Tekst czytelnika: Październik? Nie, dziękuję, postoję.
Weszło

Tekst czytelnika: Październik? Nie, dziękuję, postoję.

Zimne, szare, sobotnie popołudnie, spędzone głównie na oczekiwaniu na pierwszą kolejkę rundy wiosennej najlepszej ligi w Europie (na wschód od Niemiec, na zachód od Ukrainy, na północ od Czech i na południe od Morza Bałtyckiego) przyniosło także pomysł na artykuł. Jako, że jestem po lekturze „Futbonomii” (polecam) oraz w trakcie „Kopalni Talentów” (również polecam), a także nie mogąc się zmusić do czegokolwiek kreatywnego związanego z polepszeniem swojej przyszłości, wpadłem na to jak zmarnować swój niespecjalnie cenny czas i sprawdzić czy/jak bardzo nasza rodzima, ukochana Ekstraklasa wpisuje się w tezę, że w trakcie szkolenia piłkarzy dyskryminuje się chłopaków urodzonych w drugiej połowie roku. Może kiedyś mi podziękujecie bo ktoś, ktokolwiek będący trenerem (a nie czytał np. wspomnianych wyżej książek – szczególnie „Kopalni Talentów), wyciągnie z niego dobre wnioski i nie skreśli chłopaka lat 14, urodzonego w tytułowym październiku i wytrenuje nowego Lewandowskiego (który, wpisując się już w konwencję artykułu, urodził się w sierpniu).

Próbuję też się usprawiedliwiać. Krótko mówiąc: gdyby jakimś cudem pojawiła się karta umiejętności FIFA z moją osobą to sumaryczna ocena musiałaby wynosić 0. Gdy byłem młodszy wysnułem hipotezę, że nie mogło mi się udać, bo w maju nie rodzą się dobrzy piłkarze (nie twierdzę, że jestem normalny i w pełni rozumu). Dzisiaj jednak trochę zweryfikowałem swoje postrzeganie tej kwestii i współczuję ludziom z października czy grudnia (teraz winę za własne niepowodzenia zrzucam na niewykwalifikowanych trenerów).

Dane (czyli data urodzenia), które wykorzystałem w artykule pochodzą ze skarbu Ekstraklasy 90minut.pl (stan na 4.02.2018) – najlepszej strony w polskim internecie,. Panowie Mogielnicki i Kusina powinni dostać emeryturę prezydencką albo taką jak dostają mistrzowie olimpijscy – „Wybudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu…”

Wracając do sedna: w mojej bazie znalazło się 457 zawodników – najmłodszy z października (o dziwo!) 2001 roku a najstarszy z grudnia (miał więcej czasu udowodnić że jest dobry) 1979 roku. Jednym słowem: średnio. Obrazu o całej polskiej piłce raczej to nie przedstawia (zwłaszcza, że 174 zawodników to obcokrajowcy), ale jednak dysproporcje są na tyle duże porównując poszczególne miesiące, że można jakiś trend wskazać. Możecie mi zarzucać, że mało próbek i że ten trend w cztery litery sobie mogę wsadzić, bo może to być tylko odchylenie od normy i wszystko by się wyrównało, gdybym wykorzystał historyczne dane i sprawdził milionpięćsetstodziewięcset próbek, ale szczerze mówiąc możecie mnie pocałować w te wspomniane już cztery litery (nie twierdzę też, że rzetelność jest moją mocną stroną).

Długi wstęp konkretów brak? Otóż pierwszy konkret poniżej:

ms

Dane są w procentach. Jak widzimy prawie 25% piłkarzy w naszej ekstraklasie to zawodnicy urodzeni w styczniu (około 13,1%) i lutym (około 11,2%). Jedyny miesiąc jeszcze się wyróżniający to czerwiec (również około 11,2%), ale zauważmy, że to również jest pierwsza połowa połowa roku. Jak to wygląda po przeciwnym biegunie? Wygląda dość żałośnie – trenerzy młodzieży najczęściej odrzucają chłopaków z grudnia (tylko około 5,3% zawodników z tego miesiąca) oraz tytułowego października (zaledwie około 4,6%)

Sprawdźmy zatem jak wygląda to w rozbiciu na półrocza:

półrocze

Oraz trymestry:

trymestr

I dla pełnego obrazu kwartały:

kwartał

No, jak na to nie patrzeć, wnioski są jednoznaczne, ale zaraz zaraz… może to ci niedobrzy obcokrajowcy tak psują, a polscy wychowawcy są jednak bardziej sprawiedliwi i potrafią ocenić potencjał zawodnika nie po tym, że jest większy i silniejszy od innych w swoim roczniku?

No to sprawdziłem:

1

Szczerze mówiąc, zmian brak – Polaków jest więcej, zatem i mają większy wpływ na kształt tych krzywych. Dane dla obcokrajowców są wypaczone, gdyż powinniśmy badać to dla poszczególnej nacji osobno, a próbki są dla nich za małe (no może dla Słowaków czy Hiszpanów miałoby jakiś sens, ale mi się nie chciało). Wrzucam zatem tendencyjny wykres dla obcokrajowców:

2

No dobrze, to może podejdźmy do tego optymistycznie i sprawdźmy to kryterium, dla najmłodszych zawodników ekstraklasy, bo być może było tak, że kiedyś w wiekach ciemnych to faktycznie brano tych najstarszych ze swoich roczników, ale teraz to już oświecenie, say no to dyskryminacja i dobrobyt. No to dyskryminacja…

miesiac_u21

Wziąłem pod uwagę zawodników urodzonych w i po roku 1997, czyli U-21. Wszystkich ich było 82, a ponad 50 z nich urodziło się w okresie styczeń-maj. Spodziewałem się, że tacy siedemnasto- czy osiemnastolatkowie to faktycznie mogą być goście z początku roku, ale ich naliczyłem 19 i nawet gdyby wszyscy byli ze stycznia/lutego (a nie są), to wychodziłoby że na 60 zawodników w przedziale wiekowym 19-21 i tak ponad połowa urodziła się do maja.

Pociągnąłem ten temat trochę dalej i pomyślałem, że część zawodników utalentowanych, młodych, ale fizycznie jeszcze nie nadających się na ekstraklasę (bo np. są z października i dojrzewają później), może nie być zgłoszonych do niej, ale powinni się gdzieś kręcić w okolicach drużyny rezerw, przynajmniej w tych klubach chwalących się szkoleniem i które nie zgadzają się z powyższymi moimi wnioskami: „U nas jest inaczej”. Moje dane na pewno były niepełne, ale jeszcze raz otworzyłem najlepszy portal w polskim internecie: 90minut.pl i sprawdziłem składy drugich drużyn trzech klubów: Lecha Poznań, Legii Warszawa i Zagłębia Lubin (kolejność alfabetyczna, niesugerująca wyższości żadnego z tych klubów).

miesiac_rezerwy

W sumie najmniej można się przyczepić do Zagłębia (spora próbka – 31 zawodników). Co prawda wciąż widać dysproporcje, ale są one mniejsze niż w przypadku np. Lecha (24 zawodników). Dane dla Legii są ciężkie do zinterpretowania, wyciągnięcie poważniejszych wniosków uniemożliwia mała próbka (19 zawodników), więc obserwacja, dwóch „szczytów” tzn. zawodników urodzonych marzec-kwiecień oraz lipiec-wrzesień, może być błędna (albo i nie).

Uzupełniając jeszcze te dane, dodam, że stosunek zawodników urodzonych w pierwszej połowie roku do tych urodzonych w drugiej, w pierwszych zespołach dla tych klubów wynosił odpowiednio:

Lech: ~71% : ~29 %

Legia: ~65% : ~35%

Zagłębie: ~72 % : ~28 %

Nie chciałbym tu wyciągać pochopnych wniosków, szczególnie jeśli miałby one dotyczyć ostatniej części tego artykułu. Zostawiam to w tym miejscu do przeanalizowania Wam, a z wszelkimi zarzutami dotyczącymi niedociągnięć tego artykułu się zgadzam.

UPDATE:

Postanowiłem odnieść się do komentarza, w którym użytkownik gk zarzucił, że z wyników nie da się wyciągnąć nic, póki nie wiemy jaki jest rozkład urodzin dzieci w ciągu roku ogółem. Zgadzam się w 100% z tym zarzutem, ale postanowiłem uzupełnić choć w niewielkim stopniu tę niedoskonałość artykułu.

Pogrzebałem więc trochę na stronie GUS-u i znalazłem roczniki demograficzne. Niestety najwcześniejsze tomy jakie tam są obejmują dane z lat 2006-2007 (http://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/roczniki-statystyczne/roczniki-statystyczne/rocznik-demograficzny-2017,3,11.html#archive – na dole strony jest archiwum). W rocznikach tych znajdują się dane dotyczące urodzeń z podziałem na miesiące. Sporządziłem więc dwa wykresy (brałem pod uwagę tylko chłopców oczywiście).

Z podziałem na półrocza:

półrocze_urodzenia

I na kwartały:

kwartał_urodzenia

Obraz jest zatem pełniejszy, ale czy mamy pewność, że w poprzednich latach tendencja była taka sama? Oczywiście, że nie. Możemy jednak się oprzeć na powszechnym stwierdzeniu, że „w lecie rodzi się najwięcej dzieci”. Powyższe wykresy zdają się to potwierdzać, ale znowu powraca pytanie: „czy w innych latach…” itd…

Nie mając danych możemy przypuszczać. Jako, że w powyższych latach stwierdzenie się potwierdza (bo ludziom w zimie się nudzi…) i więcej dzieci rodzi się w środkowych kwartałach, to można dywagować, że w przeszłości gdzie rozrywek było mniej…

Wniosków znów nie chciałbym formułować, ale myślę, że korzystając z tych danych (czekam na zarzut, że są z dupy bo dotykają innego okresu – patrz akapit wyżej) można łatwo zauważyć, że w pierwszym półroczu rodzi się mniej więcej tyle samo dzieci co w drugim, a dysproporcja w liczbie piłkarzy była dość znacząca.

Pathar

KOMENTARZE (38)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
egzekutor_77
Pogoń Szczecin

Kurwa, może i fajny ten artykuł, ale jak drugi raz zobaczyłem „miesięc”, to ch** … odpuściłem :/

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Piotrus Pan

Akurat to opracowanie jest bardzo ciekawe bo nie trzeba być einsteinem, żeby wiedzieć jak kilka miesięcy u dzieci i nastolatków może zrobić róźnice na boisku

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WujaNieMaEunuchKochany
Torpedo Indyczów

A mnie ciekawi czy konsystencja kupy zrobionej przed meczem przez zawodnika, ma wpływ na ilość udanych dryblingów!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WujaNieMaEunuchKochany
Torpedo Indyczów

To już zostawię bystrzejszym umysłom, jak widzisz tutaj takich pełno!

Buncol

To chyba oczywiste że zrobienie kupy przed meczem ma realny wpływ na zwrotność zawodnika. Próbowałes kiedyś zarobć zwód z zaciśniętymi pośladami?

Pawlaczyk15

Serio nie widzisz żadnych wniosków po tej lekturze? Widocznie piłka młodzieżowa to nie jest Twój konik, a piłkarze pojawią się tak o, nie przechodząc procesu szkolenia. Więc spiesze z pomocą. Głowny wniosek to ten że przy procesie selekcji zawsze na względzie trzeba mieć zegar biologiczny aby nie odrzucić zbyt wcześnie wątłego sportowca, co całkowicie zniechęci go do sportu. Kolejny to taki, że przy obecnym systemie faktycznie dużo dzieci z drugiej połowy roku zostaje odrzuconych więc trzeba znaleść rozwiązanie systemowo-rozgrywkowe uwzgledniające różnice w miesiącach urodzenia. Tak działają już np. Francuzi, którzy zauważyli jak duży to problem i rozwiązują go na wiele sposobów poprzez Test Days dla tej grupy oraz specjalne klasy w Clairefontaine też z podziałami na miesiące. A Ty kolego dalej siedź i myśl czemu Polska piłka wychowuje tak mało dobrych piłkarzy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pozniej wymysle nick

mozna systemowo dzielic nawet i na polowy miesiaca jak finalnie to i tak wąsaty Andrzej bedzie rzucal pilke rzucajac jakims rubasznym haslem…
Kogo oni oswiecaja? Nie wierze, ze w czolowych klubach ekstraklasy gdzie maja te wszystkie sport testery i inne chuje muje(ktos mogl sie tak roztyc jak Bille Nielsen?) i produkujac niekiedy naprawde ciekawych pilkarzy nie zdawali sobie sprawy z niuansow szkolenia.

El Maxinho

Wszystko fajnie, ale najstarszy zawodnik w Ekstraklasie nie urodził się w grudniu 1979 (pewnie chodziło o Kelemena), bo choćby Arek Głowacki jest z marca 1979 😉

skurminator

Przecież to wprost wynika z podziału drużyn juniorskich na roczniki. Jest jasne, że drużyna 14-letnich gości ze stycznia zleje fizycznie tych z grudnia. Dodaj do tego nastawienie na osiągane wyniki i będzie jasne dlaczego tak jest.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WujaNieMaEunuchKochany
Torpedo Indyczów

W oparciu o jakie kryteria, jest wybierany tekst czytelnika do publikacji?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

biggala2310

Dla mnie świetny artykuł. Poparty dokładnymi danymi, z odniesieniem do Polaków i obcokrajowców. Bardzo dobrze przedstawione statystyki. Na plus również info z GUSu. Samo mięso. Oby więcej takich!

dude
RVM

Dla mnie też! Pozdrawiam autora!

Sportowy Maniak

Niby artykuł przygotowany rzetelnie, dokładnie, wyczerpująco, ale nasuwa się pytanie: po co to komu? To, czy większa część zawodników urodziła się w styczniu, lutym, czy innym miesiącu to mało potrzebna wiedza. Ot czysty przypadek. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że w czasie, w którym powstawał ten tekst, można było pokusić się o stworzenie czegoś ciekawszego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sportowy Maniak

To już ty napisałeś. A o jobie nie publikowałem nigdy wpisów na Trybunie. Zastanów się zanim napiszesz komentarz, czy ma on sens.

P75

Przecież ten art. jest bardzo ważny. Pokazuje jak na dłoni, że w naszym szkoleniu młodzieży w dalszym ciągu promuje się fizyczność, gdyż starsi chłopcy są z reguły lepiej rozwinięci fizycznie od tych młodszych. Więc w ligach juniorów grają ci, którzy zapewniają wyniki, a odrzuca się tych, którzy jeszcze, z uwagi na wiek, nie mogą zapewnić wyników. I dotyczy to nawet naszych klubów, które kładą największy nacisk na szkolenie. Wnioski płynące z tego artu są przygnębiające. W Polsce taki człowiek jak Messi, który nie tylko późno dojrzał, ale jeszcze miał problemy z przysadką mózgową, nie miałby czego szukać. Pewnie wykładałby chemię w Lidlu. I o to cały krzyk.

Rojber Hultajski

brawo ciekawy artykuł czytałem już na trybunie .dużo danych i rzeczowo zoobrazowane.

Pozniej wymysle nick

kawal naprawde kapitalnej, mrowczej, czasochlonnej, nikomu niepotrzebnej roboty…

wersy2

Tu bym się kłócił. Jeśli rzeczywiście jest tak, jak na wykresach, to jest to może jeden z najważniejszych artykułów na Weszło w ogóle.

Czy bowiem „wypali” jakiś przeciętny bałkański skrzydłowy bądź słowacki bramkarz, albo czy Cracovia straci w końcówce meczu bramkę, to ma dla polskiej piłki w dłuższej perspektywie znaczenie marginalne. A tu widzimy jak na dłoni, ilu piłkarzy bezpowrotnie tracimy, bo trenerzy lubią mierzyć talent linijką.

Pozniej wymysle nick

no faktycznie, to naprawde przelomowe odkrycie, ze dzieci urodzone w styczniu/lutym majac kilka miesiecy przewagi sa bardziej rozwiniete od tych urodzonych w pazdzierniku…

wersy2

Niby nie powinno być to odkryciem, a jak widać wciąż w polskich topowych „akademiach” promuje się dzieciaki nie za talent i ciężką pracę, ale za metrykę i warunki fizyczne.

Trzeba więc o tym głośno i dobitnie mówić, bo inaczej potencjalny kolejny Lewadnowski może zostać zniechęcony do piłki w wieku pacholęcym, tylko dlatego, że miał pecha urodzić się o kilka dni za wcześnie przed Sylwestrem.
Albo przerżniemy ćwierćfinał (oby!) Mundialu, bo nam przerobiony-z-prawego-lewy obrońca skisuje, a prawdziwego lewego nie będzie, bo ktoś go w młodości odrzucił za wzrost.

Te proporcje kwartałów urodzeń oraz kryteria selekcji piłkarzy nie są normalne i trzeba z tym walczyć, dopóki to się nie wyrówna.

pancerek

Bardzo ciekawy artykuł :) Przy założeniu z dupy, że spośród setki chłopaków jeden może być gwiazdą, mamy prawdopodobnie dziurę na kilku superpiłkarzy pominiętych wyłącznie z powodu wzrostu, siły, budowy ciała w młodym wieku. Ja jestem z października i do pierwszej liceum wzrost miałem przeciętny i dopiero potem szybko urosłem do 190 cm 😉

ein

Czy tylko ja myślałem, że ktoś był tak znudzony oczekując na Eklapę, że zrobił kontur Luksemburga w Excelu? 😉

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

Czytelnicy zarzucają tu, że artykuł niepotrzebny, a wniosków z niego żadnych.

A choćby ten wniosek, że przy zatrudnianiu zagranicznych zawodników warto spojrzeć czy jest bardziej ze stycznia czy bardziej z grudnia, czyli – czy miał bardziej pod górkę, a mimo to się wybił, bo ma talent – czy od małego był większy i silniejszy, przepychał się łokciami do pierwszej drużyny danego rocznika, a potem tak już zostało, z braku laku wylądował w lokalnej ekstraklasie…

conesseur

Dobra robota, dzieki

Kapczan
Stal Mielec

Bardzo dobry artykuł, jednak aby obraz był pełny brakuje analogicznej analizy dla jakichś zagranicznych lig (np. niemieckiej i hiszpańskiej), wtedy można by faktycznie zacząć myśleć nad wnioskami. Bo bez porównania z innymi ligami to niestety tylko ciekawostka.

FC Bazuka Bolencin

Wielkie brawa dla autora, że Ci się chciało to wszystko ogarniać dla tej buraczanej ligi.
Bazuka lubi takie akcje :)

WF
MKS

W Belgii bodajże, są nawet reprezentacje młodzieżowe poszczególnych roczników zawodników urodzonych w drugiej połowie roku. Bo reprezentacje juniorskie na całym świecie są utworzone z zawodników urodzonych na poczatku roku.
Temat bardzo istotny. Niestety większość ludzi interesuje, kogo kupiła Legia, czyli coś co ma dużo mniejszy wpływ na piłkę niż poruszony temat.

Skuteczna Analiza

To pokazuje jedno. U nas nie istnieje proces szkolenia. Trenerzy grają tylko i wyłącznie pod wynik. Dlatego nikt nie odważy się postawić na wątłego zawodnika, mniej rozwiniętego z tego samego rocznika. Wynik jest najważniejszy i dopóki tak będzie możemy liczyć jedynie na cud że trafi się ktoś kto sam poprowadzi się przez drogę kariery tak jak to zrobił Lewandowski. Nie ma szans by nasi młodszych roczników wyszkolili super talent. Drugą rzeczą jest to że piłkarze młodzi mają cholernie wysokie mniemanie o sobie i nie mam pojęcia skąd to się bierze i dlaczego trenerzy dopuszczają do takiej sytuacji. Liczy się wynik, nie szkolenie!

marjush-zet

Gratulacje dla autora tekstu. Raz że znalazł ciekawy temat, a dwa, że poświęcił mnóstwo czasu na analizę. Dla mnie bomba!

PaQ

W przyrodzie tez jest podobnie niesprawiedliwie – np. pisklęta, które wyklują się jako pierwsze, wypychają później te młodsze (o kilka godzin lub dni) z gniazda… 😉
A tak poważnie to brawo dla autora, niby zwykła statystyka, a jakże wymowna.

Waldek13
Wisła Kraków

Na odkrywanie Ameryki jest już nieco za późno:
1. polecam artykuł na wired.com: Want to Play in the NHL? Better Hope You Were Born in the Right Month: https://www.wired.com/2013/03/nhl-selection-bias/
2. oraz niezastąpioną Wikipedię: https://en.wikipedia.org/wiki/Relative_age_effect

wpDiscuz