post Avatar

Opublikowane 05.03.2018 10:15 przez

redakcja

Odkąd Nenad Bjelica pracuje w Lechu Poznań sędziowie mylili się równie często na korzyść jego zespołu, co przeciwko niemu. Chorwat ani nie jest beneficjantem sędziowskich klopsów, ani też nie jest ich regularną ofiarą. Może zamiast stawiać tezę, że w poprzednim sezonie sędziowie zabrali mu mistrzostwo, to tak po prostu spojrzałby na te wszystkie osiemnaście pomyłek?

Nenad Bjelica w studio Canal+ strasznie burzył się o podyktowanie rzutu karnego za zagranie ręką Wołodymyra Kostewycza. – To wstyd. Wstyd i śmiech. Jak oglądam tę sytuację, to się śmieję. To wstyd dla waszej piłki. Gdybym był kibicem czy piłkarzem Legii, to za takiego karnego byłoby mi wstyd – grzmiał.

Kibice sympatyzujący z Lechem mogą się burzyć, ale sędzia Szymon Marciniak z tego karnego się wybroni. Nam w pierwszym odczuci też to zagranie ręką Kostewycza śmierdziało, było niewątpliwie kontrowersyjne, ale  Marciniak miał podstawy do wskazania na „wapno”. Arbiter bez problemów się wytłumaczy i znajdzie oparcie w przepisach. Lechici nie zostali skrzywdzeni. I tak też to interpretujemy w niewydrukowanej tabeli.

Chorwat poszedł jednak krok dalej i zaczął sugerować, że ten mecz może wpłynąć na losy mistrzostwa. Stwierdził nawet, że podobnie było w poprzednim sezonie, gdy sędziowska pomyłka w meczu z Legią zabrała „Kolejorzowi” tytuł. – Tak czysto matematycznie – mówił.

Ale postanowiliśmy zerknąć na to, czy faktycznie Lech jest krzywdzony przez sędziów częściej niż inne zespoły. Czy to faktycznie pomyłki arbitrów wpływają na to, że „Kolejorz” musi oglądać plecy Jagiellonii i Legii. Spójrzmy na wszystkie błędy, które popełnili panowie z gwizdkami, odkąd Bjelica pracuje Poznaniu.

Obecny sezon:

  1. kolejka. Lech Poznań – Korona Kielce 1:0 – SĘDZIA ZASZKODZIŁ

Przy stanie 0:0 Jakub Żubrowski na skraju pola karnego ewidentnie zagrywa piłkę ręką. Sędzia Stefański przewinienia nie widzi, choć biegnący za nim z pretensjami Łukasz Trałka omal nie gwiżdże w tej sytuacji za niego. Ostatecznie lechici zdołali strzelić zwycięskiego gola, więc arbiter wyniku nie wypaczył. Niemniej był to poważny błąd przeciwko poznaniakom.

  1. kolejka. Lech Poznań – Legia Warszawa 3:0 – SĘDZIA POMÓGŁ

Lech, Legia, ręka w polu karnym. Brzmi znajomo? Tak, ale nie chodzi nam o rękę Kostewycza na stadionie przy Łazienkowskiej. Jesienią poznaniacy rozbili u siebie legionistów 3:0, a naszą uwagę przykuły dwie sytuacje z Emirem Dilaverem w roli głównej. O ile jego starcie z Dominikiem Nagy’em oceniliśmy tak, jak wtedy sędzia, czyli puścilibyśmy grę, o tyle zmienilibyśmy decyzję arbitra przy zagraniu piłki ręką przez obrońcę „Kolejorza” tuż przed przerwą. Jest świadomy ruch ręki do piłki i naszym zdaniem powinien być też rzut karny. Sędzia Lechowi pomógł, ale Legii wtedy w Poznaniu nie uratowałby już nikt.

  1. kolejka. Lech Poznań – Wisła Kraków 1:1 – SĘDZIA ZASZKODZIŁ

Straszne męczarnie Lech przeżywał w tym meczu. Gospodarze bili głową w mur, oddali kilkadziesiąt strzałów, ale dopiero w ostatnich minutach spotkania zdołali zdobyć wyrównującą bramkę. Naszym zdaniem powinni dostać wcześniej okazję do strzelenia gola po rzucie karnym, który należał się „Kolejorzowi” po jednym z fauli na Macieju Makuszewskim. To też ten mecz, po którym Nenad Bjelica rozjechał VAR, krzyczał o cirkusie i skandalozie. Można się z tego śmiać, można mu te teksty wypominać, ale fakty są takie, że Lech został w tym meczu skrzywdzony i przez błąd sędziego stracił punkty.

  1. kolejka. Górnik Zabrze – Lech Poznań 3:1 – SĘDZIA ZASZKODZIŁ

W tym meczu były dwie kontrowersje. Pierwsza – faul Rafała Janickiego na Danim Suarezie, w której sędzia błędu nie popełnił. Druga – czy Mateusz Wieteska zasłaniał Matusowi Putnockiemu piłkę przy uderzeni Szymona Żurkowskiego? Naszym zdaniem tak. Ale nawet jeśli odjąć tę bramkę Górnikowi, to lechici i tak z Zabrza nie wywieźliby nawet remisu. Sędzia zaszkodził, lecz nie okradł z dorobku.

  1. kolejka. Lech Poznań – Śląsk Wrocław 2:1 – SĘDZIA POMÓGŁ

Kontrowersji było w tym meczu kilka, ale błędna decyzja została podjęta tylko w przypadku gola „Kolejorza” na 2:1. Gytkjaer w momencie zagrania Vujadinovicia znajduje się na spalonym. Minimalnym, ledwie kilkucentymetrowym, ale do wyłapania dla sędziego VAR. Duńczyk gola strzelił, sędzia Frankowski wisiał na słuchawce przez kilkadziesiąt sekund, aż wreszcie wskazał na środek boiska. Lech wygrał, a powinien zremisować.

*

Zbieramy wyniki z tego sezonu i wychodzi na to, że Lech trzykrotnie został skrzywdzony i dwukrotnie sędzia mu pomógł swoimi błędnymi decyzjami. Ale de facto „Kolejorz” tylko raz stracił dwa punkty (u siebie z Wisłą) i raz te dwa oczka zyskał (u siebie ze Śląskiem). A zatem pomyłki arbitrów w jego meczach nie zmieniłyby położenia Lecha ani o włos. A nie wspominamy tu o korektach VAR-u, które zarówno działały na korzyść zespołu Bjelicy, jak i na niekorzyść. Ale wiadomo – oliwa sprawiedliwa.

*

Poprzedni sezon:

  1. kolejka. Lech Poznań – Pogoń Szczecin 3:1 – SĘDZIA POMÓGŁ

Przyczepiamy się do rzutu karnego na Szymonie Pawłowskim. Miękki faul, aż zbyt miękki. Napiszmy wprost – mocno naciągany. Lech jednak tak czy siak by wtedy wygrał. Nawet bez bramki zdobytej przez Marcina Robaka z jedenastu metrów. Zostawiamy trzy punkty na koncie „Kolejorza”

  1. kolejka. Legia Warszawa – Lech Poznań 2:1 – SĘDZIA ZASZKODZIŁ

Tu sytuacja była tak ewidentna, że szkoda strzępić języka. Kasper Hamalainen przy golu na 2:1 był na metrowym spalonym i nie ma tu nawet pola do dyskusji. A na dokładkę – Fina na boisku nie powinno być, bo wcześniej czerwoną kartkę za chwyt zapaśniczy na Dawidzie Kownackim powinien obejrzeć Arkadiusz Malarz. Jacek Magiera wprowadziłby wówczas rezerwowego bramkarza, a ex-lechita w takim wypadku nie powąchałby murawy. A Lech dostałby jeden punkty za remis.

  1. kolejka. Lech Poznań – Wisła Płock 2:0 – SĘDZIA POMÓGŁ

Zespół Bjelicy w samej końcówce dostał rzut karny za faul-widomo Drozdowicza na Trałce. Obaj piłkarze tak naprawdę wzajemnie się faulowali, więc trudno tu mówić o wskazaniu na „wapno”. Losów meczu ten błąd jednak nie odmienił, bo lechici i tak kroczyli do zwycięstwa po wcześniejszym golu Kownackiego. Pomocna dłoń od sędziego, ale nie na wagę jakichkolwiek dodatkowych punktów.

  1. kolejka. Ruch Chorzów – Lech Poznań 0:5 – SĘDZIA POMÓGŁ

Kownacki faulował Grodzickiego przy jednej z pięciu bramek dla „Kolejorza”. Kompletnie nieistotna sprawa, bo poznaniacy i tak przejechali się wtedy walcem po Ruchu. Ale odnotowujemy błąd na korzyść Lecha.

  1. kolejka. Lech Poznań – Śląsk Wrocław 3:0 – SĘDZIA ZASZKODZIŁ

Kolejny mecz, w którym lechici bez względu na błędy sędziowskiego pokonują rywala. Tym razem arbiter pomylił się przeciwko poznańskiej drużynie, bo Kamil Biliński powinien wylecieć z boiska z czerwoną kartką za faul na Janie Bednarku. Ale – jak to mówił Mariusz Pudzianowski – nic by to nie dało.

  1. kolejka. Jagiellonia Białystok – Lech Poznań 2:1 – SĘDZIA POMÓGŁ

Jagiellonia tak czy siak w tym meczu była lepsza od Lecha, ale powinna mieć gola więcej, ale sędzia nie dojrzał faulu Bednarka na Runje w polu karnym. „Kolejorz” jednak skorzystał na pomyłce arbitra i musimy to odnotować.

  1. kolejka. Piast Gliwice – Lech Poznań 0:3 – SĘDZIA ZASZKODZIŁ

Ponownie tylko uzupełniamy rubrykę błędów  – Lech powinien mieć rzut karny za faul Girdvainisa na Pawłowskim. I choć był to błąd dość czytelny, to na rezultat i tak nie wpłynął.

  1. kolejka. Lech Poznań – Lechia Gdańsk 1:0 – SĘDZIA POMÓGŁ

Mecz o podwyższonym stopniu emocji. Sędzia Marciniak słusznie wyrzucił z boiska Peszkę i Kuświka, ale w konsekwencji dwóch żółtych kartek powinien też w końcówce spotkania odesłać do szatni Kędziorę. Gola Lechii jednak nie przypisujemy, bo na zdobycie wyrównującej bramki miałaby jakieś pięć minut.

  1. kolejka. Lech Poznań – Górnik Łęczna 0:0 – SĘDZIA ZASZKODZIŁ

Franciszek Smuda zatrzymuje „Kolejorza” z Pitrym na środku obrony, ale u nas lechici zasłużyli na dwa punkty więcej. Lechowi po prostu należał się rzut karny po faulu Komora na Kownackim. Przewinienie ewidentne. Do dziś nie możemy się nadziwić, że sędzia Frankowski nie skorzystał wtedy z gwizdka (tak serio, to zapomnieliśmy o tym faulu następnego dnia). Poznaniacy powinni mieć dwa punkty więcej.

  1. kolejka. Lech Poznań – Legia Warszawa 1:2 – SĘDZIA ZASZKODZIŁ

Znów szlagier Ekstraklasy z błędem sędziego. Tym razem jednak nie aż tak rażącym. Przypomnijmy – Vadis Odjidja-Ofoe najpierw rzuca „fuck off” w stronę sędziego, a jakiś czas później poprawia mu wejściem „z bara”. Dla nas – murowany kandydat do czerwonej kartki. Oba te zajścia miały jednak miejsce już w drugiej połowie i Lech w przewadze grałby mniej niż pół godziny. Dlatego uznajemy, że gospodarze zostali skrzywdzeni, ale wynik nie został wypaczony.

  1. kolejka. Lech Poznań – Korona Kielce 3:2 – SĘDZIA POMÓGŁ

Trzy rzuty karne w meczu, dwa słuszne, ale ten decydujący o losach spotkania już nie. Darko Jevtić po niezłym dryblingu wpadł wtedy w pole karne i wyłożył się jak długi po wyimaginowanym starciu z Mateuszem Możdżeniem. W idealnym świecie karnego nie ma, gola też nie, a Lech tylko remisuje z Koroną.

  1. kolejka. Legia Warszawa – Lech Poznań 2:0 – SĘDZIA ZASZKODZIŁ

Tym razem upiekło się Miroslavowi Radoviciowi, który powinien wylecieć z boiska w drugiej połowie za drugą żółtą kartkę. Chodziło wtedy o uderzenie rywala łokciem w walce o piłkę. Dominacja Legii była jednak zbyt duża, a czasu zbyt mało, by Lech mógł odrobić straty. Błąd na niekorzyść poznaniaków, ale bez wpływu na tabelę.

  1. kolejka. Jagiellonia Białystok – Lech Poznań 2:2 – SĘDZIA POMÓGŁ

W drugiej połowie „Jaga” powinna dostać rzut karny za zagranie ręką Darko Jevticia. Drastycznie zmieniłoby to sytuację gospodarzy, którzy mogli w ten sposób zostać mistrzem Polski. Ale w tym tekście zajmujemy się Lechem. A ten skorzystał za złej decyzji sędziego i z Białegostoku wywiózł punkt.

*

Podsumujmy. Nenad Bjelica poprowadził Lecha w 56 ligowych meczach (wliczamy też te, gdy zastępował go Rene Poms) i łącznie popełniono w tych spotkaniach 18 poważniejszych błędów. Z tego dziewięciokrotnie jego zespół na pomyłce sędziego zyskał, dziewięciokrotnie stracił. Jeśli chodzi o błędy mające wpływ na wynik, to w poprzednim sezonie za kadencji Chorwata Lech nawet był do przodu – w rundzie zasadniczej na sędziowskich klopsach stracił trzy punkty podzielone po 30. kolejce na pół, a w rundzie finałowej zyskał już prawdziwe trzy oczka. W tym sezonie – tak jak wspomnieliśmy – póki co lechici wychodzą na zero.

A zatem Chorwatowi proponujemy, by z rozsądkiem korzystał z argumentów typu „gdyby nie sędziowie, to bylibyśmy teraz wyżej”. Jest to bowiem broń obosieczna, a każdą tezę można zweryfikować faktami. Na sędziów mógł narzekać w zeszłym sezonie Michał Probierz, którego Jagiellonia regularnie była krzywdzona. Ale nie Bjelica, który dziś w niewydrukowanej tabeli wychodzi na zero, a nawet na delikatny plus.

fot. 400mm.pl

Opublikowane 05.03.2018 10:15 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 102
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

facemob
facemob

No okej, ale z drugiej strony, to że VAR mu poógł więcej niż zaszkdoził, oznacza, że nie może się wkurwiać na wczorajsza decyzję? MAsz zajebiste auto i nagle się zepsuje, to też rzucisz kurwami w jego stronę, że akurat teraz sie spierdoliło

T.Lee.
T.Lee.

A ma prawo się w kurwać ?przecież ewidentny karny ileż można wam tłuc do tego mozgowia że ręką równa się karny ,gdzie wy się kurwa uczucie przepisow piłki nożnej?to samo tydzień temu zdibyluscie w nieuczciwy sposób 3 pkt z Śląskiem ale wy dalej dusicie się w tych swoich oparach absurdu, ciągle jak czytam pyrki to jeden wielki kwik, wyją wyjce do wszystkich pretensje przecież nikt wam mistrzostwa na tacy nie poda,większych placzkow i ciot od pyrko to w tej lidze niema

Screenshot_2018-03-04-22-14-43-1-1.png
Dziadek_klozetowy_3
Dziadek_klozetowy_3

w meczu ze Śląskiem Robak był przy bramce na spalonym. O czym się oczywiście nie wspomina

facemob
facemob

Ręka to od razu karny? Buaahaha widać jakim pustakiem jesteś.

Kierowniku
Kierowniku

Mnie tez to razi. Taki drugi Probierz, syndrom oblężonej twierdzy. Tymczasem Jaga pod wodzą Mamrota robi swoje.

PhoenixLk
PhoenixLk

innymi słowy – mniej gadania, więcej pracowania…

Od dawna twierdzę, że – jeśli ktoś uważa się za skrzywdzonego przez sędziów – to czemu nie przekaże swoim zawodnikom, że starczy strzelić parę goli, a nawet Marciniak ze Stefańskim na Varze nie przeszkodzą w zwycięstwie…

Kierowniku
Kierowniku

Bo są słabi, strzelenie nawet jednej bramki to wyzwanie, a gdzie tu kilka.
Fajnie, ze są tacy trenerzy, dodaje to kolorytu naszej lidze, wyobrażasz sobie 16 smutnych Waldemarow? Po prostu na dłuższym dystansie staje sie to męczące. Od jakiegoś czasu omijam wypowiedzi Bjelicy, ilez mozna słuchać tego bełkotu.

Bartek Kiezun
Bartek Kiezun

Mourinho tez pierdoli na wszystko dookola, a jednak gablota pełna. Można byc skutecznym bez klasy.

Kierowniku
Kierowniku

Można, ale na razie gablota Lecha za kadencji Bjelicy jest pusta, a okazje były.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

chloniak
chloniak

Jesteś pewny ?

Voitcus
Voitcus

Lechici będą pamiętali, bo do dziś pamiętają, jak ich oszukano (zgadzam się) ze spalonym Hamalainena.
Tak samo kibice Legii pamiętają o mistrzostwie z 1993 r.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

facemob
facemob

Nie byłbym taki pewny. Rok temu sprawa mistrzostwa ważyła się do ostatniej kolejki, mam nadzieję że pamiętasz. DOstał własnie Bjelica pytanie, że jeden mecz nie decyduje o mistrzostwie. No ale jak Legia wyprzedzi Lecha na finiszu o jeden punkt to kurwa się okaże że jednak decyduje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

facemob
facemob

Nie no ja tu nie chcę by ktokolwiek się z kimś pieścił, bo oczywiście jakby dupę ruszyli to by wygrali i wczoraj i z Arką itp. BO jak chcą to potrafią, KAsują gruby hajs itp. No ale to już sprawa na inny temat. BO równie dobrze mozemy powiedzieć że kadrowo LEgia co sezon powinna zdobywać mistrza z przewagą 10 punktów,a nie drżeć do ostatniej kolejki.

szemrany
szemrany

Jakie sytuacje poza główka Vujadinovicia i golem, gówno mieli nie sytuacje. Gdyby Legia wykorzystała swoje byłoby 5-2.

facemob
facemob

Czyli przerwane kontry LEgii lub strzał Kucharczyka na aut uważasz za sytuacje?

irman
irman

Bjelica często wygaduje totalne bzdury i zachowuje się jak pajac. Tym razem jednak ma 100% racji. Chrzanicie jak potłuczeni o tym że arbiter się wybroni itp. W porządku, pewnie się wybroni ale nie przysłoni to oczywistych faktów. Gdyby karnego nie podyktowano, mało kto zwracałby uwagę, że to zagranie miało wpływy na losy meczu, było pokrzywdzeniem Legii itp. Nic takiego nie miało miejsca. Piłka przypadkowo dotknęła ręki, miało to minimalne znaczenie dla przebiegu akcji, Legia nie miała w tym momencie żadnej klarownej szansy na zdobycie gola. Dyktowanie takiego karnego, w tak prestiżowym meczu, na kilka minut przed końcem, przy rezultacie remisowym to czyste skurwysyństwo ze strony Marciniaka. Takie sędziowskie zachowania powinno się tępić i piętnować. Tym bardziej, że ta menda sędziowska już raz wypaczyła wynik takiego samego meczu w bardzo podobnych okolicznościach. Dzięki takim sytuacjom, cała Polska uważa, że Legia jest dowożona do mistrzostwa i nie jest to tylko czcze gadanie.

Nie jestem kibicem Lecha. W zasadzie chciałbym żeby we wczorajszym meczu przegrały dwie drużyny.

zaba1982
zaba1982

a czy tak samo byś napisał o karnym dla Zagłębia po ręce Pazdana? Co za argumenty wystawiasz? Nie w takim meczu? Legia nie miała szansy na gola w tej akcji?
Co to za brednie? jakie to ma znaczenie?

irman
irman

Ręki Pazdana w meczu z Zagłębiem nie widziałem. Jeżeli wyglądało to podobnie jak wczoraj, to też uważałbym, że karnego być nie powinno. Legia w tej akcji miała iluzoryczne szanse na gola. Nie było tam żadnej klarownej sytuacji. Tym bardziej, że przy piłce miał być magiczny Krzysiu Mączyński:)
Swoją drogą Weszło idealnie podkłada się tym zestawieniem. Pozostańmy przy meczach Lech-Legia. Mamy tutaj trzy razy sędzia zaszkodził, raz sędzia pomógł (w meczu w którym i tak Legia dostała srogi wpierdol i nie istniała na boisku). We wczorajszym meczu bezwzględnie sędzia zaszkodził. Tak więc na pięć ostatnich meczów Lech-Legia sędzia cztery razy zaszkodził Lechowi, a raz pomógł. No brawo. Nie dziwię się, że ludzie w Poznaniu są wkurwieni i knują spiskowe teorie. Choć poznańską napinkę na Legię uważam za najbardziej żenującą w kibicowskich polskich absurdach:)

Murphy
Murphy

Nie, nie wyglądało podobnie. Jak wczoraj. Nie wiem dlaczego wszyscy się powołują na tą sytuację.
Choć w tamtej sytuacji też nie gwizdnął bym karnego, z prostego powodu piłka po tym jak odbiła się od ręki Pazdana, i zmieniła tor lotu, trafia pod nogi zawodnika Zagłębia, który oddaje strzał na bramkę.
Nie byłoby tego gdyby przeszła, bo za Pazdanem było więcej zawodników Legii a nie Zagłębia. I wbiegający zawodnik Zagłębia był w „drugim tempie” powiedziałbym.

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Sedzia nie przeprowadza symulacji czy by strzelil gola czy nie jak jest zagranie reka. Licza sie przepisy a nie widzimisie

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura

@reka pazdana – Chujowo ale jednakowo – albo gwizdać takie ręce, albo nie.
A nie – „a bo to daleko od bramki było, o on nie chciał, a z zagłębiem to obaj skakali i przed samą bramką i byłaby może sytuacja na gola” lub „no w takim meczu to nie gwizdać jak jest 10 minut do końca”.

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura

@reka pazdana i inne
Chujowo ale jednakowo – albo gwizdać takie ręce, albo nie.
A nie – „a bo to daleko od bramki było, o on nie chciał, a z zagłębiem to obaj skakali i przed samą bramką i byłaby może sytuacja na gola” lub „no w takim meczu to nie gwizdać jak jest 10 minut do końca”.

technojezus
technojezus

,,Piłka przypadkowo dotknęła ręki,”
Ale dotknęła więc jest karny.
Kostewycz nie musiał łapami machać i miał kupe czasu aby zobaczyć gdzie spadnie piłka.
Piętnować to się powinno takich ludzi jak ty którzy pierdzielą jak potłuczeni że karny z dupy.
Karny prawidłowy i się z tym pogódźcie.
Jak przeciw Legii się dyktuje karne które niekiedy są z dupy jak np. ostatni w meczu z Zagłębiem to nagle sędzia super!
Jak karny jest dla Legii to już zaczyna się kręcenie nosem.
Ale dopiero jak karny dostaje Legia przeciw drużynom z czołówki to dopiero armagedon się dzieje.
Jeszcze ja rozumiem jakby ten karny był jakiś z dupy ale on był w 100% prawidłowy i się z tym pogódźcie.
Nie zapomnijcie do końca sezonu pisać o tym karnym……

PhoenixLk
PhoenixLk

będę się kłócił co do karnego po ręce Pazdana… nasz genialny obrońca w czasie lotu piłki zdążyłby obejrzeć całą przerwę reklamową Polsatu, w zamian wolał położyć rękę na szyi piłkarza Zagłębia, do którego leciała piłka… Niektórzy sędziowie za samo to położenie ręki mogliby rozważać karnego (z kategorii supermiękki… ale jednak …), więc kontakt piłki z ręką tylko ułatwił decyzję

allende73
allende73

Najpewniej będzie wspominany do końca sezonu, zasadnie, czy też nie. Tylko trzeba w końcu postawić sprawę jasno – sędziowie muszą zacząć prowadzić mecze konsekwentnie. Należy wówczas przyjąć jakieś wspólne i konsekwentnie stosowane wytyczne i przykładowo, każda ręka w polu karnym = rzut karny, co doprowadziłoby po prostu do absurdu, albo pozostawiamy to do oceny sędziego, co także może rodzić dużo absurdu, a na pewno kontrowersji, lecz może również okazać się po prostu bardziej sprawiedliwe i z „duchem gry”. W Polsce oficjalnie, zgodnie z instrukcjami Przybyła, wbrew przepisom UEFA/IFAB, teoretycznie stosowana jest ta pierwsza zasada, ale jednak dosyć wybiórczo, jak co komu pasuje w istocie. Wspomniane przepisy ani ręki Kostevica, ani ręki Pazdana, ani wcześniej ręki Hlouska w meczu z Górnikiem (o czym nieco dalej) nie uznałaby za przewinienie, a na pewno coś w oparciu o co powinno gwizdać się rzut karny. I teraz przykład: Hlousek wybija sobie palec u ręki o piłkę w polu karnym Legii w meczu z Górnikiem i sędzia Przybył nie podyktował rzutu karnego. Legioniści szczęśliwi z tego powodu, nie chętnie do tego wracają, a przecież wszystkie argumenty o których tu mówicie w całości dało się zastosować do tamtego przypadku (a nawet więcej, bo mocno uderzył w piłkę, ta zmieniła tor lotu, miał dużo czasu by ocenić jej lot, etc.). Przychodzi mecz Legii z Zagłębiem i sytuacja odwrotna. Pazdan niczym Kosetivc zagrywa przypadkowo ręko we własnym polu karnym, karny dla Zagłębia. Antykibice Legii dostają orgazmu, kibice Legii wietrzą spisek (to takie polskie). Takich sytuacji jest mnóstwo. Nie tylko w meczach Legii. Są to przypadkowe, często w ogóle nie mające wpływu na grę i piłkę „zagrania” ręką. Musi w końcu powstać pewna spójność i to najlepiej spójność zgodna z przepisami międzynarodowymi, bo w europejskich pucharach polskie drużyny na tym też mogą cierpieć z racji pewnych złych nawyków.

The BFIYEH
The BFIYEH

Przepisy PZPN sezon 2017/2018
Zagranie piłki ręką ma miejsce w sytuacji, gdy zawodnik rozmyślnie dotyka piłkę dłonią lub ramieniem.
Przy ocenie zagrania piłki ręką sędzia musi wziąć pod uwagę:
• czy ma miejsce ruch ręki do piłki (a nie piłki do ręki),
• odległość przeciwnika od piłki (nieoczekiwana piłka),
• ułożenie rąk, które samo w sobie niekoniecznie stanowi o przewinieniu,
• jeżeli dotknięcie piłki nastąpiło poprzez trzymany w ręce przedmiot (element stroju, ochraniacz
itp.), stanowi to przewinienie,
• jeżeli piłka została trafiona przedmiotem rzuconym w jej kierunku (but, ochraniacz itp.), stanowi to
przewinienie.

progressive85
progressive85

Za metrowym spalonym o którym piszesz to raczej liniowy powinien się wstydzić a nie Marciniak.
A to ,że piłka przypadkowo dotyka ręki Kostewicza nie ma znaczenia czy to ,że Legia miała mieć z tego jakąś klarowną sytuacje.
Nierozważnie macha łapami ponad głową i piłka trafia w rękę.
Nad czym tu dyskutować?Przecież to nawet nie kontrowersja,takie są przepisy.To chyba raczej do ich twórców należy mieć jakieś pretensje.

Czacha
Czacha

Ale skąd wiadomo czy miała Legia szansę na gola czy nie ? Czy Mączyński mógł z tej akcji zdobyć bramkę sam , lub podaj do innego zawodnika, a może mógł zostac przewrócony przez piłkarza Lecha. Tego się nie dowiemy bo sędzia odgwizdał słuszną rękę i podyktował karnego. W naszej ekstraklasie często padają bramki w momentach gdy nikt się ich nie spodziewa, choćby wczorajszy strzał-podanie Majewskiego czy ktoś brał pod uwagę że po takim kopnięciu piłka prawie mogła wpaść do bramki? Chyba raczej nikt,i tak samo mogłoby sie zdarzyć że Mączyńki kopnął by z tego ostrego kąta i piłka wturlałaby się do bramki, a może odbiłaby się od obrońcy i byłby samobój. To tylko gdybanie.

Lluc93
Lluc93

Piłka nożna to gra błędów, a taki błąd popełnił Kostyewicz. Podniósł rękę nad głowę, pech chciał, że trafiła mu w łapę. 100 procent karny. A pisanie, że nie chciał tego robić… A kto kurwa chce ręką piłkę w polu karnym dotykać? Nikt, bo to trzeba być debilem.

facemob
facemob

JEst jeden plus tego wszystkiego. MArciniak już nie jest KURWĄ w Warszawie

PhoenixLk
PhoenixLk

jest, jest… każdemu może zdarzyć się pomyłka i gwizdnięcie zgodnie z przepisami

Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie
Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie

Ale twoja stara nadal nią pozostała!

allende73
allende73

Oczywiście, że Bjelica przesadza, a wręcz wydurnia się. Z jednym ma jednak rację: sędziowie w Polsce zbyt mocno wpływają na wyniki meczów, a co za tym idzie na końcowy układ tabeli. Pomyłka sędziowska jest oczywiście czymś naturalnym. Nie da się tego uniknąć. W pewien sposób jest to wkalkulowane w istotę tej dyscypliny. Nie jest jednak czymś zupełnie normalnym, kiedy mecze na najwyższym poziomie rozgrywek gwiżdżą arbitrzy, którzy są po prostu niekompetentni, albo ten poziom rozgrywek ich przerasta. Do tego szef sędziów tworzy interpretację przepisów stojącą w opozycji wobec przepisów UEFA. Sędzia Marciniak jest tu oczywiście najbardziej „medialnym” przykładem, albowiem nie ma praktycznie meczu, w którym nie popełniłby rażącego błędu, najczęściej podejmując decyzję zupełnie z czapy. Sam siebie przebił kiedy Var mu pokazał co innego, a ten brnął w swoją błędną decyzję. Podejmuje decyzje z kosmosu, nie kontroluje gry, często podejmuje sprzeczne decyzje. Takich arbitrów jest więcej. Trudno też zakwestionować pogląd, że gdyby Jagiellonia w poprzednim sezonie była nieco lepiej sędziowana, to z dużą dozą prawdopodobieństwa byłaby mistrzem kraju.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93
Lluc93

No tak Marciniak dostaje największe mecze w Europie, ale nie jest to sędzia na poziom Ekstraklasy… Dobrze, że mamy tak wyedukowanych kibiców w kwestiach przepisów i wiedzą wszystko lepiej nie czytając ich niż ludzie zajmujący się tym zawodowo.

allende73
allende73

Co z tego, że jest sędzią międzynarodowym (i nie, nie dostaje największych meczy, co najwyżej ważne, od 2015 roku nie gwizdał bowiem żadnego meczu powyżej 1/4 rundy poważnego turnieju, nie licząc młodzieżowych. Fakt robi tam to lepiej, ale trzeba także jasno powiedzieć, nie ma w tamtych rozgrywkach instrukcji Przesmyckiego, która jest kompletnie z d..y i stoi w opozycji wobec instrukcji UEFA)? Czy oznacza to, że jest z natury bezbłędny? Mam rozumieć, że medialne awantury, wypowiedzi specjalistów, piłkarzy, terenów, sędziów dot. tego, że podejmuje często irracjonalne decyzje, co po prostu wyrazem ociemnienia wszystkich? Niewiedzy? A może po prostu złośliwości?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

facemob
facemob

JEst jeden plus tego wszystkiego. MArciniak już nie jest KURWĄ w Warszawie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie
Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie

Niestety twoja stara jest nią nadal!

Topinambur
Topinambur

„Arbiter bez problemów się wytłumaczy i znajdzie oparcie w przepisach.”
Nie. Przestańcie mylić dwie różne rzeczy. Wytyczne Przesmyckiego nie są przepisami, a karny został podyktowany wyłącznie że względu na wytyczne, przepisy nakazywały puścić grę.

W Laws of The Game IFAB nie ma ani słowa o tym, że ułożenie rąk decyduje o karnym, nie ma pół wyrazu mówiącego o naturalnym ułożeniu i obrysie ciała. Przesmycki to zmyślił.

Co więcej, przepisy zostały źle przetłumaczone. W Laws Of The Game jest napisane:
„HANDLING THE BALL
Handling the ball involves a deliberate act of a player making contact with the ball with the hand or arm.

THE FOLLOWING MUST BE CONSIDERED:

the movement of the hand towards the ball (not the ball towards the hand)
the distance between the opponent and the ball (unexpected ball)
THE POSITION OF THE HAND DOES NOT NECESSARILY MEAN THAT THERE IS AN OFFENCE”

Czyli tłumacząc na nasze wyszczególnione fragmenty:
„Pod uwagę należy wziąć:
Ułożenie rak niekoniecznie oznacza, że doszło do przewinienia”.

Koniec. Sędzia ma obowiązek wziąć pod uwagę, że samo ułożenie rak nie musi oznaczać przewinienia. Tyle jest o ułożeniu rąk.
U nas przetłumaczono ten fragment tak:
„Przy ocenie zagrania piłki ręką sędzia musi wziąć pod uwagę:
• ułożenie rąk, które samo w sobie niekoniecznie stanowi o przewinieniu,”
To zupełnie inne brzmienie przepisu. Nieobytym w logice zdań, którym nazwisko Ajdukiewicza niewiele mówi tłumaczę kluczową różnicę:
1. Przepisy obowiązujące na całym świecie mówią, że przy ocenie zagrania sędzia musi wziąć pod uwagę, że ułożenie rąk niekoniecznie stanowi przewinienie.
2. Przepisy obowiązujące u nas mówią, że sędzia musi wziąć pod uwagę ułożenie rąk, aczkolwiek ono samo w sobie niekoniecznie stanowi o przewinieniu.

Mamy inne przepisy od tych światowych. W myśl przepisów karny nieprawidłowy. W myśl wytwory wyobraźni Przesmyckiego, prawidłowy. Absurd.

jeremy
jeremy

Skoro arbiter Marciniak wybronił się z karnego w meczu Śląsk – Cracovia to wybroni się ze wszystkiego!

Topinambur
Topinambur

Ja się dziwię, że po słowach Borskiego w środowisku nie było żadnej burzy, tylko mały deszczyk.
Potwierdza się już chwilę po tym wiele z tego, co powiedział:
– Mamy inne wytyczne i inne przepisy niż na całym świecie.
– Przesmycki robi co chce i brakuje kadry.
– Przesmycki wprost namawia do łamania przepisów.

I teraz eksperci zamiast uderzyć się w piersi i powiedzieć, że facet odstawił samowolkę z przepisami w myśl których można teraz gwizdnąć wszystko i się wybronić, bredzą o obrysie ciała i nienaturalnym ułożeniu, chociaż w przepisach nie tylko nie ma o tym ani słowa, a jest wręcz nakaz, żeby sędzia miał na uwadze, że ułożenie rak niekoniecznie stanowi przewinienie.
Albo stosujemy się do przepisów, albo do wymysłu Przesmyckiego sprzecznym z przepisami.

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Oczywiscie ze ulozenie rak ma duze znaczenie czy jest karny czy nie, jak zawodnik chowa je za siebie ale zostanie nabity z metra to nie ma, ale jak broni jak w recznej to karny jest. Wystarczy obejrzec mecz jakiejkolwiek ligi zeby zoaczyc ze obroncy wszedzie chowaja rece za siebie a nie uprawiaja rugby

Topinambur
Topinambur

Ale Ty zdajesz sobie sprawę, że dyskutujemy o przepisach? W ich myśl sędzia przede wszystkim bierze pod uwagę rozmyślne zagranie piłki. To jest absolutna podstawa. Przy decydowaniu, czy zagranie jest rozmyślne, bierze pod uwagę:
– Czy ręka porusza się do piłki – tutaj tak nie było, Kostewycz nawet nie obserwując dokładnie piłki i tak został przestawiony przez skutecznie zastawiającego się Mączyńskiego. Analogicznie, jak obrońca w walce o piłkę zostanie bez faulu przewrócony, to piłka odbita od jego ręki (mimo że z naturalnych przyczyn wynikających z upadku, ręka idzie do piłki) nie daje podstaw do podyktowania karnego, bo to nie jest ruch ręki do piłki.
– Odległość i oczekiwanie na piłkę – Tu jest sprawa kluczowa, był to wysoki kozioł po wysokiej piłce, trudne do przewidzenia odbicie, gdyż piłka zaczęła wracać, czego Kostewycz kompletnie się nie spodziewał.
– To, że ułożenie rąk samo w sobie niekoniecznie stanowi o przewinieniu – do tego zastosował się Marciniak na podstawie zjebanego, Polskiego tłumaczenia, w którym sędzia ma obowiązek wziąć pod uwagę ułożenie rąk (w rzeczywistości bierze się je pod uwagę tylko wówczas, gdy zawodnik nadstawia ręce np. podczas parady obronnej godząc się na to, że w nią może dostać). Do tego punktu (źle przetłumaczonego) Przesmycki wymyślił sprzeczną z przepisami interpretację, w którym nakazuje nierozmyślne zagranie uznać za rozmyślne.
W dalszym ciągu zapomina się, że najważniejszy w ocenie jest zamiar i stosuje się nietrafne analogie.
Jeżeli zawodnik oczekuje na podanie, strzał, dośrodkowanie, wybicie i nadstawia ręce, by ograniczyć piłce możliwość minięcia go – wtedy i tylko wtedy bierze się pod uwagę ułożenie rąk. Jeżeli nie ma ona związku z akcją, tj. zawodnik nie oczekiwał zagrania, piłka była dla niego zupełnie niespodziewana i nie miał zamiaru jej zagrania, takie ułożenie rąk nie stanowi przewinienia.
Brednie o nienaturalnym ułożeniu rąk czy powiększeniu obrysu ciała zostały przez Przesmyckiego w całości zmyślone i obowiązują tylko w Polsce.

Na ich podstawie zagwizdał Marciniak. Wbrew przepisom. Sam zresztą przyznał, że jest pewien, że Kostewycz nie chciał zagrać ręką. Skoro jest tego pewien, nie miał prawa zagwizdać, bo stoi to w sprzeczności z przepisami.
Przepis, przypominam, nakazuje karać ROZMYŚLNE zagranie piłki i kolejne podpunkty są wskazówkami, jak oceniać zagranie, gdy do niego dojdzie. Nie można ich traktować w oderwaniu od najważniejszego punktu, który nakazuje karać ZAMYSŁ.

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Po pierwsze ruch reki do pilki jest a to czy obserwuje czy ma zeza nie zmienia faktu. Po 2 pilka spada sila bezwladnosci wiec jest oczekiwana. Nieoczekiwana jest wtedy jak ktos uderza pilke z 1m.

Humpty
Humpty

Ciekawe, że taka gównoburza nie rozpętała się po pierwszej, wiosennej kolejce i meczu Zagłębie – Legia. Może dlatego, że w tym meczu zabrakło ekipy Lecha. Bo przecież to niemożliwe, żeby powodem był fakt, że karny został podyktowany przeciw Legii.

PhoenixLk
PhoenixLk

jest jedno ujęcie (zza pleców? Teraz dokładnie nie pamiętam), na którym można zauważyć delikatny ruch (to jest to ujęcie, na którym widać, że piłka jednak minimalnie zmieniła tor lotu)

Zadam pytanie – przykładowa sytuacja:
Stały fragment gry, wrzutka przeciągnięta (jak to w naszej kochanej lidze), ale piłkarz drużyny atakującej zgrywa piłkę głową na środek pola karnego, obrońca dostaje piłką w rękę – nie wykonuje żadnego ruchu – ale ten kontakt uniemożliwia napastnikowi dojście do piłki…

Karny?
Ręka (ani ciało) nie wykonało ruchu w kierunku piłki, odległość – w przykładzie przyjmijmy 5 metrów

Dajesz karnego?

Topinambur
Topinambur

„nie wykonuje żadnego ruchu – ale ten kontakt uniemożliwia napastnikowi dojście do piłki…”
To nie ma znaczenia, czy komuś przeszkodził czy nie w kontekście oceny zagrania, co najwyżej w kontekście kary indywidualnej. Skoro ani ciało ani ręką nie wykonuje ruchu do piłki, to ta przesłanka wskazuje na brak celowości
Tyle że są jeszcze inne, które należy wziąć pod uwagę.
Czy piłka została zagrana na tyle mocno, że nie dało się tego uniknąć?
Czy zawodnik obserwował piłkę i mógł się spodziewać tego zagrania?

PhoenixLk
PhoenixLk

zgranie mocne – ale odległość też niezbyt mała (5 metrów), tak – obserwował piłkę

Topinambur
Topinambur

Wówczas sędzia bierze pod uwagę, czy zawodnik miał szansę uniknąć zagrania i czy nie wystawił rąk w celu utrudnienia piłce minięcia go w oczekiwanie na zagranie. Jeśli odpowiedź na oba pytania brzmi nie, karnego nie ma.

PhoenixLk
PhoenixLk

ok – czyli obaj myślimy tak samo

Lisciasty
Lisciasty

Słuchaj, Lechita przegrał walkę o lepsza pozycje do przyjęcia piłki po koźle, miał pełna świadomość ze Mąka będzie pierwszy, miał do wyboru albo starać się blokować strzał/podanie już po sklejeniu piłki, albo jakoś ja zbić w powietrzu, chciał jakoś przyblokować Mączyńskiego, ten zastawił piłkę, a wiec Kostevych łapał równowagę i dla tego trafił pilke ręka, ale to nir była przypadkowa sytuacja, Kostevych nie musiał skakać, chciał jak najbardziej przeszkodzić, niestety wyszło mu odwrotnie

Topinambur
Topinambur

„Kostevych nie musiał skakać”

Przepisy nie określają, co zawodnik musiał a czego nie. Przepisy określają, że karze podlega zagranie ROZMYŚLNE.

facemob
facemob

JEst jeden plus tego wszystkiego. MArciniak już nie jest KURWĄ w Warszawie

Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie
Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie

A u twojej starej bez zmian!

Topinambur
Topinambur

„Arbiter bez problemów się wytłumaczy i znajdzie oparcie w przepisach.”
Nie. Przestańcie mylić dwie różne rzeczy. Wytyczne Przesmyckiego nie są przepisami, a karny został podyktowany wyłącznie ze względu na wytyczne, przepisy nakazywały puścić grę.

W Laws of The Game IFAB nie ma ani słowa o tym, że ułożenie rąk decyduje o karnym, nie ma pół wyrazu mówiącego o naturalnym ułożeniu i obrysie ciała. Przesmycki to zmyślił.

Co więcej, przepisy zostały źle przetłumaczone. W Laws Of The Game jest napisane:
„HANDLING THE BALL
Handling the ball involves a deliberate act of a player making contact with the ball with the hand or arm.

THE FOLLOWING MUST BE CONSIDERED:

the movement of the hand towards the ball (not the ball towards the hand)
the distance between the opponent and the ball (unexpected ball)
THE POSITION OF THE HAND DOES NOT NECESSARILY MEAN THAT THERE IS AN OFFENCE”

Czyli tłumacząc na nasze wyszczególnione fragmenty:
„Pod uwagę należy wziąć:
Ułożenie rak niekoniecznie oznacza, że doszło do przewinienia”.

Koniec. Sędzia ma obowiązek wziąć pod uwagę, że samo ułożenie rak nie musi oznaczać przewinienia. Tyle jest o ułożeniu rąk.
U nas przetłumaczono ten fragment tak:
„Przy ocenie zagrania piłki ręką sędzia musi wziąć pod uwagę:
• ułożenie rąk, które samo w sobie niekoniecznie stanowi o przewinieniu,”
To zupełnie inne brzmienie przepisu. Nieobytym w logice zdań, którym nazwisko Ajdukiewicza niewiele mówi tłumaczę kluczową różnicę:
1. Przepisy obowiązujące na całym świecie mówią, że przy ocenie zagrania sędzia musi wziąć pod uwagę, że ułożenie rąk niekoniecznie stanowi przewinienie.
2. Przepisy obowiązujące u nas mówią, że sędzia musi wziąć pod uwagę ułożenie rąk, aczkolwiek ono samo w sobie niekoniecznie stanowi o przewinieniu.

Mamy inne przepisy od tych światowych. W myśl przepisów karny nieprawidłowy. W myśl wytworu wyobraźni Przesmyckiego, prawidłowy. Absurd.

Lisciasty
Lisciasty

Słuchaj, Lechita przegrał walkę o lepsza pozycje do przyjęcia piłki po koźle, miał pełna świadomość ze Mąka będzie pierwszy, miał do wyboru albo starać się blokować strzał/podanie już po sklejeniu piłki, albo jakoś ja zbić w powietrzu, chciał jakoś przyblokować Mączyńskiego, ten zastawił piłkę, Kostevych wpadł na niego podczas wyskoku łapał równowagę rękami i dla tego trafił pilke ręka, ale to nir była przypadkowa sytuacja, Kostevych nie musiał skakać, chciał jak najbardziej przeszkodzić, niestety wyszło mu to najgorzej. Nikt nie kazał mu walczyć o ta pilke so końca, a intencja ręki była, bo nie trzymał jej przy ciele

Murphy
Murphy

Gytkjaer na spalonym w meczu ze Śląskiem???? Ktoś chyba powinien iść do okulisty.
Tam jeśli już chodziło o sytuację z przedłużającym podanie Vujadinoviciem, który też nie był na spalonym, bo linię spalonego wyznacza zostawiona z tyłu noga zawodnika Śląska.

vujadinovicspalony.jpg
gytkjaerspalony.jpg
Topinambur
Topinambur

Był spalony Vujadinovica. Nie masz racji.

Murphy
Murphy

Nie nie był. Zostawiona noga piłkarza Śląska wyznacza linię.

jeremy
jeremy

Był, ale zobacz na drugie zdjęcie. Boczny chorągiewkę ma jeszcze niepodniesioną, podniósł dopiero kiedy piłka trafiła do Gytkjaera!! I ta decyzja była zła

Topinambur
Topinambur

Sędzia ma prawo mieć czas na zastanowienie.

Murphy
Murphy

Dlaczego zła? Moim zdaniem ciąg przyczynowo skutkowy, jest tutaj logiczny, będący na pozycji spalonej Vujadinovic zagrywa piłkę do Gytkjaear’a . W tym momencie według sędziego bocznego drużyna Lecha odnosi korzyść z pozycji spalonej Vujadinovica, i podnosi chorągiewkę.

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Kolejny co zmysla bajki, na skrocie widac ze podnosi choragiewke nim pilka trafila do napastnika. Sedzia nie wie ktory zawodnik zagra wiec ma obowiazek czekac ktory to zrobi, bo gdyby machnal za szybko a ten by pilke przepuscil bo wie ze jest na spalonym to byl by blad sedziego.

Krzysztof.Reperowicz
Krzysztof.Reperowicz

Musisz sam udac sie do okulisty

facemob
facemob

PAnowie i PAnie, wczoraj w studio wszytsko pokazali. Nie chodziło o Gykjaera it tylko jak dobrze pamiętam o trałkę jeszcze parę sekund wczesniej,

PhoenixLk
PhoenixLk

masz rację – chodziło o Trałkę… ale powyżej mowa jest o meczu Lecha ze Śląskiem 😉

M.S.
M.S.

Piszę, to jako kibic Legii. Dla mnie, to zwycięstwo jest takie trochę „niesmaczne”. Niby dotknął ręką piłkę, no ale bez przesady, wziął ręce do góry, żeby było widać, że nie trzyma Mąki i w tym momencie piłka musnęła palce. Wygrana jest, ale prawda jest taka, że za Jozaka, w Poznaniu był wp…..l, z Jagą na Łazienkowskiej wp…..l i szczęśliwa wygrana u siebie z Lechem, nie dzięki temu, że lepiej zagrali, a tylko dzięki temu że piłka szczęśliwie dotknęła Kostewycza.

Grandal
Grandal

Być może Legia wygrała szczęśliwie dlatego, że głupol z Lecha macha łapami. Nie zmienia to faktu, że karny jest ewidentny. Tu nie ma gdybania. Gdyby Legia wykorzystała parę setek, gdyby Lech coś tam strzelił… Nie wykorzystali, a przyszła chwila kiedy Kostewycz rozkłada parasol, albo robi orła w polu karnym i piłka lecąca trafia go łapę. Nie muska, a trafia i zmienia tor lotu. Tu nie ma nic niesmacznego. Jak był karny dla Zagłębia to też czułeś niesmak? Ja czułem wkur…nie na Pazdana, że rozkłada łapska i daje pretekst do odgwizdania karnego. Takie są fakty.

Murphy
Murphy

Tak na marginesie z całego tego zestawienia, należałoby wywalić mecze gdzie sędzie faktycznie pomógł. Lub zaszkodził. Bo wtedy można powiedzieć że decyzja ma faktycznie wpływ na wynik meczu.

John The Revelator
John The Revelator
Skandaloza
Skandaloza

taka rozpiske jak z przedszkola mozecie zrobic dla KAZDEGO KLUBU W POLSCE
siejecie demagogie na maxa !!!

horche
horche

Ale w meczach Legia Lech częściej się mylą na korzyść legii we wszystkich spotkaniach gdzie różnica bramek to jedna.

chloniak
chloniak

Poproszę o rozliczenie Legiuni.
Jak widać weszło na pierwszej linii walki o honor sędziów i Legii.

PhoenixLk
PhoenixLk

to byłoby ciekawe… w sumie fajnie byłoby zobaczyć rozpiskę KAŻDEGO klubu …

Wraz z informacją, który sędzia podjął daną decyzję…

Coś mi się wydaje, że parę nazwisk w takim zestawieniu znalazłoby się częściej, niż innych…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

facemob
facemob

JEst jeden plus tego wszystkiego. MArciniak już nie jest KURWĄ w Warszawie

Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie
Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie

A twoja stara jest nią nadal.

Dziadek_klozetowy_3
Dziadek_klozetowy_3

Towarzysz Bordziłowski byłby dumny ze swojej drużyny. No i z Szymona Laguny.

PhoenixLk
PhoenixLk

jakoś wtedy ci to dziadku nie przeszkadzało, że kluby dostają prezesów z nadania… Nie twoje czasy? Patrz – a jednak je wypominasz… Cofnijmy się o jeszcze parę lat… do czasów, kiedy działacze obecnego kuchenkowego klubu sportowego na kolanach poszli do władz kolejowych, by te doprowadziły do skasowania kilku poznańskich klubów, by Zrzeszenie Sportowe Kolejarz Poznań było najsilniejszym klubem w swoim mieście…

Dziadek_klozetowy_3
Dziadek_klozetowy_3

Przytoczę jeden wpis użytkownika forum Lecha:
„Zagranie piłki ręką ma miejsce w sytuacji, gdy zawodnik rozmyślnie dotyka piłkę dłonią lub
ramieniem.
Przy ocenie zagrania piłki ręką sędzia musi wziąć pod uwagę:
• czy ma miejsce ruch ręki do piłki (a nie piłki do ręki),
• odległość przeciwnika od piłki (nieoczekiwana piłka),
• ułożenie rąk, które samo w sobie niekoniecznie stanowi o przewinieniu,
• jeżeli dotknięcie piłki nastąpiło poprzez trzymany w ręce przedmiot (element stroju, ochraniacz
itp.), stanowi to przewinienie,
• jeżeli piłka została trafiona przedmiotem rzuconym w jej kierunku (but, ochraniacz itp.), stanowi to
przewinienie.

Strona 46/108 PRZEPISY GRY 2017/18 Polski Związek Piłki Nożnej, zapraszam do zapoznania się z nimi.

Sędzia musi brać pod uwagę pięć punktów pod uwagę w sytuacji, gdy zawodnik rozmyślnie dotyka piłkę dłonią lub ramieniem.

Pierwszy wniosek dla Pana sędziego Marciniaka, podejmując taka decyzję o karnym za zagranie ręki Kostewycza uznał Pan jednoznacznie, że zrobił to celowo!!!!!!!! W przeciwnym razie nie ma mowy o zagraniu ręką.
Wątpliwości w tej sytuacji nie mają chyba tylko kibice LEGI!!! Cała polska niestety MA i widziała, że piłka spadła z za tzw. kołnierza z góry na rękę. Przepisy wyraźnie mówią o celowości zagrania ręką. I cóż można więcej gdybać, nikt rozsądny i umiejący czytać nie stwierdzi, że żeby było to celowe zagranie, no chyba po za SĘDZIĄ MARCINIAK, który jest przekonany, że podjął słuszną decyzję.

Teraz Analiza pkt. 1-5 co do zasadności podjęcia takowej decyzji.

pkt. 1) czy ma miejsce ruch ręki do piłki (a nie piłki do ręki),

ocena: nie było ruchu ręki w kierunku piłki!

pkt 2) odległość przeciwnika od piłki (nieoczekiwana piłka),

ocena: piłka spada z za pleców kolejna przesłanka nie spełniona,

pkt 3) ułożenie rąk, które samo w sobie niekoniecznie stanowi o przewinieniu,

ocena: piłkarz zwalniając podniósł ręce aby nie wpaść z impetem w Legioniste I GO NIE SFAULOWAĆ, cóż tu więcej dodać

pkt. 4 i 5 nie odnoszą się do wczorajszej sytuacji.”

źródło: https://www.pzpn.pl/public/system/files/site_content/941/1999-Przepisy%20Gry%202017-18%20-%20v.1.3.pdf

Macie coś warszawskie gumofilce do dodania?

T.Lee.
T.Lee.

Tą całą kanonadę twoich wypocin obala się jednym argumentem i po co ci było pisać tyle?otóż przepisy mówią o tym że ręka w polu karnym równa się karny i nie ważne czy nabita reka czy też nie, Reja równa się karny.

Screenshot_2018-03-04-21-50-04-1-1.png
T.Lee.
T.Lee.

Tą całą kanonadę twoich wypocin obala się jednym argumentem i po co ci było pisać tyle?otóż przepisy mówią o tym że ręka w polu karnym równa się karny i nie ważne czy nabita reka czy też nie, Reka równa się karny.

Screenshot_2018-03-04-21-50-04-1-1.png
kajko
kajko

to popatrz dokładnie na zdjęcie które zamieszczasz i zwróć uwagę na układ ciała Mączyńskiego – klasyczny wyblok mający na celu zablokowanie przeciwnikowi dostępu do piłki.
Czy wyblok jest prawidłowym zagraniem – widziałem mecze gdzie nie uznawano strzelonej bramki ponieważ wcześniej zastosowano właśnie wyblok.
Nigdzie w przepisach nie ma tak sformułowanego zapisu, że ręka to automatycznie karny. Poczytaj przepisy a potem ogłaszaj światu swoje mądrości

Lluc93
Lluc93

Hahaha, no zastawienie piłki to jest faul? Ludzie w Poznaniu to naprawdę jakiś inny świat mają. Kostiewicz zjebał, miał pecha i teraz nie płaczcie. Jak ze Śląskiem wygraliście po golu ze spalonego to ok. Jak przegraliście po słusznym karnym to płacz, pojebani jesteście.

PhoenixLk
PhoenixLk

tobie to bym dodał 1 zł napiwku, jeśli kibel będzie dobrze posprzątany

Baton
Baton

Albo jesteś głupi, albo nie poznałeś wytycznych, które też są w plikach pdf na stronie PZPN(np. oczekiwana i nieoczekiwana piłka). Ułożenie rąk Kostewycza nie jest naturalne i to jest m. in. podstawa do odgwizdania karnego.

PiotrasL1960
PiotrasL1960

Bjelica to wredny płaczek i kiepski trener nie umie wyciagać wniosków po porażkach ani przyznać się do swoich blędów , szkoda że Legia nie walnęła mu jeszcze kilu goli a mogła po kontrach , szkoda .

okrutnik
okrutnik

fakty sa takie , że jesli jest sytuacja niejednoznaczna , to ZAWSZE sedziowie w tzw. Ekstraklasie biora strone Legii . Mój 83 letni dziadek , który nie interesuje się polską ligą , powiedział mi dziś że ,, Lech zostoł skrzywdzony ” . w meczu Cracovii z Arką była podobna sytuacja pod koniec meczu , gdy piłka trafiła w ręke obrońcy , zadziałał VAR , i sędziowie stwierdzili że karnego nie ma , chociaż gdyby karnego podyktowali , to obronili by sie zapewne. tak samo było na Legii , ale w tzw. Ekstraklasie wszystkie takie sytuacje rostrzyga sie na rzecz Legii własnie . I nie ma tu o czym gadać , sędzoweie w Polsce robia wszystko żeby pomagać Legii , ponieważ władze sędziowskie sa z Warszawy , a o dobrą robote każdy dba. taka jest kurwa prawda o życiu.

Lluc93
Lluc93

Identyczny karny dla Lubina. Ewidentny karny na Vesovicu z Cracovią. To tylko przykłady z 4 pozostałych meczów, a więc nie pierdol głupot.

Wicher
Wicher

Moim zdaniem nie powinno być tego karnego. Gość był tak bezwładny jak ten co dostaje piłką w rękę z 5 metrów. Jeszcze jakby na tym bardzo skorzystali to OK, ale nie skorzystali. Moim zdaniem kolejny raz Marciniak pierdoli niby szlagier w tej i tak gównianej lidze.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gwidon
Gwidon

kurwa jak to kurwa ukradła. Drugi raz z rzędu ze swoim łysym alfonsem. Cała Polska widzi i huj z tego wynika….

Olala
Olala

Są narody wiecznie pokrzywdzone, budujące na tej krzywdzie swoją tożsamość. Są prawie-wielcy trenerzy w klubach z pretensjami do bycia wielkimi, którym spiski złych ludzi nie dają być tak wielkimi, jakby być mogli. I się o tą swoją domniemaną krzywdę – do wszystkich, po koniec świata – przypierdalać będą.

Jacek_komentuje
Jacek_komentuje

I są kluby zdobywające tytuły przy pomocy sędziów – czasem kosztem drużyny z zachodniej, a czasem wschodniej części swojego kraju. Popatrz sobie w zestawieniu weszło WYŁĄCZNIE na mecze Lech-Legia i potem porozmawiajmy ponownie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mate Usz
Mate Usz

Już ch*j w ten wynik i stracone punkty, Ale to co wyprawia Marciniak w ostatnich meczach Legii z Lechem to jest naprawdę śmiech na sali. W LM też zresztą robi wyraźne błędy. Co z tego, że większość meczu sędziuje na w miarę dobrym poziomie, jak w sytuacja newralgicznych popełnia dramatyczne błędy. Zastanawiam się dlaczego on ciągle sędziuje mecze na takim poziomie jak LM.

Wracając do karnego: dyktowanie takich karnych w jakimkolwiek meczu, bez względu na jego stawkę, to zwyczajne dymanie w dupe. Patrząc na te sytuację, lecz przede wszystkim opierając się na przepisach piłki nożnej, które ktoś już tu przytoczył, karnego po prostu nie ma. Nie ma i już, żadne „sędzia się wybroni”, po prostu nie ma. Chcąc dyktować takie jedenastki należałoby ich dyktować po kilka w każdym meczu. Ponadto moim zdaniem ani Marciniak, ani liniowy nie widzieli tej „ręki”, nie wierze Marciniakowi, który twierdzi, że to widział. Mam do niego duży żal, że nie poszedł sam sprawdzić co się stało.

Weszło
26.09.2020

PILNE: Jerzy Brzęczek zakażony koronawirusem

Nie są to najlepsze dni dla Jerzego Brzęczka. O tym, jakie reakcje wywołała jego biografia, wszyscy już chyba wiedzą. Natomiast o ile z książki można się pośmiać, tak z najnowszych kłopotów żartować nie zamierzamy. PZPN poinformował, że selekcjoner reprezentacji Polski jest zakażony koronawirusem. Zdążyliśmy już trochę zapomnieć o COVID-19 w świecie polskiego sportu, bo zakażonych […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Walukiewicz utrzymał miejsce w składzie i tyle z dobrych wiadomości

Sebastian Walukiewicz po raz kolejny wyszedł w pierwszym składzie Cagliari i zagrał pełne 90 minut, nie będąc nawet bezpośrednio zamieszanym w bramki stracone przez ten klub. Właściwie na tym moglibyśmy zakończyć tekst. Zawiera wszystkie dobre informacje: bo Walukiewicz utrzymał miejsce w składzie i nie odwalił żadnego babola. Zawiera jednak również informacje złe: bo całe Cagliari […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Podbeskidzie przyjęłoby kilka bramek nawet od wioski Muminków

Staraliśmy się przed dzisiejszym meczem Podbeskidzia wlać nieco optymizmu w serca kibiców tej drużyny, szukając usprawiedliwień dla marniutkiej obrony. Myśleliśmy: może terminarz był trudny, skoro bielszczanie grali z całą czołówką? Może potrzebują chwili, by okrzepnąć na poziomie Ekstraklasy? Wierzyliśmy bowiem, że nie mogą być aż tak słabi i podawać podobną padlinę co tydzień. Ale być […]
26.09.2020
Niemcy
26.09.2020

Gikiewicz znowu zwycięski, czyli Augsburg pokonuje BVB

Na papierze sensacja. Ale tylko na papierze. To absolutnie nie był fatalny występ w wykonaniu Borussii Dortmund, ale Augsburg też wcale nie miał farta, że pyknął faworyzowanego rywala. Ekipa Rafała Gikiewicza zagrała po prostu naprawdę dobre spotkanie, które zasłużenie wygrała.  Ostatni pojedynek pomiędzy tymi zespołami miał scenariusz lepszy niż filmy Quentina Tarantino. Augsburg prowadził do […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Raków traci wynik w ostatniej chwili? Nowe, nie znaliśmy. Ale Pasy zasłużyły na remis

Może przy Kałuży nie do końca udało się odtworzyć receptę na sukces według Hitchcocka, ale trzęsienie ziemi na początek i zabójcza ostatnia scena? To dostatecznie dużo, by i sam mistrz scenariusza wybaczył przestoje w środkowej części meczu. Po Górniku także druga rewelacja otwarcia sezonu straciła punkty z krakowskim zespołem – Raków przy Kałuży zremisował po […]
26.09.2020
Uncategorized
26.09.2020

26 września – spóźniony Dzień Dziecka dla fanów boksu i MMA!

Na taki moment fani sportów walki czekali od wielu miesięcy. W sobotę 26 września zanosi się na maraton – oglądanie można zacząć o 17 i skończyć bladym świtem. Nagroda dla najbardziej wytrwałych będzie godna – wreszcie dojdzie do długo oczekiwanego pojedynku Jana Błachowicza (26-8) o tytuł mistrza organizacji UFC w kategorii półciężkiej. Pandemiczna przerwa mocno […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Kamil Grosicki i Premier League. To nie miało prawa wypalić

Dwanaście lat temu Jimson wydał klasyk polskiego rapu – „Gorączkę w parku igieł”, nawiązującą do słynnego filmu z Alem Pacino. Na okładce tej płyty przeczytamy: gdy narkotyk staje się obsesją, jest miłość w parku igieł. Ten cytat możemy przy pomocny drobnej parafrazy przenieść na sytuację Kamila Grosickiego. Dla reprezentanta Polski obsesją stała się Premier League. Tyle […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Sroga kara za nonszalancję. Korona remisuje z Miedzią

ŁKS Łódź? Komplet zwycięstw. Arka Gdynia? Również. Korona Kielce? No cóż – kibicom kieleckiej drużyny pozostaje z zazdrością zerkać w kierunku pozostałych spadkowiczów. Dzisiaj podopieczni Macieja Bartoszka byli naprawdę blisko wywiezienia trzech punktów z Legnicy, ale znów muszą się zadowolić remisem. Trochę na własne życzenie, bo mieli naprawdę wystarczająco wiele okazji, by odebrać piłkarzom Miedzi […]
26.09.2020
Live
26.09.2020

LIVE: Zagłębie wygrywa w Białymstoku i ląduje na podium

Mamy poczucie, że warto zasiąść dziś przed telewizorem. Po pierwsze dlatego, że czekają nas obiecujące mecze. Po drugie – jutro nie obejrzymy zmagań ekstraklasowiczów ze względu na przełożone mecze przez puchary. Wychodzimy więc z założenia, że warto nasycić się dziś polską piłką kopaną. Co nas czeka? Na start mecz Cracovii z Rakowem, w którym faworytem […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Lucky Loser na Serie A w Totolotku! Zakład bez ryzyka 25 PLN

Mamy już za sobą inaugurację sezonu ligi włoskiej, jednak Serie A na dobre rozkręci się dopiero w ten weekend. Do gry wchodzą już wszystkie kluby, więc z tej okazji Totolotek przygotował dla nas kilka atrakcji. Jakich? Oprócz atrakcyjnych kursów, promocję „Lucky Loser”, dzięki której w przypadku przegranego typu zgarniemy bonus 25 PLN! Kamil Glik kontra […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Kieliba: „Wyszła nam ta kołyska dla trenera Tworka, prawda?”

– Cały czas wypominano nam, że nie mamy jeszcze strzelonej bramki, ale mam wrażenie, że zespół nie był jeszcze pod dużą presją, żeby za wszelką cenę trafić do tej bramki. Nie było obsesji. Powiedzieliśmy sobie przed meczem, że na pewno to zrobimy mając wewnętrzny spokój i duży luz. Żadnego napinania. Pierwsze minuty pokazały, że jesteśmy […]
26.09.2020
Bukmacherka
26.09.2020

Freebet 25 PLN na topowe ligi w TOTALbet!

W końcu, chciałoby się powiedzieć. W końcu w jeden weekend na boiskach zobaczymy zarówno piłkarzy Ekstraklasy, jak i lig z topowej piątki w Europie. Nie tylko my świętujemy to wydarzenie, bo TOTALbet przygotował na tę okazję specjalną ofertę. Mianowicie: freebet 25 PLN na zakłady LIVE za obstawianie najciekawszych rozgrywek na Starym Kontynencie. Nie ma jak […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN bonusu za obstawianie Ekstraklasy!

Trwają urodziny eWinner, który nie przestaje nas zaskakiwać! Ten legalny bukmacher przygotował dla klientów specjalną ofertę – powrót „Futbolu Totalnego”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na naszą ulubioną Ekstraklasę. W weekend czeka więc na nas 60 PLN bonusu za typowanie najlepszej ligi świata! Gracze bukmachera eWinner […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Osimhen, Hakimi, Pedro i spółka. Co nowe twarze wniosą do Serie A?

Serie A była jedną z najbardziej aktywnych lig na rynku transferowym. Włosi wydali na wzmocnienia ponad 600 milionów euro, ustępując miejsca jedynie Premier League. Dzięki temu na południe Europy trafiło wielu ciekawych zawodników, więc postanowiliśmy im się przyjrzeć i sporządzić krótką ściągawkę. Na kim warto zawiesić oko w nadchodzącym sezonie? Wybraliśmy dla was pięciu kozaków, […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Lej po bombie w defensywie Cracovii. Czy Raków zdoła to wykorzystać?

Michał Probierz dwa dni temu obchodził czterdzieste ósme urodziny. Wyobrażamy sobie, że od profesora Janusza Filipiaka mógł dostać z tej okazji w podarku butelkę swojej ulubionej whisky, ewentualnie pudełko doskonałych, kubańskich cygar. Na pewno ucieszył się i grzecznie podziękował. W głębi duszy pomyślał jednak: „w tej chwil bardziej by mi się przydał solidny środkowy obrońca”. […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Stan Futbolu – Ebebenge, Wąsowski, Piela, Rokuszewski

Gorący Stan Futbolu. Dzisiaj skład elitarny, choć nie ma Kowala, bo się rozchorował: – Maciej Wąsowski – Dominik Ebebenge  – Wojciech Piela – Mateusz Rokuszewski A prowadzi Krzysztof Stanowski. Odpalajcie. 
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Wybieganie w przyszłość grozi tym, że możesz stracić kontakt z teraźniejszością

W Ekstraklasie debiutował cztery lata temu u Michała Probierza, jeszcze przed siedemnastymi urodzinami. Jagiellonia wygrała walkę o jego podpis na kontrakcie z Legią, Lechem, Śląskiem i Zagłębiem. Paweł Olszewski uchodził za wielki talent, a tymczasem na kolejną ligową szansę musiał czekać aż do tego roku, po drodze mało nie będąc zmuszonym rzucić futbolu. Kontuzja w […]
26.09.2020
Weszło
26.09.2020

Mediolańska winiarnia zaprasza na pierwszą degustację

Im starsze, tym lepsze. Wie o tym każdy miłośnik wina, który zna je głównie z filmów romantycznych. Ten slogan będzie jednak z pewnością towarzyszył Interowi Mediolan przez cały nadchodzący sezon. Niezależnie od tego, czy doświadczeni piłkarze, którzy będą stanowić o sile tego klubu zaliczą udany rok, czy też potwierdzą, że ich najlepsze lata już minęły, […]
26.09.2020