Trzęsienie ziemi na rynku transferowym. Gianni Infantino zaprojektował rewolucję
Weszło

Trzęsienie ziemi na rynku transferowym. Gianni Infantino zaprojektował rewolucję

Zimowe transfery, wielomilionowe prowizje dla agentów, dopinanie transferu w trakcie sezonu, wypożyczanie kilkudziesięciu piłkarzy… zaraz może okazać się przeszłością. FIFA, pod przewodnictwem Gianniego Infantino, szykuje reformę, która może wiele zmienić. Już 28 lutego masa klubów i agentów może obudzić w innym świecie, bo szykuje się nam prawdziwa rewolucja na rynku transferowym. 

Letnie okienko transferowe było niezwykle szalone i przełomowe, bo najpierw Neymar trafił do PSG za 220 milionów euro, a chwilę później Paryżanie sięgnęli po Mbappe, za którego będą musieli zapłacić 180 baniek. Oczywiście wielomilionowych transferów było znacznie więcej, a co za tym idzie obłowili się również agenci. Tak drastyczne zmiany na rynku transferowym nie spodobały się prezydentowi międzynarodowej federacji piłki nożnej. Szwajcar powołał specjalną komisję FIFA, która od października pracuje nad zmianami. I trzeba przyznać, że mądre głowy nie poprzestały na kosmetycznych zmianach, a przyszykował prawdziwą rewolucję.

Przede wszystkim FIFA chce zlikwidować zimowe okienko transferowe, a także pójść w stronę zmian, które wprowadzają wyspiarze. Czyli skrócenie letniego okienka transferowego do czasu, gdy zacznie się pierwsza kolejka. Do tej pory w najlepszych ligach było tak, że można było dokonywać transakcji na rynku do 31 sierpnia. A więc w czasie, gdy rozgrywki ligowe już wystartowały.

 – Jestem niezmiernie zadowolony ze zmian zaproponowanych przez Premier League. Takie coś jest sensowne, bo gdy zaczyna się sezon, musisz wiedzieć, czym dysponujesz i na co cię stać. Nie można zmieniać kadry po tygodniu czy miesiącu albo ryzykować stratę najlepszego zawodnika. To nie jest w porządku. Musimy chronić pewne wartości. Zamknięcie okna transferowego pod koniec lipca jest bardzo dobrym pomysłem – powiedział Gianni Infantino.

Ok, wiemy już, że po zmianach transfer Coutinho do Barcelony w terminie, jakim był przeprowadzony, okazałby się niemożliwy, ale co jeszcze może ulec zmianom? Otóż wszystko wskazuje na to, że ukróci się agentom piłkarskim.

Uważam, że wzrost prowizji dla agentów przybrał niepokojący kierunek. Wielu z nich zgadza się w tej kwestii ze mną i chciałaby, aby ich praca podlegała lepszemu nadzorowi. Tutaj chodzi o konstrukcję całego piłkarskiego ekosystemu. Dzisiaj nie ma żadnych zasad. Każdy może robić, co mu się tylko podoba. Istnieje więc ryzyko przekupstwa, korupcji, prania brudnych pieniędzy. Jest wiele raportów, które niestety to potwierdzają – oznajmił Infantino.

Zmiany dotkną również takie kluby jak Udinese i Chelsea, które co roku wypożyczają hurtową liczbę zawodników: – Ważne jest także wprowadzenie regulacji dotyczących wielkości kadr oraz ograniczenia liczby wypożyczeń. Wszyscy jesteśmy za tym, aby najlepsi zawodnicy grali jak najwięcej. Przy dzisiejszym funkcjonowaniu najlepszych lig i klubów często się tak nie dzieje – mówi Infantino.

W specjalnym raporcie FIFA, który zostanie przedstawiony ostatniego dnia lutego w Zurychu, znajdzie się również postulat, by bardziej doceniać kluby, które wychowują piłkarzy: – Najlepszym rozwiązaniem byłoby po prostu stwierdzenie pięcioprocentowej opłaty za rekompensatę szkoleniową i mechanizm solidarnościowy. Powinna ona w mniejszym lub większym stopniu trafić na konta centralne, aby następnie FIFA lub właściwe związki wypłaciły te pieniądze konkretnym zespołom – oświadczył prezydent FIFA. 

Cóż, całkiem słusznie, bo już wielokrotnie było tak, że mniejsze kluby miały problem, by odzyskać swoją kasę. A po zmianach nie dość, że nie będzie problemów z wypłaceniem należności, kasy będzie znacznie więcej… Co jeszcze może się zmienić? Płace zawodników, bo FIFA zamierza pójść śladem lig amerykańskich – Jeśli spojrzymy na amerykańskie ligi, są one mocno regulowane pod względem komercyjnym i sportowym. Mimo tego odniosły wielki sukces. Część tych rozwiązań możemy przenieść do całego futbolu. Mam na myśli limity wynagrodzeń – zakończył 47-letni prezydent FIFA.

Bez wątpienia, ostatnie okienka transferowe, przekonały FIFA do działania. Po tym, jak zareaguje rynek, przekonamy się czy do słusznego.

Fot. NewsPix.pl,

KOMENTARZE (35)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jarek Gierczak

Co ty pie**lisz? Kogo taka Chelsea ma wziąć żeby móc rywalizować z innymi, Anglicy którzy gwarantują jakiś poziom grają w klubach z którymi Chelsea rywalizuje – Tottenham ma Kane i Alliego, Chelsea chcę mieć zawodników o podobnej klasie, a ta dwójka jest nie do wyjęcia, więc kupują Braziliyjczków i Hiszpanów

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

BormannPL

Ale wiesz, że nie można wprowadzić czegoś takiego o czym mówisz, bo to byłoby wbrew prawu UE?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

adrian92

Tylko, że w wypadku angielskich klubów to by oznaczało zbytnie obniżenie poziomu. Angielskich piłkarzy na wymaganym poziomie jest po prostu zbyt mało na wszystkie kluby PL (co oczywiście nie przeszkadza im widzieć co 4 lata swojej repry jako faworyta do wygrania MŚ- by potem tradycyjnie płakać po przerżniętym z Niemcami ćwierćfinale :) ). Ogólnie rzecz biorąc wg mnie takie skrócenie okna niewiele zmieni, bo przecież kto zabroni nieoficjalnie spotykać się klubowym przedstawicielom poza oknami, ustalić wszystko, a potem w lipcu przeprowadzić już tylko część formalną transferu. A całkowita likwidacja okienka zimowego to chyba jakieś nieporozumienie, bo co wtedy ma zrobić klub któremu skład posypał się przez kontuzje (bo np większość drużyn danej ligi opiera swoje defensywy na rzeźnikach)? O ligach grających systemem wiosna-jesień nawet nie wspomnę… Dla mnie powinni wprowadzić jakiś przepis dot. kwot transferowych, np jeżeli płacisz za piłkarza kwotę powyżej 50 mln euro to drugie tyle oddajesz do FIFy/UEFy która rozdysponuje tą forsę na szkolenie młodych piłkarzy. I do tego szeroki monitoring wydatków wszystkich klubów, przynajmniej w Europie. Ale na to nie mają jaj, nawet Łysy Pan od Kulek…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

adrian92

Podałeś dobre przykłady, zgadzam się że tacy piłkarze jak Kane czy Alli robią różnicę, ale właśnie dlatego grają, nie dlatego że mają odpowiedni paszport. Tylko, że to dalej przykłady jednostkowe, a już liczbowo PL to istna wieża Babel już od dobrych kilkunastu lat. W Polsce faktycznie jest coś w tym, że rodowici piłkarze są zbyt kosztowni dla klubów względem zagranicznich na tym samym poziomie, ale nie wierzę w to w wypadku ligi angielskiej. Za duża kasa, za profesjonalne podejście, by olewać lepszego Anglika i wystawiać gorszego lecz tańszego Niemca czy Duńczyka. U nas, na szkoleniowym „ugorze” trafiają się takie perełki jak Lewandowski, to tym bardziej na Wyspach trafi się jeden czy dwóch zdolnych młodych którzy podbiją PL. A to że czasem uporczywym ogrywaniem ogórasa można w końcu go jakoś ogarnąć to wiem, patrz Vardy :) Pytanie, czy dany klub może sobie na to pozwolić. Było nawet o tym w dzisiejszym „Stanie Futbolu”, że nieraz trener nie będzie chciał ogrywać zawodnika do którego nie ma zaufania/nie zna jego umiejętności bo ryzykuje posadą, woli więc wybierać sprawdzone metody i piłkarzy. To tyczy się też lig takich jak angielska, dochodzi coraz większa profesjonalizacja, próba „okiełznania” stosunkowo dużej nieprzewidywalności w piłce… Naprawdę, to złe czasy na ogrywanie mało pewnych tylko dlatego że to krajanie. Teraz jak masz kasę (a kluby z Albionu nie mają gdzie jej upychać) to stawiasz na gościa który da ci jakość tu i teraz. No chyba że w grę wchodzi wypożyczenie, czasem jednak trudno znaleźć klub w którym gość będzie miał odpowiednie warunki, poza tym nie zmusisz ichniego trenera żeby na siłę go ogrywał…

Wicher

Dlaczego nie można? Nie można szkolić Anglików, którzy będą grali w pierwszym składzie bo będą lepsi od obcokrajowców? Który dokładnie paragraf tego zabrania? Po za tym już niedługo Wielka Brytania wyjdzie z UE i będzie lała na prawo UE.

Fuska

Wszystko niby OK, ale… zniesienie zimowego okienka transferowego zabije klubowe rozgrywki. Agentów oderwać od koryta – pełna zgoda. No i te skrócenie letniego okienka transferowego.. Nie za bardzo mi się podoba. Piszę to z perspektywy polskiej ligi, oczywiście.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Niby czemu ma zabic? Dla mnie transfery zima to jakis absurd.
Szkoda ze nie wprowadza salary cap wg ligii (czyli kazda liga mialaby swoj SC) i limitu transferowego na sezon (tez wg ligii).
To dopiero bylaby prawdziena rewolucja.

PYZ24

Może absurd, ale niech np. 3 najlepszych napastników w klubie dozna ciężkich kontuzji. Wtedy zima jest okazją, żeby sprowadzić na szybko 1-2 typów na zastępstwo. Zimowe okienko powinno zostać, ale mogliby wprowadzić ograniczoną liczbę transferów do klubu, np. 2 na całe okienko.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PYZ24

Którzy nie zagwarantują odpowiedniego poziomu. Genialne.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PYZ24

„Nieodstający poziomem młodzieżowiec”… Ile klubów ma w rezerwach młodzieżowca, który zagwarantuje poziom podstawowego napastnika? Jakby taki był, to by już grał w pierwszej drużynie, a nie tylko w awaryjnej sytuacji.

3 kontuzje też są może mało prawdopodobne (choć bardziej niż cudowny młodziak), ale weźmy na przykład takie Lazio. Tam wyleci tylko Immobile i nie ma komu zbytnio strzelać goli.

Uśmiech Koali

Wymusi to bardziej przemyslane transfery latem i nauczy kluby dbac o szeroka wyrownana kadre, jak sobie poscielesz tak sie wyspisz 😉

PYZ24

Pięknie to brzmi w teorii. W praktyce to nie jest takie proste.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PYZ24

Naucz się czytać ze zrozumieniem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PYZ24

„Klubu, ktorego stac na trzech napastników ale zadnego mlodziezowca” – nie mówię, że klub nie ma młodzieżowca, tylko że jest on jeszcze niegotowy na grę w pierwszym składzie. Poza tym, skoro czepiasz się tak tych 3 graczy to przecież jak jeden wypadnie to też robi różnicę, a zwłaszcza jak klub gra na 3 frontach. Ty nazwiesz to pechem, ale powinna być jakaś szansa, żeby się poratować, żeby uzupełnić skład.
Patologią nie jest zimowe okienko transferowe. Patologią jest brak kontroli FIFY nad klubami. FFP powstało, żeby nie padały tak chore kwoty na rynku. I co? I pod FFP padły dwa rekordowe transfery.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wicher

No nie do końca. Bo większość klubów robi tak jak piszesz – dba o szeroką kadrę, aby w razie kontuzji lub zawieszeń miał kto grać, ale kupują kilku średnich piłkarzy zamiast jednego czy dwóch bardzo dobrych. Bogate kluby mają wszystko w dupie i kupują tych najlepszych, bo mają dużo większą kasę niż kluby, które działają racjonalnie. Nieraz Ci piłkarze grzeją ławę bo okazują się niewypałami, ale taką wtopę łatwiej przeboleć bogatym klubom niż tym, którzy mają ograniczony budżet. Najlepszy przykład to wtopa PSG z Krychowiakiem. Dla PSG to nic, ale np. taki Milan już inaczej do tego by podszedł.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Rudy z UE

nie wierze tej łysej pale, pomysły nie głupie, ale gdzieś tu jest ukryty zysk dla Fify, albo chęć zawłaszczenia sobie większych praw do zawodników, żeby nie opłacać rachunków za ewentualne kontuzje itp.

adrian92

Też mu nie wierzę. W końcu zanim wyłysiał mógł być rudy 😉

StaszekPrawy

z łysego wylazl socjalista. regulacje niepotrzebne rynek wszystko reguluje.
precz z komuną

empiryk

Zmiana dotycząca okienek transferowych jest bez sensu. Powinno być na odwrót. Otwary rynek powiedzmy do 31 marca. Kupować i sprzedawać możesz kiedy chcesz i na jakich chcesz warunkach.
Podstawą zmiany w ligach i w LM powinien być amerykański pomysł limitu płac (czyli salary cap). Możesz zatrudnić tylu zawodników ilu chcesz, ale do rozgrywek możesz zgłosić zawodników, których suma płac nie przekracza określonego pułapu. Jeżeli go przekraczasz musisz z kogoś zrezygnować lub… zapłacić dodatkową opłatę, która idzie na konto biedniejszych klubów.

Prosty i sprawiedliwy system. Dowolna liga sprzedaje emocje. One są, gdy jest rywalizacja. A rywalizacja jest wtedy, gdy gwiazdy są rozdzielone w miarę sprawiedliwie po wszystkich. Gdy ktoś ma ich za dużo, musi płacić podatek od luksusu.

Oczywiście nikt czegoś takiego nie zrobi, bo nie chodzi o to żeby było sprawiedliwie…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wicher

Pomysł bardzo dobry, ale sprawiedliwy poziom Salary Cap jest nie do ustalenia. Jak go ustalisz za wysoko to po pewnym czasie będzie dla nikogo, jak za nisko to bogaci się oburzą bo wiadomo piłkarze nie dadzą sobie od tak obniżyć wynagrodzeń, a sprzedać takich piłkarzy z zyskiem będzie niezwykłe ciężko. Jednak pomysł bardzo ciekawy.

empiryk

No wiadomo, że ten poziom musi być elastyczny. Zasadniczo, chodzi o emocje, a nie o to, że Real Madryt jest co rok w finale LM.

M.S.

Jeszcze powinni wprowadzić, że za największe transfery płaci się do 500 tysięcy euro, wtedy nasze kluby mogłyby rywalizować na rynku transferowym 😉

Świroos

Pisać o transferze, który się wydarzył w czasie przyszłym. Skąd wy bierzecie tych redaktorów?

Wicher

Można tez zrobić jak w Chinach. Tam kluby wpłacają tyle do budżetu państwa ile zapłaciły za zawodnika spoza Chin. Tu można by było zrobić podobne uwarunkowania z tym, że kluby przeznaczały kasę na coś innego.. Za transfer powyżej 50 mln euro klub płaci np. 25 mln na rozwój własnej akademii lub do własnej federacji. Transfery powyżej 100 mln mógłby dokonywać tylko kluby, które np. w ciągu roku inwestują we własną akademię np. połowę kwoty transferowej jaką chcą wydać na nowego zawodnika – przy 100 mln za zawodnika byłoby to 50 mln euro, przy 150 mln – 75 mln itd. Generalnie nie wiem ile kluby inwestują w swoje akademie i zespoły młodzieżowe, ale takie uwarunkowania przyniosłyby znaczne korzyści w postaci większej liczby piłkarzy z krajów, w których kluby funkcjonują.

wpDiscuz