post Avatar

Opublikowane 19.01.2018 20:12 przez

redakcja

Śląsk ma niemało problemów. Dopiero co został odwołany prezes i w klubie panuje dezorganizacja, a teraz doszedł im jeszcze jeden problem. A w zasadzie – nie doszedł, a po prostu o sobie przypomniał. Piłkarski Sądu Polubowny wydał wyrok, według którego Śląsk musi zapłacić Sebino Plaku milion złotych za nieodpowiednie praktyki w „Klubie Kokosa”.

Na czym polegało nękanie Plaku przez Śląsk? Obowiązek przebywania w klubie od 7:15 do 20:00 (zaznaczamy, że z przerwami między treningami), bieganie minimum 10 kilometrów w parku, monitorowane ćwiczenia na siłowni, treningi z rezerwami, wyjazdy na ich mecze, ale tylko po to, żeby popatrzeć, bo Plaku nie znajdował się nawet w kadrze meczowej. I co tam jeszcze było? A, wysyłanie do akademii. Ale to przecież miało zmotywować dzieciaki do ciężkiej pracy! Klub chciał wychowywać młodych piłkarzy, zsyłając do nich człowieka, któremu codziennie utrudniał życie i nie pozwalał grać w piłkę.

Przykładowy plan tygodnia wyglądał u Plaku tak. Minuta spóźnienia? 20 tysięcy kary.

Plaku-training-schedule-640

Można negować słowo „nękanie”, bo za 40 koła to każdy chciałby być tak prześladowany. A że Sebino Plaku nie umie grać w piłkę, to już jego wina… Chwila, chwila, czy to on zaproponował sobie podpisanie umowy gwarantującej mu takie pieniądze? Bynajmniej nie, zrobił to klub. Wtopa. Samobój. Ekonomiczny szach-mat. Ale skoro Śląsk mu to obiecał, to powinien się z tego wywiązać bez najmniejszych oporów.

Zadzwoniliśmy do Marcina Kwietnia, czyli adwokata Sebino Plaku, żeby dowiedzieć się, na czym dziś – po wyroku – stoi sprawa.

Z uwagi na to, że Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie rozwiązał kontrakt zawodnika z winy klubu, Sebino Plaku uzyskał prawo do odszkodowania. Dzisiaj Piłkarski Sąd Polubowny uznał racje zawodnika i wydał wyrok zasądzający odszkodowanie. Orzekł to sąd w składzie trzyosobowym. Jednak jest to wyrok nieprawomocny, czyli każda ze stron może się od niego odwołać w ciągu 14 dni. Po złożeniu odwołania sprawę będzie rozstrzygał sąd w składzie pięciu arbitrów Piłkarskiego Sądu Polubownego. To tzw. sąd nad wyrokiem, gdzie sąd nie będzie już dokonywał ustaleń stanu faktycznego, a oceniał czy wyrok jest prawidłowy. Po orzeczeniu Sądu w składzie pięcioosobowym wyrok stanie się prawomocny.

Plaku na razie nie dostał pieniędzy?

Nie, Śląsk będzie musiał zapłacić dopiero, jak wyrok stanie się prawomocny. Sprawa powinna się zakończyć w ciągu, powiedzmy, dwóch miesięcy – zakończył Marcin Kwiecień.

Odkąd we Wrocławiu nie ma Mariusza Pawełka, to już nie jego ręce są najbardziej dziurawe w mieście, a portfele podatników na przykład. Okrągły milion złotych…

fot. FotoPyK

Opublikowane 19.01.2018 20:12 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 24
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lukasz8181
Lukasz8181

„….Chwila, chwila, czy to on zaproponował sobie podpisanie umowy gwarantującej mu takie pieniądze? Bynajmniej nie, zrobił to klub. Wtopa. Samobój. Ekonomiczny szach-mat. Ale skoro Śląsk mu to obiecał, to powinien się z tego wywiązać bez najmniejszych oporów…”

Panie Anonimowy Redaktorze!

Kwestia związania umową i konieczności jej wypełnienia w całości jest w zależności od okoliczności tak kontestowana zarówno przez kluby piłkarskie jak i zawodników. Tak więc kontrakt to żadna rzecz święta lecz umowa podlegająca zmianom i aktualizacji w zależności od okoliczności – lepsza lub gorsza dyspozycja sportowa zawodnika w stosunku do jego historycznej tudzież do oceny jego potencjału z momentu dokonywania transferu jak i lepszej lub gorszej sytuacji ekonomicznej klubu w danym momencie w stosunku do tej z podpisania konrtaktu albo atrakcyjna oferta transferowa dla klubu (która może nie interesować zawodnika bo liga/klub mu nie odpowiada) .

Gdy zawodnik dostaje propozycje z lepszego poziomem piłkarskim klubu i za większą kasę to zawodnik mówi zawsze, że on cyrografu nie podpisywał i należy mu się transfer do lepszego klubu, a gdy klub nie chce go w ogóle puścić albo nie za oferowaną cenę vide np. Chińczycy za Prijovica to zawodnik wtedy krzyczy, że jest niewolnikiem i krzywda mu się dzieje bo klub nie chce pozwolić mu zerwać kontraktu.

Podobnie, jak znacząco wzrasta dyspozycja sportowa danego zawodnika to każdy piłkarz z czasem oczekuje podwyżki. Ale jak mu prezes wtedy opowie, że nie ma podstaw do dania mu podwyżki bo przecież ma jeszcze ważny kontrakt 3 lub 4 lata to piłkarz znowu w wielki płacz jaka to krzywda mu się nie dzieje bo w innym klubie mógłby zarobić więcej.

Jak natomiast piłkarz gra padakę albo wspiera drużynę już tylko z trybun jako kibic to oczywiście kontrakt dla zawodnika rzecz święta.

Lukasz8181
Lukasz8181

Tak więc tak samo jak piłkarz w przypadku znaczącej poprawy swej dyspozycji sportowej w stosunku do tej prezentowanej przed momentem transferu lub ponad oczekiwania wynikające z oceny jego potencjału ma prawo oczekiwać renegocjacji kontraktu i podwyżki oraz podejmować w tym kierunku działania tak samo klub piłkarski ma prawo w odwrotnej sytuacji – znaczącej obniżki formy sportowej danego piłkarza w stosunku do tej z momentu podpisywania kontraktu podejmować działania mające na celu ochronę jego interesu ekonomicznego i żądać renegocjacji kontraktu w dół tudzież, jego wytransferowania tudzież w skrajnych przypadkach rozwiązania kontraktu.

k_wiaderny
k_wiaderny

Wszystko fajnie, tylko kontrakt powinno się podpisywać tak, aby się zabezpieczyć. Ze strony klubu powinny być zapisy mówiące o sytuacji spadku formy zawodnika, lamentach o podwyżce (mogą być punkty, które opisują warunki , np. strzela tyle i tyle, to dostaje tyle i tyle, itp.) i innych. Klub ma się zabezpieczyć, a nie później renegocjować, bo piłkarzowi się nie chce grać czy trenować, bo kontrakt już podpisany.
To, co zrobił Śląsk, to „wtopa. Samobój. Ekonomiczny szach-mat”, tak jak pisze autor artykułu i nie ma co z tym polemizować za bardzo…

TuPadre
TuPadre

Wrocławscy podatnicy lubią to

Janusz Kibol
Janusz Kibol

Zawsze byłem generalnie przeciwny wydawaniu pieniędzy podatników na utrzymywanie klubów piłkarskich. Uważam, że są pilniejsze potrzeby niż płacenie dorosłym facetom za bieganie w krótkich gaciach za kawałkiem skóry. W kraju gdzie wciąż brakuje środków na podstawowe leczenie obywateli, wypadałoby szanować każdą złotówkę.

Zdaję sobie jednak sprawę, że trzeba też zachować w tym wszystkim pewien racjonalnym. Dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa potrzebna jest nie tylko opieka zdrowotna, ale i sport, rozrywka i parę innych, na pozór mniej ważnych rzeczy. Dlatego jestem w stanie tolerować pomoc publiczną dla klubu, jeżeli jest to robione w sposób wyważony, przemyślany i kiedy ma to jakieś uzasadnienie społeczne.

Na przykład budowanie boisk treningowych i szkolenie młodzieży jest jak najbardziej do przyjęcia, bo dzięki temu łebki mają zajęcie, alternatywę dla komputera i dopalaczy. Jest realizowany jakiś szczytny cel. Idąc dalej, tak samo widać sens w sprowadzaniu młodych zawodników z niższych lig. Koszty są wtedy mniejsze. Później można ewentualnie zarobić na promocji i sprzedaży takich chłopaków. A jeżeli gra młodzieżą oznaczać ma spadek, to trudno. Jak ktoś ma mocarstwowe ambicje, to niech buli za nie z prywatnej kieszeni. Nie powinny być one finansowane z pieniędzy podatników. I to jest właśnie ta granica mojej tolerancji. Drużyna na garnuszku miasta nie może działać w myśl haseł: „Utrzymanie/puchary za wszelką cenę.” To prowadzi do patologii, a nieraz i upadku, bo nawet samorząd czasem się opamięta i stwierdzi, że więcej nie da rady dopłacać. Parę zasłużonych klubów już to przerabiało…

W Śląsku niestety jakimś leśnym dziadkom zachciało się budować nie wiadomo jaką potęgę za środki samorządowe. Sprowadzono wagonami upadłe gwiazdy i dano im gwiazdorskie kontrakty. Po tym jak ujawniono zarobki niektórych, dziwiłem się, że Wrocławianie nie wyszli na ulice i nie wywieźli na taczkach mądrych polityków, którzy tak marnują publiczne pieniądze. Przecież te kwoty w pale się nie mieszczą. Śląsk buli Koseckiemu więcej niż ten zarabiał w mistrzowskiej Legii! A przecież od tego czasu Kuba mocno zdziadział. Wrócił z podkulonym ogonem z 2 ligi niemieckiej. Zamiast schodzić z kosztów i kombinować jak tu wyrwać piłkarzy po taniości, działacze Śląska potężnie przepłacają. Tak to każdy debil potrafi. Nie wiem, chcieli na koszt podatnika pokazać jacy są skuteczni i jakie zajebiste transfery umieją zrobić? Nie dość, że skandal, to jeszcze żenada. Tacy gogusie powinni iść siedzieć za kratki i tyle w temacie. To jest okradanie obywateli Wrocławia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WF
WF

W Zabrzu na podobne cele 2 miliony zł. Ludności powiedzmy 4 razy mniej. Wychodzą statystycznie we Wrocławiu 10 razy wyższe stawki na mieszkańca. Dzieci w klubach płacą składki 30-60 zł. Jakoś się to kręci. W tamtym sezonie w obu miastach po 2 kluby w CLJ. W tym po jednym. W Ekstraklasie też po jednym. Gdzieś jest jednak lekka patologia. I to o dziwo chyba tym razem nie w Zabrzu.

Janusz Kibol
Janusz Kibol

Ponuracz ‚Dziwne, ze wszyscy przy.pierdalaja sie do pieniadzy wydanych na Śląsk” Buahahahahaha! Hahaha! Ha, haaaa… A co? Nie ma powodów żeby się przypierdalać? Wszystko jest cacy? Sugerujesz, że skoro skoro naokoło jest jest jeszcze większa patologia, to mamy się nie zajmować patologią w Śląsku? No sorry bardzo, ale to jest portal o piłce nożnej. Poza tym właśnie rozmawiamy pod artykułem o Śląsku, Nie dziw się więc, że nie poruszyłem tematu środków przeznaczanych przez miasto Wrocław na kajakarstwo. Przyjmij również do wiadomości, że nie śledzę przekrętów jakie się odpierdalają we Wrocławskim Związku Grzybiarzy. Noż kurwa mać, wszystkiego nie jestem w stanie ogarnąć 😉 Interesuję się za to piłką nożną. „Dziwne” -nieprawdaż? 😉 No i patrzę sobie, że Latkowski ujawnił pensje zawodników. No i widzę, że Kosecki zarabia znacznie więcej niż zarabiał w okresie, kiedy był u szczytu swej kariery w mistrzowskiej Legii. A przecież od tamtego czasu zaliczył mocny zjazd. Cytując klasyka, chciałoby się rzec: „To jest kurwa niemożliwe”. Gdyby to był prywatny klub, to luzik. Ale tak przepłacać za pieniądze podatników, to jest niebywała patologia, wręcz kryminał. I wiesz co? Nie chce mi się już zagłębiać w inne patologie, o których wspominasz. Mam dość… Patologia w Śląsku wystarczająco mnie osłabia. Skoro jednak ty czujesz się na siłach, to proszę bardzo, nawijaj o wszystkich innych przekrętach, Jak dojebiesz z 1500 wpisów, to może przykryjesz jakoś to co się odpierdala w klubie piłkarskim z Wrocławia. Może wtedy nikt nie zwróci na to uwagi? 😉 Powodzenia!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WF
WF

Patologią w każdym polskim klubie byłaby (powinna być) pensja Koseckiego. Jak Wrocław chce się promować, proponuję ściągnięcie Ronaldinho. Byłby większy oddźwięk. A i piłkarsko chyba nie gorzej. I tu nawet 10 milionów by mnie nie kłuło w oczy. Jesli miasto stać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Te 30 mln pln rocznie wydawane na pensje graczy Śląska (stadionu nie liczę) możnaby przeznaczyć na dofinansowanie żłobków i przedszkoli żeby pomóc ok. 60 tys młodych rodziców mieszkających we Wrocławiu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Miszcz Joda

A to we Wrocławiu jakieś referendum było w sprawie finansowania Śląska Wrocław z kasy miejskiej?

Wybory to w niewielkim względzie dotykają takich kwestii.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Jeszcze tylko pozew jakiegoś wiecznego substytuta vel rezerwowego, że go dyskryminują i że ma „zjebany cały dzień” bo a to trening, a to odprawa, a to wyjazd z drużyną. A on przecież dobry piłkarz jest i on musi grać w pierwszym zespole. Tylko trener się uwziął.

Weszło
26.10.2020

„Siłą Rakowa jest to, że każdy wie, co ma robić na boisku”

– Napastnik żyje z goli, a cztery bramki udało mi się strzelić, ale to nie jest najważniejsze. Wygrywamy mecze. Nie było tak, że nie wykorzystywałem okazji, a my przegrywaliśmy albo remisowaliśmy, więc tak, jestem zadowolony. O to mi od początku chodziło. Inna sprawa, że to jeszcze nie koniec. Wprost przeciwnie. Jestem na początku drogi. Nic […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czwarty sezon z VAR-em, piłkarze wciąż symulują…

Jeszcze wczoraj pisaliśmy, że najbliższe tygodnie to dla Filipa Marchwińskiego wymarzona szansa, by w końcu odpalić na dobre. Co musi zrobić, by udowodnić swój talent? Posyłać dobre podania, strzelać gole, kiwać rywali. Czego robić nie powinien? TEGO: Symulować tez trzeba umiec 🙈 pic.twitter.com/FMyOjfLxwo — Michał Rączka (@majkel1999) October 25, 2020 Ręce nam opadły. Tak samo jak […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Rzuć im za plecy, czyli liga znalazła sposób na Górnika

Najpierw dwanaście punktów w czterech meczach, a później ledwie punkt w trzech spotkaniach. Górnik Zabrze najpierw szybko wrzucił piąty bieg, by wcisnąć hamulec ręczny. Czy to już czas, by rzucić mityczne „liga nauczyła się stylu Górnika?”. Wszak na początku sezonu to właśnie sposób gry był największym atutem zabrzan. Jak to się stało, że wyniki nagle […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Czy Legia może mieć jakąkolwiek korzyść z Joela Valencii?

Powrót Joela Valencii był przyjmowany z optymizmem, bo Ekwadorczyk swoją klasę udowodnił w Piaście, potem co prawda przepadł w Anglii, ale ile było podobnych przypadków piłkarzy, którzy u nas błyszczeli, a gdzieś indziej nie? Do mistrzostwa „opanował” to na przykład Stilić. Gdzie nie jechał, to nie dawał rady, a u nas często rządził. Była więc […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Walec z Mediolanu kontra Roma, czyli poniedziałek w Serie A!

AS Roma ustawia się w kolejce do zezlatanowienia. Szwed prowadzi Milan do kolejnych zwycięstw i idzie mu świetnie, bo „Rossoneri” nie przegrali jeszcze meczu w tym sezonie. A skoro tak to faworyt starcia z Romą może być tylko jeden. Próbujemy to wykorzystać, typując poniedziałkowy hit Serie A w TOTALbet! AC Milan – AS Roma Ostatnie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Warta postawi zasieki przeciwko Górnikowi

Poniedziałek z Ekstraklasą przynosi nam starcie Warty Poznań z Górnikiem Zabrze. Chyba nikt nie spodziewał się, że to Warta będzie przystępować do niego po dwóch zwycięstwach z rzędu, a Górnik po trzech spotkaniach bez wygranej. Którą passę uda się przedłużyć lub przerwać? Typujemy ten mecz w Totolotku! Warta Poznań – Górnik Zabrze Ostatnie mecze Warty: […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Cieszę się, że żona jeszcze mnie nie spakowała

Ma 67 meczów w Ekstraklasie, tylko 27 lat, jeszcze w sezonie 2017/18 grał w ekstraklasowej wówczas Niecieczy. Tymczasem Patryk Fryc dzisiaj, zamiast grać na przynajmniej centralnym poziomie, jest grającym prezesem okręgówkowej Kotwicy Korczyna. Winda potrafi zjechać po piłkarza, zabrać go wysoko, ale może też posłać w dół. Patryk Fryc opowiada nam o swojej nowej rutynie […]
26.10.2020
Weszło Extra
26.10.2020

Na co byłoby dziś stać reprezentację Rzeczpospolitej Obojga Narodów?

Z powodu kalendarzowych zawirowań nie ma pewności, którego dokładnie dnia Rzeczpospolita Obojga Narodów zawarła z Carstwem Rosyjskim rozejm w Dywilinie. Mógł to być 11 grudnia 1618 lub 3 stycznia 1619 roku. Tak czy owak, na mocy porozumienia przypadły Rzeczpospolitej terytoria – ziemia smoleńska, czernihowska i siewierska. Przyjmuje się, że obszar państwa sięgnął wówczas miliona kilometrów […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Śmierć pięknych dziesiątek

Kiedy myślimy o klasycznej futbolowej dziesiątce, najczęściej wymieniamy takie postacie jak Juan Carlos Valeron czy Juan Roman Riquelme. Starsi mogą pokusić się o choćby Michela Platiniego, Michaela Laudrupa czy Kazimierza Deynę. A teraz? Co możemy zrobić teraz? Ano niewiele, bo piękne dziesiątki za naszych czasów umarły. W pogoni za dziecięcymi marzeniami Bazarowe podróbki klubowych koszulek […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

PRASA. „Mam wrażenie, że część klubów I ligi kombinuje i celowo przekłada mecze”

W poniedziałkowej prasie Andrzej Iwan sugeruje kombinatorstwo u niektórych pierwszoligowców, Dariusz Dziekanowski chwali styl gry Lecha, Piotr Wołosik i Janekx wyśmiewają żebractwo Jagiellonii, a Zbigniew Boniek mówi o łagodnym przebiegu zakażenia koronawirusem. Jest też tekst o tym, jak wyglądałaby idealna akademia.  PRZEGLĄD SPORTOWY Antoni Bugajski o fatalnym początku Piasta Gliwice. Największy ekstraklasowy pożar w Piaście […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

Nie jestem kozakiem, który zdominuje wszystkich w I lidze

Dlaczego nie wyszło mu w Lechu? Jak wspomina okres pracy z Adamem Nawałką i czy były selekcjoner reprezentacji Polski potrafi być przekonujący? Dlaczego nie bolały go słowa Tomasza Rząsy o tym, że w porównaniu do wychowanków Lecha wypada niekorzystnie? Czego mógł nauczyć się od Pedro Tiby? Dlaczego nie ma żalu do Dariusza Żurawia, że nie […]
26.10.2020
Weszło
26.10.2020

MVP Szymański, Przybyłko demoluje MLS, Krychowiak wyleciał z boiska | STRANIERI

Kolejny udany weekend w wykonaniu biało-czerwonych za nami. Robert Lewandowski z hattrickiem, Mateusz Klich z asystą – to wszyscy wiemy. A co słychać poza mainstreamem? Kolejne skalpy do kolekcji zbiera Kacper Przybyłko, Sebastian Szymański czaruje w Rosji, a Grzegorz Krychowiak przesadza ze wślizgami. Łapcie nasz cotygodniowy raport stranieri i sprawdźcie, jak radzili sobie Polacy w […]
26.10.2020
Weszło FM
25.10.2020

Poniedziałek na Weszło FM – co nas czeka?

Początek nowego tygodnia po zmianie czasu nigdy nie jest łatwy. Na świecie robi się ciemniej i bardziej ponuro. Poranek wspólnie z Wojtkiem Pielą i Darkiem Urbanowiczem może być jednak wspaniałym pomysłem na to, aby poprawić sobie nastrój. W Weszło FM „Dwójkę bez sternika” rozpoczniemy już o 7:00, a w programie rozmowy choćby z napastnikiem Rakowa […]
25.10.2020
Anglia
25.10.2020

Tak wygląda prawdziwy kanonier

Jeśli sztywno trzymalibyśmy się nazewnictwa, to napisalibyśmy, że w tym meczu zagrało czternastu Kanonierów – jedenastu piłkarzy Arsenalu z pierwszego składu i trzech wchodzących z ławki. Ale to tylko słowotwórstwo od klubowego przydomka. Na boisku był bowiem tylko jeden kanonier i to wcale nie w drużynie Mikela Artety. O kogo może chodzić? Oczywiście o Jamiego […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Lech w pucharach – STRONG, Lech w lidze – WEAK

Dobra postawa w pucharach i słabiutki występ w lidze. Wydaje się, że Lech Poznań złapał już swój rytm i przyzwyczaja do niego kibiców od początku tego sezonu. Jesteśmy świadkami powtórki z sezonów 2010/11 i 2015/16 – lechici wtedy też weszli do grupy Ligi Europy, a w Ekstraklasie prezentowali się kiepściutko. Dzisiaj Cracovia potrzebowała jednej wrzutki […]
25.10.2020
WeszłoTV
25.10.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Halo, halo! Niedzielny wieczór bez Ligi Minus? Nie ma takiej możliwości. O 19:45 startujemy z waszym ulubionym magazynem poświęconym naszej kochanej Ekstraklasie. Wpadajcie na żywo, albo chociaż z odtworzenia! 
25.10.2020
Inne sporty
25.10.2020

Gigant Formuły 1 znów to zrobił. Hamilton wygrywa i bije rekord wszech czasów

Ostatni raz byliśmy tak zdziwieni, kiedy polski rząd ogłosił plany podniesienia płacy minimalnej. Lewis Hamilton, Mercedes i pierwsze miejsce – te pojęcia w 2020 roku zwykle występują razem. Dzisiejsze zwycięstwo w portugalskim Portimao było o tyle wyjątkowe, że Anglik wygrał Grand Prix po raz dziewięćdziesiąty drugi. Nikt nie ma więcej zwycięstw w Formule 1 niż […]
25.10.2020
Weszło
25.10.2020

Pan piłkarz Ivi Lopez. Głębia składu Rakowa budzi uznanie

Gdy Ivi Lopez meldował się w Ekstraklasie, witaliśmy go gromkim: czy aby na pewno? Czy skoro za dziewiątką w Rakowie grają Tijanić i Cebula, bezsprzecznie gwiazdy początku rozgrywek, to jest potrzebny Hiszpan? Dodajmy: Hiszpan na wysokim kontrakcie, jednym z najwyższych w Rakowie, a więc na pewno sprowadzany nie po to, by przy tym duecie siedzieć […]
25.10.2020