post Avatar

Opublikowane 10.01.2018 12:49 przez

redakcja

– Powinien rozważyć przejście do klubu, w którym będzie regularnie grał. Po sprowadzeniu Vešovicia w Legii będzie mu o to znacznie trudniej. Wydaje mi się, że wiosną będzie ciążyła na nim coraz większa presja. Wytworzą ją i kibice, i pozostali zawodnicy, bo od piłkarza, który ma najwyższe zarobki w klubie, wymaga się gry na najwyższym poziomie – tak na łamach „PS” Dariusz Mioduski skomentował sytuację Artura Jędrzejczyka. I od razu nasuwa się pytanie, czy to aby najlepszy sposób na wywarcie pozytywnego wpływu na piłkarza? Zakładamy bowiem – być może nieco naiwnie – że właśnie taki cel przyświecał prezesowi Legii.

Dwie sprawy są tu ewidentne – duży kredyt zaufania od Mioduskiego dla sprowadzonego Vesovicia oraz rozczarowanie prezesa ostatnimi występami Jędrzejczyka. Ciężko jednak zrozumieć założenie, że po sprowadzeniu Czarnogórca Polak nie będzie grał w Legii regularnie (więc powinien rozważyć pójście tam, gdzie będzie). Po pierwsze, obaj zawodnicy są bardzo uniwersalni i spokojnie można wyobrazić sobie dwucyfrową liczbę kombinacji, przy których obaj dostają miejsce w składzie. I, po drugie, nie bardzo rozumiemy, dlaczego Jędrzejczyk miałby stać na straconej pozycji w bezpośredniej rywalizacji z Vesoviciem.

Patrząc na kariery obu piłkarzy, to Artur grywał na o wiele wyższym poziomie. Na tę chwilę jego sufit zdaje się znajdować znacznie wyżej. Powiecie, że to bez znaczenia, bo liczy się ostatnia dyspozycja. Tyle że w Legii patrzą na te sprawy jednak inaczej, o czym m.in. świadczą transfery Eduardo oraz Remy’ego, którzy ostatnio także nie błyszczeli. W tym samym wywiadzie dla „PS” Mioduski mówi o Francuzie tak: – Przez wiele lat występował na dużo wyższym (poziomie) niż polska liga. Gdyby spełnił oczekiwania, jakie stawiano przed nim, gdy grał w juniorskich reprezentacjach Francji, nie byłby dla nas dostępny. Miał swoje zawirowania: kontuzja, zmiana trenera (…) Był na górze naszej listy ze względu na swoje predyspozycje. Szukamy zawodników uniwersalnych.

Dokładnie w taki sam sposób można przecież bronić Jędrzejczyka – też grał na o wiele wyższym poziomie, też miał zawirowania, też miał kontuzję i też zmienił mu się trener. Gdyby w jego karierze wszystko poszło po jego myśli (m.in. uniknąłby bardzo poważnej kontuzji), dziś nie byłby dla Legii dostępny. No i także ma duże predyspozycje oraz jest zawodnikiem uniwersalnym. Jeżeli więc Remy czy Eduardo mają w Legii odpalić, to na tej samej zasadzie po rocznej przerwie odpalić może Polak. Innymi słowy, stawianie Jędzy na przegranej pozycji jeszcze przed podjęciem rywalizacji z Vesoviciem jest mimo wszystko dosyć ryzykowne.

Nie zrozumcie nas źle, każdy kto choć trochę śledził w tym sezonie ekstraklasę wie, że Jędrzejczyk grał znacznie poniżej możliwości. W naszym corocznym rankingu oceniliśmy go niżej, niż grających na tym samym poziomie Rymaniaka czy Gumnego. Ale też, patrząc obiektywnie, nie sposób przy jego ocenie pominąć kłopotów zdrowotnych. Już w pierwszym meczu nowego sezonu o Superpuchar z Arką złamał palec, po czym przez 3 miesiące grał na silnych środkach przeciwbólowych, aż w końcu poddał się operacji. A kiedy wrócił, szybko uszkodził łąkotkę i wypadł już do końca roku. Rzecz jasna rundę wiosenną także miał przeciętną, ale też warto pamiętać, że grając regularnie ani nie przeszkodził Legii w obronie tytułu mistrzowskiego, ani też nie wypadł z silnej jak nigdy reprezentacji Nawałki.

Oczywistym jest, że kością niezgody jest tutaj kontrakt Jędrzejczyka, o którym wprost mówił także Mioduski. To zrozumiałe, że od zawodnika, który zarabia najwięcej, oczekuje się najwięcej. Rozumiemy wywieranie presji na takiego piłkarza oraz próby zmotywowania go do gry na miarę oczekiwań. Tyle że taka forma wypowiedzi i to całe straszonko Vesoviciem zdają się tu nie do końca na miejscu. Jeżeli bowiem ostatecznie obaj piłkarze zostaną w Legii, to – jak na profesjonalny klub przystało – na wiosnę powinien grać nie ten, który mniej zarabia, ale ten, który lepiej wypadnie na treningu. A tego dziś ani Mioduski, ani Jozak, ani sami interesowani jeszcze nie wiedzą.

Założenie, że Jędrzejczyk nie będzie grał w Legii regularnie oraz mówienie o presji, jaką wytworzą na nim inni piłkarze oraz przede wszystkim kibice nie wydaje się też optymalną ścieżką do uzyskania harmonii w drużynie, zawłaszcza po wydarzeniach po 0:3 w Poznaniu. Jędza to zasłużony dla klubu piłkarz z mocną pozycją w szatni, więc publiczne uderzanie w niego nie wydaje się najlepszym pomysłem. Rozumiemy, że Mioduski chciałby go sprzedać, ale nie mamy pełnego przekonania, że przyjęty przez niego przekaz medialny do tego właśnie zaprowadzi. Może się przecież zdarzyć i tak, że piłkarz dalej pozostanie na liście płac, a jedynym skutkiem wypowiedzi prezesa będzie niepotrzebny zgrzyt w szatni.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 10.01.2018 12:49 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 68
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
EjNoxD
EjNoxD

Skoro lepiej grał od niego Broź to dlaczego Vesović ma lepiej nie grać?
Jędza miał być takim świetnym zmiennikiem na środku gdyby zabrakło Pazdana, Dąbrowskiego a każdy widział co się działo gdy ten tam grał.

Lluc93
Lluc93

Nawet jakby Jędza doszedł do formy to nagle nie nauczy się grać w ofensywie, a taki nowoczesny, boczny obrońca jest takiemu klubowi jak Legia potrzebny. Jędza w formie to na nasze warunki kozak w grze defensywnej, ale jak się do 30-tki wrzucać czy dryblować nie nauczył to już się nie nauczy.

I pytanie czy Jędza, całą karierę bazujący na fizyczności i ambicji do tej formy jeszcze wróci? Co swoje zarobić to w Rosji zarobił, mógł jeszcze spróbować gry w zachodniej lidze to wolał wrócić za rekordowe (jak na naszą ligę) pieniądze do nas. Jak się nie zmotywuje do ciężkiej pracy to na technice bazować nie będzie, bo jej nie ma.

Jedynie gdzie mógłby się w Legii przydać to w ustawieniu 3-5-2 grając jako ten półprawy stoper.

Rogal
Rogal

xD

Wodzu_L
Wodzu_L

Jedzą zostanie i dla obydwu będzie miejsce- Vesovic na skrzydle a Jedzą obrona.

EjNoxD
EjNoxD

Raczej nie będzie bo Jozak powiedział że będą uczyć się nowego ustawienia i grać 3 środkowymi obrońcami.

Wkurzony Szopen
Wkurzony Szopen

Czyli wiele wskazuje na to, że sprowadzili Vesovicia jako wahadłowego, a Jędrzejczyk pewnie będzie przymierzany do pozycji bocznego stopera.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Tak to już jest jak kretyni zawierają umowy. Ciekawe kiedy zaczną ciąć kontrakt Nauczycielowi Niezgody.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Zostanie jak zgodzi się na zmniejszenie kontraktu.

waldemar
waldemar

proponuję aby kontrakt Jędrzejczyka przejął totolotek, wtedy dostanie 10 złotych premii jak gracze z konkursu na weszło

Czacha
Czacha

Krzychu szybka reakcja na gównoburzę jaką sam rozpętał na twiterze.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Bo Jozak chce grać 3 środkowymi.
Bo prezentuje poziom 1.ligowy nie od dzisiaj ale od roku.
Bo jego kontrakt jest absurdalny. Tyle to obrońcy dostają w Hannoverze czy Mainz.
Bo mając wszystko wyżej na uwadze jego kosmiczne (jak na Eklapę) zarobki (ponad 800 tys eur) tworzą ferment w drużynie.
Weź wytłumacz VOO czy Pazdanowi (po 600 tys eur) czy Niko (300 tys eur) czemu zarabiają mniej od jakiegoś przeciętnego drwala.
Summarycznie sprowadzenie Jędzy do Legii jest najdroższym transferem w historii ligii. Całkowity koszt (wypożyczenie, transfer i prowizje) to ok. 1.8. mln eur. Taki Hlousek przylazł za 200 tys eur i zarabia ok. 360 tys eur.

Czacha
Czacha

do tego Jędza wcale tak dużo nie gra odkąd wrócił, mozna sprawdzić na 90minut czy transfermarkt

DrPlama
DrPlama

Żeby grać na 3-5-2 to musieliby mieć lepszego w ofensywie lewego wahadłowego. I musiało ich też być dwóch na wypadek kontuzji, bo to w tym systemie ważniejsza pozycja niż w 4-4-2. Hlousek jest solidny ale w ofensywie daje za mało na wahadłowego moim zdaniem.

Czacha
Czacha

Vesovic może grać na obu skrzydłach

DrPlama
DrPlama

Ale zapewne ze stratą w jakości, i dodatkowo rozwiązuje to tylko problem ew. zmiennika dla czecha.

Lluc93
Lluc93

Hlousek może kozak nie jest w tej ofensywie, te wrzutki też nie zawsze mu wychodzą, ale czasami potrafi posłać taką, że tylko głowę trzeba dostawić. Jak na nasze warunki myślę, że spokojnie wystarczy. Poza tym jako zmiennik na wahadle może być Kucharczyk, wydolność ma, szybkość ma, w defensywie popracować potrafi. W ofensywie no Kucharczyk jak to Kucharczyk 5 razy spieprzy proste zagrania, a za 6 razem zagra jak piłkarz z innej ligi. No i jest Broź, lepszy w ofensywie niż defensywie. To też nie jest kozak, ale pewnie w 3/4 klubów Ekstraklasy miałby pewny plac po prawej stronie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lparafiniuk
lparafiniuk

Pazdek odejdzie i znajdzie się miejsce dla obu…

Czacha
Czacha

Jędza na środku już grał i nie był to pewny punkt drużyny

Lluc93
Lluc93

Dlatego Jędza jako stoper może być dobry tylko w systemie z trzema i on jako ten półprawy, a nie jako centralna postać defensywy. Jędza – Dąbrowski – Nowy lewonożny stoper za Pazdana i powinno być dobrze.

Szczepek
Szczepek

W tamtym czasie cały zespół grał źle i Jędza jakoś specjalnie, negatywnie się nie wyróżniał. Dryblowac nie potrafi ale to wciąż materiał na dobrego stopera i przydałby się ktoś taki przy ustawieniu z 3 ŚO bo Pazdkowi i temu Francuzowi trochę cm brakuje.
Mam nadzieję, że zgodzi się na obniżkę pensji do tym 500k i zostanie u nas.

Przem37
Przem37

Kolego właśnie na tym polega problem Jedzy cały zespół gra zle on też gra źle. On ma być liderem i ciągnąć zespół jak gra źle to on ma wypalić z wątroby i być najlepszy na boisku, a nie równać w dół.

Lluc93
Lluc93

Ogólnie o ile pamiętam to Leśny podpisując z nim taki długi kontrakt na taką kwotę mówił, że to następca Pazdana. Według niego z Dąbrowskim mieli stworzyć świetny duet stoperów. Jednak Jędza w systemie z dwoma to taka tykająca bomba.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DrPlama
DrPlama

A gdzie masz tu jakiekolwiek przesłanie do kumatych ? No chyba normalni kibice już wywierają dużą presję, że Jędza mało daje drużynie a blokuje kontrakt na dwóch-trzech zawodników topowych w naszej lidze. Nie ma się co doszukiwać podtekstów. Ten prezes z Podbeskidzia bodajże to pojechał, a tu po prostu stwierdzenie faktu.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

To samo powiedzieli obydwaj, tylko Mioduski zrobił to politycznie, a ten z PBB po prostacku.

DrPlama
DrPlama

Moim zdaniem jednak nie. Trochę nadinterpretacja z tym podprogowym przesłaniem do kibiców (nie tylko kumatych), żeby jechali po Jędzy. Ogólnie to wydaje się, że za dużo interpretujemy, DM już nie raz marnie formułował myśli w wywiadach, co swoją drogą jest dziwne biorąc pod uwagę jego pozycję biznesową. Choć Leśnodorski też sroce spod ogona nie wypadł, na biznesie zjadł zęby, a potrafił walnąć w wywiadzie babola. Piłka to emocje i tyle.

Zlosliwy
Zlosliwy

Skompromitował, to się Abstynent Boguś podpisują ten i wiele innych kontraktów. Czy występuję w jego działalności działanie na szkodę firmy, powinien wyjaśnić prokurator.

technojezus
technojezus

No tak dla ciebie to nic jak pseudo piłkarz aka duże paluchy Chukwu zgarnia ponad 500 tyś euro, a Jędrzejczyk który od tego sezonu gra po prostu jak gówno i nawet przegrywa rywalizacje z Broziem zarabia najwięcej w lidze.
Mioduski dał jasno do zrozumienia, albo godzisz się na drastyczne obniżenie pensji albo pa pa.
Za nim nikt nie będzie płakał.
Boguś kupując Jędrzejczyka i kontraktując Chukwu skompromitował się tak jak jeszcze nikt.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lluc93
Lluc93

Głupota Leśnego z tym kontraktem Jędzy była ogromna. Niko cały czas przebąkuje w wywiadach, żeby w Legii został gdyby dano mu podwyżkę. To dla Niko, który niecałe 400 tys euro zarabiał podwyżki nie było, ale 820 tys dla Jędzy i co jeszcze bardziej żenujące 700 tys euro + prowizja dla menadżera i za podpis dla Chukwu się znalazła. I nie dość, że to pomyłki sportowe (Jędza się może coś ogarnie jeszcze) to potem nie dziwne, że taki Gui chce 600 tys euro rocznie + prowizje za podpis dla menadżera.

jeremy
jeremy

jeszcze półtora roku Leśny był dla kibiców Legii półbogiem, wybawcą, wizjonerem, który dzięki takim transferom jak ten zrobił z klubu nieosiągalnego dla polskich drużyn przeciwnika. Teraz okazuje się, że to głupek był, który zadłużył klub i zostawił go w rozsypce jak Walter. Hm…

Buncol
Buncol

Ten „głupek” jak to określiłeś faktycznie przeją po ITI zespół w totalnej rozsypce. W jeden sezon zrobił z niego lokalna potęge i stałego uczestnika europejskich pucharów. Gdyby w Polskiej lidze byłoby więcej równie skutecznych głupków to może nasza liga nie pałętałaby się w okolicach 20 miejsca

tristan
tristan

przeją?

MaLk
MaLk

Buncol, sorry, ale Twoja apoteoza Leśnodorskiego mija się z faktami. Fakty są takie, że w momencie, w którym Leśnodorski został preziem Legii (przełom 2012/13), sytuacja finansowo-ekonomiczna tejże już była unormowana. Po stratach we wcześniejszych latach, na koniec 2012 roku, Legia miała 13 mln zł zysku. W następnym okresie (przedłużony rok rachunkowy, trwający półtora roku kalendarzowego), za prezesowania Leśnodorskiego, ale jeszcze za czasów właścicielskich ITI, Legia wygenerowała jeszcze większy zysk. W momencie, gdy Leśnodorski kierował już Legią samodzielnie, jako właściciel (Mioduski nie ingerował w zarządzanie klubem), udało mu się dwa razy z rzędu wygenerować stratę, na łącznie blisko 20 mln zł, a w ostatnim, niepełnym swoim sezonie, przehuśtać całe wpływy z LM i zostawić klub z dziurą budżetową. Zostawiając przy tym zespół bez napastników, z VOO z „dżentelmeńską umową” na odejście i kominami płacowymi powodującymi kwasy w drużynie. Oczywiście nie wątpię, że przygoda Legii z LM będzie pamiętana na wieki i zapisze się złotymi zgłoskami w annałach (a przynajmniej dwa mecze – rewanże z Realem i Sportingiem, bo pozostałe to były wtopy), ale fakt faktem, to właśnie po niej zespół znalazł się w rozsypce finansowej i sportowej, czego owoce zbiera teraz Mioduski.

Także sportowo było bardzo dobrze już w momencie, kiedy Leśnodorski przychodził do zarządu. Legia była na spokojnym pierwszym miejscu w lidze, w poprzednim sezonie grała w pucharach i wyszła nawet z grupy LE, teraz odpadła z Rosenborgiem, co i tak było najlepszym wynikiem . Z finansowania Polonii przez sezonem zrezygnował Wojciechowski, podobnie ze Śląska rezygnował Solorz-Żak, a Wisła przechodziła największy kryzys w epoce Cupiała (była na 12 miejscu w tabeli). Jedynie Lech próbował dotrzymywać kroku Legii, ale sam miał problemy finansowe, bo mu się budżet posypał przez brak wpływów pucharowych i drastycznie ciął koszty oraz wyprzedawał najlepszych. Krótko mówiąc, Legia nawet nie za bardzo miała z kim przegrać.

De facto w momencie, w którym Leśnodorski obejmował stery w Legii, Legia już miała najlepszą pozycję finansową i sportową w kraju. Realnie Legia została naprawiona jeszcze pieniędzmi ITI oraz tym, że wszyscy konkurenci wtedy się zdrowo wysypali. Tak naprawdę za zasługę Leśnodorskiego trzeba mu policzyć to, że tego nie spieprzył i zapełnił w tym czasie klubową gablotę. Za sporą cenę, jak się potem okazało.

Buncol
Buncol

De facto gdy Leśny przejmował Legię to ta za czasów ITI a wcześniej Daewoo zdobywała mistrza raz na sześć lat..
Leśny w pięć lat zdobył Legią więcej niż poprzednie zarządy w dwadzieścia lat.
Jak widać nie spieprzenie tego było za trudne dla wszystkich poprzedników Lesnego. Następca też póki co się nie popisał zaliczając kurewski flastart odpadajac po raz pierwszy od X lat z pucharów.
Po wynikach go poznacie. Na razie to Lesny ma wyniki a Miodek ich póki co nie ma. Oczywiście jako kibic Legii życzę Mioduskiemu sukcesów ale wkurwia mnie ta jazda po Leśnym. Ideałem nie był ale zrobił dla Legii więcej niż ktokolwiek przed nim.
Na razie wszyscy sie spuszczają nad szybko przeprowadzonymi transferami. Lech zrobił to sami latem i wszyscy wiemy jaki chuj z tego wyszedł. Widać szybko nie znaczy dobrze.
Mam nadzieję że chociać połowa tych zimowych transferów okaże się realnymi wzmocnieniami

Przem37
Przem37

Buncol pytanie jakim kosztem? Moim zdaniem a na to wskazuje obecna sytuacja Lesnodorski świecił swoje sukcesy na koszt następców.

jajajakberety
jajajakberety

Buncol, przy całym szacunku „zdejm” klapki z oczu na temat Leśnogołodupca bo to że lansować się potrafił, zgrywał wyluzowanego kolo który jako szalikowiec został preziem i jechał na nazwisku rodzinnym nic, ale to nic nie znaczy.

MaLk
MaLk

Poprzednicy Leśnodorskiego mieli za rywala m.in. pierwszą Wisłę Cupiała, szastającego pieniędzmi Wojciechowskiego, bogaty Groclin, kupujące mecze na potęgę Amikę, państwowe molochy pakujące grube pieniądze w piłkę (Bełchatów, KGHM). Leśnodorski miał z silnych drużyn tylko „takiegose” Lecha, czasem Jagę czy… Piasta Gliwice. To jest porównywanie nieporównywalnego.
Ja nie przeczę, że Leśnodorski to wykorzystał i osiągnął doskonały wynik, ja tylko zwracam uwagę na fakt, że nie było w tym aż tak wiele udziału samego Leśnodorskiego, jak się powszechnie uważa. Więcej szczęścia, że trafił na idealny moment.
Co do transferów, to w polskich warunkach 50% skuteczność oznacza dla mnie wyjątkowo udane okienko dla danego klubu 😉 ale zgadzam się, że szybko nie musi oznaczać dobrze. Tym niemniej dla drużyny na pewno lepiej jest się zgrywać od początku okresu przygotowawczego, a nie już w trakcie rozgrywek. Nawet jeżeli okaże się, że kupiłeś ogórka, to lepiej się o tym przekonać w meczach sparingowych niż w meczach o punkty.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

jajajakberety
jajajakberety

Był bo debile słuchali tego co Leśnogołodupiec mówił ale nie sprawdzali faktów.

Kolejosz
Kolejosz

Oczywiście, że to wręcz fatalny sposób na wywarcie pozytywnego wpływu na piłkarza. Pewien inny prezes zrobiłby to znacznie lepiej. Na przykład podwyższając Jędzy kontrakt przy jednoczesnej męskiej umowie „na słowo”, że kiedy tylko pojawi się dobra oferta, to Artur odejdzie.

Tomek
Tomek

Facet ma kontrakt, który obowiązuje i obowiązywać jeszcze chwilę będzie. Nikt mu nie zaproponuje podobnej pensji, więc nie zgodzi się na transfer. Nikt na jego miejscu tak by nie zrobił.

Trzeba było zablokować ten kontakt zanim został podpisany a nie marudzić teraz, że trzeba się z niego wywiązać. Tym bardziej, jak mówimy o podstawowym piłkarzu i reprezentacji i Legii a nie jakimś Chukwu, czy Hildeberto.

Boli, że trzeba zrobić przelew? To zaróbcie na potencjale medialnym tego gościa. Przecież on jest szalenie sympatyczny, o czym doskonale wiedzą wszyscy widzowie kanału Łączy nas Piłka na YT.

Rogal
Rogal

a co on chce? jakiś asyst ? rajdów to miał Brozia i Bereszyńskiego wcześniej dobrze obsadzoną Prawa strone obrony to ściągneli Jędrzejczyka też nie rozumiałem tego zbytnio chciał go teraz nagle oczekuje od niego więcej …. fakt faktem Jedza Legii jest chyba mało potrzebny i to fakt za taką kasę ale to wina Prezesa Mioduskiego .

Lluc93
Lluc93

Za pion sportowy to odpowiadał wtedy prezes Leśniodorski.

Rogal
Rogal

A ja nie wiem jedza gra za reprezentacje w Legii tak myślę jak Mączyński,Tak samo jak PSG kupiło Neymara za mecz Ligi Mistrzów z Barcelona i obwieszczono go top3 piłkarzem świata .;D lece ogarniać sprawy

Felix Ogbuke
Felix Ogbuke

comment image:large

DrMabuse
DrMabuse

Akurat w przypadku Nawałki fakt, że ktoś nie wypada z jego kadry nie jest specjalnym dowodem na to, ze ow ktoś nie stracił formy.

Oliwier Gutowski
Oliwier Gutowski

„…ale nie bawię się clickbaity, wyłudzanie uwagi, nie ścigam się z innymi w tych gówno-sztuczkach, byle mieć dziesięć procent odsłon więcej.”

Wczoraj coś takiego wpadło mi w oko. Ciekawe kto to napisał?

DrPlama
DrPlama

i jeszcze było coś o szacunku do czytelników :).
Do mnie najbardziej trafił ten kawałek, że w jakimś radiu Barcelony są zupełnie nieobiektywni i dają to czego oczekują słuchacze…. po czym info, że idzie nowy produkt.
Logika każe przypuszczać, że będzie jazda po Legii, bo w sumie takie są oczekiwania większości odbiorców poza Warszawą.

Lubię czytać Stano, ale na mój gust już tak przesiąkł tym środowiskiem, że kompletnie nie potrafi zrobić porządnej analizy bez stawiania z góry upatrzonej tezy.

Anrzej
Anrzej

Tutaj nie ma co wymyślać kwadratowych jaj, Mioduski chce wywołać presję nie na dobrą grę Jędzy tylko aby poszukał sobie innego klubu. Dokładając do tego zbliżające się Mistrzostwa Świata plus prawdopodobnie mało gry w klubie, presje na zawodniku jest jeszcze większa, więc typowe biznesowe zagranie. Reszta to tylko szum.

Świroos
Świroos

Wielka tragedia się wydarzyła, zły wredny pracodawca skrytykował swojego pracownika. Jak tak można? Piłkarze to przecież ludzie wymagający opieki i ciągłych pochwał.

Siwersik
Siwersik

Też mam wrażenie że chodzi tylko i wyłącznie o pensje jaką pobiera.Jędza wirtuozem w ofensywie nigdy nie będzię ale na dobrą sprawę może zagrać na każdej pozycji w obronie.Co do reszty to również w szatni ma mocną pozycję(nie wszyscy patrzą na kasę jak prezes) o kibiców również bym się nie martwił.Kolejna sprawa to MŚ18 na które chce pojechać a Nawałka za darmo go nie zabierze.No i tak na mój rozum gdyby odszedł Pazdan(w co wątpię bo chętnych brak) o nasz nowy nabytek Remy się nie sprawdzi(kontuzja etc.) to w środku obrony gramy Czerwińskim(do odstrzału) i Dąbrowskim.Ekstaklasa drży…Myśle że prezes na siłę będzie chciał się go pozbyć,tylko się znajdzie się chętny to raz a dwa to nie wiem czy Artur przed mistrzostwami będzie chciał się przenosić.Łatwiej z Legii niż z ławki za granicą będzie miał do kadry o czym chyba nie myśli Pazdan.I teraz pytanie-wyląduje w klubie kokosa ze względu na pensję?Prezesa stać na to? Bo ja bym zrobił wszystko żeby chłopa postawić na nogi,zagrał dobrą rundę w klubie,dobrze na MŚ i wtedy na pewno znajdzie się chętny na niego.Pozdrawiam

Zlosliwy
Zlosliwy

Jedno jest pewne: Gdy Prezes Mioduski powie że gówno śmierdzi, Stanowski ze smakiem te gówno zje, żeby tylko pokazać że Prezes się myli.
Musisz się chłopie pogodzić z tym, że numer ze sprzedażą Legii i cwaniackim tanim odkupie, Twoim kumplom się nie uda, choćbyście się zwalili w gacie.

technojezus
technojezus

Mioduski dał jasno do zrozumienia że albo Jędza drastycznie zmniejsza swoją pensje albo do widzenia.
Bez żalu Legia pozbędzie się Jędrzejczyka bo jeżeli chce jechać na MŚ to musi grać a teraz jak przyszedł Vesović to nad Jędrzejczykiem robi się niewesoło.

Fidel
Fidel

Teoria o złej atmosferze w szatni spowodowanej zarobkami Jędrzejczyka to mit, przecież razem z Malarzem i Kuchym robią sobie takie zabawne psikusy w szatni. Skoro tak sympatycznie sobie dokazują nie może być mowy o zepsutym powietrzu.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Może poczytajmy co o Jędzy sądzono rok temu…

Pierwsze ruchy: Jędrzejczyk podpisze z Legią czteroletni kontrakt

M.S.
M.S.

Wyjątkowo trafny artykuł. Myślałem o tym identycznie. Ogólnie, gadanie prezesa w ten sposób jest nie na miejscu.

PaQ
PaQ

Ja mam podobne odczucia. Patrzę na komentarze i nie wierzę – wielka gównoburza o to że piłkarz zarabia za dużo a prezes ma na ten cel za mało… Całość wygląda mało profesjonalnie gdy prezes skarży się, że piłkarz zarabia za dużo w stosunku do prezentowanej formy. Gdyby prezentowana forma uprawniała wszystkich prezesów w lidze do obniżania wynagrodzeń piłkarzom mielibyśmy obecnie do czynienia z najniższymi zarobkami piłkokopaczy w tej części Europy. Jędrzejczyk podpisał kontrakt na warunkach uzgodnionych z władzami klubu i ta kasa do końca kontraktu należy mu się jak psu buda. Co piłkarza obchodzi, że przyszedł nowy prezes, któremu się ten kontrakt nie podoba. Ciekawe jest również, że większość z Was obecnie chętnie pogoniłaby Jędrzejczyka gdzie raki zimują albo z satysfakcją patrzylibyście jak grzecznie godzi się na obniżenie zarobków. Ciekawe czy jak Wasze wyniki w pracy są gorsze to sami idziecie do szefa z propozycją obniżki swoich zarobków lub zgadzacie się odejść byle gdzie. Zapewne też cieszycie się, gdy szef publicznie mówi, że zarabiacie za dużo i pracujecie ch**owo…?
Ciekawa jest także niezachwiana wiara w nowy nabytek, który z miejsca rozwiąże wszystkie problemy z obsadzeniem obrony, a ponadto pozwoli na luksus nieposiadania rezerwowych obrońców. Otóż prezes wielkiego klubu (którym Legia ma aspiracje być) nie powinien narzekać publicznie na tego typu sytuacje tylko cieszyć się, że wzrasta konkurencja w klubowej kadrze. Wydaje mi się, że właśnie takim zachowaniem prezesa klub sam skazuje się na bycie nadal ubogim krewnym średnich klubów z Austrii, Belgii czy innej Szwajcarii. Mam nieodparte wrażenie, że gdyby Legia jednak dostała się do LM w tym sezonie to tematu wysokości kontraktu Jędrzejczyka w ogóle by nie było. A skoro tak się nie stało to macie od razu winnego bo można w komentarzach przeczytać, że Leśnodorski:
1) prezes do dupy;
2) nic nie zdobył bo Legia bez niego i tak była samograjem;
3) perfidnie zadłużył klub wysokimi kontraktami i specjalnie zostawił spaloną ziemię ku rozpaczy następcy.
Tylko, że:
-Jakoś wcześniej Legia tak sama z siebie nie wygrywała seryjnie ligi i nie wchodziła regularnie do grup europejskich pucharów;
– Właśnie m.in poprzez to, że zaczął płacić piłkarzom więcej wzniósł drużynę na nieosiągalny dla innych klubów w naszym kraju poziom i jakoś wtedy kibice Legii byli z tego dumni. Oczywiście, że zawsze jest ryzyko, że taki Chukwu, czy inny Masłowski się nie sprawdzi i będzie tylko obciążeniem dla budżetu ale właśnie w taki sposób działała wtedy Legia pokazując, że gdy kogoś chce to po prostu płaci i bierze. Mnie się to podobało (taki polski Bayern). Barcelona i Real też biły transferowe rekordy na kredyt… Prezes Legii działał z rozmachem ale wraz z tym rozmachem przyszły też największe od 20 lat sukcesy klubu. Życzę innym klubom w Polsce tak „nieudolnych” prezesów.
– Bilans finansowy transferów i tak powinien być jednak korzystny. Sprzedano przecież za dobrą kasę kilku dobrych grajków (Nikolić, VOO, Prijović) więc powinno wystarczyć na transferowe pomyłki typu Chukwu.
Wow… Ale się rozpisałem. Skoro za długie to pewnie i tak nikt nie przeczyta ale mam to gdzieś.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Janusz Kibol
Janusz Kibol

Mioduski płaci Jędzy najwyższy kontrakt w historii ekstraklasy. Piłkarz ten zarabia dwa razy więcej od kolegów. Jest to wielkie obciążenie dla budżetu. Nic więc dziwnego, że prezes spodziewa się w zamian bardzo dobrej gry, a nawet czegoś więcej. Komin płacowy został utworzony głównie po to, żeby drużyna zyskała prawdziwego lidera w szatni i na boisku. Reprezentant Polski, wieloletni legionista miał wzniecić w ekipie ducha walki, dać coś ekstra. Jednak rzeczywistość okazała się brutalna. Przelewy idą co miesiąc, a w zamian klub ma niewiele pożytku. Ja rozumiem, że Jędza był często kontuzjowany, ale od powrotu z Rosji, w zasadzie ani razu nie wszedł na swój najwyższy poziom. Abstrahując jednak od formy sportowej, odnoszę wrażenie, że facet po prostu spoczął na laurach. Obecny pobyt w Legii raczej nie wzbudza w nim wielkiej motywacji. Natomiast wysoki kontrakt nie wzmaga poczucia obowiązku i jakiejś szczególnej odpowiedzialności za drużynę. Prezesowi wydaje się, że skoro facet zarabia dużo więcej od reszty, powinien codziennie udowadniać, że zasługuje na swoje wynagrodzenie, powinno być mu wręcz głupio przed kolegami, gdy nie daje z siebie wszystkiego. Jędza widzi to zupełnie inaczej. Dla niego to nie są jakieś kosmiczne pieniądze. Zarabiał więcej. To Legia o niego bardzo zabiegała, nie on o Legię. Można powiedzieć, że zrobił łaskę, godząc się na niższą pensję niż w Krasnodarze. Miał przecież też inne dobre oferty. Wybrał Warszawę, bo wiedział, że tu będzie największy luzik i pewny plac. Artur sprawia wrażenie gościa, który nie lubi wielkich zmian i wyzwań. Lubi za to czuć się komfortowo. Dlatego zamiast iść, spróbować swoich sił we Francji, wrócił na stare śmieci. Trenuje, coś tam gra, ale nie czuje, że takie a nie inne zarobki zobowiązują go do jakiegoś szczególnego zapierdalania. On przyszedł do Legii fajnie spędzić czas i doczłapać się jak najniższym kosztem do mundialu. Raczej nie myślał o wypruwaniu żył i ciągnięciu całej drużyny. Oczywiście to są tylko takie moje luźne dywagacje. Nie siedzę w głowie Jędzy ani Miodzia.

jajajakberety
jajajakberety

Ależ trzeba być naiwnym ażeby przyjąć tezę autora tekstu. Po pierwszym pytaniu przestałem czytać bo to jeszcze nie czas na dobranockę. Mioduski dość niebezpiecznie, acz jednoznacznie wywarł presję na Jędrzejczyku aby ten jak najszybciej odszedł, albo co najmniej zgodził się na obniżkę kontraktu, zaprzęgając w ten proces bez zbytnich makiawelicznych gierek pół-mózgich dresów mieniących się kibicami. Brawo dla skutecznego managera, ale może być problem jak Jędza dostanie w pysk na parkingu bo nie chce odejść. Na koniec dodam, że kontrakty się renegocjuje bo Jędza nikomu do głowy pistoletu nie przykładał negocjując prawnie wiążący obie strony kontrakt.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lisiec
lisiec

Sprawa jest prosta: Legia (ani żaden inny klub w PL) nie płaci takich kontraktów zawodnikom. A jeśli zrobi wyjątek to nie dla obrońcy. Artur jest w Legii człowiekiem – instytucją, ale, na dzień dzisiejszy, można znaleźć całe tabuny obrońców, dających podobną jakość, a 4-5 razy tańszych. Uważam, że choćby wiosną był najlepszy w drużynie i tak będzie na wylocie. I nie ze swojej winy.

Adam777
Adam777

skąd ten FotoPyk to wszystko wie?

krawiczek.cwelusiu
krawiczek.cwelusiu

FotoPyk to leśnodorski, udzielajacy sie na weszlo jako Pawel Krawczyk

Weszło
06.06.2020

Kamil Drygas wraca na teren jak po swoje

Pogoń po kilku tygodniach beznadziei doczekała się pozytywnych informacji. Pierwsza, ta najważniejsza – „Portowcy” wygrali po sześciu meczach bez zwycięstwa. Druga – do formy wraca Kamil Drygas. To jego bramka (i ciasteczko od Listkowskiego) była ozdobą meczu, a wręcz… No nie darujemy sobie wbicia szpilki – ta akcja była jedyną rzeczą, na którą w meczu […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Hertha się broniła, ale jednak nie dała rady dowieźć 0:0. Borussia skromnie wygrywa

Ostrzyliśmy sobie zęby na starcie Dortmundu z Herthą, bo i BVB wygląda dobrze w lidze – tylko Bayern po restarcie okazał się mocniejszy – i klub ze stolicy zaskakuje. To już chyba nie jest ta ekipa co wcześniej. Bruno Labbadia zebrał tych piłkarzy do kupy, Hertha punktuje i nie męczy buły, potrafiła przecież ograć Union […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Czy znajdzie się ktoś, kto wreszcie odstawi go od składu?

Macie czasami tak, że podczas oglądania horrorów nie możecie nadziwić się temu, jak durne decyzje podejmują główni bohaterowie? Właściwie sami proszą się o problemy i wychodzą prosto w ramiona potwora czy seryjnego mordercy. Mamy tak samo, gdy widzimy, że Dariusz Żuraw po raz kolejny wystawia w pierwszym składzie Karlo Muhara. To już nie jest upartość, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Radosna twórczość Zagłębia i Lecha w tyłach? Radość dla naszych oczu

Takie popołudnia z Ekstraklasą to czysta przyjemność. Jasne, w dużej mierze mecz Zagłębia Lubin z Lechem Poznań oglądało się tak fajnie dlatego, że obie ekipy miały duże braki w defensywie i nie imponowały dyscypliną taktyczną. „Kolejorz” w pierwszej połowie stworzył ze swojego środka strefę całkowicie zdemilitaryzowaną, robiąc przeciwnikowi mnóstwo miejsca w każdej akcji. Ale z […]
06.06.2020
Włochy
06.06.2020

Dlaczego zawsze on? Brescia rozwiązuje kontrakt z Balotellim

„Dlaczego zawsze ja?” – pytał Mario Balotelli poprzez legendarny już niemalże napis na koszulce. Było to dziewięć lat temu. Włoch, wówczas napastnik Manchesteru City, zdobył otwierającą bramkę w derbach miasta, ostatecznie wygranych przez „Obywateli” 6:1. Można powiedzieć, że to pytanie stało się niejako podsumowaniem kariery Balotellego. Bo jeżeli w świecie futbolu odgrywa się jakiś skandal, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Robert Janicki Napoleonem Warty. Poznaniacy uciekają Stali

Odkąd pierwszoligowcy wrócili na boiska, obserwujemy dziwną zasadę. Otóż na zapleczu Ekstraklasy bardzo poważnie podchodzą do dawkowania emocji. Zwykle jeden dobry mecz na dzień to maksimum, na jakie możemy liczyć. Znakomite potwierdzenie tej tezy miało miejsce w sobotę. Pierwszy mecz? Walka cios za cios, wysoka intensywność, kochana przez niektórych „jazda na dupie”. Drugi? Macanka, tempo […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Trzy punkty? Wisła Płock: a komu to potrzebne?

Nie powiemy, że Wisła Płock straciła zwycięstwo w Białymstoku w najbardziej frajerski sposób w tym sezonie, bo pamiętamy choćby to, co w Gdyni odwalił Raków Częstochowa, ale na miejscu Radosław Sobolewskiego rozwalilibyśmy dziś ze dwie szafki. Albo zamknęlibyśmy drzwi do autokaru przed nosem kilku delikwentów. Już mieliśmy pisać, że w Ekstraklasie wszystko po staremu, czyli […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Lewandowski pobił kolejny rekord. Tym razem swój osobisty

Fantastyczny dla Roberta Lewandowskiego był sezon 2016/17. Strzelił 43 gole, na rozkładzie miał m.in. Arsenal, Atletico, Real i rzecz jasna BVB. Wydawało się, że do tak wysoko zawieszonej poprzeczki już nie doskoczy. Tymczasem Polak w bieżącym sezonie już przebił tamten wynik. A do rozegrania ma jeszcze cztery kolejki w lidze, być może dwa kolejne w […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Szymon Sićko – następca Karola Bieleckiego w kadrze na lata?

W dniu, w którym reprezentacyjną karierę zakończył Karol Bielecki, powstało pytanie: kiedy w kadrze pojawi się jego następca? Ktoś, kto będzie dysponował piekielnie mocnym rzutem, a co za tym idzie zdobywał z lewego rozegrania dużo bramek. Przez długie miesiące wydawało się, że o takim gościu w najbliższej przyszłości możemy tylko pomarzyć. I wtedy światu objawił […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Słonikom przestało sprzyjać szczęście. Podbeskidzie wygrywa czwarty raz z rzędu

Oko za oko, ząb za ząb. Taką zasadę przyjęli dziś piłkarze Podbeskidzia i Bruk-Bet Termaliki, którzy wysmażyli nam western w samo południe. Western, bo strzelania nie brakowało, mimo że ostatecznie w Bielsku padła tylko jedna bramka. Strzelili ją gospodarze, którym chyba tylko katastrofa mogłaby odebrać awans do Ekstraklasy. W czterech wiosennych meczach „Górale” zdobyli 12 […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

LIVE: Miała być walka o mistrzostwo, jest sześć porażek z rzędu

Jeszcze parę kolejek temu Wisła Płock żyła niedalekimi wspomnieniami o fotelu lidera oraz kapitalnej jesieni, która przyniosła nadspodziewanie wysokie loty w lidze. Jagiellonia mniej więcej w tym samym czasie zerkała nerwowo za plecy, bo coraz mocniej zbliżała się do niej cała strefa spadkowa. Dziś obie ekipy zaliczają klasyczną mijankę – Jaga po trzech zwycięstwach z […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jak Bruno Labbadia naprawił Herthę

Na przełomie 2019 i 2020 roku berlińska Hertha bez wątpienia aspirowała do miana jednej z najbardziej rozczarowujących drużyn Europy. Szczytem wszystkiego było starcie z FC Koeln. Goście z Kolonii przyjechali na Stadion Olimpijski w Berlinie jak po swoje i zmiażdżyli gospodarzy 5:0. Powiedzieć, że ten rezultat – z przeciętnym w sumie oponentem – dość mocno […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Łukasz Zwoliński – ile znaczy zmiana otoczenia

Stadion Pogoni Szczecin. Do bramki trafia wychowanek. Piłkarz, który – jak trafnie stwierdził kiedyś „Przegląd Sportowy” – ma wszystko, by stać się wymarzonym idolem trybun. – Gola strzelił Łukasz!!! – krzyczy spiker. (cisza) – Łukasz!!! – ponawia okrzyk, mimo że nie doczekał się odpowiedzi. (cisza) – Łukasz!!! Po trzecim razie już przyszła reakcja trybun. Nie […]
06.06.2020
WeszłoTV
06.06.2020

STAN FUTBOLU. Kusiński, Janiak, Kowalczyk, Rokuszewski, Stanowski

Jest sobota, jest godzina 11:30, a zatem zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Tym razem w programie pojawi się jego tytułowy gospodarz, czyli Krzysztof Stanowski. Jego gośćmi będą: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Michał Kusiński (były skaut Rakowa Częstochowa, dziś manager) i Mateusz Janiak (Przegląd Sportowy). Sporo ekstraklasowych i pierwszoligowych tematów do omówienia, więc będzie ciekawie! […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Dlaczego Pogoń Szczecin tak mocno spuściła z tonu?

Pogoń Szczecin od kilku lat ugruntowuje swoją pozycję w Ekstraklasie jako klub z górnej połowy tabeli. Nadal jednak nie potrafi wykonać kolejnego kroku do przodu, który oznaczałby awans do europejskich pucharów. Wydawało się, że w tym sezonie musi się wreszcie udać. Drużyna znalazła się jednak w tak głębokim dołku, że na tę chwilę zagrożona staje […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Piszczek czy Piątek? Kto będzie lepszy w polskim starciu w Bundeslidze?

Łukasz Piszczek kontra Krzysztof Piątek. To starcie dnia za naszą zachodnią granicą. Doświadczony defensor niedawno z powodzeniem zatrzymał Roberta Lewandowskiego. Czy ta sztuka uda mu się z Piątkiem, który przechodzi strzeleckie odrodzenie? Sprawdźcie nasze typy na mecz Borussii z Herthą Berlin u legalnego bukmachera BETFAN! Borussia Dortmund – Hertha Berlin Ostatnie mecze bezpośrednie: WWRRW Poprzednie […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Czy Zagłębie znów ogra Lecha? „Miedziowi” walczą o grupę mistrzowska

W sobotnie popołudnie w Ekstraklasie czeka nas mecz, na myśl o którym Alan Czerwiński ma spory ból głowy. Jego przyszła drużyna – Lech Poznań, przyjeżdża do obecnej – Zagłębia Lubin. Ale nie tylko o Czerwińskim warto dziś wspomnieć. „Miedziowi” muszą dziś wygrać, żeby zachować szanse na awans do grupy mistrzowskiej. Lech, żeby nie stracić dystansu […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Pogoń w kryzysie. Ile winy ponosi Kosta Runjaić?

Pogoń Szczecin długo szukała swojego wymarzonego trenera, ale jakoś nie potrafiła być stała w uczuciach. Do pojawienia się Kosty Runjaicia tylko Dariusz Wdowczyk umiał przebić barierę 500 dni na stołku, w innych przypadkach zawsze było coś nie tak. W Michniewiczu nie pasował styl, Skorża rozczarował totalnie, Moskal odszedł z powodów osobistych. Niby wszyscy wiedzieli, że […]
06.06.2020