Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI
Weszło

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Ile było śmiechu tu i ówdzie, gdy Michał Probierz na konferencji prasowej zaprezentował swoje zdolności ogrodnicze. Przyniósł doniczkę, zasadził ziarno, zasypał, potem skwitował to:

– Może za pięć minut coś wyrośnie. 

Krótka, celna szpilka w cały trend obserwowany na polskich boiskach, w cały festiwal niecierpliwości. 

Ile było śmiechu, że Cracovia z Probierzem za sterami z miejsca nie wygrywa tak jak zeszłoroczna Jagiellonia. Przecież Probierz taki podobno dobry, tyle dostał władzy nad konstruowaniem kadry i lipa! I jakkolwiek długo byłem za tym, by uznać Pasy za rozczarowanie jesieni, tak teraz jestem bliższy zdania, że sam dałem się złapać na rozpowszechniony idiotyzm. To nie Championship Manager. Nie ma ani Taribo Westa za darmo, ani taktyki „diablo”, ani zgrania i zrozumienia od momentu podpisania kontraktu. Postęp wymaga czasu, tak jak to ilustrował na doniczce Probierz.

I postęp jest. W dodatku imponujący. Zapytajcie w Nowym Sączu kiedy lepiej być w formie – czy na początku sezonu, czy wiosną.

Screen Shot 03-15-18 at 01.14 PM

Źródło: 90minut.pl

Michałowi Probierzowi przyprawiono w polskiej lidze gębę – d0łożył do tego swoje trzy grosze, może nawet trzy złote, ale ostateczne szlify były poza nim. Nikt nie odmawia mu charyzmy, ale wielu tę charyzmę rozumie jako bufonadę. Maskę krzykacza. Nieustające szarpaniny z arbitrami dorobiły się takiej grafiki:

18485868_10155286845214770_1533708348424841333_n

Wielką krzywdę zrobił sam sobie Probierz tym ciągłym nadawaniem na arbitrów. Sami wskazaliśmy kiedyś, że jego pretensje są nieuzasadnione, bo taki jest futbol i arbitrzy szkodzą to tu, to tam. Był sezon, gdzie w naszej „niewydrukowanej tabeli” faktycznie Jaga dostawała po tyłku, ale później to się skończyło i najbardziej krzywdzeni byli inni, a Probierz wciąż nadawał na tych samych falach. Ale tu też zmienia podejście, w wywiadzie Pawła Wilkowicza powiedział, że analizując na spokojnie zauważył, że pewnych rzeczy wyraźnie z boku nie widać, ale niesiony emocjami człowiek robił z siebie debila.

Dlatego jest w tym też wina Probierza, ale mam graniczące z pewnością przekonanie, że ludzie za często skupiają się na tym w jaki sposób Probierz coś mówi, a nie co faktycznie mówi. I znowu jest – o, ale ten Probierz się wygłupia! Cały Probierz, ciągle ma o coś problem!

A co faktycznie mówi?

Osławiona konferencja z doniczką, którą najlepiej puentuje aktualna wiosna Cracovii, miała więcej tematów, których nie da się wyśmiać. Probierz od lat walczy o to, by doceniano polskich trenerów. Dlatego dał Bergowi słownik języka polskiego – coś w tym złego? „Bjelica to fajny gość. Ale jakby Probierz przegrał w finale PP a potem odpadł w pucharach, to by go za jaja powiesili” – nie ma racji? Moim zdaniem ma. Tak samo pewnie myśli Mamrot, sądząc po tym, co mi powiedział w wywiadzie:

„Nie ma pan wrażenia, że trener, który wyrobi sobie markę na trudnym pierwszoligowym terenie, w Ekstraklasie zawsze jest obdarzony dużo mniejszym zaufaniem początkowym niż ktokolwiek kto przychodzi zza granicy?

Nie mam wrażenia, tylko jestem o tym przekonany. Tak po prostu jest, w stu procentach się pod tym podpisuję. Fajnie, że trafiłem do Jagiellonii, bo tutaj od początku miałem poparcie prezesa Kuleszy, ale sytuacja jest taka, że gdzie indziej po trzech meczach bez zwycięstwa usłyszałbym pewnie, że jestem słaby, nie nadaję się i powinienem wracać do pierwszej ligi.”

Aż przypomina się jak Piotrek Kuklis, który usłyszawszy to samo od Beenhakkera co usłyszał wcześniej od Probierza – skupienie na detalach, futbol to najpierw proste sprawy, dokładne podanie, podczas gdy gol to dopiero dach, a od dachu budowy nie zaczynasz – posłuchał dopiero Beenhakkera.

Po ilustracji z doniczką Probierz opowiadał o losie wielu polskich trenerów, tych pracujących z młodzieżą, tych parających się piłką w niższych ligach. Chłopaki są pełni pasji. Nieskażeni nawykami sprzed wielu dekad, gdy polski trener pokazywał 4-4-2 na kieliszkach żołądkowej. Często łapią się kilku fuch, żeby móc utrzymać jako taki byt. Znam trenerów z imponującymi wynikami w piłce juniorskiej, zatrudnionych w ekstraklasowych klubach, a którzy nie mogą skupić się tylko na tym, żeby szkolić.

I po takich osobach, które zasuwają na drugi etat po to, żeby w ogóle móc pracować na rzecz przyszłości polskiej piłki, jedzie się równo z trawą bo przecież powszechnie wiadomo, że polska myśl szkoleniowa to dno. Probierz wystąpił w ich obronie. W obronie szacunku dla szkoleniowców, nie tylko tych kręcących się na ligowej karuzeli, ale też tych u samego dołu. Gdzie moim zdaniem nie będzie w Polsce rewolucji jeśli chodzi o szkolenie, dopóki trenerzy młodzieży nie będą mogli działać na pełny etat. Jeśli jedną nogą są na boisku, a drugą w Żabce, w fabryce, w warsztacie samochodowym, pod co muszą konstruować cały plan, to my bawimy się w szkolenie, podczas gdy nie tylko bogatsze zachodnie kraje, ale również te z ambicjami ze wschodu, wprowadzają takie standardy na porządku dziennym.

Albo wtedy gdy przyszedł w różowych okularach na konferencję. Znowu celny strzał, choć znowu wielu miało go za kompletnego czuba. A co powiedział?

„Chodzi o to, by polska piłka przejrzała na oczy. Jeśli chodzi o pucharowiczów… Śmiejemy się z zespołów, które ograły naszych. Wszyscy śmiejemy się z Azerbejdżanu, Kazachstanu, wcześniej z Macedonii. A kto przejechał się do tych krajów, by zobaczyć, jakie mają warunki do treningów i jakie środki pompują w kluby. Dlatego będę bronił naszych. Czas najwyższy, byśmy wstrząsnęli polską piłką, powiedzieli prawdę o tym, jak funkcjonuje. Wiele klubów nie ma nawet bazy treningowej. Potrafimy tylko szydzić, jesteśmy mistrzami hejtu. A gdzie debata?”

Nie ma racji? Ma. Jesteśmy mistrzami w pompowaniu balona Ekstraklasy, sam się na tym łapię. A potem przychodzi co do czego i jesteśmy – ni mniej ni więcej – w dupie. „W Polsce panuje partyzantka, działamy na fikcji” – dokładnie o to chodzi. Szlachetna fikcja, jak wtedy, gdy Anglicy nie mierzyli się z zespołami z kontynentu, bo przecież po co – i tak są najlepsi. A potem mieli takie mecze, jak porażka z amatorami z USA.

Kluczowy fragment, akurat ze starej rozmowy Tomka Ćwiąkały, ale wciąż aktualny.

„By ocenić czyjąś pracę w konkretnych okolicznościach, trzeba poznać cały kontekst. Ale proszę nie odbierać tego jako atak, bo wiem, że wielu tak traktuje moje wypowiedzi.

Sam pan sobie wypracował taki styl.

W Polsce nie lubi się osób, które potrafią odpowiedzieć. Wolimy spokorniałych. Czytam wiele wywiadów i widzę, że odbiór jest fajny, kiedy ktoś niby coś mówi, ale nie mówi nic.”

Słynna, obśmiewana w kółko wypowiedź o lotnisku? Można się spierać, ale nie jest budowana na wodzie.

„Jak Guardiola raz pojechał sześć godzin na mecz Ligi Mistrzów z Interem i przegrał 1:3, to było wielkie halo, a gdy ja mówię, że jedziemy do Krakowa dziewięć godzin, to jest śmiech na sali. O to mi chodzi. O niuanse, które budują całość. Nasze drogi się poprawiły, ale często gdy chcemy zrobić porządną regenerację, to – zakładając, że czeka nas osiem godzin w autobusie – trzeba improwizować. Piętnaście lat temu mówiłem w Canal+, że bez baz niczego nie osiągniemy i dziś mówię to samo. „

Zawsze na cały futbol rzutuje reprezentacja. My mamy aktualnie najlepszą od wielu dekad. Jest kluczowe, by nie patrzeć przez jej pryzmat na całą resztę. Kapitalną opinię słyszałem o absencji reprezentacji Włoch w Rosji. Największą szkodę wyrządziło im… mistrzostwo w 2006. Oczywiście wspaniały sukces, oczywiście gdy jakikolwiek Włoch mógł cofnąć się w czasie, nic by tu nie zmieniał. Ale już wtedy piłkarskie Włochy miały wielkie problemy, wymagały gruntownej przebudowy. Ale tytuł ich uśpił. Skoro wygraliśmy, wszystko jest dobrze, prawda?

Nieprawda.

I w naszym przypadku też nieprawda, nawet większa. Nad całym naszym futbolem unosi się cień Lewandowskiego. Jego sukcesami i wielkością łatwo się zachłysnąć, ale to najgorsze, co można zrobić. Potrzebni są ci, którzy chodzą i walą w bęben. I choć były sytuacje, które Probierz mógł rozegrać lepiej, tak nigdy nie będę miał do niego pretensji o to, że w bęben walił – dajmy na to – za głośno. Używanie barwnych metafor dla ilustrowania problemów polskiej piłki sprawia, że o jego metaforach się mówi, więc też ma nie tylko sens, ale i spryt.

Rozumiem, że w klubach, które rywalizowały z drużynami Probierza nie muszą go lubić. Rozumiem, że czasem powiedział o dwa słowa za dużo w kierunku przeciwników. Ale być może w polskiej piłce jest za dużo cackania się ze sobą, utwierdzania w przekonaniu, że jest całkiem nieźle – sam mogę mieć do siebie o to pretensje, na fali optymizmu zdarzyło mi się popełnić takie teksty. Teksty podkopujące motywację do rozwoju.

Probierz nie próbuje wciskać kitu, że z polską piłką jest całkiem nieźle. Jest nieustannie stanem polskiej piłki wkurwiony. I nawet największy przeciwnik, jak chłodno przeanalizuje wiele z jego tez, przyzna:

Może Probierz mnie denerwuje, może nawet czasem mnie wpienił, ale Probierz to na pewno nie jest nalepka na jabola. W wielu fundamentalnych sprawach ma rację.

Leszek Milewski

KOMENTARZE (66)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ciro Di Marzio
SSC Napoli

U nas we włoszech ewidentnie zachłysneliśmy się sukcesem, a nasza liga mimo wszystko jest nie jest tak silna, tylko jeden Juventus ma podwaliny by być hegemonem w europie. A widzicie tam jakiegoś fajnego młodego Włocha w pierwszej 11 ? Otóż nie. i to jest tez kłopot. Nowa generacja nie dorasta do pięt generacji Pirlo czy Cannavaro.
A co do Polski widzę u Was to wszędzie lubicie się oszukiwać , ze jest dobrze. Ponoć w ręczną po sukcesach teraz słabiutko, te całe skoki też prócz kadry A nie maja solidnego zaplecza…
Mam nadzieję, że Nawałka po mudialu zrobi małe czystki, bo koniecznie trzeba dać szanse młodym, może kosztem dobrych wyników do 2020, ale w perspektywie długofalowej będzie to racjonalne, bo piłka nożna w wydaniu reprezentacyjnym nie kończy się na euro 2020, na które i tak pewnie pojedziemy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

blazej przybylowicz

w punkt.

Czasem się wydurni, jak wtedy, gdy chciał wziąć na siebie winę za symulkę Drągowskiego (cios zapalniczką), ale zwykle mówi mądrze i celnie.

Mi zaimponował jak poszedł w pyskówkę z kibicami.

Wielki szacun dla trenera i autora tekstu.

Ivann

O tak, sytuacja niespotykana. Jozak stoi na parkingu i się przygląda, w Szczecinie i Nowym Sączu urządzają pogadanki motywacyjne, a trenerzy stoją i się przyglądają. W Ekstraklasie jaja ma Probierz, Lettieri i Bjelica. Może jeszcze Stokowiec i Mamrot. Na resztę szkoda strzępić ryja.

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Właśnie wyjaśniłes zagadkę Polskiej Myśli Szkoleniowej, naszym trenerom nie brakuje kompetencji, ale jaj.

matp12
Legia Warszawa

Najciekawsze, najsmutniejsze jest to, że gdyby Cracovia nadal przegrywała to pewnie tego artykułu by nie było pomimo tego, że trener Probierz faktycznie w wielu kwestiach ma rację. Druga strona medalu jest taka, że Pan trener sprawia wrażenie osoby cynicznej która uwielbia sarkazm i ironię a takie osoby nie są szczególnie lubiane.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

matp12
Legia Warszawa

Całkowicie nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Chodziło mi oto, że osoby cynicznej, ironiczne i sarkastyczne a do tego mówiące prosto z mostu, bardzo często nie są lubiane. Do tego, żeby stwierdzić, że Pan trener Probierz posiada przynajmniej 3 z tych 4 cech nie potrzebuję c+ chociaż przyznaję, że wiedzę czerpię z takich źródeł bo osobiście trenera nie znam.

dario armando

Janko-To jest fakt,że osoby mówiące prawdę często bolesną są nie lubiane,bo wyłamują się z układzików i koterii.A na Canal Plus nie ma co zważać ,bo przecież wspólnie z Bońkiem rozwalili polski klubowy futbol ,rozdając kasę i nie kontrolując gdzie ona idzie.Tak się dzieje ,kiedy sponsorowi zależy wyłącznie na robieniu abonentów w bambuko i zupełnie nie jest zainteresowany rozwojem danej dyscypliny w naszym kraju ja ładnych parę lat temu już pisałem -Boniek i Canal plus rozwalili polski futbol.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dario armando

rewelacyjna jesteś

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Moze tak, może nie. Stalo się jak się stało. Tyle mądrości w Twoim wpisie.
Na razie Cracovia wygrywa. A to jest fakt, nie gdybanie.

SelfMadeMan

Rzetelny tekst, niezależnie od tego jak skończy Cracovia w tym sezonie. Nie cenimy sobie zwykłej, codziennej pracy u podstaw, a żądamy cudów.

Urkides
Legia Warszawa

Tylko dlaczego na Weszło nie mogą tych prostych spraw dostrzec i wolą kręcić bekę niż czasem coś poważnie napisać o problemach polskiej piłki? W zasadzie to mało kto o tym pisze i prawie wcale się o tym poważnie nie rozmawia.

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Bo ponieważ iż że Wejszło zaczynało jako portal jajeczny, i im to zostało jak czasem.

Mecenas_Misiura

Bergowi dał podstawowy kurs języka norweskiego. Norwegowi – kurs norweskiego. Na tym polegała śmieszność tej sytuacji.

gryf01

Trzeba przyznać, że mocno się tym skompromitował. Chciał żeby doceniono polskich trenerów a pokazał, że polscy trenerzy nie potrafią nawet czytać ze zrozumieniem po polsku.

Fidel

Z tym słownikiem dla Berga to była raczej siara bo nie dał mu żadnego słownika tylko podręcznik do nauki norweskiego

Matiborek
Quebonifade

Niby tak ale jakby się zastanowić to nie do końca. Pewnie cięzko by było znaleźć norweski kurs języka polskiego. A przecież jeżeli jakiś zwrot jest tam napisany po polsku i po norwesku to można się go uczyć w obie strony 😛

gryf01

Znalezienie kursu może, ale znalezienie słownika języka Norweskiego nie było problemem jeśli się poszuka. Cały ten „stunt” miał pokazać, że polskich trenerów się nie szanuje, a zamiast tego pokazał dlaczego tak jest.

wojsal
Arka Gdynia

Probierz jest dobrym trenerem w lidze polskiej, czyli kiepskim w Europie. Jego gadki służą głównie jego promocji oraz obronie swoich interesów – im mniej trenerów zagranicznych, tym większa szansa na pracę. Jak widać do polskiej ligi przychodzą trenerskie no-namy i sobie radzą. Czego nie można powiedzieć o Probierzu i polskiej myśli szkoleniowej – polscy trenerzy w Europie, w klubach zachodnich nie istnieją.

Zenon Zawodowiec

Kto jak kto, ale Probierz nie potrzebuje promocji takimi chwytami, żeby znaleźć pracę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Wszystko to prawda, budowanie drużyny trwa. Może i rzeczywiście teraz widać efekty pracy Michała Probierza i może rzeczywiście większość ludzi dała się nabrać i dała się wpędzić w wir krytyki wobec tego szkoleniowca. Może i rzeczywiście Probierz doskonale od początku wiedział co robi i zdawał sobie sprawę, że wyniki pojawią się nie za kilka dni, lecz najwcześniej za kilka miesięcy. Może… Jakie to jednak będzie miało znaczenie, jeśli przegra za chwilę dwa mecze i wobec zaostrzonych, po obecnej dobrej serii, apetytów zostanie zwolniony za roczarowujące wyniki? Oto nasza piłka właśnie, w koło i w koło, Nie wiem tylko czy to bardziej w kółko to samo, czy jednak kwadratura koła, a koło, jak wiadomo, jest całe okrągłe, szczególnie na kantach.

rav22wawa

W punkt. I dlatego jako kibic Legii od jakiegoś czasu jestem za tym, żeby dać Probierzowi taki kontrakt na 3 lata, bez możliwości zerwania go. Uważam, że to jest gość który mógłby ten klub wprowadzić na zupełnie nowy poziom – przede wszystkim w kwestii grania młodymi Polakami, stylu i równej formy. Bo tu miałby pewne elementy organizacyjne pospinane, jak nigdzie indziej w Polsce. No ale Legia musi koniecznie mieć trenerów z zagranicy, bo ściągną jakiś szrocik (czasem coś wypali jak VOO czy teraz Remy, ale to „wypadki” przy pracy), który bez nich pewnie by nie przyszedł. Tyle, że teraz nie za bardzo jest z kim się w drużynie identyfikować poza Malarzem i Kuchym.

Wróżka Weszława

Czy Legia jest faktycznie klubem który potrzebuje trenera szkolącego dzieci od podawania piłek że należy ją podawać zawodnikom drużyny przeciwnej w taki sposób żeby wyprowadzić ich z równowagi?
Miejcie do siebie trochę szacunku.

rav22wawa

Oceniasz człowieka – każdego – po najdrobniejszym błędzie? Tobie się nie przytrafiają żadne? Ten się nie myli i nie robi głupot, kto nic nie robi.
Mam do siebie szacunek i do trenera Probierza też. I wiem też, że nie będzie pracował w Legii, bo tu sukces musi być „na wczoraj”. A to wyklucza spokojną metodyczną pracę („specjalista” Jozak, trener „na lata” ma umowę do końca sezonu z opcją – jak zdobędzie mistrza – na kolejny rok – tak się nie buduje stabilizacji). I dlatego też budżet jest w większości przejadany na bieżące potrzeby (kontrakty) a budowa akademii leży (bo brak kasy). Ja mam już swoje lata, więc mógłbym przeżyć 3-4 lata bez majstra (bo już przeżyłem dłuższe okresy bez mistrzostwa), ale za to żeby zbudować konkretny model gry i wdrażania młodych wychowanków (i nie tylko – ale młodych) do drużyny. Bo rachunek ciągniony takiej operacji wyszedłby na duży plus. Ale najwyraźniej biznesmen Mioduski zapomniał, jak się biznesy prowadzi od podstaw.

theczarek

Probierz to jest prostak który musli że jest tytanem intelektu.
To ostatni trener, którego widział bym w Warszawie. Zlosliwa, wredna egocentryczna gnida, juz wolal bym powrót Jasia, nie żartuję.

rav22wawa

Widzę, że dalej oceniasz ludzi po swoim – jak widać niezbyt wysokim – poziomie. No i oczywiście wychodzą braki czytania ze zrozumienie. Także poziom umysłowy gimbazy. Pływaj dalej we własnym egocentrycznym gównie.

Spektakularny

Nie wiem skąd to domniemane granie juniorami u Probierza W Jagielloni głównie kisił zdolnych graczy (Straus w formie, Mystkowski). Generalnei co okno jego drużyny sprowdzają tabuny obcokrajowcó

Wróżka Weszława

Sory, ale jestem daleki od wychwalania kogokolwiek w polskiej młócce bo wygrał 4 mecze. Dopiero co Górnik wygrał 4 mecze i był rewelacją a ich piłkarze powinni tworzyć człon reprezentacji, potem Jaga wygrała 4 mecze i Frankowski po strzeleniu 2 bramek został okrzyknięty następcą Messiego, teraz Probierzowi się 4 mecze udały i od razu z frustrata wyrósł na genialnego budowniczego…
A że Probierz jest frustratem i pajacem jest niestety prawdą. Obejrzałem sobie jego konferencję przed derbami które przerżnął 2:1 i szczerze chyba nigdy nie widziałem bardziej żenującego spektaklu sfrustrowanego i zadufanego w sobie człowieka.
Nic dziwnego że po jego epizodziku w Wiśle wszyscy wokół klubu odetchnęli z ulgą że będzie teraz zatruwał powietrze gdzie indziej.

rav22wawa

Nie oceniaj ludzi przez pryzmat własnego ego. Widzę też, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, bo tekst Leszka zupełnie o czym innym.

theczarek

Legia musiała by się stoczyć conajmniej o poziom niżej, zeby pozwolić sobie na zatrudnianie takiego prostaka. To co przejdzie trenerowi Jagi czy Craxy, trenerowi Legii nie przystoi. Romeo o tym też wspominal w kontekście Bielicy i uważam, że mial rację.
Probierz Rumak Bielica łączy ich wspólna cecha wybitne hmm kiedyś to się nazywało malomiasteczkowosc, taka prostota obycia, już nie chlop z pługiem ale jeszcze nie intelektualista.

rav22wawa

Jozak pokazał wczoraj, jaki ma zajebisty warsztat i jakim jest super trenerem.

DrPlama

1. Szacunek za może niezamierzony, ale jednak pojazd po obecnym trenerze U21 (żołądkowa i ustawienie)
2. Nie zawsze pełne etaty dla trenerów młodzieży są potrzebne. Na zapinamypasy.pl słuchałem wypowiedzi dyrektorem szkółki Eskola i mówił, że wielu trenerów chce pracować dodatkowo z dzieciakami, bo traktuje to jako hobby i odskocznię od innej roboty. Dlatego mają mieszany system, część pracuje na cały, a część na pół etatu.
3. Zgoda, że Michał Probierz jest dobrym trenerem i mówi ważne rzeczy, ale niestety czasami zupełnie niepotrzebnie zachowuje się po prostu chamsko vide książka dla Berga.

rav22wawa

Zachowuje się prowokacyjnie – przynajmniej jak dla mnie. Robi show – i dlatego go oglądasz i/lub słuchasz.
Nie będzie dobrym trenerem młodzieży ktoś, kto robi to hobbystycznie i traktuje to jako odskocznię. Ja tam widzę raczej młodych, którzy gdzieś muszą zaliczyć staż (AWF) – podobnie jak w Legii. Znam za to kilku z pasją i podejściem do dzieciaków (a to bardzo ważne) którzy rezygnują, bo za 1500 – 2000 miesięcznie ani siebie ani rodziny nie utrzymają. Zamiast słuchać wypowiedzi dyrektor szkółki Eskola proponuję iść w teren i porozmawiać z takimi trenerami. Ja akurat mam styczność – i od strony trenerów wygląda to nieco inaczej.

theczarek

Jak ci imponuje takie show to faktycznie, Probierz to moze byc Twoj idol. Więcej Cię ppezskonywac nie będę, 22 lata jak widzę masz albo około, więc wkrótce wyrośniesz z takiej dziecinady.

Paul07

Nie będę zapewne obiektywny ale trudno. Lubię Michała Probierza, jego styl, jego wypowiedzi. To jest człowiek , który ma własne zdanie, nie owija w bawełnę i nie boi się konfrontacji. Gdyby urodził się w Anglii czy Hiszpanii, byłby powiedzmy w top 20 trenerów na całym świecie. Z chęcią przeczytałbym jego autobiografię-mam nadzieję, że kiedyś się na nią zdecyduje i do tego czasu osiągnie jakieś większe sukcesy. ps. rzadko oglądam ekstraklasę i nie jestem fanem żadnego z zespołów w niej grających.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MrX
Wisła Kraków

Probierz jest prawdopodobnie w tej chwili najlepiej zarabiającym trenerem w ekstraklasie.Wg Przeglądu Sportowego ma 6 zer po pierwszej liczbie miesięcznej wypłaty…W miarę stabilnym finansowo i kadrowo klubie może mu się uda awansować do górnej ósemki,może nie.Słuchając jego konferencji prasowych mam wrażenie ,że oglądam „Karierę Nikodema Dyzmy”.Pycha, buta,brak szacunku do wszystkiego i wszystkich,obrażanie kogo się da…to cały „polski Guardiola”…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MrX
Wisła Kraków

Mój błąd.Była 6 cyfrowa kwota…a nie ilość zer.Przepraszam i dziękuję za wytknięcie pomyłki…

KrawczykToGoryl

czyli zarabia co najmniej 12 mln złotych rocznie? Trochę odleciałeś

MrX
Wisła Kraków

Podał to PS w numerze z dodatkiem Skarb Kibica przed sezonem.Chodziło o 100 000 mies więc rzeczywiście za dużo tych zer,chodziło o 6 cyfrową kwotę..Przepraszam za błąd ale każdemu trenerowi życzę aby był wart takich pieniędzy…pozdrawiam

MrX
Wisła Kraków

Chodziło o 6 cyfrową kwotę,przepraszam za „wielbłąda”

Kobe

Tyle się mówi o szkoleniu, a nie wiele się właściwie robi w tym zakresie. Ile klubów grających w ekstraklasie ma bazy treningowe z prawdziwego zdarzenia ?!? Wymogi infrastrukturalne powinny być stopniowo zwiększane tylko w taki sposób możemy podnieś poziom ligi, a dzięki Probierzowi choć trochę się o tym mówi.

GEDANIA
Lechia Gdańsk

Po Kucharczyku promujecie kolejnego zadufanego w sobie buca. Na szczęście i tak nikt poważny nie traktuje was i waszych stronniczo-załganych opinii poważnie.

igor91

To o zachłyśnięciu się sukcesem i problemów danej dyscypliny pasuje nie tylko do kopanej. To samo jest ze skokami narciarskimi. Był Małysz, teraz jest 4-5 liczących się w stawce, ale następców nie widać. To, że Janek Ziobro się żalił w necie, to jedno, ale Jakub Kot podczas igrzysk w Pyeongchang w Eurosporcie też opowiadał, że betonik w PZN ma się w najlepsze i szkolenia brakuje. Za przykład podał ostatnie mistrzostwa Polski w skokach, gdzie wystartowało 31 zawodników, gdzie wcześniej to było zawsze po prawie 50 zawodników. Pomijam już takie cyrki jak niedziałający wyciąg narciarski na skoczni w Zakopanem, gdzie każdy skoczek musi dybać ze sprzętem na górę. Biegi narciarskie także – Kowalczyk to odpowiednik Małysza z początku XXI w., tylko tutaj nie ma nawet następców w postaci jakichś Stochów czy innych Żył. To samo w ręczną – pokolenie Lijewskich, Jureckich, Bieleckiego, Szmala itd. odeszło i nie ma zastępców, odpadamy z Portugalią, która jest kopciuszkiem w szczypiorniaka. Zresztą pamiętam jeszcze przed srebrem ekipy Wenty z 2007 roku chłopaki na jakimś zgrupowaniu trenowali w koszulkach z napisem coś w stylu „cały zarząd ZPRP do dymisji”. Sukcesy kadry Wenty przesłoniły ogólny problem szkolenia w ręcznej.
Kolejna dyscyplina – siatkówka. Tragedii może nie ma, juniorzy coś tam wygrywają, ale seniorzy już nie notują takich wyników, zarówno klubowo, jak i reprezentacyjnie, jak wcześniej i może warto się za to wziąć, zanim będzie za późno.
Powiedzenie „mądry Polak po szkodzie” niestety dalej aktualne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Spektakularny

Probierz to jest przede wszystkim wielki hipokryta. Generalnie go lubię, ale jest za co go hejcić.

Jest w pewnym sensie podobny do Lenczyka, potrafi poukładać drużynę, ale transfery robi fatalne

Spektakularny

Podziwiam Leszka głównie za jedno. Niesamowicie potrafi wyprać mózgi niektóym ćwokom piszącym komentarze. Probierz ideał bo wygrał 2 mecze, Kucharczyk legenda Legii. Czekam na tekst, że Mączyńskiego chce Barcelona, jestem pewien, że połowa ludzi uwierzy

Rudy 102
Drużyna pierścienia

Ja wierzę.

Medalion

Nie wiem co się zachwycać pyskatym Probierzem – średnia 1.2 pkt na mecz przy więcej niż przyzwoitym budżecie pasiastej, do tego upokarzająca klęska derbowa z Wislą :)
Może se założą własne rozgrywki z Bielicą jak wszędzie widzą spiski, przyznajmy szczerze – taką ligę dla nieudacznych klubów z kompleksami :)

kuras

Zgadzam sie z teza o nieuzasadnionym zachwycie nad nasza pilka. Glik dzis zapowiedzial ze po Rosii konczy z kadra, za nim pojda inni, zwlaszcza jezeli skonczy sie klapa. Chcialbym sie mylic ale chyba czeka nas los kibicow pilki recznej. PZPN z preziem nic nie zrobili zeby cos zmienic i mamy lige i pilkarzy na samym dnie europejskiej pilki. Zibi zwial kiedys z trenera kadry i to samo bedzie z fucha prezesa. Po MS zlapie cos w Fifa lub Uefa a my zostaniemy z liga bez ambicji i pasji. Bedziemy sie pasjonowac bo innej nie ma ale nawet moja kobieta, kiedy zmieniam kanaly z meczami zauwazyla ze u nas graja w zwolnionym tempie i jakby bardziej do tylu. Panie Boniek, a moze wlasnie Probierz ma racje i dobre pomysly a njie Michniewicze i inni skorumpowani trenerzy?…tylko po v o cos zmieniac jak trafila sie dobra kadra a pozniej i tak sie gdzies ulotnie…..

piotrz

A ja tam lubię tego chu*a

majer

Probierz to jest NAJLEPSZY polski trener!

Nigdy nie zapomnę co zrobił w ŁKS-ie w pięć kolejek – 10 punktów, które stanowiły prawie połowę punktów z całego sezonu. Przyszedł, poustawiał i zaczęli grać. Odszedł – przestali. Proste.

Lola14

Football Manager to nie Championship Manager. Nie ma ani Taribo Westa za darmo, ani taktyki „diablo”, ani zgrania i zrozumienia od momentu podpisania kontraktu. Postęp wymaga czasu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zielonywojownik

Możecie pisać co chcecie. Że wizjoner, że ma ciekawe spojrzenie na różne sprawy, ale nie zmieni to faktu, że:
– zachowuje się jak oszołom, który żyje we własnym świecie, to nie przystoi facetowi z klasą (chciałbym się mylić, ale rośnie z niego drugi Smuda)
– przez ponad 10 lat nic nie wygrał (oprócz jednego PP), a tłumaczy to od zawsze tym samym – wina sędziów

Jan Serce

„ludzie za często skupiają się na tym w jaki sposób Probierz coś mówi, a nie co faktycznie mówi”

Ależ to oczywiste. Wystarczy się rozejrzeć dookoła gdzie wszyscy gapią się bezmyślnie w komórki i „czytają” oglądając jedynie obrazki i wyciągając wnioski po nagłówkach, które nie mają nic wspólnego z treścią artykułu.

tazan
Piast

Probierz wychodzi z założenia, a przynajmniej wszystko na to wskazuje że: nie ważne jak, ważne że mówią. Klub kontraktujący Probierza bierze go w pakiecie z jego medialnością, co jak co, ale w kontekście Probierza i zespołu który prowadzi mówi się dużo w mediach, z punktu widzenia klubu może to być wartość dodana – co nie zmienia faktu, że jest gość niezłym cwaniakiem i medialną bestią, pomimo kilku wpadek. Z nim jest ciekawiej….

Jacek Nysa

Generalnie uważam że za mało Probierzy w naszej lidze .Natomiast po pierwsze będąc trenerem Jagiellonii czy też Cracovii Pobierz wielokrotnie odpadał Z Pucharu Polski niżej niż z poziomu finału i nikt mu jaj z tego powodu nie urwał .Najjwiększy zarzut jaki można mieć to oczywiście sama Cracovia przychodził do niej z pięknymi hasłami na ustach miała być ona biało-czerwona jak jej barwy osadzona na polskich w dodatku młodych zawodnikach ;jak wyszło to wiadomo nie trzeba tego komentować
Całe gadanie o tym że polscy trenerzy młodzieży chodzą do Biedronki to mała przesada zzdecydowana większość ma etat w szkole a po południu chodzi na treningi i suma sumarum nieźle zarabia. Gbyśmy chcieli porównać to z sytuacją trenerów w Czechach i Słowacji dokąd mam niedaleko to jest u nas kraina mlekiem i miodem płynąca. Tam do piłki nożnej trafiają ci którzy się nie sprawdzili w hokeju, ,trenerzy większości może nawet więcej niż w połowie pracują w czynie społecznym .Nie ma tam żadnych SMS ,polskie orliki są tam przywoływane z zazdrością jako idealny instrument do trenowania dzieci w wieku 7- 11 lat -a jaki efekt jest nikogo nie trzeba przekonywać byliśmy w Tychach na meczu MNIE Polska -Słowacja , różnica dwóch klas.
Tak więc co jak nie Polska myśl szkoleniowa stanowi tą różnicę , nie ma zresztą przypadku w tym że oprócz Pogoni wszystkie drużyny trenowane przez zagranicznych trenerów znajdują się w górnej ósemce ,zdecydowanie fakt pomijany przez Weszło . Pogoń każdy wie dla nich utrzymanie w tym sezonie to będzie jak wywalczenie Mistrzostwa Polski i trener notabene zagraniczny będzie noszony na rękach .
To nie tak że ja promuje zagranicznych trenerów ale boję się że promując polskich nieudaczników po prostu szkodzimy polskiej piłce.
Odnośnie Bielicy to należy się zastanowić jaki budżet ma Cracovia i na, którym obecnie znajduje się miejscu trochę chyba za wcześnie na hymny pochwalne .Każdy pamięta że Bielicy zabrali czterech reprezentantów Polski i piątego najlepszego strzelca ligi a mógł kupić sobie zawodników za jedną trzecią pieniędzy jakie dostał Lech za Bednarka .Po co tam mówię ; w stosunku do Cracovii i Probierza cały czas używa się przymiotnika – buduje się i tak dalej a w stosunku do Bielicy na drugi dzień wymagano Mistrza Polski niby to samo ale komfort pracy chyba trochę inny. Pisanie o dziewięciu godzinach w drodze.Wszystko zależy od punktu spojrzenia i Pan Probierz powinien docenić to co posiada z Krakowa naprawdę nie daleko jest na Słowację więc niech sobie przypomnij jak Legia rywalizowała z mistrzem Słowacji Są Trecin ,który uwaga wtedy miał budżet 2,5 miliona dolarów i jedną trybunę (średnia widzów 1700 )a jak grali ilu tam było młodych Słowaków . Trzeba czasami umieć docenić to co się ma jeżeli w niedalekiej okolicy jest to uznawane za luksus.

wpDiscuz