post Avatar

Opublikowane 12.02.2018 22:14 przez

redakcja

Losowanie par 1/8 finału Ligi Mistrzów było już dość dawno, mniej więcej dwa miesiące temu. Wśród moich znajomych od razu ruszyły zakłady, typowania kto kogo przejdzie i tak dalej. Sam też wszedłem w jedną „umowę”, stwierdzając, iż z całą pewnością to PSG, a nie Real Madryt będziemy mogli dłużej oglądać na europejskich boiskach. A dziś? Im mniej czasu pozostaje do pierwszego gwizdka, tym bardziej obawiam się, że jednak stracę parę groszy na korzyść kumpla.

Były może ze dwa tygodnie, kiedy o tej rywalizacji niewiele się mówiło – poza tym temat powracał jak bumerang. Zaraz po losowaniu – to naturalne. Kiedy Królewscy przegrywali ligę z Celtą i Vilarrealem oraz odpadali Pucharu Króla z (dosłownie!) Ogórkami, czyli Leganes, odliczano, ile czasu ma Zidane na poprawę sytuacji. Gdy Cristiano najpierw przełamał się w meczu z Deportivo, a potem pogrążył Valencię, debatowano nad tym, czy jest w stanie znów pociągnąć tę drużynę do wielkiego sukcesu w Lidze Mistrzów. Co by się nie działo, Unai Emery i jego ekipa zawsze przewijali się gdzieś w tle.

Real minimalnym faworytem w meczu z PSG u siebie. TOTOLOTEK za jego wygraną płaci 2,50

Myślę jednak, iż celniejsze byłoby napisanie – Los Blancos wciąż mieli ich z tyłu głowy. Aidy Boothroyd jest autorem jednej z moich ulubionych wypowiedzi w historii całej piłki nożnej. – Najważniejsza przestrzeń w futbolu to ta między uszami piłkarza – stwierdził szkoleniowiec angielskiej młodzieżówki U-21. To właśnie tam szukałbym kluczowej kwestii względem tego, czy będą oni w stanie pokonać paryskie TGV. Bo jak inaczej nazwać drużynę, która rozbija w pył niemal każdego, kto stanie jej na drodze?

Przez ostatnie tygodnie wielu zawodników Realu musiało mieć w głowach niezły raban. Część pewnie najchętniej odcięłaby się od piłki w cholerę i pojechała w Bieszczady, bo wpadła w samonapędzające się koło. Zagrali gorszy mecz, więc dziennikarze i kibice ich krytykowali. Historia powtórzyła się drugi raz, trzeci, a presja zaczęła ciążyć zamiast pomagać. Fani się irytowali, bo piłkarze grali źle, bo fani się irytowali, bo piłkarze grali źle… Gdy któryś z Królewskich miał piłkę przy nodze, to nie wiedział co kopnąć – ją, czy tę wielką kulę, która ciążyła mu przy nodze od paru tygodni.

Pod tym względem nie ma chyba lepszego przykładu niż Karim Benzema. Gość jest swego rodzaju ewenementem. Kiedy miał pozaboiskowe problemy – historia z Mathieu Valbueną, albo jeszcze wcześniejsza z Riberym i nieletnią prostytutką – i tak nieźle radził sobie na boisku. Potrafił się odciąć, jak gdyby nigdy nic się nie działo. Uciekał na murawę i robił co do niego należy. A teraz? Problem pojawił się, gdy presja zadziałała w drugą stronę, to jest spłynęła wielką falą z trybun Santiago Bernabeu do wewnątrz stadionu. Przestał być na nim bezpieczny. Chyba nie ma na świecie innej, równie wymagającej publiczności. Tylko czy przez 9 lat Karim nie powinien był się do tego przyzwyczaić? Mało kto z obecnej drużyny ma taki staż w szatni Realu jak on, a ugina się pod ciężarem wymagań fanów jakby miał ze 20 lat i dopiero wchodził do drużyny.

Francuz jest zszokowany gwizdami, jakie w jego kierunku wykonują madridiści. Może czasem przeginają, to fakt, lecz też nie dziwię im się, że karcą napastnika, kiedy marnuje kolejne wymarzone sytuacje. Nie trzeba się daleko cofać pamięcią, by znaleźć parę kuriozalnie wręcz zmaszczonych przez niego akcji. Na przestrzeni kilku ostatnich meczów miał więcej „patelni” niż sklepy z wyposażeniem AGD. Nawet w samym spotkaniu z Realem Sociedad (rozegranym w sobotę) zmarnował dwie, więc Bernabeu znów koncertowało na palcach. – Jak miało go to nie dotknąć!? On tego nie rozumie, tego nie da się zrozumieć. To brak szacunku dla zawodnika, siódmego najlepszego strzelca w historii klubu, współtwórcę jednej z najbardziej błyskotliwych epok Realu – dziwił się agent Karima, współpracujący z nim od 15 lat.

Pod względem psychologicznym to chyba najsłabsze ogniwo drużyny. Ja bym go chyba nie wystawił, bo może się za szybko spalić. Dużo lepiej zaprezentował sie ostatnio Asensio, nieźle wyglądał Isco i w takiej sytuacji to któregoś z nich posłałbym do boju. Tylko Ronaldo pewnie nie zgodziłby się z tą teorią, wszak Benzema to jego najlepszy asystent, a i czarną robotę wykonuje na tyle dobrze, że Portugalczykowi od razu lepiej się gra. A skoro w całym tym tekście rozprawiam o aspekcie mentalnym, to tę kwestię również trzeba wziąć pod uwagę.

Abstrahując już jednak od tego czy ja i madridistas mamy rację, czy nie, bardzo spodobało mi się zachowanie Cristiano względem swojego kolegi. Stanął w jego obronie, pokazując fanom, że jeśli naprawdę chcą lepszych wyników Realu, to muszą pomóc i Benzemie, okazując mu wsparcie.

W pewnym sensie rozumiem więc też postawę samego Zinedine’a Zidane’a, który również stoi murem za swoim podopiecznym. Nie tylko za nim zresztą. Fakt, jego konferencji prasowych słuchać się nie da, bo jest chodzącym generatorem piłkarskich banałów, aczkolwiek jestem w stanie uwierzyć, iż właśnie dzięki takiej postawie zachowuje dobry kontakt z piłkarzami. Wiadomo, na treningu na pewno też czasem krzyknie, czasem kogoś opieprzy, ale robi wszystko, by jego zawodnicy mieli jak najwięcej spokoju w codziennej pracy. A nie ma nic cenniejszego, jeśli jesteś członkiem tak popularnego klubu i gdyby ludzie mogli, to nawet zza sałaty w lodówce śledziliby twoje życie.

Tym lepiej dla nich zatem, że wreszcie zeszło z nich powietrze – w takim sensie, iż wreszcie zrobili wydech, rozluźnili się, zaczęli trenować z większą przyjemnością, cieszyć się grą. Dotychczas częściej wzajemnie denerwowali się na siebie, chodzili podminowani, wyrzucali sobie błędy. – To jest jakiś burdel! – miał wykrzykiwać Ramos po tym, jak Levante wbiło Realowi gola na 2:2. Ostatnio jednak hiszpańskie media donosiły, iż podczas jednego z ostatnich treningów atmosfera znacznie się rozluźniła, wszyscy chodzili uśmiechnięci, docinali sobie sympatycznie podczas gry w rondo (dziadka) i wreszcie znów poczuli jedność. Nie w sensie męczeńskim, tylko pod kątem tego, że wraca w nich jakakolwiek wiara we własne umiejętności i wciąż mogą sporo osiągnąć.

Zastanawiałem się, czy wygrane takie jak ta z Deportivo, Valencią lub ostatnio Realem Sociedad są miarodajne, jeśli chodzi o obecną dyspozycję Los Blancos oraz perspektywę dwumeczu z PSG i nadal twierdzę, że… nie. Pod względem piłkarskim nie, ponieważ żadna z tych drużyn nie jest w swoim najlepszym momencie sezonu, właściwie każda z nich przechodzi obecnie przez jakieś załamanie formy. Z kolei biorąc pod uwagę morale – jak najbardziej, bo choć po drodze zdarzały się różne wtopy, to jednak widać było, iż pewność siebie Królewskich rośnie.

I dopiero to ma przełożenie na lepszą jakość pod względem intensywności, precyzji oraz skuteczności. Z głów do nóg płynie coraz więcej pozytywnych impulsów, co było widać w sobotę, gdy na Bernabeu przyjechali Txuri-Urdin. Entuzjazm. Podopieczni Zidane’a od samego początku ruszyli z nim na rywali, zakładali pressing, grali kombinacyjnie, pewnie wchodzili w indywidualnie pojedynki. Efekt? 4:0 po pierwszej połowie. To jest sztuka na takim poziomie, nawet jeśli mierzysz się z zespołem znajdującym się w dołku formy.

Nie wiem tylko, czy Królewscy będą w stanie utrzymać taki poziom intensywności i koncentracji przez 90 minut. Zobaczcie, jak bardzo odpuścili w drugiej połowie. Momentami grali, jak te piłkarzyki na sprężynkach – zajęli określone pozycje i nie opuszczali ich, bo prowadząc kilkoma golami poczuli ogromny komfort. Stąd z kolei wynikły dwa gole dla Sociedad. Interpretować to można dwojako. Mogli oszczędzać siły i jest to całkiem logiczne, ale mogli także odpuścić, bo poczuli zgubne ciepełko. Skoro nawet Baskowie potrafili z tego skorzystać i zapakować im dwie sztuki, to co będzie, jeśli rozluźnią się także w środę?

– Obniżka intensywności w drugiej połowie jest zrozumiała, po prostu. Kto kiedykolwiek miał do czynienia z futbolem, ten wie, że tak czasami jest. Nie zamierzam tego komentować. Cieszę się z dobrego występu – odbijał piłeczkę Zidane. Policzyłem jednak ostatnio (jeśli machnąłem się o gola czy dwa to wybaczcie!) bilans bramkowy madrytczyków w drugich połowach i – eufemistycznie rzecz ujmując – szału nie ma. 18:15 względem 42:5 u Barcelony to wręcz przepaść. Jest zatem nad czym pracować.

Wierzę jednak, iż Real tak łatwo nie popuści PSG, bo nawet na jesień, kiedy w lidze Los Blancos dawali ciała, w Europie prezentowali się o niebo lepiej. – Jesteśmy w stanie obronić tytuł – deklarował Varane. Na wyrost? Na pewno, bo tego nie da się zaplanować, ale jednocześnie to pokazuje świadomość Królewskich, którzy tylko dobrymi występami w Lidze Mistrzów mogą uratować sezon i to raczej powinno dodać im kopa. Dotychczas zawsze tak było, nawet w poprzednim sezonie. Zimą anno domini 2017 styl gry przyprawiał o zgrzyt zębów, ale gdy tylko wybrzmiał hymn Champions League, w Los Blancos wlewała się dodatkowa energia, która poniosła ich aż do zwycięstwa.

Wcale nie wykluczam, że i tym razem obejrzymy podobną przemianę. Bo o ile w głód ligowy Realu śmiałem wątpić od dawna, o tyle chęć odniesienia międzynarodowego, historycznego sukcesu wzbudza we mnie coraz większe przekonanie. Wygląda na to, iż moja pewność siebie co do wyniku tego dwumeczu zmalała wprost proproporcjonalnie do wzrostu morale chłopaków Zidane’a. No i cóż, chyba wróciłem do bycia w opcji 50/50.

Może rozwiejecie moje wątpliwości?

Mariusz Bielski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 20
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub_Andrzejewicz
Jakub_Andrzejewicz

Strasznie ciężko się to czytało. Do końca nie wiem o co ci chodziło. Najpierw z „całą pewnością” byłeś przekonany, że awansuje PSG, a teraz jak hiszpańska prasa doniosła, że „docinali sobie sympatycznie podczas gry w rondo” to zmieniłeś zdanie i szanse oceniasz 50/50? Jeśli na takiej podstawie zmieniasz swoje zdanie to musi być ono dużo warte. A wpychanie Asensio do pierwszego składu, bo „się lepiej zaprezentował” (w meczu z beznadziejnym Sociedad) to już przekracza moje zdolności pojmowania. Nie chce żebyś pomyślał, że się ciebie czepiam. Miał powstać tekst przed ligą mistrzów i powstał, jego wartość merytoryczna jest żadna. Może rozwiejecie moje wątpliwości?

Janusz Ekspert
Janusz Ekspert

jak to w futbolu bywa, wszystko wskazuje na PSG, więc pewnie awansuje Real 🙂 Aczkolwiek gdybym sam miał typować, to obstawiam wygraną Realu jutro jakieś dajmy na to 3:1 i dającą awans Neymarowi i spółce „remontadę” w Paryżu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Paul07
Paul07

w jakich meczach była ta spora pomoc od sędziów?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Mówisz o tym spalonym którego sędzia nie odgwizdał Bayernowi przy golu dającym im dogrywkę?

PanTurek
PanTurek

Zapewne chodzi Tobie o karnego z kapelusza w pierwszym meczu dla Bayernu? Czy o wczesniej przywolany spalony przy drugim golu w drugim spotkaniu? Sedziowie sie mylili w obie strony okropnie i rownie dobrze plakac w tej sytuacji mogl Real (tez z powodu sedziego) wiec nie badzmy smieszni 😉 dwie ligi mistrzow z rzedu na farcie? prosze Cie 😀

Hivth
Hivth

Raczej o niewyjebanie Casemiro po 35 min pierwszej połowy, dwa gole po spalonych pieknego, odgwizdanie spalonego przy 110% sytuacji Lewego oraz braku paru żółtych kartek dla kilku graczy. Oczywiscie to faktycznie może nie razić po oczach kibiców realu, wszak przywykli do tego majac za ojców lahoza i spółkę.

No a pierwsza LM po golu ze spalonego Ramosa w doliczonym czasie. Wchodzi VAR, bramy nie ma, LM ma Atletico, koniec wielkiej legendy. Proste jak tabliczka mnożenia w podstawówce.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth
Hivth

Vidal powinien wylecieć na początku drugiej połowy, czyli już po tym jak od 15 min Real by grał w 10tkę. Jak to był karny widmo, to chyba jeszcze nie widziałem prawidłowego karnego na CRe. Lewy i spalony to też niezła bajka budowana chyba tylko na potrzebę zrównoważenia tragicznych błędów sędziowskich przy dwumetrowym spalonym CRa, czy odgwizdaniu spalonego Polaka, który był metr przed obrońcą. Pogódź się z tym, że przekręcili Bayern przeokrutnie w tym dwumeczu i tyle, przykro mi. I tak im tego zwycięstwa nie odbiorą, ale po co zaginać fakty?
A w sytuacji z Ramosem pomieszałem ja przez przypadek, nie chodziło o bramkę z doliczonego czasu a bramkę na 1:0, która padła po spalonym. Więc prawidłowy wynik to 1:0 dla Atletico i tyle. I nie pierdol z tym VARem z kolei, każdy serwis na świecie podaje bramkę Ramosa, każdy dziennik, portal statystyczny, fanowski czy specjalistyczny. Sam Ramos zresztą się cieszył tak, jak osoba która bramkę zdobywa. Tu nie ma w ogóle dyskusji, bramki nie ma i tyle.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PanTurek
PanTurek

GordonFreeman nie ma sensu dyskutowac 😉 jestesmy na straconej pozycji w tej dyskusji- w koncu zly Real wykorzystal swoje prezenty od sedziego w przeciwienstwie do Bayernu. Oczywiscie inna sprawa jest to, ze takowych wogole nie powinno byc, natomiast badzmy obiektywni w calej sytuacji. Retoryka bylaby bardzo podobna gdyby to Bayern awansowal, wtedy wszyscy mowiliby o wielkiej niesprawiedliwosci wzgledem Realu. Oba spotkania byly parodia i tam nie bylo nawet przyzwoitego sedziowania. Hivth, ewidentnie widc, ze masz problem z bialymi ;P ale stwierdzenie, ze gol z 15min nieuznany dla Realu jest rownoznaczne z tym, ze Atletico wygrywa 1:0 jest kurewsko smieszne 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PanTurek
PanTurek

a i jeszcze jedna rzecz. Vidala z tego co kojarze w drugim meczu na boisku nie powinno byc od 5min z tego co kojarze za faul na Isco- od tylu, wyprostowana noga i tuz przed polem karnym. Bidny ten Bayern

M.S.
M.S.

…Ja bym go nie wystawił … , he, he, kolejny dziennikarz i jednocześnie trener. Następca Zidane 😉

AsafaPowell
AsafaPowell

Przecież każdy wie ze PSG nie ma szans z Realem, nie z takim obrońcą jak Thiago Silva, który daje ciała w najważniejszych mometach!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Turysta
Turysta

Obrona Realu nie potrafi sobie dać rady z Levante nawet ostatnio w meczu u siebie z żałosnym RSSS nie potrafili zachować czystego konta więc już widzę jak zatrzymają tak rozpędzone PSG z Neymarem Cavanim i Mbappe w składzie… Warto też dodać że to właśnie PSG strzeliło najwięcej bramek w fazie grupowej bo aż 25 jeśli chodzi o 5 najsilniejszych lig w Europie są na 2 miejscu z największą ilością zdobytych bramek (76) wyprzedza ich tylko City (79) które ma 2 mecze w lidze więcej rozegrane to tylko pokazuje jak są mocni w ofensywie więc osobiście stawiam na awans PSG i nie zdziwię się jak na Parc des Princes ośmieszą Real 🙂

Spektakularny
Spektakularny

Naprawdę trzeba byc jakimś ćwokiem czerpiącym informacje pilkarskie z Bravo Sport żeby stwierdzić, że Real nie ma szans z PSG. Jak k*rwa drużyna z najlepszym składem na świecie może NIE MIEĆ SZANS z kimkolwiek?

qdlaty81
qdlaty81

„Benzema to jego najlepszy asystent, a i czarną robotę wykonuje na tyle dobrze, że Portugalczykowi od razu lepiej się gra. ”
Tyle ze CR7 strzela w tym sezonie bardzo rzadko takze czarna robota Benzemy jest bez znaczenia

Weszło
05.04.2020

Facet czyta 365 dni Lipińskiej, odcinek 4: mam dość tych cholernych pustaków!

Kiedy biegnę maraton, kryzys przychodzi mniej więcej na 35 kilometrze. Tu pojawił się wcześniej – nie jestem jeszcze w połowie drogi, a już mam powoli dość Laury i Massima. Dlaczego? Bo to cholerne pustaki. Ja naprawdę nie wymagam, żeby dwoje poznających się ludzi rozmawiało tylko o impresjonistach, europejskim kinie czy jazzie. Żądam natomiast, aby tematem […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Piłkarz miesiąca. 1/3 miesiąca…

Na początku zeszłego miesiąca żyliśmy w innej rzeczywistości. Jeszcze nie spodziewaliśmy się, że piłkarza marca trzeba będzie wybierać po zaledwie kilku spotkaniach, po zaledwie kilku dniach grania. Koronawirus wszystkim pokrzyżował szyki i wypada tylko życzyć sobie i wam, by znów można było w kandydatach przebierać jak w ulęgałkach. Bo to by oznaczało powrót do znanej […]
05.04.2020

Awantura o starych Słowaków! Tylko w Lidze Minus!

Co tu się będzie działo! Załoga Ligi Minus ostatnio mierzyła się w formie niezobowiązujących quizów z nagrodami. Tym razem nadajemy tej rozgrywce określony format: Liga Minus dziś zamienia się w… AWANTURĘ O STARYCH SŁOWAKÓW! Roki. Białek. Paczul. Piela. Kowal. Starzy Słowacy. To znaczy: ta piątka to nie starzy Słowacy, ale uczestnicy awantury. Co my wam […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Ranking najbarwniejszych postaci XXI wieku (21-30)

Artur Boruc broniący po jointach. Czesław Michniewicz sikający przy ławce rezerwowych. Zbigniew Drzymała i ustawione mecze w tenisa. Roast Franciszka Smudy w wykonaniu Michała Żewłakowa. Marcin Wasilewski robiący wślizg we wrocławskim pubie. Oj, wchodzimy już na naprawdę wysokie pułapy w rankingu najbarwniejszych postaci polskiej piłki XXI wieku. MIEJSCA 91-100 – KLIK! MIEJSCA 81-90 – KLIK! […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Zebranie odpowiedniej liczby drużyn na kolejny sezon może być wyzwaniem

– To zabrzmi pesymistycznie i w ciemnych barwach, ale nawet jeśli zachowamy limity drużyn w rozgrywkach, ich miejsca, jeśli podejdziemy do nich z dużym sitem licencyjnym, to zebranie odpowiedniej liczby zespołów będzie wyzwaniem. Trzeba przecież wziąć pod uwagę kluby, które jeszcze przed połową marca miały problem z regulowaniem płatności. Gdzie mamy szukać pocieszenia, jeżeli 20-30% […]
05.04.2020
Bukmacherka
05.04.2020

Limity bukmacherskie

Limity bukmacherskie dla jednych są niepotrzebną barierą, dla innych pożyteczną sprawą. Na czym polegają? Za co możemy je otrzymać? Czy da się je ominąć? W naszym poradniku dokładnie przyglądamy się tej tematyce i wyjaśniamy wątpliwości. Czym jest limit bukmacherski? Zacznijmy od podstaw, bo nie da się grać w piłkę, nie potrafiąc biegać. Czym więc jest […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Urodziny na mieście, impreza z prostytutkami… Nie każdemu służy kwarantanna

W czasie pandemii przekonujemy się wszyscy dotkliwie, jak trudnym zadaniem jest przesiadywanie w domowej izolacji i ograniczenie swoich życiowych aktywności do wychodzenia po zakupy i do pracy. Ta niełatwa sytuacja ewidentnie przerosła wielu sportowców, którzy nie potrafią usiedzieć zamknięci w czterech ścianach i – co tu dużo mówić – często wychodzą na kompletnych dzbanów. Przykłady? […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Ludzie siedzieli na dachach, żeby nas oglądać

Strongmani. Kilkanaście lat temu ich zmagania śledziła cała Polska. Weekendowe transmisje w TVN. Szalejący Irek Bieleninik. Zapełnione trybuny. Powszechna znajomość konkurencji – spacer farmera, zegar – a także nazwisk, nie tylko takich jak Mariusz Pudzianowski czy Jarosław Dymek, ale też Zydrunas Savickas czy Sławomir Toczek. To z tym ostatnim powspominaliśmy złote czasy strongmanów – naprawdę […]
05.04.2020
Bukmacherka
05.04.2020

Bez goli, za to z kasą na koncie? Obstawiaj ligę w Nikaragui z eWinner!

Legalny bukmacher eWinner oferuje graczom wysokie kursy na mecze ekstraklasy w Nikaragui! Postanowiliśmy z tego skorzystać i przygotować propozycję zakładów na nocne spotkania. Co warto zagrać, żeby zarobić? Sprawdźcie nasze porady i skorzystajcie z promocji oraz bonusów tego bukmachera. Jalapa – Chinandega Ostatnie mecze bezpośrednie: PPWWW Poprzednie spotkania Jalapy: WWPWP Ostatnie mecze Chinandegi: WPPRP Jalapa […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Gdyby było normalnie, Milik liczyłby miliony. Polak najgorętszym snajperem na rynku?

Czasy są, jakie są, mówiąc krótko – nie sprzyjają plotkom transferowym. Z drugiej strony ciężko od tego uciec, bo mimo że nikt nie wie, jak będzie wyglądał rynek za kilka miesięcy, każdy szykuje się do wyścigu zbrojeń. Jednym z gorętszych nazwisk w najbliższym okienku transferowym będzie… Arkadiusz Milik. Włoskie media opanowały doniesienia dotyczące jego przyszłości. […]
05.04.2020
Bukmacherka
05.04.2020

Nocne strzelanie w Nikaragui? Postaw na to z Milenium!

Nikaraguańska ekstraklasa to najlepsza oferta dla fanów piłki, którzy cierpią na lekką bezsenność. Z podobnego założenia wychodzi legalny bukmacher Milenium, który oferuje nam ciekawe zakłady na te rozgrywki. Jak zarobić na egzotyce? Podpowiadamy, co warto dziś zagrać, żeby obudzić się bogatszym! Ferretti – Esteli Ostatnie mecze bezpośrednie: RWRPR Poprzednie mecze Ferretti: PWPPP Ostatnie spotkania Esteli: […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

LIGA PL #2 – Wybieramy piłkarzy sezonu w Ekstraklasie

Liga wciąż nie gra, trzeba się liczyć z tym, że już nie zagra, dlatego można pewne rzeczy podsumować (a przy ewentualnym starcie to podsumowanie zmodyfikować). Z tego założenia wyszli panowie Żewłakow, Wawrzyniak, Trałka i Kędziorek, którzy wybierają najlepszego bramkarza, obrońcę, pomocnika, napastnika i młodzieżowca w obecnym sezonie Ekstraklasy. 
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Zwyrodnialcy nie siedzą w domach – Olimpia Elbląg okradziona!

Coś się w nas gotuje, gdy widzimy, jak ludzie wychodzą dziś z domów, choć nie muszą. Nie zmierzają do pracy, ich celem ewidentnie nie jest lekarz, apteka, sklep spożywczy czy drogeria, smyczy pod ich ręką też nie widać. Po prostu przerosło ich usiedzenie na dupie. Ale chyba nawet gdy przypomnimy sobie wszystkie przypadki podobnej lekkomyślności, […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

„Wszystko zależy od naszej odpowiedzialności”

Kiedy wrócimy do względnej normalności? Jaka będzie kolejność „odmrażania” kolejnych dziedzin życia? Czy koronawirus – choć dla sportowców bardzo rzadko będzie śmiertelny – może pozostawić w ich organizmach nieodwracalne zmiany? Porozmawialiśmy z Tomaszem Karaudą, lekarzem z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego imienia Norberta Barlickiego w Łodzi. Panie doktorze, krótka piłka, kiedy wracamy do życia? Bardzo ważne i […]
05.04.2020
Niemcy
05.04.2020

Kluby Bundesligi wracają do treningów

To już pewne – jak poinformował „Kicker”, od poniedziałku piłkarze Bayernu Monachium wracają do treningów po kilku tygodniach kwarantanny. Nie będą to jeszcze zajęcia zupełnie normalne, nie będą to na razie zajęcia przeprowadzane zespołowo. Niemniej, mamy do czynienia z bardzo ważną decyzją ze strony jednego z najpotężniejszych klubów w Europie. Bo trudno postanowienie bawarskiego klubu […]
05.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Witebsk wygrywa, my zarabiamy. Zagraj z nami w Superbet!

Liga białoruska łatwa w obstawianiu nie jest, ale nam udało się już kilkukrotnie skorzystać z okazji u bukmacherów. Tym razem dopatrujemy się takich w ofercie legalnego buka Superbet. Na co stawiamy w niedzielę? Między nami na wygraną Witebska, czy też na liczbę żółtych kartek. Sprawdźcie, co warto zagrać! FK Witebsk – FK Smalawiczy Ostatnie mecze […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Liga białoruska bez podatku? Zagraj to w BETFANIE!

Gra bez podatku u bukmachera? Nie ma niczego lepszego! Dlatego zaglądamy do oferty legalnego buka BETFAN, gdzie stawiając trzy zdarzenia na kuponie, nie musimy odprowadzać podatku od wygranej! A skoro czekają nas trzy pojedynki z ligi białoruskiej, podpowiadamy jak zmontować kupon, żeby wygrać więcej. Eniergietyk-BDU – FK Mińsk Nieoczekiwany mecz na szczycie ligi? Brzmi jak […]
04.04.2020
Kanał Sportowy
04.04.2020

BOXING TALK #2. Adam Kownacki gościem specjalnym Durdy i Pindery

O boksie można rozmawiać godzinami, zwłaszcza z Januszem Pinderą i Edwardem Durdą. Dlatego z całą pewnością będziecie się dziś wieczorem świetnie bawić, jeśli odpalicie Kanał Sportowy. Dwaj znawcy pięściarstwa będą odpowiadać na pytania widzów. Oglądajcie, dzwońcie, bawcie się dobrze! Prosto z USA gość specjalny – Adam Kownacki! 
04.04.2020