Będziesz legendą, Kucharczyku
Blogi i felietony

Będziesz legendą, Kucharczyku

Jak trzeba znaleźć winnego, to znajduje się Kucharczyka. Jak trwoga, to też do Kucharczyka. Piłkarza, który tyle by zrobił dla Legii, a zarazem cieszył się tak małym szacunkiem trybun, chyba w Warszawie nie było.

Mam wrażenie, że każdy bananowy zawodnik przyjeżdżający do Warszawy z jednego lub drugiego końca świata, darzony jest z miejsca większym szacunkiem niż Kucharczyk. Nowy grał ostatnio poważnie w piłkę dziesięć lat temu, w dodatku w sumie przez rundę? Nieważne, nareszcie będzie ktoś za Kucharczyka. Nowy przed chwilą myślał jeszcze, że Polska to potrawa kuchni tajskiej, a Legię traktuje tylko jako potencjalną trampolinę? Nieważne, ważne, że będzie grał lepiej od Kucharczyka.

A potem kolejny raz wszystko dzieje się według schematu, który zauważył Kuba Olkiewicz: dziesiątki transferów, wydane setki tysięcy euro, a na koniec i tak strzela Kucharczyk biodrem.

Czytam wywiad z Kucharczykiem na Legia.net, raptem sprzed miesiąca. Tytuł jak mantra: „Wiele osób życzy mi odejścia, ale robię swoje„. W komentarzach wiele opinii zgodnie ze słowami Kuchego:„Kuchy to nie jest piłkarz na Legię”. „Wszyscy prawie kibice mają dość oglądania Kuchego, ale on twierdzi, że to nie ma znaczenia. Mówi też, że nie jest ważny styl tylko efekt jego gry. Ręce opadają”.

A potem człowiek przypomina sobie, że przecież Kucharczyk nie gra dlatego, że ma – powiedzmy – szwagra w sztabie szkoleniowym czy haki na właściciela. Mający go zastąpić pojawiają się regularnie. Takich, którzy przez te wszystkie lata przychodzili na pozycję Kuchego i dawali drużynie więcej, można policzyć na palcach jednej ręki, w dodatku ręki pechowego drwala. Wspomnijmy natomiast pozostałą plejadę gwiazd: Chukwu, Hildeberto, Nagy, Langil, Kazaiszwili, Trickovski, Ojamaa, Dwaliszwili, Nacho Novo, a przecież na siłę można by jeszcze wymienić wszystkich Salinasów, Ohayonów i Masłowskich. Wszyscy przychodzili, by dać nową jakość, wszyscy przychodzili, by kibic już nie musiał się męczyć z Kucharczykiem. A potem i tak grał Kucharczyk. Za Magiery doszło do ekstremum – Legia rozbiła bank sprowadzając Necida, faceta z CV, jakie w Polsce widuje się głównie w FM-ie. Gość prosto z Euro. I tak potem Legia szła na mistrza z Kucharczykiem na dziewiątce.

Przecież ta plejada gwiazd nie była ściągana z b-klasy, tylko z poważnych, często mocniejszych lig, gdzie chłopaki nie zajmowali się rzucaniem ręczników. A jednak w Legii nie dali sobie rady. Kosecki pewnie też by nie płakał, gdyby mógł po dziś dzień grać w Legii, a jednak mimo świetnego początku i meczów w kadrze, wyleciał z hukiem, bo utrzymać solidność w piłce jest znacznie trudniej, niż raz błysnąć.

Legia faworytem w meczu z Lechią. Totolotek za jej zwycięstwo płaci po kursie 2.35

Legia to klub arcyspecyficzny, gdzie ambicje kibiców sięgają grania co rok w Lidze Mistrzów, popartego ogrywaniem wszystkich po 3:0 w Ekstraklasie. Do takiej drużyny, istotnie, Kucharczyk się nie nadaje. Ale rzeczywistość konsekwentnie nie chce się ugiąć pod presją życzeniowego myślenia i Legia taką drużyną nie jest.

Od każdego nowego ofensywnego zawodnika oczekuje się, że będzie Ljuboją albo Odjidją-Ofoe. Rzetelna solidność nikogo nie interesuje. Dlatego każdy nowy jest w oczach kibica lepszy od Kucharczyka: bo można karmić się nadzieją, że okaże się gwiazdą. Te kilka meczów, zanim okaże się, że nadaje się tylko do teleexpresowej galerii pozytywnie zakręconych, można się oszukiwać. Dorabiać jego dwóm udanym dryblingom fantazyjnej brody.

A Kuchy będzie zawsze tylko Kuchym. Gdy wchodzi lub jest w pierwszej jedenastce, rzeczywistość boleśnie przypomina każdemu kibicowi, że Legia nie jest mocarstwem na wschodnią Europę, jakim chciałaby być.

Obecność Kuchego pozbawia szans na łudzenie się.

***

Może Kucharczyk nie ma dryblingu Denilsona, może czasem piłka odbije mu się od nóg. Może jego styl bywa toporny, ale to nie copacabana ani sambodrom tylko polska piłka. A jednak z zawodnika o takim stylu łatwiej jest żartować, to zawsze potencjalny kozioł ofiarny. Tymczasem jakby naprawdę był tak chronicznie beznadziejny, nie pokazałby pleców tylu graczom, wśród których kilku miało naprawdę nieprzypadkowe papiery.

Myśl, że na półce, z której bierze piłkarzy Legia, nie ma w praktyce wielu wydajniejszych zawodników niż Kucharczyk, dopiero rozbijałaby kibicowski sen w pył.

Legia chciałaby postrzegać siebie znacznie wyżej, ale prawda jest taka, że realnie patrząc jest daleko od gardzenia solidnymi wyrobnikami, którzy, po prostu, zapierdalają. Prawda jest taka, że uniwersalny rzemieślnik jest jej więcej niż potrzebny.

Bilans Kuchego:

Sezon 10/11: 34 mecze, 8 goli, 5 asyst.
11/12: 35 meczów, 5 goli, 2 asysty.
12/13: 34 mecze, 4 gole, 7 asyst.
13/14: 35 meczów, 10 goli, 5 asyst.
14/15: 46 meczów, 10 goli, 12 asyst.
15/16: 50 meczów, 9 goli, 12 asyst.
16/17: 35 meczów, 8 goli, 2 asysty.
17/18: 30 meczów, 6 goli, 6 asyst.

W europejskich pucharach 62 mecze, 14 goli, 11 asyst. Nie da się zaprzeczyć, że o jakimkolwiek sukcesie Legii w tej dekadzie byśmy mówili, to Kucharczyk brał w nim czynny udział. Nie przyglądał się, nie był wieziony na plecach kolegów, tylko dokładał cegiełkę, a często całą taczkę i to w najtrudniejszym momencie.

Czy w meczu będzie karny? Totolotek płaci za taki scenariusz po kursie 2.80

Tak naprawdę Kuchemu najbardziej moim zdaniem szkodzi to, że w Legii jest tyle lat. Tak jak najlepiej tam, gdzie nas nie ma, tak najlepszy również potencjalny legionista, który tu jeszcze nie gra, bo jeszcze niczym się naraził. Grający krótko też ma lepiej, jeszcze nikogo nie zdążył poważnie wpienić.

A Kucharczyk jest w Legii tak długo, że każdemu na dźwięk jego nazwiska przypomina się galeria zmarnowanych okazji, słabszych występów, złych zagrań. Sęk w tym, że aby się jej dorobić, i aby po dorobieniu się wciąż grać, coś jednak dobrego przez te trzysta meczów musiał pokazać. Żaden z licznych trenerów, którzy w tym czasie prowadzili Legię, nie był przecież samobójcą.

Przyjdzie czas, gdy kibice Legii za Kucharczykiem zatęsknią. Moim zdaniem, patrząc na taki mecz z Lechem, to gdyby Kuchy odszedł zimą, zatęskniliby już teraz.

Bo nie mówię o tym, że każda szatnia potrzebuje ludzi, którzy naprawdę wiedzą co znaczy Legia. Nie mówię o tym, jakim pozapiłkarskim kapitałem jest posiadanie w swoim składzie człowieka, który na Legii się wychowywał, oddychał nią całe życie, a „Legia” to nie jest dla niego tylko nazwa, którą sprawdziło się na Wikipedii podczas lotu samolotem do Warszawy. Ja wiem, że kibice o tym pamiętają. I wiem, że – parafrazując Hajtę – na boisku nie ma takiej pozycji jak dobry legionista.

Ale jestem pewien, że gdy Kucharczyk skończy karierę, przyjdzie na trybunę, wszyscy będą skandować jego imię. Bo z perspektywy czasu, gdy już nie będzie nikogo denerwował takim czy innym zagraniem, gdy każdy spojrzy chłodno na to co grał i co osiągnął, trybuny wreszcie go docenią. I coś mi mówi, że niejeden legionista pomyśli wtedy:

Żeby tu choć jeden z dzisiejszych zapierdalał z takim sercem jak Kuchy. Żeby chociaż jeden.

Leszek Milewski

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (119)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Miecho

Po prostu jest aroganckim głupkiem, albo sprawia takie wrażenie w wywiadach. I dlatego ciężko go polubić.

DeadMoroz

Pewnie znasz Kucharczyka osobiście?
Nie wiem z jakiego powodu ale w Polsce panuje totalny brak szacunku. Mamy na zmianę albo uwielbienie albo pogardę. To charakteryzuje ludzi niedojrzałych emocjonalnie i Polacy (statystycznie) takimi sie wydają.
Szacunek i autorytety to są pojęcia które porządkują otoczenie, dają poczucie stałości i kontynuacji czyli również wartości i punkty odniesienia. W Polsce ludzie zachowują się jak pijak furiat. Potrafi się starać i budować swoje otoczenie, by potem jednego dnia w pijackim szale wszystko porąbać siekierom i płakać nad swoim nieszczęściem. Tak bym chciał żebyśmy mieli więcej „letnich” uczuć, one są oznaką pewnej rozwagi i rozumu a nie tylko paranoicznych fajerwerków emocji.

Mnie Kuchy często wkurza jako piłkarz ale nigdy nie mam wątpliwości że wypruwa sobie flaki na boisku, jest zawodnikiem dla którego ten klub cos znaczy. I to jest dzisiaj rzadka wartość którą warto cenić. Oprócz tego strzelił sporo ważnych bramek które ratowały nam dupę.
Tak więc często mnie wkurza ale go szanuję.

Obserwuję zjawisko kompletnego braku logiki. Jeśli zapytać kibiców co sądzą o nas (Polakach) tak ogólnie, to dowiemy sie że wspaniały naród, bohaterski, szlachetny, utalentowany itd.
Ale jeśli zapytać kto ma rozwijac klub, Polak czy obcokrajowiec? Usłyszymy, obcokrajowiec bo w Polsce do same nieudaczniki i gołodupcy.
Kto ma byc trenerem? Obcokrajowiec, bo w Polsce to same twory „polskiej mysli szkoleniowej” i nadaja się na ziemię do kwiatów.
Kto ma grać młody Polak czy obcokrajowiec? Obcokrajowiec, bo Polacy to drewna, do niczego się nie nadają.
Tak więc chyba raczej się nie szanujemy i myslę że mamy do tego wiele powodów.
I właśnie brak szacunku, od czego zacząłem jest w Polsce bolączką. Brak szacunku do innych zaczyna się od braku szacunku do siebie. Upokarzanie jest jednym z ulubionych zajęć Polaków. Gombrowicz opisał to słowem „kundlizm” i ten kundlizm niszczy nas tak samo jak kiedyś.
Z boku wyglądamy jak zmierzwione stworki z pianą na ustach.
Może czas ją obetrzeć, przygładzić czupryny i się zastanowić?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

cybenev

Ale czego ty się czepiasz? Przecież napisał, że Kucharczyk wydaje się być bucem z wywiadów, a nie w życiu prywatnym. I ja się z tą opinią zgadzam, ile to razy Kucharczyk wyskakiwał z jakimiś tekstami typu „fatalny to ty jesteś”.

DeadMoroz

cybenev
Ja zrozumiałem że artykuł nie jest o tym czy Kucharczyk jest bucem czy nie, ani nawet o tym czy jest dobrym piłkarzem, czy nie. Artykuł jest o szacunku na jaki zasługuje człowiek.
Większość z was nie była i nie będzie wybitymi piłkarzami. Nie będzie nawet wybitna w jakiejkolwiek dziedzinie, powiem więcej, statystycznie większość z was będzie przeciętna do bólu.
Ale również większość z was będzie rodzicami, rodzicami w znakomitej większości przeciętnych dzieci.
Ale przecież nie będziecie tym dzieciom co dzień mówić że są beznadziejne, bo inne to są ho,ho…..
Nie będziecie chcieli od swoich dzieci usłyszeć że jesteście beznadziejni, bo inni rodzice to są ładni, bogaci i mądrzy i ono (wasze dziecko) chciało by mieć takich rodziców a nie takich szaraków jak wy.
Chodzi o szczególny rodzaj więzi i lojalności który jest przeznaczony dla swoich.
To jest najdłużej trwający rodzaj lojalności w który wyposażyła nas ewolucja żebyśmy mieli szansę przetrwać jako gatunek.
jeśli sa ludzie którzy nie czują wartości tego faktu, to znaczy że są ewolucyjną anomalią a ich życie emocjonalne jest przedmiotem wolnego handlu. Kto da więcej tego pokocham, kto lepiej będzie dogadzał, tego bardziej będę cenił.
Można tak żyć, ale za chwile się okazuje że wszystko zależy od tego czy masz czym płacić (fizycznie).
Ja nie chcę przechodzić całkowicie do świata „płatności elektronicznych” i oceny człowieka według kryterium jego chwilowej użyteczności. Takie myslenie upodobni nas do wysypiska niemodnych gadżetów, które się wyrzuca po tym jak się zepsują albo znudzą.
Niektórzy ludzie trzymają misie z oderwanym oczkiem albo uchem, które dostali w dzieciństwie. Czy one maja wartość użytkową? Nie, ale świadczą o empatii człowieka który je trzyma albo wyrzuca.
Bez empatii nie bylibyśmy w stanie stworzyć rodziny, plemienia, społeczeństwa.
To jest tekst o empatii albo raczej jej braku.

drHouse
Górnik Boguszowice

W punkt. Za mądrze piszesz żeby co poniektórzy ogarnęli. Pewnie to kwestia dzisiejszego wychowania

DeadMoroz

drHouse
Piszę, jak myślę. Jeśli odbierasz to jako cos rozsądnego to znaczy że warto. Warto jeszcze z jednego powodu. Ze zdumieniem odkrywam że rzeczy które wydaja się być powszechnie znane, okazują się byc znany nielicznym.
Czasem warto sprawdzić jak daleko od dna jesteśmy.

Pozniej wymysle nick

niekazdy czlowiek zasluguje na szacunek, a juz napewno nie bucowaty przyglup nie potrafiacy pilki porzadnie przyjac, a uwazajacy sie za przepilkarza. Szacunek do kazdego czlowieka z automatu? Nie wiem jak na Twoj ale na moj szacunek to trzeba sobie zasluzyc. Nie rozdaje go jak panstwo numerow pesel…

cybenev

Ale co mają umiejętności do zachowania? Uważam, że bucem jest Kucharczyk i Ronaldo, ale to nie znaczy, że ich nie doceniam (oczywiście zachowując odpowiednią skalę). Jeden i drugi utrzymują się w swoich klubach, już od dłuższego czasu, choć kilka razy mieli zmieniać klub.

JesusChristPose
Legia Warszawa

cybenev, no właśnie, ile razy wyskakiwał? Jeden raz, a Ty musiałeś to jeszcze pięć razy obejrzeć, żeby zrozumieć?

Dziadek_klozetowy_3

celny tekst, dziadku mrozie. Tyle tylko, że tzw. warszawiacy nie przyjmują tego do siebie. I w tym cały problem

karwasz_w_twarz

Jestem kibicem Lecha, ale jeśli kogoś miałbym darzyć z Legii jakąkolwiek „sympatią” to jest to właśnie Kuchy i właśnie dokładnie moje myśli Leszku oddałeś. Duża częśc kibiców Legii musi mieć naprawdę klapki na oczach, żeby nie zauważać ile ważnych goli Kuchy strzelił, takich po których dopiero później mogli błyszczeć wszyscy Radovice, Odjidje, Dudy itp.

karwasz_w_twarz

A to że „sam jesteś fatalny” to inna sprawa 😉

Kelrik

Będąc kibicem Lecha też bym lubił Kuchego. 9 maj 2015 roku. Legia przegrywa 1:2 u siebie z Lechem tracąc pozycję lidera, Kuchy wychodzi sam na sam z bramkarzem w końcówce meczu i….wynik już się nie zmienił :) Legia nie dogoniła już Lecha.
Problem z Kuchym wynika z nieco przerośniętych ambicji kibiców. Wiadome jest, że do sukcesów trzeba jakościowych piłkarzy. Tak się jednak działo, że wielu zagranicznych zawodników z którymi wiązano duże nadzieję nie dawało rady, a grał właśnie Kuchy. On cały czas irytuje, dokonuje złych wyborów, ale daje też wiele dobrego, a czasem jego dobre statystyki zaniżają koledzy marnujący dobre podania.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Tylko, ilu innych z zawodnikow Legii partaczy? A dodatkowo sie im nie chce.
Masz takiego miszcza jak Jedza. Tez „legenda” klubu.
Kuchy to taka podobna historia do Rzezniczaka.

Bartek BAchorski

A to nie było tak, że w ostatniej akcji meczu Kuchy objechał Kędzore jak dziecko, wystawił na 5 metr Gui, a ten walnął 50 metrów nad bramką?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pyra

A to że mogliście marzyć o zdobyciu tytułu zadecydował sędzia w meczu z Jaga, najpierw nie dyktując karnego dla Białegostoku a potem dając karnego szmacie po nabić ręki obrońcy. Skąd my to znamy, że to sędziowie rozdają tytuły, ostatni raz rok temu po spalonym. Kiedy uda się wam słoiki coś wygrać bez kontrowersji tak jak to robiła choćby Wisłą czy Lech? Podpowiem- nigdy.

Dziadek_klozetowy_3

oni dokonują zawsze dobrych transferów. Ostatnio też kupili paru dobrych zawodników. Chociażby Szymon łysa pała, czy Franek z Torunia. Fajna paka.

karwasz_w_twarz

Zupełnie tego nie pamiętam, za to zawsze jak gramy z wami i wchodzi Kuchy to najbardziej się go obawiam, bo koleś ma niesamowity dar do wpychania piłki dupą do bramki 😉

kaczka

Miewał dużo spektakularnych pudeł, wpadek, ale dokładnie w najcięższych momentach można było na niego liczyć mimo iż w międzyczasie były „gwiazdki” z CV które w większości przypadków zawodziły. Jednak kibice zawsze będą narzekać, może nie jest wirtuozem, ale liczb i serca do gry nie można mu odebrać. Swoją drogą sam sobie zaszkodził pamiętnym wywiadem w dodatku z wybiciem piłki w kosmos po meczu z Ajaxem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Amaretka

Karny ostatni sparalizował lewego ? hahahaha,Poprostu po 4 latach jednego nie trafił i tyle.

M.

Bardzo dobrze napisane. Ze słuszną tezą. I słusznym podsumowaniem.
On po prostu ZAPIERDALA. I ja go za to szanuję. Za serce, za walkę. Gdyby w Legii byli gracze z takim duchem jak Kuchy, a do tego posiadający umiejętności piłkarskie, to Legia rzeczywiście lałaby wszystkich po 3:0 i co sezon sprzedawałaby takich graczy do Barcy, Realu, etc.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Dziadek_klozetowy_3

Zapierdala dobrze, zwłaszcza z łokcia, jak niezapomniany Wojtek Szala „on już tak ma”.

drHouse
Górnik Boguszowice

Można czasem zaśmiać się, ale pełna szydera ze strony niektórych kibiców Legii wobec niego to kryminał. Wkrótce w tej ekipie nie będzie już Malarza, Rado, a ostatnim z legionistów będzie Kuchy. Następców nie widać. Na polskich boiskach wolę oglądać Polaków z brakami, ale oddających całe serce niż stranierii z świetną techniką, ale którym się chce

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Problem w tym, ze za ostatnie 10-15 lat tych stranieri ze swietna technika bylo w Legii AZ DWU: VOO i Ljubolja.
Ale kibic wie lepiej :/

Spektakularny

Z tym Malarzem jako Legionistą to bym uważał

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Mogloby nie byc LM, LE, wyjscia z grupy w LE oraz pewnie kilkudziesieciu punktow.
Taki Lewandowski to normalnie wszystkie setki wykorzystuje 😉

PhoenixLk
Legia Warszawa

nieważne jak – bramka to bramka… powiedział Furtok po strzeleni ręką bramki dającej wygraną z San Marino…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Amaretka

Jakby siedział cicho i nie udzielał głupich wywiadów to można by go nawet polubieć….. Taki zwykły prosty chłopak który wyciaga maksa ze swojej „kariery” a tak to zwykły buc który nie docenie tego co ma.

piena

Następny felieton proszę

allende73

Abstrahując na chwilę od sympatii lub antypatii wobec Michała Kucharczyka, zresztą nie raz o tym już tu pisałem, za co byłem hejtowany przez niektórych ;), jest on przykładem marności naszej ligi. Nie idzie mi tu o stwierdzenie, że jest to piłkarz „fatalny”, parafrazując jego samego, bo nie jest. Jest ambitny, waleczny (zostawia serce na boisku, to trzeba mu oddać), dobry motorycznie i jednocześnie bardzo słaby technicznie oraz pod względem tzw. inteligencji boiskowej (przegląd pola, gra bez piłki, itd.). Po prostu jest za słaby, aby pójść do lepszego klubu za granicą, jednak jednocześnie za dobry, aby Legia się go pozbyła bez zmrużenia oka (chociaż kilka razy mu sugerowano, aby zaczął szukać nowego klubu). W zasadzie to tylko tacy piłkarze zostają „legendami”, czyli bardzo przeciętni, byle jacy, nijacy. To też jest właśnie obraz naszej ekstraklasy – przeciętni piłkarze są „legendami” klubów, to świadczy o tym, jaka marna jest nasza piłka.

Stabwound2

Po prostu, Kucharczyk nie jest taki dobry, jak zdaniem kibiców powinien być. Na tle sprowadzanych z zagranicy piłkarzy wyróżnia się determinacją i wolą walki. To wystarcza, by na koniec sezonu pochwalić się zdobyciem kilku bramek, z czego jedna czy dwie to decydujące trafienia. Nie zmienia to faktu, że Kuchy jest piłkarsko słaby, to nie jest magiczny drybler czy zjawiskowy technik, raczej uparty drwal na poziomie dawnej Korony Kielce. Ponieważ Legia od lat nie potrafi ściągnąć/wychować dla niego następcy, to chłop gra, a jak gra, to raz na 5 spotkań coś mu wyjdzie, poza tym nie ma się co oszukiwać -on ma więcej miejsca na boisku, bo nie jest tak mocno kryty jak inni zawodnicy formacji ofensywnej. Zalicza występy, asysty czy bramki bo ma słabych konkurentów i przeciwników, a nie dlatego, że jest taki dobry.

Legia miała już kiedyś podobnego gracza. Piotr „Nędza” Włodarczyk. Sytuacje marnował na potęgę (stąd ksywa), ale dzięki wsparciu reszty drużyny miał ich mnóstwo, więc i tak kończył sezon z niezłym dorobkiem.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Nie jest to piłkarz tak słaby, jak niektórzy usiłują przekonywać, nie jest też tak dobry, by mówić o nim, że to czołowy zawodnik ligi.
Solidny gracz, który doskonale odnajduje się w warszawskiej drużynie i wszelkie piłkarskie niedostatki potrafi zamaskować sercem do gry. Klasyczny zadaniowiec. Typ gracza bardzo potrzebnego w każdej drużynie. Mocno niestety zaszkodził sobie pamiętnym „fatalnym” wywiadem. Poza Legią raczej go nie widzę.

Terel88

Powiedział do kolesia ,,sam jesteś fatalny,, i co z tego? Nie rozumiem fenomenu tego wywiadu, ani to śmieszne ani żałosne…

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Niegrzeczne, tym bardziej, że gość, o ile pamiętam, powiedział, że Kuchy fatalnie spudłował, czy coś takiego… Była mowa o zagraniu, a nie o człowieku. Reakcja zawodnika została bardzo negatywnie odebrana i się to przykleiło do Kucharczyka. Tak to dziś działa, tak działają media, w tym również (a może głównie) te społecznościowe. Można się na to zżymać, ale niczego to nie zmieni.

Terel88

Dziennikarz powiedział ,,fatalnie wyglądasz,,

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

No tak powiedział. O ile pamiętam, chodziło o spartolenie idealnej sytuacji, klasycznej patelni.

JesusChristPose
Legia Warszawa

nie wiadomo o co chodziło, ale czy ty po meczu podszedłbyś do człowieka, z którym ani wódki nie piłeś, ani na dziwki nie chodziłeś, i na ty mu walisz, że fatalnie wygląda? no to mu Kuchy odpowiedział, „sam fatalnie wyglądasz”. To raczej nie jest zbrodnia. Potem przeszedł na Pan i mówił „Panu już wywiadu nie udzielam”. Co tu jest takiego, że tasujecie się nad jednym zdaniem tyle czasu? Ja dostrzegam, że Kuchy jest pod formą, ale dostrzegam też inny fakt. Jaki kurwa geniusz wpadł na pomysł, żeby go wystawiać na prawym skrzydle? Ostatni mecz grał (ze zmianami skrzydeł) głównie na prawym (ale było go pełno wszędzie). Efekt? Dało się to oglądać. Po raz pierwszy w tym roku. Ja rozumiem, że była promocja, i kupili sobie całą jedenastkę do Legii, bo po co się rozdrabniać (o, czyżby się w końcu jednak odnalazła ta kasiora za LM?), i ci co są kupieni, to towar ważniejszy, niż ci co grają od lat. Ale ja na Kucharczyka nigdy słowa nie powiedziałem złego. Więc skąd ta teza autora, że kibice Legii chcą go pożegnać co sezon. Ja się cieszę że jest. Wiecie kogo on mi trochę przypomina? Kiełbowicza. Niby Polonista, ale ileż on lat potem w tej Legii zagrał. Też klęli na niego, przestawiali, z pomocy do obrony, kupowali innych, ale jak trwoga, to do Kiełbika było zawsze… Ktoś tam coś wyżej na temat Surmy napisał. Ja żałuję, że jemu w Legii nie było pisane zagrać jeszcze dłużej. To był dobry zawodnik, a historia pokazała, że do tego niezużywalny.

To jest takie dziennikarskie, „o ała, chciałeś podziugać a dostałem liścia”. Podobnie płakano, jak Żelek zaczął jakieś teorie do Czerczesowa snuć, a trener do niego mówi, „no ale wielu to znaczy kto tak sądzi”. Oj nie spodobało się dziennikarzeństwu, że ktoś może pana z mikrofonem na dupę posadzić. Czy tak samo zadano by pytanie Joahimowi Loewowi, albo nie wiem, Jose Mourinho? U nas jakaś taka się zrobiła moda, na spoufalanie. Ale moment, to że masz mikrofon, a za tobą jest kamera, nie znaczy od razu, że mam cyrk akceptować i robić za małpę. Inna sprawa, to jaki mądry wywiad można przeprowadzić w przerwie meczu, albo po meczu z piłkarzem albo trenerem stojąc w hallu. Mnie tam ojciec nauczył, że nie ma rozmów na schodach, na schodach to można ewentualnie się na termin umówić.

Pozdro.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Ależ źle mnie zrozumiałeś. Zauważ, że ja go wcale w czambuł nie potępiam za tamte słowa, a jedynie chciałem zobrazować mechanizm, który się po tamtej emocjonalnej wypowiedzi uruchomił. Zwróć uwagę, że ani razu go nie krytykuję, opisuję obserwowane przeze mnie zjawisko. A to, że napisałem, że niegrzecznie się wtedy zachował? No bo uważam, że niegrzecznie, bo jednak od osób publicznych, idoli tłumów, wzorców dla młodzieży wymagam nieco więcej. :) Mała ironia. Zupełnie inną rzeczą jest, że te nerwy mogę zrozumieć. Fakt, że tamta wypowiedź się za Kuchym ciągnie jak guma do żucia… Temu zaprzeczyć nie możesz. Dyskusja o tym, czy zasłużył na to, czy też nie, to zupełnie inna kwestia. Tyle ode mnie. Pozdrawiam.

JesusChristPose
Legia Warszawa

Ale ona się w sztuczny sposób za nim ciągnie. Po prostu mało kto wie coś o nim więcej. To jest gość, który ma refleks jeśli chodzi o takie gadane pyskówki, ma również szybkie i cięte riposty, może nie jest mistrzem erystyki, ale języka nie zapomina w gębie.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Masz rację, ale to nie moja wina.

JesusChristPose
Legia Warszawa

nie wiadomo o co chodziło, ale czy ty po meczu podszedłbyś do człowieka, z którym ani wódki nie piłeś, ani na dziwki nie chodziłeś, i na ty mu walisz, że fatalnie wygląda? no to mu Kuchy odpowiedział, „sam fatalnie wyglądasz”. To raczej nie jest zbrodnia. Potem przeszedł na Pan i mówił „Panu już wywiadu nie udzielam”. Co tu jest takiego, że tasujecie się nad jednym zdaniem tyle czasu? Ja dostrzegam, że Kuchy jest pod formą, ale dostrzegam też inny fakt. Jaki kurwa geniusz wpadł na pomysł, żeby go wystawiać na prawym skrzydle? Ostatni mecz grał (ze zmianami skrzydeł) głównie na prawym (ale było go pełno wszędzie). Efekt? Dało się to oglądać. Po raz pierwszy w tym roku. Ja rozumiem, że była promocja, i kupili sobie całą jedenastkę do Legii, bo po co się rozdrabniać (o, czyżby się w końcu jednak odnalazła ta kasiora za LM?), i ci co są kupieni, to towar ważniejszy, niż ci co grają od lat. Ale ja na Kucharczyka nigdy słowa nie powiedziałem złego. Więc skąd ta teza autora, że kibice Legii chcą go pożegnać co sezon. Ja się cieszę że jest. Wiecie kogo on mi trochę przypomina? Kiełbowicza. Niby Polonista, ale ileż on lat potem w tej Legii zagrał. Też klęli na niego, przestawiali, z pomocy do obrony, kupowali innych, ale jak trwoga, to do Kiełbika było zawsze… Ktoś tam coś wyżej na temat Surmy napisał. Ja żałuję, że jemu w Legii nie było pisane zagrać jeszcze dłużej. To był dobry zawodnik, a historia pokazała, że do tego niezużywalny.

To jest takie dziennikarskie, „o ała, chciałeś podziugać a dostałeś liścia”. Podobnie płakano, jak Żelek zaczął jakieś teorie do Czerczesowa snuć, a trener do niego mówi, „no ale wielu to znaczy kto tak sądzi”. Oj nie spodobało się dziennikarzeństwu, że ktoś może pana z mikrofonem na dupę posadzić. Czy tak samo zadano by pytanie Joahimowi Loewowi, albo nie wiem, Jose Mourinho? U nas jakaś taka się zrobiła moda, na spoufalanie. Ale moment, to że masz mikrofon, a za tobą jest kamera, nie znaczy od razu, że mam cyrk akceptować i robić za małpę. Inna sprawa, to jaki mądry wywiad można przeprowadzić w przerwie meczu, albo po meczu z piłkarzem albo trenerem stojąc w hallu. Mnie tam ojciec nauczył, że nie ma rozmów na schodach, na schodach to można ewentualnie się na termin umówić.

Pozdro.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

„Legia chciałaby postrzegać siebie znacznie wyżej, ale prawda jest taka, że realnie patrząc jest daleko od gardzenia solidnymi wyrobnikami, którzy, po prostu, zapierdalają.”
Mistrz Milewski w najlepszej formie. Mozna krecic nosem, ale prawda jest taka, ze nawet Legia (a szczegolnie jej kibice) wyzej sra niz dupe ma.

A Kuchy to naprawde solidny zawodnik, ktory efektywnoscia przewyzsza z pol setki magikow ktorzy przewineli sie przez polska Eklape.

PiotrasL1960

A jak tam srają w posraniu , chyba dużo wyżej jak wy to robicie że macie takie ciśnienie , jeden popycha drugiego?

Dziadek_klozetowy_3

W Poznaniu mają bidety. A jak tam w wsiawie? Dalej chodzą za stodołę, czy do wiaderka?

JesusChristPose
Legia Warszawa

Ale taka jest prawda, kibicuję Legii, każdego roku ściskam kciuki, no ale mam świadomość, że Legia na tle Europy to klub mało istotny. Bo ma budżet większy niż SC Freiburg (strzelam, nie sprawdzałem)? A dużo jest klubów z aspiracjami mistrzowskimi, w liczących się ligach, które mają mniejsze stadiony, nie mają boisk treningowych? Wychowanków? No więc o czym tu gadać. Jestem za Legią, bo jestem z Warszawy, a na Legię miałem bliżej niż na Hutnik czy Polonię. Warszawianka, której nawet byłem członkiem, to była może wtedy III czy IV liga. Ale obecnie oglądam mecze Legii tak jak się ogląda stary serial. Z sentymentu. Poza tym, szczerze mówiąc, chciałbym, żeby były drużyny lepsze niż Legia, naprawdę, ale zobaczcie sobie sami. Legia co sezon jest w grze o tytuł. A to rywalizuje z KSG, a to z Ruchem, a to z Widzewem, a to z Lechem, Wisłą czy obecnie Jagą. A to z Piastem. A to z Zagłębiem. Rywale się zmieniają, a Legia wciąż ma aspiracje i cele. Jak słaba jest nasza liga, niech świadczy fakt, że Legia już drugi czy trzeci raz na początku sezonu ląduje gdzieś na dole tabeli, a potem nagle parę kolejek i gramy o lidera. Podobne historie przeżywa Lech od kilku lat. No gdzie są te inne drużyny, które nie potrafią tej sytuacji wykorzystać. Pamiętacie jeszcze jak Wisła odskakiwała w lidze na ileż punktów? W zasadzie interesujące zostawało tylko kto zajmie miejsce drugie, kto trzecie. Ta seria Legii świadczy o słabości naszej ligi.

Zlosliwy

Tak, będzie legenda Legii, dokładnie taką jak w Ruchu jest Janusz Jojko. Wzorcem paralityka i nieudacznika.

drake7

bardzo fajny artykul. uwazam, ze za to serce dla Legii, Kuchy powinien w niej byc/grac az sam stwierdzi, ze chce odejsc. nie obraze sie jesli bedzie gral u nas do konca kariery. tak jak autor napisal, bedzie legijna legenda, albo juz jest. jest jednym z niewielu prawdziwych Legionistow, ktorzy jeszcze sa w kadrze zespolu. Czy tak duza armia zaciezna sprawdzi sie na dluzsza mete to czas pokaze. tacy pilkarze jak Kuchy sa potrzebni.

Dziadek_klozetowy_3

Też tak uważam. Paraolimpijczycy w ległej są mile widziani.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Tak po chwili namyslu to nie za bardzo rozumiem te kibicowska niechec do Kuchego.
Taki Pazdan. Chujowy technicznie, tez polierdoli na potege, a ostatnio to wrecz fochy strzelal, ale ktory kibic Legii krzyczy „dawac kogokolwiek, bo od patrzenia na Pazdziocha oczy krwawia”. Koles jedzie na 1-1.5 sezonu, i paru meczach w reprze. Juz napeawde nikt nie pamieta wszystkich chujowych interwencj (wslizgow konczonych metr przed lub za zawodnikiem) , notorycznego spozniania sie i zlego ustawiania sie?
Mozna Kuchego nie trawic, bo inteligencja to on nie grzeszy, ale w pelni zgadzam sie z czesto przywolywanym „Ale Kuchego to ty szanuj”.

Dziadek_klozetowy_3

kochaj kuchego bo nie znajdziesz głupszego…

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Legia Warszawa

Nie wiem dlaczego tak jest. Ja też nie pałam do niego sympatią, choć to już chyba piąty raz ktoś punktuje jak wiele ważnych bramek strzelił. U nas chyba jest taka mentalność, że co z zagranicy to o wiele lepsze i nie chodzi tylko o grajków.

W każdym razie jedna rzecz mnie zirytowała. Panie redaktorze, wymienić pierwszy raz od kilku lat nazwisko Ohayon i nie pozdrowić mnie? To chyba zakrawa o antysemityzm! 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Legia Warszawa

To nazwiska mam się wstydzić, a deformować zdjęcie żeby nikt nie widział paskudnej mordy na fejsbuku to już spoko? Ok ;DD W dodatku nazwisko ‚Polański’ nosiło też wielu żydów, zalecam więc pogrzebać w rodzinnej genealogii na wszelki wypadek.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

michalszostak
Premier League

W dzisiejszych czasach bycie legendą w polskim klubie oznacza, ze jesteś zbyt kijowy, żeby ktoś Cie chciał za granicą.
Żaden powód do dumy. Brożek, Głowacki, czy inna Surma, to po prostu średniaki na ciepłej posadzie blokujący miejsce w składzie nowemu pokoleniu. Inna sprawa, ze może tego młodego pokolenia nie ma…. to już inna kwestia.

Kb24

Świetny tekst znakomicie obrazujący sytuację Kuchego, zwłaszcza końcówka, gdzie nawet się lekko wzruszylem xD

setnik

Kucharczyk w Legii to coś takiego jak Boguski we Wiśle.

Dziadek_klozetowy_3

a czy Kuchy grał w pamiętnym meczu Legia – Wisła 0:3 w 2010?

JesusChristPose
Legia Warszawa

Nie grał w pamiętnym meczu Legia 12 – 0 Wisła w 1956.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bartek BAchorski

Kucharczyk to najzwyczajniej w świecie piłkarz, którego lepiej mieć niż go nie mieć. Bo to najlepsze na co Legia w długim okresie może sobie pozwolić. Każdy lepszy piłkarz po pół roku odejdzie a mimo wszystko lepszego od Kuchego znaleźć trudno.
Można pamiętać jego kiksy, nawet w ważnych meczach ale trzeba pamiętać jego ważne gole. Lechowi to on od początku swojej przygody z Legią ładował bramki, w pucharach też dokładał co swoje. Można pamiętać kiks przy 3-0 z Ajaxem, ale można też pamiętać gole na 1-0 z Trabzonem, Zorią, Dundalk, Brugii czy Spartakowi. Nawet kiedyś za Urbana chyba uratował Legię przed kompromitacją gdzieś na Łotwie. Albo jak rok temu Legia dostawała od Lechii, wszedł Kuchy i dzięki swojemu instynktowi snajpera i porażającemu uderzeniu z dystansu wyprowadził Legię na prowadzenie. Można na niego marudzić ale Kuchy to Kuchy i jeszcze nie raz Legii uratuje dupę.

emperor

Wyższa klasa ligowa, kiedyś (no, jeszcze w latach 90.) takich było pełno w klubach z pierwszej powiedzmy czwórki, z epizodami w kadrze. Ale imho Kucharczyk serio zasługuje na reprezentację. I kto wie, czy na te końcowe 15 minut to nie jest jakaś opcja. Pobiega, poprzeszkadza, pewnie fuksem coś dorzuci.

Mefju95

Artykuł akurat w dzień meczu z Lechią w Gdańsku, gdzie w zeszłym sezonie owy „Kuchy” wszedł z ławki i strzelił 2 bramki dając Legii zwycięstwo. Może historia się powtórzy 😛

PS. Miałem takie przeczucie, że Kuchy jak wejdzie z ławki to będzie bohaterem tego spotkania z Lechem i się nie myliłem :)

Dziadek_klozetowy_3

został „bochaterem” po zwycięskiej akcji Marciniaka z Kosteviczem.

Mefju95

Powiem krótko: Spierdalaj!
Obczaiłem ten Twój śmieszny profil i więcej nie chce mi się czytać.

szemrany
Legia

Kuchy King!

Dziadek_klozetowy_3

Marciniak King

mk7

Mierny ale wierny.. Rzemieślnik. Serce do gry nie zastąpi jakości. Facet gra w Legii dosyć długo i nie schodzi poniżej pewnego poziomu, nie wyskakuje też wyżej – i jest to poziom najwyżej średni. W jego przypadku nadziei na coś więcej nie ma – w przeciwieństwie do ściąganych do Legii nowych zawodników. Zawsze jest szansa że ktoś nowy odpali – a Kucharczyk nie odpali, to pewne. Jeśli ten artykuł miał coś udowodnić – to tylko to, że Kuchy jest w Legii zapchajdziurą – na którą można liczyć i nic więcej (pokazują to też przywołane statystyki). Czy za to należy się szacunek? Może i tak, ale robienie legendy z solidnego przeciętniaka z sercem do gry – jest jednak przegięciem.

KatalonskiPIES

Kuchy solidny i na równym poziomie hehehehe co ty pierdolisz gosciu :) on przeplata beznadziejne mecze, gdzie pilki nie umie przyjac meczami w ktorych naprawde robi dobra robote glownie dzieki szybkosci i zaangazowaniu. Po nim nikt nigdy nie wie jaki mecz zagra, ale na przestrzeni kazdego sezonu ma okresy i lepsze i slabsze dlatego jest Legii moim zdaniem potrzebny.

mk7

Chodzi o średni poziom w sezonie, bo temat jest rozpatrywany w skali makro kilku lat.. Nikt tu się nie skupia na jednym czy drugim meczu.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Ja do Kucharczyka nic nie mam jako do osoby ale powiedzmy sobie szczerze, jest kiepskim piłkarzem i ja tu mówię o walorach czysto piłkarskich a nie o liczbach jakie kręci.
Kuchy jest takim piłkarzem który zagra ci 5 meczu kiepsko ale to tak kiepsko że byle zawodnik z II ligi by nie gorzej zagrał ale właśnie czy to zaasystuje czy strzeli gola.
Albo po kilku/kilkunastu fatalnych meczach zagra jakis mega mecz.
Dla mnie jest idealnym rezerwowym na ostatnie 10-20 minut.
Na pierwszy skład Legii się niestety nie nadaje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GEDANIA
Lechia Gdańsk

Burak i drewniak – legenda dla CWKS-u wręcz idealna.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Dziadek_klozetowy_3

niestety meduzy z Gdańska zagrały jak małże w rozkładzie. Aż mi z TV zalatywało. Ale w Poznaniu w piątek pokażą im, co się robi z nadgniłymi owocami morza.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Ale zgnije jak znowu was mr. Fatalczyk rozbije jak rok temu
😀

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

I ukuł was Fatalczyk 😀

B123

Podajcie nazwisko przyzwoitego skrzydłowego którego Legia kupiła na miejsce fatalnego

Nenad Bjelica
GNK Dinamo Zagreb

Kuchy cieszy się niezmiennym szacunkiem trybun. Tylko napinacze i frustraci w internecie go nie szanują. Nawet jak Kuchy fatalnie przestrzeli i wywoła na trybunach głośny pomruk niecenzuralnych słów, to i tak jego szacunek wśród prawdziwych kibiców jest niezmienny. Kuch King, Kuch King, Kuch King, Kuchy King, Kuchy King, Kuch King… Ku… chy… KING!!!

Dziadek_klozetowy_3

niezmiernie fascynuję się karierą niejakiego kucharczyka. Po prostu jestem zdumiony i zafascynowany.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

I jak xavy1234 dla psychiatry.

Dziadek_klozetowy_3

bez Marciniaka w składzie legia staje się Sandecją.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

a propos sędziów – co tam u Musiała? Dostał talon na kuchenkę?

kotkameleon

Kto tutaj pisze, że Kucharczyk jest darzony małą sympatią fanów?
Co to za zwykłe pierdolenie?
Kibice przy Łazienkowskiej utyskują na Kucharza – bo gościu ma technikę jaką ma i czasem partoli niemiłosiernie. Ale z drugiej strony każdy wie, że Kucharczyk zostawia serducho i za to się go właśnie ceni.
A opinie dzieci internetu i innych hali madrid nikogo nie interesują.
Zapraszam na legijne fora, aby poczytać co czują fani.
Ten artykuł to chyba z musu napisany, bo dziś mecz w Gdańsku.
PS
Pocieszne komentarze różnej maści „sympatyków” Legii.
Pamiętajcie, dzisiaj zakładacie zielono-białe barwy, a za tydzień „kibucujecie” Białej Gwieździe.

MisKrzys

Najpierw wyśmiewasz dzieci internetu, a potem zapraszasz na internetowe fora? Iks de.

kotkameleon

Bo łatwo odróżnić „dzieci internetu” od normalnych ludzi.
Wystarczy poczytać dyskusje – to miałem na myśli pisząc o legijnych forach.

pyra

Kucharczyk jest jak legia, beznadziejny pilkarsko, chamski i buty a przy tym głupi jak but sloika- czytaj kibica legii- a osiągający cokolwiek dzięki tępym pismakom i przychylny sędziom. Pamiętam jak dwa sezony temu jebnal Frankowski emu w pysk aż temu gwizdek wargi rozcial. I co ? Żółta kartka. Tak więc ten fatalny faktycznie może być legenda szmaty i słoików.

Mefju95

O kurwa, kolejny idiota.

Dziadek_klozetowy_3

nie patrz za często w lustro, bo cię to doprowadzi do depresji.

PhoenixLk
Legia Warszawa

biedne dziecko – dalej mylisz swoich kumpli, którzy u nas robią na kasie w biedrze, z mieszkańcami Warszawy…

Dziadek_klozetowy_3

Ja myślę dziecko, że ty jednak nie myślisz. Karierę w biedronce może robią u ciebie, tam gdzieś na „woly”, aninie czy innej falenicy. W Wielkopolsce ludzie mają dumę i honor. To takie coś, czego wy znacie, i nie mają marciniaka, którego wy znacie.

PhoenixLk
Legia Warszawa

…czemu zatem Warszawa co weekend pustoszeje? Skoro nie dlatego, że koleżanki klozetowej babci wracają do tatula, by się popłakać, jaka ta Warszawa zła… to czemu…

Tak – macie dumę i honor… macie honor, by zmienić nazwę klubu, by uciec przed długami i wrocławską prokuraturą… i być z tego powodu dumni

Sportowy Maniak

Najlepiej zapamiętam jego gola na 6:[3] z BVB (8:4)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Terel88

Też nie kumam co w tym niby śmiesznego było

Tadzimierz

Z tego co się orientuję to Kucharczyk ma ogromny szacunek trybun Legii (trybun nie pseudoekspertów z internetu). Kibice ostatnio nawet po meczu śpiewali przyśpiewkę „Kuchy King”. Pracuję z chłopakiem, który jest zagorzałym kibicem Legii, chodzi na Żyletę i zdradził mi nieco kuluarów zdarzenia kiedy kibice Legii mieli spięcie z piłkarzami przy autokarze. Przekaz był wtedy jasny: Kuchego i Malarza nie ruszamy reszta wedle uznania, więc artykuł oparty tylko na wpisach internetowych.

PhoenixLk
Legia Warszawa

wyjaśnienie jest proste – Kuchy jest, jaki jest (tak, wiem – sam jestem fatalny…), ale daje z siebie maksa

mosquito1983

Kuchy nie ma szacunku z trybun… przecież to są brednie i Leszek Milewski nie był nigdy na meczu Legii. Skandowane są nazwiska Arka Malarza, Rado, czasami Niezgody, a najczęściej Kucharczyka. KUCHY KING!!! Hama dwa razy pogrążył Lecha strzelił hat-tricka Śląskowi, a nigdy nie poniosło się z trybun jego nazwisko. Także proszę iść na mecz, a nie sugerować się komentarzami z internetu, bo może wirtuozem Kuchy nie jest, ale zostawia serducho na boisko i za to ma szacunek trybun. Nie wiem na jakiej podstawie redaktor wysnuł wyżej wymienioną tezę. Proponuję zbadać bardziej temat zanim napisze się takie głupoty.

wertico

Nikt nie deprecjonuje jego liczb, tylko jego styl. Jak na jedną bramkę przypada mu 5 podań do przeciwnika, 3 spektakularne pudła, i 10 przyjęć na na 10 metrów, to nie można wymagać żeby aspirował to miana legendy klubu. Szczególnie jak gra na takiej pozycji, na której dobre wyszkolenie techniczne to podstawa.

Szynkers88

Kilka mega ważnych bramek Kuchy dla Legii strzelił, w dodatku sam je wypracował, czy to przejmując piłkę, czy uderzając z dystansu, czy korzystając ze swojej szybkości. Motorycznie to zawodnik na poziomie najlepszych lig. W dodatku stabilny – wszyscy raczej wiedzą na co go stać: schrzani jakąś akcję, w innej zabłyśnie, ale generalnie wiadomo, że obok meczu nie przejdzie. Przygotowany do gry, fizycznie, mentalnie, jest zawsze. Ale pewnie, w Polsce lepszy Hildeberto z nadwagą, niż Kucharczyk….
Ok, braki techniczne ma, ale to jego wina, że przebijał się ze Świtu, że rodzice nie posłali go do szkółki Barcy, Realu, że jeszcze nie było akademii piłkarskich? Ja tam gościa lubię, za jego szczerość, a że coś czasami palnie… nie jest przecież profesorem na uniwersytecie. Ponadto, ja widzę u niego postępy techniczne – gość próbuje grać dwiema nogami, a za Czerczesowa sam przyznał, że dużo pracuje nad elementami taktycznymi i technicznymi, i że ma świadomość braków w tych elementach. Dla mnie to zawsze Kuchy King!

Ivann

Dobra, ale jaka to zasługa Kucharczyka że Legia od 10 lat kupuje szrot? Wszyscy wymienieni przez pana piłkarze po odejściu z Legii osiągnęli jedno wielkie NIC. Gdyby kupili pół porządnego skrzydłowego, to Kucharczyk zaczynałby z ławki. Bo ambicja, zapierdalanie to cechy zmiennika w czołowym polskim klubie. Na legendę zdecydowanie za mało. Już widzę zestawienie w klubowym muzeum: ‚Tu Brychczy, zaraz obok Vuković, o, a tu Kuchy.’

Belser

Kuchy King Kuchy King Kuchy Kuchy King HEJ!

Pozniej wymysle nick

a moze nie jest noszony na rekach bo jest surowy technicznie jak kawal belki stropowej, a przy tym arogancki jakby był pierdolonym Pele…

Aerth

Ja tam Kucharczyka zapamietam za mecz w Moskwie w 2011. To w końcu on strzelił bramkę kontaktową chwilę po tym, jak zrobiło się 2:0 dla gospodarzy. Bez tej bramki mogłoby potem nie być strzału życia Rybusa, a prawie na pewno nie byłoby bramki Gola, bo prowadzący 2:1 (zakładajac, że Rybus by jednak strzelił) w 90 minucie Spartak po prostu by doholował wynik i nie dostał kontry.

TakiKamil

Niewiele jest rzeczy które są wstanie tak mnie zirytować jak oglądanie zawodnika któremu sie płaci kilkadziesiąt tysięcy zł miesięcznie za przyjmowanie piłki tak jakby zagrywał ją z pierwszej do jakiegoś niewidzialnego partnera z drużyny i to jeszcze-o zgrozo-górą.Taaak naprawdę niewiele jest takich rzeczy.Ja do Kucharczyka nic nie mam-szanuje go jak każdego innego.Mnie w jego kontekście dziwi najbardziej jedna rzecz .Jak to jest że człowiek który większość życia spędza na kopaniu nadmuchanego pęcherza ze skóry po jakichś 15 latach odskakuje mu bardziej niż dzieciakom na orliku.Ja sobie ten tekst skopiuje panie Milewski,może będzie z niego użytek w lipcu,albo w sierpniu…taaak.To jest ten czas,można powiedzieć szczególny czas dla szeroko pojętego grona ekspertów piłkarskich rozpaczających nad stanem polskiej piłki…a tu bang…tekst ku czci piłkarza może już nawet legendy która piłkę przyjmuje jakby podawała.Legia nie zagrzeje miejsca w Europie jeśli nie nie będzie prezentowała kultury wygrywania przez grę w piłkę,a jak wiadomo żeby grać w piłkę trzeba ją umieć przyjąć.Tyle w temacie Kucharczyka

podgor5

Leszek zejdz na ziemie, z ostatnich zdan tekstu wynika ze Kucharczyka trzeba znosic na noszach po ostatnim gwizdku i pod kroplowke podlaczac – taki zmeczony, tak zapierdalal, tyle zrobil wslizgow i w ogole najlepszy na boisku. prawda jest taka ze on pilkarsko jest glupi. czasem tak jak dzis, spadnie mu pod nogi pilka i jedyne co musi zrobic to wcelowac bramke (chyba to da sie wytrenowac przez 26 lat zycia co?). a tak to podejmuje glupie decyzje, leb w dol na pilke i strzal za wszelka cene. sorry obserwuje go z 7 lat i mnie nie przekonal. Jakim dziwnym trafem zadnego zachodniego/wschodniego klubu rowniez. a przyklad Vadisa, Niko czy Prijo pokazuje ze wystarczy ze umiesz grac to cie zaraz kupi ktos bogatszy i lepszy. a ten kolek bedzie tu kaleczyl nastepne 10 lat a w kolo bedzie rozbrzmiewac debilna piesn o tym jak on sie wykrwawia na boisku bo daje z siebie wszystko. to ja wole popatrzec jak sobie taki Iniesta nie zapierdala tylko gra inteligentnie

zuy_pan

No tak, Iniesta w e-klasie, Ty myślisz co piszesz? Kto poza Vadisem i może Stiliciem w najlepszych latach w tej lidze w ogóle przypominał Iniestę choć trochę?
Kuchy to nie jest wybitny piłkarz, nikt tego nie mówi, ale Kuchy to jednocześnie jest piłkarz który mimo tego robi liczby. Żadnego skrzydłowego z jego statystykami, w żadnym innym polskim klubie by nikt nie krytykował. Nasza liga jest pełna drewna które nic nie gra, a nagle trochę drewniany Kuchy, który zapewnia w każdym sezonie minimum 10 bramek (licząc według klasyfikacji kanadyjskiej bramki+asysty) i prawie zawszy jest gotowy do gry i stara się jak może i do maksimum wykorzystuje swoje ograniczone umiejętności, to jakiś strasznie zły zawodnik, tylko dlatego, że gra akurat w Legii.

Kuchego owszem nikt nie kupi, bo już nie ten wiek i nie te umiejętności, ale to jest e-klasa i tutaj jest masa piłkarzy którzy przez lata robią wyniki, a za granicą mają problemy w drugiej klasie rozgrywkowej (Taki Brożek jeszcze w zeszłym sezonie strzelił ponad 10 bramek, a Stilic w Wiśle Płock jest jednym z bardziej wartościowych piłkarz, mimo że ma ze 200 lat), to Kuchy „robił” awans do LM, to Kuchy robi zwycięstwo z Lechem itd.

Czy Kuchy jest tak wiele gorszy od Grosickiego, który jest murowanym kadrowiczem? Niewiele. W kraju gdzie na skrzydle odpala jeden piłkarz na dekadę (w XXI wieku dużo lepszych od Kuchego mieliśmy dwóch Krzynówka i Błaszczykowskiego) taki Kuchy to nie w kij dmuchał.

lpadrian

Jakby przeanalizować to bez emocji to Kucharczyk powinien być pierwszym kandydatem z polskiej ligi do wyjazdu na Mundial, jeśli chodzi o pozycję skrzydłowego.

Peszko to wczorajszym występem zamknął usta nawet swoim entuzjazstom (jeśli takowi są)

Makuszewski nie wiadomo czy wróci do formy, tak żeby można było go brać na poważnie pod uwagę.

Na Michalaka to chyba jeszcze za wcześnie. Zresztą porównując go do Kucharza.. To by było wręcz nie fair. Liczby, doświadczenie..

Kandydatura Frankowskiego chyba miałaby największe szanse obecnie vs Kucharz. To można dyskutować, ale mi dalej wychodzi na plus dla Kucharza.

Biorąc pod uwagę posuchę w Kadrze na tej pozycji to bez kitu lepszego kandydata na dziś dla mnie nie ma.

Przemawiają za nim i doświadczenie i serducho i liczby.

Przy zachowaniu obiektywizmu pokażcie mi lepszego kandydata z polskie ligi.

Porter

Kucharczyk jest zawodnikiem, którego niektórzy kibice nie zaakaceptuja nigdy. No, bo czy on ma tatuaże na całym ciele? Wiadomo, ze dobry piłkarz powinien je mieć. Czy ma nażelowane włosy i fryz prosto od stylisty? No nie ma. To jak uznać go za wybitnego gracza? Nie wiąże noga krawatów, kiedy kiwnie przeciwnika, to nie szuka następnego, zeby też go kiwnąć. Jego gra nie przypomina tańca. Nie ma luzu, rusza się, jak wóż z węglem, a jak wiadomo przydałoby się trochę luzu w tym smutnym, jak pizda mieście. Po prostu Kucharczyk nie jest cool, nie jest trendy, w ogóle nie gra pod publiczkę, więc publiczka go nienawidzi.
Za to kochaja go trenerzy. Wydaje się, że Jozak jest kolejnym trenerem Legii, którego Kucharczyk do siebie przekonał. Trenerzy kochaja go, bo:
Strzela, dogrywa, broni, zapierdala przez 90 minut i z tego zapierdalania bardzo wiele dla drużyny wynika.
Stwarza sobie i partnerom bardzo wiele sytuacji pod bramka przeciwnika. Część on i jego partnerzy marnują, ale to co wpada, to i tak bardzo dużo.
Nigdy nie odpuszca. Wróć. Widziałem raz, jak odpuścił, to było w meczu Łęczna – Legia, kiedy Besnik Hasi tak ustawił ekipę, że nikt nikogo nie asekurował. Kuchatrczyk stracił piłkę, odwrócił się i zobaczył, że obrońca, który go powinien asekurować jest 30 metrów dalej, załamał się i odpuścił. Ale to był wyjątek. Poza tym, jeśli straci, to stara sie odzyskać.
Jest świetny w pojedynkach jeden na jeden. Wczoraj Vesović całkowicie wyłączył z gry Peszkę. Czy ktos pamięta, żeby ktoś wyłączył z gry Kucharczyka? Wystarczy, że drużyna zagra tak, żeby miał jednego przeciwnika i trochę miejsca, żeby się na jego stronie kotłowało.
Nigdy nie gra na alibi. Jeśli jest cień szansy na dojście do piłki – bedzie próbował. Na całego. Pamietam sytucje w której mial do piłki najdalej, dalej od dwóch kolegów z drużyny i dwóch obrońców przeciwnika, koledzy się nie ruszyli. Obrońcy podbiegli do piłki, ale Kuchy ich uprzedził. Dopadł piłki tuz przed nimi, wygrał przebitkę, piłka mu trochę uciekła, bramkarz miał do niej bliżej, ale Kuchy nie odpuścił, pogonił za piłką, dopadł jej tuż przed bramkarzem na wślizgu i nie trafił. Co używania miało towarzystwo! Nie trafił, setki, bo drewniany. Taki Ondrej Duda czy Guilherme z zamknietymi oczami by to strzelili. Pełna racja. Tyle, że oni akurat do piłki się nie ruszyli, mimo że mieli bliżej. I oczywiście żadnych krytycznych uwag od kibiców nie zebrali. Ale jestem dziwnie pewien, że od trenera to juz owszem. Trenerzy nienawidzą zawodników grających na alibi. No i jeśli masz takich graczy, to musisz mieć i Kucharczyka, który bedzie za nich walczył.
W dodatku, Kuchy nie traci pewności siebie. Nie uda się raz, nie uda drugi drugi, a on do trzeciej sytuacji będzie szedł z taka samą pewnością siebie i w końcu trafi. Nie wyjdzie mu mecz – do następnego wyjdzie podwójnie zmotywowany. Dlatego trafia w najważniejszych meczach. No i choćby ten karny z Lechem. Jarek Niezgoda, który wcześnie przestrzelił setkę po dośrodkowaniu Kuchego, troszkę spękał, to Kuchy wziął piłkę i strzelił. W samej końcówce, w jednym z tych meczów, które decyduja o mistrzostwie.
Kuchy zwykle bardzo dobrze gra w ważnych meczach. Strzela decydujące bramki, albo asystuje przy nich. Czytałem kiedyś, u bardzo mądrego pana dziennikarza sportawego, że gdyby tak zamiast niego był jakis nażelowany pizduś z dolnych rejonów Serie A, co do którego autor miał pewność, że by sie w Legii sprawdził, a którego Legia ostatecznie nie sprowadziła, to strzeliłby tych bramek jeszcze więcej. Otóż takich nażelowanych pizdusiów była w Legii cała masa i jakoś sie nie sprawdzali. Nic nie grali, a jak trener sadzał ich na ławce – obrażali sie straszliwie. Natomiast Kuchy, kiedy posadzi się go na ławce po prostu zasuwa, walczy o szanśe, a kiedy ją dostanie – wychodzi ze skóry żeby ja wykorzystać.
Bardzo często czyta się o zawodnikach, że bardzo utalentowani, ale nie wykorzystuja swego talentu. Kuchy na pewno nie jest bardzo utalentowany, nie ma zadatków na piłkarskiego wirtuoza, ale potrafi swoje zalety w stu procentach wykorzystać dla dobra drużyny. Te zalety, to duża szybkość, ogromna wydolność, silny strzał, dobra gra głową, nawyk wychodzenia na pozycję, dobra gra jeden na jeden w ataku i obronie, długi wrzut z autu. Całkiem sporo.

gryf01

Jest dokładnie tak jak piszesz.
Poza tym nie wiem czy mi się tak tylko wydaje, ale Kuchy jakoś lepiej ostatnio wygląda technicznie. Wiadomo, że Ronaldo to z niego nigdy nie będzie, ale już mu piłka tak nie ucieka jak kiedyś. Może to zasuwanie na treningach w końcu mu się opłaci? Oby.
Nie trać serca Kuchy. Warszawa ciebie i twoich mega-ważnych goli długo nie zapomni.

Spektakularny

Kucharczyk legendą? Dobre żarty. Gość siedzi w Legii długo, bo jest za słaby by pójść wyżej. Jest wygodnym rezerwowym, który nie będzie marudził, że gra minuty. I te jego statystyki wcale nie powalają, on jest napastnikiem. Gra na środku lub na boku, ale to jest napastnik, on musi siłą rzeczy wykręcać tam liczby. Ile razy Kuchy irytował swoją nieskutecznością? Zdecydowanie więcej razy niż zachwycał. Także nie ma co go wynosić na piedestał.

wpDiscuz

INNE SPORTY