Czy przed stadionem Arki stoi napis: „przechowalnia zagranicznych cieniasów”?
Weszło

Czy przed stadionem Arki stoi napis: „przechowalnia zagranicznych cieniasów”?

10 stycznia. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że któryś klub ekstraklasy już spuścił w kiblu trochę kasy, sprowadzając do swojego zespołu wyrób piłkarzopodobny z innego kraju, a jeśli nie, to jeszcze wszystko przed nami. To musi się zdarzyć, bo zdarza się zawsze. Ostatnio po oczach najmocniej biły przestrzelone próby Cracovii, gdyż było ich tyle, że te wszystkie Karaczanakowy nie zmieściłby się do jednego busa, ale inne kluby niestety nie składają broni. Zerkamy na przykład na Gdynię i widzimy, że Arka zaprosiła do współpracy sensownego Ukraińca. Sęk w tym, że po poprzednim okienku w wykonaniu gdynian jesteśmy w stosunku do niego jakieś 17 razy bardziej podejrzliwi niż zwykle. 

Wystarczy sporządzić sobie proste kalendarium, by stwierdzić, że coś jest nie halo. Zobaczcie sami.

12.06. 2017 – Tomas Kosut zostaje piłkarzem Arki.
26.06.2017 – Ruben Jurado zostaje piłkarzem Arki.
13.07.2017 – Alvaro Rey zostaje piłkarzem Arki.
13.07.2017 – Filip Jazvić zostaje piłkarzem Arki.
3.08.2017 – Frederik Helstrup zostaje piłkarzem Arki.
4.12.2017 – Alvaro Rey odchodzi z Arki.
4.12.2017 – Tomas Kosut odchodzi z Arki.
8.01.2018 – Filip Jazvić odchodzi z Arki.

Na pięciu sprowadzonych latem piłkarzy trzech już nie ma w klubie. Został Ruben Jurado, ale w jego przypadku – po pierwsze – bilans też dupy nie urywa (4 gole w 22 meczach), no a po drugie – wszyscy wiedzieliśmy, że jest przyzwoitym piłkarzem, bo kilka rund wcześniej radził sobie w Piaście Gliwice. Został też Helstrup – tu nie mamy „ale”, wygląda nie najgorzej, choć oczywiście nie mamy poczucia, że jest niezbędny.

Reszta to jakiś nieśmieszny żart. A przypominamy sobie na przykład naszą rozmowę z Wojciechem Pertkiewiczem na temat Kosuta.

Zastanawiam się, czy zawodnik, który przez dwa miesiące trenował bez kontraktu może okazać się realnym wzmocnieniem.
Nie dołączył do nas wcześniej ze względów formalnych, nie udało uzyskać w porę certyfikatu, który pozwoliłby mu na grę już w minionym sezonie. Tak czy inaczej, mieliśmy go cały czas na miejscu pod okiem trenera. Dla nas była to też wyjątkowa okazja, bo mieliśmy piłkarza na testach nie przez tydzień, a przez dwa miesiące. Gdyby trenera nie przekonał, to nie trzymalibyśmy Tomasa tyle czasu w Gdyni.

I tak Kosut przekonał trenera (żeby nie było wątpliwości – Ojrzyńskiego), że Słowak nawet nie zadebiutował w drużynie i jeden raz siedział na ławce rezerwowych w meczu pucharowym. Alvaro Rey zaliczył kompromitujące 45 minut w ekstraklasie i tylko trochę lepsze występy w Pucharze (dokładnie dwa) oraz epizod z Midtjylland. Stosunkowo najlepiej wypada Jazvić, pierwszy transfer w menedżerskiej karierze Pawła Golańskiego, który zapracował na 7 szans w lidze i coś tam pokazał w Pucharze, ale umówmy się – niewiele trzeba było, by wyróżnić się na takim tle.

A gdzieś tam jeszcze trzeba doliczyć gościa, który nazywa się Saibou Maudo Keita i poza tym, że jest bratem tego Keity, który kiedyś był w Lechu, niewiele o nim wiadomo. Oczywiście wpadka wpadce nierówna, jeśli chodzi o straty finansowe, w przypadku Arki potrafilibyśmy sobie wyobrazić bardziej kosztowne pudła, ale i tak wygląda to momentami jak akcja charytatywna polegająca na dawaniu pracy, a nie rozsądna polityka transferowa. Warto wziąć pod rozwagę w trakcie tego okienka.

Bo odpowiadając na pytanie postawione w tytule, które oczywiście jest nawiązanie do „Pulp Fiction” – takiego napisu nie ma, ale jak tak dalej pójdzie, to może powinien się pojawić.

KOMENTARZE (28)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nawiązując do tego samego obrazu: jeśli chodzi o transfery w E-klasie – jest kurewsko daleko od OK.

michalszostak
Premier League

… do tego warto dodać, że generalnie z naszą piłką nie jest aż tak dobrze i mimo, że jesteśmy na mundialu, to nie jest czas na lizanie się po fiutach…

jandar1990
GKS Tychy

duch zarzecznego wiecznie żywy

FunFutbolu

Bardzo nierzetelny artykuł.

Kosut w Arce nie zaistniał z powodu urazów.Pierwszy już w trakcie okresu przygotowawczego, potem kolejny w trakcie rundy. A że para Marcjanik-Helstrup zabezpieczana przez Dancha i Sobieraja nie dawała powodów do zmian to się z nim pożegnano.

Arka miała przed sobą grę na trzech frontach więc stworzyła trochę przesadnie szeroką kadrę. Jazvic bardzo pomógł w pucharach gdy trener stawiał na drugi skład, podobnie Rey.

Tak więc absolutnie te 3 transfery nie były jakimiś niewypałami, -jeden z piłkarzy przegrał z urazami, dwójka pomogła w Pucharze odciążając podstawowych graczy-dzięki czemu Arka jest w półfinale Pucharu Polski i na 6 miejscu w Ekstraklasie.

Arkoholik

Dla mnie jak najbardziej rzetelny artykul bo tu jest ukazany tylko wierzcholek gory lodowej, byly jeszcze niejakie Waceby I inne wynalazki ktore nie zagraly ani razu…. wiec niestety wielu osobom w Gdyni narzuca sie pytanie kto wzial pieniadze za te transfery….
tylko tytul powinien brzmiec: „Kto zarabia na manedzerskich prowizjach”?

FunFutbolu

Artykuł jest nierzetelny dlatego że autor nic nie wspomina o tym że Kosut odszedł bo był wiecznie kontuzjowany,a Rey i Jazvic bardzo dużo dali Arce-bo tak jak napisałem dzięki dobrym występom w PP pomogli Arce w awansie do półfinału i odciążyli podstawowych piłkarzy w lidze.Nie ma też słowa że Arka grała na trzech frontach dlatego zafundowała sobie szeroką kadrę którą teraz wypadało odchudzić .

Poza tym nie wspomniałem jeszcze o jednej najpoważniejszej nierzetelności-a właściwie można powiedzieć mocniej-kłamstwie-no chyba że tekst pisał kompletny amator.Pada w tym artykule zdanie „Na pięciu sprowadzonych latem piłkarzy trzech już nie ma w klubie.”

Tych pięciu z artykułu to Rey, Jazvic Kosut Jurado i Helstrup. No fajnie-a co ze Szwochem Kunem, Piesio, Kriwcem, Żebrakowskim i Pilarzem? No ok wiem że z tej szóstki tylko Kriwiec to obcokrajowiec ale jednak.

Może po prostu zdanie”na jedenastu sprowadzonych latem piłkarzy trzech już nie ma w klubie” nie brzmiałoby tak mocno?

Amatorka w wykonaniu autora poraża.

jandar1990
GKS Tychy

ok ja moge nawet się zgodzić że to jest nierzetelny artykuł bo pod tezę pisany (jak większość analiz na weszło i chyba w ogóle w polskim dziennikarstwie sportowym), ale pytanie jest inne czy nie lepiej dla wszystkich by było zatrudnić zamiast 5 wynalazków z zagranicy 5 młodych (czytaj rocznik 99 i niższe) Polaków z okolic i dać im szanse zaistnienia w zespole. Może by się nie przebili. Umówmy się Arka ma za sobą bardzo dobrą rundę ale potęgą nie są i nadal ich głównym celem jest utrzymanie się w ekstraklasie a nie gra o puchary. To jest jeden z problemów od lat sprowadzamy jakieś wynalazki ewentualnie piłkarzy którzy kiedyś byli dobrzy lub wykazywali potencjał a którzy dziś nie wiele wnoszą. Tworzymy jakieś działy skautingu czy inne chuje muje dzikie węże tylko szkoda że te działy skupiają się na zagranicy zamiast objechać lokalne powiaty i tam szukać talentów (pije tutaj do lecha bo w święta przeczytałem wywiad z ich skautem i jak tam stwierdził że lech zatrudnia polaków tylko ze swojej akademii lub takich którzy już się ograli w niższych klubach ekstraklasy to mi się słabo zrobiło – bo oznacza to że dzisiejszy lech nie zatrudniłby lewandowskiego z zasady…)

PS Żeby nie było jakby się ci hipotetyczni młodzi nie sprawdzili to nie mają grać na siłę w pierwszym składzie.

Pozniej wymysle nick

Karuzela szrotu kreci sie w najlepsze. Tak sie czasem zastanawiam, ze skoro w kazdym klubie ekstraklasy sa zabukowane przynajmniej cztery miejsca na roznej masci szrot to czemu nie zostawic w spokoju tego szrotu ktory sie juz zna i ktory juz sie chociaz „dziendobry” nauczyl powiedziec, ale nie, ciagla wymiana ogorkow na kartofle, gdzie wiekszosc srednio zorienotowanych kibicow od razu wie, ze ci nowi to tez szrot. Tu sie zgodze z Urkidesem, czasem mam wrazenie, ze w polskich klubach zawiaduja naprawde przypadkowe persony, albo wiecznie najebane, albo kompletnie od czapy. Czemu ten szrot tak musi krazyc po Europie? Gownopilkarze i wypelniacze.

GooDOMaDOM

Kurwa oprócz Jurado nie wiedziałem, że tacy „piłkarze” grają w Arce. Jaja

3city

Droga redakcjo w tytule jest zawarty błąd.
Nie ma czegoś takiego jak stadion Arki.
W Gdyni jest stadion miejski.
Pozdrawiam.

JC

To chyba tylko Termalica ma swój stadion, reszta to wszystko stadiony miejskie.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Czy tylko Arka? Zestawcie wszystkie kluby e-klasy. Legia była swego czasu przechowalnią zagranicznych szroto-skrzydłowych. Bruk-Bet? To w ogóle piękna mozaika średniej i słabej jakości graczy zza granicy. A Lech? Kilku odpaliło, ilu nie? Przykłady są w każdym klubie, a przecież wiele z nich ma znacznie więcej kasy, więc teoretycznie stać je na lepsze zakupy. Nie bronie Arki, ale bez przesady. Warto spojrzeć szerzej.

PhoenixLk
Legia Warszawa

co do Legii – zły przykład… To nie byli szroto-skrzydłowi… po prostu przegrywali rywalizację z Panem Piłkarzem Kucharczykiem…

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

No tak… Racja! Na dodatek nie dość że z nimi wygrywał, to jeszcze grał na obu skrzydłach na raz!

Franzischek
Ekipa nc+

Wielkie halo. Taki sam napis mógłby widnieć przed stadionem w Gdańsku, Warszawie, Płocku, Niecieczy, Wrocławiu, Krakowie… Mam wymieniać dalej?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szynkers88

A ja jako kibic Arki dziękuję za ten artykuł. Obcokrajowców ściągają wszyscy, ale to co wyprawia Arka to jednak swego rodzaju ewenement. Waceba i Keita to „tajemnica”. Grali w niższych ligach na Ukrainie i w Norwegii, a zakontraktowała ich ekstraklasowa Arka po to, żeby…. nie zagrali ani minuty. Kosut – 2 miesiące gościa testowali, a potem po jednej rundzie odstrzelili. Rey i Jazvić odchodzą po jednej rundzie. Generalnie jednak chodzi mi o przypadki takie jak Waceba i Keita. Pozostali przyszli do Arki, bo Arka potrzebowała szerokiej kadry, a potem jeszcze pojawiły się „okazje”, jak powrót Szwocha czy ściągnięcie Kriwca. To bezpośrednio wyautowało Reya. Przyjście Helstrupa, jako pokłosie awansu do el. LE i dobrych meczów z Midtjylland, spowodowało odejście Kosuta. Ale „transfery” Waceby i Keity to już „wykroczenia” godne napiętnowania. P.S. Ekonomicznie to jednak nijak się ma do „transferów” takich asów jak Chukwu i Hildeberto :)

Siema

Nie wiem czemu napisaliście o Keicie, skoro on przyszedł do Arki zimą, zresztą z polecenia waszego kumpla Czesia, i od razu poszedł na wypożyczenie.
Kosut wydawał się sensownym transferem, ale był wiecznie kontuzjowany.
Jazvić to faktycznie niewypał. Totalne drewno wciśnięte po znajomości przez Golańskiego.
Rey to z kolei był najlepszy technicznie piłkarz w kadrze Arki. Jak już dostawał szansę od Ojrzyny to grał dobrze lub bardzo dobrze (oprócz meczu z Koroną kiedy zagrał na nieswojej pozycji). Na treningach też się mocno wyróżniał. Jego problemem było to, że za dobrze umiał grać w piłkę, także u LO był od razu skreślony, bo nie pasował do napierdalania lagi. Nie dawanie mu szans było jednym z głównych tematów wśród kibiców Arki na jesieni.

Panci Pancernik

W tym samym czasie młodzi Polacy ,, ogrywaja się” po trzecich ligach. Na prawdę nawet przeciętny 18 latek jest gorszym materiałem na łatanie wakatów w składzie typu – trzeci w hierarchii obrońca albo trzeci pomocnik? Nóż się w kieszeni otwiera jak się patrzy na to. Potem płacz, że nie ma kogo sprzedawać za jakiś grubszy hajs. Próbujcie przez następne 20 lat obracać królami strzelców ligi maltańskiej i zawodnikami którzy 10 lat temu zagrali 2 mecze w średniaku Bundesligi, to na pewno wypuścicie w świat kilku piłkarzy wartych chociaż 500 tys euro… Tak to trudno pojąć? Furman, Drągowski, Bielik, Kownacki, Kosecki, Bednarek, Kapustka, Jaroszyński, Wolski za chwile Piątek, Frankowski, Jach , Żurkowski za mało dla tych pustych łbów w zarządach przykładów, że nawet za przeciętnego ( nie mówie, że wszyscy oni do tarcia chrzanu) młodego polaka można dostać po 10-20 dobrych meczach od 500 tys euro wzwyż? Ręce opadają.

Markus

Bardzo to nierzetelne panowie redaktorzy . Chcieliscie opisac prawdziwa przechowalnie , to trzeba bylo zainteresowac sie klubem z miasta obok Gdyni. Tam to juz nie przechowalnia a prawdziwy lombard pilkarski . Trzymaja w nim takze byle polskie „gwiazdy” . Co ciekawe utrzymanie takiego biznesu przerasta powoli mozliwosci finansowe Lechii, ale nikt sie specjalnie tym nie przejmuje..Jesli beda problemy z licencja , to kase gdzies pozycza i sciagna jeszcze raz.. Gersona . Przy okazji wypchna mlodego Araka na wypozyczenie. . I tak nie zagral w Lechii ani sekundy , bo nie mogli go zglosic. Za pelny maja ten lombard. To co sie dzieje w Lechii to juz nie karuzela a bardziej diabelski mlyn z ktorego tak dumni sa gdanszczanie, gdy przejezdza na coroczny jarmark.

Ted

Wiadomo, że mój komentarz dla wielu ludzi będzie mocno subiektywny ale przeglądałem sobie jakich to obcokrajowców polskie kluby w ostatnich latach sprowadziły do ekstraklasy i wyszło mi, że najwięcej pudel miała Cracovia. Wszyscy obcokrajowcy z ostatnich 4 lat: Michal Peskovic, Matis Fink, Oleksiy Dytyatev, Michal Siplak, Lennard Sowah, Deleu, Covilo, Milan Dimun, Sergei Zenjov, Jaroslaw Michalik, Tomas Vestenicky, Florin Bejan, Róbert Litauszki, Jakub Cunta, Erik Jendrisek, Sreten Sretenovic, Boubacar Dialiba, Denis Rakels, Matko Perdijic, Tomislav Mikulic, Arniche,

FC Bazuka Bolencin

Każdy klub ma coś na sumieniu. W krótkiej lub nieco dłuższej perspektywie do każdego można się przyczepić do sprowadzania szrotu – co oczywiście wynika ze sposobu funkcjonowania naszych klubów.
Z tych piłkarzy co wymieniłeś w większości się zgadzam. Jednak Covilo coś tam dał Cracovii. Do Deleu czy Rakelsa raczej też nie mają się o co przyczepić kibice tego klubu. Mikhalik czy Vestenicky szrotem pewnie nie są, ale z różnych przyczyn nie mogą odpalić. Reszta to już jednak nie ma co pisać, typowa „ziemia do kwiatów.

henry12
Arka Gdynia

Wielu jest piłkarzy z talentem w niższych ligach. Tak jak w małych miejscowościach po awansie na wyższy szczebel bierze się najemników którzy x lat temu pokopali w wyższej lidze, zamiast stawiać na chłopaków młodych którzy chcą za ten klub umierać i grać w nim bo w większości przypadków wychowali się w tym mieście. My mówimy o szkoleniu, Szkolenie zaczyna się w takich małych miejscowościach ale jeżeli nawet tam nie ma perspektyw to ja już nie wiem… każdy chyba musi liczyć na szczęście bo ciężką pracą i chęciami czy talentem już na prawde cięzko się wydostać w Mojej miejscowości , niewielkiej 30-40 tyś mieszkańców, klub z tradycjami a młodych sie traktuje jak zło konieczne, póki młodzieżowiec to jeszcze coś tam pogra ale później? Dofinansowania lecą z miasta co chwile pieniądze są, jacyś sponsorzy też, a młodzi piłkarze ? 3-4 lata grania za 500 zł i do A klasy, chłopaki ogarnięte z chęciami , często też z sukcesami juniorskimi, skazani na kopanie po boiskach 8 ligi mistrzów. Czynników jest wiele i nie jest też tak że młodzi są bez winy ale nie mogę pojąć jak w klubie który ma 8 sekcji juniorskich , przeważnie 3-4 w ligach wojewódzkich wypływa 1 albo 2 i to też nie wiadomo jak będzie bo jeden w gimnazjum poszedł do Arki a drugi jeszcze w podstawówce do Lechii. . prywatnie jako kibic Arki i były kandydat na piłkarza boli mnie gdy widze jak w Arce przewijają się taki wymysły jak Rey czy jazvić , mają chłopaków na wypożyczeniach ale oferują im śmieszne kwoty rzędu 1000 zł. Kto będzie chciał siedzieć na ławce za 1000 zł a w 1 lidze dostaje 3,5-4 tyś ? Utrzymasz się za 1000 zł ?

PaQ

Masz sporo racji. Sam też to przerabiałem. Kilka lat temu kopałem piłkę w klubie X grającym w A klasie. Teraz pewnie cześć osób pomyśli gdzie ja z tą A klasą… Spokojnie, chodzi o sposób postępowania, który na wszystkich poziomach jest podobny. Kontynuując, drużyna grała na tyle dobrze (nie, nie dzięki mnie ale dzięki kilku naprawdę zdolnym chłopakom z okolicy), że awansowała poziom wyżej. I tu zaczynają się standardowe jaja bo lokalnym władzom oraz władzom klubu zamarzył się Real Madryt w miejscowości liczącej 1000 mieszkańców… Tak więc oczywiście mocarstwowe plany wcielono w życie:
– zwolniono dotychczasowego trenera (który był również trenerem w-fu w lokalnej szkole średniej i przyciągał wielu chłopaków na treningi. Po prostu stwierdzono, że na pewno nie da sobie rady poziom wyżej i dlatego w jego miejsce zatrudniono trenera „znanego”, tzn takiego, którego znał ktoś, kto znał kogoś kto pracował w klubie X;
– ściągnięto prosto z wakacji kilka podstarzałych „gwiazd” z doświadczeniem na tym poziomie rozgrywkowym, ściągnięto również kilku Ukraińców z… nie wiem skąd. Co do młodych zdolnych to zaczęto ich traktować w ten sposób, że części po prostu odechciało się chodzić na treningi skoro i tak potem nie grali, a jedynie mogli grzać ławę. Tym bardziej, że pomimo awansu my nadal otrzymywaliśmy kilkadziesiąt złotych meczowego podczas gdy nowe „gwiazdy” dostały miesięczne pensje. Doszło nawet do tego, że tak już mieli wyje**ne na młodych, że przestali nam zwracać pieniądze za dojazdy na treningi a nowym wynajęli mieszkania i nawet kupili samochód by kliku z nich mogło dojeżdżać 30 km z miasta.
– Klubowi X udało się nawet awansować jeszcze jeden szczebel wyżej i teraz buja się tam w środku tabeli tylko dla kogo i po co? Obecnie gra tam tylko jeden chłopak z okolic więc o żadnym szkoleniu i wychowankach nie ma mowy.
Także nie wiem skąd to założenie, że kluby w niższych ligach mają szkolić piłkarzy by sprzedawać ich z zyskiem do klubów grających wyżej. I tak jest niestety na każdym poziomie – sukces za wszelką cenę. Jeśli ekstraklasowe kluby same nie szkolą odpowiednio wcześniej wyselekcjonowanych z regionu zdolnych młodych to kto ma to robić za nich? Sprowadzają więc ten szrot, na który ja potem w TV patrzę i śmieję się, że takie rzeczy to ja robiłem w B i A klasie. Tylko, że to nie jest śmieszne. Smieszna jest za to ta wiara dyrektorów sportowych w to, że gościu, który kopał się po czole 10 lat w niższych ligach bułgarskich, na Słowacji czy innej Malcie nagle pozamiata naszą ligę. A już najśmieszniejsze jest gdy raz na jakiś czas taki gagatek rzeczywiście to robi.
Ogólnie brak w tym wszystkim jakiegoś zamysłu. To złożony problem…

SzalonyWladek

Dziękuję za ostatni akapit. Bez niego nigdy bym nie zrozumiał tytułu i tytułowego zdjęcia. Nigdy. Dzięki wielkie.

Bodzio71
Widzew Lodz, Eintracht Frankfurt, FC Liverpool, Sampdorie Genua, Atletico Madryt

????????
Tak szczerze wyznajac to nie wiele wim o Arce, ale…
Jazda po Arce to chyba nie na miejscu. Niewypaly zdarzaja sie wszedzie nie tylko w polskiej kopanej i nie tylko w kopanej Podejrzewam ze ekonomicznie niewiele Arka na tych transferach stracila w przeciwienstwie do innych klubow z Ekstrakopnietej. . Co polroku wraz z nowym trenerem przychodzi nowy zaciag do Polski bo jest to ostatnie miejsce w europie gdzie mozna jeszcze cos uciulac jesli potrafi sie kopnac pilke prosto na 10 metrow , i po dwoch dobrych meczach jest sie juz gwiazda. Ale to nie wina klubow tylko ESA.
Ciekawe po uj jest ta komisja licencyjna skoro kluby (i nawet te z dlugami) zatrudniaja co runde nowych zacierznych kopaczy , trenerow itd.
A gdzie te wszystkie slogany o stawianiu na mlodzierz?
Dopoki do licencji nie zostanie wprowadzony zapis o nakazie (zadne zakazy) posiadania w kadrze np. 16 kopaczy uprawnionych do gry w reprezentacji Polski do tego np. 4-ech wychowankow ( tak na wzor Bundesligi) nic siew naczej kopanej nie zmieni. A talentow nawet w nizszych ligach przez nikogo nie zauwazonych marnuje sie masy.

No ale Weszlo moze zawsze na kolanie namalowac ten transparent

Kolo
Górnik Zabrze

Taki napis teraz może sobie Legia powiesić, tylko należałoby dopisać „..starych cieniasów(emerytów)” :)

Wkurzony Szopen
CWKS 3:4 Dudelange

Czy przed stadionem Legii stoi napis: „przechowalnia zagranicznych cieniasów”?
Sadiku, Necid, Chukwu, Langil, Hildeberto, Sanogo, Kulenovic, Sulley, Sulejmani, Matić, Galić, Dyego. To zagraniczny szrot, który przewinął się w Legii przez ostatnie trzy sezony. Śmiem twierdzić, że pobierali znacznie wyższe pensje niż szrot z Arki. Pominąłem takich zawodników jak Aleksandrow, Trickovski, Kazaiszwili czy Vranjes, którzy ostatecznie też okazali się szrotem, ale bywali jednak czasem przydatni.

wpDiscuz