Kamil, nie wiemy co bierzesz, ale niech ten odlot się nie kończy!
Inne sporty

Kamil, nie wiemy co bierzesz, ale niech ten odlot się nie kończy!

Przez ostatnie dni mówiło się o tym jeszcze z pewną rezerwą, ale teraz atmosfera będzie pompowana na maksa. Kamil Stoch zdeklasował rywali w Innsbrucku i jest nie tylko o krok od drugiego z rzędu zwycięstwa w Turnieju Czterech Skoczni, ale też od powtórzenia wyczynu Svena Hannawalda. Czy nasz lider będzie drugim zawodnikiem w historii, który wygra wszystkie cztery konkursy? Ostatni skalp, czyli zawody w Bischofshofen, już w sobotę.  

Kamil Stoch był dziś tak pewny siebie, że gdyby był trenerem mentalnym, pod jego skrzydłami dobrym zawodnikiem stałby się nawet Eddie „Orzeł” Edwards, czyli gość nazywany najgorszym skoczkiem świata. „Rakieta z Zębu” wytrzymała presję i wystrzeliła już w pierwszej serii – 130 m i aż 8,1 pkt przewagi nad sklasyfikowanymi na drugim miejscu Danielem Andre Tande i Markusem Eisenbichlerem.

Kiedy polscy kibice szaleli, niemieccy czuli się jednak jak na stypie. Kilka minut wcześniej szanse na wygranie turnieju pogrzebał bowiem Richard Freitag. Lider Pucharu Świata skoczył tak samo daleko jak Stoch, ale upadł. Załapał się wprawdzie do serii finałowej, ale po tym, w jaki sposób zbierał się z zeskoku było widać, że to może być dla niego koniec konkursu. I tak się stało. Pewnie kochamy Niemców mniej więcej tak jak Wy, ale trzeba obiektywnie przyznać – szkoda. Pojedynek Kamil Stoch-Rysiek Piątek nakręcał jednak tegoroczny turniej.

Zrzut ekranu 2018-01-04 o 16.19.53

Seria finałowa była formalnością. Skacząc 128,5 m Stoch przyklepał pierwsze miejsce. Skład podium uzupełnili Tande i Andreas Wellinger. Pozostali Polacy w większości spotkali się w drugiej dziesiątce. Stefan Hula był 11., Maciej Kot 13., Piotr Żyła 14., Jakub Wolny 15., a Dawid Kubacki 20. (w generalce turnieju jest czwarty). Debiutujący w Pucharze Świata Tomasz Pilch nie załapał się do drugiej serii.

Dzięki rozmiarom dzisiejszej wygranej, Stoch do konkursu w Bischofshofen przystąpi z przewagą aż 64,5 pkt. nad drugim Wellingerem. Jasne, to skoki, taki fikołek jak u Freitaga może przydarzyć się każdemu, ale… no dajmy spokój.

To będą zakręcone dwa dni. Wczoraj sztab naszej reprezentacji – nie chcąc rozpraszać Stocha przed austriacką częścią TCS – dał mu szlaban na rozmowy z mediami. Wśród niektórych dziennikarzy wywołało to wręcz spazmatyczne reakcje, ale jeśli Kamil ma do końca skakać tak jak dzisiaj, dla nas przed zawodami może być nawet zamykany w szopie obok skoczni. Jeśli Polak wygra w Bischofshofen, powtórzy wyczyn Svena Hannawalda, czyli jedynego zawodnika w historii, który wygrał TCS zamiatając na wszystkich skoczniach (konkurs z 2002 r. wspominaliśmy wczoraj). Najważniejszy jest oczywiście triumf w całej imprezie, ale to byłby wielki wyczyn.

Na koniec trochę kultury. Chodzi o sposób pokazywania niektórych dzisiejszych skoków przez austriackiego realizatora. Jego pełne artyzmu i charakteryzujące się widocznym wpływem francuskiej nowej fali  ujęcia z góry, były majstersztykiem. To naprawdę sztuka tak coś pokazywać, żeby nic nie było widać. Autentycznie jesteśmy ciekawi, cóż to za Martin Scorsese rządził dziś kamerami w Innsbrucku. A przypomnijmy, że za sposób pokazywania konkursu realizatorom dostało się też trochę w Oberstdorfie.

Tak więc dla Kamila Stocha – mamy nadzieję – Złoty Orzeł, a dla realizatorów Złota Malina.

KOMENTARZE (26)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Carlitos
Wisła Kraków

Wielce prawdopodobne jest to, że Kamil w sobotę zapewni sobie nie tylko zwycięstwo w TCS, ale i najlepszego sportowca Polski.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dawido

nawet śmiechłem

Sofronow
(L) nie jest moją ulubioną drużyną. (L) jest jedyną drużyną.

A gdzie leży #Tenkraj?

Sportowy Maniak

@Lechu
Każdy sport czegoś wymaga. Jak się nie znasz to nie pisz bzdur.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wacław Grzdyl

nawet jakby upadł 2 razy to straciłby tylko 42 punkty, zostałoby jeszcze 22,5 pkt przewagi. Jedyne co go może pozawić zwycięstwa to brak awansu do 2 serii, albo nieprzebrnięcie kwalifikacji

dawido

Dodaj do swojej matematyki możliwość takiego upadku, który powoduje skutki zdrowotne i brak możliwości oddania drugiego skoku.

Wacław Grzdyl

co ty, Stoch jest z żelaza

dawido

Aha, spoko 😀

Benis Jądro
K S K 1953

Szkoda Freitega. Zwycięstwo w TCS, smakowałoby lepiej, gdyby pokonał będącego w świetnej formie i walczącego do końca Niemca. A tak jedynymi emocjami w sobotę bedzie oczekiwanie czy Stoch wyrówna rekord Hannawalda.

Morderca z glebi lasu

no ale przecież pokonał będącego w świetnej formie Freitaga

dawido

A że będący w świetnej formie Freitag nie ma podjazdu to już nie nasze zmartwienie, przynajmniej nie powinno być 😉 BTW. Kamil w zeszłym roku też przechodził przez męki w TCS, chyba właśnie w Insbrucku upadł, nie w konkursie, ale jednak doświadczał już podobnych rzeczy.

Carlitos
Wisła Kraków

Przeca wygrywał z nim, nie winą Kamila jest, że Ryszard nie potrafił wylądować jak człowiek.

Adam777

szkoda że te skoki dalej w TVPis lecą a nie w normalnej telewizji

dawido

Kamil już w tym momencie ma 4 konkursy wygrane z rzędu, zeszły TCS zakończył 1. miejscem w Bischofshofen. Tylko (tfu!) kataklizm może zabrać mu 5. wygrany konkurs z rzędu, jest w niesamowitym gazie. Niestety sprawdziłem, że Haniwaldi rok po swoim czteropaku zaczął od 1. miejsca w Oberstdorfie, więc to będzie nadal wyrównanie wyczynów Niemca, ale przecież za rok też jest TCS. 6ześć!

Wacław Grzdyl

Miejmy nadzieję, że ta forma nie przyszła za wcześnie, i że da się zrobić jeszcze jeden szczyt na luty
co do kamery, to myslę, że mieli jakąś awarię głownej kamery, bo nigdy takiej popeliny nie odpierdalali, owszem w Oberstdorfie testowali jedno nowe ujęcie, ale to w Insbrucku to było normalne zastępcze ujęcie, nic nowego

Skandaloza

Freitag to przereklamowany paralityk.
Teraz czekam w sobote na tą pipkę Hanawalda jak leci z gratulacjami do Stocha
Jednym słowem Szkopy w odwrocie, do tego na swojej ziemi. Cudownie:-)

Rudy z UE

Przecież Austria to kasztany, a nie szkopia …

Skandaloza

jeden chuj :-) tez gadaja po szwabsku:-)

Wujek Remo
Kolejorz

Skandaloza: „tez gadaja po szwabsku” – nie do końca. Rozumiem, że intencją użycia „po szwabsku” było odniesienie do funkcjonującej u nas od 2. WŚ pogardliwej nazwy Niemców, ale język szwabski rzeczywiście istnieje i to zupełnie inna para kaloszy, niż urzędowy niemiecki.
Austriak dla przykładu w Berlinie się po swojemu nie dogada, prędzej w Ingolstadt, Monachium, może Frankfurcie/Mann lub na farcie… w Amsterdamie (tak, niderlandzki jest blisko spokrewniony z bawarskim, a jeszcze bliżej z dialektem Hessji, skąd nota bene Batawowie, przodkowie Holendrów, wywędrowali na północ jakoś na przełomie n.e.). Niemiecki nigdy nie doczekał się jednej, literackiej formy, po prostu urzędowo przyjęto za taką hochdeutsch, jednak połowa obszaru niemieckojęzycznego (w tym Kasztany) mówi w niederdeutsch, kompletnie niezrozumiałym dla Niemca np. z Brandenburgii – jeszcze bardziej niezrozumiałym, niż dla nas śląski, czy kaszubski.
Na marginesie: przywołany przez Ciebie „szwabski” jest jeszcze bardziej niezrozumiały, niż niederdeutsch, dla posługujących się hochdeutschem – to spróbuj ogarnąć 😉

Markus

Dla niemcow szwabi to mieszkancy okolic pomiedzy Stuttgartem a Monachium, tak mniej wiecej . Gadaja dialektem i raczej nie wygladaja na niebieskookich blondynow..
Jesli ktos widzial w akcji kibicow VFB , to wie o co chodzi . Wracajac do konkursu–mimo ze niemcy uznali w swojej tv dominacje Kamila , to zaczeli plakac ze.. winnym calej sytuacji z Freitagiem jest Norweg ktory decydowal z ktorej belki maja skakac. Ze to zwolennik niebezpiecznego , agresywnego skakania , a Stoch w takich warunkach zawsze ma przewage , Zrobili z tego spora afere . Wpakowali kase w Piatka , kazali mu zapuscic wasy a la Malysz, a tu sie okazalo ze jesli idzie o KIELBACHE ( takie niemieckie powiedzonko .) to nie potrafi wyladowac . Jakoby nie widzial jak daleko leci i przez to sie wysypal. Scheiss Verlierer !!! ( zasrancy )

Pozniej wymysle nick

Małysz mial byc takim drugim Fortuną(incydentem, dlugotrwalym ale jednak), nie sprawdzilo sie, Stoch mial zostac drugim Małyszem i tu rowniez fiasko. Zostal Kamilem Stochem, potworem. Kto by kiedys pomyslal. W dobie Tonio Tajnerow i innych Rutkowskich…

Skandaloza

mam tylko nadzieje ze Tajner ktory nomen omen przypomina mi Engela swoja pierdołowatością
przedłuzy kontrakt z Horngaherem na kolejne lata bo poki co, to sie tylko chwali umową ustną (sic!)
mam nadzieje ze tego nie spierdoli bo ten trener wyciska maxa z naszych skoczkow !

Jan Serce

Z tym, że Tajner dyma młode panienki, a Engel dyma innych na kasę.

akotypy

http://typysport24.blogspot.nl/ – Na dzis kupon z kursem ponad 100 ciągle dostepny ! polecam ich bo są uczciwi i trafiaja właśnie takie kursy! gram z nimi juz od dluzszego czasu i mogę to potwierdzić

wpDiscuz

INNE SPORTY