Liga pokryta lodem. Czy naprawdę musimy teraz grać w piłkę?
Weszło

Liga pokryta lodem. Czy naprawdę musimy teraz grać w piłkę?

Gdy pogoda jest taka jak w ostatnim czasie, wszystko, o czym marzy większość ludzi, to ciepła herbata, przykrycie się kocem i zapomnienie, choć na chwilę, o tej pizgawicy. Inaczej sprawy mają się z naszą ligą – tej zarzuca się, że wygląda tak, jakby była pod kloszem i nic jej nie dotyczyło, nawet złośliwość matki natury. Piłkarze muszą grać, PR-owe oddziały klubów zachęcają kibiców, by ci kupowali bilety i przychodzili na stadiony. Proste pytania: czy granie w takich warunkach ma jakikolwiek sens, czy gdzieś popełniono błąd?

Nie zastanawialibyśmy się przecież nad tym, gdyby Polskę spotkał lekki przymrozek – taki mamy klimat, trudno, trzeba przecierpieć. Jednak spójrzcie na prognozowane temperatury odczuwalne w miastach, w których zostaną rozegrane wtorkowe i środowe spotkania.

Gdańsk (wtorek, 18): – 16°C
Płock (wtorek, 18): – 16°C
Warszawa (wtorek, 20:30): – 16°C
Nieciecza (wtorek, 20:30): – 17°C

Zabrze (środa, 18): – 14°C
Kraków (środa, 18): – 15°C
Gdynia (środa, 20:30): – 17°C
Poznań (środa, 20:30): – 17°C

Oczywiście, że prognoza pogody zawsze może się pomylić, ale nie będzie to na tyle radykalna zmiana, by ktokolwiek z uczestników takiego meczu miał pełen komfort. Ten mróz odbije się na każdym elemencie spotkania. Przede wszystkim na frekwencji: poprzednią kolejkę z trybun obejrzało tylko 36681 osób, a bywały przecież takie serie gier, że podobnym zainteresowaniem cieszyło się ledwie jedno spotkanie. Największą widownię zebrał Śląsk Wrocław, co byłoby w normalnych warunkach nie do pomyślenia, jeśli wrocławianie bili rekordy frekwencji, to te negatywne. Jasne, wpływ na te liczby ma też bojkot rozkręcony przez kibiców Cracovii (pisaliśmy o tym tutaj szerzej TUTAJ), natomiast nawet obecność na obiekcie skonfliktowanych grup z klubem, nie uratowałaby dramatycznie słabej frekwencji.

Natomiast widzowie obecni na stadionach przeważnie nie oglądali dobrych widowisk – padło 12 bramek, większość meczów była słaba. Wiadomo, że mamy w lidze piłkarzy niezbyt wysokich lotów, ale każąc im grać w takich warunkach, tylko utrudniamy im sprawę.

Co na to kluby, czy uśmiecha się im organizować mecze przy takiej temperaturze?

Jacek Kruszewski, prezes Wisły Płock: – Sam miesiąc nie jest jakimś problemem, poprzednie kolejki pokazały, że w lutym może być znośna temperatura, ale teraz to, co się dzieje… To są, moim zdaniem, warunki anormalne. Nawet zakładając, że boisko jest dobrze przygotowany – bo jest cały czas podgrzewane od trzech miesięcy i wygląda nieźle – to bieganie w temperaturze -16 stopni z twardą, zmrożoną piłką, nie ma wielkiego sensu. I nie ma wiele wspólnego z normalną, sportową rywalizacją. Jeśli ja miałbym o tym decydować, w takich warunkach nie chciałbym grać. Uczestniczyłem wczoraj w treningu wieczornym mojego zespołu i wiem, że w takiej temperaturze bardzo trudno jest skupić się na normalnej grze. Organizm trudno reaguje na takie warunki, szczególnie, że głowa i nogi są gołe.

– Na ten moment jeszcze nie próbowaliśmy przekładać spotkania. Jeśli potwierdzą się prognozy pogody, że odczuwalna temperatura ma dochodzić do -20 stopni, będziemy próbować coś zrobić, by w takich warunkach nie grać. Absolutnie istotna jest też frekwencja, nasz stadion jest niezadaszony, odkryty z dwóch stron, trybuny daleko od boiska, wiatr będzie hulał bardzo mocno, a zmrożone powietrze będzie się dawało kibicom we znaki.

Cezary Kulesza, prezes Jagiellonii Białystok: – Innych możliwości gry nie ma ze względu na mundial, wpływu na pogodę też nie mamy. Akurat teraz taki jest okres, myślę, że w trakcie tygodnia mrozy ustąpią, ale dla wszystkich temperatura jest taka sama. Trudno te mecze przełożyć. Co do frekwencji, to rzeczywiście mrozy się na niej odbijają: najpierw na wiosnę mieliśmy dziewięć tysięcy, potem sześć, więc zaliczyliśmy spadek.

Arkadiusz Aleksander, dyrektor sportowy Sandecji Nowy Sącz: – Dobrze pan trafił, bo w jednym z grudniowych meczów zerwałem więzadło krzyżowe w kolanie, ze względu na to, że była bardzo oblodzona murawa i miałem później pół roku przerwy. Jestem więc zdecydowanym przeciwnikiem grania w takich warunkach, jednak jest też organizator rozgrywek i czekamy na decyzję. Na pewno to odbija się na frekwencji: wtorek, 20:30, temperatura do -20 stopni. To może być nasza najmniejsza frekwencja w tym sezonie.

Wojciech Pertkiewicz, prezes Arki Gdynia: – Sondowaliśmy temat, oficjalnego wniosku o przełożenie meczu nie składaliśmy, ale rozmawialiśmy z innymi klubami. Gramy jutro, sam jestem ciekaw, jak to będzie wyglądało, jednak też pytanie: na kiedy to przełożyć? Jak wyglądają prognozy na weekend? Wtedy jest kolejna seria gier. A jeszcze jak za tydzień będą mrozy? To już trzy serie. Na poniedziałek, na godzinę 17, nie wiadomo mi nic na temat przełożenia kolejki. Natomiast nie wiem, jak Ekstraklasa zapatruje się na przekładanie pojedynczych meczów.

– Granie przy takiej temperaturze nie jest na pewno miłe dla zawodników ani dla kibiców, co zresztą było widać po frekwencji z poprzedniej kolejki, bo trudno pojawić się na stadionie i dopingować drużynę przy takim mrozie. Jakiekolwiek by emocje nie były, przy kilkunastu stopniach mrozu trudno wytrzymać dwie godziny.

Ważna rzecz: nie ma przepisu, który mówiłby, że przy temperaturze -16 (powietrza, nie odczuwalnej) mecz nie może dojść do skutku. To jedynie sugestia UEFA, do której Ekstraklasa się stosuje, by zastanowić się wówczas, czy warto grać. Ostateczną decyzję podejmie sędzia, ale stąd, że bierze się pod uwagę temperaturę powietrza, zagrożenia odwołania meczów raczej nie ma. Taki pomiar jest zawsze o kilka stopni wyższy od pomiaru temperatury odczuwalnej.

Pytanie, czy naprawdę nie można było znaleźć lepszych terminów na rozegranie tych spotkań? Łukasz Wachowski, dyrektor Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN, wrzucił na Twittera grafikę, która ma zobrazować, że takiej możliwości specjalnie nie ma:

Do Wachowskiego jeszcze zadzwoniliśmy.

– Czy widzi pan sens w rozgrywaniu meczów przy takiej aurze?

– Wydaje mi się, że to jest postawienie pytania nie w taki sposób, w jaki powinno się go postawić. Żyjemy w Polsce, w takiej, a nie innej strefie klimatycznej, mamy 37 kolejek. Nie jest to pewnie wymarzona aura do rozgrywania meczów, ale trzeba sobie jakoś radzić. Czasami można mecze przekładać, jak w pierwszej i drugiej lidze, bo rozważamy taki scenariusz, jeżeli będzie taka możliwość i konieczność. Ale jeżeli takiej możliwości nie ma, rozumiem ideę, by te mecze udało się rozegrać. Do tego to się w mojej ocenie sprowadza. Pewnie, wolałbym, żeby było cieplej, pewnie, wolałbym, żeby nie w takim terminie rozgrywać spotkania, ale taki jest terminarz i tyle jest drużyn w lidze, że trzeba grać w każdych możliwych warunkach. Chyba, że zostanie podjęta decyzja o innym systemie, innej liczbie drużyn uczestniczących w rozgrywkach.

– A nie warto było tych meczów przerzucić na przykład na później, kiedy jest Liga Mistrzów, ale można grać na przykład o 18?

– W rozgrywkach ekstraklasy mecze są transmitowane na kanałach stacji Canal +. Jeżeli chciałoby się te mecze rozgrywać w terminie Ligi Mistrzów, to zgodnie z przepisami transmisje nie mogą na siebie nachodzić, więc te mecze musiałyby zaczynać się bardzo wcześnie. Do tego dochodzi liczba wozów transmisyjnych. Oczywiście, to jest do zrobienia, bo można zagrać dwa-trzy mecze we wtorek, dwa-trzy w środę, dwa-trzy w czwartek, ale z kolei w czwartek jest Liga Europy, która w kwietniu może startować o 17. Są drużyny ze Wschodu, które zaczynają wcześniej. Problem jest złożony, terminarz jest, jaki jest, można go dostosować, ale ja chciałem zobrazować, że nie jest to proste. Że ktoś strzeli palcami, przełóżmy, i to się dzieje – tak troszkę może być w pierwszej i drugiej lidze, gdzie ciśnienie jest mniejsza i możemy znaleźć więcej terminów.

I poszukać pewnie będzie trzeba, jeszcze raz odnieśmy się do Twittera Wachowskiego:

*

Nie ma co ukrywać: już teraz wiadomo, że 25. kolejka ekstraklasy nie będzie najlepszą w jej historii. Przyjdzie mało ludzi, pewnie padnie mało goli – najwyraźniej trzeba ją zagrać i zapomnieć. Terminy rzeczywiście nie rozpieszczają rządzących rozgrywkami, też kto mógł przewidzieć, że w lutym będzie aż tak ciężko, poprzednie zimy kojarzą się nieco lżej. Jeśli grzebać, to w całym systemie rozgrywek, ale na to był czas wcześniej, nie za pięć dwunasta kolejnej kolejki.

PAWEŁ PACZUL

KOMENTARZE (79)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
pepe72

Czyli ratują nas tylko mocne opady śniegu? Swoją drogą co za debil zakłada granie w Polsce w lutym i jeszcze robi dodatkowe granie w środku tygodnia!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Murphy
KTS Weszło

@123 tak jest niech krają i łapią kontuzję, bo jakiś anonimowy trol z internetu tak chce. Niech kluby łapią straty bo ludzie przy tej temperaturze będą mieli w dupie oglądanie piłki na żywo. Niech Ci co przyjdą marzną i później chorują, niech się niszczą murawy, itd…..

Murphy
KTS Weszło

@123 tak jest niech grają i łapią kontuzję, bo jakiś anonimowy trol z internetu tak chce. Niech kluby łapią straty bo ludzie przy tej temperaturze będą mieli w dupie oglądanie piłki na żywo. Niech Ci co przyjdą marzną i później chorują, niech się niszczą murawy, itd…..

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe pepe72
Mecze w środku tygodnia wynikają z napiętego kalendarza, a ten wynika z rakowego 37 kolejkowego systemu rozgrywek, który sami sobie zafundowaliśmy. Do grania w takich warunkach należałoby więc przede wszystkim posłać debili ten system popierających żeby sobie pobiegali, w takich warunkach.

dupa

Murphy ty idioto! W takim razie ja jutro nie idę do pracy, bo jest zimno i mogę złapać kontuzję. Masakra, skąd tacy debile jak ty się biorą?

Murphy
KTS Weszło

Zdjęcie profilowe dupa Tacy idioci jak Ty z całą pewnością biorą się od tego że Twój stary rznął Twoją starą. I tak wyszło.

pepe72

Oczywiście rozumiem, że są MŚ i trzeba sezon skończyć wcześniej ale nie zmienia to faktu, że robienie w LUTYM meczów w środku tygodnia to debilizm. Spędziłem właśnie prawie godzinę na polu walcząc z autem i nie zamierzam w środę tak samo wymarznąć na meczu. Poza tym ani piłki ani boiska w temperaturze -10 nie zachowują się normalnie. Zima w lutym w Polsce to nic nadzwyczajnego.

Murphy
KTS Weszło

TO nie chodzi tylko o ten sezon. Ogólnie system 37 jest głupi i należy z nim skończyć. I na bardzo poważnie rozważyć przejście na system wiosna – jesień.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zalgon
CSKA Legia

>na polu
ale wiesniak

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zalgon
CSKA Legia

cwel to cie zrobil pizdeczko

B123

Nie czytam artykułu ale chciałem tylko oświecić PZPN luty to najzimniejszy miesiąc w Polsce wiec może gra do świat a potem start ligi ostatni weekend lutego oczywiście nie wykluczy to takich sytuacji jak teraz ale jednak zmniejszy znacznie prawdopodobieństwo taki mamy klimat

Nedi81

No faktycznie, kto mógł przewidzieć że w Polsce w lutym przyjebie -20?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

On, to chyba ma takie specjalnie długie getry, robione na specjalnie zamówienie, sięgające do majtek.

KatalonskiPIES

Znaczy sie gra w ponczochach

M.S.

damskich 😉

M.S.

To już się wyjaśniło, dlaczego w naszej lidze jest taka kopanina bez sensu, po prostu jest cały czas zimno, głowa i nogi nie mogą pracować normalnie. Boniek z władzami ligi musi przeprowadzić reformę, że grają tylko od maja do września i momentalnie poziom pójdzie w górę.

Murphy
KTS Weszło

No tak, kto mógł przewidzieć że w lutym w Polsce jest zima, i to z dużymi ujemnymi temperaturami. Bo do jej kalendarzowego końca jest jeszcze trzy tygodnie, a nawet po jej końcu potrafi być zimno i śnieżnie.
No kto to mógł przewidzieć mając do dyspozycji wieloletnie dane odnośnie średnich temperatur w kraju w miesiącu lutym.
No kurwa kto?!!???!?!?
Na pewno nie mogły przewidzieć tego głąby które zaproponowały granie systemem którym gramy czyli 37 kolejek.
I na pewno nie autor tekstu zadający takie debilne pytanie, z którego wnioskuje że na lekcjach geografii traktujących o położeniu Polski w Europie spał

Trzeba albo wypierdolić w kosmos te dodatkowe kolejki i wrócić do normalnego grania 16 zespołową ligą, w której znajdą się terminy na przekładanie spotkań. Lub późniejsze o dwa tygodnie zaczynanie rundy rewanżowej, przy zachowaniu przedłużonej jesiennej, choć też o jedną kolejkę mniej.
Albo poważnie zacząć zastanawiać się nad graniem systemem wiosna jesień.

Innego rozwiązania nie widzę.

adrian92

„Lub późniejsze o dwa tygodnie zaczynanie rundy rewanżowej, przy zachowaniu przedłużonej jesiennej, choć też o jedną kolejkę mniej.”
Dokładnie. Tym bardziej że grudzień jest cieplejszy niż styczeń i luty, a zima w ostatnich latach przychodzi stosunkowo późno, często na początku stycznia. Poza tym: kalendarz kalendarzem, ale dlaczego mecze Legia-Jagiellonia i Legia-Lech (TOP3 zarówno zeszłego jak i przynajmniej na razie obecnego sezonu) grają właśnie teraz a nie na koniec rundy zasadniczej, pod koniec marca? Przecież to ryzyko drastycznego obniżenia poziomu tych potencjalnie najlepszych (a przynajmniej najważniejszych dla układu czołówki tabeli) spotkań…
Pomijam już fakt, że moim zdaniem 30-34 kolejek to optimum, 37 to w naszym klimacie jednak za dużo… Takie granie tylko obniża poziom, a o ile dobrze pamiętam jednym z argumentów przy reformie ESA37 było to że dzięki większej ilości spotkań poziom wzrośnie… Nie trzeba włączać E-klasy, wystarczą euro-wpierdole, żeby zobaczyć jak się podniósł…

Kolo
Górnik Zabrze

ja w ogóle proponuje, żeby najlepiej wszyscy grali, oprócz Legii, im dopisali od razu 3 punkty. Tak nie możesz być. To, że Legia jako jedyna gra zawsze w najlepszym możliwym prawie terminie, to ciągle za mało. Walczmy o nią.

dupa

Murphy ty cipo! Rzeczywiście odwołajmy ligę, bo są mrozy i celebrytom tyłki odmarzną, bo muszą 90 minut pobiegać na boisku Nikt ich nie zmusza do gry, zawsze mogą zmienić pracę i zostać kasjerem w biedronce.

wkolski

„Liga mogłaby wystartować dwa tygodnie później” czyli zaczynaliby ligę dokładnie teraz. Czyli co? Bywało, że i w marcu potrafiło sypnąć śniegiem czyli bezpiecznie trzeba ruszyć w kwietniu.

A jeśli zastanawiacie się czemu akurat teraz gra Legia-Jagiellonia i Legia-Lech to odpowiem. Jakby grali na koniec to w rundzie jesiennej też graliby w listopadzie czyli byłyby płacze „czemu nie w sierpniu, a teraz jak jest zimno”. Układ kalendarza sprawia, że jeden z dwumeczu musi się odbyć przy niezbyt sprzyjającej pogodzie.

Jedyny problem to niewielka liczba terminów zapasowych. Nawet w lidze włoskiej odwołano mecz i nikt nie sugeruje tam 3 miesięcznej przerwy zimowej.

Murphy
KTS Weszło

Naprawdę porównujesz Włochy, które poza stricte północną częścią mają bardzo fajny klimat do grania do Polski?

wkolski

Nie, nie jest to porównanie. Po prostu zauważam, że mecze się odwołuje, to normalne i nie trzeba od razu przy tym reformować całej ligi.

Murphy
KTS Weszło

Tak mecze się odwołuje, tam gdzie uderzenie zimy w końcu lutego, czy też jej trwanie jest odstępstwem od reguły, a nie regułą.

Pan Henryk
Użytkownik został zbanowany za ten post.

Rozwiązanie jest proste = likwidacja rundy rewanżowej. Mistrz będzie losowany :)

denat

Pod TV bardziej licytacja z Ibiszem by się sprawdziła.

0_1_57738_Zieloni_tysiac_przez_quantero.jpg
comment_vHVfsIp5bDGicbq8nTJTsxtvsQNrHKJd.jpg
Murphy
KTS Weszło

Generalnie mam wrażenie deja vu, Przed rokiem, choć w zmniejszonej skali, był ten sam problem.
Nikt na tym nie korzysta. Skończyć z tą 37 kolejkową farsą.

T.Lee.
FC.TrałkaPałka

To się powtarza! Po co komu te 37kolejek ? I co mnie obchodzi LM lub LE? Te c+coraz bardziej łapczywe.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

T.Lee.
FC.TrałkaPałka

Jeszcze jedno, gdyby odpukać gwiazda danego zespolu złapała kontuzje przez ttchem debili z c+ to pozwać ich tak samo jak PZPN i ta ekstraklase, niech zwracają siano za zawodników.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Murphy
KTS Weszło

Pracują w cienkich ubraniach? Będąc narażeni na wielokrotny kontakt albo z twardym przedmiotem jak piłka albo z murawą? Albo z drugim człowiekiem?????

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

skurminator

Przypominam, że mowa o lidze w której o stan murawy w ostatniej kolejce na jednym ze stadionów zadbał anonimowy kibic.

fronda

A tak jesteście za ESA 37.To kiedy mają grać jak latem nie ma praktycznie przerwy?

popularnasciema

Naczelny sternik ZB wymyślił sposób na zimę
Uwaga Uwaga
Od sezonu 2019/2020 każdy zespół Eklapy bedzię musiał posiadać podgrzewane boisko treningowe buhaha
Tym to już się do końca w czaszkach pomieszało

Karnaj

Teraz jest płacz że liga za wcześnie ruszyła w połowie lutego. Parę lat temu większość była za wcześniejszym rozpoczęciem rundy wiosennej ze względu na możliwość ogrania się w lidze przed wiosennymi meczami w europejskich pucharach (Lech-Braga itp.). Nigdy wszystkim nie dogodzisz, ale jak już pobudowano te podgrzewane płyty to niech grają.

Murphy
KTS Weszło

Wiesz czemu służy podgrzewana płyta?. Chyba nie za bardzo Skoro walisz takie bzdury.

Karnaj

,,Technologia podgrzewania murawy zapobiega zamarzaniu powierzchni gruntu. Nareszcie odejdzie w niepamięć przekładanie pierwszych spotkań ligowych z powodu zamarzniętego lub błotnistego boiska, które groziło kontuzjami. Temperatura w strefie ukorzenienia trawy, na głębokości ok.10cm będzie utrzymywana na poziomie 6-10 °C. Tym sposobem podgrzewana murawa będzie zielona od lutego do listopada.” Chyba, że masz szerszą wiedzę, to chętnie o tym poczytam.

Murphy
KTS Weszło

PRzepisałeś to z jakiejś ulotki reklamowej bez głębszej refleksji? Już to było wielokrotnie tłumaczone, podgrzewane murawy mają służyć przede wszystkim wegetacji trawy, w takich warunkach pogodowych w jakich obecnie się znajdujemy próba podgrzania murawy tak żeby tak jak w tym śmiesznym tekście na głębokości 10 cm uzyskała temperaturę 10 stopni skończyłaby się zniszczeniem, a w zasadzie wypaleniem trawy.

Karnaj

Wegetacji możliwa jest przy średniej temperaturze dobowej +5 i wyższej. Wypalać trawę to możesz zapałkami na wiosnę.

Pre

Prezio cos tam roil o powiekszeniu ligi wtedy bedziemy grac jak na wyspach:)

adrian92

Akurat powiększenie ligi oznaczałoby jednoczesny powrót do klasycznego systemu ligowego, a więc 34 kolejki, zamiast 37… Ale przyznam że 46 kolejek jak w Championship byłoby ciekawym rozwiązaniem, piłkarze E-klasy mogli by po takich doświadczeniach solidnie wzmocnić naszą kadrę na następnych zimowych IO 😉

rafipotrafi

To ja mam inne rozwiązanie – zredukujmy e-klapę do 10 zespołów i grajmy systemem 4x każdy z każdym. mamy 4×9 = 36 kolejek (18 jesień, 18 wiosna – i tu zwolennicy ESA 37 będą myślę zadowoleni). Dzięki temu nie będziemy skazani na oglądanie szlagierów typu derby Niecieczy…

Staszek Anioł

A to dlaczego? Czy w 10-zespołowej Ekstraklasie nie zmieściłyby się Nieciecza i Sandecja? Wystarczy przypomnieć, że do mniejszej 14-zespołowej ligi awansowały naraz Górnik Łęczna, Górnik Polkowice i Świt Nowy Dwór…

Franzischek

To pół naszej ligi gra w pucharach, że te dni odpadają? Sztuczny problem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

A wiesz co to trmperatura odczuwalna?
W Monachium dzisiaj bylo -7 a odczuwalne bylo -15.

dupa

O ja… Panowie celebryci nie mogą pobiegać 90 minut na mrozie za 30 tyś zł. miesięcznie. A co mają powiedzieć listonosze? Co mają powiedzieć ludzie przeprowadzający dzieci przez ulicę? Muszą spędzać 8 godzin na mrozie za stawkę ponad 10x niższą!

pepe72

To, że dupa nie chodzisz na stadion to twój problem. Dla tych co chodzą to siedzenie przy -15 nie jest niczym przyjemnym. A dodatkowo zmarznięta piłka i zmarznięta płyta robią parodię nawet naszej piłki.

Voitcus

Oni mogą, nie o to chodzi, tylko raz, że nie umieją, a dwa, że mało kto chce siedzieć na zimnym krzesełku przez dwie godziny i marznąć, bo to średnia przyjemność, nawet jak się przykryć kocykiem. Pytanie, dla kogo ta liga ma być: czy dla piłkarzy i działaczy („no termin ustalony, mecz się musi odbyć”) czy jednak dla kibiców. Mnie oczywiście nie przeszkadza, żeby sobie grali, ja na mecze chodzić nie muszę, a jakiś erzac dla piłki sobie znajdę, tylko potem mi przeszkadza płacz, że polska piłka mało medialna, a i frekwencja niska

pepe72

Zdjęcie profilowe weszło

Ponoć w UK grają w terminach LM i LE. Więc trochę pan Wachowski p…i.

Kausz
Cracovia

Jest jedno dość proste rozwiązanie. Mianowicie skrocić przerwę letnią kosztem zimowej.
Czyli po prostu zacząć grać wcześniej i grac więcej w lecie.
Teraz liga startowała 17.07.2017 do końca sierpnia rozegrano 7 kolejek. Wiem wiem upały ale jakby tak zaczynali ciut wcześniej i troszkę dogęścili to 9 kolejek by weszło.
Potem mamy najlepszy okres do pilki czyli wrzesień i październik. Tutaj z reguły wypada trochę czasu na eliminacje. W 2017 rozegrano w tym okresie 7 kolejek tyle co w wakacje.
Potem mamy listopad i grudzień. Osobiście dla mnie grudzień w naszym klimacie to raczej się nie nadaje do gry mimo że ostatnio nawet mrozów nie ma więc tak do pierwszego tygodnia grudnia można by grać. Za 2017 w tym okresie tylko 4 kolejki. W listopadzie sa znów eliminacje (albo coś myle) ale 3 kolejki na miesiąc to trochę słabo. Czyli dociskam jedną i mam trzy na zbyciu łacznie z tymi letnimi. Akurat się kompensuje z tymi pozostałymi trzema grudniowymi. I kończymy rundę 4.12.2017 i wolne dla piłkarzy do marca.
Do tego czasu rozegrane zostanął w 2018 4 kolejki. No to trzeba je wcisnąć jakoś do maja:).
Od marca (liczę od 26 kolejki) do końca kwietnia (już z meczami rundy finałowej) gramy 8 meczów. Czyli jeden więcej na 2 miesiące niż w poprzeniej rundzie. Ale jeden w kwiecień wciskam na pewno. To znow bradzo dobry czas dla piłki. A najlepszy to maj :) a tu gramy 4 razy wiec jedna by jeszcze weszła:) to zostają jeszcze dwie kolejki do wciśnięcia i myślę że spokojnie by weszły:)
Genaralnie jak dla mnie powinni zaczynać ligę wcześniej o tydzień lub dwa i grać więcej w okresach ciepłych ( z większym prawdopodobieństwem niż w lutym) czyli wakacje, wrzesień pażdziernik także i wiosna czyli kwiecień maj a nawet początek czerwca.
Czyli krótka letnia długa zimowa -przerwa:)

Staszek Anioł

Przecież przerwa letnia jest w ostatnich latach skrajnie krótka.

nieobiektywny

Ktoś pierdoli że liga za wcześnie ruszyła? A potem płacze że przerwa za długa.

lisiec

Przy – 15 nawet w wojsku nie ma zaprawy, ale piłka nożna to jest taka kasa i taka odpowiedzialność, że muszą grać i już. Jakieś uroczystości państwowe też nie są odwoływane i oficjele nie mogą stać na zewnątrz w czapkach.

Wojtek Wysocki

W sierpniu, wrześniu lub październiku nie da się grać co 3 dni. Ale w lutym jak najbardziej!!!

jajajakberety

Nie żartuj, w Ekstraklasie co 3 dni mecze?! Toż to nie PL czy La Liga! Piłkarze by się zbuntowali i miałbyś lockout.

jajajakberety

Debilizmem z punktu widzenia klubów i kibiców jest to, że jak jest LM czy LE to nie ma ligi o tej samej porze. Tak jak LM można jeszcze zrozumieć, bo wiadomo że fajnie zobaczyć prawdziwy futbol w tv, tak średniego sortu kopaniny w LE, zwłaszcza o 16-17 nie stanowią większej frajdy niż nasza piękna, acz poziomem nieskalana Ekstraklasa.

FC Bazuka Bolencin

Jesienią jest masa terminów w tygodniu żeby zagrać. Zwłaszcza że nasze kluby i tak olewają puchary i mają (może poza Legią) problemy żeby w ogóle zagrać jeszcze od września w fazach grupowych pucharów. Można by rozegrać ze 2-4 kolejki w tygodniu. We wrześniu, październiku, nawet listopadzie jak aura dobra. Zwłaszcza że ostatnio zimy się późno zaczynają i przedłużają do marca.
Ale nie, bo nc+ ma wtedy ligę mistrzów i nie będzie robił kolejek w tygodniu o 18:00 bo się musi nachapać, a potem jest problem bo w lutym -15 stopni i się nie da grać i nie bardzo jest na kiedy przekładać te spotkania skoro z racji mundialu do połowy maja muszą się skończyć nadmierne rozbudowane do 37 kolejek rozgrywki.

Futbol po Węgiersku

Najłatwiej by było, aby mecze rozgrywane w zimowych miesiącach (grudzień, luty, ew. marzec) grać o wcześniejszych godzinach…
Tak, wiem że telewizja, środek tygodnia i te sprawy. Ale z pewnych względów naprawdę lepiej grać o 15:30 i 18, a w weekend robić mecz chociażby o 14:00. Nie byłoby wtedy tak niskich temperatur.

Fidel

Jak nie pasują słoneczne niedzielne popołudnia to niech zapierdalają na mrozie.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Czyli najpierw bezsensowne wywody o chujowatosci meczow (z wyjatkiem Legii niepokalanej) a potem merytoryczny artykul o przyczynach.
Normalnue Nobla dac za odkrycie, ze wiekszosci pilkarzom gra sie tragicznie w temperaturach odczuwalnych ponizej -10.

MuchyZNosa

-16–17 to może być w nocy a tak nasi kopacze zagrają przy „upale” max -10. Nie widzę przeciwwskazań. Nie raz się grało i trenowało w gorszych warunkach za juniora.

PhoenixLk
Legia Warszawa

wniosek – to wszystko wina Dynama Kijów, Zenita Sankt Petersburg, Lokomotiwu Moskwa i CSKA Moskwa

Kamil23r

A całe to bicie piany bo Jaga jest teraz w gazie i legia dostanie dziś wpiernicz.

BaltazarGabka
Legia

Przecież wiadomo, że sędzia łoszuka i Legia wygra.

Szczepek
Legia Warszawa

Oprócz pogody negatywnie na frekwencję wpłynęło to, że wszystkie kluby, które na swoich stadionach oglada najwięcej kibiców grały na wyjeździe.
Granie w takich warunkach mija się z celem ale to prezesi i władze ligi chciały najwięcej zarobić upychajac jak najwięcej meczów i po prostu nie ma wolnych terminów na wiosnę.

okrutnik

mam propozycje !!! niech tzw. Ekstraklasa nie gra w ogóle !! same plusy : kopacze nie będą narzekać że są zmęczeni sezonem , prezesi nie będą narzekać że nie mają kasy , w zimie nie będzie narzekania że zimno , a w lecie że ciepło , nie będzie eurowpierdoli , a kibice i tak nie zauważą braku kopaczy na murawie – będą sobie mogli na stadionie raz na tydzień pochujować , popierdolić , pojebać tego i tamtego , popozdrawiać do wiezienia , odpalić kilka rac , wreszcie będą sie spokojnie mogli ponapierdalać między sobą , a wszystko to bez obawy o przerwanie zawodów !! w normalnym świecie nikt nie narzeka że jest kilka stopni poniżej zera w jednej czy dwóch kolejkach – po prostu najważniejszy jest futbol a nie pierdolenie o szopenie ; a nad Wisłą ważne jest wszystko , oprócz piłki , Po zlikwidowaniu ligi bedzie można co roku ogłaszac że Legia jest mistrzem Polski bez uciekania się do pomocy sędziów i działaczy . Jednym zdaniem – WSZYSCY BĘDĄ ZADOWOLENI !!

Marsallah

Pieprzenie i tyle. Parafrazując Clintona: „Mundial, głupcze!”.

Naród malkontentów, normalnie. Media trąbią o „złych warunkach pogodowych”, nawet telepogodynki liczą na „poprawę pogody”. A kto powiedział, że ta jest zła? Optymalna do gry w piłkę może nie jest, ale nie przesadzajmy. Głowy gołe? Niech założą czapki/nauszniki z odpowiednich materiałów – sam biegałem w niedzielę po parku i nie narzekałem. Gołe nogi? Przecież poza kolanem cała długość kończyny jest zakryta – spodenkami, getrami, a pod spodenki można założyć ocieplacz przylegający do ciała.

Baby…

Jacek Nysa

Przyzwyczailiśmy się że o tej porze roku chowamy kurtki zimowe do szafy ale w tym roku tak nie jest sytuacja jest nadzwyczajne i trzeba szybko reagować tylko czy PZPN jest w stanie ,przecież w Rzymie temperatura jest całkiem znośna

Pan Henryk
Użytkownik został zbanowany za ten post.

Przecież tu nie chodzi o piłkarzy. Wybrali taki zawód to niech grają nawet przy -50. Tu chodzi o kibiców. Kto normalny weźmie dziecko i pójdzie w mróz na stadion? Piłkarze mają podgrzewaną murawę, a kibice śnieg na zimnych krzesełkach. Kiedy zaczną podgrzewać trybuny?

wpDiscuz

INNE SPORTY