Jak spieprzyć drużynie mecz
Weszło

Jak spieprzyć drużynie mecz

Pamiętacie jak Giggs wpuszczał sam siebie w meczu Manchesteru United? Taki ruch dla grającego trenera to zawsze ryzyko. Niby jak spieprzysz, to przecież trener cię nie odstawi, bo sam nim jesteś. Z drugiej strony jak spieprzysz, to z wyjątkową skutecznością podkopujesz swój autorytet w szatni. Ta druga historia była udziałem Matthew Tiptona, trenera Warrenpoint FC, który sam siebie wprowadził z ławki, by potem zdziesiątkować zespół.

Screen Shot 01-09-18 at 12.23 PM

Areną spotkania puchar Irlandii, starcie prestiżowe, bo Cliftonville to czołowa ekipa zielonej wyspy. Tipton, istotnie, jak na tak buraczany poziom rozgrywek, ma całkiem niezłą przygodę za sobą – grał w walijskiej młodzieżówce, Oldham czy Macclesfield. Oczywiście daleko mu do Bale’a czy Marka Hughesa, ale pamiętajmy, że gdyby – przykładowo – Adam Mójta trafił do Warrenpoint FC, stałby się tam legendą na miarę Alfredo di Stefano w Realu Madryt.

Tipton w meczu z wyżej notowanym rywalem wyczuł szansę. Cliftonville prowadziło 2:1, ale McGovern wyleciał z czerwoną kartką. W 87 minucie Warrenpoint wyrównało dzięki bramce Murraya. Wtedy Tipton wpuścił siebie, by swoim doświadczeniem pomóc młodszym kolegom.

I tak pomół, że w doliczonym czasie gry zobaczył dwie żółte kartki. Cliftonville wygrało po dogrywce 4:3. Tyle dobrego, że trener przeprosił:

Ciekawi jesteśmy, czy w szatni sam sobie zrobił suszarkę. A tak na poważnie, nie zdziwimy się, jeśli był to jego ostatni mecz w karierze. Choć w sumie trudno o gorszy mecz pożegnalny.

KOMENTARZE (11)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kcramsib

Gwoli ścisłości, mówimy raczej o Irlandii Północnej – Cliftonville to, jak na tamtejsze warunki, solidna firma, od 117 lat (!!!) grają nieprzerwanie w najwyższej lidze, w ostatnich latach dość regularnie pojawiali się też w pierwszych rundach europejskich pucharów…

Viva la Libertad
(L)

Gwoli ścisłości rozgrywki pucharu Irlandii Północnej to Irish Cup, więc dobrze przetłumaczono (Puchar Irlandii). Natomiast sama liga Irlandii Północnej jest jeszcze słabsza niż Irlandii więc tym bardziej Mójta byłby tam legendą. A nawet Kopczyński mógłby nią śmiało zostać.

Staszek Anioł

To w zasadzie nawet Puchar Irlandzki. 😉

Jimbovsky
KS Smoczanka Mielec

Ok, tyle że określenie „Zielona Wyspa”, tyczy się bardziej Republiki Irlandii. Irish Cup i „Zielona Wyspa” dla laika nie znającego klubów z obydwu krajów jednoznacznie wskazuje, że chodzi o Republikę Irlandii.

Dodatkowo zmarwię Cię Viva la Livertad – W polskim tłumaczeniu jest to Puchar Irlandii Północnej.

Nie zawsze tłumaczenie słowo w słowo jest prawidłowe, często wręcz nie.

Viva la Libertad
(L)

Owszem w polskim tłumaczeniu jest to Puchar Irlandzki, dokładnie tak jak napisał Staszek. A że chodzi o rozgrywki pucharowe w Irlandii Płn to już inna sprawa. Kwestia historyczna.

Jozef Wojciechowski
Bułka z Bananem i Zupa w Pięć Minut

„Areną spotkania puchar Irlandii”
To musi być niezły kawał pucharu, że się 22 facetów do niego zmieściło.

Jimbovsky
KS Smoczanka Mielec

To jest tak jak z kościołem – Jest kościół w sensie świątynia, ale i my, ludzie jesteśmy kościołem. Tak więc areną jest Puchar i odwrotnie.

PYZ24

Jeśli piszemy o Kościele jako wspólnocie, to piszemy z wielkiej litery. Tutaj puchar mamy napisany z małej, więc wskazuje to na przedmiot, nie rozgrywki.

Spektakularny

Kto to pisał xDDD koleś nie wie, że jest takie państwo jak Irlandia Północna

Viva la Libertad
(L)

A jest takie państwo? :) Kiedy powstało?

Spektakularny

No dobra, kraj/prowincja masz rację. Jednak wystarczy, że się oddzieli od UK i wszystko będzie cacy ;]

wpDiscuz