Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ
Blogi i felietony

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

„Lista pierwszych zimowych wejść na 8-tysięczniki” to hasło, które jest obecne wyłącznie na polskiej i ukraińskiej Wikipedii. Nie jest to zresztą dziwne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że na 13 zdobytych zimą 8-tysięczników, w 10 przypadkach jako pierwsi zdobyli je Polacy. Przedstawiciele jedynej na świecie nacji zdolnej do tak niebywałego wysiłku, tak fantastycznego bohaterstwa i tak ogromnej determinacji w tak totalnie nieistotnej sprawie jak wejście na górę.

Jeden Włoch. Jeden Pakistańczyk. Jeden Amerykanin. Jeden Hiszpan. Jeden rosyjski Kazach (ale już z polskim obywatelstwem). Trzynastu Polaków.

Dlaczego spośród wszystkich narodów świata to akurat nasz upatrzył sobie polowanie na najwyższe góry świata? Dlaczego akurat Polacy wyznaczyli sobie za cel przekraczanie barier ludzkiej wytrzymałości, udowadnianie, że niemożliwe nie istnieje, że nie ma szczytów nie do zdobycia, że nie ma wyzwań, przed którymi można jedynie pokornie ugiąć kark?

Byłem, jestem i zawsze będę pełen podziwu dla cech, które reprezentują sobą himalaiści. Dla ich uporu, determinacji, woli walki, charakteru. Dla nieustępliwości, dla ambicji, dla hartu ducha. Ale jednocześnie uważałem, uważam i pewnie zawsze już będę uważał, że mogliby znaleźć tysiąc zajęć, przy których wszystkie te wartości mogłyby przynieść wielokrotnie więcej pożytku im, ich rodzinom, może i całemu społeczeństwu.

Mniej więcej w połowie rozważań nad tym, jak ci fantastyczni ludzie marnują swój nieprawdopodobny potencjał, eksplodowały wszystkie media społecznościowe. Kryzys na linii Polska – Izrael. Poseł Knesetu, który przekonuje, że Polacy są współodpowiedzialni za holokaust. Twitterowa akcja wklejania hasthagu #PolishDeathCamps. Mnóstwo ignoranckich komentarzy, wreszcie dzisiejsze haniebne zdanie o tym, że Niemcy zdecydowali się na budowę obozów w Polsce, bo tutaj mieli na miejscu pomoc Polaków w dziele zniszczenia (sic!).

Pierwsza od dawna tak sroga lekcja naszych zaniedbań na polu polityki historycznej. Pierwsze tak bolesne przypomnienie, że w wielu miejscach świata hasło „Polak podczas II Wojny Światowej” przywołuje na myśl nie jedną z 2 milionów polskich ofiar, nie jednego z 3 milionów zamordowanych polskich Żydów, nie mojego pradziadka na przymusowych robotach w Niemczech, nie Witolda Pileckiego, ani nie Irenę Sendlerową, czy jednego z egzekutorów AK likwidujących konfidentów, ale właśnie któregoś z konfidentów. Szmalcowników. Pomagierów niemiec… nazistowskich katów.

Smutny ze względu na dramat Tomasza Mackiewicza weekend, stał się wręcz tragiczny. Pierwszą reakcją na tak drastyczne przekłamania historyczne jest oczywiście gniew. Ale potem przypomniałem sobie o tych polskich herosach, którzy dochodzą do granic ludzkich możliwości bez większego celu i uznałem, że po części sami jesteśmy sobie winni. Bez obaw, nie mam zamiaru zgonić winy za ignorancję izraelskich polityków na polskich himalaistów. Ale nie da się uciec od pytania – dlaczego? Dlaczego tak jest?

Uogólnienia są oczywiście szkodliwe, ale czy nie jest tak, że my po prostu jesteśmy stworzeni do himalaizmu, a nie roli nauczyciela w wiejskim gimnazjum? Czy Polacy jako ogół to nie jest naród stworzony do rzeczy wielkich, przez co kompletnie pogardzający dbaniem o rzeczy małe?

Jeśli trzeba wykonać misję z kategorii niemożliwych, jeśli trzeba zorganizować w okupowanym państwie rozbudowane tajne struktury, jeżeli trzeba wywołać powstanie przeciw wielokrotnie silniejszemu przeciwnikowi, jeśli trzeba bronić się przed całą militarną potęgą wroga dysponując słabło uzbrojonym oddziałem – Polacy są w żywiole. Jeśli trzeba zginąć za kraj, pada jedynie pytanie, w którą stronę wystawić pierś. Problemy zaczynają się, gdy dla tego kraju trzeba żyć. Gdy nie wystarczy rzucić na stos bohaterstwo, odwagę, determinację, brawurę i upór, ale też pracowitość. Cierpliwość. Systematyczność. Sumienność. Stereotypy, jasne, ale jeśli one potwierdzają się co i rusz, w każdym sektorze życia?

Jestem pewny, że przy kolejnym konflikcie Polska dałaby światu kolejnych Pileckich czy Karskich. A potem, po zakończeniu działań, znów kompletnie nie potrafiłaby opowiedzieć o swoich Pileckich i Karskich. Działanie na pierwszej linii frontu, adrenalina, świadomość, że robimy coś naprawdę wielkiego – to nakręca do działań, to daje motywację, to sprawia, że ze zwykłych Polaków tworzą się wytrzymałe na wszystko cyborgi. Ale gdy kurz opada i wyzwaniem jest codzienna praca od 6 do 14, kończy się szaleńcza determinacja. Tam, wysoko w chmurach, jesteśmy zdolni do rzeczy, do których nie jest zdolny poza nami nikt, może jeszcze ten rosyjski Kazach z polskim obywatelstwem. Ale na dole mamy swoje długi. Czasem swoje alimenty. Swoje zbankrutowane firmy.

Wczoraj Krzysiek napisał wszystko w temacie „bohaterstwo na lodowej ścianie” kontra „bohaterstwo na kanapie”. Ja zastanawiam się – czy to w ogóle da się zmienić? Czy to szkodliwe uogólnienie, czy jednak jakiś felerny gen, może element przekazywanego z pokolenia na pokolenie wychowania? Nawiązując do Leszka Kaźmierczaka – niewielu budowniczych, za to gromady architektów. Niewielu studentów, za to setki profesorów. Niewielu szeregowców, dywizje generałów. Wielu chętnych, by iść w ślady żołnierzy bohatersko poległych na wojnie, niewielu chętnych, by przeżyć życie, opowiadając o bohatersko poległych na wojnie.

Dlatego wielu ludzi w Izraelu nie wie o naszej perspektywie. Kto miał ją pokazać, skoro w opowiadaniu o bohaterach nie ma nawet grama ekscytacji towarzyszącej powtarzaniu ich czynów.

Jedni chcieliby w nas widzieć naród Pileckich. Inni pewnie woleliby utożsamiać nas z Romanem Słonią, żołnierzem, który stał się bandytą na usługach gestapo, konfidentem i kolaborantem. Ja coraz mocniej widzę w nas wszystkich Baczyńskich. Utalentowanych ludzi, którzy mieli przed sobą wielkie kariery, ale woleli położyć się pod kule. Kto miał u nas opowiadać o naszym bohaterstwie, skoro „strzelaliśmy brylantami”. A jeden z tych, którzy ujęliby całość najtrafniej, najdobitniej i najpiękniej, mimo słabego zdrowia, odesłania przez swoich dowódców i niewielkich szans na zwycięstwo, bez wahania poszedł do Powstania.

To powód do ogromnej dumy. I jeszcze większego smutku.

KOMENTARZE (63)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Pasta

Ale Stanowskiego boli ten mackiewicz. Caly swiat wydaje kase taka prawda. Zamiast koncertu maryli moznaby dac kase dla dzieci. Zamiast budowac stadiony mozna dac kase na dzieci.Czepianie sie mackiewicza, ze jego wyprawa kosztowala 50000 to szechteryzm. Moze potweetujmy o tym ile kosztowal mercedes stanowskiego i ile dzieci by mozna bylo za to wykarmic?

thementalist
Legia Warszawa

Boli, nie boli – to zwykły marketing. Temat Mackiewicza wywołał sporą uwagę w mediach, ludzie nawzajem się hejtujący obrzucali się gównem, byle udowodnić swoje racje. Stanowski po prostu dołożył cegiełkę. Co zyskał? Na pewno atencję, a to nie o to chodziło?

Kupisz

Celnie, w samo sedno.
Pozdrawiam.

WomaszTolek

Zwrotem „taka prawda” sam wyłączyłes się z poważnej dyskusji.To wyrażenie charakterystyczne dla patoli – nie używaj go więcej

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Mackiewicz nie potrafił wykarmić nawet swoich dzieci.

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

I oto mamy Weszlo w całej krasie wymieszało dwa „nośne” tematy i chuj, iż mają wiedzę na ich temat na poziomie mniej niż zero. Dla nich najważniejsze było wrzucenie tego na nieużytki Weszlo!!! W efekcie wpis sam schodzi na dalszy plan ważne iż, gówno burza trwa w najlepsze i przybiera formę kuli śnieżnej 😀 My tu żremy się między sobą aby udowodnić, iż „moja racja jest mojsza bardziej niż twojsza”, a oni śmieją się i liczą kasiorę z wyłudzonych „clik-bajtów”! Brawo Panie Stanowski, ale tym razem nie wyjdzie pan „cały na biało”, tylko na brązowo! Bo kto gównem wojuje ten gnije w smrodzie fekaliów 😀

Co dzień to kurwa weselej, najpierw Zakolski skrytykował dla zasady rzekomą publiczną pomoc dla Czapkinsa, a gdy okazało się iż nie miał racji to obraził tysiące osób, które wspierają crofunding w Polsce!!! Tych co rzucają się m.in. na kogoś poronione hobby, moje zdanie chuj mu do tego! Jakby tą kasę przejebali u buków ze strony Weszlo, pewnie było by „lepiej”! Nieprawdaż??? Następnego dnia dochodzi kibOLKIEWICZ i „dorzuca do ognia” tematykę związaną z antysemityzmem – ale ja na ten „lep” nie dam złapać się ten klimat w końcu jest Pan z najbardziej „polskiego” z polskich miast czyli Łodzi 😀 Ciekawe co do tej kuli dorzucą dziennikarze z cyklu: jak co czwartek… i jak co piątek – aż kurwa strach to będzie czytać jaki wysiłek intelektualny i jakie „refleksje” 😀 SIC!!! Mam tylko jedno pytanie czy tą tematyką powinien zajmować się portal o piłce nożnej. Już kurwa wyobrażam sobie radio Weszlo, a być może i TV Weszlo – będzie się kurwa działo… w końcu mecze nie są rozgrywane całą dobę, a czymś będzie trzeba będzie zapchać emisję przez całą dobę 😀

hesik997

Niestety, ale kto miał zadbać o rozpowszechnienie historii Polaków po IIWŚ? Wujek Stalin czy jego sługusy?
A co do himalaizmu jako takiego: ja w nim sensu nie widzę, ale rozumiem, że jest to czyjś styl bycia/życia, sposób na poradzenie sobie z problemami czy też fundament pod dalsze odcinanie kuponów (książki, prelekcje, jakiś coaching). Trochę nie rozumiem tego wielkiego zainteresowania i osądów weekendowej akcji z owym p. Mackiewiczem. Nie on pierwszy i niestety pewnie nie ostatni zginął w górach. Ot, ryzyko, które musiał mieć na uwadze, prosta sprawa. Nikt siłą go tam nie zaciągnął, ani on nikogo. Akacja ratunkowa – super, szybka mobilizacja, Polak potrafi. Ale jednak gór przenosić nikt nie potrafi. Szkoda człowieka, jak każdego, ale dorabianie ideologii czy jeżdżenie po nim mija się, moim zdaniem, z celem.

FalszywyProfil

rozsądny głos. Wielu himalaistów, zwłaszcza na Zachodzie, gdzie rynek jest najbardziej rozwinięty, z tego żyje (książki, spotkania, reklamy, działalność przewodnika), Poza tym to sport, oni rywalizują jak sportowcy. Zdziwił mnie głos redaktora nacz. portalu sportowego, który tego nie rozumie. Przyznaję, że jest w tym nuta szaleństwa, ale żużel czy formuła 1 też są z lekka szalone, zwłaszcza ten żużel.

Baton

Akurat co do nauczania w Izraelu w/s wiadomej, to nie można mieć zastrzeżeń. A gdybyś przeczytał ustawę(jak widać kolejny, który nabrał się na kłamstwa i propagandę), to wiedziałbyś, że w takiej formie nie może wejść w życie. Reakcja Izraela słuszna i jasno wyłożona.

HATEspeech

rozwiniesz temat?

Pawel_Jumper

W ciągu ostatnich 48 godzin dzięki projektowi ustawy o IPN prowokacyjnej reakcji mieszkanki Izraela i członka Knesetu, (któremu udowodnio kłamstwo) określenie „polskie obozy śmierci” pojawiło się w mediach społecznościowych i w prasie prawie milion razy. Chyba nie tego chcieliśmy.
Ludzie często czytają tylko nagłówek wiadomości i ta kłamliwa i durna nazwa nazwa się rozprzestrzenia.

Na liście UNESCO jasno stoi:
AUSCHWITZ-BIRKENAU
BYŁY NIEMIECKI NAZISTOWSKI
OBÓZ KONCENTRACYJNY I ZAGŁADY

Nikt racjonalny tego nie podważa(ł) publicznie, poza jedną zje**ną panią, która wywołała prowokując tę burzę na twitterze.

Izraelowi nie chodzi o Auschwitz i inne niemieckie obozy śmierci, bo młodzież w ich kraju ma w programie nauczania obowiązkową wycieczkę do Polski w ramach lekcji historii, ale o to, ze wprowadza się odpowiedzialność karną za mówienie o mniej chwalebnych EPIZODACH polskich obywateli.

Historii nie możesz nigdy uogólniać. To, że wśród Polaków były też niestety zwykłe kur*y, to jasne. Nie zmienia to faktu, że w obliczu wojny jako naród nie ponosimy żadnej winy „systemowej”, mamy za sobą brak kolaboracji z naziolami i ogrom przypadków bohaterskich postaw. Tym należy się chwalić.
Ale równocześnie nie możesz kogoś współcześnie karać za to, że powie, że zna udokumentowanie przypadki morderstw na Żydach z rąk Polaków, bo to zaprzeczanie faktów. Nie możesz usprawiedliwiać jednostkowych patologii dobrą postawą większości. Tak samo jakby Żydzi chcieli zakazać nam prawnie (karnie) mówienia o jednostkowych przypadkach, gdy to oni kolaborowali z Niemcami i prowadzili do śmierci Polaków.

Problem polega na tym, że także w polskich szkołach tracisz po 5 lat na edukację o Egipcie, Rzymie, Mezopotamii itp., a na historię współczesną masz 2 tygodnie. Ludziom nie chce się czytać książek, wolą czytać twittera i odczuwać emocje bez zbędnego myślenia i znajomości historii. Duża część obywateli woli politykę ROMANTYCZNĄ, od tej faktycznej opartej na faktach, a nie narracji ogólnej.

To są skutki psucia relacji państw w XXI wieku na podstawie ogólnych, jednozdaniowych twittów, gdy Polakom wydaje się, że cały Izrael myśli jak jedna zjebana Żydówka, która odpaliła zapłon o tych obozach (została szybko skarcona w kraju tak przy okazji).

eneene5

Problem właśnie polega na tym, że my (czy raczej nasz Prezydent) przepraszał za Jedwabne, kiedy (nawet w Wiadomościach z tamtego okresu) powtarzano, że to było z inspiracji hitlerowskiej. Problem polega na tym, że nie była to inicjatywa Polski jako państwa, nie było żadnego rozkazu od oficjalnego rządu czy od podziemia. My za to przepraszamy, a Amerykanie nie przeprosili za Hiroszimę i Nagasaki, gdzie w jednej chwili spłonęło żywcem kilkadziesiąt tysięcy istnień ludzkich i to nie dlatego, że jakiś szaleniec zrobił jednoosobową akcję, tylko tak zadecydowały USA!

vincent van cock

jeszcze śmieszniejsze było przepraszanie przez Kwaśniewskiego Ukraińców za akcję Wisła w imieniu narodu polskiego , chociaż była to akcja MBP i NKWD

boliduparedaktora

próba usprawiedliwienia mordu w jedwabnem na zasadzie „bo hitlerowcy nas podpuścili” to jak rozczulanie się nad stadem kiboli demolujących miasto w drodze na mecz bo „policja krzywo patrzyła”. Inspiracja i podpuszczenie to jedno, a własny rozum i ludzkie odruchy to drugie.

HATEspeech

Sprawa jedwabnego nie zostala do konca wyjasniona. Ekschumacje zostaly przerwane przez Rabina,po tym jak na miejscu zaczely pojawiac sie luski po pociskach stosowanych w niemieckich karabinach maszynowych. Nie przesluchano kilku zyjacych jeszcze naocznych swiadkow,poniewaz ich wersja nie pokrywala sie z narracja Izraela. LIcze,ze sprawa ta jeszcze bedzie wyjasniana.

boliduparedaktora

dla ludzi, którzy uparcie próbują sobie i wszystkim wmówić, że Polacy nigdy nie dopuścili się żadnej zbrodni, nie przyjmą żadnego wyjaśnienia, które nie potwierdzi ich wydumanej tezy. Tak jak ze Smoleńskiem – milion ekspertów powie, że wypadek, to poszukają milion pierwszego, który za pieniądze powie, że „mógł być zamach”. Sorry, w Jedwabnem (i kilku okolicznych miejscowościach) miejscowi dopuścili się ludobójstwa. Aż tyle, ale jednocześnie tylko tyle. Było dawno, ludzie, którzy się tego dopuścili, już nie żyją (może poza nielicznymi wyjątkami) i ani obecne przepraszanie tego w żaden sposób nie cofnie, ani nie da się wobec nich obecnie wyciągnąć konsekwencji, ale tak samo: w żaden sposób ich czyn nie rzutuje na resztą kraju. Z jakiego powodu ty czy ja mamy się czuć winni? Nawet nas nie było wtedy na świecie. Z tego powodu nie mam zamiaru czuć się źle i potulnie, bo ktoś kiedyś skrzywdził dziadka kogoś innego, ale też nie czuje potrzeby by tamtych ludzi wybielać, skoro nijak to nie wpływa na moje życie.

wszystkim żyłoby się lepiej, gdyby w końcu zacząć skupiać się na teraźniejszości i przyszłości, zamiast uparcie rozpamiętywać zdarzenie, którego nawet nikt z rozpamiętujących nie ma prawa pamiętać.

Pawel_Jumper

Przypominam, że Kwaśniewski przeprosił za „kilkunastu zbrodniarzy”, a nie za Polskę, co usilnie próbujesz imputować. Zdecydowanie wyolbrzymiasz znaczenie tego gestu, który de facto był bardzo dobrze odebrany zagranicą. Nie rozumiesz, jak działa polityka zagraniczna i budowanie relacji między państwami.

Przypominam, że to Japonia wypowiedziała USA wojnę i zaatakowała pierwsza w 1941. Czy Wlk. Brytania miała przeprosić agresora – Niemcy za bombardowanie Drezna? Nie usprawiedliwia to faktu użycia broni atomowej, ale to bardzo zły przykład, przez okoliczności zupełnie nie związany z tym tematem.

Co do Twojej interpretacji Jedwabnego, połowicznie tylko prawdziwej:
„W postanowieniu IPN uznano, iż zasadne jest przypisanie Niemcom sprawstwa sensu largo (w szerokim znaczeniu), natomiast sprawcami sensu stricto (bezpośrednimi) byli polscy mieszkańcy Jedwabnego i okolic w liczbie co najmniej około 40.”

Nie da się równocześnie bać się stanąć w prawdzie historycznej o takich incydentalnych zbrodniach, wymagając w tym samym czasie od innych, żeby jasno i otwarcie mówili o swoich ciemnych kartach historii.

eneene5

Nie rozumiem jak działa polityka zagraniczna? No to wytłumacz mi proszę dlaczego USA do dzisiaj nie przeprosiły Bogu ducha winnych Japończyków (piszę oczywiście o cywilach), a my mamy przepraszać (oczywiście wiem, ze Kwaśniewski nie przeprosił w imieniu narodu, ale jednak był przedstawicielem tego narodu…) za kilkudziesięciu ludzi, którzy z inspiracji zabili Żydów?

Pawel_Jumper

Właśnie dlatego, że Japonia była agresorem i nie przeprosiła za Pearl Harbor.
USA trzyma się linii, że ich atak położył kres dalszym walkom, w których życie straciłoby więcej osób.

Dodatkowo:
„W 2009 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama chciał wziąć udział w ceremonii żałobnej w Hiroszimie i przeprosić Japończyków za ataki nuklearne, ale japoński rząd poprosił go, by tego nie robił, obawiając się, że wystąpienie Obamy da przeciwnikom współpracy ze Stanami Zjednoczonymi dodatkowe argumenty.”

Polska nie jest mocarstwem jak USA i siłą rzeczy musimy grać w inną grę niż oni. Ale Ty nadal wolisz tego nie rozumieć, kierując się moralnym romantyzmem. Tego nie rozumiesz w polityce zagranicznej.

eneene5

Też powinniśmy trzymać się linii (jak to trafnie ująłeś), że państwo polskie nie ponosi odpowiedzialności za działania garstki osób (w tej czy innej sytuacji). Oczywiście zaprzeczanie, że takich zdarzeń nie było to jedna sprawa, ale leżenie plackiem w geście przeprosin?

HATEspeech

Pisze na szybko, bo mam bardzo malo czasu. Haslo „polskie obozy zaglady” pojawilo sie w ostatnich dwoch tygodniach wielokrotnie min The N.Y Times, prasa w kanadzie telewizja ZDF (ktora to miala wyrokiem sad przeprosic za uporczywe stosowanie tego zwrotu a do tej pory tego nie robi nie widzac w tym nic zlego) „Wyrwalo” sie to nawet prezydentowi Obamie. Polska nie ponosi odpowiedzialnosci za niemiecki przemysl mordujacy ludzi i o to chodzi w tej ustawie. Dodatkowo ”jedna zjebana Zydowka” nie zostala skarcona w kraju (tak jak piszesz) jak dowod polecam jej fb,albo twitera i komentarze z tym zwiazane.

Pawel_Jumper

Oczywiście, że została skarcona, tak samo jak potępiony został Ya’ira Lapid. Przypominam, że trwa tam kampania wyborcza. Tak samo u nas krążą jakieś opowieści o bombach w samolocie itp.
A tymczasem u nas słowa dwójki debili, którzy grają na siebie i mają im przynieść poklask wśród równie głupich ludzi są brane za stanowisko kraju – Izraela.

Protest narodowców pod ambasadą Izraela to podobny idiotyzm, granie na tanich emocjach. Będziemy się wzajemnie przekrzykiwać, że obozy koncentracyjne były niemieckie?

Nie rozumiem, dlaczego ludzie uważają, że napisanie „jako dowód polecam jej fb albo twittera i komentarze” jako argument maximus w każdej dyskusji. Ani cytatów, ani jakiejś analizy z poważnego medium.
Na jej twitterze widziałem większość komentarzy „wy****laj żydówo je***a” albo jakieś parę równie mądrych po hebrajsku.

Ale czego ma dowodzić głupota paru osób? Naziole z lasu mają być dowodem na powszechność zjawiska w Polsce? Tych i tych trzeba odcinać od głównego nurtu i traktować tym, na co zasługują, czyli totalnym potępieniem, wręcz gnojeniem i edukacją.
Problem, że dzięki twitterowi takie wypowiedzi nie trafiają w próżnię, tylko do większej publiki.

HATEspeech

Podsumowujac.., jak to mowi weszlo, „umowmy sie”, nie ma i nie bylo czegos takiego jak „polskie obozy smierci” i tego dotyczyc ma ustawa i nasza dyskusja. Zaszlo to juz tak daleko,ze istnieje koniecznosc zapisu prawnego chroniacego dobre imie Polski. Oczywiscie mowie tu o latach 1939-1945. Bo jak jestes zlosliwy to napiszesz,ze byl taki dla jencow po wojnie z bolszewikami, albo obozy przejscowe dla niemcow podejrzanych o zbrodnie nazistowskie, gdzie smiertelnosc z roznych powodow byla bardzo wysoka. Co do protestu pod ambasada….mamy demokracje,kazdy moze protestowac…..a nie zaraz, podobno wlasnie przed chwila wojewoda mazowiecki wydal zakaz….taka ciekawostka.

Pawel_Jumper

Oczywiście, że nie było czegoś takiego jak polskie obozy, lecz zupełnie nie potrafisz zrozumieć, o co chodzi w tej awanturze i wolisz spłaszczoną dyskusję w formie, jaką rozpoczęto na twitterze. Każdy ma prawo protestować, piętnowałem jakość postulatów protestujących.

Problemem są niejasne i nieprecyzyjne zapisy nowelizacji ustawy o IPN.
W prawie karnym przepis musi być jasny i precyzyjny, np. art. 148 – Kto zabija człowieka podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności”

Z kolei tutaj propagandzie udało się wmówić, że nikt już nigdy nie będzie BEZKARNIE używał słów „polskie obozy śmierci”.
Ustawa nie spowoduje, wbrew opinii wielu, żadnej karalności tego stwierdzenia, bo nie możesz w ten sposób przypisać komuś sprawstwa zbrodni, tak jak nie przypisujesz jej mówiąc „getto warszawskie”.

Karalne będzie powiedzenie i pisanie dopiero jednoznaczne wskazanie „Polacy mordowali Żydów w obozach koncentracyjnych”. Bo tutaj dopiero fałszywie wskazujesz sprawcę. Przez przymiotnik „polski” tylko kłamiesz, ale nazwa obiektu i przymiotnik „polski” to niee jest teza dotycząca wprost sprawcy.

Ustawa nie ma większego sensu, bo wprowadza przepisy niemal niemożliwie trudne do egzekwowania i nieprecyzyjne.
Obawy Izraela dotyczą jednak zapisów „Przeciwko Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu”. Bo ile osób, które popełniały zbrodnie na Żydach to już Naród? 10? 50? Czy 10 000?

Dodatkowo taka ustawa nie obejmowałaby obcych obywateli na terenie ich państw, jeśli na terenie ich kraju nie obowiązywałby taki sam przepis.
A więc żaden z celów tej ustawy – zaprzeczenie kłamliwym „polskim obozom” i karanie za obraźliwe, używane zagranicą „polish death camps” nie zostanie osiągnięty.

To po prostu bubel prawny, który moim zdaniem psuje nieco raczej dobrą akcję „German death camps” przez niecelową popularyzację „polish”.

HATEspeech

To Ty splyciles temat do „tweterowej awantury” Juz w latach 80 problem ”polskich” obozow pojawial sie czesto w mediach zachodnio europejskich. Lata zaniedban, olewania tematu na zasadzie nie bede tlumaczyl debilom ze ziemia jest okragla,albo celowych dzialan zrobily swoje. Jaki jest cel tych dzialan, mozna sie tylko domyslac, co zreszta nie jest zbyt trudne. Domyslam sie,ze ustawa ma bardziej pokazac ze cos sie dzieje w tym temacie,naglosnienie problemu. Jesli masz lepszy sposob nacisku na ”zachodnie” media i politykow w tym temacie,chetnie go wyslucham. Na Twoim przykladzie art148 kk, czy to ze jest jasno sprecyzowany powoduje ze nikt juz nikogo nie zabija? Czy powoduje ze wszyscy sprawcy odbywaja zasluzona kare?

dr piwo

Pawel, wyrobiles sie intelektualnie od slynnego skoku :)

Pawel_Jumper

Sprzedałem trefny rower i zainwestowałem w książki… Człowiek wyrasta z młodzieńczych szaleństw :)

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dokładnie. Juz z 15 lat temu Politka! o tym wspominała. Na pytanie dlaczego kłamiecie o Polsce, nauczycielka izraelska odpowiedziała: bo to wzmacnia wspólnote żydowską.

PaQ

Niestety, tak jak na wielu innych płaszczyznach, tak i w przypadku nazywania niemieckich obozów mianem polskich, mamy ten sam ciężki balast historyczny w postaci długotrwałego sowieckiego kagańca. Niestety również na tym polu odbijają się wieloletnie PRL-owskie zaniedbania. Nie dziwne to, bo też kto po stronie polskiej miał walczyć z taką narracją po1945r? Czytałem ostatnio publikacje na ten temat. Wynika z nich jednoznacznie, że wywiad PRL doskonale zdawał sobie sprawę z antypolskiej narracji w zachodnich (głównie amerykańskich) mediach. Jednak oczywiście nikt nic z tym nie zrobił, nie podejmowano nawet prób. Dlatego tak pozostawiane przez lata samemu sobie określenie „polskie obozy” wryło się trwale w świadomości Amerykanów i nie tylko. A trzeba zaznaczyć, że wiedza przeciętnego mieszkańca USA nt. Polski ogranicza się zapewne do „papież, Gortat, Gołota”… Nie wiem czego w Stanach uczą na lekcjach historii, ale na pewno nie tego, że Polska pełniła ważną funkcję w historii Świata (może tak jak u Nas uczą tam również o Starożytnym Rzymie i Mezopotamii…). Dlatego bardzo ciężko teraz z tak krzywdzącą opinią walczyć, bo jakże to wygląda: Polska przez tyle lat nie negowała takiego przedstawiania sytuacji, a dopiero teraz zaczyna wymachiwać szabelką? Tylko, że My wszyscy doskonale wiemy co to za „Polska” wtedy była…

DJ Jelon

W ogole bezsensowny temat do dyskusji. W kazdym narodzie – czy to PL, Luksemburg czy Erytrea ktos bedzie walczyl o swoje panstwo. Bo kazdy kraj ma swoich bohaterow, nie jestesmy inni niz inni

Voitcus

W Polsce zawsze tak było, że „dulce et decorum est pro patria mori”. Zawsze Polak musiał być Mesjaszem narodów, zawsze Polak pierwszy umierał dla innych, a na końcu zawsze Polak płakał, że go oszukali, że Churchill sprzedał, że Stalin oszukał, że Napoleon nie docenił. Dzisiaj w radio RMF słyszałem, że już są głosy oburzenia, bo ta Francuzka nie podziękowała Polakom tylko Pakistańczykom. Jak jest nam dobrze, to ułańska fantazja, a jak źle – to równo umieramy wszyscy, żeby pokazać jak nam źle. Jedyny okres w polskiej historii, gdzie ktoś próbował myśleć inaczej, to pozytywizm, także działania takich ludzi jak Dmowski i Paderewski, zniszczonych potem przez ludzi z Legionów. Ale to Piłsudski jest dobry, bo komuniści w PRL go nie lubili, znaczy dobry – u nas wszystko czarno-białe, bo tego uczą się dzieci w szkole. Albo PiS, albo PO. Tertium non datur.
Nie wiem, skąd to wynika, pewnie z lenistwa, ale Polakom łatwiej jakoś tak właśnie rzucić wszystko, pójść sobie w góry, olać obowiązki, nie płacić alimentów. Fajnie Pan skojarzył to z himalaizmem i ostatnimi wydarzeniami, dziękuję za ten tekst.

Można tu dorzucić też to całe kibolstwo i odpalanie rac – romantyczne „ładnie wygląda, są sprawy ważniejsze niż mecz” z pozytywistycznym „nasz klub zapłaci kary, a inni widzowie będą siedzieć w dymie” i która postawa wygrywa…

eneene5

Temu kolesiowi z Knesetu udowodniono kłamstwo, a ta pani może tak na logikę zastanowi się dlaczego przez 500 lat to właśnie tereny Polski były zasiedlane przez Żydów! Może wtedy dotrze tez do niej dlaczego Niemcy budowali tu obozy. Nie ma co ukrywać, jako państwo i naród jesteśmy kopanie w dupę i to od lat! Najpierw Niemcy i Rosja rozjebania nas w pył, później wyciskał nas Stalin i jego następcy, a po 89r większość ludzi pracowała za 1tys zł… A Niemcy?! Sprawcy? Po 45r Plan Marshalla, obudowa kraju, gospodarki, po 89r połączenie i stworzenie potęgi gospodarczej i politycznej. To oni teraz nas uczą jak mamy postępować i cieszyć się z demokracji, oni mają Mercedesa, BMW, Siemensa, BASF czy Bayer! Nikt mi nie powie, że to jest sprawiedliwość. Na dodatek teraz przez jakichś ludzi, którzy wydawali czy nawet zabijali Żydów my jako naród mamy się kajać. Nigdy jako państwo Polska nie podjęła decyzji o współpracy z III Rzeszą, w przeciwieństwie do wielu zachodnich krajów. Jak widać nic to nam nie dało, bo straciliśmy ludzi (w tym inteligencję), infrastrukturę, a po latach i tak nas kopią w dupę!

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dlaczego budowano NIEMIECKIE obozy zagady w Polsce? Z tego samego powodu dla którego buduje sie porty przy wodzie. Logistyka.

JackGrand

Kuba, masz racje w kwestii charakterystyki spoleczenstwa. Jestesmy Krolami Kryzysu – jak sie wali i pali, wtedy zadna misja nie jest impossible. Za to problem jest ze zwyklym, codziennym zyciem, z ktorego mozna sie cieszyc i korzystac. Ciągle nie potrafimy…

Quotsa

1. Niemcy wybudowali obozy w Polsce, dlatego że właśnie w Polsce Żydów było najwięcej. Nie musieli ich nigdzie wozić.
2. Z tego samego powodu w Polsce było najwięcej szmalcowników i innych gnid co Żydów mordowali bądź denuncjowali.

Nie jesteśmy ani lepsi, ani gorsi od innych. Niestety PiS-owski rząd uważa inaczej…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Błąd. To Żydzi i Niemcy od zawsze uważaja się za lepszych. Niestety PO-wski rząd uważał tak samo.

Kolomir

Zgadza się, nie jesteśmy ani lepsi ani gorsi od innych. I zgadza się, są osoby/ośrodki/instytucje/media, które twierdzą, że jest inaczej, ale zarówno w jedną jak i drugą stronę. Poza romantyczną wizją Polski jako „mesjasza narodów”, nieskalanego grzechem, zawsze będącego po właściwej stronie, niezasłużenie krzywdzonego przez innych, jest też wizja odwrotna. Wizja Polaków, którzy są podli, zawistni, chciwi, wszyscy jesteśmy faszystami, nazistami, robimy swastyki z wafelków i czcimy po lasach urodziny Adolfa, nienawidzimy całego świata i w ogóle nigdy Ci nie wybaczymy Elisabeth Revol. Krystalizowanie historii Polski jest oczywiście przesadzone, natomiast od ciągłego samobiczowania, obwiniania Polaków za całe zło świata, od tych momentów kiedy niestety nie „straciliśmy okazji by siedzieć cicho”, od wycierania sobie Polakami mordy, to mnie już za przeproszeniem chuj strzela.

boliduparedaktora

dokładnie. Jedni się podniecają, że w Polsce było najwięcej ludzikolaborujacych z najeźdźcą, a drudzy podniecają się, że to w Polsce było najwięcej osób pomagających Żydom. I obie te strony są ślepa na przyczynę – a gdzie miało ich być najwięcej? Na Islandii? W Albanii? Hitlerowcy siedzieli u nas od samego początku wojny, aż do jej końca i, obok Francjii, byliśmy największym, najbardziej zaludnionym z okupowanych państw. To nie potrzeba geniusza by odkryć, że liczbowo w obu statystykach będziemy pierwsi. To prawie jakby się podniecać, że mistrzostwo Polski w piłce zdobył polski klub. A jaki, kurwa, miałby zdobyć?

Isabelle Łykalska-Puszczalska
Warta Poznań

Po co oddawać życie za kraj? W imię czego?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Róznie to bywa. Np ruscy żołnierze mieli NKWDzistów (bardzo często żydowskich) za plecami.

borys

Następny, który chce uszczęśliwić innych na siłę.

vincent van cock

jeśli przypadki szmalcownictwa ,karane przez Państwo Podziemne śmiercią, są dla Izraela współudziałem Polski w holokauście to jak nazwać udział Żydów w aparacie przemocy podczas okupacji sowieckiej 39-41 i od 44 roku ?

PhoenixLk

czymś, o czym nie powinno się rozmawiać (cytat z pamięci…)

FalszywyProfil

znowu ta pedagogika wstydu. To jest oczywista bzdura, że tylko Polacy są tak zakręceni na punkcie himalaizmu i ryzykują i giną w górach. Niech se obejrzy Autor przynajmniej film „Everest” albo przeczyta książkę „Wszystko za Everest”. A w tej opisanej tam historii nie było żadnego Polaka! Dodajmy, że co do zasięgu i masowości Polacy wcale nie są najliczniejszą i najważniejszą nacją wspinaczkową. choć oczywiście, generalnie Polacy lubią góry i tyle.

Zenon Zawodowiec

„W filmie nie było Polaka, więc to nieprawda, że tam są” podpada pod tzw. dowód anegdotyczny, który dyskwalifikuje osobę, która go użyła.
W artykule została przedstawiona jedna rzecz: zimowi zdobywcy ośmiotysięczników, co jest jeszcze bardziej niebezpieczne i bezsensowne, niż powiedzmy „casualowe” wejścia. I tu Polacy przodują.

FalszywyProfil

chodzi o to, że jak by w takiej historii, jak ta opisana i sfilmowana, pojawił się jakiś Polak, do dziś sprawa byłaby ciągle wyciągana, żeby pokazać, jaki ci Polacy głupi i brawurowi. A prawda jest taka, że z generalnie z himalaistów (zawodowców i amatorów) to większość jest brawurowych, jeśli nie wszyscy.Co do wejść zimowych, rzeczywiście to naciągane, ale to wynika z tego, że już trudno być w czymś pierwszym. Widocznie w nowych wyzwaniach Słowianie specjalizują się w zimowych wejściach, a dajmy na to anglosasi w wejściach najtrudniejszą drogą.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Gdy na zachodzie (Europa czy USA/Kanada) zapytasz o największego bohatera w historii Polski, odpowiedź padnie błyskawicznie. Wałęsa. Ten, który dostał pokojową nagrodę Nobla i ten, który wg. całego świata był głównym rozgrywającym pokojowego rozpadu ZSRR i Układu Warszawskiego. Całego świata, tylko nie Polski…

Typer_Bolek

https://play.google.com/store/apps/details?id=appinventor.ai_breitkopftomasz.Free_Football_Tips
Aplikacja na androida. Najlepsze typy dnia. Bez reklam, i skutecznosc ponad 85 %. Instaluj i wygrywaj

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Jeśli tam można obstawić kto wygra spór wokół hasła „polskie obozy śmierci” – rząd Polski czy rząd Izraela???

A może można obstawić, iż Czapkins ma się świetnie i niedługo przykryje czapą te „polskie” media, które wynoszą idiotów do rangi bohaterów narodowych???

A jeśli nie to wypierdalaj pajacu w podskokach z kryptoreklamą, bo tu nie znajdziesz idiotów na twym poziomie „intelektualnym”!!!

Zlosliwy

Nie powinienem krytykowac Pileckiego, bo to przyjaciel i sąsiad mojego dziadka, razem byli także w oflagu. Ale jest coś, co rzuca cień na jego „zabawę w szpiegowanie”: Co powiesz rodzinom tych kilkunastu więźniów rozstrzelanych „za karę” po ucieczce Pileckiego z Oświęcimia? Przecież miał pełną świadomość jaka będzie reakcja. Co prawda polscy patrioci z lasu twierdzą że Hitler był bardzo porządnym człowiekiem, chyba jednak trochę się mylą…

27540520_1728870547169304_209468369654346826_n.jpg
PaQ

Dziwne, ale mam wrażenie, że to Urkidesss włamał się na konto red. Olkiewicza i napisał ten tekst. Jakoś tak mi to pasuje do jego wcześniejszych wpisów w tym temacie. Ale oczywiście mogę się mylić 😉

Raskolnikov74

Kurwa, zacząłeś świetnie, a potem jakies pierdolenie o szmalcownikach i żydach. Niech się jedni z drugimi zżerają, chuj nas to współczesnych Polaków obchodzi. Mr. Olkiewicz, twój felieton to wielka kupa sponsorowana przez wrogów współczesnej Polski. Udław się swoimi historiami sprzed 70 lat, najlepiej idź spać, zacietrzewiały zakompleksiony nacjonalisto. Ja czuję się dobrze za granicą, z duma mówię poznanym obcokrajowcom, że jestem Polakiem. W głowie mi się nie mieści jakieś hasz tagi pisać, że polish death camp, to było 70 lat Olkiewicz, (nie napiszę debilu choć na usta się ciśnie). Jeszcze jakieś piekło kolejne rozpętajcie na temat bitwy pod Grunwaldem.

Naprawdę, tylko debili obchodzi jakiś spór między umarłymi sprzed 70 lat.

„Szkoda, że Hitler nie wybił wszystkich Żydów – przynajmniej nie byłoby antysemityzmu”. Hm… Nie wiem, czy to nie byłoby lepiej, świat bez antysemityzmu, piękna rzecz :-)

Irasiad72

Ty się w ogóle człowieku czytasz? w sensie w tym co piszesz? rozumiem że żyjesz za granicą i rozpierdalasz azbest, w Polsce uchodząc za biznesmena, ale gramatyka zdradza niestety…

Raskolnikov74

Tylko dlatego, żeby Ci zrobić przykrość, napiszę, że na maturze z z polskiego miałem celujący, a i dyplom wyższej uczelni odebrałem :-) Komentarze piszę językiem potocznym, „mówionym” – bo ma to większą dynamikę i… tak jakoś wychodzi. Ale dziękuję za zwrócenie uwagi na mój językowy „fast food”.

Raskolnikov74

A imienia Baczyńskiego, to ty podły malutki szowinistyczny gnomie nie ruszaj, bo cię Kamil ma prawo udusić sznurówkami wstając z grobu. Nie dla takich śliskich propagandystów powoływać się na wielkiego poetę Baczyńskiego. Opluwasz Olkiewicz Polskę i Polaków, robiąc z nas jakichś zacietrzewionych debili.Nie, my Polacy tacy nie jesteśmy, to ty i twoi hajlujący koledzy, nie mieszaj porządnych Polaków z gównem w którym pływasz.

Irasiad72

kim takim wielkim był Baczyński?? Niezłym poetą i co poza tym? że zginął …. zajebiście, jak mackiewicz, dokładnie…

Raskolnikov74

Wielkim poetą był :-) Szkoda, że tak młodo umarł, bo jak na gówniarza, nieźle się zapowiadał.

SokoleOko

Z tymi zimowymi wejściami sprawa zaczęła się od tego, że żeby dostać pozwolenie na wejście na górę trzeba zapłacić.
Latem – dużo. Zimą – zdecydowanie mniej.
A że w latach 80tych nasze wyprawy dolarów miały bardzo mało i musiały kombinować na każdym kroku, to tak się zaczęło.
Tak było do roku 1988 – później była przerwa – po części na pewno spowodowana starzeniem się lub wypadkami naszych himalajskich turbokozaków, a po części również tym, że zwyczajnie w Polsce wreszcie pojawiły się sensowniejsze pieniądze.

Teraz to już, oczywiście, kwestie ambicjonalne – dlatego się tam pchamy zimą.

Tak czy inaczej – dobry felieton panie Jakubie :)

Irasiad72

smutne to ale prawdziwe, polacy (celowo przez małe „p”) to rasiści, antysemici i przesiąknięci nienawiścią frustraci. nieważne czy z PiS, PO czy innego tworu… potrafimy się zjednoczyć jedynie w sytuacji okupacji, wojny, albo nieudanym, zakończonym samobójczą śmiercią, ataku gołodupca/debila na jakiś szczyt w nieważne jakiś górach…. żałosne

eraderyu

Panie Oliewicz, wódki bym się z panem napił.

eraderyu

Panie Olkiewicz, wódki bym się z panem napił.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY