezentacji na tej imprezie czy gwiazd, które mogą wówczas się pojawić nad Wisłą. Moim zdaniem najważniejsze jest zaś potwierdzenie – infrastrukturalnie z dnia na dzień jesteśmy gotowi na przyjęcie dwunastu, albo i osiemnastu meczów reprezentacyjnych jednocześnie.

Przed nami mecze towarzyskie reprezentacji Polski, którą wyciągnięto z „domowego” Stadionu Narodowego. I Wrocław, i Chorzów, i Poznań nie wypadną gorzej, niż Warszawa, jestem tego absolutnie pewny. A przecież w kolejce jest ładny obiekt przy Łazienkowskiej, świetny stadion Jagiellonii, pojemny i klimatyczny dom Wisły Kraków. To stadiony w miarę duże, a mamy też potężne zaplecze średnich obiektów. Właściwie nie da się w Polsce rzucić kamieniem i nie trafić w jakiś zadbany stadion. GKS-u Tychy, Motoru Lublin, Widzewa, Arki, nawet Cracovii. To wszystko 15-tysięczniki, które nie przyniosłyby wstydu nie tylko przed ekipami młodzieżowymi, ale też dorosłymi reprezentacjami wielu państw. Chorwacja mecze domowe organizuje na Maksimirze, gdzie zadaszona jest symboliczna liczba miejsc. Włosi jeden z meczów eliminacji Mistrzostw Świata grali w Palermo, na stadionie z 36 tysiącami miejsc, ostatni poważniejszy remont przechodził pod koniec lat osiemdziesiątych. Ale to i tak nie był jeszcze szczyt. Tutaj Mapei Stadium, również jedna z aren, na których wybiegali w ostatnich latach reprezentanci ze Squadra Azzurra.

Znalezione obrazy dla zapytania mapei stadium

Przyzwyczailiśmy się do luksusu na tyle, że nawet nie robią szczególnego wrażenia zapowiedzi Macieja Sawickiego, iż Polska będzie próbowała zwiększyć liczbę stadionów-gospodarzy z sześciu do dwunastu, by dobra młodzieżowa piłka mogła zagościć w kolejnych ośrodkach. W ostatniej dekadzie otwarto na dobrą sprawę niemal 20 nowych obiektów (18 pełnych, 3/4 w Zabrzu, 1/4 na ŁKS-ie). W kolejce stoją zaś już Katowice, Chorzów, Rzeszów, Radom i szereg mniejszych inwestycji. Tak, w Ekstraklasie nadal gra Sandecja Nowy Sącz, która chyba prędzej zatrudni Freddy’ego Adu Stanko Svitlicę niż otrzyma od miasta nowy stadion. Tak, też trudno mi się ogląda relacje z Płocka, gdzie z ekranu sączy się niemal namacalne zmęczenie kibiców na stadionie, obserwujących te same rdzawo-błękitne płoty od stu lat. Ale na tle tych pukawek, z których atakowaliśmy w 2008 roku, dzisiaj mamy flotę lotniskowców.

W kolejce rozgrywanej dziesięć lat temu, tylko jeden stadion powstał już w XXI wieku i był to obiekt kielecki. W kolejce rozgrywanej w ubiegły weekend, stadion w Kielcach był najstarszy z całej stawki.

***

W tym samym czasie z 27 spotkań II ligi zaplanowanych na pierwszą połowę marca, odbyło się pięć. To jeszcze nie jest jakaś wielka tragedia – ot, ściął mróz, trzeba było odwołać dwie-trzy kolejki. Oczywiście można się dopytywać, czy na pewno kilka stopni poniżej zera i delikatne opady śniegu muszą paraliżować ligę na cały tydzień (bo wygląda na to, że w nadchodzącej kolejce również mecze będą przekładane), ale to jeszcze nie jest żaden powód do szczególnych zmartwień, zwłaszcza, że to dopiero trzeci ligowy szczebel.

Gorzej, że dochodzi do takich absurdów jak ten, wychwycony przez Macieja Sypułę.

Lider Ekstraklasy cały czas ćwiczy na sztucznych murawach. Jest pierwszy dzień wiosny, mowa o Jagiellonii Białystok, która na pierwszym miejscu w tabeli nie jest przypadkiem, ale w wyniku konsekwentnej pracy ostatnich paru lat, jaka dała im m.in. tytuł wicemistrza w ubiegłym sezonie. Jaga to organizacyjny top tej ligi pod względem spójnej wizji prowadzenia klubu, pod względem cierpliwości, pracy u podstaw, oka do piłkarzy i trenerów. Nieźle radzą sobie z młodzieżą oraz jej wprowadzaniem do dorosłej piłki, nie spóźniają się z wypłatami. A jednak – pierwsza drużyna do połowy marca nie ma żadnej naturalnej murawy wyłącznie do swojej dyspozycji.

Rozumiem – jest zima, musi być zimno. Ale kurczę, liga normalnie gra, na naturalnych murawach, na żywej trawie. Ba, niektóre płyty wyglądają całkiem przyzwoicie, niespecjalnie widać po nich ekstremalne warunki pogodowe. Czyli w pewnych okolicznościach, przy pewnych nakładach finansowych, da się doprowadzić naturalne boisko do stanu używalności nawet w końcówce bardzo mroźnego lutego. A skoro da się przygotować jedną, tę główną murawę – to dlaczego miałoby się nie dać dołożyć do tego drugiej, w bazie treningowej?

Retoryczne pytanie, skoro do niedawna mianem „bazy treningowej” określało się pojedyncze zarośnięte boiska. I to w Ekstraklasie.

Od lat juniorzy byli wyganiani „na żwirowe za kotłownią”, trochę starsza młodzież musiała czekać na swoją kolej na wysłużonej sztucznej murawie. Ale mamy 2018 rok, kilkadziesiąt wypasionych stadionów, a naturalnych muraw niewiele więcej niż dekadę temu. Mamy stadiony za setki milionów złotych, ale nie mamy boisk nawet za setki tysięcy. Przykład Łodzi przywoływałem tysiąc razy – gdy z rozmachem powstawały obiekty za jakieś ćwierć miliarda, z trudem rodziły się bazy treningowe za kilkanaście milionów. Podobnie jest w wielu innych miastach, gdzie ukończenie strefy VIP na stadionie kosztowało tyle, ile mogłoby kosztować kolejne boisko, choćby i dla pierwszej drużyny.

A skoro problem ma lider Ekstraklasy i jeden z najbardziej poukładanych klubów – co dzieje się niżej? I dlaczego podręcznik licencyjny milczy na temat zaplecza treningowego?

Nadzieja na przyszłość to fakt, iż tak jak parę lat temu co kilka miesięcy otwierano stadion, tak dziś jedna po drugiej powstają akademie młodzieżowe, które dysponują przynajmniej 3-4 pełnowymiarowymi boiskami. Jasne jest, że w takich miejscach seniorzy też nie muszą się zastanawiać, czy w ogóle przydadzą im się w tym sezonie korki, czy sezon da się przebimbać na „śnieżynkach”. Jasne, nadal Lubin i Poznań odskakują peletonowi, ale odległość się zmniejsza.

Życzenia na kolejne dziesięć lat? By podobną rewolucję jak w infrastrukturze stadionowej rozkręcono również w kwestii infrastruktury treningowej. Dziesięć lat temu anomalią był nowy stadion – trochę tak, jak dziś anomalią jest akademia na dziesięć boisk. Jeśli i na tym polu wykonalibyśmy skok cywilizacyjny, to może nawet uda się kwalifikować na te wszystkie imprezy młodzieżowe nie tylko wówczas, gdy miejsce otrzymujemy jako ich organizator.

KOMENTARZE (46)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Pozniej wymysle nick

budujmy akademie i rozwijajmy obiekty treningowe – jakze piekny to slogan, odnosze powoli wrazenie, ze w rozmowach o pilce zastapil troche cos na ksztalt rozmow o pogodzie w zyciu codziennym, jak nie wiem co powiedziec, a raczej nie mam nic do powiedzenia to powiem „budujmy akademie. Szkolmy mlodziez!”.

Pozniej wymysle nick

a moze jakies konkrety? Inicjatywy kibicowskie, spoleczne, jakiekolwiek dzialania? „Budujmy akademie”, to akurat wiemy od 1979…

Pozniej wymysle nick

haha ile jadu.

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Bardziej zdarta płyta.

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

Kieru: Chyba będziesz musiał wytłumaczyć młodszym nie-użytkownikom
znaczenie tego terminu i to, co miałeś na myśli 😀

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Proza życia, minąłem się z komentarzem, nie zarejestrowałem szarlotki po niemiecku.

apfelsztrudel

Czy przystoi aby redaktor naczelny na zdjęciu paradował w burackiej koszulce kibola wyklętego? W dodatku z chińskim zwiadem po przedawkowaniu marihunaen ?

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

ap: Kolega to zdaje się jeden z tych zwolenników *wolności* i
prawa do swobodnego wyrażania się… oraz swoich poglądów.
Pewnie bliższe jego ciału są koszulki feminazistek.
Dobrze choć, że nie zarzucasz autorowi faszyzmu, bo przecież fas… tzn. NIEMCY
leli się z czerwonymi, a jedni i drudzy, wspólnie mordowali nas Polaków milionami.
I to w każdym niemal stuleciu…

apfelsztrudel

Janek odstaw kwas

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

ap: Z ‚zasady’ kwasów nie piję…
Kwas jest dla buraków, a jak już wielu wie, wolę Merlota!
„Klikaj do mnie jeszcze,
odpowiem od razu”….
(to był taki element *kultury* w dyspusji)

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Jakiegoś konkretnego merlota? Nowy Świat, czy bardziej klasycznie, dajmy na to Prawy Brzeg Żyrondy?

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

K: E, tam… jak leci. Wybredna nie jezdem 😉

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Byle nie kwas? Wino to mój konik, zapraszam na soczystego merlota, przy kolejnej konfrontacji poznansko-wroclawskiej.
O ile Śląsk nie spadnie… bo wtedy bedzie na święte nigdy

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

Kieru: Trzymam za słowo! Tym bardziej, że ostatnio stale miałam
coś we Wrocławiu, i coraz bardziej mi sie on podoba,
a niestety, w porównaniu, Poznań coraz mniej, zwł. ci co nim „rządzą”
w stylu HGW, acz w Warszawie to akurat się wiele zmienia.
PS
Ino na tę waszą *falliczno-jajcarską” SKY TOWER sie nie „wdrapałam”,
bo czekać 3 godziny w kolejce, nawet mnie przerosło.. :-(

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Nie myli sie tylko ten, ktory nic nie robi

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Znam dobre miejsca na wino w Poznaniu, więc się nie martw, a we Wrocku są ciekawsze miejsca niz ST. Tak czy siak – przyklepane.

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

K: A gdzie takie są, w Twej opinii?

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

U Ciebie Spot albo Mielżu, u mnie Winnica na Solnym ew. OKWineBar, ale tam kurewsko drogo.

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Ale wiesz Janko, nie zawartosc butelki i miejsce są najważniejsze a towarzystwo. Jak dla mnie mozemy ogarnąć spozywczak i laweczke nad Odra/Wartą, byle potem na stadion zdążyć. W plastikowym kubeczku aromaty nie rozwijaja się jak w Riedlu, ale znajomosci juz na pewno tak.

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

K: No wiesz… jako damie nie wypada mi tak oficjalnie
przyaprobować te nasze ludyczne formy degustacji Mamrota,
wraz z jej… okolicznościami…. 😉

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Jako dżentelmantel zapewniam prawe intencje, jakkolwiek to nie brzmi

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Ja lubię sączyć tu na forum… kwas 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

bdr: Niezły tekst.
Se zapamietam w moim pamiętniczku!
Sęk w tym, że była to dopiero moja pierwsza wypowiedź,
i nawet nie dotyczyła ciebie, bo co mam po próżnicy
pisać o… niczym.
A zamknąć to się można przy drugiej, trzeciej wypowiedzi, acz
forum dyskusyjne akurat nie jest tym miejscem, w którym
powinno się siebie lub innych zamykać.
Zrobiłabym jednak dla takich jak Ty ordynusów wyjątek
jeśli by ich zamknęli w zakładzie zamkniętym.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

ND: No ale jak Cię zaczepiają, to człowieka, ba, nawet kobietę
taki *wąż starodawny* kusi… co by mu choć to jabłko Adama przegryźć.
Poza tym, czasem już idzie o.. zasady, a wtedy jest dużo kwasu.
Dzisiejsze #wtylewizji pokazuje protesty gówniarstwa z Uniwersytetu Warszawskiego (aborcja+antyfaszyzm=wolność) i wspólnie z Janeckim,
zastanawiałam się i zdumiałam, że ta „nowa cywilizacja”, rzeczywiście
stworzyła jakiś specyficzny podgatunek człowieka.
Bez mózgu z kompletnym pomieszaniem pojęć, wartości i sklonowanym
bełkotem jakiś sprzecznych nawet dla debila frazesów
To chyba jedyna rzecz, co się „elicie SLD i UW” udała…
Chyba będzie potrzeba paru dekad, by na tym ugorze coś odrosło…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

matej2001

Janko
Przecież wino jest jak kobieta. Im młodsze tym lepsze 😉

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

matej: No i sam widzisz, ile sprzeczności w tym wyświechtanym…
„Kobiety, wino i śpiew..” 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Urkides
Legia Warszawa

Są kraje gdzie nie budowano stadionów ale budowano boiska i akademie. Szkolono trenerów a ci szkolili zawodników.
Dzisiaj my mamy stadiony a oni mają piłkarzy.
Zastanawiam się co jest lepsze, oglądać dobrych, polskich piłkarzy na starych stadionach, czy kiepskich, polskich piłkarzy na nowych stadionach? Ja myślę że lepiej mieć piłkarzy, bo wtedy pojawia się sens budowania stadionów dla kibiców, którzy mają kogo oglądać i więcej okazji do oglądania naszych klubów w pucharach.
Ale to chyba zbyt trudne dla decydentów. Dla klubów zresztą też. Ledwie jakiś klub skleci drużynę w I-ej lidze ze Słowaków, Chorwatów czy innych obcokrajowców i dotrze do czołówki, zaraz podnosi się krzyk żeby im miasto budowało stadion i dawało kasę na kontrakty, bo oni „budują potęgę” i będą rozsławiać miasto w świecie.
A boisk dla akademii nie ma, akademia działa z pomocą entuzjastów na pół etatu a adepci akademii odbijają się od piłki seniorskiej jak od ściany.
To jest klasyczne stawianie fury przed kobyłą. Co jest w piłce najważniejsze, piłkarze czy stadiony? Jasne lepiej mieć i jedno i drugie ale jeśli na skutek braku szmalu musimy cos wybrać, to co najpierw zrobimy?
Oczywiście wybierzemy stadiony. Ale dlaczego? bo się je buduje szybciej niż szkoli piłkarzy i już przy klępnięciu projektu można się chwalić jak dużo się robi dla społeczeństwa.
Potem są przetargi na spore sumy i można „wysłuchać” oferty wielu zainteresowanych a na koniec stanowiska w klubie w który tyle zainwestowało miasto i musi mieć tam swoich „specjalistów od zarządzania”
A co w takiej akademii można wykroić? Jakieś marne kilka boisk za jakiś milionik czy dwa, no góra trzy. Robota potem nisko płatna i do tego trzeba się na tym chociaż trochę znać i szwagra albo kolegi partyjnego tam nie wepchniesz. A do tego mizerny efekt propagandowy, bo kogo obchodzi fakt że dzieciaki będą miały gdzie grać?
Jakoś tak to widzę.
A poza tym ludzie nie lubią jak dzieciaki grają, bo hałasują. Znane są przypadki kiedy sąsiedzi Orlików skarżyli samorządy o odszkodowania z powodu hałasu z Orlików. I wygrywali.
Lepiej zorganizować MŚ, bo to i okazja żeby się w TV pokazać a ile umów i na jakie sumy się przy tym zawiera.
A ciemny lud kupuje i się cieszy.
Dopiero potem pyta, „dlaczego tak mało Polaków gra w klubach?” i słyszy „mądrą” odpowiedź, „bo to przez tych Słowaków i pazernych menadżerów” i już wszystko jasne.
Taki mamy klimat.

FC Bazuka Bolencin

Amen!
***
Boli tym mocniej, że to sama niewygodna prawda.

apfelsztrudel

Mokrym marzeniem zjaranego Kubusia jest chyba by reprezentacja U-20 zagrała na tej jednej śmiesznej trybunie śmiesznego łksu 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

apfelsztrudel

Oj Kubuś…

Raskolnikov74

ŁKS ma 7 punktów straty do GKS Jastrzębie, które ma pół stadionu, ale za to drużynę młodych polskich chłopaków :-)

Lukasz8181

Na przykładzie Polski najlepiej widać ile daje przyznanie praw do organizacji dużej imprezy piłkarskiej Mistrzostw Europy (taki sam przeskok cywilizacyjny zapewniają oczywiście także Mistrzostwa Świata). Dzięki Euro 2012 nie tylko powstały stadiony, na których bezpośrednio rozgrywano turniej oraz rezerwowe, ale później dzięki temu kolejne miasta zaczęły „zazdrościć” stadionów tym miastom, powstała presja społeczna w innych miejscowościach na budowę nowych obiektów piłkarskich, wreszcie powstała też niejako moda na wybudowanie nowego stadionu. Dzięki temu doczekaliśmy się w Polsce bazy stadionowej lepszej i liczniejszej niż mają znacznie bogatsze kraje jak Włochy i Hiszpania.

Włosi dzisiaj mogą płakać i nam zazdrościć, że im sprzątnęliśmy Euro 2012 sprzed nosa. Dzisiaj Włosi mają bodajże ledwie 3! słownie trzy stadiony!, które spełniają trzy podstawowe standardy: mają trybuny blisko boiska, bez bieżni lekkoatletycznej, stadion jest w pełni zadaszony oraz zapewnia m.in. 30 tyś miejsc siedzących: San Siro w Mediolanie, nowy stadion Juventusu oraz stadion w Genui (który nawiasem mówiąc mimo, że był wybudowany 28 lat temu na MŚ/1990 do dzisiaj jest ładny architektonicznie).

Kolejna piłkarska potęga Hiszpania też posiada ledwie 3! słownie trzy! nowe stadiony, które spełniają te trzy w/w kryteria:: nowy stadion Atletico Madryt, nowy stadion w Bilbao oraz stadion Espanyolu w Barcelonie, oraz cztery spełniające te kryteria, ale i tak wymagające remontu w La Corunie, Oviedo, Vigo oraz Murcii. (Stadiony Realu i Barcelony nie są w pełni zadaszone i czekają na gruntowny remont).

Dlatego też uważam, za złą i fatalną decyzję UEFA o nieorganizowaniu ME w 2020 tylko w jednym lub dwóch krajach, gdyż przez to Włosi i Hiszpanie stracili motywację do wybudowania nowych stadionów (oraz przeprowadzenia gruntownych remontów aktualnych) i szansę na wyjście z cywilizacyjnego stadionowego zaścianka w jakim teraz się znajdują w porównaniu do Niemiec, Francji, Anglii, Portugalii a nawet Polski.

jandar1990
GKS Tychy

Moim zdaniem stadion olimpijski w monachium też jest jak to ująłeś ładny architektonicznie, a np. Stadiony Wisły czy Lecha są brzydkie – chodzi mi o to, że wiek stadionu nie ma nic do rzeczy jak chodzi o pewną estetykę lub jej brak co więcej często jest tak, że dany obiekt w chwili otwarcia zachwyca ale po 10 latach okazuje się, że nie przetrwał próby czasu (np Nowe Wembley moim zdaniem to samo będzie z Narodowym za jakiś czas.) A kwestia zadaszenia trybun to też jest trochę zależne od klimatu i tak na północy Europy to jest konieczność ale w okolicach basenu morza śródziemnego już tak ważne to nie jest

nippon

Odpowiem wam po czesci obu. Zachwyty nad stadionami, Euro 2012 i skokiem infrastruktury sa spoko. Tylko ze koszty byly zbyt duze. UEFA zwyczajnie wydoila nas dajac jakis ochlap i to glownie byl tzw „dobry wizerunek” Te stadiony mogly byc duzo tansze gdyby nie presja czasu turnieju. Inna sprawa ze pewnie sporo kasy „ktos” przytulil na boku. Jak to w Polsce. Co do urody stadionow Lecha i Wisly… Stadion Wisly to modernizacja tak naprawde. Tam nie dalo sie wyczarowac nic wiecej bez calkowitej przebudowy. Natomiast stadion Lecha pierwotnie mial wygladac zupelnie inaczej. Dzisiejszy stadion Legii jest bardzo podobny do pierwotnej koncepcji stadionu Kolejorza. On mial byc duzo mniejszy. Dlatego jedna trybuna ma 2 kondygnacje ktore oddano na poczatku. Potem pojawilo sie Euro i pozostale maja juz 3 kondygnacje. Jest to zlepek architektoniczny. Dlatego uroda niestety nie grzeszy. Za to klimat ma najlepszy ze wszystkich obiektow oddanych na Euro. Bylem we Wroclawiu, bylem w Gdansku. Na Lechu jestem dosc czesto. I nie ma w ogole o czym gadac jesli chodzi o kibicow. O Narodowym nie mam zdania bo na kadrze i na finalach PP nie bylem .

DrPlama

Akurat Włosi byli w innej sytuacji niż Polacy z Euro 2012 r. Dla nas organizacja imprezy stanowiła przyśpieszenie działań, które i tak zostałyby wykonane tylko później (i tak powstałyby stadiony, drogi lotniska itp.) Natomiast dla Włochów byłby to bardzo duży wydatek niepotrzebny. Nie wiem ile zarobiliby więcej z punktu widzenia turystyki, ale pewnie byliby na sporym minusie. Nie bez powodu w ostatnich latach wielkie imprezy to domena państw, które nie liczą się kosztami ze względów propagandowo politycznych.

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

Wielość akademii i aż jedna sprawdzona… „polska myśl szkoleniowa”,
w wydaniu groszowo opłacanych trenerów, którzy sami
niczego w swoim piłkarskim życiu nie osiągnęli, a ich
wiedza to taka bardziej teoretyczna, po AWFie w najlepszym przypadku,
która daje cudowne możliwości ukrycia sie za taktykami, statystykami,
tabelami i innymi komputerowymi mykami.
Bo ja bym marzyła (acz już na to za późno), by to taki Mirek Okoński
szkolił najzdolniejszych juniorów, a nie jakiś niedoszły, niespełniony piłkarz,
którego zresztą będą rozliczać za miejsce w juniorskiej tabeli
po każdym przegranym meczu.
I PO RAZ KOLEJNY ZADAM KLUCZOWE PYTANIE:
dlaczego mali chlopcy trenują na „dorosłych” piłkach, co im
do kolan siegają i na niej „uczą sie” techniki, miast grać szmacianką
(tzn. piłką reczną) tak by mogli cały czas i z łatwością
nabierać podwórkowych zagrywek Messiego.
„A w ogóle to RED musi zginąć!”
(Katonie, czyń swoja powinność!)

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

b: Pewnie byli tam jako foxdojczerzy, kapusie i szmelcownicy, bo po tobie widac,
jakie masz korzenie, a tego to już nie potrafisz nawet ukryć, przy każdym
temacie waląc teksty godne mazguły, michnika i lisa…
(o właśnie, typowego FOXdojcza)
Przy okazji: wlasnie teraz w brukseli sędziowskie kanalie chcą nam rozwalic panstwo, ale jak slysze, 2 tygodnie temu, duza delegacja Bylych_Ubekow, też wyplakiwala sie u eurolewicy (przez dekady na ruskim żołdzie) nad krzywdą jaka ich spotyka i prosząc o interwencję, sankcje i obalenie demokratycznie wybranej władzy.
Ojciec zalapal sie na ten pełny samolot?
Krewetki i kawior smakowaly?

bastion79
KS Milan

Haha ukrywać korzenie to może twój wódz bezzębny. Kapusiów szukaj w kościele, bo taka banda pedałów i pedofilów, była idealnym celem dla sb. Ich jakoś lustracja omija. To jest kasta. Ps ojciec nie załapał się. Robotnicy nigdy się nie załapują na samoloty, czy krewetki. Kogo wykopałaś z bliskich, aby wyrwać odszkodowanie od państwa, chrześciJanko? Hieny, kurwa hieny.

DrPlama

Budowa stadionów to jednak domena w 100 % samorządowa, czy nawet centralna, ale publiczna. Baza treningowa to natomiast jednak jednak klubów. Polskie kluby w większości nie mają na siebie pomysłu a nawet jak mają pomysł to kasą dysponują bardzo bardzo małą biorąc pod uwagę potrzeby inwestycyjne w jakąkolwiek infrastrukturę. Jaga jeszcze kilka lat temu miała problemy żeby regularnie płacić zwykłe rachunki, więc jak mieli inwestować w boiska. Teraz stanęli na nogach to mogą zacząć inwestować. Normalna kolej rzeczy. Moim zdaniem wszystko powinno iść w stronę coraz bardziej restrykcyjnej polityki licencyjnej.

Kobe

Można zawsze zwiększać wymogi licencyjne z roku na rok to wtedy i w tej kwestii coś będzie musiało się ruszyć.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY