Brak szacunku, odcinek 67189950894 – Pique, Espanyol i ich święta wojna
Hiszpania

Brak szacunku, odcinek 67189950894 – Pique, Espanyol i ich święta wojna

Anglicy mają hopla na punkcie rasizmu i walki z nim. Niemcy to tradycjonaliści, którzy uwielbiają kopać dołki pod inicjatywami typu RB Lipsk. Hiszpanie natomiast kompletnie zwariowali na punkcie szacunku. W kontekście piłkarskim chyba w żadnym innym kraju to słowo nie zostało tak wytarte jak przez nich. Ostatnio z ich ust, piór oraz klawiatur nie schodzi nazwisko Gerarda Pique i temat jego „porachunków” z Espanyolem.

Dla kibiców Los Pericos i piłkarza Barcelony wzajemne przepychanki to prawie święta wojna. Bitew było już sporo, a jedna z popularniejszych to ta, gdy ci pierwsi nazwali się „piękną mniejszością”. – Jeśli faktycznie są tak cudowni, liczę, że przynajmniej wypełnią trybuny – odgryzał się stoper. Wówczas nawet wygrał, bo w kolejnych derbach Estadio Cornella-El Prat wypełniło się mniej więcej w połowie.

Nazwa obiektu Papużek zresztą także ma swój udział w tej historii, a konkretnie jej człon „Cornella”. O tym wspominaliśmy niedawno: „[Ostatnio Gerard] wystawił się na porcję pomyj nazywając rywali „Espanyol de Cornella”, bo właśnie w tej przyległej do Barcelony miejscowości znajduje się obiekt Los Pericos. Przekładając na nasze – to tak jakby mówić «Legia Pruszków», gdyby właśnie tam warszawianie wybudowali swój nowy obiekt”.

Śmieszne to i żenujące zarazem, z drugiej strony dodaje kolorytu rywalizacji, bo czym byłby derby bez obustronnej napinki? Gdziekolowiek sięgnąć okiem, tam wszędzie działa to bardzo podobnie. Dlatego też z całkowicie naturalnie przyjęliśmy cieszynkę Pique po golu na 1:1 w niedzielnym meczu. Messi dośrodkował mu wprost na głowę, on wpakował piłkę do siatki, po czym zaczął celebrować zdobytą bramkę biegnąc w kierunku trybun z palcem przyłożonym do ust. Atmosfera stała się wówczas napięta jak plandeka na Żuku. Chwilę później Moreno dość ostro sfaulował wychowanka La Masii, nawet bez szarpaniny się nie obyło. A na trybunach? Kipisz.

– Podtrzymuję to. Są z Cornelli przez co chciałem podkreślić, że stają się coraz mniej barcelońscy. Mają nawet chińskiego właściciela, wszyscy jego doradcy to także Chińczycy – dołożył do pieca Gerard w pomeczowej rozmówce. Na uciszanie rywala zdecydował się jednak nie dlatego, że kibice Espanyolu to kibice Espanyolu. To nie była sztuka dla sztuki, lecz odpowiedź na prawdziwie chamskie i obraźliwe przyśpiewki o treści typu „Shakira to dziwka” czy „Niech Milan umrze”. Kolokwialnie rzecz ujmując, przegięcie pały. – Jeśli dotyczyłoby to tylko mnie, olałbym to. Obrażają jednak moją żonę i rodzinę. Dzieje się to od dłuższego czasu i nie chodzi już tylko o małą grupkę osób. Jeżeli rządzący nie podejmują żadnych decyzji i siedzą cicho, my nie powinniśmy milczeć w tej sprawie. Wszystko powinno mieć swoje granice – mówił wyraźnie wzburzony Pique.

– Jeśli sam nie okazujesz respektu, to nie oczekuj tego od innych. Nie chciałbym się zagłębiać w prowokacje, ale każdy powinien być odpowiedzialny za swoje czyny – mówił z kolei Esteban Granero, pomocnik Espanyolu. I jak piłkarz zapowiedział, tak zarządcy zrobili. Już mniej więcej tydzień temu władze Los Pericos wystosowali pismo do Komitetu ds Rozgrywek, w którym określili wypowiedzi Gerarda (te o pochodzeniu z Cornelli) za ksenofobiczne, wywołujące przemoc i nietolerancję w świecie futbolu.

Sprawa ta oczywiście zostanie rozpatrzona, choć w świetle wcześniej przytaczanych słów na temat bliskich Pique nie da się tu nie zauważyć hipokryzji Papużek. Skoro wypowiedzi zawodnika Barcelony są uznawane za tak ostre, to gdzie w tej skali mieszczą się chamskie, wręcz brutalne okrzyki i przyśpiewki na temat rodzin piłkarzy? – Brak szacunku? Donoszą na mnie, bo mówię, że pochodzą z Cornelli, a kiedy ich fani obrażają moich bliskich już tego nie robią. To dopiero brak szacunku – komentował stoper.

Ten konflikt jest jednak jak balon, a każda kolejna wypowiedź jednej czy drugiej strony to mocne dmuchnięcie i pompowanie go. Na ripostę Espanyolu nie trzeba było długo czekać. W katalońskiej gazecie „Sport” pisano wczoraj, iż klub ten nie zamierza wycofywać się ze swoich działań względem Gerarda. Mało tego, chciałby dowalić mu jeszcze bardziej, bo do już wcześniej wysłanego do Komisji ds. Rozgrywek donosu zamierzają dołączyć raport z wypowiedziami gracza po ostatnim meczu.

Nie jesteśmy w szoku, można było się tego spodziewać. Sprawa ta zmierza chyba jednak w złą stronę o tyle, że we wszystko wmieszał się jeszcze Javier Tebas, prezydent La Ligi. – Pewne sposoby celebrowania strzelonych goli mogą być zbyt prowokacyjne – powiedział i… również złożył skargę na piłkarza Barcelony. Jeśli zostanie rozpatrzona pozytywnie, gracza Blaugrany czeka przymusowy odpoczynek w nawet trzech meczach.

Sami nie chcielibyśmy wdawać się w międzyklubowe przepychanki, ale skoro Tebas uważa, iż tego typu gesty powinny być karalne, to represje powinny dotknąć setek, a może nawet tysięcy piłkarzy. Pierwszy przykład z brzegu – Cristiano Ronaldo i jego gest znany jako „calma” również nadawałby się do takiej kategoryzacji. A Griezmanna aby czasem też nie należałoby usankcjonować, skoro w meczu z Valencią wkurzył się na kibiców Atletico i również pokazał im, by się przymknęli, kiedy w końcówce wygwizdali go, bo zwolnił wyprowadzany kontratak? Tego typu symboliki pewnie znaleźlibyśmy od groma, gdybyśmy na przestrzeni paru lat przypatrzyli się rywalizacjom takim jak derby Madrytu, Sevilli, Galicji, Kraju Basków czy El Clasico.

Dopiero wtedy Tebas miałby roboty! Niezależnie od tego czym się kieruje, jego udział w tym wszystkim z perspektywy osób trzecich wygląda dość idiotycznie. Chce ukarać Pique, bo uważa, że ten faktycznie przesadził? Bez sensu, dlaczego dopiero jego? Albo pragnie zrobić z tej sprawy straszak na przyszłość dla innych zawodników? Równie absurdalne, bo w emocjach i tak żaden zawodnik nie będzie się kontrolował.

Mamy wrażenie, że z jego strony to kolejny odcinek serialu pod tytułem „Piłka hiszpańska i brak szacunku w niej”. Epizod numer 67189950894, który stoi mniej więcej na tym samym poziomie co oskarżanie piłkarzy o ośmieszanie swoich rywali za pomocą dryblingu. Wiecie, chodzi o sprawy takie jak ta, gdy Neymar efektownie okiwał obrońcę Athleticu, gdy Barcelona prowadziła już kilkoma bramkami i co zostało uznane przez opinię publiczną za brak okazania respektu wobec przeciwnika. Cholera, niedługo Tebas wyjdzie i zakaże strzelania więcej niż 3 goli w meczu, żeby jedni nie obrażali uczuć drugich.

Mało w tym jego podejściu zdrowego rozsądku oraz obiektywizmu, który również w wojnie Espanyolu z Pique byłby na wagę złota. Ale skoro sam prezydent LFP nie potrafi go zachować, to chyba nie ma się co spodziewać, że ten konflikt zostanie rozwiązany w zdroworozsądkowy sposób.

KOMENTARZE (29)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth

Generalnie chuj w Pique, ale gdyby ktoś mi zarzucił coś w stylu „Lech z Wildy” zamiast z Poznania, to nawet nie wiedziałbym, że to miało być obraźliwe, a tu burza jakby zabił szesnastu kibiców. Brak szacunku to jest wjazd na pełnej kurwie Garcii w Umtitiego, albo kopnięcie Messiego przez Sancheza, po tym, jak ten go minął. TO jest brak szacunku, a zarazem wielki kabaret, że kolejny raz boiskowy bandytyzm jest przemilczany, a jakieś głupie teksty o niczym wywlekane na wierzch i omawiane, jakby to była deklaracja III wojny światowej.
Komentarze niżej zresztą dorównują poziomem do całej akcji rozpętanej przez Espanyol i Tebasa. Najpierw wryją ci się korkiem w ryj, potem obrażą piłkarza czy jego laskę od kurew, Umtitiego (podobno) sam Garcia miał zwyzywać rasistowsko, a na koniec to Pique zgarnie wpierdal i zawieszenie, bo powiedział, że Espanyol z jakiejś wsi a nie z Barcelony. WOW, to musiało zaboleć. Faktycznie, warto go za to napiętnować, obrazić jeszcze tutaj 200 razy, a potem, jak kolega Juri, kurewsko chamską grę nazwać odważnym stawianiem się, bo przecież ci z FCB to rozpieszczone gnojki, a ci z Espanyolu to pomniki kultury i savoir-vivre’u.

Michal Sz

Dobrze powiedziane. Robi się aferę z jakiś nieznaczących docinek, a te słowa o ksenofobii i nietolerancji to już w ogóle szczyt zjebania umysłowego. Zajmują się takimi bzdurami, a nie widzą problemu, tak gdzie jest rzeczywiście. Raz chamska gra, dwa tragiczni hiszpańscy sędziowie, którzy właściwie co kolejkę walą jakiegoś grubego babola.

Pozniej wymysle nick

pierdolisz od rzeczy, od nowego roku zaczalem wiecej ogladac La LIge i wszyscy sa zgodni, razem ze mna, widac znaczna poprawe jezeli chodzi o sedziowanie w Hiszpanii.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PaQ

Futboholik, jeśli Pigue (mówiący o rywalach, że mają stadion we wsi) to wg Ciebie wieśniak, znaczy to, że jesteście tacy sami…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Hivth

Podaj mi listę przykładów. Ja OSOBIŚCIE uważam, że akurat mocno przesadzone są opinie o Pique, ale może to dlatego, że nie żyję Internetem, a także nie mam pojęcia co jest i co mówią w TV i nie trafia do mnie współczesna szajba na punkcie tolerancji i ostrożności słowa. W moim odczuciu najczęściej Pique docina Realowi czy Espanyolowi mówiąc otwarcie (po tym też pamiętam wielką burzę), że życzy Realowi samych porażek i tym podobne. Czyli generalnie – mówi to co myślą chyba wszyscy fani Barcelony. Z jakichś zgrzytów kojarzę tylko pachołka Arbeloę (?), ale akurat ten wyliniały skurwiel sobie zasłużył na znacznie gorsze obelgi, jako naczelny wojownik cyrkowej trupy Mourinho (po której pozostały już na szczęście ochłapy pod postacią Ramosa głównie). Także bardzo chętnie poczytam o tych wieśniackich odzywkach Pique, mówię to bez ironii.
Zabawne jest też to, że Pique zgarnia naprawdę solidne cięgi czy to w reprze czy w klubie – ot, bo sobie powie (niech będzie nawet że debilnych) parę słów, a taki Ramos wchodzący co drugie GD na złamanie nogi Messiego hasa sobie szczęśliwy po tych boiskach tak o ~30% meczów za często, bo za recydywę powinni go najpierw zlinczować w mediach, a potem zgnoić w komisjach. Nic takiego nie ma miejsca – zamiast tego Tebas woli dawać kary Pique za nic, czy za kilka nic nie znaczących słów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Behaer

Pique to taki typowy klasowy łajdak, co każdego wyzwie, kopnie i omela, a Weszło jak jego mama na dywaniku u dyrektora :
– bo nauczyciele się na niego uwzięli!

wscieklybajpas

O chuj, woda jest mokra.
kogo to dziwi ze Pike to prostak a ultrasi to zazwyczaj idioci?

bastion79
KS Milan

Weszlaków. Tylko nie wiem na ile jest to zdanie gimbusów redaktorów, a na ile jest to prikaz naczelnego, najbardziej katalońskiego z wszystkich katalończyków. Zna przecież trasę metra, które dociera na stadion…

Enkeleid_Dobi
Skenderbeu

Hiszpańskie pizdeczki-symulaczki-płaczki prawią o szacunku. Niech najpierw na niego zapracują.

tristan

Pizdeczke o ty masz zamiast mózgu.

qdlaty81
WIDZEW

Gerard chyba zapracowal. Przynajmniej na boisku

RamoneQ

Weszło i ich piłkarze z Legii i Barcelony. Gdyby jakiś gracz powiedział że Barca czy Legia to stara kurwa czy coś w tym stylu, byłby przez 2 lata wypisywany jako skandalowicz, gnojek itd. Pikej pierdoli smuty co mecz, pajac z nie gracz, ale że jest w Barcelonki której kibicuje Weszło, to zawsze prawilny gość hehe debile 😉

Hivth

A o kim Pique powiedział, że to „stara kurwa czy coś w tym stylu” kretynie?

rskkk

Ja chciałbym tylko nadmienić, że przyśpiewki pt. „umrzyj XXX” to nie jest żadna nowość, a chyba najpopularniejsze są one na Camp Nou pod kontem Ronaldo (czy innych graczy z Madrytu, kilku się przewinęło), i wtedy jakoś nie pamiętam nagonki na stadion. A teraz, jak ktoś życzy śmierci pique (specjalnie z małej, dla takich pizd zero szacunku), to robi się z tego aferę. Jak Hazard swojego czasu skopał chłopca od podawania piłek, to było to złe (bo było), ale jak Leo kopał futbolówkom w kibiców na Bernabeu, to wszystko było ok.

Mam nadzieje, że mimo tego jak bardzo abstrakcyjne są zarzuty Espanyolu (no kaman, szanujmy się…), to Barcelona w końcu za to beknie. Bo oczekują szacunku i równego traktowania, a sami pokazują, że po prostu nie warto brać ich na poważnie.

tristan

Zainwestuj w słownik i później się wypowiadaj gimbusie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

rskkk

a po co debilu?

tristan

zebys sie pytał debilu

rskkk

no i super, nie ma tam żadnego błędu, ale słownik i tak potrzebny xD

tristan

„pod kontem”? jakim kontem? w Mbanku?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

chozjor_dadybicz

„Sprawa ta oczywiście zostanie rozpatrzona, choć w świetle wcześniej przytaczanych słów na temat bliskich Pique nie da się tu nie zauważyć hipokryzji Papużek”

Prawda? Tak samo w świetle wcześniej przytaczanych słów Pique o Espanyolu, prawie nie da się nie zauważyć jego hipokryzji. A jednak wam się udało.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Spektakularny

Srajcie sie z ta barcelonka

PaQ

Największą hipokryzję to ja widzę w komentarzach. Sami wypisujecie w stylu „Pique to prostak, a ultrasi to idioci”, „gimbusi redaktorzy”, „Hiszpańskie pizdeczki”, „Pique wieśniak” oraz wyzywacie się wzajemnie między sobą. Ale już dla piłkarza, który powiedział o rywalach że mają stadion we wsi i chińskiego właściciela żądacie surowych kar…
I teraz czytam, że ogólnie to większość zadowolona z takiego obrotu sprawy i trzeba surowo karać zawodnika za taki brak szacunku. Niebawem dojdzie do tego, że piłkarzowi w ogóle zabroni się okazywania radości po strzelonym golu aby nie smucić rywali. Pochwalacie takie działania i dajecie im paliwo, a za chwilę pod płaszczykiem tego „braku szacunku” będą ścigać wszystkie wypowiedzi które komuś się nie spodobają. I gdzie wtedy będziecie wylewać swoje żale jeśli w komentarzach wam zabronią?
Byłem na kilku meczach ekstraklasy. M. in kiedyś byłem na trybunie za bramką skąd inni kibice (nie ultrasi tylko zwykli wąsaci Janusze), świadomi bezkarności, wykrzykiwali w stronę bramkarza Wisły „Doda zrób mi loda” lub inne „Majdan ty ch*ju”. Co zrobił bramkarz? Po kilkunastu minutach wysłuchiwania obelg odwrócił się w naszą stronę i pokazał fucka. Kto na jego miejscu by tak nie zrobił? Dlatego też nie pobiegłem skarżyć się sędziom, że pokazał mi (kibicom) środkowy palec mimo, że ja jestem niewinny. Zachowajcie trochę umiaru bo wygląda na to, że wg niektórych piłkarz ma pokornie wysłuchiwać wszystkiego na swój (i swojej rodziny) temat, ale sam ma milczeć. Takie wzajemne prowokacje to też element otoczki meczów. Jeśli już chcecie karać to obie strony. Ale przecież łatwiej ukarać piłkarza niż dociekać kto z trybun obrażał.

wpDiscuz