Warszawa kontra Kraków. Ciągła walka o prestiż
Weszło

Warszawa kontra Kraków. Ciągła walka o prestiż

Dwa miasta, dwa wielkie kluby i rywalizacja, która przez lata napędzała całą polską piłkę. Mecze z licznymi podtekstami, także tymi wykraczającymi poza sport, których na linii Warszawa-Kraków nigdy nie brakowało. W pierwszej dekadzie XXI wieku to właśnie Legia i Wisła najczęściej sięgały po mistrzostwo Polski, a ich bezpośrednie starcia uchodziły za najważniejsze w sezonie. Dziś, nawet jeśli doszło do małego przebiegunowania, a spotkania obu zespołów nie jest już ligowym wydarzeniem numer jeden, to i tak mają swoją wymowę. I nadal są elektryzujące.

Kiedy w Wiśle Kraków nastala era Bogusława Cupiała, a klub spod Wawelu szybko wyrósł na dominującą w lidze siłę, Legia była jedynym zespołem, który na dłuższym dystansie był w stanie utrzymać podobne tempo. Zdarzały się sezony, gdy w czołówce próbowały mieszać Groclin i Amica, przez chwilę mistrzowskie aspiracje zgłaszała Pogoń Szczecin, ale na dobrą sprawę w polskiej piłce liczyły się tylko dwie siły. Wisła i Legia, kluby zwaśnione, ale w tamym czasie po prostu na siebie skazane, bo zwyczajnie najlepsze. – Te mecze zawsze elektryzowały kibiców, ale nas, piłkarzy, również. W czasach, gdy grałem w Wiśle Kraków, walka o mistrzostwo, nie licząc sezonu, gdy włączyła się Amica, rozgrywała się tylko między nami a Legią. Te mecze miały swoją rangę, swój wymiar. Nie trzeba było do nich nikogo specjalnie przygotowywać, bo wiadome było, że najlepsi zawodnicy w polskiej lidze, grają w tych dwóch klubach – mówi Tomasz Kłos, który z Wisłą dwukrotnie sięgał po mistrzowski tytuł.

Cupiał, który wygrzebał Wisłę z piłkarskich wieków ciemnych, od samego początku miał wyłącznie mistrzowskie aspiracje. W polskim futbolu stworzył nową jakość. Hojny prywatny inwestor z wielkim kapitałem nagle stał się obiektem westchnień kibiców w całym kraju. Mecze z Legią, która dzięki wsparciu Daewoo czy ITI mogła pochwalić się stosunkowo wysokim budżetem, stały się najbardziej interesującymi w sezonie. – Kiedy my graliśmy z Legią, mieliśmy w drużynie sześciu-siedmiu reprezentantów Polski. W Legi też było czterech-pięciu. To przekładało się na inny poziom meczów, inną widowiskowość i atrakcyjność. Stadion Wisły mieścić dwanaście tysięcy, a na mecz z „Wojskowymi” chciało przyjść pięćdziesiąt – kontynuuje Kłos.

W latach 2001-2011 Wisła mistrzowską koronę właściwie schowała do kieszeni, aż siedmiokrotnie sięgając po tytuł. Legia w tym czasie tylko trzy razy kończyła sezon wyżej, dwukrotnie będąc najlepszą drużyną w kraju. Szczególny smak miało mistrzostwo wywalczone w sezonie 2001/02, gdy to właśnie bezpośrednie starcia przechyliły szalę na korzyć warszawskiego klubu. – Te mecze zawsze elektryzowały środowisko piłkarskie, zawodników, kibiców. Z reguły wgrywaliśmy u siebie, a Wisła pokonywała nas na własnym boisku. Faworytem zawsze był zespół, który grał na swoim stadionie. Wisła za czasów Frankowskiego, Kulawika czy Żurawskiego była jednym z najlepszych zespołów w Polsce. Jeśli tracili bramkę w Wodzisławiu, to kwestią czasu było, kiedy strzelą im pięć. Mieli moc. My Wisłę goniliśmy w każdym sezonie, ale ona zawsze wyprzedzała nas o parę oczek. Mobilizacja i emocje zawsze były większe, bo Wisła w tamtym czasie ogrywała wszystkich – opowiada Sylwester Czereszewski, były napastnik „Wojskowych”.

Czereszewski podkreśla też, że to właśnie mecze u siebie, miały dla zawodników i kibiców największe znaczenie. Porażka na wyjeździe z silną Wisła była jeszcze do przełknięcia. Zwycięstwo na własnym boisku, niezależnie od tego, czy losu tytułu były rozstrzygnięte, czy nie, traktowano w kategoriach obowiązku. – Na własnym boisku ciśnienie zawsze było największe, nawet jeśli grało się już o pietruszkę. U siebie trzeba było udowodnić wyższość. Porażka na Reymonta była normalną rzeczą, bo wtedy przegrywał tam każdy. Przegrana u siebie wyglądało jednak słabo – mówi były król strzelców ówczesnej pierwszej ligi, który w 2002 r. świętował z Legią mistrzostwo Polski.

Zdanie Czereszewskiego podziela Jarosław Krzoska, człowiek od lat związany z Wisłą Kraków, który od podszewki obejrzał niejeden mecz z Legią. – Nawet wtedy, gdy Wisła zdobywała mistrzostwa, to w Warszawie grało się bardzo ciężko. Taka specyfika miejsca. Dodatkowo ta rywalizacja zawsze miała swoje smaczki. Zbyt wielu zwycięstw na Łazienkowskiej nie pamiętam. O wygraną zawsze było tam bardzo, bardzo trudno – mówi obecny kierownik Wisły.

Oczywiście wśród uczestników tych prestiżowych spotkań byli i tacy, którym boisko nie sprawiało żadnej różnicy. Tomasz Frankowski, który na Legię miał ewidentny patent, gole na Łazienkowskiej strzelał regularnie. – Podchodziłem do tych meczów, jak do innych. Nie zakreślałem w kalendarzu, kiedy gramy z Legią, kolejkę wcześniej chciałem rozegrać skutecznie. Nie było to coś, przez co nie spałem po nocach. Legia była takim rywalem, który mi leżał. I to zarówno wtedy, gdy grałem w Wiśle, jak i w Jagielloni. Lubiłem grać na Łazienkowskiej bez względu na to, jak ten stadion wyglądał kiedyś, a jak wygląda dzisiaj. Adrenalina pracowała i być może człowiek był przez to bardziej skoncentrowany – zdradza tajemnice swojej skuteczności.

Były piłkarz Wisły strzelił Legii łącznie jedenaście bramek, a jeśli chodzi o mecze między oboma zespołami – widział chyba wszystko. Frankowski pamięta zwycięstwo Wisły 1:2 na Łazienkowskiej, którym „Biała Gwiazda” w sezonie 2000/01 przyklepała tytuł mistrzowski, ale w głowie ma też dotkliwe porażki, jak chociażby 1:5 w sezonie 2004/05 po hattricku Piotra Włodarczyka. Rywalizację z Legią wspomina jednak jako starcia godnych siebie rywali, które śledzono z olbrzymim zainteresowaniem. – Jako piłkarz lubiłem uczestniczyć w tego typu wydarzeniach. To zawsze były spotkania wysokiej rangi, o których mówiło się i w Warszawie, i w Krakowie. Cała piłkarska Polska żyła tymi meczami. W ciągu ostatnich kilkunastu lat trudno wymienić bardziej zażarte pojedynki. Jeśli wziąć pod uwagę historię, rangę oraz ilość mistrzostw zdobytych przez oba klubu, jestem przekonany, że te mecze najbardziej podnoszą ciśnienie u kibiców.

Poza najważniejszym, piłkarskim, aspektem, rywalizacja Legii z Wisłą ma też inny, pozasportowy wymiar. Większych animozji ciężko się doszukać, ale mimo wszystko chodzi starcie dwóch różnych różnych koncepcji, różnych światów, które zauważalne jest w wielu dziedzinach życia. To, do którego dochodzi na stadionie, jest pewnie najmniej ważne, ale za to wywołuje najwięcej emocji. – Ta rywalizacja faktycznie wykracza trochę poza sport, aczkolwiek to nie jest tak, żeby było bardzo gorąco. Mam w Warszawie wielu znajomych, którzy są kibicami Legii i z którymi możemy się podroczyć i podokuczać sobie przed meczem, bo taka rywalizacja jest, była i jeszcze będzie – mówi Krzoska.

Dla kogo mecze Legii z Wisłą były więc najtrudniejsze? Patrząc przez pryzmat słów kierownika „Białej Gwizdy”, wskazać trzeba tych piłkarzy, którzy brali w nich udział, stojąc po obu stronach barykady. Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów jest bez wątpienia Łukasz Surma. – Od dziecka mam te mecze w pamięci. To były klasyki polskiej ligi. Cieszę się, że mogłem brać w nich udział czy to jako piłkarz, czy nawet jako chłopiec, który stał z boku boiska. Pamiętam chociażby porażkę 0:6 w 1993 r., kiedy podawałem piłki. Bolało mnie to i płakałem, bo każda porażka była dla mnie nie do zniesienia. Jako dziecko nie bardzo wiedziałem, o co chodzi, ale trzeba przyznać, że różnica potencjału była wyraźnie na korzyść Legii, w której grali wtedy sami reprezentanci kraju. Same znaczące nazwiska, gwiazdy, które każdy chciał zobaczyć z bliska. Wtedy nie było takiego dostępu do piłki, jak dzisiaj, a zawodnicy Legii byli dla nas bogami. Grałem przeciwko Legii w barwach Wisły i w barwach Legii przeciwko Wiśle. Gdy zaczynałem grać w Legii bardzo chciałem pokazać się przeciwko Wiśle, ale kiedy występowałem na Reymonta, to te mecze również były wyjątkowe  – mówi wychowanek Wisły, który mistrzostwo Polski zdobywał w barwach Legii.

Surma wraca też do czasów, gdy szatnię Legii dzielił z wieloma bardzo dobrymi zawodnikami. Na papierze „Wojskowi” mieli wówczas wszystko, by seryjnie wygrywać ligę. Sęk w tym, że Wisła z reguły miała odrobinę więcej. Dla Legii, która przeważnie oglądała plecy „Białej Gwiazdy”, bezpośrednie starcia były szansą na udowodnienie swoje prawdziwej siły nie tylko największemu rywalowi, ale wręcz całej piłkarskiej Polsce. – Był takie okres, że w Legii mieliśmy bardzo dobry skład, wygrywaliśmy praktycznie każdy mecz, ale Wisła i tak dominowała w rozgrywkach. Wystarczyły dwa potknięcia, a już zostawaliśmy tylko z wicemistrzostwem. Przed meczami z Wisłą czuliśmy zawsze większą presję i przygotowywaliśmy się do nich szczególnie. Wyniki 4:1, w meczu, w którym strzeliłem bramkę, czy 5:1 może nie dawały nam mistrzostwa, ale pokazują sprężarkę, jaka była w szatni – kontynuuje były piłkarz obu klubów.

W meczach Wisły z Legia nigdy nie brakowało też innych, niż w przypadku Surmy podtekstów. Zawodnicy spotykali się chociażby na zgrupowaniach reprezentacji Polski, a tam ligowa rywalizacja kręciła się wokół prywatnych „porachunków”. – Wszystkie mecze z Legią miały jakieś podteksty. Pamiętam, że kiedyś spotkaliśmy się z Arturem Borucem na zgrupowaniu reprezentacji, a cztery dni później graliśmy mecz w Warszawie. Założyliśmy się wtedy o piwo, że strzelę mu bramkę no i udało mi się. Mnie ogólnie drużyna z Warszawy leżała. Grając czy to w Wiśle, czy w ŁKS-ie, parę bramek im strzeliłem – opowiada Tomasz Kłos.

Były obrońca Wisły zwraca też uwagę na towarzyszącą spotkaniu otoczkę, która bardzo poprawiła się wraz z rozwojem infrastruktury stadionowej. Dziś mecze Legii z Wisłą w obrazku wyglądają dużo lepiej niż kilkanaście lat temu. Gorzej jest za to na boisku. – Do dzisiaj żałuję, że nie mogliśmy grać na takich stadionach, jakie są dzisiaj. Na Legii w niedzielę pewnie będzie komplet widzów, a taka atmosfera robi bardzo dużo. Dzisiejsze hity często jednak rozczarowują. Nie ujmując nikomu, uważam, że dzisiaj nie ma takich drużyn, jak wtedy.

I w gruncie rzeczy ciężko się z Kłosem nie zgodzić. Wisła jest dziś zupełnie inną Wisłą, niż piętnaście lat temu. „Biała Gwiazda” nie sieje już postrachu wśród ligowych rywali, a z „Wojskowymi” nie wygrała od 2013 roku. Legia? Zespół z sukcesami, którego największą siłą jest jednak słabość innych drużyn. Ale mimo to bezpośrednie starcie tych zespołów nadal budzi sporo emocji. Hit, nawet jeśli w ostatnich latach stał się mocno wyblakły, nadal pozostaje hitem. Emocjonującym starciem dwóch światów, którym w gruncie rzeczy cały czas przyświeca ten sam cel. Zapewnić swojemu miastu prestiż.

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (140)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Pablo

Amica nadal próbuje i nawet jej się udaje od czasu do czasu. A Groclin no cóż w III lidze

jezd
Lech Poznań > słoiki z Warszawy

Sprawdziłem i niemogę znaleźć w tabeli takiego klubu jak Amika. Powiedz gdzie mam szukać

tomasz1991

Tak serio, o co chodzi z tą Amicą? Bo chyba domorośli obrońcy historii i tradycji nie znają historii własnych klubów…

Buncol

Tomasz to żadna odległa historia
Po prostu Lech Poznań do dziś gra na licencji Amiki.
Tak naprawdę to amika przeprowadziła się do Poznania jak swego czasu Groclin do Warszawy

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

No właśnie. Czy jeśli przeprowadzisz się do Pragi i zamieszkasz w domu goscia, ktory powiesil się przez dlugi, to stajesz sie automatycznie Czechem?

Buncol

Nie stajesz się tak samo jak Amica nie stała sie Lechem po przeprowoadzce do Poznania.
Mimo zmiany otoczenia to w papierach i licencji wziąć Amica Wronki

tomasz1991

Na 90minut.pl data założenia spółki w przypadku Lecha 2006 rok. Ok, zgadzam się. Data założenia spółki w przypadku Wisły Kraków? 1996 rok. W przypadku Legii? 1997 rok. Czyli co – Lech jest be, bo założył nową spółkę 10 lat później niż inni?

14mistrz14 !
No.1 Polish clubs 👑🥇

Lech jest be, bo śmieje sie z innych klubów i wytyka im historie, uznając siebie za czystych jak łza.
Tylko to wlasnie ten Lech posiada jako jedyny z polskich klubów szemrany tytuł,załatwiony przy zielonym stoliku, oraz to wlasnie ten Lech gra na licencji Amicy, inaczej nie byłoby go w ekstraklasie.
Do tego dzieki Amice odpowiedzialność karna za wszystkie szemrane kombinacje, została Lechowi odpuszczony i zapomniana.

tomasz1991

„…Do tego dzieki Amice odpowiedzialność karna za wszystkie szemrane kombinacje, została Lechowi odpuszczony i zapomniana.” Czyli zrobili to samo co Wisła i Legia dekadę wcześniej, tak?

14mistrz14 !
No.1 Polish clubs 👑🥇

Tomaszek udajesz głupiego, czy nie rozumiesz ?

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

13mistrz13 Ale wiesz, ze to działa w dwie strony? Kibice zadnego liczącego się klubu w tym kraju, nie mogą czuć się moralnie lepsi. Kazdy ma swojego trupa w szafie. Rozważania, ktory mniej/bardziej śmierdzi uważam za bezcelowe.

Buncol

Powiedz to czarnieckim, madejom pejsbukom i innej wszelkiej maści antylegijnych oszołomów

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lechowy

Jeśli już mówimy o szemranych tytułach. Pewno zmyslił co.?

Screenshot_2018-03-18-15-46-12-1.png
PiotrasL1960

Totalnie mylisz pojęcia PORÓWNUJĄC przekształcenia Legii i Wisły w tam nie było zmiany nazw klubów i barw. , ale jak dla mnie Lech to Lech nawet jak gra na licencji Amici.

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

tomasz1991 Wyluzuj. Wisi mi kiedy nowy/stary Lech założył spółkę. Podobnie jak Legia czy Wisła. Nabijam się w wyszukiwania brudow u innych, gdy ma sie obsrane wlasne gniazdo.

tomasz1991

13mistrz13 Serio nie rozumiem… Jedni i drudzy uciekli od długów, a tylko do Lecha jest ból dupska. Kierowniku jestem wyluzowany, też mam to w dupie, ale jakby tak kierować się tym rozumowaniem, to 3/4 Ekstraklasy istnieje max od lat 90-tych 😀

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

tomasz1991 Używanie pojecia „rozum” w jakimkolwiek kontekscie w tym temacie, uważam za wredną i chamską potwarz.

Pablo

Wisła to Wisła, Legia to Legia. Czym innym jest zmiana formy działalności (Na spólķi w tym wypadku) i jej dalsze prowadzenie pod tą samą firmą i w tym samym miejscu z tymi samymi piłkarzami i kibicami. A czym innym KUPNO miejsca w ekstraklasie (przypadek Amici) . Jak nie rozumiesz różnicy to spytaj kibiców GKSu Katowice którzy NIE CHCIELI grać w ekstraklasie na licencji Groclinu mimo że właściciel GKS (Ireneusz Król) kupił ta licencję (Od Wojciechowskiego z Polonii). Ale czego oczekiwać od klubu który będąc w tabeli trzeci przyjął mistrza przy zielonym stoliku. A tak a propos odebrania tego mistrza za rzekomo (bez dowodu) nieuczciwy mecz to jakoś Lechowi miszcza po meczu z juniorami górnika nikt nie odbierał. Także legenda Rejs krysztalowo uczciwy.

JC

Wisła o ile wiem nie uciekła od żadnych długów i cały czas gra na tej samej licencji, natomiast powstanie spółki wymusiły przepisy, bo podbono tylko takie kluby mogą grac w ekstraklasie. Natomiast co do Amici, to zmieniła nazwę na Lech. Jak jest w przypadku Legii, to nie mam pojęcia.

tomasz1991

O widzisz, i to jest sensowne wytłumaczenie ;). Dzięki 😉

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

Kier: Zostanie słoikiem 😀
(albo tym z północy, albo… południowcem…)

Grandal
Legia Warszawa

Nie staniesz się, ale możesz udawać Czecha.

Lechowy

A licencja jest wydawana na gre w ekstraklasie bezterminowo czy co sezon?

PiotrekB

Chodzi o sam fakt- gdyby nie ta zmiana licencji to Lech musiałby przebijać się od dołu.
Różnica jest taka że Legia i Wisła nigdy nie dostały rykoszetem z Wrocławia…A zmieniły sposób funkcjonowania bo taki był chyba wymóg albo coś w tym stylu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szemrany
Legia

„Legia? Zespół z sukcesami, którego największą siłą jest jednak słabość innych drużyn”
Boli dupa?

AS

A widzisz kogoś kto by dotrzymywał kroku i tworzył taką rywalizację jak wtedy Wisła z Legią?
Lech stawia na długofalowy rozwój, Jaga też nie jest równorzędnym przeciwnikiem jeśli chodzi o inwestycje.

PiotrasL1960

Tylko co daje długofalowy rozwój w Lechu , jedynie kasę za sprzedaż kogoś za granicę, kasę z której znowu buduje zespół i znowu sprzedaje a jak widać na wynik sportowy nie bardzo to się przekłada , Lech się zapętlił.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol

Zespół który w rankingu UEFA jest 150 pozycji wyżej niż dowolna inna polska ekipa.
W Europie też zaprzyjaźnieni sędziowie ciągna Legie za uszy i poniewierają biednych polskich mocarzy

szemrany
Legia

Akurat Frankowski to kurwa i trzeba go opłacać. Ale Marciniak przeszedł już na zieloną stronę mocy 😉

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

To tłumaczy w przystępny sposób, dzisiejsze napinki legionistów o wiecznie drugich i walce o drugie miejsce. Trauma. :-]

14mistrz14 !
No.1 Polish clubs 👑🥇

Do traumy Lecha brakuje sporo, co potwierdzasz w każdym komentarzu.

PiotrasL1960

nie ma to jak samokrytyka , brawo nareszcie lepiej późno niż wcale

Skandaloza

W meczu Legia-Wisła bedzie miało miejsce następujące zdarzenie (czytaj wał) :

a) bramka ze spalonego
b) czerwona kartka zeby osłabic przeciwnika
c) karny z dupy
d) VAR ktory anuluje bramke dla Wisły

szemrany
Legia

dla mnie bomba 😉
wygrana po metrowym spalonym zawsze na probsie 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

theMen: Kupujecie sędziów by grać w Pucharach…

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Auć! Musiało zaboleć. A swoją drogą jak mało trzeba mieć argumentów, by wracać do sytuacji sprzed chyba 5 lat…

Skandaloza

bo nie macie od kogo :-)

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

sz: Ja też pamietam te bramke Hamalainena.
Ale i dobrze, że ta została właśnie przypomniana.
W końcu, obie na range mistrzostwa…
comment image

B123

Zastanawia mnie jedno czy ta k… z linii jeszcze pracuje jako sędzia?

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

B123: On chyba teraz… ocenia sędziów na meczach 😀

komar

Sebastian Jarzębak – otóż sędziuje i nawet Wiśle Kraków, ale w CLJ. Ostatnio był w Myślenicach głównym na meczu z Progresem.

Stary a może
St. Białucha

Cwelusie i tak nie uwierzą. Jan

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

V: Może… był źle ustawiony, podwieszony, albo, jak każdy sędzia,
był… R O Z T A R G N I O N Y 😀

szemrany
Legia

Ryży to chyba z Widzewa, a czekaj przecież to wasza zgoda 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

Skandal+: :/
A cóż to za insynuacje????!!!! 😀
Wisła zagra tak jak Lechia z Legią, oszczędzi siły, natomiast na Lecha
zbierze całą energię, całą agresję, drwa będą rąbały, a Lech straci
nie tylko 3 punkty, ale i 2ch kolejnych zawodników.
Z kolei sedzia Frankowski/Musiał/Gil otrzyma od Weszło *6*,
a Bjelica na Weszle, szyderę za wyrzucenie na trybuny! 😉

Pablo

Wisla tak się zepnie na mecz z kuchenkorzem jak Górnik kiedy zrobiliście ostatni raz miszcza. To na Legię wszyscy się spinają. A Lech cóż na wyjeździe w tym sezonie na razie chłopiec do bicia (u siebie leje równo i stąd nadal walczy o miszcza)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Buncol

Biorąc statystyki ostatnich meczów to najbardziej prawdopodobna jest bramka dla Wisły po karnym. W ostatnich meczach były już trzy karne dla Wisły i żadnego dla Legii

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

B: To mówissz, że liczby decydują?
A może… może… (taka nieśmiała teoria) to legioniści faulowali
wislakow te 10X, by przyszło Wiśle zadowolic się skromnym 3X
zas sami wiedząc że legiarze są NIETYKALNI, mieli sie *na baczność!*
i wyjątkowo, mało faulowali i jakimś cudem karnego nie dostali?

adrianL

Oby.Fajnie się czyta później te wasze lamenty…

Zlosliwy

Legia to „Wojskowi”, dlaczego więc na Wisłę nie mówi sie „Milicyjni”? Wstydzą się swojej historii, czy udają że urodzili się wczoraj? Dobrze, Legia tez za komuny była „Klubem Jaruzelskiego”. nie przeczę. Ale po pierwsze Żołnierz to nie ZOMO-wiec, a po drugie Legia to Wojskowi, nie wstydzą się korzeni.

Skandaloza

tyle tylko, że to nie bylo polskie wojsko, tylko wojsko pod sowieckim dowództwem a Legia została stworzona jako klon CSKA, kolego :-)

Zlosliwy

Tak, Legia jako klon |CSKA, z pewnością. Pod jednym warunkiem: Piłsudski był stalinowskim marszałkiem. Legia Warszawa założona przez Legionistów Piłsudskiego w 1916 roku. A za obrażanie polskiego wojska, należy ci się ostrzegawczy strzał w potylicę.

Skandaloza

strzał w potylice? wow !! stary ale mi zaimponowales. to jednak wszystko sie zgadza. tak jak na poniższym filmiku:

Urkides
Legia Warszawa

To teraz pokaż jakiś filmik o klubie gdzie kultywowane były wartości antykomunistyczne, kibice chodzili w strojach z symboliką patriotyczną.
Czy to będzie Gwardyjskie Towarzystwo Sportowe Wisła? Klub Milicji Obywatelskiej i UB?
Te wszystkie pierdy propagandowe są wykoslawianiem rzeczywistości. Chociaż jestem kibicem Legii to z politowaniem wysłuchuję opinii od niektórych kibiców Legii że Polonia Warszawa to klub komunistycznych konfidentów. Były dwa duże kluby które były gnojone przez władze ludową. Polonia i Cracovia. Oba z dużymi zasługami a Polonia była klubem przedwojennej inteligencji, dlatego trzeba było ją podtopić.
Te propagandowe filmiki do złudzenia swoją treścią przypominają bolszewicką propagandę gdzie kłamstwo mieszało się z półprawdą.

Stary a może
St. Białucha

Przestańmy własną pieścić się boleścią, 
Przestańmy ciągłym lamentem się poić: 
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią, 
Mężom przystało w milczeniu się zbroić… chyba Asnyk

Pablo

Tak Asnyk. Miejcie nadzieję

Zlosliwy

Zdjęcie profilowe Urkides masz 100% racji. Polonia Warszawa jako jedyna postawiła się komunistycznym skurwysynom. Miała byc klubem milicyjnym, jak Wisła czy Gwardia ale twarde NIE stoczyło ją na całą komunę w czeluści 3, czasem 2 ligi. To trzeba im oddać. Honor.

Urkides
Legia Warszawa

Nie popadajmy w drugą skrajność. Ja myślę że w tamtych czasach nie było możliwe „twarde nie”. Zrazaz człowiek zostałby zwolniony z pracy, w najlepszym wypadku.
Jak tak czytam o tym że nie było państwa polskiego po wojnie to się zastanawiam kto wtedy mieszkał i pracował w Polsce? Czy nie Polacy? Czy mamy zamiar oddać medale olimpijskie, medale MŚ w piłce noznej i wykreślić ze statystyk osiągnięcia polskich klubów w pucharach? Przecież według wielu one nie należą do Polski, bo jej wtedy nie było. Należą do komunistów. Czyli do kogo? No to wychodzi na to że Deyna, Gadocha, Lubański, Szołtysik i inni wysługiwali się komunistom i trzeba ich usunąć z historii POLSKIEGO sportu.
A pan Kazimierz Górski a Stamm? Ja pierdolę, mozna powiedzieć że polski sport nie istnieje. Kurde nawet Kozakiewicz sie nie wykręci że kolaborował z komunistami bo się przyczyniał do propagandy.
Gdzieś jest granica tego skretynienia. Państwo polskie istniało ze wszystkimi jego sukcesami i porażkami.

Zlosliwy

Skrajność? Popatrz Wilimowski – Kusociński. Pierwszy wybrał hitlerowskie Niemcy i żył jak pączek w maśle, Kusociński odmówił występowania jako Niemiec i został rozstrzelany w Palmirach. Honor – Ojczyzna? To albo „Kusy” to frajer albo Wilimowski szmata. Tu jest sprawa zero jedynkowa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zlosliwy

Kretynie. Był Polakiem, dla Polski grał na MŚ, był polskim BOHATEREM, a został hitlerowską kurwą. Co ma miejsce urodzenia do narodowości?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zlosliwy

Komuniści? Napiszmy jasno: Polacy wywalili zdrajcę z kart historii. Młoda dziewczyna, Inka, zamordowana przez komunistów, przekazała gryps „Powiedzcie babci, że zachowałam się w porządku”. Powiedz, tak z ręką na sercu, czy tak o sobie mógłby powiedzieć Wilimowski?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

Zł: Niestety. Lech nie pokazał takiego charakteru i sprzedał się…
Kolejorzom! :-(

PiotrasL1960

dodaj komunistycznym kolejarzom

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

P: Mówisz o tych z… SOKu?
Czyli Subiektywnej Oceny… Koleji? 😀

adrian92

Serio twierdzisz że się postawili? Wierzysz w tą legendę? Naprawdę ludzie, poczytajcie o tym jak wyglądała Polska lat 40 i 50-tych… W czasach stalinowskich jak się stawiałeś to lądowałeś w pierdlu szybciej niż zdążyłeś pomyśleć że chyba właśnie popełniłeś życiowy błąd. Po prostu nie dostali odpowiedniego sponsora, a że po 89 roku coś takiego robi im „świetne CV” i PR to dorobili legendę. Nie twierdzę tutaj że Polonia była klubem komunistycznym czy coś takiego, ale faktem jest że sympatie większości jej kibiców zawsze były (obecnie już podobno nie są) lewicowe, a wielu przedwojennych działaczy tzw. lewicy patriotycznej, jak PPS-owcy (ba, prawicowcy też się zdarzali) współpracowali chętnie z nowymi władzami, podejrzewam że ludzie którzy odbudowywali klub z K6 też nie mieli zbyt dużo przeciw PRL-owi. Nie ma w tym nic złego- wygrać z ZSRR i ich polskimi marionetkami się nie dało, a ginąć na darmo to też głupota. Tym bardziej, że świat dopiero budził się z 6-letniego koszmaru, a komuniści obiecywali przynajmniej pokój. Wystarczy zobaczyć jakie kontrowersje są nawet obecnie wobec Żołnierzy Wyklętych… Oczywiście Legia też w pewnym sensie „zbudowała” komuna- tak samo zresztą jak Lecha, Górnik czy Wisłę. A co dopiero mają powiedzieć kibice np Śląska czy Pogoni? Gdyby nie Stalin i jego decyzje nie dostalibyśmy tak dużo terenów na zachodzie. Rząd w Londynie realnie liczył na Opole, Gdańsk, Olsztyn, ale nikt nie marzył o Stettin czy Breslau. Dostaliśmy te miasta niejako w rekompensacie za Lwów i Wilno. Generalnie to przypieprzanie się o komunę w wykonaniu jakichkolwiek polskich kibiców do Legii czy innych klubów jest tak samo głupie jak przypieprzanie się do Lecha o „licencję Amiki”

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

U: W to antyinteligenckie podtopienie mocno na koniec, jak by to określił
Sam Murawski… (Sam – to nie jest jego prawdziwe imię!).. PODŁĄCZYŁA SIE
Hanka „Nasze kamienice” Gronkiewicz-Waltz

GEDANIA
Lechia Gdańsk

„Legia Warszawa założona przez Legionistów Piłsudskiego w 1916 roku.” Natomiast Wisła została założona przez peerelowską milicję… 10 lat wcześniej. To chcesz nam powiedzieć, debilu? Różnica między wami a Wisłą jest przede wszystkim taka, że dzisiaj kibice z Krakowa nie noszą szalików ze skrótem GTS, za to wy z CWKS-em – owszem. A żeby było jeszcze śmieszniej, uważacie się jednocześnie za antykomunistów. Dekomunizację radziłbym zatem zacząć od waszych parszywych flag.

Buncol

Różnica jest taka że 60 tys żołnierzy ludowych zginęło walcząc na froncie zachodnim. A teraz napisz ilu zginęło milicjantów w walce ze stalinowcami albo hitlerowcami.
Jak nie widzisz różnic między żołnierzami a milicjantami to historii uczyłeś się u maciarewicza

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

B: Zołnierzy ludowych? GL?
Tych gnoi co współpracowali z sowietami, a niemcom wydawali AKowców?
Co organizowali „sojusznicze spotkania” z AK, a gdy ci przyjeżdżali,
z krzaków rozlegaly sie odgłosy karabinow maszynowych?
W jednym przypadku zginęło 80 osób…. (zaplutych krwią swoją AKowców)

Buncol

Tych co zginęli w Berlinie (7 tys zabitych i 17 tys rannych), albo tych co zginęli w Kołobrzegu (5 tys zabitych i 10 tys rannych)
Albo tych którzy mimo braku zgody Stalina przeszli na Czerniaków pomagając Warszawskim Powstańcom.
Ci ludzie oddali życie za ten kraj i dożyliśmy czasów gdzie jakieś psy misiewiczów decydują czyje poświęcone życie było bohaterskie a czyje nie warte nawet wspomnienia..

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

B: Ciekawe, czemu dzis nikt o nich nie wspomina?
Bo w ich historii nie ma nic takiego, ani ważnego, by tych zdrajców
(oczywiscie, ci ludzie wstępowali tam, bo chcieli walczyc) szanować.
I są dwa okresy:
1) zdradzieckiej kolaboracji z sowieckim NKWD i zero akcji, nękania wroga
zamachami, dywersją.
2) na koniec wojny, włączenie tej hołoty przez ruskich, jako mięso armatnie
w bezposredniej walce.
I dobrze, że chociaż to bydło zostało przetrzebione.
Jak sie domyslam, masz rodzinne związki, tak więc w pełni Cie rozumiem.
Cos jak cimoszewicze, weissy, borowskie wellmany gesslery itp

Buncol

Moja rodzina była w AK. Dziadek walczył AK a babka więziona była na Pawiaku.
Mojemu dziadkowi życie uratował żołnierz Wojska Ludowego. Jeden z tych co dotarł do Warszawy podczas Powstania.
Teraz ten bohater jest opluwany a misiewicze i maciarewicze wymazują jego imię z historii choć sami jedynie co potrafili sami zrobić to przyznać sobie posady i premie

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

B: Misiewicze, Macierewiczo, co ty mała swołoczy bredzisz…
Ty w ogóle wiesz, kto zakładał KOR ryzykując życiem, do którego później
dołączyła ta cała banda „komandowsów” od szechtera?
I co złego w tym, że ktoś bada dalej prawdziwe przyczyny największej
w historii tragedii polityczno-lotniczej, którą tusk, komorowski (czyli WSI)
i PO starannie utorowali, a później, w haniebny sposób i z odrzuceniem
podstawowego prawa miedzynarodowego „prowadzili”, tzn. nic nie robili?
Weź zbieraj se plusy od podobnej tobie antypolskiej hołoty!

Buncol

Ty mi o KORze tu nie bredź bo to co robił mecierewicz z Kuroniem i Michnikiem w latach 80 tych to jedno a to co robi ta ruska chorągiewka teraz to drugie.

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

B: Ruska chorągiewka?
Czy można urodzić sie tak głupim, żeby po TVNie powtarzać tak oczywiste brednie?
Pisz lepiej o Legii, bo to co piszesz charakteryzuje antypolskie wszy.

PiotrasL1960

pierdolnij się w łeb pisuarze,

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

p: tacy jak ty, potrafią tylko z tego pisuaru czerpać pełnymi garsciami
i miec tego… pełne usta.

GEDANIA
Lechia Gdańsk

Wojsko, jak to wojsko – wykonuje rozkazy. Jak był rozkaz od batiuszki Stalina, żeby bić hitlerowca, to bili. A jak był rozkaz, żeby strzelać do robotników i swych rodaków, to strzelali. Stojący na czele LWP – skądinąd honorowy prezes CWKS-u – jenerał Popławski się w takim ’56 wykazał. W ’70 i ’81 ta sama historia.

whooyemooye
Legia

Upraszczasz sprawę, cześć żołnierzy kosciuszkowców to byli więźniowie łagrów, gdyby mogli, to by Stalina w łyżce wody utopili. Czerwona reszta nie zasługuje na nazywanie ich Polakami, wybijali razem z NKWD polskich patriotów.
PS. Gdańska Lechia to BKS, budowlany też nie z czasów sanacji. Każdy polski klub miał styczność z „socjalistycznym PRLem „. Nie mieliśmy na to wpływu. Większość kibiców Legii i Lechii ma podobną orientację polityczną . Nie szukajmy na siłę podziałów, łączy nas miłość do ojczyzny.

GEDANIA
Lechia Gdańsk

Ależ ja nie mówię o szeregowcach, którzy w mojej opinii mieli wręcz obowiązek wstąpienia do Berlinga, aby ratować swoje życie (podobnie ze Ślązakami, którzy podpisali volkslistę – wielu z nich potem dezerterowało z Wehrmachtu etc.). Mówię tu o LWP jako całości w kontekście tworzenia fałszywej dychotomii „dobre” LWP i „zła” milicja. Oba resorty służyły zbrodniczemu państwu, jakim bez wątpienia był PRL.

Zlosliwy

Co ty pierdolisz? Pajac bredzi że Legię założyli jak CSKA, co jest bzdurą. Wisła też załozona przed wojną, nie przez milicję. Ale że potem się skurwili UB-ecy jebani, to inna sprawa. Nie każdy Klub był szmatławy i czerpał z komuny, choćby Polonia czy Cracovia ale też wiele innych jak Warta Poznań. Komunistyczny motłoch niszczył kluby związane z inteligencją.

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

zl: Seryjny… samobójca może?

Buncol

Milicja tez nie była polska tylko pod swoieckim butem UB

Grandal
Legia Warszawa

Dureń, innych słów nie da się użyć.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PiotrasL1960

o kartofelki zaczynają wyzywać

Grandal
Legia Warszawa

Drugi też z kartoflem pod kopułą.

PiotrasL1960

a ty to nie polak bo zrobił cię chłop między Bugiem a Odrą po 1945 r. jesteś żenujący

szemrany
Legia

Legia została stworzona w 1916 przez żołnierzy legionów Piłsudskiego, cepie.

Skandaloza

owszem, a w 1937 roku spadliscie z I ligi a wiekszosc cywilnych osob spierdolilo do innych warszawskich klubów:-)
juz sie nie podnieśliście z tego ciosu i w 1938 roku klub został zlikwidowany raz na zawsze. przestaliscie istnieć jako klub stworzony przez żołnierzy legionów Piłsudskiego cepie :-)
po wojnie w kwietniu 1945 sowieccy generałowie sbecy i inne czerwone scierwo reaktywowało was jako filia CSKA czyli: I Wojskowy Klub Sportowy Warszawa a w czerwcu dodano człon Legia

jak cytujesz historie cytuj ja do konca, a nie wspominasz tylko o fragmentach tobie wygodnych, koteczku :-)

Grandal
Legia Warszawa

Proszę jaki mądry inaczej kibic kuchenki na torach…

szemrany
Legia

https://legionisci.com/historia/
Masz lamusie, i nie pierdol bzdur.

Astana-Scherife

Do tego jeszcze w 1922 weszli w fuzje bardziej znana Korona w-wa i od tej pory maja jej barwy.Niezapomnijmy tez,ze po powroscie do RP,sklad sie rozjechal i reaktywowali Legionovie jako Legie w 1920.Co bylo po II WS wszyscy doskonale wiemy.

Stary a może
St. Białucha

Ty mały złośliwy chujku.. do nauki historii a nie do pisania komentarzy

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

zl: A szef ZOMO, resortowy ojciec OWSIAKA to kogo pałował, komu kibicował?
Wojskowym? A może bardziej służbom ruskim?

Zlosliwy

J.B Co to ma wspólnego? Twoje pierdolone fantazje n/t ojców? Ojciec Kaczyńskich był jawnym kapusiem i tego im nie wypominam, nie ich wina.

kapuś.png
Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

zl: To Ty jeszcze istniejesz?
ZOMBIE LIVES!!!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PiotrasL1960

do wojska brali do milicji i kopalni sami się prosili żeby od woja uciec

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

O: Kto, znaczy?

14mistrz14 !
No.1 Polish clubs 👑🥇

I to jest mecz na który ja czekam, rywalizacja z Wisła Kraków, to jest coś, nie ma dla mnie osobiście lepszych meczów i lepszego konkurenta.
Wszyscy w Legii zdrowi, trener ma ból głowy, co chodzi o skład, spodziewam sie dobrego meczu.

Medalion

100 % racji! Klasyka gatunku – to mecz dwóch najlepszych klubów w Polsce .

14mistrz14 !
No.1 Polish clubs 👑🥇

Dokładnie tak, może i Wisła przeżywa różne trudne okresy, ale nadal marka która sobie wypracowała powoduje że jest to topowy polski klub

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

13: Już sie tak nie podlizaj! Nie trzeba.
Wynik już dawno ustalony…
Lepiej przed meczem idź sobie pobiegać na jakiejś…ŚCIEŻCE ZDROWIA,
na Krakowskim Przedmieściu, dla zmyłki SBeków… w Lublinie!

PiotrasL1960

znowu spisek , jak znasz wynik to podaj zagram u buka jak nie to wypad surówo kartoflana

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

P: No, a niby dlaczego mieliby go ze mną konsultować?
Niemniej, typuj *1*, a wynik… 2:0/2:1
PS Nie *wypada* tak pisać do kobiety! (°ロ°)☝

PiotrasL1960

kobiety hahahahahahahahah

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

P: No… Wellman to ja nie jestem…
No i nie mam tak bogatej „reklamowej rodziny” samoswojców…
(tu widzimy *Hołd Majewski*)
Kiedyś coś zresztą pisałam o przyjmowaniu polskich nazwisk
od nazw miesięcy, po 1945! (Stalin miał łeb, nie ma co! 😉 )
comment image
PS Publika bawi się, jak wtedy, gdy „młody” Stuhr (pupil Putina)
wygłaszał dowciapne zagajenie do aktorów ze stajni Hollandowej i… GROSSA!

adrian92

Janko, możesz nie wrzucać takich zdjęć przed 22? Błagam.. 😉

Byly_Ubek

Nie jesteś kobietą, kurwo.

Buncol

„Wszyscy w Legii zdrowi, trener ma ból głowy, co chodzi o skład, spodziewam sie dobrego meczu.”
No nie do końca bo poza zawieszonym Antolicem nie ma Brozia i Hamy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PiotrasL1960

uspokój się helmucik, spokojnie karzełku ,Ukraina też była Polską ale ty o tym nic nie piszesz
bo tak ci wygodnie, możesz już sobie ulżyć w pampersa

Grandal
Legia Warszawa

On w nachy już dawno się zerżnął. Pampersa nie zdążył założyć.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Grandal
Legia Warszawa

I co w związku z tym zafajdany durniu? Legię założyli banderowcy? Co jeszcze z siebie wyplujesz? Jesteś zwykłym kretynem, który ma sieczkę pod kopułą.

Medalion

po co kretynowi szwabskiemu odpowiadasz?

Grandal
Legia Warszawa

W sumie racja… szwabski pomiot.

Grandal
Legia Warszawa

Właśnie to są klasyki, Wisła, Widzew, Górnik. Mecze z tymi drużynami /czyt. łachami :D/ naprawdę podnoszą ciśnienie niezależnie na jakich pozycjach się znajdują, albo w której lidze grają.
Lech? Jagiellonia? Te drużyny to mogą co najwyżej podnieść trochę ciśnienie w bezpośredniej walce o tytuł. Tak naprawdę to są z nimi zwykłe ligowe mecze, które trzeba odfajkować. Tylko tyle… :)

wezyriusz

Fajnie jakby GTS z Wami pojechał ale raczej to marzenie ściętej głowy. CSKA pewnie w 12 będzie grać. A tak poza tym to bredzisz. Wiec mój wynik typuje 2:1 dla CSKA.

Grandal
Legia Warszawa

Bredzę, bo co? Bo takie „wielkie” kluby jak Lech czy Jagiellonia dla kibica Legii są zwykłymi ligowymi drużynami? To prawda, z nimi i innymi z góry tabeli to tylko sezonowe, trochę większe emocje… zależne od ich miejsca w tabeli. Nic więcej.

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

G: I dlatego, ta liga juz nie jest dla was.
Przerośliście ją, jak dziecko zeszłoroczne buty.
Wasze miejsce już na zawsze w Europie, w jakiejs nowej lidze z
Kazachami, Uzbekami, Moldawianami i Bulgarami.
Jeden problem, though.
Niestety, nie uda sie wam zabrać swych sędziów, ale może
choć dziennikarze zrobią swoje…

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Legia Warszawa

Ale wylano pomyj w komentarzach, szok. Co ciekawe, kibice Legii oraz Wisły rzadko tu się obrzucają mięsem a dominują ludzie z Podlasia czy Wielkopolski. Jeszcze to całe napinanie się jaka Legia dla was to największy rywal, szaliki „dziękuję że nie jestem z Warszawy”. Co to za zakorzeniona w mentalności wieś?

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

Moshe: Możnaby zostosować najważniejsze, ultymatywne kryterium:
Kto (procentowo) uratował więcej żydów, poznaniacy czy warszawiacy,
i tylko wtedy moglibyśmy, ocenić miare ich człowieczenstwa!
Bo życie chocby jednego żyda, ma charakter kosmiczny, ponadczasowy… wieczny!
(ale co ja tu ci będe pisał takie oczywistości, sam wiesz przecie…)

adrian92

Moshe, zauważ że tu nie obrzucają się kibic Legii i Wisły, bo akurat my mamy do siebie wzajemny szacunek. Tu są aktywni głównie kibice z Poznania i Chorzowa (pardon, VIKING, po waszemu Königshütte), z tego co widzę po nickach (wiadomo, że tu na Weszło jest nas komentujących tak mało, że jesteśmy jak jedna wielka rodzina 😉 ).
Może po prostu frustruje ich fakt że dla Legii najwięksi rywale to tradycyjnie Widzew, Wisła i Górnik. Sorry, Poznaniacy, nie żebyśmy Was nie cenili jako rywali, ale to jakoś nie to samo…

Mixu
WISŁA KRAKÓW KRÓLOWA POLSKI

Niech wygra lepszy. Niestety obawiam się że będzie wałek bo Frankowski to wasz zawodnik.

whooyemooye
Legia

Frankowski grał w Wiśle w napadzie. I wygrał lepszy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz

INNE SPORTY