Barcelona jest fanatykiem wygrywania u siebie
Weszło

Barcelona jest fanatykiem wygrywania u siebie

Barcelona od blisko pięciu lat nie przegrała na Camp Nou w meczu Ligi Mistrzów. W starciu z Chelsea do awansu wystarczy im nawet bezbramkowy remis. A zespół Conte na wyjazdach radzi sobie ostatnio niewiele lepiej od Śląska Wrocław. Oczywistym faworytem są gospodarze, ale zbyt wiele razy oglądaliśmy dwumecze Barcelony z Chelsea, by nie wiedzieć, że to może być totalnie zakręcony wieczór.

Wszystkie optymistyczne głosy z Londynu przed rewanżowym starciem z Barceloną opierają się na dobrej postawie w pierwszym meczu. Londyńczycy faktycznie zagrali nieźle, to oni stworzyli sobie więcej szans strzeleckich i byli o włos prowadzenia już do przerwy. Willian szalał na skrzydle, schodził do środka, ale jego dwa uderzenia z dystansu tylko obijały słupki. Wreszcie w drugiej połowie udało mu się trafić do siatki. Chelsea miała swój wynik, ale…

Drużyna Antonio Conte nie ustrzegła się błędu, który może mieć kluczowe znacznie dla dwumeczu. Gdyby nie fatalne zagranie Christensena dziś faworytem byłaby zapewne Chelsea. Duńczyk wymyślił jednak zagranie w poprzek boiska tuż pod swoim polem karnym, a konsekwencje już znamy – genialne podanie Iniesty, snajperski nos Messiego i Barca wywozi ze Stamford Bridge cholernie cenny remis.

Nie chcemy pisać, że „The Blues” są w czarnej dupie. Skromne zwycięstwo czy remis wyższy niż 1:1 są w ich zasięgu. Natomiast pamiętajmy o jednym – Chelsea czeka wyjazd poza swój stadion. I o ile u siebie londyńczycy radzą sobie świetnie, o tyle w delegacjach zbierają ostatnio regularne baty. Zerknijmy na ich ostatnie wyjazdy – 0:1 z Manchesterem City, 1:2 z Manchesterem United, 1:4 z Watfordem, 1:2 z Arsenalem. Fakty mówią jasno i wyraźnie – zespół Conte ostatnio ciągle dostaje w łeb gdy tylko wyjeżdża poza Stamford Bridge. A mówimy tutaj nie o wyjeździe na obiekt Brighton czy Huddersfield, ale Barcelony.

Tej Barcelony, która u siebie nie przegrała w Lidze Mistrzów od 2013 roku, gdy Bayern Monachium upokorzył ich we własnym domu trójką do zera. Od tego czasu „Blaugrana” zagrała na Camp Nou 24 mecze. Bilans? 22 zwycięstwa i 2 remisy. I to remisy, które dawałyby Chelsea maksymalnie dogrywkę, bo mówimy tu o 1:1 z Atletico Madryt (2013/14) i 0:0 z Juventusem Turyn (2016/17). Historia nie daje szans londyńczykom.

Ale już znany filozof piłkarski Takesure Chinyama tłumaczył nieprzewidywalność losu słowami „football is football, you know”. Bukmacherzy stawiają sprawę jasno – faworytem jest Barcelona. Szczególnie, że do składu wraca Leo Messi, który po raz trzeci został ojcem. Żona Antonella i syn Ciro czują się dobrze, a sama gwiazda FCB wraca do gry i ma coś do udowodnienia – w tej edycji Ligi Mistrzów strzelił tylko cztery gole. Argentyńczyk w klasyfikacji strzelców ogląda plecy Vincenta Aboubakara i Wissama Ben Yeddera, a tyle samo bramek co on zdobyli Cenk Tosun czy Dimitri Oberlin. A skoro ostatnio Messiemu udało się wreszcie rozdziewiczyć siatkę Chelsea (we wcześniejszych ośmiu meczach przeciwko Chelsea nie zdobył choćby jednej bramki), to i w środę będzie chciał pójść za ciosem.

Pod znakiem zapytania stoi występ Andresa Iniesty, który narzeka na ból mięśnia dwugłowego. Valverde ma do wyboru dwóch zastępców – Andre Gomesa i Ousmane Dembele. Ten pierwszy udzielił ostatnio mocnego wywiadu magazynowi „Panenka”, w którym przyznaje się, że stres go przytłacza, w Barcelonie kompletnie stracił pewność siebie, a czasami wręcz wstyd mu wyjść na ulicę. – Andre zachował się niezwykle odważnie. Musi iść do przodu, poradzić sobie z problemami. To coś normalnego w życiu piłkarza – mówi Valverde. Z kolei Dembele ostatnio zagrał chyba swój najlepszy mecz z Barcelonie, gdy ta pokonała Malagę. Pamiętajmy jednak, że Malaga to najsłabsza ekipa w lidze, a sama Barcelona grała w przewadze przez ponad pół meczu po czerwonej kartce dla Samuela Garcii.

Antonio Conte między wierszami zdradza, że Chelsea nie rzuci się do szaleńczych ataków, a przyjmie Barcelonę na swojej połowie i poszuka swoich szans w kontratakach. Prawdopodobny przebieg meczu trafnie opisał Ivan Rakitić, który mówił, że takie spotkanie wyglądają jak starcie z piłce ręcznej – przesuwasz się z piłką od prawej do lewej strony. I tak w kółko. Ale „The Blues” pokazali przed dwoma tygodniami, że ich umiejętnościnie  ograniczają się tylko do bezwiednego biegania za Messim, Suarezem i spółką. Swoich szans poszukają zapewne na skrzydłach, gdzie biegać będą żywe srebra – Willian i Hazard.

Wynik pierwszego meczu i statystyki meczów u siebie stawiają Barcę w roli faworyta, ale pamiętamy przecież 2012 rok i szalone 2:2 na Camp Nou z golem Fernando Torresa. Dlatego zachęcamy, by psa wyprowadzić popołudniu, a naczynia pozmywać zaraz po obiedzie, by wieczorem móc już w pełni poświęcić się oglądaniu tego rewanżu.

Fot: kadr z filmu „Fanatyk”. Obejrzyj zwiastun

KOMENTARZE (63)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

No i mamy kolejne podobieństwo do KolejoRZA!

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

PS: A ten facet na zdjęciu to ktoś z Barcy,
czy raczej, autor tego tekstu?

Broncur Rynek
przecież nie podam prawdziwej drużyny

To mój stary. Jest fanatykiem wędkarstwa.

Uśmiech Koali

a to nie Rysiek z Klanu? 😉

Broncur Rynek
przecież nie podam prawdziwej drużyny

Przecież on nie żyje.

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

BR: Jak był wierzący, to może żyje…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Przecież w ubiegłym sezonie to Real został przepchnięty najmocniej. Nie jesteś obiektywny chłopaku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

Z sędziowskich pomyłek obydwa zespoły uzyskały w ubiegłorocznej LM wymierne korzyści, także ogłaszam remis w tym godnym siebie pojedynku.
A swoją drogą to trochę wstyd pomagać tym najmocniejszym, ale wszak to istota takich rozgrywek jak LM.

WieslawWojnar

Amen Bazuka, amen.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

Wiesz, to kwestia spojrzenia.
– kibic Barcy będzie oceniał że krzywdzą Barcelonę a faworyzują Real
– kibib Realu stwierdzi że krzywdzą Real a faworyzują Barcelonę
– kibic bezstronny relatywnie najlepiej zobrazuje całą sytuację, bo jego ocena jest pozbawiona natury emocjonalnej.
Bayern z Realem został skrzywdzony tak jak PSG w rewanżu z Barceloną.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

Kurwa, ty od ponad roku odkąd mam tu konto nie pojmujesz najprostszej w tym wszystkim rzeczy: tego że to były karne z kapelusza nikt nie neguje, co najwyżej skończony idiota, ale to pierdolenie że sędzia celowo pomaga Barcelonie, Realowi czy kit wie komu, bo ma z tego tytułu korzyści – to jest już czysta fantazja i nieuleczalna mania
O sobie mówisz że jesteś obiektywny bo wskazałeś jedną – kurwa jedną XDDDDDDDDD – sytuację na niekorzyść Realu, ale już kiedy ja, nawet nie będący kibicem żadnego zespołu (uważam kibicowanie największym markom za śmieszne, o czym niejednokrotnie wspominałem) lub nawet ktokolwiek inny powie to samo np. o dwumeczu z Chelsea w roku 2009, kiedy na Camp Nou nie odgwizdano karnego za ewidentny faul bodajże Terry’ego na Henry’m (ściągnął go na ziemię ciągnąc za koszulkę), a na Stamford Chelsea grająca w przewadze dostała jeszcze w prezencie wyrzucenie z boiska Abidala za to że Anelka wyjebał się 2 metry przed nim, to powiesz że jestem debilem, polaczkiem, idiotą, że sugeruję się tym co piszą media i chuj wie co jeszcze, no bo przecież 58 tysięcy rąk było w polu karnym (z czego tak na dobrą sprawę chyba tylko ta Pique to był bezdyskusyjny karny) i przekręt, kupili sędziego, uefalona, symulki, i nic innego co było przeciwko barcelonie nie przyjmuję do wiadomości, bo jestem za realem!!!!
Dwumeczu z Interem i tego jak tam to własnie Barcelona została przekręcona chyba nie ma co przytaczać, bo nie zapamiętałeś, tzn. „nie zapamiętałeś” pewnie nic poza żenującą symulką Busquetsa
Sytuację z karnymi przeciwko PSG tłumaczyłem ci 7 (słownie: siedem) razy, gdzie sam uważałem, że nury były żenujące, ale to kurwa nie znaczy, że sędzia od razu był za Barceloną i tylko dlatego gwizdnął
Pamiętam nawet jak ci to wyjaśniałem porównując to do sytuacji Felixa Brycha i uznania gola Kiesslina który nie padł: Brycha najpierw usprawiedliwiałeś, że stał za daleko (stał 2x bliżej niż Aytekin), potem, że stał po niewłaściwej stronie (stał po tej samej), a kiedy zabrakło ci już wymówek to powiedziałeś że nie pamiętasz do końca sytuacji – po chuj się do niej zatem w ogóle odnosiłeś? Ten przykład dobitnie pokazuje, że hejt jest wyłącznie na Barcelonę i zero w tym konstruktywności, bo usprawiedliwiałeś arbitra który był w 2x lepszym położeniu do oceny sytuacji
Tak właśnie wyglądają dyskusje z tobą, jak nie wyzwiska to wykręty że się nie pamięta
To jest to o czym pisze FC Bazuka Bolencin: zaślepiony kibic danego klubu będzie go bronił i nie dopuści do siebie żadnych argumentów, i tak właśnie jest w twoim przypadku, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia tak bardzo, że aż żal mi, że ty wypisujesz to wszystko świadomie, no chyba że jesteś wiecznie napierdolony albo zaćpany, to jak odstawisz używki to może wtedy porozmawiamy
Do tej pory jeszcze miałem dylemat który z was jest bardziej jebnięty, ty czy enene5, ale dzisiaj rozwiałeś wątpliwości
Bez odbioru

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

1.
Żeby była jasność; ja nie twierdzę, że Real awansował dzięki sędziom, bo raz, że Bayern przegrał na Allianz sam ze sobą, a dwa, Lewandowski zdobył bramkę dającą dogrywkę, która to bramka nie powinna zostać uznana
2.
I widzisz? Znów przedstawiłem ci różnicę między nami której nie rozumiesz, bo sobie wpajasz do tego swojego łba, że wszystko inne poza Realem to kradzież
A ja też mogę powiedzieć że drabinka sezonu 2015/16 Realu w Lidze Mistrzów to ustawka, bo dostawali same gówna – jak się do tego odniesiesz? Ja już oczywiście wiem jak: albo fanbojowo jak zwykle, albo wcale
Tak doszukiwać się błędów można wszędzie, co pokazałem ci wyżej, gdzie wymieniłem też kilka sytuacji na niekorzyść Barcelony w dwumeczu z Chelsea
Żaden mecz czy dwumecz nigdy nie jest w 100% jednostronny
3.
Nie wątpię, że chodzi o kasę, ale i tak bawią mnie takie teorie, bo koniec końców to jest tylko rozrywka. Dla mnie Real może wygrać Ligę Mistrzów 40 razy z rzędu i ona i tak mi się nie znudzi, bo ja nie patrzę na piłkę tylko pod względem dwóch czy trzech zespołów, i to właśnie dlatego że żadnemu nie kibicuję, właśnie dlatego potrafię spojrzeć na każdy mecz, i to samo jest w ligach, gdzie wszyscy narzekają że np. w Bundeslidze nie ma konkurencji dla Bayernu – kogo to kurwa obchodzi? Zacznijcie patrzeć też na inne rzeczy typu walka o utrzymanie albo bój o europejskie puchary innych drużyn, bo tam też się dzieje i to w każdej lidze, no ale jak wy patrzycie tylko na miejsca 1 i 20, a całą resztę olewacie, to nie dziwota że wam się wszystko przejada i nudzi
Poza tym czemu zakładasz że o kasę chodzi tylko w przypadku Barcelony, skoro w ostatnich 4 latach to Real trzykrotnie sięgnął po Ligę Mistrzów?
I czemu zakładasz, że liga jest ustawiana pod Barcelonę akurat w momencie, w którym wygrał ją Real? XD No kurwa wyczucia to ja ci chłopie nie zazdroszczę
A czemu nikt nie przetłumaczył? A kogo obchodzi jakieś spiskowe pierdolenie?Właśnie tylko takich ludzi jak ty, którzy szukają umniejszenia w powodzeniu tych których się nie lubi, i jednoczesnego usprawiedliwienia niepowodzeń tych których się lubi
4. No jak masz -10 w okularach to może nie widziałeś, bo to było z kilometra widać że piłka ominęła słupek od zewnętrznej strony, a gość stojący jakieś 10 metrów od sytuacji, którego w dodatku nikt nie zasłaniał i miał idealny widok na piłkę stojąc po tej samej stronie z której „wpadła” do bramki, tego nie zauważył
Żeby nie było; nie uważam, że to było do wychwycenia na żywo w czasie meczu stojąc na płycie boiska, jestem w stanie zrozumieć ten błąd, tak samo jak jestem w stanie zrozumieć błąd Aytekina przy odgwizdaniu karnego na Suarezie, który stał jakieś 20-30 metrów od akcji i widział ruch ręką Marquinhosa w kierunku szyi Suareza dający pretekst do gwizdnięcia, no i oczywiście Suarez dokładający sporo od siebie, no ale widzę, że ty oczywiście jakże obiektywnym cudem nie widziałeś że piłka nie wpadła do bramki, ale takie coś jak nur Suareza z oddalonej kamery telewizyjnej jaka jest na Camp Nou to już momentalnie wychwyciłeś na żywo i nie miałeś kurwa żadnych wątpliwości XDDD
Ja przyjmę stanowisko takich jak ty dopiero kiedy to wszystko zostanie kiedyś przeciwko tym klubom udowodnione

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KanielOutis1

Nie, chłopcze, nie jesteś obiektywny. Zapytaj pani od polaka, co to znaczy.

derlis

Noo ta, Ronaldo padający z Celtą po klepnięciu w ramię faktycznie chronił swoje nogi XDDDD
Weź sie kurwa nie kompromituj

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

No i sam sobie zaprzeczasz, bo wychodzi na to że w takim razie w Barcelonie jak i wszędzie indziej też nurkują bo mecze są o stawkę, a ich jedynych o to oskarżasz
No pewnie, i tylko dlatego że jest legendą, my mamy to akceptować, a może i jeszcze podziwiać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KanielOutis1

„ronaldo odpierdala sobie pajacerke bo jest marka sam dla siebie, bo moze, bo ma ochote, bo chce wygrac” – uważasz, że jemu wolno więcej? Gdyby Ci chałupę podpalił, to też byś mówił, że miał ochotę, a gdyby to zrobił Suarez, to byś podał go do sądu?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

No a Messi to co, nie jest prowokowany, łżony i wszystko inne co wymieniasz? Jest nawet w większym stopniu, tyle, że ja upust emocji Messiego pamiętam zaledwie jeden, czyli kopnięcie piłką w kibiców na Bernabeu w 2011 roku, a Ronaldo swoim zachowaniem boiskowym niemal w co drugim meczu, czyli żenującym machaniem łapami i próbami symulowania tylko dolewa oliwy do ognia
Ale po co mówisz o tym jakim jest człowiekiem? Ja nie neguję tego że jest dobrym człowiekiem, a nawet twierdzę podobnie, szanuję go jako człowieka, bo uważam że każdego człowieka trzeba w pewien sposób szanować
I kolejny raz ukazałeś różnicę między nami – Messiego za kopnięcie piłką w kibiców nazywasz „cwelem”, a Ronaldo za skopanie i podrapanie zawodnika Cordoby w jednej z naszych dyskusji już tak nie nazwałeś, wtedy to po prostu „nerwy puściły”, typowe

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

„przeciez za taka rzecz mozna spokojnie pojsc do wiezienia.” – starczy wrażeń na dzisiaj, odezwę się kiedy indziej, i znów to zrobię mimo iż wiem że to bezcelowe

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

No i czemu mi dorabiasz coś czego nie powiedziałem żeby sobie to dopasować do teorii? Wskaż mi gdzie ja bronię Messiego za takie zachowanie
Będąc trafionym kibicem też bym pewnie nie odpuścił, podobnie jak zatem nie odpuściłbym też Cristiano Ronaldo, gdyby mnie skopał i podrapał na boisku
Też mogę spytać co jeśli drasnąłby tego gościa z Codroby np. w oko i mu je wybił, co zostałoby być może uznane za celowe, bo wybił je w szamotaninie którą sam rozpętał, a nie np. walce o piłkę? Oczywiście ty o tym nie pomyślisz, bo przecież wielki Real Madryt i wielki Cristiano Ronaldo, i w ogóle Barcelona działa we współpracy ze wszystkimi a Madryt wiecznie pokrzywdzony
Co jeśli Nigel de Jong połamałby wszystkie żebra Xabiemu Alonso?
Co jeśli Taras Stepanenko doprowadziłby do poważnego urazu szczęki lub nawet głowy po swoim wjeździe z buta w twarz piłkarza Mołdawii?
Co jeśli Bruno Alves zrobiłby to samo bezpardonowo wjeźdżając butem w głowę Kane’a?
Co jeśli Zlatan wykruszyłby wszystkie kości stopy po tym jak z wyskoku nastąpił na stopę piłkarza Villarreal grając w Barcelonie?
Co jeśli Morrison zrobiłby z Ronaldo inwalidę brutalnie faulując go w meczu United przeciwko Middlesbrough? – a, tutaj akurat wiem co byś zrobił, pewnie sam byś gościa szukał i próbował wymierzyć sprawiedliwość
Co jeśli van Persie kopnięty piłką w głowę przez Ashley’a Williamsa doznałby przez to uderzenie jakiegoś poważnego urazu?
Co jeśli Juan Zuniga faktycznie okaleczyłby Neymara, do czego według lekarzy zabrakło naprawdę niewiele?
Chłopie, takich pytań można sobie zadawać setki
A teraz wymień mi kto wśród wymienionych przeze mnie zawodników dostał karę za swoje zachowanie (i jaką) – dużo tego nie będzie
Zrozum wreszcie, że wszystko co złe nie kręci się tylko wokół Barcelony i Messiego
Ja nie wiem, rodzinę ci terroryzują, dziewczynę ci zgwałcili, czy chuj wie co, że się tak do nich dojebałeś?
Weź chłopie ochłoń i przestań brać Barcelonę, a przede wszystkim piłkę tak poważnie, bo jesteś rakiem tutejszej (i nie tylko) społeczności, który co by się nie działo jest wiecznie spłakany i rozżalony nad wszystkim co nie idzie po jego myśli
Tak zawzięcie bronić klubu i zawodników dla których jest się zwykłym kmiotem który jedyne co ma robić to dostarczać im pieniądze, kurwa kabaret stulecia, nic tylko screenować i pokazywać przyszłym pokoleniom XD

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

Bo podałeś przykład w stylu „co by było gdyby zrobił komuś poważną krzywdę”, a w sytuacjach boiskowych jak te które opisałem również było to bardzo prawdopodobne?
Rozumiem, że działania takie jak Williamsa, Morisona, Stepanenki, Bruno Alvesa czy de Jonga nie były z premedytacją?
No w sumie jak ty masz łeb styrany Madrytem i duetem Pepe-Ramos, który z tego słynie, to może i tak myślisz

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

No nie widzę, bo wszystko wynika z jednego: frustracji
Jedni kopią piłką w kibiców, drudzy wlatują z buta w kibiców, a jeszcze inni wyżywają się na przeciwnikach
Ja też mogę w debilny sposób usprawiedliwiać Messiego że sobie kopnął bo mu laserami po oczach napierdalali, tak jak to ty lubisz usprawiedliwiać takie rzeczy, tylko po co? Żenująco się zachował i powinien za to odpowiedzieć znacznie surowiej niż odpowiedział i tyle, nie on pierwszy i nie ostatni, ale jak widać dla ciebie pierwszy i ostatni
A może jemu też wolno no bo przecież jest legendą?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

A widziałeś żeby jakikolwiek inny piłkarz drapał rywala po mordzie jak jakaś ciota?
Dla mnie jako kibica piłki nożnej to jest gigantyczna potwarz i upokorzenie, że ktoś taki może grać w piłkę
Kurwa, na każde twoje pytanie czy zarzut jest kontra, więc po co ciągle to piłujesz
Szkoda że to tobie tą piłką nie zajebał, może byś zmądrzał, a póki co lepiej dla mojego stanu psychicznego będzie jak ponownie dam sobie z tobą na jakiś czas spokój

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

Jedyne z czym tu się zgadzam to „pierdolonych kibiców”, za bardzo się z nimi utożsamiasz

KanielOutis1

Kurwa, derlis, jakbym mógł, to dałbym Ci tysiąc lajków!

derlis

I co to by zmieniło?

KanielOutis1

Niestety nic, ale wyraziłeś dokładnie to, co miałem na myśli, i to doceniam.

FC Bazuka Bolencin

Spuszczaj się dalej nad tym swoim Realem. Prawda jest taka że w zeszłym roku w finale i półfinale zrobili miazgę z rywali, ale jakby nie sędziowie to niekoniecznie musieli się tam znaleźć w ubiegłej edycji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jimbo

Bayern został tak skrzywdzony, że miał karnego z tyłka w pierwszym spotkaniu, oraz brak wczesnej czerwonej dla Vidala i uznany gol na 2-1, gdzie Lewy był na spalonym, dający dogrywkę w drugim spotkaniu. Przy dobrych decyzjach sędziego niemiaszki na początku pierwszej, max drugiej połowy, graliby w 10, dodatkowo bramka na 2-1 dająca im dogrywkę, gdzie miały miejsce największe błędy na korzyść Realu, nigdy by nie padła. Trzeba mieć nieźle nasrane w głowie żeby uważać, iż to Bayern został pokrzywdzony w tym dwumeczu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KanielOutis1

Człowieku, KOMPLETNIE NIE ZNAJĄCY SIĘ NA PIŁCE, nie waż się kogokolwiek nazywać „niedzielnym czytelnikiem”.

FC Bazuka Bolencin

Z dwoma hala-dzieciakami na raz mającymi nasrane we łbie nie będę korespondował.
P.S. Uprzedzając następny komentarz – dzisiaj Chelsea na Barcelonie też nie dostała karnego, co potwierdza moją tezę o faworyzowaniu Barcelony i Realu w LM (chociaż przy tej skuteczności Barcelony jak dzisiaj to ten karny i tak by Chelsea niewiele dał).
A wszystkie hala-dzieci i Messi-dzieci – do spania bo rano do szkoły.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jeremy

Czytałem wczoraj podobny artykuł o wyjazdowej niemocy, tylko zamiast Chelsea był Sevilla

eneene5

Jeżeli Chelsea wyjdzie na Barcelonę tak jak w Londynie i będzie trochę bardziej skuteczna to może być niewesoło dla nurków.

tristan

Ale chelsea nie gra z realem.

Julian997

Juventus zremisował na Camp Nou w sezonie 16/17 a nie w 14/15, wtedy pokonali Real.

derlis

Porównywanie do 2012 roku jest bez sensu, bo wtedy przed rewanżem stan dwumeczu to było 1-0 (swoją drogą nie wiem jakim cudem, Alexis i Fabregas sami powinni to wysoko wygrać swoimi setkami) i wtedy to Barcelona była w niekorzystnej sytuacji i musiała gonić wynik, bo nawet 1-0 w dwumeczu promowało przecież Chelsea
Teraz otworzyć musi się właśnie Chelsea i z myślą o awansie zdobyć przynajmniej jedną bramkę, bo 1-1 w dwumeczu odsyła ich do domu, a Barcelonie w to graj, lubią gdy rywale są zmuszeni do otworzenia się na ich boisku
Jeśli do tego dodamy niezrozumiałe decyzje Conte typu ponowne postawienie na zawodzącego ostatnio w ważnych meczach Christensena, czy też wymysł z Hazardem na szpicy mając dwóch napastników, to niekoniecznie musi się to skończyć dobrze

pawko
FC Autobus w Bramce

Pomysły Conte wołają o pomstę do nieba, to fakt. Ale Chelsea wcale nie musi się otworzyć od 1 minuty. Chelsea musi zagrać swoje, nie stracić bramki i liczyć na błysk geniuszu skrzydłowych w szybkich kontrach.
Tak naprawdę dopiero koło 75-80 minuty przy wyniku 0:0 albo przegrywając 1:0 CFC musi faktycznie postawić wszystko na jedną kartę i ruszyć do przodu wszystkimi siłami.

derlis

Tylko, że przeciwko Barcelonie na jej terenie będzie to trudnym zadaniem
Wydaje mi się, że mimo iż sytuacja jest inna niż w 2012, to jednak przebieg meczu będzie podobny do tego z 2012, czyli naciskająca Barcelona i Chelsea szukająca szans w pojedynczych kontratakach, no ale znamy Guardiolę, kiedy jest przy piłce, to jego linia obrony jest niemal na połowie rywala, więc ewentualna kontra to nie był wtedy jakiś wielki problem
Valverde to inna liga; pierwsze co zrobił w Barcelonie to praca nad defensywą – gra obronna wygląda teraz znacznie lepiej
Drugie to większa cierpliwość, ale jednocześnie rozwaga; Guardiola lubił, a w zasadzie dalej lubi, kiedy nastuka się parę goli w jak najszybszym czasie, a potem kontroluje mecz grając na utrzymanie, na czym Barca niejednokrotnie się przejechała głupio gubiąc punkty w sytuacji, gdy w ich szeregi wszedł za duży luz, bo nie skupiali się na grze defensywnej
Valverde zdaje się doskonale wiedzieć jakże banalną w piłce nożnej rzecz, czyli że mecz trwa 90 minut, i potrafi zachować odpowiedni balans między formacjami

Michal Sz

Inna liga, praca nad defensywą powiadasz. Barcelona za Guardioli w jednym z sezonów straciła 21 goli, zresztą ogólnie traciła tych bramek mało. Sugerowanie, że Guardiola nie skupia się na obronie, mówiąc delikatnie, nie broni się.

derlis

A jak masz tracić gole jak ciągle masz piłkę? 😛
O tym mówię, na Guardiolę działały kontry, wtedy to była jedyna broń Chelsea, a teraz nie dość, że mierzą się z bardziej zbalansowaną Barcą, to jeszcze oni muszą strzelić

Michal Sz

Czyli powinien być dobry mecz, bez murowania się, bo to Chelsea nic nie da. A jeszcze jak Barcelona pierwsza szybko strzeli gola to i cierpliwe czekanie będzie bez sensu.

derlis

Znaczy ja nigdzie nie twierdzę, że mecz będzie słaby, bo mecz z 2012 tez był dobry, mimo pozornej jednostronności 😛
Chodzi mi o to, że przeciwko Barcelonie jest teraz ciężej strzelić bramkę z kontry, a co dopiero narzucić na Camp Nou swoje warunki, co Chelsea musi zrobić jeśli chce awansować, musi zagrać w otwarte karty

Michal Sz

Ja nie mówiłem, że tak twierdzisz, ot po prostu tak mi się wydaje, że będzie co oglądać i mam nadzieję, że się nie mylę.

derlis

Ja oczekuję jedynie meczu, w którym losy awansu rozstrzygną się najwcześniej w ostatnim kwadransie, a nie wyjaśnienia wszystkiego przez jednych bądź drugich w pierwszej połowie i totalnego zabicia drugiej 😛

SzalonyWladek

„Dlatego zachęcamy, by psa wyprowadzić popołudniu …”
Po pierwsze: „po południu”. Po drugie – czy pies zrozumie, że musi parę godzin dłużej wytrzymać do rana?

Juri

hej ale wiecie że tak de facto gówno mnie obchodzi jak ma na imię syn Messiego? bo nie wiem czy wiecie gdyż 2gi raz już o tym wspominacie. niestety z psem wieczorem też trzeba wyjść to żywe stworzenie. ale może uda się przed meczem koło 8smej wrócić. co do meczu wątpie bym zobaczył lepszy od legendarnego 4-2 dla Chelsea 13 ( o kurwa jak ten czas leci…) lat temu

wpDiscuz

INNE SPORTY