Real złamał serce PSG
Weszło

Real złamał serce PSG

Real zrobił swoje już w pierwszym meczu, dziś tylko dopełnił formalności. PSG po dobrym, obiecującym początku szybko zostało sprowadzone na ziemię. Kreatywność w tej drużynie istniała tylko teoretycznie, ale duża w tym zasługa Królewskich, którzy nie postawili na głęboką defensywę, a i tak zamknęli na klucz drzwi do własnej bramki. Potem ten klucz wyrzucili. Paryżanie stwarzali sobie co prawda pojedyncze sytuacje, jednak wynik dwumeczu ani przez chwilę nie był zagrożony.

Przyjemnie minął nam ten mecz. Sytuacji bramkowych mogło być ciut więcej, przede wszystkim w pierwszej odsłonie, ale widzieliśmy za to intensywne tempo, umiejętne wychodzenie spod pressingu i mnóstwo pojedynków. Paryżanie wiedzieli, że tylko doskoki do rywali i szybkie odbiory, najlepiej na połowie przeciwnika, pozwolą im zwietrzyć swoją szansę na upragniony awans. W pierwszych kilkunastu minutach to funkcjonowało. PSG wyglądało lepiej, Real długo nie wychodził z własnej połowy. Gospodarze przeplatali akcje pełne jakości i pomysłu z długimi zagraniami, najczęściej na Cavaniego i Mbappe. Każdą z tych piłek umiejętnie przecinali jednak dobrze dysponowani obrońcy Los Blancos. Miejscowym zdarzało się również dużo niedokładnych podań, które kończyły się stratą. Jedna z nich przyniosła groźną kontrę. Real wyszedł z bardzo dynamiczną akcją, w ciągu kilku sekund pokonał niemal całe boisko. Ronaldo otrzymał długą piłkę, zagrał przed pole karne do Benzemy, który oddał groźny strzał. Skończyło się jednak tylko na strachu.

Od tego momentu zapędy paryżan zostały znacznie ukrócone. Nie do zdarcia był przede wszystkim Ramos. Przykład. Alves zagrał bardzo dobre, otwierające podanie do Mbappe, który znalazł się w dogodnej sytuacji. Na posterunku był jednak Hiszpan, który sprawił, że PSG nie wycisnęło z tej akcji nawet rzutu rożnego. W podobnym stylu zablokował chociażby wrzutkę Di Marii. Miał też szansę na gola – po dośrodkowaniu Asensio przechytrzył Mottę i Silvę, po czym oddał mocny strzał, pomimo gąszczu otaczających go zawodników. Z problemami poradził sobie z nim Areola. Generalnie obrona Realu w pierwszej połowie stanowiła zgrany monolit i nie miała ani jednego słabego punktu. No, może raz zaspał Carvajal. Tuż przed zejściem na przerwę Mbappe dostał prostopadłą piłkę i oddał groźny strzał, który zmusił do interwencji Navasa. Przysnął właśnie Hiszpan, który złamał linię spalonego. To były jednak wyjątki, pojedyncze zrywy, które nie przynosiły nic wielkiego.

Chwalimy Real, ale w pierwszej połowie poza mądrą organizacją gry, nie wykreował sobie zbyt wielu sytuacji. Jednak trudno mieć do niego o to pretensje – w końcu zależało mu przede wszystkim na utrzymaniu wyniku. Ale i tak miał jedną dobrą okazję, w której – cóż za niespodzianka – nieskutecznością popisał się Benzema. Francuz dostał długą piłkę od Marcelo, której nie zdołał przeciąć Marquinhos. Znalazł się oko w oko z wychodzącym do niego bramkarzem, ale ten popisał się skuteczną interwencją – piłka wylądowała na bocznej siatce.

Real dopiął swego, przy okazji kompletnie zabijając ten dwumecz, na samym początku drugiej połowy. Fatalna strata w środku pola Alvesa, przejęcie Asensio, zagranie do Vazqueza, wrzutka do Ronaldo i gol. Szybka akcja, pyk, pyk, wystawienie patelni Cristiano, który takich sytuacji nie marnuje i wszystko stało się jasne.

A na domiar złego dla gospodarzy w 65. minucie z boiska wyleciał Marco Verratti, który zachował się głupio. I jest to chyba najdelikatniejsze określenie. Był skrobany przez Vazqueza, ale nie ma prawa tak się zachować, zwłaszcza mając żółtą kartkę (jak najbardziej słuszną) na swoim koncie. Co zrobił Włoch? Zareagował impulsywnie, podbiegł z pretensjami do arbitra, a ten, w ogóle się nie zastanawiając, sięgnął po drugą żółtą kartkę.

Po chwili Real trafił w słupek. Dwadzieścia minut przed końcem PSG zdobyło bardzo przypadkową bramkę. Wrzutka Di Marii, główka Silvy, potem jeszcze jednego gracza gospodarzy, i kiedy wydawało się, że obrońcy Realu oddalą zagrożenie, piłka zupełnie przypadkowo odbiła się od Cavaniego i wturlała się do bramki. Obrazu gry to jednak nie zmieniło. W 80. minucie Królewscy odzyskali prowadzenie. Znów dało o sobie znać zaangażowanie świetnie dysponowanego Vazqueza. Odebrał piłkę wślizgiem w okolicach połowy boiska, zagrał do Ronaldo i zdążył jeszcze wbiec w pole karne. Cristiano odegrał mu piłkę, ten dośrodkował niedokładnie, ale fatalnym wybiciem popisał się Rabiot. Piłka ostatecznie trafiła do Casemiro, który po rykoszecie ustalił wynik tego spotkania.

Paryżanom, oprócz początkowego fragmentu meczu, zabrakło ryzyka i pasji. Momentami grali mocno zachowawczo, zbytnio nie chcąc się odsłaniać. Wiadomo, zdawali sobie sprawę, że jedna bramka zapewne wszystko rozstrzygnie, ale licząc na awans, raczej nie powinni kalkulować. No i oczywiście zabrakło Neymara. Potwierdziło się, jak dużo ta drużyna traci na jakości pod jego nieobecność.

PSG – Real 1:2 (0:0) w dwumeczu 2:5
0:1 Ronaldo 51′
1:1 Cavani 71′
1:2 Casemiro 80′

Fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (70)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
KUBA97

Dwumecz w pigułce

FB_IMG_1520372830060.jpg
WujaNieMaEunuchKochany
Torpedo Indyczów

Ten dwumecz to nie złamane serce tylko gangbang…

vincent van cock

z jednej strony zwycięstwa Realu staja się już nudne ,ale z drugiej może i dobrze ,że PSG odpadło , 400 baniek psu w dupę , pójdą po rozum do głowy czy dopiero jak wydadzą 800 i znowu przejebią ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Stawiam na opcję 800

jajajakberety

Tylko kogo oni jeszcze mogą kupić? CR i Messi zostali, może ktoś z Anglii ale tam drugi klub wujek z sakwą bez dna.

Tomson1922

No i niestety..bolesna prawda dla PSG jest taka , że ligi mistrzów nie da się kupić za żadne pieniądze..teraz pozostanie pastwić się w Ligue 1 nad Metzami czy innymi Nantesami

wscieklybajpas

da się. Real przez lata skutecznie wypierdalał kase i swoje wygrał. grunt to to aby kupować odpowiednich zawodników bo bez tego chuj wszystko strzeli. PSG wjebało się w bagno w którym kiedyś był Real czyli „Galacticos”. naściągali gwiazd ale zapomnieli złożyć z nich drużynę. przecież takie coś nie mogło się udać i piłka nożna zna sporo przypadków kiedy w klubie były mocne nazwiska a nie było drużyny.

psg brakuje stabilizacji i budowania drużyny. nawet w football managerze trudno było ogarnąć sytuacje gdy nagle przebudowywało się pół składu albo ściągało zawodników po nazwiskach i gwiazdkach a nie po ich sensownosci w kontekście gry w drużynie.

Black_Wolf_95

Tu nie chodzi o zawodnikow a o trenera. Emery to jest trener dla sredniaków a nie dla topowych drużyn. Póki PSG nie zatrudni trenera z top 10-15 to nie ma o czym myśleć choćby w przyszłym sezonie kupili zawodnikow za 1 miliard euro! Sami zawodnicy nie zdobędą ligi mistrzów, co najwyżej mistrza Francji. PSG na dzień dzisiejszy to jest drużyna ktora nie ma stylu i jest druzyna własnego podwórka!

Szczepek
Legia Warszawa

Nieno bez przesady. W piłkę grać potrafią co pokazali przez większość meczu w Paryżu. Tam chyba właśnie brakuje trenera i doświadczenia. Real w LM potrafi niesamowicie zmienić grę po rywala i to w trakcie meczu. PSG jak nie idzie to się po prostu sypie.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Kase ktora PSG umoczyl w samego Neymara to Real wydal przez ostatnie 3 lata. A dodaj inne transfery szejkow to sie okaze, ze za jedno okno transferowe mozesz niemal zestawic 11-ke Realu.

Pablo

Da się w FMie. Dziesięć razy ten sam mecz w tym samym sqadzie 10 razy inny wynik

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

A media pieprzą co dla Roberta lepsze – RM czy PSG. Chyba nie ma tu alternatywy.

Donald Trump Mexico

Staszek Levy bylby juz lepszy na Neymara i innych pijusow typu Verratti. Emery raczej nie zostanie trenerem roku.

derlis

Myślałem, że w tym meczu zobaczę, że w tej drużynie jest chociaż skrawek jedności i mentalności zwycięzców, że pokażą jakość bez swojego najlepszego zawodnika, a tymczasem dobitnie utwierdzili mnie w przekonaniu, że są zgrają gwiazdek bez jakiegokolwiek zrozumienia i zaangażowania, bo z przebiegu meczu to miałem wrażenie że nikomu poza di Marią tam nie zależało, gość szarpał tymi skrzydłami, dośrodkowywał te piłki, strzelał, ale co może sam?
Verratti to dopiero dał pokaz sabotując zespół w takim momencie
Dorzućmy do tego kolejny raz genialne zmiany Emery’ego (czemu Draxler wszedł tak późno i czemu za di Marię?) i przepis na kolejne odpadnięcie z LM w 1/8 w żenującym stylu gotowy
Czuję, że jutro przeczytamy że nie ma go już w PSG

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kielbasadogory

Kroos i Modrić siedzieli, bo nie byli gotowi na 100%.

AdamFaken

Jak wygrają 3x LM to jest pozamiatane, nikt absolutnie nikt już nie będzie mówił o jakiś czasach Guardioli czy tam MSN, Pan Stanowski będzie Gran derbi oglądał w ciszy do końca życia bo co będzie miał powiedzieć jak Blaugrana nigdy tego nie powtórzy. Zidane zdecydowanie najlepszy Trener XXI wieku 3x LM. Cieszcie się że żyjecie w tych czasach bo będziecie wnuką opowiadać że widzieliście to wszystko na żywo. Tak na spokojnie na tych gości w białych strojach w Lidze mistrzów nie ma mocnych mogą wtopić z Gironą czy innym deportivo ale kogo to obchodzi jak idzie się po 3 LM z rzędu. Cris właśnie udowodnia w czym zawsze był lepszy od Mesjasza, piłkarsko faktycznie geniusz po stronie skrzata ale zawsze brakowało mu tej ambicji Ronaldo który tym go zjada i dlatego ma tyle złotych piłek w czasach Messiego.

Black_Wolf_95

Jakby były kursy kto nie zdobędzie Ligi Mistrzów to postawilbym na Real dom. Ale można postawić tylko kto zdobędzie!

Olala
Widzew POLSKA Liverpool (L) Polonia Kotwica ŁKS Szerszenie Weszło

Postaw na wszystkich innych poszczególne pokoje. Kibel na Barcę.

Uśmiech Koali

Czy ja wiem czy taka przyjemnosc? 😉 dwa razy wczłapali się do tego finału z dużą dozą szczęścia 😉 z Atletico to był straszny pazdzierz, nie dało się oglądać 😉 z Juve już ciut lepiej, ale sama droga do finału niezbyt imponująca, jeśli faktycznie trzeci raz z rzędu zdobędą LM to moim zdaniem lepiej się ten sukces będzie prezentował za 30 lat w statystykach niż teraz, na żywo 😉 i to samo można powiedzieć o Cristiano Ronaldo, ilość bramek w całej karierze imponująca i na papierze robi wrażenie, ale już samo oglądanie jak CR7 cały mecz jest niewidoczny i gdzieś tam ostatecznie wpycha ta piłkę do bramki nie jest specjalnie atrakcyjne już od wielu lat 😉 co innego oglądanie karła z Barcelony, któremu trzeba oddać, że na boisku potrafi robić cuda (w płaceniu podatków też ;-)) i kiedyś same liczby niewiele beda mówić o tym co ten gościu potrafił robić z piłką 😉

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Nie no lepiej zgarnac opierdol 7:0 w dwumeczu z Bayernem, a sezon pozniej trenujac zwyciezce LM zgarnac znowu oklep.
Guardiola to jedyny z trenerow, ktory zgarnal wpierdol (nie ze przegral po wyrownanym pojedynku) w fazie knock-out prowadzac dwa razy zwyciezcow LM.

WieslawWojnar

Sprawdź, kto prowadził Barcelonę w dwumeczu z Bayernem.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

XD

derlis

Sprawdź też, kto w 2012 wygrał LM

Uśmiech Koali

Ty o Guardioli, ja o czym innym 😉

Szczepek
Legia Warszawa

W tym sezonie będzie trochę trudniej bo zaczęły wreszcie fajnie grać w LM kluby angielskie i mają trenerów lepszych niż Emery (MU, City, Liverpool). Do tego Barca zaczęła wreszcie dobrze grać w kluczowych meczach. Rownie dobrze może być sezon bez trofeów i Zidane z najlepszego trenera XXI wieku trenerem na bezrobociu.
Idealnym do PSG :)

jajajakberety

Z tymi angielskimi to bym poczekał do kwietnia/maja jak będzie zacięta walka o miejsca 2-4 i znów odbije się to zadyszką w LM.

Szczepek
Legia Warszawa

W tym sezonie będzie trochę trudniej bo zaczęły wreszcie fajnie grać w LM kluby angielskie i mają trenerów lepszych niż Emery (MU, City, Liverpool). Do tego Barca zaczęła wreszcie dobrze grać w kluczowych meczach. Rownie dobrze może być sezon bez trofeów i Zidane z najlepszego trenera XXI wieku trenerem na bezrobociu.
Idealnym do PSG.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

derlis

Również zawsze uważałem że ambicja (czasem wręcz chorobliwa) to rzecz w której Ronaldo zawsze górował nad Messim, i gdyby nie ona to nawet by koło siebie nie stali (choć i tak CR7 stoi przy nim głównie statystycznie)
MSN strzeliło razem 302 bramki w 3 sezony, no i zdobycze pucharowe z tego były, także rozpamiętywanie tego tercetu przez lata będzie miało jakieś tam swoje uzasadnienie
Przy Guardioli to myślę jednak, że gość na tyle zrewolucjonizował piłkę nożną, że o nim i tamtych latach świetności Barcelony mimo wszystko będzie się dalej mówić, tym bardziej jeśli się spojrzy na to jak obecnie gra Manchester City
To tak samo jak do tej pory wielu ludzi spuszcza się nad Bayernem z 2013 roku, mimo, iż to był jeden fajny sezon, a nie utrzymywanie zespołu na poziomie przez 4 lata jak Barcelona; nikt na to nie patrzy, grali super efektownie (i efektywnie) i to zostaje w pamięci, również tym bardziej jeśli spojrzymy na obecny, rozsypany Bayern który przejął po Ancelottim i w mig go poskładał
Z tą 3 LM też możliwe, bo to w zasadzie jedyna rzecz która im została żeby uratować sezon
Wierzyłem w awans PSG, ale jak zobaczyłem że z 11 chłopa jednemu di Marii zależało, to w sumie bardzo dobrze się stało że odpadli, drugi raz z rzędu zostali pokarani własnym podejściem, bo jakości jest tam wystarczająco dużo, by poradzić sobie nawet bez Neymara, no ale jak taktyka trenera polega na opieraniu całej drużyny na jednym zawodniku, który musi mieć ten status bo przecież kosztował ponad 200 milionów, to potem jest jak jest
PSG przechodzi teraz przez dokładnie to samo, przez co Real przechodził przez kilka lat zanim Mourinho wyłożył fundamenty pod budowę prawdziwej drużyny; oni też ściągali gwiazdy na potęgę, niestety zapominając przy tym, że piłka nożna to gra zespołowa

jajajakberety

Tak jak zgodzę się, że trzeba oddać Guardioli to co osiągnął pod kątem wyników i wprowadzenie tiki taki, tak pod względem zrewolucjonizowania piłki, przy uwzględnieniu tego co napisałem o tiki tace, już mniej.

Nie wiem o kim piszesz, że przejął Bayern po Ancelottim bo na pewno nie o Guardioli a o Juppie. Guardiola zresztą zawsze pozostanie w pamięci jako trener największych klubów ale nie jako ten który osiągał największe wyniki, poza Barcą. Tyłek do dziś go zapewnie piecze od lania które dostawał rok po roku od Barcy i Realu w LM a prowadził Bayern, zespół na pewno z tej samej bądź ciut niższej półki więc gdzie ten geniusz? Z City też nic poważnego jeszcze nie ugrał a jest tam już jakiś czas i ma niezakręcalny kurek z kasą. Jak tam się posypie to zostaje mu już tylko petrocyrk w Paryżu i niech tam znów rewolucjonizuje futbol, na domowym podwórku ale nie w Europie.

derlis

Oczywiście że o Juppie, można to wywnioskować z powyższej wypowiedzi
No w Bayernie geniuszu może nie było, ale mimo wszystko byli rokrocznie w gronie faworytów do zdobycia LM, i z każdym sezonem drużyna grała coraz lepiej, a poza tym trener klasy Ancelottiego poradził sobie jeszcze gorzej
Może to jest tak, że Bayern musi po prostu być prowadzony niemiecką myślą szkoleniową, a nie nowinkami taktycznymi (Pep) i zajeżdżaniem piłkarzy (Carlo) ?
W City mistrzostwo jest wyłącznie kwestią czasu, ale sam zainteresowany stara się utemperować zapędy niektórych widzących puchar za pucharem
Zresztą najlepsze kluby nie byłyby zainteresowanie jego zatrudnieniem, gdyby faktycznie nic nie wnosił do gry

jajajakberety

Oczywiście że wnosi, ja uważam jednak że jest przereklamowany i tyle a Barca za jego kadencji była ewidentnym samograjem którego on nie zepsuł.

derlis

No no, jeżeli definicją słowa samograj jest „znana drużyna, która nie wygrała żadnego pucharu w ciągu dwóch lat, często przejmowana przez nowicjusza, pod wodzą którego z niewyjaśnionych przyczyn zaczyna skutecznie grać”, to ja też jak najbardziej się zgadzam

Spektakularny

Nie wiem dlaczego ludziom się wydaje, że jak gdzieś gra Neymar, to ta drużyna od razu jest faworytem do wygrania LM

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Broncur Rynek
przecież nie podam prawdziwej drużyny

Neymar „mam kontuzję 11.03” Jr. to półka niżej niż Messi i Cristiano, to tylko te 2 osobniki gwarantują, że drużyna z nimi od razu jest faworytem do wygrania LM. Neymar dobry, ale jeden z wielu.

Spektakularny

Żaden pojedynczy zawodnik tego nie gwarantuje. PSG ma zbyt wielu średniaków w składzie

Paul07

z perspektywy kogoś kto ten mecz oglądał to bardzo słaby opis pierwszego gola. Dani Alves popełnia błąd i dostaje piłkę między nogi. W tej akcji to chyba był najpiękniejszy moment. Chociaż wrzutka Vasqueza i główka Ronaldo również świetne.

matek15

Zagrajmy w grę. Co jest najbardziej spektakularnym wyjeban*em pół miliarda Euro w błoto?
a) Oddanie 5 Lamborghini Aventador w ręce Amiszów
b) Zainwestowanie w sieć sklepów sprzedających mięso wieprzowe na Bliskim wschodzie
c) Wydanie hajsu na dwóch grajków, odpadając z gorszym rezultatem w priorytetowych rozgrywkach niż rok wcześniej :)
d) Wybudowanie i spalenie apartamentowca w centrum Krakowa
Dla osoby, która udzieli poprawnej odpowiedzi do wygrania „Mentalność zwycięscy” pióra wybitnego stratego Unaia Emeryego :)
Zapraszamy do udziału w głosowaniu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

MisKrzys

o tak! Czekamy, przecież „trio NMC rozjedzie Real” xD Myślałem, że rok temu fapanie do Napoli, które też miało pojechać Real, to był szczyt, ale w tym roku sezonowcy P$G ich przebili.

michaelkow
Real Madryt

Jestem kibicem Realu, a też myślałem przed dwumeczem, że PSG rozjedzie Real, bo i wszystko na to wskazywało… ale taka to już jest ta piłeczka…

Spektakularny

No ja w komentarzach od kilku miesięcy ich wyśmiewałem, to mnie wyzywali od januszy, bo w PSG przecież Neymar i w lidze nie dają szans jakimś Rennes itd…

Hivth

Mecz meczem, PSG przeżałosne i egoizmem przebijające 3 pokolenia amerykańskich raperów razem wzięte i – co wydawało mi się niemożliwe przed meczem – szczerze cieszę się, że takie gówno odpadło, ale padolino i gesty CRa to jakiś rak na historii piłki nożnej. Już nawet nie rozpiszę się głębiej o decyzji o braku wyjebania go za próbę kopnięcia Alvesa z 1 poł. i żałosne 2-3 pady z drugiej, bo ten dzieciaczek przyzwyczaił mnie do tego przez ostatnich 15 lat (a sędziowie do odpuszczania mu praktycznie wszystkiego, z kopaniem innych na czele) ale mimika, reakcje, teatrzyk… niesamowite, że na taki szczaw może ktoś patrzeć z podziwem. Wyjebałbym mu z miejsca gdyby tylko a) ustał zanim do niego dojdę i b) nie byłoby mi głupio bić jedenastolatków, bo on mentalnie więcej na pewno nie ma.

Wróżka Weszława

gówno byś zrobił

danny_trejo

Cytujac klasyka: Hivth wstawaj, zesrales sie!

Hivth

Niestety nie jestem tubylcem Internetu i nie znam tak śmiesznych odpowiedzi, zwanych dziś „klasykami”, zaciągniętymi z jakichś głupich stronek. Przykro mi.

derlis

Pozytyw jest taki, że na żadną z trzech prób wymuszenia rzutu karnego Felix Brych się nie złapał

Hivth

To niestety tylko połowiczny sukces, bo został na boisku do końca.

Lukasz8181

PSG w Madrycie zagrało o niebo lepiej niż w Paryżu. W Madrycie do momentu zdjęcia Cavaniego z boiska według mnie prezentowali się lepiej od Realu i groźniejsze akcje mieli. W rewanżu w Paryżu zagrali zupełnie bez wiary w awans. Po czerwonej kartce dla Verratiego było już po meczu, ale grając cały mecz i w 11 by nie awansowali. Bez trenera potrafiącego poradzić sobie z nastawieniem mentalnym piłkarzy PSG nie wygra LM. Z Emerym PSG nie wygra LM. PSG potrzebuje trenera albo z charyzmą (Guardiola, Klopp, Simeone, Conte, Mourinho, Allegri) lub pewnością siebie (Ancelotti) lub nawet arogancją typu (Mourinho) potrafiącego natchnąć wiarą w wygranie LM, potrafiącego nadać poczucie wartości i pewności w swe umiejętności piłkarskie na zwycięstwo w LM, wreszcie mającego autorytet i posłuch (Zidane, który dla mnie nie ma kompletnie charyzmy, ale za to z uwagi na karierę piłkarską ma autorytet i posłuch u każdej największej nawet gwiazdki), który poradzi sobie z ego gwiazdek PSG i ich należycie poustawia w szeregu, a nie pozwalającego sobie chodzić po głowie jak Emery. W TEJ CHWILI PSG TO DLA MNIE DRUŻYNA ZŁOŻONA Z 11 DRAPIEŻNIKÓW DOWODZONA PRZEZ KOGOŚ KTO STOI PIĘTRO ALBO DWA NIŻEJ W ŁAŃCUCHU POKARMOWYM.

Lukasz8181

Emery nie tylko nie potrafi właściwie nastawić mentalnie piłkarzy PSG, ale jeszcze do tego popełnia błędy taktyczne. Emery dwukrotnie zawalił PSG LM dokonanymi zmianami taktycznym – rok temu rewanż z Barceloną, a w tym roku pierwszy mecz z Realem. W Madrycie ściągnął zawsze groźnego, zadziornego, pracowitego i charyzmatycznego Cavaniego, a wprowadził za niego obrońcę burząc tym dobrze funkcjonujący zespół i dał mentalny sygnał do odwrotu i obrony remisowego wtedy jeszcze wyniku. Po tej zmianie PSG przestało niemal zagrażać Realowi, i Real przejął wtedy w pełni inicjatywę co skończyło się zdobyciem przez niego dwóch kolejnych goli.

PaQ

Jak powiedział Napoleon Bonaparte: „Stado baranów prowadzone przez lwa jest groźniejsze niż stado lwów prowadzone przez barana.” 😉
Co do rzekomej charyzmy Guardioli to opisał ją w swojej biografii Zlatan Ibrahimović. Oto kilka cytatów:
„W dodatku doznałem urazu łydki. Normalnie trenerzy przejmują się podobnymi rzeczami. Taki kontuzjowany Zlatan to poważna sprawa dla każdej drużyny. Jednak Guardiola był niewzruszony. Nie wypowiedział nawet jednej sylaby. Nie mogłem grać przez trzy tygodnie i ani razu nie przyszedł, żeby zapytać: Jak się czujesz, Zlatan? Myślałem, że będziesz mógł zagrać w najbliższym meczu. Nie mówił nawet dzień dobry. Nie odzywał się. Unikał mojego spojrzenia. Jeśli wchodziłem do jakiegoś pomieszczenia, on z niego wychodził”;
„Myślę, że ten typ nie znosi silnych osobowości. On woli stać na czele uczniaków, wręcz ucieka od swoich problemów. Nie chce z nimi stanąć twarzą w twarz, a to tylko pogarsza sprawę.”
„(…) uważam, że Guardiola cierpiał na kompleks niższości w konfrontacji z Mourinho.”;
„Jeśli Mourinho rozświetla jakieś pomieszczenie, Guardiola jest tym, który spuszcza zasłony.”;
„W szatni czułem się jak kawałek gówna, a Guardiola patrzył na mnie wrogo, jakbym tylko przeszkadzał, był kimś obcym.”;
„Kiedy graliśmy na wyjeździe z Villarealem, Guardiola pozwolił mi zagrać pięć minut. Dosłownie kipiałem ze złości i to nie dlatego, że siedziałem na ławce. Mógłbym to nawet zaakceptować, gdyby trener był na tyle mężczyzną, by powiedzieć: nie jesteś wystarczająco dobry, Zlatan. Nie stajesz na wysokości zadania. Guardiola nie odzywał się słowem, nic a nic.”;
„Strzeliłem 22 gole i miałem 15 asyst, tutaj w Barcelonie, a mimo to jestem traktowany, jakbym nie istniał.”
Sporo jest w tym prawdy, co nie zmienia faktu, że osobiście bardzo cenię Guardiolę.
Jeszcze odnośnie meczu – co na murawie robił w drugiej połowie Pastore? Przecież On miał co drugie podanie niecelne, a poza tym stosował pressing „na chodzonego”! Jeśli takimi zawodnikami PSG chciało zawojować w tym sezonie LM, to szczerze współczuję kibicom paryżan. Już lepiej było wprowadzić jakiegoś wychowanka, który gryzł by trawę i biegał co sił. Pytanie tylko, czy napompowane petrodolarami PSG ma takich wychowanków?

Uśmiech Koali

PSG to klasyczny papierowy tygrys 😉 Real ich zlał nie tyle forma, co sama jakością i doświadczeniem poszczególnych graczy 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wróżka Weszława

Z PSG szacunek dla Cavaniego bo biegał, walczył, harował od 1 do 90 minuty, na wiecznym pressingu, jakby miał płuca ze stali, ale bez wsparcia reszty drużyny na nic się to zdało.

Nedi81

Niby tak, ale zbyt wiele razy wypierdolił się na piłce.

jajajakberety

Dla futbolu to dobrze, że sztuczne budowanie drużyny za wielkie pieniądze nie koniecznie musi działać.

Rudy z UE

real juz czeka na szachtar

dr Pox
Blanc de cor i blau d'esperit

Real obnażył na boisku słabości klubu z Parku Szejków. A po sezonie powinni im jeszcze opchnąć dywersanta Benzemę za circa about 100 eurobaniek. To byłoby dopełnienie.

cialo7

A ja czekałem na jakąś kąśliwą uwagę w pomeczówce odnośnie Pastore, ale widocznie swoim żałosnym wejściem nawet na odrobinę szydery nie zasłużył. Real wygrał dwumecz wyrachowaniem i doświadczeniem w pierwszym meczu, gdzie mimo że wcale ewidentnie lepszy nie był, to potrafił osiągnąć super wynik – patrząc z perspektywy przebiegu tamtego meczu. A PSG jak banda dzieciaków, jak idzie dobrze to są niesamowici, jak są zgrzyty, coś nie wyjdzie, to rozsypują się jako drużyna. A Veratti zachowanie jak z B klasy na rodzimych boiskach – prawie w każdym meczu ktoś kartkę „za mordę” dostanie :)

ReReKumKum

„No i oczywiście zabrakło Neymara. Potwierdziło się, jak dużo ta drużyna traci na jakości pod jego nieobecność.”

Raczej zyskuje. PSG z Neymarem wyłapało 3:1, bez Neymara 2:1.

Albin Wikulski

Żałośnie słabe PSG, świetnie taktyczny Real, to wszystko wiemy, ale nawiększa różnica była widoczna wczoraj w potencjale na ławkach.

W Realu wchodzi z ławki Kroos, Bale i Isco, a w PSG Pastore, który wyglądał jak śmieć wypluty z ekstraklasy. Tyle w temacie.

Wicher

Przed pierwszym meczem uważałem za faworyta PSG z uwagi na wyniki Realu w lidze. Jednak Real pokazał PSG ile brakuje im do wielkiego klubu. Nie wystarczy mieć górę kasy, ściągać chimerycznych piłkarzy i płacić im górę pieniędzy. PSG przegrało ten mecz zanim sie zaczął. gdyby to Real był pod ścianą i potrzebował zwycięstwa do awansu to by to osiągnął. Na przestrzeni dwóch lat PSG pokazało, że umie roztrwonić gigantyczna przewagę przeciwko rywalowi z poziomu, na który chce się wejść oraz że nie potrafi odrobić strat przeciwko rywalowi z poziomu do którego aspiruje. Genera;nie PSG straszy tylko w fazie grupowej, ale w fazie pucharowej, pomimo posiadania bardzo dobrych graczy ofensywnych nie potrafi nic zrobić i jest marzeniem każdego przeciwnika. Z taką grą nie mieliby szans z Porto i Besiktasem.
Emery pokazał, że nie umie zarządzać drużyną w momentach kryzysowych, „wymyślić prochu” kiedy trzeba. PSG wyszło nastawione jakby mieli odbębnić mecz z jakimś Metz czy inną Niceą (z całym szacunkiem), a nie przeciwko Realowi, z którym trzeba wygrać. Zidane rotuje, ustawia graczy jak trzeba, psychicznie są nastawieni na zwycięstwo w każdym meczu. Gdyby tam trzeba było strzelić 5 goli to zrobiliby to w pierwszej połowie. Trener z fantazją. Za to Emery chyba liczy, że inne drużyny klękną przed nazwiskami, ale prawda jest taka, że Neymar w Madrycie nic nie pokazał oprócz żałosnego teatru, a reszt w dwóch meczach nie była lepsza. Piłkarze za ponad miliard euro.

Hawrań

PSG wczoraj zawiodło po całośći przedewszystkim słabą grą , niewiele stwarzając sobie sytuacji a tym bardziej zaskakujace ze u siebie i nawet brak Neymara nie tlumaczy aż tak słabej postawy , zresztą Real tez był osłabiony . PSG brakuje powtarzalności , oczywiście mogą a nawet powinni zmienić trenera na jakiegoś topowego czy kilku pilkarzy jak emerytów Dani Alvesa czy Thiago Motte , leniwca Pastore a nawet Neymara który nie daję druzynie tyle ile mógłby gdyby grał zespolowo a jest jedną rzecz której nie przeskocza a ma duze znaczenie poziom Ligue 1 jest za niski , brak jakiegokolwiek konkurenta dla Psg z którym można byłoby się przetestować przed LM na wiosnę , gdzie ujawniłyby sie mankamenty i zawczasu można by je wyeliminować badz poprawić czy zrobić wzmocnienie w okienku zimowym przed tymi najważniejszymi meczami w LM

Hawrań

Zresztą nawet gdyby rok temu sędzia nie ułatwił Barcelonie awansu która nie była w najwyższej formie to i tak w 1/4 odpadliby z Juve które było na maxa poukładane w odróżnieniu do Psg i w tym sezonie podejrzewam byłoby to samo nawet gdyby jakimś cudem przeszli Real to potem wtopa z każdym poza zwycięzcą z pary Roma -Szachtar . Czyli w najlepszym układzie 1/2 co i tak niewieleby zmieniło bo celem jest dla nich trofeum a nie pułap 1/4 czy 1/2 bo nie ma monolitu zbyt dużo słabych punktów .

Michal Sz

Gra PSG to przykład dla wszystkich głąbów piszących głupoty o „samograjach”. Wielkie transfery, dobrzy piłkarze, ale Emery na ławce i guzik z tego wyszło. Nie ma dobrych drużyn bez dobrych przywódców. Emery więcej już tak dużego klubu jak PSG nie dostanie, a Francuzi mają nauczkę na przyszłość, że nie daje się baranowi kierować armią lwów, nawiązując do słów Napoleona.

Nefilim

totalnie mnie zaskoczyło PSG swoją wczorajszą indolencją…
Spodziewałem się po nich huraganowych ataków, a tu nawet jakiegoś specjalnego zaangażowania nie było…
Oczywiście trzeba tez oddać Realowi, że mimo tak ważnych ubytków (Luka, Kroos) w środku pola praktycznie zdetronizowali atuty Paryżan.
ZZ świetnie ustawił zespół pod konkretną drużynę i to w połączeniu z wybieganiem wyników w obu tych meczach pokazuje, że trzeba naprawdę konkretnie napier…ć żeby pokonać przeciwnika.
ZZ pokazał jeszcze coś innego – on się uczy cały czas abecadła trenerskiego i w tym dwumeczu też dołożył cegiełkę do sukcesu.

Oby tak dalej 😉

Pzdr.

wpDiscuz