Rywalka Radwańskiej – czarnoskóra Japonka, która nie mówi po japońsku
Inne sporty

Rywalka Radwańskiej – czarnoskóra Japonka, która nie mówi po japońsku

U tej dziewczyny nic nie jest standardowe. Chociaż urodziła się w Osace i nazywa się Osaka, to dopiero uczy się języka japońskiego. Oczy ma skośne po mamie, a geny ojca z Haiti dały jej ciemną skórę. Dziś wieczorem zagra z Agnieszką Radwańską w drugiej rundzie w Indian Wells. W pierwszej sensacyjnie wyeliminowała Marię Szarapową.

Naomi Osaka to jedna z tych zawodniczek młodego pokolenia, które mogą wkrótce zająć miejsce starych gwiazd. Warunki do gry ma fenomenalne, mierzy 180 centymetrów, jest bardzo silna, potrafi zaserwować z prędkością dochodzącą do 200 kilometrów na godzinę. A to wszystko w wieku dopiero 20 lat. W Indian Wells właśnie wykopała z turnieju Marię Szarapową, wykazując się dojrzałością i dużą odpornością psychiczną. Wygrała 6:4, 6:4 w półtorej godziny, dzięki czemu teraz Agnieszka Radwańska nie musi się męczyć ze słynną Rosjanką. I dobrze, bo wygrała z nią ledwie dwa razy w piętnastu podejściach. Z Osaką z kolei nie grała nigdy wcześniej.

Naomi Osaka urodziła się w Japonii, ale od małego mieszka w USA. Dlatego jej naturalnym językiem jest angielski. Gdy w czasie poprzedniego Australian Open przeszła kwalifikacje, a potem wygrała w pierwszej rundzie z Donną Vekić, na konferencję przyszedł tłumek japońskich dziennikarzy. Standardowo na tego typu spotkaniach zaczyna się od pytań po angielsku, potem w języku ojczystym zawodniczki. Kiedy Osaka o tym usłyszała, wpadła w panikę.

Chyba będą tylko pytania po angielsku – zaprotestowała. Potem tłumaczyła: – Dopiero uczę się japońskiego. Rozmowa, zwłaszcza szybka, bardzo mnie stresuje. Dla mnie wszyscy brzmią, jakby rapowali, a ja wychodzę na idiotkę, bo nie rozumiem połowy pytania. Nie lubię takich sytuacji.

Znacznie bardziej lubi sytuacje, w których robi swoje, czyli gra i wygrywa. A te zdarzają się coraz częściej. W rankingu dobija do 40. miejsca, ale potencjał ma znacznie większy. Stylem gry przypomina trochę Serenę Williams, bazuje na sile i mocnych uderzeniach. Za to jeśli chodzi o zachowanie na korcie, można zauważyć podobieństwa do Agnieszki Radwańskiej. W czasie gry nie okazuje emocji, nie przeklina, nie rzuca rakietą, nie kłóci się z sędziami. – Jeżeli nie muszę okazywać emocji, to tego nie robię. Gdy nie widać radości na mojej twarzy, to pewnie kwestia genów. Nic na to nie poradzę, sorry – mówiła na jednej z konferencji prasowych. Oczywiście – po angielsku. O genach mówi zresztą często, nie ma z tym problemów. – Kiedy jadę do Japonii, ludzie są zaskoczeni. Po moim nazwisku nie spodziewają się zobaczyć czarnoskórej dziewczyny. Jestem Japonką, ale jestem też dumna z moich haitańskich korzeni.

Dziś wieczorem powalczy z Agnieszką Radwańską o 3. rundę turnieju w Indian Wells. Na razie w rankingu dzieli je 12 miejsc. W tym roku Polka ma bilans wygrała 7 meczów, przegrała 5, zarobiła 170 tysięcy dolarów. Japonka ma już 9 zwycięstw przy 4 porażkach, jej wygrane to ćwierć miliona dolarów. Stawką dzisiejszego pojedynku będzie 47 tysięcy dolarów i 65 punktów rankingowych.

Fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (4)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
komentowywacz

„U tej dziewczyny nic nie jest standardowe.” Nic? A czy na pewno wszystko sprawdzaliście? If you know what I mean. 😉

scrollo7

kurwa darujcie już arty o Radwańskiej i dot, w jakiś sposób Radwańskiej bo to istne beztalencie nie mające nic wspólnego ze sportem, duchem sportu. Radwańska to synonim żenady

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

StaszekPrawy

Rywalka Radwańskiej? Radwańska może jej potrzymać torebkę.
Bo torebki umie trzymać, inaczej niż rakiety.

wpDiscuz

INNE SPORTY