Najwięksi przegrani siedmiu wiosennych kolejek Ekstraklasy
Weszło

Najwięksi przegrani siedmiu wiosennych kolejek Ekstraklasy

Za nami już siedem tegorocznych kolejek Ekstraklasy. Przerwa reprezentacyjna to dobry moment, żeby przeanalizować, kto może za ten okres odczuwać największe rozczarowanie. Jedni mocno spuścili z tonu w porównaniu do pierwszej części sezonu, drudzy mieli wreszcie rozwinąć skrzydła, trzeci przychodzili z wielkimi nadziejami i nie spełniają oczekiwań. W każdym przypadku karta może się jeszcze odwrócić, są w tym gronie również zawodnicy ewidentnie dobrzy, ale jeśli chodzi o omawiany okres, przy ich nazwiskach mamy (prawie) same minusy. Rzecz jasna nie braliśmy pod uwagę parodystów z urzędu typu Jakub Gric, po których od początku niczego się nie spodziewaliśmy.

15. Adam Wolniewicz (Górnik Zabrze) – Musi być w naprawdę kiepskiej formie, skoro wiosną przy tylu problemach kadrowych Górnika przeważnie siedzi na ławce. A jak już gra od początku, to nawet w wygranym 3:0 meczu z Termaliką był najsłabszy w swoim zespole. David Guba kilka razy porządnie nim zakręcił.

***

14. Cillian Sheridan (Jagiellonia Białystok) – Irlandczyk miał kapitalne pierwsze półrocze, nieźle zaczął nowy sezon, ale później totalnie się zablokował. Miał passę jedenastu meczów ligowych bez gola. Zimą próbowano go sprzedać, jednak bez powodzenia. Został więc w klubie, ale przegrał rywalizację z Romanem Bezjakiem. Wchodzi na końcówki, a raz nawet podpadł na tyle, że spotkanie z Lechią Gdańsk obejrzał z trybun. Wygląda jednak na to, iż jeśli stroił jakieś fochy, to już się otrząsnął i może jeszcze się przyda. Pokazał to w minionej kolejce. To właśnie Sheridan asystował przy bramce dającej zwycięstwo w niesamowitych okolicznościach nad Arką Gdynia.

***

13. Thomas Rogne (Lech Poznań) – Pisaliśmy przed startem rundy, że jeśli ominą go problemy zdrowotne, to sportowo się obroni. I nadal tak twierdzimy, ale wspomniane warunki nie zostały spełnione. Nowy stoper „Kolejorza” pierwsze dwa mecze przesiedział na ławce, a później doznał kontuzji, po której jeszcze wraca do równowagi. Na pewno nie tak wyobrażał sobie początki w Poznaniu…

***

12. Michał Kopczyński (Legia Warszawa) – Dano mu do zrozumienia, że nie będzie miał większych szans na grę, mimo to wolał zostać i odrzucił ofertę wypożyczenia do Hearts. Kopczyński jeszcze w 2. kolejce tego sezonu wyprowadzał Legię jako kapitan z Koroną Kielce. Dziś jest tylko dodatkiem do premii. W tym roku trzy razy siedział na ławce, a cztery razy na trybunach.

***

11. Bartosz Śpiączka (Termalica) – W klubie liczono, iż po fatalnej rundzie wyczyści głowę, odetchnie i przypomni sobie, że w Górniku Łęczna potrafił zakręcić się w granicach dziesięciu goli na sezon. Nic z tych rzeczy. Śpiączka nadal nic nie dawał w ataku, a jego bieganie było chyba jeszcze bardziej bezproduktywne. Jacek Zieliński po przyjściu wytrzymał z nim dwa mecze w pierwszym składzie i zaczął stawiać na Vladislavsa Gutkovskisa. Efekt równie mizerny, ale to temat na inną opowieść.

***

10. Dawid Kort (Pogoń Szczecin) – Pokazał się, zaczął nawet pełnić funkcję kapitana, podpisał nowy kontrakt i… przestał grać. Może to przypadek i niefortunny zbieg okoliczności, ale tak to z boku wygląda. Jesienią o Korcie najgłośniej było wtedy, gdy wraz z kilkoma kolegami „zachował się nieprofesjonalnie”, co skończyło się wstydem i karą finansową. Na razie nie potrafi się odbudować, Kosta Runjaić nie za bardzo ma do niego przekonanie. Wiosną pięć razy ławka i dwa wejścia dające łącznie 33 minuty.

***

9. Kamil Wojtkowski (Wisła Kraków) – Jesienią kilka razy można go było chwalić, ale w tej rundzie idzie mu jak po grudzie. Najpierw pauzował przez problemy zdrowotne. Potem zagrał w końcówce z Piastem Gliwice i dostał żółtą kartkę – akurat czwartą w sezonie, co oznaczało odpoczynek w następnej kolejce. Efektem ławka w dwóch kolejnych meczach i dopiero teraz dostał siedem minut z Legią. Szkoda, że tak to się toczy, bo z Wojtkowskim można byłoby wiązać jakieś większe nadzieje.

***

8. Cristian Pasquato (Legia Warszawa) – Długo się rozkręcał, ale w końcu zaczął przyspieszać. Pod koniec jesieni zaliczał asysty z Koroną i Sandecją, strzelił gola Termalice, a nawet wchodząc na parę minut z Piastem był w stanie stworzyć Michałowi Kucharczykowi sytuację sam na sam. Niestety dla niego Legia zimą dokonała wielu zakupów w pomocy i dla Pasquato nie za bardzo jest miejsce. W pierwszych pięciu kolejkach był obserwatorem, w dwóch ostatnich wchodził na (około) kwadrans.

***

7. Nicklas Barkroth (Lech Poznań) – Miał być tym, który najbardziej skorzysta na nieobecności kontuzjowanego Macieja Makuszewskiego. Takie były plany. Rzeczywistość? Dwa kiepskie występy od początku i oprócz tego ławka lub trybuny. Jeżeli nic się nie zmieni, nie ma dla niego przyszłości w Poznaniu.

***

6. Gerson (Lechia Gdańsk) – Wrócił z wypożyczenia do Korei Południowej i najwyraźniej zostawił tam formę, jeśli w ogóle jakąkolwiek miał. Brazylijczyk był jednym z najsłabszych ogniw w ogólnie słabiutkiej Lechii. Najwięcej błędów popełniał z Piastem i Jagiellonią, gdy Michal Papadopulos i Roman Bezjak wręcz go ośmieszali.

***

5. Piotr Tomasik (Lech Poznań) – W ubiegłym sezonie grał tak dobrze na lewej obronie Jagiellonii, że domagano się jego powołania do reprezentacji. W tych rozgrywkach, przez problemy zdrowotne, stracił sporo czasu, ale i tak wydawało się, że przychodzi do Lecha po to, żeby zostać jego ważną postacią. Tymczasem na inaugurację zagrał 11 minut w Gdyni i… to tyle. Wołodymyr Kostewycz ani myśli oddawać miejsce w składzie. Tomasik już nie ukrywa swojego rozczarowania. – (…) Przecież Lech nie sprowadzał mnie po to, żebym był widzem. W takiej sytuacji pewnie bym nie ruszał się z Białegostoku – mówił niedawno w „Przeglądzie Sportowym”.

***

4. Patryk Dziczek (Piast Gliwice) – Jesienią grał prawie wszystko i często spisywał się naprawdę nieźle. Zimą jednak Piast stworzył nowy środek pola z Tomaszem Jodłowcem i Tomem Hateleyem. Dziczek wylądował na rezerwie. W siedmiu kolejkach raz wszedł na boisko w samej końcówce. Najbardziej tym faktem zmartwiony może być selekcjoner kadry U-21 Czesław Michniewicz.

***

3. Patryk Tuszyński (Zagłębie Lubin) – Miał rozwinąć skrzydła po odejściu Jakuba Świerczoka. Na dziś nawet nie zaczął tego robić. Do składu wskoczył sprowadzony Czech Jakub Mares, a Tuszyński dopiero w miniony piątek wystąpił w wyjściowej jedenastce i – jak cały zespół – wypadł słabo. Wcześniej uzbierał raptem dwa epizody z ławki.

***

2. Konstantin Vassiljev (Piast Gliwice) – Podobnie jak Pasquato, na finiszu rundy jesiennej zaczął się wreszcie rozkręcać. Strzelił gola, zaliczył asystę i z optymizmem mógł udać się na urlop. Sporym zaskoczeniem okazał się fakt, że Waldemar Fornalik najczęściej nie widzi go teraz w składzie. Dwa mecze od początku, dwa symboliczne wejścia w końcówce i trzy razy rezerwa – oto dorobek Vassiljeva z tego roku. Przed nim chyba sądne tygodnie i nawet fakt, iż jego kontrakt obowiązuje do 2020 roku może nie zniechęcić Piasta przed próbą wcześniejszego rozstania.

***

1. Eduardo (Legia Warszawa) – Oczekiwania wobec niego musiały być wielkie, choć od samego początku wątpliwości i znaków zapytania pojawiało się sporo. Na ten moment rację mają ci, którzy na pozyskanie byłego napastnika Arsenalu patrzyli sceptycznie. Sam początek tego nie zapowiadał. W Lubinie zaliczył efektywne wejście, asystując i wywalczając karnego na wagę trzech punktów. Ze Śląskiem pięknie asystował Kasperowi Hamalainenowi i świetnie rozegrał akcję na 3:0. Na tym jednak zakończył swoje popisy. W kolejnych pięciu meczach nie pokazał już w zasadzie niczego dobrego, a z Lechią nawet nie wszedł na boisko. A mówimy o kimś, kto jest w czołówce listy płac i nie daje szans na zarobek w przyszłości, więc jakość ma dawać tu i teraz. Odnosi się wrażenie, że Eduardo obecnie jest w stanie przydać się Legii tylko jako rezerwowy, bo sił ma na jakieś pół godziny grania.

Fot. Wojciech Figurski/400mm.pl

KOMENTARZE (37)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
zippedin

Ja bym jeszcze poczekał na Wojtkowskiego, ma czas 😉

Carlitos
Wisła Kraków y Górnik Konin

Wojo jest super!

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Dokładnie. Młody gracz z solidnymi papierami na granie. W klubie o tym wiedzą i nie pozwolą mu się zmarnować. Szczególnie że jak dostawał szansy to je z reguły wykorzystywał. W tej rundzie pechowo bo tak jak w artykule: kontuzja i pauzowanie za kartki.

Pozniej wymysle nick

nie pamietam juz z kim ale mam taki obraz jak na jesien w jakims meczu elegancko przyjal na klate i wystawil komus patelnie. Pelen spokoj w sporym tloku, bylem pod wrazeniem. Jak sie bedzie dobrze rozwijal to moze byc w przyszlosci ciekawy pilkarz.

KUBA97

Z Lechem.Asysta do Carlitosa. 😉

Pozniej wymysle nick

to zabawne, ze moj umysl wymazal z pamieci, ze to akurat z nami. Niecne sztuczki…

KUBA97
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

tolep
Hejko Lejorz

klikalność się liczy. Koszulka Lecha przyciąga kliki, a Legii? O niej i tak piszą ciągle wszystkie inne media.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szynkers88

Eduardo na pierwszym miejscu? Nie powiedziałbym. W Legii jest duża rotacja, a wiadomo, że on z powodu kontuzji miał zaburzone przygotowania. Za szybko, żeby go umieszczać na szczycie rozczarowań, tym bardziej, że momenty miał naprawdę OK. Chyba, że ktoś naprawdę wierzył, że on zamiecie tę ligę…
Także Pasquato? Jak dostaje szansę, wnosi sporo do gry. Raczej się przesuwa do góry w hierarchii, a chyba nikt nie myślał, że po transferach będzie zawodnikiem wyjściowego składu…
Za to nie ma Antolicia…, który jak na razie okazał się brutalem, a na boisku nic specjalnego nie pokazał… Jego bym raczej widział w tym zestawieniu, Jędzę, bo ciągle jest w słabej formie, Peszko, generalnie połowa zestawienia to dla graczy Lechii Gdańsk.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Iras

Ze Śpiączką to się k***a skompromitowałem doszczętnie. Swego czasu nie mogłem uwierzyć jakim cudem trafił do B-B (czyli kandydata do spadku), zamiast do jakiegoś ligowego średniaka, który będzie walczył o górną ósemkę typu Pogoń czy Arka. A tu okazuje się, ze gość jest za krótki na niecieczańskie pola kukurydzy

WhiteStarPower

Wielki fart ze ten pajac nie chcial przejsc do nas i BB miał kasę Do wywalenia na niego. Troche beka ze dzis Wisła mogła miec na szpicy Śpiączkę zamiast Carlosa gdyby tylko rok temu miała troche wiecej kasy..

KUBA97

Zamiast Wojtkowskiego powinien być Malecki- totalny brak formy +brak w 18 meczowej w ostatnim meczu. Wojtkowski ma czas, chłopak ma papiery na granie. 😉

Larry Gopnik

Barkroth miał miec czystą głowę, problemy zdrowotne dziecka rozwiazaly sie podobno pozytywnie – no ale umiejetności mu się nagle nie odblokowaly, szkoda.
Tomasik parodia – przegrywa rywalizację ze słabiutkim na wiosnę Kostewyczem, płacze w mediach zamiast powalczyć na treningach, a w szatni jest ewidentnie z boku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Marcin_M

To nie jest ranking „przegranych” klubów, ale zawodników, którzy mieli błysnąć swoją grą.

wojsal
Arka Gdynia

To nie jest lista najsłabszych ale tych którzy najbardziej zawiedli. Inne oczekiwania są dla słabszych a inne dla lepszych.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

allende73

Przepraszam, ale kto miał wielkie oczekiwania wobec Eduardo? Przecież nawet wielu kibiców Legii pukało się w czoło o sens sprowadzania pół-emeryta, który przyjeżdża tylko po to, aby dorobić sobie do emerytury. Ew. dostrzegano sens jako pomoc w rozwoju Niezgody (tu już chyba kolejny piłkarz w eklapie, który będzie miał łatkę wiecznie dobrze zapowiadającego się młodzieżowca, tylko ma już 23 lata). Trudno było od niego oczekiwać wysokiego poziomu wytrzymałości, formy, czy po prostu ogólnej dyspozycji, z racji wieku, kontuzjogenności oraz faktu, że ponad rok nie grał na poważnie w piłkę. Chociaż wiadomo, prolegijne media, z Weszlo na czele, pompowały balonik, może stąd takie zdziwienie.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dla mnie Eduardo na plus. Myślałem, że będzie gorzej. W upale maja będzie wymiatał. :)

Skandaloza

Tomasik pyskuje w PS ze gdyby wiedział ze bedzie siedział na ławce z Poznaniu to nie ruszłaby sie z Białegostoku? Przeciez tam tez siedzał na ławie, wiec co za rożnica? :)

Verpakovskis

Sezon zaczal w Kutaisi. Na poczatku drugiej polowie zjazd z powodu kontuzji i dlugo grał Guilherme. Potem Brazylijczyk doznal kontuzji i grał Tomasik. Pod koniec roku obaj byli zdrowi i roznie wystawial Mamrot z tego co pamietam. Chlopaki za bardzo nie mogli ze soba rywalizowac, bo ktos byl kontuzjowany.

Spektakularny

Przecież ten Rogne jest słaby, taki koleś mógł trafić równie dobrze do Arki. Nie bardzo rozumiem czego Wy od niego oczekujecie? Nawet Norwegowie go olewają przy powołaniach

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jak to „nawet” – to kto inny jeszcze go olewa przy powołaniach?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nicklas Barkroth aka Barkszrot aka Banknot. Ubiparip też kosztował 600k… Słabo to wyglada, a i Bjelica w niego nie wierzy, skoro po dobrych sparingach wykopał go ze składu po pierwszym meczu z Koroną, kiedy wszyscy grali fatalnie. Nie dostał prawdziwej szansy, a np. Radut odpalił dopiero po roku. :]

Pozniej wymysle nick

i od razu dostal klapsa w postaci kontuzji…

M.S.

Eduardo, to chyba największy wygrany, bo w sumie ch..a gra, a za chodzenie po boisku i pozorowanie grania dostaje pewno minimum z 200 tysięcy euro.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pyra

O Rogne i Tomasiku trudno cos powiedzieć skoro nie grają w Lechu, natomiast o Barkrocie moge powiedzieć tyle ile dowiedziałem sie od niego osobiście a mianowicie że Bjelica to cholernie trudny trener, który za cholere nie umie sie nagiąć pod umiejętności zawodnika a tępo tkwi w swojej taktyce, w której on nie umie się odnaleźć.

Pozniej wymysle nick

wiem, ze to ranking na chwile obecna ale ja bym Barkrotha wcale nie przekreslal docelowo, widac ze ma umiejetnosci. Tylko biega bez sensu O_o

Grimmy

Za bardzo się stara, chce być w kilku miejscach na raz. Dlatego marnuje siły na bezproduktywne bieganie, zamiast zachować siłę na właściwą akcję. Gdy już dostanie dobrą piłkę do nogi, to nie ma siły nic z nią zrobić, bo w ciągu wcześniejszych 5 minut zrobił 5 sprintów. Wie, że Bjelica na niego nie stawia i mu nie ufa, to chce zrobić wszystko, żeby w ciągu tych kilkudziesięciu minut, które trener raczył mu dać, pokazać się z jak najlepszej strony. Psycholog by mu się przydał.

Pozniej wymysle nick

amen. Nic dodac nic ujac.

kazo
WKS Śląsk Wrocław

Wydaje mi się, że więcej też spodziewano się po Vacku w Śląsku. Były nadzieję, że zagra tak dobrze jak w Piaście, a tu Vacek próbujący się odbudować i ciągnący przez Urbana za uszy na siłę do pierwszej 11 był zamieszany w stratę wielu bramek. Statystyki go nie bronią, a ostatnio to nawet rzadko podnosi się z ławki…

FC Bazuka Bolencin

Jak przed startem rundy pod jednym z artykułów napisałem że Barkroth jest cienki i to jeszcze większy chyba przerost formy nad treścią niż słynny Gyurcso z Pogoni, to mnie „znawcy” szybko do pionu ustawili. Wyszło na moje. Leszek osiąga dobre wyniki bo Bjelica nie jest głupi i odstawił tego parodystę na boczny tor.

wpDiscuz

INNE SPORTY