post Avatar

Opublikowane 27.02.2018 18:52 przez

redakcja

W sezonie 2015/16 Piotr Zieliński 35 razy wychodził w pierwszym składzie Empoli na spotkania w Serie A. Sezon później, już w barwach Napoli, 18 razy rozpoczynał ligowe mecze w wyjściowej jedenastce. W obecnych rozgrywkach, na 12 kolejek przed końcem, mecze od pierwszej minuty rozpoczynał… 8 razy. Oczywiście, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej nigdy nie będzie w pełni obiektywny przy ocenie zawodników reprezentacji Polski, ale spoglądając na liczby, porównanie Bońka sprzed paru dni, gdy zestawił Zielińskiego z Kevinem De Bruyne nie jest do końca uzasadnione. 

Wczoraj Napoli znęcało się nad Cagliari. Skończyło się na pięciu bramkach, pewnym zwycięstwie i przedłużeniu passy wygranych meczów ligowych do dziesięciu. Piotr Zieliński, już niemalże tradycyjnie, pojawił się na murawie po ponad godzinie gry. Ogółem w tym fantastycznym marszu neapolitańczyków tylko dwukrotnie rozpoczynał mecze, za to aż siedem razy nie dostawał nawet 30 minut gry. Właściwie moglibyśmy zakończyć porównania z Kevinem De Bruyne na tym, że w ostatnich dziesięciu meczach Manchesteru City w Premier League, Belg wychodził na murawę w wyjściowym składzie… dziesięć razy. Ewentualnie można to trochę rozszerzyć:

Zieliński grał od pierwszej minuty w spośród 26 ligowych meczów Napoli (30%)
– De Bruyne grał od pierwszej minuty w 27 spośród 27 ligowych meczów Manchesteru City (100%)

Boniek wspomina też o tym, że obaj mają identyczny wpływ na drużynę, ale mamy wrażenie, że 5 goli i 2 asysty Zielińskiego trochę bledną przy 7 golach i 14 asystach De Bruyne.

Okej, pośmialiśmy się, więc teraz na poważnie. Kim właściwie jest Piotr Zieliński, jeśli ustaliliśmy z dość mocnym przekonaniem, że na razie nie jest jeszcze Kevinem De Bruyne?

Przede wszystkim – jest zawodnikiem lidera ligi włoskiej, poważnego kandydata do tytułu, do zdetronizowania wielkiego Juventusu, który w ostatnich latach wygrywa na krajowym podwórku wszystko, co jest do wygrania. Jest zawodnikiem jednej z najmocniej komplementowanych drużyn spośród czterech najlepszych lig, jest wciąż dość młodym piłkarzem, który już teraz bardzo śmiało rywalizuje z największymi gwiazdami włoskiej piłki. Zarówno z przeciwnikami z innych drużyn, jak i rywalami do miejsca w składzie – bo chociażby 45 minut przeciw Lazio, gdy zmienił słabego w tym spotkaniu Hamsika, to niemal jak jasna deklaracja – jestem gotowy, by wygryźć legendę. To jest wstęp, który jest absolutnie konieczny do zrozumienia sytuacji Zielińskiego. Napoli w sezonie 2017/18 nie jest już tym samym Napoli, co w ubiegłym sezonie, gdy pościg za Juventusem od początku wydawał się skazany na niepowodzenie. Szeroko o sytuacji polskiego pomocnika pisaliśmy zresztą niecały tydzień temu, wskazując choćby na status Hamsika w Neapolu oraz specyfikę gry Napoli, gdzie z trójki pomocników Zieliński ze swoim stylem gry może wygryźć tak naprawdę jedynie najlepszego z nich – czyli Hamsika właśnie.

Już wtedy użyliśmy w tekście sformułowania popularnego we Włoszech – dwunasty zawodnik. Gdyby Zieliński był koszykarzem, kto wie, może nawet walczyłby o oficjalną i dość prestiżową nagrodę „6th man of the year”. Pierwszy do wejścia z ławki, czego świadectwem rozegrane już 1750 minut w tym sezonie, pełne mecze w Lidze Mistrzów i Lidze Europy, a także w Pucharze Włoch. Gdy tylko trzeba pociągnąć drużynę w końcówce – to w stronę Zielińskiego obraca się Maurizio Sarri. Gdy tylko trzeba zastąpić odpoczywającego Hamsika na innym froncie niż walka o scudetto – reprezentant Polski jest pierwszym wyborem. I pod tym względem wydaje się, że padł ofiarą… siły swojego zespołu.

Dlaczego w ubiegłym sezonie, mimo podobnego personalnie składu, Zieliński dostawał więcej szans w lidze? Między innymi dlatego, że pomyłki na murawie miały mniejszy koszt. Neapol na przełomie 2017 i 2018 objęła obsesja mistrzostwa. Nikt nawet się nie kryje z olewaniem rozgrywek na innych frontach – zwycięstwo 3:0 nad Szachtarem w LM obejrzało na stadionie trochę ponad 10 tysięcy osób, mecz z RB Lipsk – nieco ponad 14 kafli. Lepiej wyglądał ćwierćfinał Coppa Italia z Atalantą, gdy na trybunach usiadło 27 tysięcy widzów, ale to i tak nic, w porównaniu z ligą. SPAL? 34 tysiące. Hellas Verona? 40 tysięcy. Fanatyczny, żywiołowy doping od pierwszej do ostatniej minuty. Jeśli sam Neapol, mówiący głosem kibiców z neapolitańskich ulic, tak głośno opowiedział się za rzuceniem wszystkich sił na ligę – kimże jest Sarri, by wobec tego protestować? Dlatego też rotacje, bardzo głębokie w meczach pucharowych, w lidze praktycznie nie zachodzą. Sarri nie nadwyręża żadnego ze swoich najlepszych zawodników, o ile nie ma ku temu potrzeby, ale i w drugą stronę – nikt nie bawi się we wprowadzanie zawodników po kontuzji, w ogrywanie młodzieży. Gra żelazna jedenastka, a właściwie dwunastka – bo można tutaj dodać wchodzącego zawsze z ławki Zielka.

Ofiara walki o mistrzostwo? Brzmi to dość kuriozalnie, ale istotnie, Zieliński z pewnością grałby więcej, gdyby margines błędu był choć odrobinę mniejszy. Tymczasem w warunkach ligi włoskiej, pojedynczy remis może przekreślić marzenia o tytule – bo w ślad za Napoli cały czas idzie Juve, wygrywając mecz za meczem. Jedno potknięcie i wysiłek z całego sezonu może pójść na marne. Na razie wypada się cieszyć, że w ogóle grywa w tak silnym klubie – bo patrząc na reprezentację Polski, w tym momencie nie mamy raczej przedstawicieli na wyższym poziomie, poza Robertem Lewandowskim oczywiście. Grosik? Championship. Milik? Jego pozycja w Napoli i przed urazem była słabsza niż Zielińskiego. Piszczek w Borussii znaczy więcej niż Zieliński w Napoli, ale czy Borussia jest obecnie lepszym klubem od neapolitańskiego pretendenta do mistrzowskiego tytułu? Monaco z Glikiem po letniej wyprzedaży jest już zupełnie innym zespołem, Szczęsny, jakkolwiek spojrzeć – jest pod Zielińskim i w tabeli Serie A, i w liczbie rozegranych minut. Naszych piłkarzy w Sampdorii wypada szanować, ale ich klub traci do Napoli 25 punktów.

Zieliński nie jest ani w tak fatalnej sytuacji, jak sugerują krytycy wiecznie narzekający na liczbę rozegranych przez niego w lidze minut, ani w tak fantastycznej, by zestawić go z De Bruyne. Odpowiednim określeniem będzie luksusowy rezerwowy. Bardziej Toni Kukoc z Chicago Bulls niż Orlando Sa u Berga, ale jednak rezerwowy.

Fot. newspix.pl

Opublikowane 27.02.2018 18:52 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Soban
Soban

Porównywać Zielinskiego i De Bruyne to jak porównywać gówno i czekoladę. Nie ten poziom.

Jarek Gierczak
Jarek Gierczak

Raczej kokosa i czekoladę

WujaNieMaEunuchKochany
WujaNieMaEunuchKochany

Czy ja wiem, i to i to brązowe, po pijaku można się pomylić

greg2555
greg2555

http://combotips7.blogspot.nl/ – juz jutro kolejny kupon z kursem powyzej 100! polecam ich bo ostatnio trafili kurs 300 i wygrałem razem z nimi ! skan kuponu u nich na blogu! polecam!

MArekPolkowski
MArekPolkowski

Zielinski to jeden z najbardziej przereklamowanych polskich pilkarzy ostatnich lat. Moze i jest dobry ale bez przesady, w meczach z wielkimi nie istnieje.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Grunt, że jest ambitny. W przeciwieństwie np. do takiego Kapustki, po którym mocno się zdziwię jeżeli zrobi jakąkolwiek karierę.
Coś z niego będzie. Drugi de Bruyne na pewno nie, ale jak na nasze możliwości dobry zawodnik (zwłaszcza co idzie o technikę)

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Boniek od kilku lat pieprzy kocopoły, ktore nie maja nic z faktami wspólnego. To samo z limitem obcokrajowcow, zaraz tu bedzie estońsko-rumuński misz-masz ku idei promowania Polaków w składzie. No kurde niech ktos chłopa ściągnie na ziemie bo po dobrym poczatku i wynikach kadry odleciał na księżyc i nie chce wracać

dexmark
dexmark

W bardzo podobnym wieku, Suso jest jednym z liderów Milanu. Zieliński wciąż jestzbyt bezbarwny

Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech żądny rewanżu z Lechią

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020
Weszło
11.07.2020

Czas się zMYĆ z Ekstraklasy

Znacie nasze zdanie na temat Wojciecha Mycia, bo wyrażaliśmy je niejednokrotnie – dostał szansę na poziomie Ekstraklasy bardzo szybko, w zasadzie pomijając szczebel pierwszej ligi. Dlaczego? Chcemy sądzić, że jedynym powodem było to, że PZPN cierpi na deficyt nowych sędziów i nieco na wyrost chciał pokazać Polsce świeżą twarz. Zalety Wojciecha Mycia zamknęlibyśmy w jednym […]
11.07.2020
Hiszpania
11.07.2020

Barcelona wygrała w najgorszym możliwym stylu

O ile ostatnie mecze Barcelony najczęściej nie porywały, o tyle mecz z Valladolid chwilami nas żenował. „Blaugrana” sprawdzała dziś, jak wielką padakę może zagrać i mimo to wygrać. Poprzeczkę w tej kwestii zawiesiła bardzo wysoko, trudno będzie to pobić.  Naprawdę, chwilami oczy nam krwawiły. Nie wiemy, czy chodziło o zmęczenie (gospodarze mieli dzień odpoczynku więcej), […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

7 zwycięstw, które zadecydowały o mistrzostwie Legii

Teoretycznie w rozgrywkach ligowych nie ma meczów mniej ważnych i ważniejszych. Punkty to punkty, zawsze ważą tyle samo. Zdarzają się jednak na całym dystansie zmagań o mistrzowski tytuł takie spotkania, które w końcowym rozrachunku można wskazać jako kluczowe dla losów sezonu. Ze względu na ich kontekst, wyjątkowe okoliczności. Legia Warszawa w tym sezonie również zanotowała […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

Snajperzy, Vuković, Karbownik… Najważniejsze filary mistrzowskiej Legii

Może i w ostatnich tygodniach kwestia tytułu dla Legii trochę się przeciągała. Może i koronację trzeba było odkładać w czasie. Ale faktem jest, że ten dzień prędzej czy później musiał nadejść, bo w takich okolicznościach ciężko było spodziewać się innego rozwiązania. Warszawski klub wraca na tron i jest to efekt stabilnego, w miarę równego sezonu. […]
11.07.2020