Gra o ósemkę na ostatniej prostej
Weszło

Gra o ósemkę na ostatniej prostej

Obecnie wszyscy czekamy na mecze reprezentacji, ale ekstraklasowe kluby doskonale zdają sobie sprawę, że na złapanie oddechu dostały tylko chwilę. Gdy kadrowicze wrócą walczyć o ligowe punkty, zobaczymy interesujący wyścig na ostatniej prostej – gra toczy się przecież o wejście do ósemki, a co za tym idzie o pewność utrzymania oraz o szansę dostania jeszcze czegoś więcej, czyli choćby wejściówek do Europy.

Lech Poznań, Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok, Górnik Zabrze i Wisła Płock – to żadna tajemnica, ale napiszmy dla formalności, że te zespoły są pewne swego i różne cuda mogą się dziać, jednak powyższą piątkę z pewnością zobaczymy na wiosnę wśród lepszych. Ostatni kroczek, bo już nawet nie krok, od czołowej ósemki jest Wisła Kraków, Paweł Mogielnicki z 90minut.pl określił nawet szanse Białej Gwiazdy na 99,6%. Dlaczego Biała Gwiazda nie ma jeszcze klepniętego awansu? Teoretycznie może ją prześcignąć Arka Gdynia, ponieważ żółto-niebiescy mają od krakowian lepszy bilans bezpośrednich meczów. To jednak rozważania czysto akademickie, Wiślakom wystarczy jeden skromny punkcik, natomiast Arkowcy musieliby w spotkaniach z Legią i Lechią sięgnąć po sześć oczek. Wiele cudów serwowała nam ekstraklasa, ale bez przesady.

Ciekawie robi się więc dopiero, gdy mówimy o miejscach 7. i 8., którymi zainteresowane są cztery drużyny. Spójrzmy na terminarz:

Korona Kielce – 41 punktów

Lechia Gdańsk, dom
Śląsk Wrocław, wyjazd

Zagłębie Lubin – 39 punktów

Jagiellonia, dom
Cracovia, wyjazd

Cracovia – 38 punktów

Bruk-Bet, wyjazd
Zagłębie, dom

Arka Gdynia – 37 punktów

Legia, dom
Lechia, wyjazd

Patrząc na dyspozycję, dość łatwo można stwierdzić, że w najgorszej jest Zagłębie Lubin. Ekipie Lewandowskiego udało się wygrać na wiosnę tylko jeden mecz – wymęczyli bułę z Sandecją. Poza tym co najwyżej mogą swoje spotkania zremisować. Najgorsze, że w tym tunelu niespecjalnie widać światełko. Nie do końca wiemy, jak chcą grać Miedziowi, jaki styl próbuje im narzucić Lewandowski. Gdyby widać było pomysł, a brakowałoby wyników, pół biedy. Niestety, nie ma jednego i drugiego. Pisaliśmy:

Widać, że Lewandowski cały czas szuka i próbuje. Jeszcze jesienią, od razu po zastąpieniu Piotra Stokowca, odszedł od żelaznego ustawienia poprzednika z trójką obrońców. Wiosną długo stosował 4-2-3-1, by… w dwóch ostatnich kolejkach wrócić do „stokowcowego” 3-5-2. Trwają rotacje. Kamil Mazek wskakuje do składu na dwa mecze, strzela gola Sandecji, a potem przepada. Arkadiusz Woźniak w jednym spotkaniu nie podnosi się z ławki, by w następnym grać od początku jako kapitan. Patryk Tuszyński w sześciu meczach łącznie zalicza kwadrans, a w ostatniej kolejce wystąpił w wyjściowej jedenastce. Trudno nie odnieść wrażenia, iż jest w tym wszystkim sporo chaosu i niepewności co do własnej koncepcji.

Średnio dzieje się też w Arce Gdynia, drużyna wiosną gra słabo i podobnie jak Zagłębiu, udało się jej wygrać tylko z outsiderem, Bruk-Betem, choć trzeba przyznać, że w znacznie lepszym stylu niż Miedziowi ograli Sandecję. Jednak za 4:0 przyznają tyle samo punktów co za ja 1:0 i Arka ma problem. Leszek Ojrzyński obniżkę formy tłumaczy choćby tym, że gdynianie mieli kłopoty z przygotowaniami do rundy. – Nie będę przecież oszukiwał. Miejscowi dziennikarze wiedzą, jakie są problemy i czasami podpytują. Mi też się nieraz wymsknie, gdy mówię, że mieliśmy problemy z przygotowaniem. Na przykład kontuzje mięśniowe, wynikające ze zmiany podłoża, albo treningów na twardej nawierzchni. My trenujemy na trzech rodzajach sztucznej trawy. To jeszcze gorzej. Mamy utrudnione zadanie. Każda nawierzchnia jest inna, ma inną twardość. Treningi wyglądały, jak wyglądały. Każdy fachowiec powie wam, że na sztucznej nawierzchni nie można trenować normalnie. Trenerzy wiedzą, jak to się odbija na zawodnikach. Ludzie będący z boku nie wiedzą albo nie chcą wiedzieć.

Trudno szkoleniowcowi odmówić racji, ale czy frajerskie – tak to trzeba nazwać – wypuszczenie punktów z Jagiellonią wynikało z braku boisk? Nie, wydaje się, a właściwie jest pewne, że przyczyny leżały gdzie indziej. A przecież, gdyby gdynianie wygrali, mieliby 40 punktów i rozmawialibyśmy w zupełnie innym tonie.

Idąc dalej, trzeba zauważyć obniżkę formy Korony, kielczanie nie wygrali od czterech spotkań, ale mają dość prosty terminarz i sporą zaliczkę. Byłoby sporym zaskoczeniem, gdyby zabrakło ich w górnej ósemce. Najlepszą formę prezentuje za to oczywiście Cracovia i właściwe pewne jest, że w 30. serii gier zobaczymy finał walki o przejście do grupy mistrzowskiej. By się tak nie stało, Zagłębie musiałoby wygrać z Jagą, a Pasy przegrać w Niecieczy. Cóż, wątpimy w ten scenariusz, szczerze mówiąc bardziej wierzymy w inny, zakładający, że ekipa Probierza przyjmie u siebie Miedziowych już jako drużyna z górnej ósemki.

Pamiętamy początek sezonu obu drużyn – jedni mieli jedną wygraną w 10 kolejkach, natomiast drudzy jedną porażkę w tym samym czasie. Gdyby więc miały minąć się na samym końcu, moglibyśmy rozdać już dwa tytuły: największego wygranego i największego przegranego fazy zasadniczej.

KOMENTARZE (47)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
apfelsztrudel

Ale Cycu spuchl w tym Dubaju

Lysy
Casanova barów mlecznych

Za mało meksykańskiej wołowiny…

apfelsztrudel

Cracovia ma autostrade do gornej 8ki. Jak to spieprza to beda jaja. Smierdzace, zbucze jaja

mcz
Bałtyk Międzywodzie

Problem w tym, że każda seria się kiedyś kończy. Cracovia nigdy w 21 wieku, w ekstraklasie nie wygrała 5 meczów z rzędu, a na obecną chwile ma 4 wygrane pod rząd.

apfelsztrudel

Nawet remis I wygrana z Zaglebiem dadza awans. A nie sadze zeby wygrali z Jagiellonia, wiec nawet moga z BB przegrac, na co sie nie zanosi. Bardziej na ostry, brutalny I bezkompromisowy gwalt analny na druzynie z Niecieczy.

troll1

a kiedy nieciecza zgwalci legle wszawka?

apfelsztrudel

Oby jak najszybciej, bez wazelyny

zuy_pan

Biorąc pod uwagę, że Legia i Bruk-Bet już w tym sezonie nie zagrają ze sobą, a w następnym będą w innych klasach rozgrywkowych, to raczej nie szybko

13mistrz13

Troll1, gdy skończy z tobą.

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

troll1: W uzupełnieniu Twych słusznych spostrzeżeń dodam tylko,
że zabrakło mi tu, albo… w osobnym, obszernym artykule,
mobilizowanie Arki do zażartej walki o górną ósemke 😀

Rojber Hultajski

w zeszlym sezonoe gornik na bodajze 3 kolejki przed koncem miał 0.2%szansy ma awans.jal się skończyło wiemy

Kolo

miał niecały 1% na chyba 9 kolejek przed końcem, a nie 3

Rojber Hultajski

ok dzieki za sprostowanie

Tomasz Kurzak

Zagłębia w górnej ósemce raczej nie będzie, ale nie ze względu na żaden terminarz, czy słabą kadrę, ale „trenera”. Nie wiem kto wymyślił Lewandowskiego na pierwszego trenera i jak sobie to wyobrażał. Oczywiście zdarzają się trenerzy, którzy od takiej niespodziewanej szansy robią wielkie kariery, jednak nie dość, że to przypadki rzadsze niż kilogramowe trufle to jeszcze zazwyczaj u potencjalnego ancymonka widać talent. U Mariusza tego po prostu nie było widać, ani jakiegoś zacięcia taktycznego, ani ponadprzeciętnej chęci nauki fachu (przeciętna, bo papiery przy okazji robił), ani chociażby przetarcia w pracy z drugimi drużynami, czy juniorami. Pierdolnął papier i o to jest cały na czerwono. Nie skreślam go całkowicie, bo na karuzeli są większe naturszczyki, ale chyba jak na swoje walory zaczął karierę trenerską od dupy strony. Także nie wróżę Lubinianom sukcesów w najbliższym czasie. A Mariusz zapewne po nieudanym epizodzie wróci do swoich biznesów.

Urkides
Legia Warszawa

tyle było gadania w sprawie Jozaka, że niby nie ma doświadczenia a przy Lewandowskim, to profesor.
Mariusz chyba bardzo chciał się sprawdzić w trenerce i jakimś sposobem udało mu się przekonać ludzi z klubu że będzie lepszy od Stokowca.
Moim zdaniem Zagłębie wychodzi na tym kiepsko a Stokowiec chyba wskoczył na większego „konia”. Pod warunkiem że w Lechii nie oszaleją i znowu nie przywiozą wagonu piłkarzy do reanimacji piłkarskiej.
Generalnie widać że poziom profesjonalizmu w zarządzaniu klubami jest słaby a ruchy chaotyczne, żeby nie powiedzieć że podejrzane.

Tomasz Kurzak

Nie ma żadnego porównania z Jozakiem. On jednak w tych strukturach pracował wiele lat, pracował również z młodzieżą. Mariusz to przy Jozaku gołowąs i nie ma nawet nad czym debatować. Fakt, że Romeo w sumie też jest debiutantem, ale mimo wszystko nie takim wchodzącym na kompletnie nieznane wody. Dodatkowo ma również uzupełniający doświadczony sztab, którego Mariusz nie ma.
A Stokowiec jest Stokowcem. Z niezrozumiałych dla mnie powodów jest traktowany jako fachura. Łatwo zauważyć, że nigdy nie robił wyniku ponad stan i tak jak osłabiała się kadra, tak osłabiały się wyniki. Jest bo jest. Nie powiem, że nie miał żadnego wpływu, ale czy większy niż ktokolwiek z karuzeli? Nie sądzę. Dobry trener radzi sobie w warunkach jakie zastaje i dlatego też Skorża porobił trochę wyników na samograjach, a przy dowolnej drużynie „niegotowej” na mistrza nie tylko nie robił wyniku na miarę, ale się po prostu błaźnił, czy to Pogoń, czy Lech. Choć są trenerzy, którzy lepiej radzą sobie z zarządzaniem kryzysem, a inni w dobiciu to sukcesu, to Stokowiec nie jest żadnym z nich. Ja przykładowo lubię pracę Fornalika, który moim zdaniem na naszą ligę jest trenerem idealnym, ale zbyt dupowatym na reprezentację czy kluby z „gwiazdorkami”. Każdy ma jakieś swoje cechy, a u Stoka to widzę najwyżej marynarkę w kratę.

Voitcus

Moim zdaniem braki w doświadczeniu Jozaka też teraz wychodzą (akurat nie mam z tym problemu), dla przykładu nie jest jasne, dlaczego co mecz grają inaczej, dlaczego jest forsowany Radović, który jest ewidentnie nie w formie i który ma zupełnie inny styl niż reszta drużyny, dlaczego Vesović – który podobno jest pomocnikiem – gra na obronie, dlaczego pozbyto się Dąbrowskiego i prawie Brozia, co w obecnej sytuacji kadrowej (słaby Pazdan + Jędrzejczyk, gorszy niż w ub. latach Hlouszek) jest co najmniej dziwne. Do tego dochodzi np. sposób podejścia do rywali („nie interesuje nas to, bo chcemy narzucać swój styl” – inaczej to jednak wygląda), mam wrażenie (może mylne), że nie reaguje na sytuację na boisku (vide czerwona kartka w meczu z Jagiellonią, ale też i Wisła Płock – w mniejszym stopniu ostatni mecz z Wisłą Kraków) i tak naprawdę w tym roku była dobra pierwsza połowa w meczu ze Śląskiem, która bardzo zaciemniła obraz hat-trikiem.
Jak pisałem, nie mam problemu z tym, że Jozak się uczy i – być może – buduje drużynę i nie uważam, że należy go zwalniać. Mimo wszystko jednak mało trenerów zaczynało w Legii – tak naprawdę tylko Magiera, a i on miał swój epizod w Sosnowcu. Moim zdaniem Zagłębie Lubin to jest dobra drużyna na rozpoczęcie poważnej pracy (może należałoby zacząć (jak pisze Tomasz) od juniorów czy drugiej drużyny, jednak z ZL można coś osiągnąć, a nawet jak się coś spieprzy, to nikt nie będzie specjalnie miał pretensji.

Urkides
Legia Warszawa

Zawsze można wziąć Lenczyka albo Strejlaua, oni pewnie mają kolosalne doświadczenie. Albo można zatrudnić trenerów kompletnie bez doświadczenia w prowadzeniu zespołów seniorów jak np.Zidane czy Guardiola. Albo jak w Bundeslidze, zatrudniać 30-o letnich „szczawi”.
Myślę że Jozak ma kolosalne doświadczenie. Facet jest znany na całym świecie nie jako dyrektor sportowy ale jako twórca systemu szkolenia w Dynamie który rozwinął wielu piłkarzy. Czego taki facet może nie wiedzieć o piłce? Na jakiej pozycji ustawić Veśovića?

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

A kto sędziuje?

apfelsztrudel

sedzia

pejsbuk

a nie kradnie?

apfelsztrudel

co popadnie, co do rączki wpadnie

wojsal

Sędzia nigdy nie kradnie. Co najwyżej jest czasami roztargniony lub przemęczony.

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

ap: Może on tylko przebrany za sędzię?
(sprawdzić, czy to nie matka…)
Cwaniaki się lubią przebierać, kartką pomachać (RED IS BAD)
zaszpanować gwizdkiem i się odpowiednio ustawić,
zresztą, nie tylko siebie, ale i całą swoją rodzinę…

wojsal

Czyli ktoś z kasty roztargnionych.

mysliborek

Sędzia Laguna.

Janko Buszewska
Jadwiżański KKS

mysli: Ten to pewnie od wczoraj w Brukseli siedzi
(na wystawny koszt Unii)
Tam to teraz wszyscy niezależni i nieprzekupni sędziowie
patrzą jak uwalić Polskę z euroligi… do 3ciej bundesligi.

Rudy 102
Drużyna pierścienia

Najważniejsza jest uczciwość. Zapłacą za 3:0, będzie 3:0.

MarioGol

Jaka tam gra o „8”?
Jak nie załapią się to nic takiego nie stanie się: 15.Termalika – 25pkt, 16.Sandecja – 23pkt.
Więc zespoły z miejsc 9-10 będą mając około 40pkt to już będą miały i tak luz-blues…

mcz
Bałtyk Międzywodzie

Prawda. Ale łapiąc się do górnej ósemki można jeszcze powalczyć o 4 miejsce. Gdyby Legia zdobyła PP to 4 miejsce da udział w europejskich pucharach.

MarioGol

Oczywiście, że można, ale dobrze pamiętam choćby zeszły sezon, gdy jeszcze był podział punktów, a przed startem rundy finałowej Pogoń i Termalika już sobie zrobiły wakacje.
Raczej też nie chce mi się wierzyć, że „miłośnik” pucharów zwanych pocałunkiem śmierci, chilli Probierz po załapaniu się do górnej „8” o grę w Europie zawzięcie walczył…

JC

35, max 36 punktów da utrzymanie, więc wszystkie te kluby już się utrzymały. Bez dzielenia punktów to awans do pierwszej 8, tp tylko taki prestiż.

mcz
Bałtyk Międzywodzie

Z troche innej beczki to ciekawy jestem, czy z finansowego punktu widzenia (np dzień meczowy), lepiej zająć 8 miejsce i zagrać w rundzie finałowej 3 mecze u siebie z atrakcyjniejszymi rywalami, czy zająć 9 miejsce i 4 mecze z mniej atrakcyjnymi…

MarioGol

Tutaj można patrzeć z różnych stron, bo np. nie wiemy, czy awansując do górnej „8” Zagłębie Lubin albo Craxa, a nawet Płock nie martwiąc się już o nic nie będą dawać szans gry piłkarzom, którzy mniej w sezonie grali aby sprawdzić ich ewentualną przydatność w perspektywie nowego sezonu, czy też szansę dostanie kilku młodych.
Dla mnie rezygnacja z podziału punktów była błędna, bo patrząc na tabelę po 28 kolejkach – 9 Craxa ma 38, a po podziale miałaby 19pkt. Ostatnia Sandecja ma 23, więc miałaby 12pkt.
15, a 7pkt różnicy to jest sporo i Craxa nie miałaby jeszcze spokoju, a tak…

apfelsztrudel

Kurwa Krawczyk MPK, ale ty jestes mundry

troll1

Krawczyk MPK XD

troll1

prawda, że mundruś z niego?

MarioGol

jankowiak w to mi graj – aport.

cekin60

Pracować trzeba równo cały czas a nie liczyć na drapane…

Krzysztof.Reperowicz

Na druzyny z gornej 8 przyjdzie wiecej ludzi, wiec w 3 meczach moga zgromadzic wiecej niz w 4 z dolnej. Np Korona Kielce w poprzednim sezonie grajac z Legia, Wisla i Jagiellonia zgromadzila 34.000, gdyby grali w dolnej to pewnie z 25.000 w 4 meczach.

krytykant

MarioGol:
Dokładnie tak. Ta walka o ósemkę to medialny „pic na wodę”. Miejsca 7-10 tak czy siak będa mieć wcześniejsze wakacje, bo nie wierzę, że komuś zależy na czwartym miejscu i eurowpierdolu w czerwcu. A w trzech ostatnich kolejkach to już pewnie z 8 ekip będzie pozorowało. Nie jestem pewien, czy jest gdzieś w Europie druga taka liga, w której dzieli się tabelę na ośmiozespołowe grupy bez podziału punktów. I po co?

13mistrz13

Czyli grupę spadkową należałoby podzielić a mistrzowska bez dzielenia, to by dało kopa w dupę i nie byłoby przynajmniej w drugiej 8 meczów o nic, a i przez cały sezon kazdy walczyłby jak lew, aby byc w pierwszej 8

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

krytykant

fioot:
Belgijska (i szkocka) na „szóstki”, a serbska z podziałem punktów.
Podział na „ósemki” bez podziału punktów to absurd: od początku jest granie o nic.

Krzysztof.Reperowicz

A moze powinni odwracac tabele zeby bylo ciekawiej.

podszyszkownik

Z tej wypiski wychodzi mi,że w ósemce będzie Korona i Crakovia.Ale wiadomo,to Ekstraklasa.Tutaj każdy może z każdym,he he.Komuś się dobrze odbije od przyszczepu,jakiś obrońca zrobi sobie drzemkę,bramkarz walnie pawełka albo przyrosia czy innego cabaja.Napastnik uderzy kucharczykiem,i tyle emocji

wojsal

Trener zawsze narzeka na infrastrukturę, na kiepskich piłkarzy. Dlaczego nigdy trener nie powie o swoich błędach, np.: źle prowadzę treningi, przyjąłem złą taktykę w meczu. Trenerzy to chyba też jakaś wyjątkowa kasta nieomylnych ludzi.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY