Legia najbardziej bezradna od… trzech tygodni
Weszło

Legia najbardziej bezradna od… trzech tygodni

W szeregach Wisły Kraków musieli uważnie obserwować jak 27 lutego przy Łazienkowskiej zagrała Jagiellonia Białystok. „Biała Gwiazda” zaserwowała nam coś bardzo podobnego i równie skutecznego. Legia znów znalazła się na łopatkach przed własną publicznością, a jej kibiców najbardziej musi martwić fakt, że przy złym obrocie wydarzeń znów nic nie była w stanie zrobić. To raczej Wisła mogłaby wygrać wyżej niż gospodarze odrobić straty.

Jedynym ofensywnym zawodnikiem Legii, który tego dnia cokolwiek ogarniał był Sebastian Szymański. Mocno się zdziwiliśmy, gdy Romeo Jozak ściągnął go już po godzinie gry. To Szymański w zamieszaniu w polu karnym zmusił do wysiłku Juliana Cuestę, to on pod koniec pierwszej połowy groźnie uderzał w tłoku (piłkę klatką piersiową odbił Zoran Arsenić) i to po jego dośrodkowaniu niedługo po przerwie niecelnie w niezłej sytuacji główkował Eduardo. Za jednym zamachem wymieniliśmy wam też wszystkie najgroźniejsze okazje „Wojskowych”. Oprócz tego przyzwoicie wychodziły próby z dystansu Williama Remy’ego i Cafu, ale Cuesta wtedy stawał na wysokości zadania. Hiszpański bramkarz Wisły słabszy moment miał tylko raz, gdy niepewnie interweniował na przedpolu. Skończyło się jednak na strachu.

Najbardziej widowiskowe zagrania prezentował Carlitos, ale dla nas piłkarzem meczu został Pol Llonch. Kojarzony jest z głównie z orki w środku pola i swoje podstawowe zadania realizował świetnie. Pokazał jednak, że potrafi dużo więcej. Dwie sytuacje Carlitosa z początku to w dużej mierze jego zasługa. Najpierw popędził skrzydłem i znakomicie podał do swojego rodaka (komentatorzy bardzo długo tę akcję przypisywali Jesusowi Imazowi). Kilka minut później to jego zagranie sprawiło, że Imaz mógł podać do Carlitosa na sam na sam. Najlepszego strzelca ligi skuteczność zawodziła, po zmianie stron nie wykorzystał jeszcze bardzo dobrej piłki od Mateji Palcicia (trafił w Arkadiusza Malarza), dlatego dostaje od nas „tylko” 8. Tylko, bo po drugim golu złapał taki luz, że w grze wychodziło mu prawie wszystko. Potrafił ośmieszyć rywali i utrzymać się przy piłce nawet wtedy, gdy wydawało się, że na pewno nic z tego nie będzie.

Wisła nie miała tego dnia słabych punktów. Nawet ten Nikola Mitrović – o dziwo ustawiony na skrzydle – zrobił swoje. Przechwycił sporo piłek, potrafił spokojnie rozegrać, nie unikał walki i biegania. Niczego wielkiego nie wykreował, ale w porównaniu do poprzednich meczów, postęp jest wyraźny.

W Legii natomiast weterani muszą spojrzeć w lustro i odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Miroslav Radović cały czas fajnie przebiera nogami, efektu jednak nie ma żadnego. Do tego nie za bardzo chciało mu się kryć przy golu Frana Veleza, a będąc na spalonym wbiegł przed Eduardo i pozbawił go szansy na strzał z dobrej pozycji. Tenże Eduardo poza jedną sytuacją nie istniał w ofensywie, a to, co zrobił z nim Carlitos w 30. minucie zapewne będzie pamiętał jeszcze po zakończeniu kariery. Znacznie poniżej przyzwoitości zagrał Krzysztof Mączyński. Tym razem za to fason trzymał Michał Pazdan, najlepszy zawodnik gospodarzy w niedzielnym spotkaniu. Dużo złych chwil miał Remy, który już wcześniej miewał nierozsądne zagrania i momenty zapalne, ale dopiero dziś było to tak widoczne i kosztowało tak drogo. Tibora Halilovicia sfaulował na rzut karny, gdy ten już w zasadzie samemu tracił równowagę.

Tak bezradnej Legii u siebie nie widzieliśmy od… trzech tygodni, gdy do Warszawy przyjechała Jagiellonia. Ekipa z Białegostoku po tej kolejce ma trzy punkty przewagi nad „Wojskowymi”, do których z kolei Lech Poznań zbliżył się już na dwa „oczka”.

Co do Wisły – powoli można było zacząć się zastanawiać, co Joan Carrillo może zrobić z krakowskim zespołem. Do tej pory nie wyglądało to za dobrze, tym razem jednak zatrybiło wszystko i nie trzeba chwalić jedynie Carlitosa. Po wygranej przy Łazienkowskiej obecność w grupie mistrzowskiej to już formalność.

legia-warszawa

Legia Warszawa

18-03-2018
0
:
2
Wisla_Krak__w_SA-[Przekonwertowany]

Wisła Kraków

28. kolejka

18.03.2018

18:00

Warszawa

2.0 2.4
M. Radović
6.0 4.3
M. Pazdan
4.0 3.6
A. Hlousek
5.0 3.9
A. Malarz
5.0 4.7
S. Szymański
2.0 2.3
K. Mączyński
4.0 2.6
I. Astiz
3.0 3.2
W. Remy
4.0 2.9
M. Vesović
2.0 2.2
D. Silva Eduardo
3.0 2.2
C. Cafu
7.0 6.8
M. Sadlok
6.0 7.6
T. Halilović
8.0 9.2
C. Carlitos
6.0 7.6
T. Cywka
6.0 6.6
J. Cuesta
7.0 7.9
F. Velez
6.0 7.1
Z. Arsenić
8.0 9.0
P. Llonch
7.0 7.2
J. Imaz
5.0 6.8
N. Mitrović
6.0 6.9
M. Palcic
5.0 5.0
Bartosz Frankowski

Zmiany gospodarzy:

K. Mączyński

M. Kucharczyk

3.02.9

M. Radović

C. Pasquato

-3.2

S. Szymański

J. Niezgoda

-2.8

Zmiany gości:

T. Halilović

P. Brlek

-6.1

J. Imaz

K. Wojtkowski

-5.8
Bezczelność Carlitosa
Pożytek z Lloncha
Pożytek z Eduardo
Bezradność Legii

Nagroda specjalna*

Zapas melisy dla Jozaka
(jeszcze jeden taki mecz i chłop nie wytrzyma nerwowo)
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

Fot. FotoPyk

 

KOMENTARZE (227)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

teka

Dwa razy z rzędu to już jest co roku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

seal

Mecz odpuszczony na rzecz Fortuny. Myślę ze Fortunie dzięki Legii wpadnie kilka baniek więcej w ten weekend.

BaltazarGabka
Legia

Kto dobrze zna i często ogląda Legię, to już po 10 minutach widział, że będzie kiepsko – odstawianie nogi, znikoma agresja, brak lidera w środku pola, który by pozbierał grę do kupy (Mączyński dzisiaj słabo). A biorąc pod uwagę, że na Ł3 każda ekipa przyjeżdża mocno zmotywowana, nie było co zbierać. Oklep zasłużony, a mogło by być spokojnie 0:3. W każdym aspekcie gry Legia wyglądała gorzej, a do tego dokładność podań dzisiaj była na poziomie Sandecji albo Lechii, co jak dotąd w Legii nie kulało. Pol Llonch – kawał grajka, MVP meczu, porządny lider środka pola, którego zabrakło w Legii.

Lubię weszlackie śmieszkowanie, ale jak to robią na siłę dla zdobycia poklasku i klików, wychodzi marniutko. Chyba zwęszyli krew, żeby ponaparzać znowu w Mioduskiego i w Jozaka, którzy zastąpili (jak wiemy) najlepszego prezesa i trenera w Drodze Mlecznej. Tymczasem ze śmieszkowaniem warto się powstrzymać jak zwykle do maja.

Ostatnia sprawa: sędzia Frankowski. Ilekroć ten człowiek dostaje gwizdek do łapy wiadomo, że będzie trochę cyrkowo. Niezdecydowany, przestraszony, niepewny chyba każdej decyzji, którą podejmuje, ogląda ten VAR trzy minuty, jakby tam mu puszczali gejowskie porno. Albo gość ma szerokie plecy albo nie ma dobrego materiału na sędziów, innego wytłumaczenia dla pozostawania tego człowieka w Ekstraklasie nie widzę.

N.

Magiera został zwolniony po 3 porażkach ligowych, Jozak wiosną przegrał drugi mecz u siebie, 6 mecz w sezonie. Wiosną dostał spory zaciąg porządnych grajków. Taktycznie obecna Legia przypomina mi Legię za Hasiego…

jeremy

porządnych grajków? daj spokój! posprowadzali bałkańców, francuzów wiadomo, że szatnia podzieli się na trzy obozy!!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

To co Legia gra to już przestaje być śmieszne.Drugi mecz z rzędu u siebie i 0 stzrelonych goli.Legia od paru meczy nie jest zespołem, Wisła za to dzisiaj była.
Gratulacje zasłużonego zwycięstwa Wiśle.Szybkie kontry i Legia leży i kwiczy, a karny 100% prawidłowy.
Legia niby w statystykach praktycznie wszędzie lepsza od Wisły, ale Wisła za to kilka razy lepiej ułożona taktycznie.
Wiślacy przebiegli aż o 8km więcej niż zawodnicy Legii…To jest patologia w czystej postaci.
Carlitos tak jak Vadis rok temu, przerasta tą ligę o kilka poziomów.Kręcił dzisiaj każdego jakby grał z juniorami.Asysta palce lizać.Wiśle zapewne nie da się go utrzymać, a szkoda.
Czemu Jozak wystawia dziadków Radovicia który gra fatalnie i jest masakrycznie wolny czy Eduardo w peirwszej XI?
Ci dwaj piłkarze to się nadają na ostatnie 20-30 minut, a nie oni od początku grają.Pasquato w kilkanaście minut zrobił więcej niż Radović.
Co do walki o mistrzostwo, ja nadal sercem jestem za Legią ale niestety, tak grając i tracić co 1-2 mecz pkt. mistrzostwa się nie zdobędzie.
Chociaż to jest ekstraklasa gdzie każdy z każdym może wygrać co pięknie ilustrują ostatnie kolejki naszej ligi.
Znając życie, tak jak rok temu będzie taki ścisk że mistrza poznamy w ostatniej kolejce.
Ps.Jozak mówił przed meczem ,,mamy 5 carlitosów” …. chyba w dupie.

BaltazarGabka
Legia

To już widać od dawna, że Legia strzela głównie po błędach rywali, wykreowanie gola składną akcją przerasta ich chęci, bo nie wierzę, że możliwości. Widać było dzisiaj – Wisła w miarę bezbłędnie = Legia bezzębnie. Co do Radovica, to mam nadzieję, że nie wyjdzie w pierwszym składzie z taką formą. Czekam na powrót Phillipsa.

technojezus
technojezus

Antolić musi wrócić koneicznie

adrian92

Karny prawidłowy, i nie winił bym tu jakoś szczególnie Remy’ego, chciał odebrać piłkę ale Halilović naprawdę szybko i odważnie (oraz całkiem nieźle techinicznie, jak na ESA) wbiegł w pole karne. Ogólnie cała Wisła mogła się podobać. Z aktualnego TOP3 Legia zdecydowanie miała najtrudniejszego przeciwnika. Ok, Jaga też lekko nie miała, ale nawet jak połączymy siłę Arki z Lechią to i tak Drużyny z Trójmiasta < Wisła.
O mistrzostwo będziemy się martwić w maju, to jest LOTTO Ekstraklasa :)

Aerth

Karny prawidłowy, chociaż obaj doskonale wiemy jak to by było w drugim polu karnym. Gdyby Frankowski gwizdnął (a z nim to wcale nie takie pewne) to szybko by tutaj były komentarze w stylu: VARszawa, karny z dupy, zawodnik X szukał faulu, zawodnik X od siebie dołożył itp. itd. Chociaż zaczęło by się od udowadniania, że w ogóle nie było kontaktu, standard.

Meczu nie oglądałem, ale biorąc pod uwagę że w skrócie pokazali ze 3 akcje Legii to wiadomo, ze szału być nie mogło. Wisła wygrała zasłuzenie i tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aerth

Którym? Na skrótach go nie ma, a jak napisałem: całego meczu nie oglądałem, wiem tyle co zmieścili w tych 5:30 na ekstraklasa.tv.

BaltazarGabka
Legia

Jakby strzelił, to by VAR zweryfikował jako gol. Ale spartolił.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

BaltazarGabka
Legia

Ano możliwe, że Frankowski gwizdnął za wcześnie, bo to pierdoła a nie sędzia.

adrian92

A czy on na pewno słyszał gwizdek? Wyglądało jakby nie a i tak spartolił…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kapi

Wyglądało ze nie słyszał, ale zawalił sprawę. Jakby trafił to by mu gola pewnie VAR-owcy przyznali i tak. Frankowski miał brain-fart i zagwizdał, ale widać gwizdał tak dobrze jak sędziuje, wiec go nie usłyszał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

adrian92

pejsbuk: Błąd sędziego tak, to czy słyszał gwizdek pozostanie już jego słodką tajemnicą, ale niezależnie od tego i tak gola z tego nie ma, a nawet gdyby był to nie zmieniłby nic poza rozmiarami porażki…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kapi

Nie pomagał ani jednej, ani drugiej stronie. Niestety w ryj było zasłużenie. Frankowski po prostu jest slaby. Pare/paręnaście decyzji było błędnych albo niekonsekwentnych, ale ten typ tak ma.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kapi

Pic pije, bo takiej Legii bez piwa się niestety nie da oglądać. Ale Legia się jeszcze podniesie. Może w końcu zaskoczą te transfery.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kapi

Frankowski to parodia, ale VAR-owcy podpowiadali prawidłowo i się chłop z tego meczu wybroni.

Topinambur

„Jakby strzelił, to by VAR zweryfikował jako gol. Ale spartolił.”

Co za bzdura, strzał był wyraźnie po gwizdku. Nie wolno uznać czy weryfikować goli po gwizdku, bo to nie jest w trakcie gry.
Nic by sędzia nie mógł zrobić, choćby Imaz zerwał pajęczynę z okienka.

pepe72

> Wiślacy przebiegli aż o 8km więcej niż zawodnicy Legii…To jest patologia w czystej postaci.

Nie, to jest w końcu trener podobny do „pyskatego Rumuna” – Dana Petrescu. Drużyna musi przede wszystkim biegać. I wygląda, że Wisła za Joana (Kiko pewnie też swoje dorzucił) zaczyna grać jak normalny klub. Jak jeszcze chłopaki z akademii będą mieć podobne parametry motoryczne to może być ciekawie 😉

adrian92

Tamto wywalenie Petrescu przez szatnię to był świetny przykład na patologię polskiej piłki ostatnich dekad („bo się zmęczymy, bo za zimno, bo murawa dziurawa, bo trener wymaga nie wiadomo czego” itd). Tym brakiem zaangażowania często przegrywaliśmy (z niektórymi dalej przegrywamy) z nieraz dużo mniejszymi nacjami pod względem liczby zawodników odnoszących sukcesy, jak np Chorwacja czy Czechy. Myślę że nowi piłkarze, wyszkoleni już w dużo zdrowszej „atmosferze” wokół polskiej piłki, to zmienią, ale ciągle jeszcze mamy w lidze dużo „dinozaurów” ze starej ery. Niektórzy powiedzą, że mało ciągle tych młodych zdolnych, ale ja jako optymista uważam, że trzeba poczekać jeszcze z 10 lat, poważne szkolenie w Polsce dopiero raczkuje, stąd w dzisiejszym meczu w wyjściowych składach 6 Polaków, bo szkolenie swoją drogą, a wyniki 1-szej drużyny swoją. Obie te rzeczy są potrzebne.
A właśnie: jak wygląda akademia Wisły pod kątem infrastruktury? z neta ciężko się coś dowiedzieć…

allende73

Szczerze, tu nie ma żadnego zaskoczenia. Napiszę to co piszę przez ostatnie tygodnie. Zatem może się potworzę, ale Legia grała po prostu swoje. Na słabsze drużyny pokroju Śląska, czy Lechii to wystarcza, ale na ułożone, zdeterminowane oraz po prostu nieco lepsze niż walczące o utrzymanie, już niekoniecznie. Z Zagłębiem wygrała, ale to też nie było nie wiadomo jak przekonujące zwycięstwo, z Cracovią zremisowała (mogła przegrać), z Jagiellonią przegrała sromotnie (oczywiście nie mówię o wyniku, ale o stylu), z Lechem wygrała, ale ledwo, ledwo i trochę fartownie, no i z Wisłą przegrała, w pierwszej połówce ustępując drużynie z Krakowa o klasę. Legia nie zdobędzie mistrza, jeżeli nie nauczy się dobrze grać z zespołami z pierwszej dziesiątki tabeli ligowej. 31.03. gra z Arką, zdeterminowaną by znaleźć się w pierwszej ósemce, grającą u siebie, która zobaczyła, że nie taka Legia straszna i nie zdziwiłbym się jakby straciła punkty. Wówczas też, dla Lecha otworzy autostradę, by dać się wyprzedzić w tabeli. Drogi Zdjęcie profilowe technojezus, czy Twoje ostatnie przemyślenia nie potwierdzają tego co pisałem kilka tygodni temu, że w naszej eklapie jest wszystko możliwe i tratowanie Legii jako pewniaka do tytułu jest myśleniem życzeniowym, co wówczas ze mną polemizowałeś? Tymczasem Legia ma uczącego się fachu trenera, który w dodatku jest strasznie zadufany i pyszałkowaty (ilu tam Carlistosów Legia ma?), prezesa, który zaczyna powielać dyskursy BL (przecież „Legia ma skład na mistrza” ogłosił w lutym i w zasadzie jest potęgą na polskim podwórku), transfery, które wbrew szumnym zapowiedziom, okazały się raczej „średnie” (niektórzy zawodnicy jak Remy, rzeczywiście mają papiery, by wciągnąć tę ligę nosem, ale wolą dostosować się poziomom do eklapy), niezgrany zespół, brak pomysłu na grę, z emerytami w składzie (Eduardo, Rado, Astiz – on akurat chyba za tłumacza robił)

technojezus
technojezus

Legia jest nadal w gronie faworytów.To że w tym sezonie grają słabo to nie moja wina.
To też pokazuje jakim gównem jest nasza liga.Legia który gra chyba najgorszy sezon od lat jest druga, Lech który od sierpnia nie wygrał jest trzeci.Jagiellonia która też parę razy się popisała jest pierwsza.Legia ma 9 porażek i jest druga to jest dopiero since ficition…….
Tak jak pisałem, walka o MP będzie do ostatniej kolejki.Nasza liga jest taka że zaraz Lech i Jaga też potracą pkt czego byliśmy świadkami w poprzednich kolejkach.
Już w tym sezonie Lech był przed Legia ileś tam pkt, a potem spadł o kilka miejsc.
Potem to Legia miała dużo pkt przewagi, a teraz widzimy kto jest pierwszy w tabeli.
Nasza liga jest taka jaka jest i nic na to się nie poradzi.
Co do emerytów się zgodzę, nie wiem czym kieruje się Jozak wystawiając Eduardo i Radovicia.Astiza jeszcze jako tako da się przeboleć ale tych dwóch w.w. nie.

allende73

Oczywiście, iż nadal Legia znajduje się w gronie faworytów – nie ulega to żadnym wątpliwościom, tym bardziej, iż do końca jest 9 kolejek. Na pewno wszyscy potracą jeszcze punkty, Legia także i walka toczyć się będzie do samego końca. Najprawdopodobniej bezpośrednie mecze pomiędzy trójką Jaga-Legia-Lech zadecydują o tytule. Niemniej patrząc na obecną dyspozycję, tj. na podstawie ostatnich 4-5 kolejek, to Legia z tej trójki wygląda najsłabiej. Tak jak jednak wspomniałem, 9 kolejek do końca, ekstraklasa zaś rządzi się swoimi prawami, zatem wszystko jest jeszcze możliwe.

drabek

techno może Ty wiesz, kiedy Legia zatrudni trenera? Bo Jozak to dyrektor a nie trener, a bez trenera jak widać się nie da.

technojezus
technojezus

Nie wiem.
Prawda jest taka że Jozak z takim składem jaki ma, powinien klepać każdego w lidze po min. 3:0
Ale trudno żeby było klepanie jak co mecz to inny skład i to Legię klepią jak chcą.
Teraz dzięki bogu wraca Antolić bez którego gra w środku wyglądała dramatycznie.
Remy niech wraca na ŚO a Philipps na ŚPD.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Wciąż przeceniasz ten przeciętny skład. 3:0 to klepać możecie strefę spadkową.

M.

Są Piłkarze, nie ma drużyny.

Skandaloza

a trener jest? Jozak to taki pierdzistołek a’la Engel albo Tajner :-)
skad go Kudłaty wytrzasnał oto jest pytanie.
ale nie zeby mnie to martwiło :-) ciesze sie w chuj ze jestescie takimi amatorami-frajerami :-)

technojezus
technojezus

Jak zwykle, Legia traci pkt to tacy debile jak ty wypływają.
Skąd się biorą tacy ludzie?
Jak Legia wygrywa to spiski i inne ufoludki, a jak Legia traci pkt to zaczyna się wysrywanie takimi komentarzami.
Współczuję ci.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Medalion

Derby Polski tym razem dla Wisły!!! Długo na to czekaliśmy :) Brawo

PhoenixLk
Legia Warszawa

gratuluję zasłużonej wygranej

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

progressive85

Ej ,Nie obrażaj kibiców Lecha ,dla nich Derby Polski to mecz Lech -Legia 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

progressive85

Co roku Legia zalicza wstydliwe wtopy a i tak seryjnie zdobywa Mistrzostwa.Sezon jeszcze nawet nie jest na finiszu i nie ma co wypisywać Legii z walki o MP

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Nikt nie wypisuje bo o MP walczą aktualnie 3 zespoły.
Ale z taką grą i po takich meczach już enty raz, zaczynam powoli myśleć że cholernie ciężko będzie wygrać Legii MP.
MP znowu rozstrzygnie się w ostatniej kolejce jak rok temu

pepe72

@JankoBuszewska
Jeszcze Termaliki nie spuszczaj. Przy rozpiętości 25-40 punktów w dolnej 8 praktycznie każdy może spaść.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pepe72

Jakieś 8 lat. Szkoda, że Brożek nie dostał kilku sekund ale dziś świętujemy. :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Medalion

Hej widzieliście ja Carlitos zrobił eLkę? Super!! Legioniści bez obrazy :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Medalion

Nie, ale szanuję każdy klub

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Medalion

Tak, szkoda, że Brozio nie wszedł, ale jego czas minął zdaje się. Naprawdę nie spodziewałem się, że tak super zagramy.
Coś słabo dzisiaj Legia biegała, nie wiem czy to sprawa przygotowania motorycznego czy tacy spięci. Kwestia mistrzostwa otwarta

FC Bazuka Bolencin

Carlitos pójdzie gdzieś za grubą kasę, jeżeli tylko utrzyma tą dyspozycję. Nawet ten karny, dawno nie widziałem tak perfekcyjnie wykonanej jedenastki (siła+precyzja), o czym przekonała się nawet kamera w bramce :) No i ogranie obrońcy i asysta przy drugim golu, miodzio.
Dla mnie dzisiaj najsłabszym ogniwem wśród Legii był Jozak. Wystawił do gry podstarzałe gwiazdeczki w postaci Radovicia czy Eduardo, a na ławce zostawił skutecznego Niezgodę i Kucharczyka, który zawsze coś potrafi „wyczarować”.Do tego zmiana aktywnego Szymańskiego – taki gwóźdź do trumny.
Legia ma potencjał, ale takie mecze jak dzisiaj i z Jagiellonią, pokazuję że masa pracy przed nimi. No i mniej gwiazdorstwa i myślenia że mecz się sam wygra. Tak można było myśleć w (niektórych) meczach gdy w Legii grali Ofoe albo Ljuboja. Teraz takich ludzi nie ma, dlatego każdy musi zapieprzać, co nie zawsze niektóre gwiazdeczki rozumieją (nie będę wymieniał z nazwisk bo to nieładnie).
Jak Wisła zagra z takim zębem jak dzisiaj, a Lech przekuje formę domową na wyjazdową to 2.04. o 18:00zapraszamy na prawdziwą reklamę ekstraklasy!

Krzycho

Nie pojdzie za grubą kasę, pojdzie za jakiś milion ojro, albo trochę więcej chyba ze kontrakt mu się kończy w wakacje i pójdzie za friko). On jest za słaby kondycyjnie na lepsza ligę. Od ok. 60-70 minuty w prawie kazdym meczu oddycha już rękawami. Oczywiście wczesniej traci więcej sił, bo daje z siebie maksa a każdy drybling, zwód, sprint/slalom czy sztuczka techniczna powoduje większą utratę sił niż gra na alibi, ale fakt jest faktem.
Jakby miał wydolnośc Lloncha to by grał w jakimś Atletico, Sevilli albo Valencii a nie w ekstraklapie. Ale i tak przerasta nasza ligę o dwie głowy, dziś obejrzałem cały mecz ekstraklapowy (co mi się rzadko zdarza) bo czułem że Carlitos po ostatnim hat-triku znowu dziś da popis. No i dał, a z kolegami ośmieszył warszawskiego kolosa na glinianych nogach.

Pozniej wymysle nick

jedyne co moze go tutaj zatrzymac to to co pisalem w live, ze jemu sie ewidentnie podoba bycie krolem Krakowa i niewykluczone, ze wlasnie je wybierze, zamiast pogrywania w jakichs Leganes czy innych Eintrachtach.

Krzycho

W jego przypadku w grę wchodzi raczej kierunek grecki, cypryjski, bułgarski – tamte strony ale nie Hiszpania czy Niemcy, bo w tych ligach trzeba zapierdalac przez 90 minut. Kto sie daje rady – siedzi na ławie albo trybunach. Nie ma przypadku że Carlitos nie pograł sobie w La Liga, tu braki kondycyjne dyskwalifikują takiego piłkarza.

FC Bazuka Bolencin

Co zrobisz, taka liga. Tutaj jak ktoś ma przyzwoitą technikę (zwłaszcza użytkową) i chce mu się (czytaj: nie ma „syndromu gwiazdora”), to jest bogiem.

Krzycho

Dokładnie, to taka liga- ekstraklapa :)
Ale mimo wszystko to miło, że ktoś taki w niej pogrywa. Wcześniej był Vadis, teraz Carlitos, tacy grajkowie dają trochę radości i prawdziwej piłki w tych smutnych jak brudna pizda krajowych rozgrywkach.

FC Bazuka Bolencin

Nie sposób się nie zgodzić. Dla mnie – pokolenia sprzed nowoczesnych, przytulnych stadionów i wspaniałych ligowych magazynów – każda postać z zewnątrz wnosząca trochę kolorytu do tej ligi – Olisadebe, Uche, Edson, Melikson, Stilić, Ljuboja, Ofoe, teraz Carlitos, jest jak najbardziej mile widziana.

PhoenixLk
Legia Warszawa

parafrazując Lacha…

Tym meczem Legia się … skompromitowała

pyra

Tym razem? A kiedy szmaciarzu się nie kompromituje? Kiedy dostanie karnego z dupy?

PhoenixLk
Legia Warszawa

już sobie ulżyłaś?

na inny komentarz nie zasługujesz – nie w momencie, w którym obrażasz

Aerth

„nie w momencie, w którym obrażasz”

A to on potrafi inaczej?

PhoenixLk
Legia Warszawa

jestem optymistą

Krzycho

A ty nadal próbujesz bronić tego cymbała czyli latającego Kostewycza? To nie był karny z dupy, tylko jak najbardziej prawidłowy, tylko cymbał taki jak ty nie umie się z tym pogodzić.
Pretensje miej do swojego poznańskiego cymbała, który dyscypliny pomylił i chyba chciał się popisac koszykarskim wsadem albo siatkarskim „gwoździem” zamiast blokować drogę do bramki.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

To nie był karny z dupy, tylko Cesarz Karnych z Dupy. :]

Krzycho

Z dupy to tacy jak ty wyszli.

Krzysztof.Reperowicz

Co Wisła przyjedzie to 0:2, ciekawe czy jak by Wisła Puławy przyjechało to też 0:2

Carlitos
Wisła Kraków y Górnik Konin

Bawię się.

Krzycho

Jakbyś trochę kondychę poprawił to byś się bawił w jakimś Atletico, Sevilli albo innej Valencii, a nie w ekstraklapowym średniaku 😛

Carlitos
Wisła Kraków y Górnik Konin

No co by nie mówić to często zdycham po 80 minucie.

Krzycho

A jeszcze częściej po 70 minucie. Czasem po 60. Ale i tak wolałbym mieć w drużynie 2/3 Carlitosa niż dwóch Eduardów czy innych 35-letnich „gwiazdorów” 😀

pyra

To co dał Marciniak w meczu z Lechem nie dał dzisiaj Frankowski. legia trzeci z rzędumecz u siebie i po raz kolejny jest zdominowana. Banda przypadkowych kopaczy z wufista na ławce i blaznami na trybunach. WAROWCY bardzo chcieli coś znaleźć na Wisłę ale żadnego druku nie mogli zrobić. Ale i tak brak dla Wislakow za faul czarnego był w prezencie dla legii.

BaltazarGabka
Legia

Biedny…

Mathew

do zdominowania jakie urządziła Jagiellonia i Wisła to Lechowi troszkę daleko. W tych meczach Legia właściwie nie oddała groźnego strzału. Wiesz, że wypisując takie bzdury ludzie bluzgają nie tylko Ciebie ale zaczynają ich bardziej wkur…..wszyscy kibice Lecha? Wstyd przynosisz nie tylko sobie ale wszystkim kibicom tego klubu. No taki trochę burak a nie pyra……

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pietrek

Wszędzie dobrze, ale w domu nie najlepiej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szczepek
Legia Warszawa

Niczego nie ujmując Wiśle, przyjeżdża klub że środka tabeli jak po swoje, ładuje 2 szybkie bramki i kontroluje mecz. Wiem, że to całkiem nowa drużyna, potrzeba czasu na zgranie ale taka gra po prostu wqrwia. Dobrze, że jest jeszcze dzielenie punktów bo z mistrza już byłyby nici.
Gratulacje dla Wisły.

Benis Jądro
K S K 1953

Dzielenie punktów, hehe

BaltazarGabka
Legia

Nie ma dzielenia punktów :) Ale jak się zepną, nie będzie potrzebne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

BaltazarGabka
Legia

Sorry, ale nie kumam.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Matełusz Bołek
Real Madryt, Real Madryt i Real Madryt

Wisła była dziś świetna. Agresja, pomysł na grę i magia w czystej postaci serwowana przez Carlitosa. Niemal rok w rok jest mowa „w tym roku Mistrz jest najsłabszy od lat” i niemal rok w rok to jest prawda. Poziom ligi spada, a Europa coraz bardziej odjeżdża. Hiszpan z trzeciego poziomu rozgrywkowego (gdzie gra z 80! klubów) robi co chce…
A co do reprezentacji to cały mecz patrzyłem na Mączyńskiego – bo zapewne wyjdzie w pierwszej „11” na Senegal – i jestem zupełnie załamany. Co on odpierdalał na tym boisku to szkoda gadać…

Hans Adalbert Mazeppa - pokaz siły
Borki Apartments F.C.

Mączyński nie wrócił na boisko po przerwie, więc mogłeś patrzeć najwyżej przez pół meczu :)

dario armando

Mąka w pierwszej jedenastce na Senegal? pojebało cię mocno ,Nawałka może go lubić ,ale jednak z Karolkiem to on na ten moment. mimo wszystko w przedbiegach przegrywa.Oczywiście pod warunkiem ,że obaj są zdrowi.

AdamFaken

Carlitos powinien na gali ekstraklasy dostać wszystkie nagrody i jeszcze owacje i podziękowania od wszystkich zawodników z tej ligi za to że mieli okazję przebywać z nim na murawie. Mam nadzieję że na fantazji wjedziemy w Europejskie puchary jakaś grupowa Ligi Europy byłaby czymś świeżym w Krakowie i na pewno ściągnęłaby pare tys wiecej ludzi na stadion a Wisła zasługuję by reprezentować nas w pucharach na pewno bardziej niż jakieś Jagiellonie czy inne zagłębia.