Barcelona – Chelsea, retrospekcja z 2009 czy 2012? Audycja Estadio Weszło
Hiszpania

Barcelona – Chelsea, retrospekcja z 2009 czy 2012? Audycja Estadio Weszło

Tak, wiemy, to magazyn o lidze hiszpańskiej. Tak, rozumiemy, w Primera Division jest więcej drużyn niż Real i Barcelona. Tak, zdajemy sobie sprawię, iż w innych ekipach też sporo się dzieje. Skoro jednak Liga Mistrzów wkracza w decydującą fazę, to nie możemy nie poświęcić jej sporej części audycji. Tym razem w „Estadio Weszło”, wsparcie okazało nam dwóch ekspertów – Dominik Piechota, dziennikarz Przeglądu Sportowego oraz Jakub Sidoruk, niezrzeszony pasjonat hiszpańskiej piłki.

Audycja „Estadio Weszło” do odsłuchania tutaj

Główną część audycji oparliśmy o Barcelonę, której przeciwnikiem w Champions League jest Chelsea. W katalońskim klubie ostatnio działo się sporo, przede wszystkim podczas zimowego okienka transferowego, bo odszedł z niego Javier Mascherano, dołączyli zaś Coutinho oraz Yerry Mina. Brazylijczyk na pewno nie zagra wieczorem, bo występował w tych rozgrywkach już w barwach Liverpoolu. Kolumbijczyk szanse ma nikłe.

Skupiliśmy się zatem na analizie tak zwanej once de gali. Wiadomo, że Ernesto Valverde nie będzie kalkulował i przeciwko The Blues wystawi najlepszy możliwy skład. A skoro tak, to niewiadomych jest bardzo mało. Najważniejsze pytanie brzmi – Paulinho, czy ktoś inny? Prasa donosi, iż El Txingurri może postawić na Andre Gomesa, lecz logika wskazywałaby jednak na byłego gracza Tottenhamu, Guangzhou czy ŁKS-u.

Omówiliśmy zatem wszystkie zalety i wady tych rozwiązań. Ponadto pogadaliśmy o dysponowaniu siłami Iniesty, pragmatycznym podejściu trenera Blaugrany, a nawet powspominaliśmy trochę. Przede wszystkim pojedynek Dumy Katalonii oraz Chelsea z 2009 roku, kiedy to Don Andres dokonał cudu i golem w 93. minucie zburzył marzenia Anglików o finale Ligi Mistrzów. Mamy jednak szczerą nadzieję, że arbiter Cuneyt Cakir spisze się lepiej niż wówczas Tom Ovrevo.

A skoro już przy wspominkach jesteśmy – chwilę poświęciliśmy też Joaquinowi, który w niedzielę rozegrał swój 700. mecz w karierze. Skrzydłowy jest idolem tłumów (dosłownie, na prezentacji witało go blisko 20 tysięcy fanów!), ale też chyba nieco niespełnionym talentem. My jednak uwielbiamy go nie tylko za to co robił na boisku.

W końcu ponarzekaliśmy też trochę na Unaia Emery’ego i to jak radzi sobie w PSG. A raczej jak sobie nie radzi co niemal tydzień pokazał nam w meczu z Realem. Królewscy natomiast wreszcie spięli się tak jak należy. Ewidentnie z tyłu głów mają, iż Champions League to dla nich jedyna okazja na uratowanie tego sezonu. Ostatnio jednak Królewscy wyraźnie napompowali się mentalnie pokazując Realowi Sociedad miejsce w szeregu, a potem punktując Betis. W tym drugim meczu co prawda byli nieco zdekoncentrowani, ale czy komfort sprawi im kłopoty także w rewanżu? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w poniższym, drugim odcinku „Estadio Weszło”.

Audycja „Estadio Weszło” do odsłuchania tutaj

KOMENTARZE (2)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Rogal

uważam że Chelsea jest silniejsza niż w sezonie 2012 gdzie miała chyba najgorsza ekipe od lat o czym świadczy chyba 6 miejsce w Premier Leage i nie ma takiego taktyka mimo wszystko jak Hidinck w 2009 mecz do wygrania jak i do przejeania przy dobrych wiatrach 2-0 dla Chelsea a niech bedzie 3-0

Fuska

Ale muszę przyznać, że „autobus” Di Matteo w 2012 podczas niezwykle udanej kampanii w LM, przynajmniej jak dla mnie, fajnie się oglądało. Najbardziej pamiętam dwumecz w 1/8 finału z Napoli, który był przeciwieństwem „cattenaccio”. A najdziwniejsze jest to, że futbol brytyjski obchodzi mnie mniej więcej tak jak zeszłoroczny śnieg.

wpDiscuz