Łukasz na krańcu świata 
Weszło

Łukasz na krańcu świata 

30 bramek w 33 meczach w barwach Stali Stalowa Wola to dorobek, na którym Łukasz Sekulski… nie chcemy napisać, że woził się przez kilka lat, ale jednak nikt nie podyskutuje z tezą, że głównym powodem następnych szans w Ekstraklasie bardziej niż mecze w barwach kolejnych klubów była właśnie ta zabójcza seria z czasów drugiej ligi. Nie odpalił ani w Jagiellonii Białystok, z której albo był wypożyczany, albo pełnił drugoplanową rolę, ani na wypożyczeniach w Koronie (miał dobry moment, ale przytrafiła mu się kontuzja) czy Piaście. Zamiast ligowego kozaka wyszedł typowy dżemik, który niespecjalnie garnie się do strzelania bramek (najwięcej – pięć w sezonie). 

Takim sposobem nie widząc dla siebie już przyszłości na ligowych boiskach, Sekulski zdecydował się na transfer do ligi rosyjskiej. A konkretnie do SKA Chabarowsk, ostatniego klubu Premier Ligi, który nie zachowa raczej miejsca w elicie. Po 20 meczach ma ledwie 12 punktów i do bezpiecznego miejsca traci 10 oczek. Niby wciąż wszystko jest możliwe, ale nadziei większych brak.

Przed Seklulskim jednak przynajmniej pół roku na pokazanie się wśród rosyjskiej elity. Jaka to będzie runda? Bardzo intensywna. SKA Chabarowsk to bowiem TEN klub.

gH1x8ZS

I jeśli Łukaszowi zdarzyło się czasem narzekać na dalekie podróże pociągami z Białegostoku, to w najbliższym czasie wydawać się one będą mniej więcej tak wymagające, jak wyskoczenie po bułki do sklepu. Jak szybko wyliczyliśmy, do końca sezonu Sekulski przemierzy co najmniej 79500 kilometrów. Jakkolwiek absurdalnie to brzmi, do końca sezonu pokona dystans równy dwukrotnemu okrążeniu równika.

Na najbliższy mecz wyjazdowy do Moskwy „Sekul” przemierzy „zaledwie” 7956 kilometrów. Za to na koniec sezonu odwiedzi Sankt Petersburg oddalony o 8556 kilometrów. To dalej niż z Warszawy…

– do Nowego Jorku,
– do Bangkoku,
– do Dubaju,
– do Dakaru,
– na Grenlandię.

Gdyby trener nakazał piłkarzom iść za autobusem, według Google Maps droga zajęłaby im 72 dni nieustannego spaceru. Ale to wcale nie jest najdłuższy wyjazd, jaki czeka Sekulskiego. Jeśli spadnie z ligi z SKA Chabarowsk, uda się do Kaliningradu na mecz z Baltiką (9156 kilometrów). Każda podróż na mecz oznaczać będzie pokonanie siedmiu stref czasowych. Nie wiemy, czy w Chabrowsku nauczy się lepiej grać w piłkę – z pewnością nauczy się radzenia sobie z jet lagiem. Życzymy szerokości!

KOMENTARZE (8)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

n0_thx

Mam rozumieć, że na weszło już nie będzie live’a z ekstraklasy w formie pisanej? Tylko weszło.fm?

kaczka

Polata, ale też pozwiedza ,pozna kulturę, język i co najważniejsze zarobi swoje. Z szansami na grę różnie może być ale liga lepsza na pewno. U nas jest typowym średniakiem który w ekstraklasie mia tylko jakieś dobre momenty, 28 lat to grzechem z takiej oferty nie skorzystać. Powodzonka!

FC Bazuka Bolencin

Powodzenia chłopie. Mam nadzieję że często będę słuchał o tym jak dobrze sobie tam radzisz, odważny kierunek, aczkolwiek pewnie kwestie $ też tu grały sporą rolę 😛
Szkoda tylko że Chabarowskowi grozi rychły spadek. Kiedyś czytałem ciekawy artykuł o lidze rosyjskiej jak grała w niej Łucz-Energija Władywostok z tamtych rejonów i wszystkie praktycznie kluby z rosyjskiej Premier Ligi, chciały jej rychłego spadku bo nie uśmiechało im się jeździć/latać na mecze dalej niż do Permu.

Staszek Anioł

Było i jeszcze gorzej, bo razem z Łuczem grał w rosyjskiej elicie Okiean Nachodka. A to miasto leży jakieś 90 km od Władywostoku… na wschód.

Piotr R.
PKS Amica Wronki

Po drodze do Moskwy mogą wpaść do maca w Mongolii

miechu

Wywiad z Sekulskim po sezonu – pozycja obowiązkowa na Weszło!

RobRob

No dokladnie. Bedzie o czym rozmawiac! :)

wpDiscuz