post Avatar

Opublikowane 21.03.2018 16:51 przez

Jan Ciosek

Jeszcze pół roku temu był 426. w światowym rankingu. Minęło sześć miesięcy i zameldował się w pierwszej dwusetce, jako najmłodszy Polak od czasów Jerzego Janowicza. Ma 21 lat i papiery na duże granie. Oto Hubert Hurkacz. Gwiazda następnej generacji? Oby!

Początkowe etapy zawodowej kariery tenisowej to droga przez mękę. Trzeba jeździć na malutkie turnieje, do których prawie zawsze się dokłada. Bo policzcie na szybko: 10 tysięcy dolarów puli nagród – to niby ponad 30 tysięcy złotych. Sporo? Niby tak, ale jak podzielisz to na 32 zawodników w singlu, grupkę w kwalifikacjach i kolejną w turnieju deblowym – nagle okaże się, że osiągnięcie półfinału jest warte 500 dolarów, czyli jakieś 1,700 złotych. Zanim ktokolwiek pomyśli, że w sumie spoko co tydzień zarabiać taką kwotę, przypominamy: na turniej trzeba polecieć, zabrać trenera (który też rzadko pracuje charytatywnie), wynająć pokój w hotelu i tak dalej. Nagle 1700 złotych zaczyna wyglądać mocno blado.

Dopiero dziesiąty z Polski

Przeskok do trochę większych turniejów z pulą 25 tysięcy dolarów wciąż nie załatwia sprawy (3,600 dolarów za zwycięstwo, 2,100 za finał, 1,200 za półfinał). Bolesne, ale nie ma innej drogi na tenisowy szczyt. Właśnie tak wspina się Hubert Hurkacz, 21-latek z Wrocławia. I trzeba sobie powiedzieć wprost: robi to naprawdę dobrze. Na tyle, że jest już na etapie turniejów z pulą 75 tysięcy dolarów, w których powoli zaczyna się wygrywanie sensownych pieniędzy (6 tysięcy dolarów za finał, 11 za zwycięstwo). Hubert marzec zaczął właśnie od finału w Zhuhai, gdzie jednak znacznie ważniejsze od pieniędzy było dla niego 48 punktów do rankingu ATP. Tydzień później dołożył półfinał w Shenzen i kolejne 33 punkty. Dzięki nim zaliczył następny skok i po raz pierwszy w karierze znalazł się w pierwszej dwusetce rankingu.

Ktoś może w tym miejscu stwierdzić: no wielkie mi halo, co mnie obchodzi gość z okolic dwusetnego miejsca na świecie?! Cóż, to nie do końca tak. W męskim tenisie wiek ma bardzo duże znaczenie. Najprościej mówiąc: trzeba dojrzeć, nabrać siły i doświadczenia, żeby móc się liczyć w czołówce. W pierwszej dwudziestce rankingu jest tylko jeden gracz poniżej 22. roku życia (Alexander Zverev). Co więcej, my nie jesteśmy żadną tenisową potęgą i Hubert Hurkacz został właśnie zaledwie dziesiątym Polakiem, któremu udało się zajść tak wysoko. Co więcej, nikt poza Jerzym Janowiczem nie zrobił tego w tak młodym wieku.

Awans do top 200 nie był moim celem. Chcę jeszcze w tym roku dostać się do czołowej pięćdziesiątki. Do tego wciąż daleka droga, ale nigdy nie wiadomo. Po prostu chcę grać dobrze i poprawiać moją grę. Mam nadzieję, że wygram kilka turniejów i będę się piął w górę – powiedział w rozmowie z oficjalną stroną ATP. Jakoś nie kojarzymy wielu sylwetek młodych polskich piłkarzy na stronie FIFA. To tak na poparcie tezy, że kogoś jednak interesują gracze z okolic 200. miejsca. Artykuł o Polaku został zatytułowany: „pięć rzeczy, które musisz wiedzieć o gwieździe Challengerów Hubercie Hurkaczu”.

race to milan

Gwiazda challengerów mierzy nie tylko w top 50, ale także w występ w prestiżowym turnieju NextGen. Druga edycja zostanie rozegrana pod koniec roku w Mediolanie. To coś w rodzaju turnieju Masters, w którym gra ośmiu najlepszych zawodników sezonu. Z tą tylko różnicą, że w rankingu Race To Milan brani są wyłącznie zawodnicy do 21. roku życia. Póki co Hurkacz jest na 10. pozycji. Inaczej mówiąc: młody Polak znajduje się w bardzo wąskim gronie tenisistów, określanych przez ATP mianem „gwiazd następnej generacji”. Nieźle.

Jedno zwycięstwo i minie Janowicza

Chcę dołączyć do innych gości z NextGen w czołowej setce rankingu i pozostać tam na resztę mojej kariery. Na razie miło by było zagrać w Mediolanie w tym roku – mówi. Dodajmy, że w pierwszej edycji najlepszy okazał się Hyeon Chung. Kojarzycie? To ten chłopak w oryginalnych okularach, który w styczniu dojechał aż do półfinału Australian Open. Po drodze stracił tylko dwa sety, a w walce o finał przegrał bardziej z kontuzją niż z Rogerem Federerem. Czy Huberta również stać na takie wyniki? Do tego daleka droga, ale jedno jest pewne: papiery ma.

A propos Australian Open. Dobra gra w challengerach pozwoliła Hurkaczowi zagrać w tym roku w kwalifikacjach do turnieju w Melbourne. Niestety, przegrał w 2. rundzie po zaciętym meczu z notowanym sto miejsc wyżej Matteo Berrettinim, nawiasem mówiąc trenowanym przez Vincenzo Santopardiego, czyli zięcia Zbigniewa Bońka.

W październiku byłem około 400. miejsca, zagrałem pięć turniejów z rzędu, w których poradziłem sobie naprawdę dobrze, co skutkowało startem w kwalifikacjach Australian Open. To bardzo pomogło mi mentalnie, bo zacząłem wierzyć, że mogę wygrywać challengery – mówi. – Bardzo poprawiłem swoją grę od jesieni. Jeśli uda mi się utrzymać formę, wiem, że zwycięstwa same przyjdą.

Na razie gra kolejny turniej w Chinach, tym razem w Qujing i dziś zameldował się w ćwierćfinale. Jutro zagra z Alexem Boltem, tym samym, z którym przegrał 7:5, 6:7, 2:6 w finale dwa tygodnie temu. W tym meczu będzie chodziło nie tylko o półfinał i 29 punktów rankingowych, nie tylko o 3,765 dolarów i o rewanż za Zhuhai. Jeśli Hurkacz wygra, awansuje o kolejnych kilkanaście miejsc i wyprzedzi Jerzego Janowicza, zostając najwyżej notowanym polskim graczem. Symptomatyczne.

ranking pol

Setka do końca roku? Realne

Co bardzo ważne, Hurkacz ma naprawdę wielkie szanse na to, żeby przez najbliższe miesiące tylko piąć się w rankingu. W ubiegłym roku wiosną walczył głównie w turniejach rangi Futures, albo w małych Challengerach, gdzie często startował od kwalifikacji. Grał nieźle, ale punktów zdobywał bardzo niewiele. Od teraz do października ma do obrony zaledwie 77 oczek. Czy to dużo? Cóż, wygrana w Qujing jest wyceniana na 80. Inaczej mówiąc: gdyby Hubertowi udało się wygrać w tym tygodniu w Chinach, do końca roku będzie już tylko zyskiwał. Do setnego miejsca traci w tej chwili około 300 punktów. Zdecydowanie: pierwsza setka w tym roku to wcale nie jest mission impossible.

Duży wpływ na przyspieszenie kariery Hurkacza miał Paweł Stadniczenko. Doświadczony trener zaczął z nim pracować jesienią, kiedy tenisista wypadł z czwartej setki rankingu. Sześć miesięcy później HH jest na prostej drodze do Top 100.

Trener bardzo mi pomógł zwłaszcza pod względem mentalnym. Nauczył mnie zachowywać pozytywne nastawienie. To była największa zmiana. Jestem dzięki temu solidniejszy w czasie meczów, nie mam tylu wzlotów i upadków. Rywalizuję na wyższym poziomie i teraz jestem w stanie wygrywać – podkreśla. W jednym z wywiadów tłumaczył też, że zmienił bardzo zmienił nastawienie. Wcześniej miał wobec siebie ogromne oczekiwania i potrafił sam siebie zniszczyć zbyt dużą presją. – Nauczyłem się spokojnie znosić porażki i wyciągać z nich jak najwięcej wniosków. W całym roku jest wiele turniejów. Do każdego podchodzę tak, że mogę go wygrać, ale wiem, że jeśli się nie uda, to za tydzień będę miał kolejną szansę.

Bardzo cenne były też wspólne treningi z Lucasem Pouille. 10. zawodnik światowego rankingu po raz pierwszy odbijał z młodym Polakiem na Florydzie. Potem zaprosił go do wspólnych przygotowań w Dubaju. – To było wspaniałe doświadczenie. Bardzo dużo mi to pomogło – nie kryje Hurkacz. Trudno powiedzieć, czy to czysty talent, czy zasługa trenera, czy pomoc Francuza. Ale dziś nadzieja polskiego tenisa potrafi zagrywać na przykład tak:

Hurkacz mierzy wysoko i nie boi się mówić o ambitnych planach. Chce jak najszybciej dołączyć do światowej czołówki i pozostać w niej przez lata. W realizacji tego celu z pewnością może mu pomóc finansowanie, które właśnie otrzymał od Międzynarodowej Federacji Tenisowej. ITTF przyznała 23 najbardziej obiecującym tenisistkom i tenisistom Grand Slam Grant, czyli 25 tysięcy dolarów na rozwój kariery. Co ważne, obok Hurkacza podobne wsparcie otrzymali także Magdalena Fręch i Kamil Majchrzak (a kilka lat wcześniej między innymi Gustavo Kuerten, Wiktoria Azarenka, czy sensacyjna mistrzyni Roland Garros Jelena Ostapenko).

Nawiasem mówiąc, stwierdzenie „Hurkacz wysoko mierzy” dotyczy nie tylko jego ambicji. Młody tenisista ma 195 centymetrów wzrostu, a jako dzieciak trenował koszykówkę. Dziś to pozwala mu na korcie serwować prawdziwe petardy.

Kto wie, może nawet dojdzie do tego, że Urbański przestanie być najbardziej znanym Hubertem w Polsce? Skojarzenie z „Milionerami” jak najbardziej na miejscu, bo najlepsi tenisiści na świecie zarabiają, jak mało kto. Na razie jednak Hubert musi powalczyć w Qujing o 10,800 dolarów. Zaznaczamy odpowiedź B: „zwycięstwo” i tak, to nasza ostateczna decyzja.

JAN CIOSEK

Fot. Newspix.pl

Opublikowane 21.03.2018 16:51 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
apfelsztrudel
apfelsztrudel

A nie pseudo legijny talent kasper zuk? 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

RamoneQ
RamoneQ

Oby był normalniejszy, bo Janowicz pajac trenujący w szopach to dno. CSGO maniak.

Kanał Sportowy
10.07.2020

STANOWISKO #16 – KTO ZNISZCZYŁ KORONĘ KIELCE?

W swoim najnowszym „Stanowisku” Krzysztof Stanowski bierze na tapet działalność Krzysztofa Zająca. Człowieka, który rozmontował Koronę Kielce i – co gorsza – nie ma zamiaru kończyć swojej destrukcyjnej działalności. „Tam nie ma nic. Tam jest gruzowisko, tam jest ściernisko. Żal mi kibiców Korony. Panie Krzysztofie Zającu – jedyne, co pan ma w miarę fajne to […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Ścieżka po Ligę Mistrzów znana. Lewandowski w ćwierćfinale z Barcą lub Napoli

Robert Lewandowski zakończył Bundesligę mistrzostwem, nastrzelał przez cały sezon pół setki bramek, ale czeka go jeszcze granie kluczowe: Liga Mistrzów. Trzeba powiedzieć szczerze: jeśli Bayernowi powiodłoby się w tych rozgrywkach, Lewy byłby faworytem w grze o Złotą Piłkę. Dziś poznaliśmy dalszą ścieżkę Champions League – Lewandowski, po spodziewanym domknięciu dwumeczu z Chelsea, wpadnie na zwycięzcę […]
10.07.2020
Bukmacherka
10.07.2020

Combo Dnia w eWinner – wygrane faworytów w sobotę po kursie 4.75!

Kapitalną, weekendową promocję przygotował nam legalny polski bukmacher eWinner! W ramach jednego zakładu możemy postawić to, co zwykle wpadłoby na „taśmę”. Wygrane faworytów w trzech topowych ligach – angielskiej, hiszpańskiej oraz włoskiej, mogą dać nam solidny zastrzyk gotówki. Dlatego też wybieramy „Combo Dnia” na nasz sobotni typ na czołowego europejskie rozgrywki. Combo Dnia w eWinner […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Górnik Zabrze – pierwszy polski klub, dla którego Grecy są wzmocnieniami

W ostatnich latach nie brakowało greckich zawodników na polskiej ziemi. Kolejne kluby decydowały się na piłkarzy z tego kraju, mimo że ci konsekwentnie się nie sprawdzali, każdy był mniejszym lub większym niewypałem. Mogło się wydawać, że latem tę klątwę zdjęła wreszcie Pogoń Szczecin, bo dobry początek miał Kostas Triantafyllopoulos. Szybko jednak zaczął ujawniać swoje gorsze […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Czy Legia i Lech powinny rzucić bańkę za Bohara?

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – powiedział ostatnio „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Jak na polskie warunki to oczywiście duża suma, ale jeśli kiedykolwiek chcemy gonić poważniejszą piłkę, […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Szlakiem Podstawskiego. Pogoń ściąga kapitana rezerw Porto

Tomas Podstawski przed transferem do Pogoni Szczecin: bimbalion meczów w juniorskich kadrach Portugalii, wieloletnia podpora rezerw Porto, ale nie przebił się w jedynce. Teraz z tego samego klucza w Szczecinie pojawia się Luis Mata, 23-letni lewy obrońca, który rozegrał ponad pięćdziesiąt meczów w kadrach Portugalii od U15 do U21, a w Porto B po paru […]
10.07.2020
Weszło Extra
10.07.2020

Nawet fus może coś pokazać

W Zagłębiu przebił się dopiero w wieku 22 lat. U Mariusza Lewandowskiego zaczynał jako czwarty bramkarz. Dominik Hładun długo się przebijał. Ale gdy już się przebił, został w bramce Zagłębia na dłużej. Dziś budzi zainteresowanie innych klubów, mówi się o możliwych przenosinach do Legii. Czy bramkarz może być spokojny? Czego uczy Grzegorz Szamotulski? Ile daje […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Osiem lat od nominacji. Dlaczego Fornalikowi nie wyszło w kadrze?

10 lipca 2012 roku. Dokładnie osiem lat temu Waldemar Fornalik objął stery w reprezentacji Polski. Miał ogarnąć kadrę po nieudanym Euro, tchnąć w nią nowego ducha, awansować na mistrzostwa świata. Wydawało się, że skoro potrafił zrobić wynik z biednym Ruchem, gdzie dysponował kilkadziesiąt razy mniejszym potencjałem ludzkim, będzie umieć to zrobić z nie takim najgorszym […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Jobczyk: Mecz z ZSRR? Umówiliśmy się, żeby jak najniżej przegrać

„Jest Wiesław Jobczyk, jeden na jeden, jest ostry strzał i gol! No to już tego meczu nie przegramy…”. Słowa relacjonującego to spotkanie Stefana Rzeszota dźwięczą do dziś w uszach nie tylko hokejowych kibiców. 8 kwietnia 1976 doszło cudu większego niż piłkarskie mistrzostwo Europy dla Grecji w 2004 roku. Reprezentacja Polski pokonała naszpikowaną gwiazdami ekipę Związku […]
10.07.2020
Włochy
10.07.2020

Benevento wraca, by zaczarować Serie A. Gdzie może trafić Glik?

– Bez ambicji przegrywają tu jak Benevento – rapował Quebonafide w kawałku „Benevento” na płycie z Taco Hemingwayem. W Polsce nazwa tego klubu dziś zapewne bardziej kojarzy się z muzyką niż z piłką nożną. Bo Stregoni, czyli „Czarownice” to wciąż ciekawostka. Klub, który niczym meteor przemknął przez Serie A, zaznaczając się w zasadzie tylko tym, że po […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

„Mama mi wpoiła: wracasz, musisz to dokończyć. Tamten mecz był dla niej”

W piątkowej prasie sporo ciekawego: dłuższe rozmowy z Jakubem Kamińskim i Michałem Kołakowskim, sylwetka Martina Konczkowskiego, oczekiwanie na losowanie w Lidze Mistrzów i Lidze Europy  oraz… tatuaże Jakuba Wójcickiego, o których mówi sam zainteresowany.  PRZEGLĄD SPORTOWY Żaden inny piłkarz ekstraklasy nie rozegrał w tym sezonie więcej meczów niż gruziński pomocnik Legii Walerian Gwilia. Opuścił tylko […]
10.07.2020
Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020