Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ
Blogi i felietony

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Ponad 10 tweetów z konta Washington Wizards z przeszło 800 tysiącami obserwujących. 5 postów na Facebooku, gdzie śledzi ich 1,5 miliona kibiców. Dwa wspomnienia na fanpage’u NBA, polajkowanym przez 34 miliony użytkowników Facebooka. I wreszcie perełka – kilkanaście wpisów, w tym film z historią polskich weteranów wojennych, na twitterowym koncie NBA, obserwowanym przez 27 milionów osób. 

Publikacje w Washington Post, w New York Post, na Yahoo Sports, NBC Sports. Film nagrany przez prezydenta Andrzeja Dudę, ogromne wsparcie ambasady, ściągnięcie na koszykarski mecz córki generała Andersa, senator Anny Marii Anders oraz weterana walczącego w jego armii. Odtworzenie blisko 20 tysiącom kibiców na hali specjalnie nagranego na potrzeby tego wydarzenia filmu „Niezniszczalni” opowiadającego historię polskich bohaterów.

W ogólnoamerykańskiej telewizji, podczas transmisji z ligowego meczu, przypomniano m.in. o „cudzie nad Wisłą”, o męstwie Polaków w trakcie II wojny światowej, o bitwie o Anglię i o Solidarności. W tradycyjnych konkursach w przerwie gry kibice próbowali wymówić polskie słowa a przez ostatnich kilka dni przed meczem Waszyngton zwiedzała spora wycieczka z Polski sprowadzona do stolicy przez fundację Marcina Gortata.

Zastanawiam się: ile kosztowałoby zorganizowanie takiego przedsięwzięcia, gdyby wzięła się za to na przykład Polska Fundacja Narodowa? Ile kosztowałyby sponsorowane tweety na kontach z taką publiką? Ile trzeba byłoby zapłacić komentatorom, by w trakcie meczu dyskutowali o polskich żołnierzach? Ile pieniędzy popłynęłoby do amerykańskich dziennikarzy, by zajęli się podobną tematyką?

Polish Heritage Night. Przetłumaczona może nieco zbyt dosłownie jako Noc Polskiego Dziedzictwa. Impreza organizowana przez Marcina Gortata od czasów jego gry dla Phoenix Suns, której celem jest przybliżenie kibicom w USA polskiej historii, polskich obyczajów, bohaterów i spuścizny, to żywy dowód na to, jakim skarbem jest człowiek sukcesu. Jasne, można się zastanawiać, na ile ta cała reklama polskości trafiła do odbiorców, bo przecież liczby wyświetleń polskich filmików na tych popularnych kontach wcale nie powalają. Można się zastanawiać, czy Shaquille O’Neal pałaszujący w studiu meczowym pierogi i delektujący się polskim piwem to jeszcze reklama, czy już utrwalanie niekoniecznie pięknych stereotypów. Nie da się jednak nie zauważyć, że Marcin Gortat i ludzie z jego półki w pojedynkę mogą wykonywać robotę siedmiu fundacji dotowanych przez piętnaście spółek, w których pracuje łącznie sto osób (w tym osiemnastu prezesów i wiceprezesów).

*

To banał, jasne, wystarczy przecież wejść na dowolny kanał komunikowania się z fanami u Gortata, by to wszystko zobaczyć. By poznać dzieciaki trenujące w czterech oddziałach Szkoły Gortata. By zobaczyć „Gortat Campy”, na których rokrocznie całe gromady dzieciaków łapią bakcyla koszykarskiego. By sprawdzić, w jaki sposób współpracuje z kolejnymi politykami, niezależnie od ich barw politycznych. Ale mimo wszystko – mam wrażenie, że mamy jeszcze potężne rezerwy w kwestii wykorzystywania potencjału polskich sportowców z sukcesami.

Gortat jest trochę samograjem – on sam zgłasza się do kolejnych instytucji i mam wrażenie, że momentami prowadzi je za rękę przez organizację różnej maści imprez. Dobrym przykładem jest choćby ostatni finał Gortat Camp, czyli mecz drużyny Marcina złożonej z aktorów, piosenkarek i innych przyjaciół Marcina z połączoną reprezentacją polskiego i amerykańskiego wojska. Oczywiście, chwała Ministerstwu Obrony za wjazd na halę transporterem, za doprowadzenie na parkiet dziesiątek wojskowych oraz obudowanie całości charakterystycznymi namiotami z grochówką i sprzętem pokazowym. Ale nadal uważam, że większe znaczenie miało tu osobiste uwielbienie Marcina do wojskowych, podkreślane zresztą przez niego w każdym wywiadzie, niż zaoferowanie swoich pomysłów przez stronę rządową. Niezależnie, czy dowodził nią Tomasz Siemoniak czy Antoni Macierewicz.

Nie chodzi o to, by nagle zawalić Fundację MG13 mailami z zaproszeniami na imprezy organizowane przez kolejne ministerstwa, od dnia nauczyciela z ministrem Gowinem po barbórkę z ministrem Tchórzewskim. Ale by nie szukać za daleko, spójrzmy na piłkę ręczną.

*

Początek 2007 roku. Polscy szczypiorniści grają właśnie na Mistrzostwach Świata, rozklepują między innymi Islandię a w dalszej fazie Rosję. Ja zaś z kumplami rozpoczynam przygotowania do rundy wiosennej w barwach Startu Łódź. Jesteśmy dość typowymi 16-letnimi piłkarzykami – czyli poza grą w piłkę nożną istnieje dla nas głównie oglądanie piłki nożnej w telewizji bądź gra w piłkę nożną na komputerze i konsoli. Inne sporty traktujemy tak, jak większość piłkarzy, czyli najdelikatniej rzecz ujmując – nieco lekceważąco. Ale wtedy, na samym początku przygotowań do – jak się wówczas zdawało – najważniejszych meczów kariery, gdy zadecyduje się, kto zagra już wkrótce w seniorach, a kto na tym etapie skończy z futbolem, każdy prosił trenera o choć kilkanaście minut gry w piłkę ręczną. Gnojki, które ostatnie osiem lat życia spędzały na piłkarskich obozach sportowych, obejrzały w telewizji kilka dobrych spotkań Bieleckiego i Szmala, po czym totalnie zwariowały.

Wystarczyło srebro mistrzostw świata, by mnóstwo fanów futbolu nagle zapragnęło choć na chwilę wbić się w buty Jurasika i Lijewskiego, nawet, jeśli nie do końca ogarniali zasady piłki ręcznej. Trwało to ze dwa tygodnie. Potem ceremonia medalowa, wizyty u prezydenta, ordery, pach-pach. Po krzyku. Cała akcja powtórzyła się dopiero dwa lata później, gdy Siódmiak zapakował Norwegii tak, że Norwegowie – uwaga, cytat z Wikipedii – obsrali się na miętowo. I znów, dwa tygodnie wszyscy chcieliśmy rzucać piłkę, a nie ją kopać. I pyk. Lijewski pojechał grać w swoim klubie, którego nazwy nikt z nas nigdy nie poznał, Bielecki tak samo, Szmal również. Zniknęli z radarów.

Dziś polska piłka ręczna jest w takim miejscu, że o mistrzostwach świata w tej dyscyplinie sportu dowiedziałem się chyba wczoraj. Oczywiście nie bierzemy w nich udziału, co więcej, odpadliśmy w eliminacjach do eliminacji do kolejnej imprezy. Nie ma kim grać teraz, a i perspektywy na przyszłość są raczej nieciekawe. I widzę w tym ogromną winę zmarnowanego potencjału drużyny Bogdana Wenty. Już sam fakt, że grali, że byli na ekranach telewizorów, dawał sporego kopa, na potwierdzenie czego przywołałem jakże barwną anegdotę z mojego bogatego doświadczenia. Jak wyglądałby świat piłki ręcznej, gdyby wówczas należycie spieniężono sukcesy? W piłce ręcznej, z tego, co mówią mądrzejsi ode mnie, notorycznie brakuje pieniędzy. Warto byłoby zadać pytania nawet najmniejszym polskim klubom – a co zrobiliście w latach 2007-2009, by spróbować zarobić na sukcesach reprezentacji? Czy ruszyliście się do szkół, by organizować pokazowe lekcje młodym ludziom łaknącym szczypiorniaka? Czy łaziliście po firmach, proponując im reklamę? Czy próbowaliście skontaktować się z reprezentantami, by choćby mignęli w materiałach marketingowych? Ile znaczy jeden pozytywny przykład, pokazuje regularnie Marcin Gortat. Ilu szczypiornistów zainspirowali Szmal z Lijewskim? A ilu mogliby, gdyby ich sukcesy wykorzystano w bardziej efektywny sposób?

*

Nie da się nie odwołać w tym miejscu do polskiej piłki nożnej, która właśnie przeżywa pod względem marketingowym swój złoty wiek.

Dobra wiadomość jest taka, że rolę ambasadorów pokroju Marcina Gortata nieźle rozumieją ludzie zarządzający polską piłką. To dlatego w Akademii Zagłębia Lubin wiszą zdjęcia Piotra Zielińskiego, to dlatego w każdym materiale marketingowym turnieju „Z podwórka na stadion” znajduje się przypominajka, że kiedyś grał w tych rozgrywkach Arkadiusz Milik. To dlatego PZPN wydaje setki pamiątek z Robertem Lewandowskim, to dlatego na pełnych obrotach działa kanał „Łączy nas piłka”, który pomaga napędzać zainteresowanie kadrą i ułatwia utożsamianie się z jej członkami. To dlatego na wszelkie sposoby starano się przekuć na monety szał, związany z dyspozycją Michała Pazdana na Euro – a w próbę skorzystania w jakikolwiek sposób na „ministrze obrony” zaangażowały się właściwie wszystkie kluby, w których grał.

To jest bez wątpienia pierwsza i ważniejsza część wykorzystywania boomu na kadrę. Skok na ogromne pieniądze, które może przynieść nawet dystrybucja otwieraczy do piwa ze zdjęciem Sławomira Peszki. Rosnące w imponującym tempie przychody PZPN-u, ale też sukces właściwie wszystkich akcji, w które angażują się piłkarze kadry potwierdzają, że na tym polu zaczynamy być dość mocni. Nie chodzi tu tylko o sztandary pokroju finałów turnieju Tymbarka w dniu rozgrywania meczu o Puchar Polski. Chodzi też o te wszystkie drobniutkie posunięcia jak choćby ściągnięcie rok temu Kamila Grosickiego do losowania grup szczecińskiej Ligi Mistrzów, lokalnych juniorskich rozgrywek. Chodzi o Kamila Glika, który przerwę w treningach i odpoczynek w rodzinnym mieście przeznaczył na kopanie z ziomkami na orliku, do którego wcześniej dorzucił od siebie 150 tysięcy.

Ale jest też wiadomość zła.

Kamil Glik wyszedł pokopać na ten orlik, bo po prostu jest świetnym gościem. Kolejny casus Gortata, jednoosobowa armia, która sama wychodzi z kolejnymi pomysłami. Podobnie było z Błaszczykowskim wspierającym Raków Częstochowa, z Piszczkiem, który o kulach skakał przy linii boiska LKS-u Goczałkowice, z Milikiem wysyłającym swój sprzęt chłopakom z Rozwoju Katowice. Pojedyncze zrywy, często wynikające z sentymentu i potrzeby serca, zamiast bardziej systemowych rozwiązań, próby aktywizowania ambasadorów, budowania projektów na ich szerokich plecach. Zarabianie z wykorzystaniem ich twarzy – jasne. Ale następnie zainwestowanie tych pieniędzy w rozwój następców, zresztą najlepiej z ponownym zaproszeniem wielkich do współpracy? Trudniejsze. Mniej oczywiste. Bardziej potrzebne.

Najgorsze, że właściwie nie do końca wiadomo, kto miałby się za to wziąć. Ministerstwo Sportu? PZPN? Kluby, które wypuściły obecnych reprezentantów w świat? No i jak to zrobić, zmuszać piłkarzy, by zamiast wycieczki do Paryża pojechali do Zgierza opowiadać dzieciom, że nie wolno się poddawać? Płacić im za to? Zakładać szkółki czy akademie w ich imieniu? Puszczać ich wywiady na godzinach wychowawczych? Wysyłać na kolonie w roli wychowawców i trenerów?

Tak, trudno jest sobie wyobrazić rzetelne wykorzystanie w stu procentach sukcesów obecnych reprezentantów Polski. Zdecydowanie łatwiej przywołać w głowie obraz, że wszystko zostaje tak jak jest, Lewy czasem wpadnie gdzieś do szkoły, Glik ufunduje kolejny orlik, a Linetty odwiedzi bursę Lecha Poznań. Ale wtedy chwilę później wraca ten natrętny przykład polskiego szczypiorniaka, który smacznie spał, gdy odjeżdżały oba pospieszne pociągi z sukcesami z 2007 i 2009 roku.

Mam nadzieję, że ludzie futbolu nie śpią i każdej długiej nocy kombinują, jak wykorzystać każdą wolną minutę Roberta Lewandowskiego i jego kumpli. A jak wiele warte są te minuty, można sprawdzić u Gortata.

KOMENTARZE (63)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
borys

„Ile trzeba byłoby zapłacić komentatorom, by w trakcie meczu dyskutowali o polskich żołnierzach?”

Pozycje naukowe i książki historyczne, mam w domowej bibliotece. Wracam do nich lub zgłębiam nowe pozycje w domowym zaciszu. Na meczach kolego, to raczej chciałbym, aby komentatorzy przybliżali mi tajniki dyscypliny, którą oglądam lub robili klimat wielkiego święta, kiedy powieki same się zamykają przy meczach polskiej ekstraklasy. Bez przesady.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

„Nie przemyślanym” powiadasz…
„Obrona Czestochowy” to opis – nie ma za zadanie wzbudzać pozytywnych czy negatywnych skojarzeń. Załoga straciła czterech zabitych i obroniła twierdzę – negatywne skojarzenia moga mieć tylko Szwedzi i ojkofobi. :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

I?
Załoga straciła czterech zabitych i obroniła twierdzę. Ta wiedza pochodzi z na wskroś lewackiej wikipedii.
Jasne, że każdy naród wybiela swoich i upiększa historię. To normalne. Amerykanie wciąż nie przeprosili Japończyków za testowanie bomb atomowych na japońskich cywilach.
Nienormalna jest ojkofobia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Rozróżniasz powiedzenie od historii?
Nawiasem mówiac, to dowodzi konieczności nauki historii chocby przy okazji meczów koszykówki. :)
Ciekawe czy tak zaciekle tropisz CAŁĄ prawdę. Np. o Okrągłym Stole, o TW Bolku…

Gudi

Doczytaj o tym oblężeniu bo coś niby wiesz ale nie za dużo. Ojczulkowie coś zapłacili ale gdyby Szwedzi klasztor zdobyli to by go ogołocili jak np zamek królewski w Warszawie, gdzie nawet fragmenty ścian wywozili. Całe szczęście Szwedów do klasztoru nie wpuszczono i się przed nimi obroniono.

Miszcz Joda

Brawo Urykidess
Ale doopy pieką niektórych. Niestety Polak jak Amerykanin nie przyjmuje do wiadomości, że naród i historia nie składają się tylko z pięknych wspomnień i nieskazitelnych bohaterów.

Chata Kumba

Miszcz Joda, to którzy przyjmują do wiadomości? Ruscy z Putinem? Może Niemcy z ich nazistami odpowiedzialnymi za II WŚ? Francuzi z rządem Vichy I transportami Żydów do Auschwitz? Holendrzy z 50 tysiącami ochotników do SS?

Galford

Tak bajeczka Sienkiewicza wiecznie żywa. Najlepsze jest to że niejaki Opolczyk to obraz Maryji ukradł na wschodzie z Cerkwi i stworzył miejsce kultu. Ściągnął w Włoch Paulinów etc Żeby było jeszcze śmieszniej ten złodziej walczył po stronie krzyżaków p-ko polskiemu królowi. Popieprzoną mamy historię…

Lewacka Wikipedia mnie rozbawiła :) Takie głupoty wypisują podróbki patriotów co nie czytają książek tylko wiedzę ssą z palucha u ręki 😉

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Ja natomiast nie chcę, żeby na meczach nogi komentatorzy „przybliżali mi tajniki dyscypliny, którą oglądam.” Niby po co? Przedszkole skończyłem lata temu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jakis konkretny zarzut Urko? Atak ad personam nie robi na mnie wrażenia.

borys

Nie pisałem tylko o piłce (tajniki dyscypliny, która oglądam) – to raz. Dwa, rozumiem, że chcesz w czasie transmisji informacji historycznych? Uważasz, że to idealne miejsce na edukację?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jak to wydedukowałeś Łotsonie? Czytasz między wersami?
Koszykówka, to nie curling – serio potrzebujesz słuchać o jej tajnikach?

Mixu

Urka burka

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

borys

100% racji.

WhiteStarPower

Co do 1 akapitu – obejrzyj wspomniany film Niezłomni z lektorem w posta i Seana Beana/Zbrojewicza i powiedz mi ze caly jest o eurowpierdolach. Trzeba wiedziec o czym sie pisze. A my mamy słuszny kompleks naszych zasług bo po 45 mieliśmy chuja do gadania jesli chodzi o to co zrobiliśmy w czasie 2 wojny. Kazdy kraj to wykorzystał po swojemu. Niemcy zaczęli powoli oddzielać wrogi klan Nazistow od swoich narodowych korzeni, Brytole rozpracowali sami Enigmę co zmieniło losy wojny, Francuzi i Niderlandy stały sie wielkimi ambasadorami Żydów a Polacy uosobieniem antysemitów, mimo ze to tu uratowano ich najwiecej i tylko tu groziła za to kara śmierci. Realnie cos z tym obrazkom możemy robic po 89, tyle że nie kazdy rząd tego chcial i nie bylo wiele lat kasy na lepsze akcje. Nie wiem co Ci kurwa przeszkadza. Ja rozumiem ze mozna wiecznie promować np. Kraków jako fajne miasto na weekendowa najebke i kawalerski dla brytoli ale czy o taka promocje Ci chodzi? Czy o przypominanie ze Kopernik nie byl Niemcem a Chopin albo Skłodowska nie byli Francuzami?
.
Po co sie wiecznie w komentarzach dopierdalania do tematu patriotyzmu i historii? Masz jakis ból geńu polskości? Moze go wytnij i daj ludziom zyc i cos robic w te stronę :)

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

” Niemcy zaczęli powoli oddzielać wrogi klan Nazistow od swoich narodowych korzeni”
Łyknąłeś niemiecką propagandę. Tak sie rozliczyli z nazistami jak my z komuchami. Do dzis wiele nazistowskich świń jest bezkarnych.

bastion79
KS Milan

Jedyne za co można chwalić Polskę, to za waleczność żołnierzy. Reszta paździerz. W 39 wpierdol okrutny -gang bang, powtórka w 44, bo genialni stratedzy uradzili, że to dobry pomysł wysyłać nieuzbrojone dzieci na żołnierzy, a w 45 Stalin wziął pół europy i nas oczywiście jako łup wojenny. Bo uznał, że należy mu się jak psu buda, a reszta mogła do cmoknąć w pompkę. I przesadzasz z tą enigmą czy żydami. Każdy średnio rozgarnięty wie jak było, więc nie manipuluj. Czy jakiś sukces pominąłem? Dywizjon 303? Gdyby Brytole nam nie pozwolili latać ich samolotami, to moglibyśmy straszyć Niemców tylko latawcami. Waleczni, bohaterscy – tak, i na tym poprzestańmy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Rozum? W 1939 mielismy pragmatycznie połączyć się z nazistami czy komunistami? Co sądzisz mistrzu na ten temat?

fioot

a gdyby marszalek nie umarl i skumal sie z hitlerem to bylbys teraz patriota czy terrorysta? jak sadzisz???

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pirx72

o hymnie nie wspominając…:) ..dał nam przykład Bonaparte,

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jak było z tymi Żydami? Bo szyfr enigmy złamała Kate Winslet – wiem bo widziałem na filmie. 😀

Chata Kumba

„Całkowite koszty utrzymania Polskich Sił Powietrznych w latach 1939-1945.
Wyasygnowane fundusze przez rząd jego królewskiej mości Polskiemu Rządowi jako kredyt 9 606 000 funtów Fundusze przeznaczone na : samoloty, silniki, wyposażenie, materiały do lotów operacyjnych i szkolenia wyżywienie, umundurowanie, zakwaterowanie, paliwo, światło, transport, pomoc medyczna materiały do utrzymania i konserwacji samolotów, w tym paliwo, bomby, amunicja, ładunki wybuchowe. Używanie instalacji lotniskowych, takich jak hangary, warsztaty, biura, itd. do 31 grudnia 1945 roku 90 044 000 funtów. Wszystko zostało pokryte z rezerw polskiego złota zdeponowanego w Kanadzie.”

Chata Kumba

Bastion79- smutne jest to, że w swoim wpisie posłużyłeś się typowymi, antypolskimi i propagandowymi stereotypami. Jeszcze brakuje goebbelsowskiego kłamstwa o polskich szarżach „z szabelką na czołgi” , czy współcześnie mocno promowanych ” polskich obozów śmierci”

mccat

A czy wiesz, że antysemityzm i pomaganie Żydom się w tym przypadku nie wykluczają? W Polsce mieszkało najwięcej Żydów, więc statystyki uratowań mamy największe. Byłoby miło gdyby ktoś się przyjrzał statystykom mniej pochlebnym (zabójstwa, kradzieże, szmalcownictwo, powojenne mordy). W ten antysemityzm łatwo uwierzyć, bo przed wojną nikt go nie ukrywał, a obecnie też jest dość powszechny. Pracuję na krakowskim Kazimierzu, wiem co mówią dziesiątki mieszkańców o turystach, Żydach itd. Żyjmy w prawdzie, kuźwa.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

To prawda, ze macie ogromny problem ze zrozumieniem rzeczywistości. Szacun za samokrytykę!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Typowe dla trybunów ludowych – wypowiadać się w imieniu wszystkich, w imieniu kobiet, w imieniu Polaków…
Wsadź sobie w zad swą pseudo wielkoduszność.
Nazwanie mnie „głupim” przez organicznego ojkofoba z wypranym móżdżkiem uznaję za komplement.

bastion79
KS Milan

Ta fundacja narodowa to piękny wałek. Sto milionów dla zarządu, rady i przyjaciół króliczka. Pieniądze ze spółek skarbu państwa powinny trafiać do budżetu! Ludzie wypominają ministrowi kolację za dwa tysie, a nie widzą jak się ich doi na gruby hajs. Pewnie jak byłbym na ich miejscy też bym doił, bo jak frajer chce to grzech nie skorzystać. Ciemny lud to kupi – chyba jakoś tak to szło…

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Wszystkie fundacje to wałki. No może jedynie 90%. Od Owsiaka przez narodową, Batorego po Bono.
Witamy w rzeczywistości! :)

B123

Nie lubię Owsiaka ( za jego wałki z zielonym melonem i kilka innych wyskoków) ale porównując WOŚP do wałka piso-bolszewików z fundacją narodowo-pisowską zrównujesz chorego noworodka ze spasionym prosiakiem model „misiewicz-2017” to chyba jednak nie fer

Mecenas_Misiura

Ludzie futbolu to nie śpią i kombinują jak tu jeszcze lepiej odcinać kupony i przyczepić sobie ordery za dobrą grę reprezentacji, która wynika li tylko i wyłącznie z tego, że mamy akurat gwiazdę w rozkwicie i przypadkiem udało mu się dobrać 3-4 piłkarzy na średnim europejskim poziomie.

FC Bazuka Bolencin

No niestety, tak to już jest. Zmieniają się władze a problem zawsze ten sam. Więc my sobie tu wszyscy możemy na forum pisać o akcjach Gortata, o działaniu itp., a prawda jest taka że jeżeli osoby decyzyjne będą miały to w dupie to skończy się to zazwyczaj tak jak zawsze (czyli na naszym pisaniu).

PH

Gdzie można kupić otwieracz do piwa ze zdjęciem S.Peszki ?

FC Bazuka Bolencin

Do Peszki bardziej by chyba pasował jego nadruk na kieliszkach do wódki. Względnie do pary z Teodorczykiem. No i chciałbym też kiedyś zobaczyć w ofercie żetony do gier z Grosickim. To byłyby największe hity od czasu Wałdochów i zupek Knorr.

PH

A może tak serwis obiadowy na 12 osób z reprezentacją ? Na talerzach do zupy pierwsza jedenastka + trener, na talerzach płaskich rezerwowi + Tomasz Iwan. Na wazie do zupy Zbigniew Boniek. Talerzyki deserowe sztab reprezentacji, asystenci, masażyści. Ja osobiście kupiłbym taki serwis.

FC Bazuka Bolencin

Z tym że facjata np. Tomka Iwana na talerzu mogłaby spowodować spore niestrawności. I to niezależnie od posiłku, który się spożywało 😀

PH

Kończysz zupę i widzisz Lewandowski, no to trzeba wypić pięć kieliszków w 9 minut. Taka gra towarzyska ;).

wojsal

Ja byłbym zainteresowany tortem z fajką, a na fajce podobizna Hajty. Zamiast fajki może być truskawka.

Quotsa

Lepiej niech rząd nie zajmuje się tym tematem. Jestem dziwnie pewien, że wszystko zostanie spierdolone. Historia II wojny światowej zacznie się od żołnierzy wyklętych, Wałęsy w ogóle nie będzie, a połowa materiału będzie dotyczyć zamachu w smoleńsku…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

fronda

Który kraj kapusiów czci?

Quotsa

Takich kapusiów jak Wałęsa, to można czcić…

fronda

gratuluje.

Quotsa

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bastion79
KS Milan

W tym roku budżet IPNu został powiększony o sto baniek i wynosi już grubo ponad trzysta, a kasa dla PAN to około stu. To chyba dobre potwierdzenie twojej tezy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PaQ

Jeśli chodzi o mnie to wielki szacun dla Marcina Gortata za to co od lat robi dla Polski w Stanach oraz dla koszykówki w Polsce. Brawo za to, że od lat chce mu się chcieć. Wzór sportowca i człowieka, wystarczy obejrzeć lub przeczytać wywiady z nim żeby przekonać się o tym, że jednak głowa może czasem iść w parze z rękoma/nogami.
Sam tekst jest właśnie o tym jak wiele dobrego dla danej dyscypliny w kraju (a przy okazji dla samego kraju) może zrobić jeden bardzo dobry zawodnik grający w najsilniejszej lidze. I to w czasach gdy nasza koszykówka stoi słabo w Europie, nie mówiąc już o świecie. Autor przyrównał to do sytuacji gdy zmarnowano okres prosperity polskiej piłki ręcznej (reprezentacyjnej oraz klubowej) i obecnie marnuje się potencjał wynikający z sukcesów polskich piłkarzy. Dochody PZPN-u i wyniki pierwszej reprezentacji są coraz lepsze ale nie widać przełożenia na całościową kondycję naszego futbolu:
– kluby (poza nielicznymi wyjątkami raz na kilka lat) nadal zaliczają eurowpierdole w eliminacjach do eliminacji (już nawet nie warto przypominać z kim),
– młodzieżówka raz wygra z faworytem, a raz przegra z półamatorami ale nie widać wzrostu poziomu,
– szkolenie młodzieży leży i nadal kluby ekstraklasy wolą ochoczo kupują 30 letniego Słowaka zamiast wychować sobie młodzież (część klubów w ogóle nie szkoli młodych następców). Za kilka lat zejdą ze sceny Glik, Lewandowski, Piszczek i inni, i wszystko wskazuje, że wrócimy wtedy na miejsce sprzed ery Nawałki.
Na forum tymczasem widzę, że zamiast pochwalić Gortata za jego postawę sportowca-ambasadora jak zwykle w takiej sytuacji pojawiają się wpisy o niepotrzebnym propagowaniu w świecie polskiej martyrologii lub o nieuzasadnionym fetowaniu bohaterów często nieudanych zrywów. Za chwilę zaczniecie się jak zwykle wyzywać od lewaków i prawaków albo pisiorów i platformowców.
Dlatego… idę robić coś pożyteczniejszego. Miłego obrzucania się.

siames

Ech rozczarowanie duze, nic dzieciaku nie napisałes o najlepszym klubie wszechswiata z Karolewa.
Mam nadzieje ze sie kiedy na miescie spotkamy:)

Raffael

Aktualnie mamy, ale Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej a nie świata. Oczywiście, tam też nas nie będzie.

FC Bazuka Bolencin

Dlaczego w tym felietonie nie ma praktycznie ani razu wspomniane o systemie szkolenia?! To on w głównej mierze odpowiada za to, że zaprzepaszczamy pojedyncze sukcesy w praktycznie każdej dyscyplinie sportowej, nie wykorzystując zupełnie możliwości i całej tej pozytywnej atmosfery wokół danego sportu, która wytwarza się chwilę po sukcesach. Nie potrafimy zupełnie ugruntować swojej pozycji, czy to te biegi Kowalczyk, które przytoczyłeś, czy sporty zespołowe – ręczna, siatkówka, zaraz pewnie będzie to samo z nożną, jak trzon obecnej kadry zakończy kariery.
Jesteśmy prawdziwymi mistrzami w przejadaniu sukcesów, delektowaniu się nimi, braku jakiegokolwiek planowania na przyszłość, braku konceptów jak wdrożyć to w życie w sposób długofalowy, braku cierpliwości w działaniu. Dlatego odnosimy zwykle pojedyncze sukcesy , gdy (przy udziale ogromnego, prawie 40-milionowego potencjału) trafi nam się w danym okresie czasu wybitna jednostka lub solidna grupa ludzi tworzących zgraną drużynę. W momencie gdy się kończy ich sportowe zawodowe życie – kończą się sukcesy bo nie ma następców.
Tak więc te eventy Gortata bardzo fajne, ale do kwestii szkolenia nie odnoszą się ani trochę. A gdy to kuleje, to nawet regularne wizyty w Polsce Federera, Hamiltona, Kobe Bryanta, Ronaldinho czy Giby – nie uczynią z nas sportowych mistrzów, tylko dalej będziemy skazani na pojawianie się w różnych dyscyplinach „złotego pokolenia” i modlili się żeby opiekun sprawujący nad nimi pieczę, przypadkiem nic nie spierdolił w tej maszynce.

blazej przybylowicz

mam wrażenie, że autor pozujący do nagłówkowego zdjęcia był wtedy strasznie spizgany.

Dymczasem

Blaszczykowski jest nienajlepszym przykladem. On cos tam pomagal Rakowowi do czasu kiedy wujek Brzeczek byl trenerem. Jak Jurek zostal zwolniony to Kuba strzelil focha i sie wypial na klub. Ba, teraz robi konkurencyjna impreze w okolicy Świąt Bozego narodzenia. Rakow orghanizowal Pilkarska Gwiazdke od dekady, Kubus od 2 lat, tydzien pozniej :)

Vooyek_Zbooyek

Szczypiorniak miał niefart. Kiedy wypłynął dzięki sukcesom Wenty i s-ki, kasa i czasy antenowe poszły już dawno na siatkówkę. Siatkówka zresztą zawsze była w Polsce popularniejsza „wśród ludu” niż koszykówka i ręczna. Dlaczego? Tego autor już nie analizuje, bo woli pohejtować, że nie wykorzystali szansy. Bida-felieton dla mnie.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY