10 nowych postaci w Ekstraklasie, po których trzeba spodziewać się najwięcej
Weszło

10 nowych postaci w Ekstraklasie, po których trzeba spodziewać się najwięcej

Tej zimy do Ekstraklasy trafiło już 42. piłkarzy, którzy nigdy jeszcze w niej nie grali (stan na 7 lutego) – z czego aż 34 nazwiska to obcokrajowcy. Jako że liga startuje lada dzień, najwyższy czas zastanowić się, od których zawodników z tego grona należy spodziewać się najwięcej.

10. Ołeksij Chobłenko (Lech Poznań) – 23-letni napastnik na dziś może pochwalić się jedną dobrą rundą. Jesienią w ukraińskiej ekstraklasie zdobył osiem bramek dla Czornomorca Odessa, co w tak słabym otoczeniu (dziesiąte miejsce w 12-zespołowej lidze) jest osiągnięciem zasługującym na uznanie. Przy Bułgarskiej nie ukrywają sporych nadziei związanych z Chobłenką, mimo że na razie został jedynie wypożyczony. Trudno zakładać, że zapewni boiskowe fajerwerki, to raczej zawodnik o charakterystyce Marcina Robaka, więc… powinien pasować do polskiej kopanej.


***

9. Filip Mladenović (Lechia Gdańsk) – Miał roczny rozbrat z poważnym graniem, ale jego wcześniejsze dokonania każą przypuszczać, że jeszcze jest nadzieja na powstanie z kolan. Serbski obrońca regularnie grał w Crvenej Zvezdzie, był ważnym ogniwem BATE Borysów (11 meczów w fazie grupowej Ligi Mistrzów i dwa gole strzelone Romie z Wojciechem Szczęsnym między słupkami), miał udaną pierwszą rundę w FC Koeln. Dorobek nie do pogardzenia, a nie mówimy jeszcze o emerycie. W jego przypadku jednak może być problem z formą od początku, przyszedł dość późno.

F2oEGNl

***

8. Paweł Bochniewicz (Górnik Zabrze) – Nadszedł dla niego czas, żeby zbudować swoją historię w Polsce. Trochę ryzykuje, bo jeśli się nie uda, po powrocie do Włoch nie będzie miał argumentów, żeby liczyć tam na coś więcej. Jest tego świadomy, a jednocześnie pewny swoich umiejętności. Bochniewicz zadebiutował już w pierwszym zespole Udinese, u Czesława Michniewicza jest pewniakiem w kadrze U-21, więc wywalczenie miejsca w składzie Górnika jak najbardziej nie przekracza jego możliwości. W pierwszej wiosennej kolejce zadanie ma ułatwione, bo nie będą mogli zagrać Mateusz Wieteska i Dani Suarez. Kilka dni temu publikowaliśmy na Weszło dłuższą rozmowę z Bochniewiczem, do przeczytania TUTAJ.

a

***

7. William Remy (Legia Warszawa) – 26-letni Francuz stracił 2017 rok w Montpellier, kisząc się w czwartoligowych rezerwach. „To już wiadomo, dlaczego trafił do Legii” – powiecie i będziecie mieli rację. Remy sroce spod ogona jednak nie wypadł. Przez półtora roku miał w Montpellier dość mocną pozycję, a do Warszawy przyszedł jeszcze przed startem przygotowań, co w jego przypadku było kluczowe. W sparingach zasygnalizował, że może być dużym wzmocnieniem – sprawdzał się nawet jako defensywny pomocnik, choć docelowo ma być stoperem. To, co w skali Ligue 1 wystarczyło na bycie przeciętniakiem, w skali Ekstraklasy może oznaczać bycie gwiazdą. Takie mamy realia…


***

6. Dejan Lazarević (Jagiellonia Białystok) – Jeżeli będzie zdrowy i odpowiednio zmobilizowany, trudno zakładać, żeby sobie nie poradził. Znajduje się jeszcze w wieku, w którym przeważnie ma się ambicje sportowe (27 lat), a 20 występów w reprezentacji Słowenii, 34 mecze i dwa gole w Serie A czy prawie setka spotkań w Serie B o czymś świadczą. W jego przypadku też jednak dochodzi haczyk związany z gorszym okresem przed przyjściem do Polski. Jesienią był bez klubu i nawet jeśli w dużej mierze był to jego wybór, na pewno będzie dawało o sobie znać na samym początku.

a

***

5. Thomas Rogne (Lech Poznań) – Co do jego klasy piłkarskiej nie ma wątpliwości. W jego kontekście słowo kluczowe to „zdrowie”. Jeśli tu będzie w porządku, będzie też dobrze na boisku. Rogne bez powodu nie rozegrał 65 meczów w Celtiku i to w tym silniejszym, który nie zbierał wpierdoli od Legii. Norweg od prawie dwóch lat nie doznał kontuzji, więc kibice „Kolejorza” mogą być optymistami.

aaa

***

4. Marko Vesović (Legia Warszawa) – W jego przypadku pozornie powodów do niepewności jest niewiele: podstawowy reprezentant Czarnogóry, pierwszoplanowa postać HNK Rijeka, z którą jesienią wygrywał z Milanem i Austrią Wiedeń w Lidze Europy. Dobrze prezentował się w pierwszym sparingu, może obstawić cztery pozycje na bokach boiska – przed bojami o punkty zapowiadał się na konkretne wzmocnienie i takie też są oczekiwania. Jakiś problem? Tak, jest kontuzjowany, inauguracja wiosny go ominie. W najgorszym razie będzie pauzował nawet miesiąc…

***

3. Morten Rasmussen (Pogoń Szczecin) – Ma już 33 lata, ale to nie musi być problem. Mówimy o najlepszy snajperze w historii duńskiej ekstraklasy, który w czterech poprzednich sezonach Superligaen zawsze zdobywał po kilkanaście bramek. Jesienią w Aarhus było gorzej (cztery trafienia), jednak cały czas grał regularnie i zakładał opaskę kapitańską. „Duncan” w Celtiku, Mainz i Sivassporze był tylko przez chwilę, ale tam również zawsze coś strzelał. Jeśli ktoś taki nie będzie w stanie ukąsić z 7-8 razy w koszulce Pogoni, to znaczy, że chyba nikt będący w zasięgu „Portowców” nie potrafiłby tego zrobić (o ile nie nazywa się Adam Frączczak).

***

2. Roman Bezjak (Jagiellonia Białystok) – Jak większość poprzedników, ostatnio dołował i właśnie dlatego szykuje się teraz do rundy wiosennej Ekstraklasy. Są jednak okoliczności łagodzące: w minionej rundzie był cały czas w treningu i pod koniec roku coś tam zagrał. W SV Darmstadt reprezentant Słowenii zawiódł na całej linii (był najdroższym transferem w historii klubu, wydano 2 mln euro), ale niewiele wcześniej grał pierwsze skrzypce w Ludogorcu i HNK Rijeka. To już, jak na polską ligę, bardzo zachęcająca rekomendacja. Zadanie ma trudne, bo musi zastąpić Fedora Cernycha, ale zakładamy, że da radę.

***

1. Eduardo da Silva (Legia Warszawa) – Swoim CV zdecydowanie przebija Danijela Ljuboję czy Vadisa Odjidję-Ofoe. W zasadzie można zaryzykować tezę, że to największe zagraniczne nazwisko w historii ESA, ale znaków zapytania jest przy nim mnóstwo. Brazylijski Chorwat od pół roku nie grał w piłkę w ogóle, a od półtora nie grał regularnie. Na dodatek podczas zimowych przygotowań doznał kontuzji, przez co stracił sporo cennego czasu. Sami dobrze wiecie, czym to grozi. Nasza liga jest jaka jest, ale już wiele razy przekonywaliśmy się, że same umiejętności nie wystarczą, jeśli ktoś zdecydowanie odstaje w pozostałych aspektach. Z drugiej strony – od kogo w Ekstraklasie mamy oczekiwać jakości, jak nie od gościa, za którego Arsenal płacił 13,5 mln euro? Za drobne Eduardo przy Łazienkowskiej też pocić się nie będzie. Ten transfer wzbudza skrajne odczucia. Tu stanów pośrednich nie będzie: albo Eduardo napisze podobną historię jak Ljuboja czy Vadis, albo dołączy do obszernej galerii niewypałów transferowych Legii pokroju Ismaela Blanco czy Nacho Novo i będzie bohaterem szyderczych memów.

lz

————

Łatwo zauważyć, że większość tych piłkarzy łączy ciekawa lub bardzo ciekawa przeszłość z jednoczesnym zjazdem w historii najnowszej, trwającym od pół roku do półtora. To i tak jednak postęp w porównaniu do transferów zdarzających się regularnie jeszcze kilka lat temu. Nowego Collinsa Johna tu nie ma. Pewną odmianą jest również to, że coraz więcej zawodników z dobrymi papierami nie przychodzi do Polski grubo po trzydziestce (choć Eduardo i Rasmussen pokazują, że tej drogi zupełnie nie porzucono), ale w wieku 26-28 lat. W teorii wygląda to naprawdę nieźle, w praktyce kolejny raz może wyjść, że błyszczeć będą Frantisek Plach czy inny Jakub Gric. Ale już samo to, że przynajmniej nie musimy na starcie rozkminiać „skąd oni się, kurwa, wzięli?!” to już całkiem dużo, prawda?

KOMENTARZE (31)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Spektakularny

Liga duńska podobny poziom do polskiej? xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDd

Ale tak poza tym to masz dużo racji

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Spektakularny

Brondby, FC Kopenhaga, Midtjylland, Nordsjaelland, Aalborg i Odense dajmy na to to jest ich takie TOP 6 ostatnich lat vs u nas jakieś Legia, Lech eee, Jagiellonia…. i dalej ktokolwiek. Nie ma co porównywać, ta liga co jakiś czas wchodzi na poziom dla nas nieosiągalny (choćby 2 zespoły mogące grać o LM), to zdecydowanie najlepsza z lig skandynawskich. Nielsen był za słaby na Odense, poszedł do Lecha i grał od dechy do dechy

OrtalionowyRycerz

Ej ale z tym Nielsenem jako przykład to nie przesadzaj, bo mimo iż grał dużo to głównie ze względu na brak konkurencji, prawie w każdym meczu w którym grał był jednym z najgorszych piłkarzy w zespole, po za tym zgodzę się z tobą co do tego że duńska jest lepsza od polskiej lecz nie powiedziałbym iż jest to jakaś ogromna przepaść.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Ekspert

ciężko to porównać, na przykład Midtjylland było w stanie stawiać się Manchesterowi i coś tam niby pograło w Europie, a mimo to ostatnio strachu napędziła im Arka. Kopenhaga na pewno jest solidniejsza niż Legia, ale już Brondby ostatnio też trochę dołuje. Może na papierze faktycznie duńska liga wydaje się silniejsza, bo właśnie nie zbierają takich eurowpierdoli, ale jednak w bezpośrednim meczu między takim Nordsjaelland a Jagą decydowałaby pewnie dyspozycja dnia.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dechą to chyba po główce dostałeś. :)

dario armando

Na logikę ogromny skok jakościowy w porównaniu do wcześniejszych okienek ,ale logika i polska liga to nie są wyrazy bliskoznaczne.

Spektakularny

Chciałbym zobaczyć porównanie, bo mam wrażenie, że to nie do końca prawda

WujaNieMaEunuchKochany
Torpedo Indyczów

Już nie przesadzajcie z tym Eduardo… Gość trochę nie grał no i od razu się połamał na dzień dobry, oczywiście, jak najbardziej do obserwowania i miejsce w 10 raczej pewne, ale 1 to ostra przesada…
Jak dla mnie to transfer „na udo” – albo się udo, albo się nie udo!

qdlaty81
WIDZEW

Wg mnie szykowany na jokera z lawki. Bedzie zmienial Niezgode w 70-80 minucie i pewnie dopchnie z 5 goli w koncowkach

allende73

Może tak, może nie, jeżeli w ogóle będzie grał. Trzeba uwzględnić, że od przeszło roku to facet nie gra już zawodowo w piłkę. Dodatkowo jest praktycznie ze szkła.

qdlaty81
WIDZEW

trzeba liczyć że limit pecha wyczerpał 😉
zreszta chyba nawet już jakąś asystę zaliczył

Spektakularny

„co w tak słabym otoczeniu (dziesiąte miejsce w 12-zespołowej lidze) jest osiągnięciem zasługującym na uznanie.”

Aha no tak, to proponuję wziąć kogoś z San Marino, bo tam na pewno znajdzie się napastnik, którzy strzela w jeszcze słabszym otoczeniu. Dalej nie ogarnacie, że trudniej jest grać dobrze w lepszym zespole niż gorszym

Spektakularny

To zestawienie nie napawa optymizmem, prawie wszyscy pilkarze to są takie ogórki, które mogłyby zajmować ostatnie miejsce w lidze greckiej albo grać w jakimś cypryjskim średniaku

Spektakularny

Rogne grał po kilkanaście meczów na sezon w lidze, gdzie jest 38 kolejek i oddali go bez żalu do ligi szwedzkiej, czyli dość zbliżonej poziomem do naszej. Do tego w dość przeciętnej kadrze Norwegii zagrał tylko 2. No niebywałe osiągnięcie, faktycznie nie można mieć ŻADNYCH wątpliwości co do jego klasy.

Hajdzik

No i jescze „grał” w mocnym Celtiku. No tyle grał , że średnio wychodziło po 15 meczów / 1000 minut na sezon. A „ten mocny Celtic” był wtedy tak mocny , że dostawał baty z Kopenhagą czy Bragą. Dopiero od sezonu 12/13 po zwolnieniu Mowbraya zaczęły się względne sukcesy w Europie ale już bez udziału Rogne. Mocny to Celtic jest teraz a porażka z Legią to efekt zatrudnienia Deili.

qdlaty81
WIDZEW

Hm. Jaka porazka…?

PhoenixLk
Legia Warszawa

boiskowa ;>

FunFutbolu

Chyba zupełnie nie zauważyliście transferu Arki -Andrija Bogdanowa. Zawodnik w idealnym piłkarskim wieku, z bardzo dobrym CV, do tego wyceniany przez Transfermarkt wyżej niż 5 piłkarzy z powyższej listy.

Ekstraklasa jest słaba ale nie aż tak aby się napalać na transfer 35letniego emeryta jakim jest Eduardo. Moim zdaniem niczego wielkiego nie pokaże, pewnie szybko złapie uraz i skoncentruje się na pobieraniu pensji.

Broncur Rynek
przecież nie podam prawdziwej drużyny

Mitrović, głupcze.

Vinni

Fajny ranking, aż do pojawienia się Eduardo. Nie rozumiem podniecania się tym transferem. Dla mnie jedyną korzyść jaką można odnieść to korzyść pod względem marketingu. Piłkarsko jest to zawodnik mocno wiekowy, od długiego czasu bez regularnej gry, z kontuzją w okresie przygotowawczym. No na stówę będzie kręcił Wawrzyniakami jak bączkami, na stówę…..

M.S.

Wawrzyniaka, Ty to szanuj 😉 Jeszcze może Nawałka zabierze do mundial i będzie grał na boku obrony :)

Vinni

Szanuję Wawrzyniaka, zwyczajnie było to pierwsze nazwisko Ekstraklasowego obrońcy, który wielkim talentem nie grzeszy, które wpadło mi do głowy 😛

jeremy

Pod względem marketingu to Ronaldinho byłby lepszy, Może droższy ale sławniejszy. A na boisku i tak Eduardo się raczej nie zamelduje na dłużej.

Wróżka Weszława

Serio, na pierwszym miejscu daliście emeryta po przejściach, ostatnio będącego bez gry w słabych klubach?
Eduardo będzie lipą. Macie moje słowo.

M.S.

Powiem tak, jako kibic Legii. W mediach ciągle powtarzają, że stołeczny klub dokonał najlepszych transferów, ale ja bym mocno polemizował z tą tezą. Niektóre kluby ściągnęły bardzo ciekawych zawodników. Legia zrobiła to szybko, to fakt i zaleta. Problemem jest jednak to, że kupili, ale też sprzedali lub wypożyczyli. Więc na ten moment ciężko powiedzieć, jak to będzie w grze wyglądać. Na pewno nie jest plusem strata w ostatniej chwili Moulina. Gdyby do jesiennego składu dorzucić nowych, to ok., ale nastąpiła bardzo duża rotacja.

qdlaty81
WIDZEW

Bezjak mysle ze odpali. Jezeli tylko Mamrot wystawi go w ataku

Golarz Filip
KKS

Ołeksij Chobłenko – to się wam pomylił opis z innym nowym napastnikiem Lecha: Elvir Koljić. Chobłenko ma 24 lata (jeszcze 23), a z tego co piszą w prasie wynika, że do Robaka podobny jest ten drugi…

PaQ

Pozwólcie, że streszczę TOP10 najlepszych transferów zimowego okienka:
10 – jedna dobra runda w 10 zespole ligi ukraińskiej
9 – rok bez poważnego grania, ale kiedyś gdzieś tam pokopał
8 – tutaj za każdym razem Weszło musi przypomnieć, że „zadebiutował w pierwszym zespole Udinese”, ale przynajmniej Polak i do tego młody
7 – ostatni rok w rezerwach grających w czwartej lidze, ale kiedyś pograł i w pierwszej
6 – ostatnie pół roku bez klubu
5 – ostatnie dwa lata bez kontuzji, ponadto kiedyś pokopał w Celtiku
4 – reprezentant Czarnogóry, ostatnio grał
3 – solidny duński ligowiec, ostatnia runda słabsza
2 – w ostatniej rundzie regularnie trenował i nawet trochę pokopał pod koniec roku
1 – emeryt z bogatym CV i kruchym zdrowiem, ostatnie pól roku bez grania, ostatnie półtora bez regularnego grania

Tyle wystarczy… Oto transferowe hity do naszej Ekstraklasy. Jak widać nie ma się czym specjalnie podniecać.

wpDiscuz