Idzie nowe – VAR zwróci uwagę na nieprawidłowe zachowania przy rzutach karnych
Weszło

Idzie nowe – VAR zwróci uwagę na nieprawidłowe zachowania przy rzutach karnych

Sprawa nie jest nowa, bo głośno o niej było chociażby pod koniec zeszłego sezonu. W skrócie – większość karnych wykonywanych przez naszych ligowców odbywa się z naruszeniem przepisów – albo bramkarz wychodzi przed linię (i nie ma z nią punktu stycznego), albo zawodnicy zbyt wcześnie wbiegają w szesnastkę. Teraz jednak sędziowie zostali poinstruowani, by zwracać na to większą uwagę. A w szczególności – ustawienie bramkarza będzie kontrolowane również przy użyciu VAR-u.

Jak duży jest to problem, obrazują liczby. W maju zeszłego roku SportBild przeanalizował, że wszystkie 77 jedenastek wykonanych w tamtym sezonie Bundesligi zostało wykonanych wbrew przepisom. Temat szybko podłapali statystycy z EkstraStats, którym wyszło, że w 32 kolejkach zeszłego sezonu (wtedy przeprowadzono analizę) w 70 na 90 przypadków bramkarz opuścił linię bramkową jeszcze przed oddaniem strzału przez rywala (cała analiza TUTAJ).

Nie inaczej sprawy się mają tej wiosny. Wiadomo, że ustawienie bramkarza ma największe znaczenie przy karnych obronionych – tylko wtedy jedenastka powinna być powtarzana (o ile zawodnicy przedwcześnie nie wbiegli w pole karne). I tak się akurat złożyło, że przy wszystkich trzech obronionych karnych z tego roku bramkarze złamali przepisy. Wyglądało to następująco:

1. Alomerović z Lechem:

2. Angulo ze Śląskiem:

3. Alomerović z Wisłą:

A przecież są to sytuacje naprawdę mocno wpływające na wyniki spotkań. Rzadko się bowiem zdarza, by bramkarz, który obronił jedenastkę, był też skuteczny przy jej powtórce. Najbardziej jaskrawe przypadki mieliśmy w meczach Korony z Lechem i Górnika ze Śląskim, gdzie jedenastki były wykonywane w samych końcówkach i mogły ustalić wynik. Gdyby zarządzono powtórki – a te przecież się należały – Lech mógłby zremisować w Kielcach i zarobić punkt (a Korona stracić dwa), natomiast Górnik najpewniej wygrałby ze Śląskiem, czyli zyskałby dwa oczka (a wrocławianie stracili jedno). Gdyby też nasi sędziowie byli bardziej skrupulatni, Zlatan Alomerović nie zostałby okrzyknięty bramkarską rewelacją początku rundy za dwa obronione karne.

Teraz jednak wszystko ma się zmienić. Uważni mają być zarówno sędziowie, jak i piłkarze, których zachowanie będzie uważnie analizowanie. Wszystkie próby cwaniakowania, które dotychczas nieco ich autorom pomagały, dziś mogą przynieść zupełnie odwrotny skutek. A zwłaszcza tyczy się to bramkarzy, którzy przez ten jeden-dwa kroki do przodu będą zmuszeni ponownie stawać do obronionego już karnego.

I wypada się tylko cieszyć, że ten martwy przepis wreszcie ma zacząć funkcjonować. Z naciskiem na słówko „ma”, bo od fajnego planu do jego realizacji jest jednak całkiem długa droga. Inicjatywa wydaje się jednak dobra i coś nam podpowiada, że już w najbliższej kolejce warto będzie zwrócić szczególną uwagę właśnie na wykonywane jedenastki.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (13)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Karnaj

Ten przepis jest bez sensu. Bramkarz ma stosunkowo małe szanse na obronę, a stojąc na linii do końca jest jeszcze trudniej. To już lepiej od razu przyznać zamiast karnego, że jest gol i zaczynamy od środka. Dudek w 2005 wychodził prawie do linii pola bramkowego i komu to przeszkadzało?

arytmetyk

Mi przeszkadzało.

Krystian Dydkier

mi też to przeszkadzało i nadal przeszkadza qrwa mać

Marcinecckie

Strzały z całej siły w dolny róg czy w okienko też są bez sensu, bo bramkarz również ma stosunkowo małe szanse na obronę. Niech bramkarz wychodzi na piątkę, a napastnik może strzelić tylko lekko w środek (ale też nie za wysoko, żeby przypadkiem bramkarza nie przelobować). Rzut karny jak sama nazwa wskazuje, ma karać, więc nie widzę powodu, żeby bramkarzowi ułatwiać sprawę. Swoją drogą, to niektóre przewinienia w polu karnym faktycznie z automatu powinny być karane stratą gola, dlatego bardzo się cieszę, że np. za ,,paradę Suareza” taka kara jest już stosowana. Natomiast inna sprawa to to, czy nie należałoby zastanowić się nad jakimiś zmianami zasad, za które karne się przyznaje, bo trudno na równi traktować rękę na skraju szesnastki po rożnym z chamskim wycięciem piłkarza wychodzącego na sam na sam.

faza

Czy to oznacza, że powtórzymy karne z Portugalią?

Marcinecckie

Tak, a zaraz po karnych druga seria na średniej skoczni z Pjongczangu :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Piotr R.
PKS Amica Wronki

Pan Sławek interpretuje przepisy do obrony sędziów,
Przesmycki pierd… takie bzdury że szkoda gadać,
Boniek pudruje te gówno w ułomny sposób.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzysztof.Reperowicz

Czyli jak jest 2:0 to uznajemy gole z 5m spalonych a przy remisie nie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KazimierzZdzislaw
! 14=13+1/1 !

Powinny byc dwa rodzaje karnych: posredni i bezposredni.
Bezposredni to taki, gdzie sytuacja na zdobycie bramki byla tzw. „stuprocentowa” i wtedy wykonywane bez wyjscia bramkarza przed linie.
A posredni to wszystkie przypadkowe zagrania reka, czy tez faule, nie pozwalajace na zdobycie gola (cos jak faul Malarza w meczu z Jaga)
I w tym drugim przypadku bramkarz moze se robic, co chce w calosci pola bramkowego.
Proste? Proste.

vreels

czy ktoś wie jak usunąć komentarz? XD
gdyż została napisana tutaj głupota, ale się zreflektowano a nie mam jak się pozbyć dowodów w postaci komentarza XD

wpDiscuz