Pora zgłosić zaginięcie – gdzie się podziała skuteczność Angulo?
Weszło

Pora zgłosić zaginięcie – gdzie się podziała skuteczność Angulo?

Górnik Zabrze po dwóch bramkowych remisach ma gorszy bilans w meczach bezpośrednich ze Śląskiem Wrocław. Niby to tylko tak zwana ciekawostka z dupy (raczej nieprzydatna, bo obie ekipy grają o inne cele), niby nic szczególnego, bo choćby również Arka wypada od zabrzan lepiej w takiej konfrontacji, ale jakoś nie potrafimy po cichu przejść nad tym do porządku dziennego. Górnik był w tych meczach bowiem jakieś siedem razy lepszy od rywala z Wrocławia, ale zawsze znajdował się ktoś, kto wkładał kij w szprychy rozpędzonej kolarzówki. Jesienią był to bramkarz Tomasz Loska, dziś snajper Igor Angulo. 

Okej, w tym przypadku „snajper”. Zapewne każdemu z was zdarzają się takie dni – mimo najszczerszych chęci wychodzi niewiele. Zaczynacie od przesolenia jajecznicy, a kończycie na zawaleniu projektu, od którego uzależniona była premia. No i jeszcze w drodze do łóżka stajecie gołą stopą na klocek Lego, którego obecność w waszym domu trudno logicznie wytłumaczyć. Mniej więcej tak to wyglądało dziś u lidera klasyfikacji strzelców. Próbował z bliska oraz z daleka, prawą nogą oraz lewą, ale za nic piłka nie chciała wpaść do bramki. Nawet gdy strzelał z rzutu karnego, lepszy od niego okazał się Jakub Słowik.

Baska ratuje tylko to, że potrafił dać coś od siebie poza podstawowym zakresem obowiązków. Zaliczył asystę przy golu Koja na początku spotkania, a także wykreował inną bardzo dobrą okazję, którą zmarnował Kądzior. Z drugiej strony – to także Angulo stracił piłkę na własnej połowie na rzecz Riedera, gdy Śląsk przeprowadzał jedyną sensowną akcję w tym spotkaniu i Piech zdobył bramkę na wagę jednego oczka.

Wspomnieliśmy o dyspozycji dnia, ale problem Angulo wydaje się być już trochę głębszy. Ostatniego gola strzelił na początku grudnia z Wisłą, co oznacza, że nie potrafił pokonać bramkarzy:

– Lechii Gdańsk,
– Arki Gdynia,
– Cracovii,
– Wisły Płock,
– Bruk-Bet Termaliki Nieciecza,
– Śląska Wrocław.

Na gola czeka już 575 minut, a na brak okazji – nie tylko dzisiaj – przecież nie narzekał. Czyli problem jest zapewne w głowie.

Przy czym zwalanie całości winy za ten remis na kapitana byłoby nieporozumieniem. Świetnie okazje marnowali też inni podopieczni Marcina Brosza. A to fatalnie przestrzelił Kądzior, a to uderzenie nożycami Wieteski odbił kapitalny dziś Słowik, a to w sytuacji sam na sam źle przymierzył Żurkowski, a to bramkarz Śląska jeszcze raz błysnął przenosząc ponad poprzeczką uderzenie Kurzawy…

Tak czy siak – to bardzo frajersko stracone punkty. Chyba nie przesadzimy, gdy napiszemy, że Śląsk wyglądał jeszcze gorzej niż w Krakowie i w Warszawie. To był taki poziom kreatywności, który oznaczałby, iż w szkolnym przedstawieniu gracze Pawłowskiego zagraliby drzewa – i to tylko pod warunkiem, że zabrakłoby chętnych. Tu statystki strzałów mówią w zasadzie wszystko – 24 do 5 na korzyść Górnika ogólem i 9 do 1 w próbach celnych. Cała drużyna powinna zrzucić się na dobrą kolację dla Słowika. A najwięcej dorzucić mógłby Robak. Nie dość, że z przodu typowy „Stojanow”, to jeszcze głupio sprokurował tego karnego, którego spieprzył Angulo.

Slask_Wroclaw_SA

Śląsk Wrocław

25-02-2018
1
:
1
Gornik_Zabrze

Górnik Zabrze

24. kolejka

25.02.2018

15:30

Wrocław

4.0 -
P. Celeban
3.0 3.0
R. Pich
2.0 1.0
M. Chrapek
4.0 3.0
P. Augusto
4.0 -
M. Pawelec
9.0 9.0
J. Słowik
3.0 1.0
A. Łyszczarz
2.0 4.0
M. Robak
3.0 -
M. Lewandowski
4.0 2.0
K. Vacek
5.0 -
T. Rieder
5.0 -
D. Kądzior
6.0 -
M. Koj
5.0 -
D. Suarez
3.0 2.0
I. Angulo
6.0 -
R. Kurzawa
5.0 -
T. Loska
5.0 -
Ł. Wolsztyński
7.0 8.0
S. Żurkowski
7.0 8.0
M. Ambrosiewicz
5.0 8.0
M. Wieteska
5.0 -
P. Bochniewicz
5.0 5.5
Krzysztof Jakubik

Zmiany gospodarzy:

A. Łyszczarz

A. Piech

6.0-

M. Chrapek

S. Riera

6.0-

K. Vacek

I. Tarasovs

--

Zmiany gości:

Ł. Wolsztyński

M. Urynowicz

--

D. Kądzior

A. Wolniewicz

--
Skuteczność Angulo
Nos Pawłowskiego
Wykonanie karnego
Zasuwanie pomocników Górnika

Nagroda specjalna*

DVD z golami Igora Angulo dla Igora Angulo
(by przypomniał sobie, że potrafi)
* każdy wybrany piłkarz ma prawo skontaktować się z w/w firmą i umówić się na odbiór nagrody.

Legenda:

Gol
Asysta
Kluczowe podanie
Samobój
Gracz meczu
Na minus
Zółta kartka
Dwie żółte kartki
Czerwona kartka

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (18)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
14mistrz14 !
No.1 Polish clubs 👑🥇

Dziękuje angulo, miałem to 1:1 i mogłeś to popsuć, nie popsułeś.
Tak lekceważąco podejść do wykonania 11, no nieładnie.
O reszcie sie nie wypowiadam, bo nie oglądałem.

Stabwound2

Runda jesienna – wynik ponad stan, runda wiosenna – powolny powrót na miejsce. W ciągu 2 sezonów KSG znowu wróci do bohaterskiej walki o spadek.

drabek

100/100

Hermes Endakis

Zobaczymy, jeśli ktoś oglądał dzisiejszy i dwa poprzednie mecze ten widzi, że forma idzie do góry. Po pierwsze w Zabrzu (przynajmniej w klubie) parcia na trofea nie ma, bo każdy podchodzący do tego zdroworozsądkowo wie, w jakim miejscu nie tak dawno był Górnik i jaki poziom prezentował. Wniosek jest jasny i czytelny, pierwsza ósemka to jest SUKCES dla drużyny, która rzutem na taśmę wkradła się do ekstraklasy.
Po drugie, jeżeli trener Brosz i jego ludzie, przygotowali drużynę tak samo jak ostatniej zimy, to o formę na koniec sezonu możemy być spokojni.

PS: Górnik jest jedną z 4 drużyn grających jeszcze na drugim froncie, choć pole walki co raz węższe.

Marcinecckie

,,Nie ma szans na awans Górnika. GieKSa, Chojniczanka, Zagłębie, Miedź – to zbyt mocne ekipy, żeby mogły wywalić się na ostatniej prostej” ~ typowy kibic w kwietniu 2017 roku.
*
,,No no, z takim składem to rozpocznie się na wpierdolu od Legii, potem poprawi Jaga, Wisła i Lechia. Jeden sezon i wracacie tam, gdzie wasze miejsce” ~ typowy kibic przed tuż przed startem rozgrywek.
*
,,Górnik zaraz spuchnie, spięli się na Legię, ale teraz będzie wpierdol za wpierdolem” ~ typowy ekstraklasowy kibic w lipcu 2017, po wygranej Górnika w pierwszej kolejce
*
,,Na dwa fronty nie pociągną” ~typowy kibic przed meczami Górnika w Pucharze Polski
*
,,Tylko te kontry i rogi, przecież to każdy rozpracuje. Skończy się dzień konia” ~ typowy kibic gdzieś koło września/października
*
,,Oho, teraz już koniec. Górnik się skończył” ~typowy kibic po meczu z Wisłą Płock

Górnik na wiosnę zdobył 4 punkty. Dokładnie tyle samo, ile pretendent do tytułu, Lech i o 3 punkty mniej niż kapitalnie – wg szeroko pojętego ,,środowiska” – wzmocniona Legia. Można teraz się licytować, kto miał trudniejszy terminarz i czy mecz na wyjeździe w Płocku jest łatwiejszy od meczu u siebie z Pogonią, a mecz u siebie z BBT trudniejszy od wyjazdu na Cracovię. Nie o to chodzi. Nasza liga tak ma, że trudno napisać coś przewidywalnego po 10 meczach, a tym bardziej po 3. Natomiast zabrzanie konsekwentnie, krok po kroku, robią swoje. Najpierw misją niemożliwą miało być utrzymanie, potem pierwsza ósemka. Teraz każdy pisze o powrocie na swoje miejsce. Może wiosna będzie kompletną porażką, może zakończy się dla kibiców ze Śląska całkiem przyjemnie? Nie wiadomo. Natomiast ostatni rok Górnika pokazuje, że stawia się tam przede wszystkim na ciężką pracę, żeby tylko utrzeć nosa niedowiarkom. I trzeba przyznać, że na razie wychodzi im to całkiem nieźle.

Stabwound2

Niesamowity start Górnika w poprzedniej rundzie zawdzięczał głównie skuteczności Angulo, która już pod koniec rundy zaczęła gasnąć. Gość nie trafia już od 6 meczu i widać, że ta kapela nie ma zbyt wielu wariantów alternatywnych. Coś jak Lechia z Razackiem Traore swojego czasu, albo ten sam Górnik z Nakoulmą.

Czyli KSG wróci do punktu wyjścia: jak gość oklapnie, to skończą się wyniki ponad stan. Jak wróci do formy, to w przerwie przedsezonowej pójdzie grać do jakiejś Grecji czy 2 Bundesligi i raczej nie kupią drugiego takiego kocura. Cała reszta drużyny raczej wolna jest od jakichś wybitnych graczy i niesamowitych objawień. Tu zresztą sytuacja podobna jak z Angulo. Jak się jakiś gracz za bardzo rozkręci, to Górnik nie znajdzie argumentów, żeby go przytrzymać. Jak będą klepać przeciętną/słabą piłkę, to zachowają ich sobie w składzie, ale nic wielkiego nie osiągną.

Marcinecckie

Nie do końca się z tym zgodzę. Górnik to przede wszystkim drużyna. Wiadomo, że Angulo to niezwykle ważny trybik maszyny, ale jednak potrzebuje kapitalnego dogrania Kurzawy czy Kądziora, a ci z kolei muszą liczyć, że wcześniej w środku pola piłkę odbierze Żurkowski itp. itd. To jednak nie jest gość, który okiwa 3 – 4 rywali albo huknie z 30 metrów. Pod koniec 2017 słabiej grała cała drużyna, nie tylko Angulo. Na wiosnę Górnik zdobył 6 goli i żadnego z nich nie strzelił Igor. Dlaczego te 6 goli dało 4 punkty, a nie 6, 7 czy 9? Tu raczej dopatrywałbym się problemu w obronie, a nie w gorszej dyspozycji Baska. Wydaje mi się, że dzisiejszy mecz pokazał, że Górnik ma kilka innych wariantów. O ile z Płockiem zabrzanie wyglądali bardzo słabo, a z BBT też długo nie przekonywali, o tyle dziś zagrali niezły mecz, tylko zabrakło trochę szczęścia. Wiem, że może to brzmieć jak tania wymówka, ale gdyby Górnik wykorzystał jedną z kilkunastu dobrych sytuacji (i nie chodzi tu tylko o sytuacje Angulo, ale np. Żurkowskiego, Kurzawy czy Wieteski), to w tej chwili miałby 2 punkty więcej i tej całej rozmowy by nie było. Kapitalny był dziś Słowik. Śląsk tak naprawdę oddał jeden groźny strzał, to zresztą kolejny kamyczek do ogródka zabrzańskiej defensywy. A co do rozkupywania drużyny, to akurat problem całej ligi, co fajnie pokazał przykład Kuby Świerczoka, wykupionego przecież z dużo bogatszego Zagłębia. Ale tak jak pisałem – naprawdę wstrzymałbym się z jakimiś poważniejszymi ocenami. Przerwa zimowa jest naprawdę długa, więc jej efekty mogą przyjść trochę później. Dodam tylko, że rok temu na wiosnę Angulo (zresztą jak i cały Górnik) też długo miał problemy z celownikiem, ale w końcu wypalił i skończyło się dla zabrzan całkiem sympatycznie 😉

Stabwound2

Nie ma sensu się o to spierać. Za kilka(naście) kolejek zobaczymy.

FC Bazuka Bolencin

U nas to już jest w lidze tradycja że jak jakiś zawodnik jest spuer skuteczny to drużyna notuje dużo lepsze wyniki niż można by się spodziewać. Górnik też odnosi dużo lepszy wyniki jak Angulo jest skuteczny. Ale tu nie do końca wszystko zależy od Angulo, bo bardzo dużą rolę odgrywa pomoc – Kądzior, Kurzawa, Żurkowski. Gdy te łebki grają słabo to i Górnik wygląda słabo. A tak poza tym to wszystko się zgadza – Wisła robi wyniki jak strzela Carlitos, Zagłębie robiło jak strzelał Świerczok, kiedyś Piast robił jak strzelał Nespor. Nawet taka Arka dużo korzystała na golach wyłysiałego Siemaszki.

Stabwound2

No pewnie, przecież ta liga jest kompletnie przypadkowa. Dlatego jak na chwilę jakiemuś zawodnikowi wskoczy szczyt formy, to cała drużyna jest nie do zatrzymania. Ponieważ maszynka do goli o nazwie „Angulo” się jakby zacięła, wróżę powrót do formy, jaką Górnik prezentował przy awansie – a nie był, o ile pamiętam, dominatorem ligi.

Hermes Endakis

Zgodzę się, że skuteczność Angulo szwankuje. Nie martwiłbym się tym specjalnie, trener Brosz, gdyby rzeczywiście widział, że Angulo nie będzie już tak skuteczny jak jesienią – to na siłę sprowadziłby napastnika, który gwarantowałby choć, 4-6 bramek do końca sezonu. Ta sytuacja zaczyna mi przypominać (wiadomo w odpowiednich proporcjach) ostatnie niepowodzenia i brak skuteczności Teodorczyka. Dlatego jestem spokojny, bo tacy gracze nie zapominają z dnia na dzień jak się gra w piłkę i strzela bramki.
Parafrazując klasyka: „Angulo to nie jest jakiś tam k#%#a Dawid Jarka, żeby nagle przestał strzelać” 😉

KaeM16

Takiej przewagi Górnik nie mial w zadnym meczu w tym sezonie. Dzisiejszy jak i poprzedni mecz pokazują, że Górnik nie puchnie. Ma pomysl na grę. Nie ma juz bazowania na polocie i na zaskoczeniu, jest za to coraz lepszy atak pozycyjny. Czasami po prostu są takie mecze, że nie chce wpaść i ten taki był.
Tak jakoś czułem, że niewykorzystane sytuacje się zemszczą i na koncu przegramy 1-1…

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Albo ze wygracie 1:1 😛

WF
MKS

1:1 wygra Górnik 17 kwietnia .

Kierowniku
Za swoje się huśtam!

Cuda wyprawiał Słowik w bramce Śląska. Tyle lat chodzę na ten pusty jak pi.zda stadion i nie pamietam obronionego karnego. Nie pamietam bramkarza, który potrafił zrobić różnicę. No może swego czasu Kelemen, ale kiedy to bylo, no i nawet on miał wahania formy.
Brawa dla Torcidy. Przez dlugie minuty byli glosniejsi niz Oporowska. Gdy ostatnim razem Górnik przyjechal do Wrocławia, dostal w czapkę (2:0 przeciw Nawałce, to byl najlepszy okres sympatycznego Tadka jako trenera), ale wtedy tez kibicowsko byla najwyzsza klasa, mimo, ze bylo ich dziesiec razy mniej niz dzisiaj.
Życzę pucharów i czwartej trybuny.

fr33

Piłkarze Śląska powinni za swoją postawę przeprosić swoich kibiców i dziękować Bogu za ten punkt. Poza Słowikiem reszta odje.. totalną pańszczyznę. Szkoda że jedyna drużyna, na której grę w tej lidze patrzy się z przyjemnością na potęgę traci frajersko punkty. I przyjdzie nam pewnie patrzeć na kolejnego mistrza ciągniętej za uszy „Naszej Legii” (patrz odgwizdanie wywrotki Pazdana przy wychodzeniu sam na sam przez Piątka.) I niech ktoś wytłumaczy w końcu Węgrzynowi, Przytule, Jezierskiemu Rosłoniowi i tej reszcie pseudoekspertów że te ‚przyostrzanie’ gry czyli kolokwialnie mówiąc zaje… w przeciwnika które tak im się podoba nie jest fajne. Przez te ich ‚filozofię gry’ której tak hołdują i w której zostali wychowani to my piłkarsko przez lata tkwiliśmy w czarnej dupie i nadal tam jesteśmy. Żurkowskiemu to po tym meczu chyba należy życzyć żeby chłop jebnął to wszystko i znalazł sobie normalną pracę, bo nie ma większego sensu narażać się na kalectwo tylko z tego powodu że się nieznacznie wyróżnia na tle innych za co oni przy aplauzie pseudoekspertów chcą cię po prostu fizycznie zaje… . Oby zdążył zdrowy wyjechać zagranicę tak jak kilku innych chłopaków z Górnika, a tu skoro jest taka wola to niech zostaną gównopiłkarze w gównodrużynach ze swoimi gównomeczami, ale za to opakowanymi kolorowe sreberka.

Hermes Endakis

Świetnie napisane! Uwielbiam dosadne posty i konstruktywną krytykę. Faktycznie, w ostatnich latach różnica między grą twardą, a grą ostrą – faul, zatarła się ekspertom można powiedzieć całkowicie. Ktoś powinien zająć się bandytyzmem boiskowym, bo u nas jest duży wysyp „łowców kości”, ale kto ma się zająć jak ww. eksperci twierdzą, że to okej i taki przekaz idzie w świat. Szkoda, że piłka podwórkowa jest kojarzona z tą profesjonalną…

Krzycho

Hiszpanie nie grają dobrze w temperaturze poniżej 10 stopni. Carlitos też od kilku meczów odstawia padlinę. Pewnie smar im się ścina w stawach. Jakby nasza reprezentacja miała grać z Hiszpanią o punkty/awans/trofeum to szanse mielibyśmy tylko w meczu na mrozie.

wpDiscuz

INNE SPORTY