Celta już może liczyć zyski. 50 mln euro za Lobotkę nie musi być kosmosem
Hiszpania

Celta już może liczyć zyski. 50 mln euro za Lobotkę nie musi być kosmosem

Celta jaka jest każdy widzi. Głównie nieobliczalna. Co sobie wypracuje z przodu, to z tyłu zmarnuje. Właściwie jest w niej tylko jeden gość, który do gry Galisyjczyków wprowadza względny spokój. Nazywa się Stanislav Lobotka, latem został wyciągnięty znikąd… No dobrze, tak naprawdę to z FC Nordsjaelland, ale kto go znał z występów w tym klubie, niech pierwszy rzuci kamieniem! Nas za to Słowak rzucił na kolana swoją grą w bieżącym sezonie, bo dla Celtinas jest bezcenny.

To nie zabójczo skutecznym Aspasem zachwycają się komentatorzy. To nie na widok kolejnych asyst Pione Sisto dziennikarze piszą o kolejce zainteresowanych kupnem gracza. Kibice nie doceniają tak bardzo przeważnie harującego Tucu Hernandeza i paru innych zawodników. Oczy wszystkich tych ludzi zwrócone są właśnie na środkowego pomocnika, który raz po raz zbiera kolejne pochwały za swoje występy. Nie bez powodu porównuje się go do Marco Verrattiego – posiada bowiem praktycznie wszystkie atuty gracza PSG i potencjał chyba wcale nie mniejszy. Mocno stoi na nogach, oczy ma praktycznie dookoła głowy, dzięki technice użytkowej nawet spod barcelońskiego pressingu wyszedł cało. – Trudno się w nim nie zakochać – pisały hiszpańskie gazety. Innym razem zachwycały się nim twierdząc, iż „w pojedynkę zdominował Real Madryt” (Celta zremisowała wtedy z Królewskimi 2:2).

Przede wszystkim jednak warto zauważyć, że Słowak naprawdę wzorowo prowadzi swoją karierę. Opowiadał o tym na łamach Weszło Rafał Kędzior współpracujący z agencją piłkarską FairSport, która ma pomocnika pod swoją opieką: – U nas zachwycano się nim po młodzieżowym EURO, ale wielką klasę pokazywał na co dzień. Jego kariera rozwija się modelowo. Szybko trafił do Ajaxu, pograł w drugiej drużynie. Wrócił na Słowację, rozwinął się, poszedł do duńskiego Nordsjaelland, skąd wypromował się do Hiszpanii. Przy tym tempie rozwoju to na pewno nie koniec.

Co ważne, Lobotka ma też odpowiednią mentalność. – Jeżeli utrzyma formę, jaką ostatnio prezentował w meczach z Realem Madryt i Barceloną – a jestem o to spokojny – możemy być świadkami czegoś wielkiego. Chłopak ma bardzo poukładaną głowę, kapitalny charakter, a to bardzo istotne na najwyższym poziomie. Sodówka mu nie odbije, twardo stąpa po ziemi. Jest przeciwieństwem na przykład Emre Mora, z którym grał w Nordsjaelland. On od razu kupił Ferrari, pojawił się lans. Stanko działa spokojnie, krok po kroku – tłumaczył Kędzior.

Jesteśmy przekonani, że ma rację. Celta natomiast podwójnie wykonała dobrą robotę. – Skauci Galisyjczyków byli na 12 meczach Nordsjaelland. Przyglądali mu się przez pełne dwa sezony, a udane MME tylko potwierdziły ich spostrzeżenia – opowiadał w Przeglądzie Sportowym Paweł Zimończyk, inny pracownik agencji FairSport. W końcu kupili go za 5 milionów euro. Patrząc z perspektywy czasu – przecena lepsza niż we wszystkich polskich marketach razem wziętych.

Dziś Celta wykonała najlepszy możliwy ruch – przedłużyła kontrakt z Lobotką do 2023 roku. To jasne jak słońce, iż Stanko długo nie pozostanie na Estadio Balaidos. Obstawiamy, że maksymalnie jeszcze jeden sezon, a potem znów ruszy w drogę na szczyt. Dlatego właśnie słusznie podbito mu klauzulę z 35 do – jak informował Juan Carlos Alvarez z Faro de Vigo – 50 milionów euro. Zakładając, że Słowak nagle nie zatrzyma się w rozwoju (a nie ma ku temu przesłanek), ta kwota nie będzie przeszkodą dla żadnego większego klubu, szczególnie angielskiego. Każda ze stron powinna być zadowolona z tego dealu.

Fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (11)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Chata Kumba

Kwota odstępnego wpisana w kontrakt Lobotki pokazuje za jakie drobne idą nasi tak zwani młodzi zdolni. Jest coraz więcej kasy do wydania w piłce nożnej, więc 5 mln € za Kapustkę czy nawet 8 za Gumnego (jeśli za tyle zostanie opchnięty)świadczy o tym, że to żadne wielkie super talenty. Po prostu przez ilość kasy jaką mają do wydania bogate kluby mamy inflację. Kiedyś za perspektywę, że w przyszłości może będzie z tego przykładowego Kapustki pan piłkarz płacili w tysiącach a teraz w milionach. Oczywiście fajnie, że dzięki temu więcej dukatòw za słabych piłkarzy może wpadać do kieszeni biednych polskich klubów, ale nie ma co się jarać transferami za kilka baniek.Za takie drobne idą słabi gracze, stawki za ponadprzeciętnych zaczynają się od 20mln€.

ZnamSie

Trochę Ci się myli, bo:
1/ Lobotka odszedł z Trencina do Ajaxu za € 200k
2/ Lobotka po prostu sprawdził się w La Liga, do której trafił za € 5 mln.
3/ Lobotka ma już 23 lata. Czyli Gumny, Kownacki czy nawet Kapustka jeszcze mają dużo czasu, żeby dobić na poziom tego boga.

LOBO

Przecież to zupełnie inna sytuacja. Mówimy tutaj o Słowaku, który sprawdził się w najsilniejszej europejskiej lidze do której przyszedł, a jakże, za 5 mln euro. Podobna sytuacja jak z Milikiem, Zielińskim, Lewym czy Krychą. Także twój wywód jest kompletnie nietrafiony, bo kto kupi Polaka z polskiej ligi za 20 baniek? Jeżeli Polacy z Sampdorii nadal będą się rozwijać to również odejdą za duże pieniądze.

derlis

Trochę dziwne spojrzenie, bo przecież na tym polega szukanie tego typu okazji, na wyciągnięciu za możliwe najmniejsze pieniądze jakiegoś chłopaka z potencjałem, którego samemu się potem szlifuje i opycha za pięciokrotność kwoty nabycia
To że ktoś jest tani, nie znaczy że jest słaby, wierz mi że ceny piłkarzy to jeden z ostatnich wyznaczników ich umiejętności, szczególnie przy obecnych warunkach

pep pep

Kwota odstępnego u gracza ligi hiszpańskiej nic nie mówi. Są rezerwowi którzy mają powpisywane po 200 mln .Po prostu tam trzeba coś wpisać i niekiedy jest wola obu stron żeby de facto nic nie wpisywać i wpisuje się kosmos (nie dotyczy przypadku Lobotki, ale chodzi o to aby nie wnioskować o wartości rynkowej z wysokości klauzuli).
A wracając do Lobotki- kompromitacja Ajaxu, który go odstrzelił uznając że nic nie rokuje.

komar

Ładny chloposzek

marcinw13
Manchester United 1997/98

„Skauci Galisyjczyków byli na 12 meczach Nordsjaelland. Przyglądali mu się przez pełne dwa sezony, ”

Co na to polscy skauci? Np. z Legii? Lecha? Lechii? Niecieczy? 😉

Tamci obserwowali gościa w 12 meczach. U nas obserwują gościa przez 12 minut, na youtube.

LOBO

To i tak amatorka, 12 minut marnowanego czasu? W Polsce mamy jeszcze lepszych specjalistów, którzy potencjał oceniają po tym jak dany piłkarz wchodzi po schodach.

Fuska

Można jeszcze łatwiej. Jeden telefon do zaprzyjaźnionego menago i pytanie „Czy masz kogoś dla nas ?”.

jajajakberety

Taaa, a dla mnie wygląda jak one hit looser band, czyli gracz jednego sezonu. Poczekajmy czy ustabilizuje formę.

dario armando

Nie ma w tym nic dziwnego-Lobotka to w moich oczach najlepszy piłkarz MME. Z uwagi na długoterminowość mojej futbolowej pasji zachwycić mnie nie jest łatwo ,ale Staśkowi się udało.Jestem zdania ,że niedługo raczej będzie w top 10 na świecie.

wpDiscuz