Stoch już w szampańskim humorze! Czy drugi raz ustrzeli Złotego Orła?
Inne sporty

Stoch już w szampańskim humorze! Czy drugi raz ustrzeli Złotego Orła?

Sylwester dopiero jutro, ale nasi skoczkowie już teraz postanowili odpalić fajerwerki. I to nie jakąś drobnicę, ale najgłośniejsze, jakie były w magazynie. Na inaugurację Turnieju Czterech Skoczni konkurs w Oberstdorfie wygrał Kamil Stoch, a do trzeciego miejsca doleciał Dawid Kubacki. Polacy weszli w 66. edycję prestiżowej imprezy nie tyle z przytupem, co po prostu wywalili drzwi.    

Przed startem tegorocznego turnieju jedno pytanie przewijało się szczególnie często – czy Polacy są w stanie powtórzyć wynik z poprzedniej edycji, kiedy wygrał Stoch, a w pierwszej czwórce klasyfikacji generalnej znalazło się aż trzech biało-czerwonych? Większość ekspertów kręciła głową, bo jednak tamten rezultat był naprawdę gruby.

Podopieczni Stefana Horngachera najwyraźniej mają jednak gdzieś takie mądrości rodem z kart tarota Wróżbity Macieja, bo po pierwszej serii konkursu w Oberstdorfie w czołowej dziesiątce było ich aż czterech: Dawid Kubacki był trzeci, Kamil Stoch czwarty, Stefan Hula siódmy, a Piotr Żyła dziewiąty. Zapowiadało się nieźle. Naszym spodobał się chyba kocioł na Schattenbergschanze.

Niemieccy kibice, którzy na wygraną swojego zawodnika w TCS czekają już 15 lat (!), ostrzyli zęby na zwycięstwo Richarda Freitaga, ale to nie on, ani nie prowadzący po pierwszej serii Austriak Stefan Kraft odegrali później główne role. Kamil Stoch uznał chyba, że to wstyd, żeby nikt nie przekroczył dziś granicy 135 m, dlatego w swojej drugiej próbie przylutował 137 m, czym tak naprawdę zgasił światło. Freitag wylądował dziesięć metrów bliżej (dało mu to ostatecznie drugie miejsce), Kraft strzelił koliberka i zwycięstwo naszego lidera stało się faktem.

Znakomity wynik zaliczył Kubacki, który utrzymał trzecie miejsce (to pierwsze zimowe podium w karierze). Zaczął tym samym odpruwać łatkę gościa, który świetnie radzi sobie w treningach i kwalifikacjach, ale kiedy zaczyna się skakanie na serio, często nie wytrzymuje ciśnienia. Może dziś był właśnie ten dzień, kiedy odkręcił się na dobre? No i Hula. Gdyby jeszcze kilka tygodni temu ktoś powiedział nam, że zajmie piąte miejsce w tak ważnym konkursie, kazalibyśmy chyba takiej osobie walnąć się nartą w głowę.

Polowanie na Złotego Orła, który jest nagrodą dla zwycięzcy turnieju, nie mogło zacząć się lepiej. Stoch przed Oberstdorfem – jak to często ma w zwyczaju – przynudzał, że jest wielu faworytów, że będzie ciężko, że skupia się tylko na dobrych skokach i takie tam, ale jak widać jest ogień. Jeśli nie pozwoli mu przygasnąć, może zostać pierwszym zawodnikiem od sezonu 2012/2013, który wygra klasyk dwa razy z rzędu. Po raz ostatni dokonał tego Gregor Schlierenzauer.

Ale żeby nie było aż tak słodko, dopiero na 25. miejscu skończył Żyła, a na 15. Maciej Kot. Jasne, wiatr trochę kręcił, ale chyba i tak z dzisiejszego skakania można było w ich przypadku wycisnąć znacznie więcej. Co ciekawe, Polacy występują w turnieju ze specjalnymi chipami zamontowanymi przy nartach. Ich rolą jest analizowanie dokładnych parametrów skoku. Naszym zdaniem Żyła i Kot powinni wyrzucić to ustrojstwo i tak jak kiedyś Jan Ziobro napisać na swoich nartach markerem: „Luz w dupie”.

KOMENTARZE (19)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szemrany
Legia

No i fajnie :)

kamilj

Fajnie, że można poczytać o skokach w weszlackim stylu, bo rzygam sportem.pl i przeglądem sportowym. Oby tak dalej, fajny tekst : )

Lluc93

Co do Żyły to w pierwszej serii skoczył jak zawsze w tym sezonie na okolice 10 miejsca. W drugim skoku trafił bardzo złe warunki, błąd na progu i to było nie do uratowania. Jak się kogoś czepiać to zdecydowania Kota, bo chłopak ma potencjał na wygrywanie pojedynczych konkursów, a cały czas skacze na poziomie końca drugiej dziesiątki.

Wacław Grzdyl

Żyła byłby wyżej, ale jak mu odpierdolili noty po 14-15 to o czym tu mówić, trochę jest to bez sensu, że przy krótszym skoku obniżają noty, bo jeżeli ktoś trafi na beznadziejny wiatr to przecież nie jest jego wina. Noty za styl, powinny oceniać styl, a nie odległość, Kot jak przy słabszej dyspozycji skacze na 15 miejsce to i tak nie jest źle

testerkleju

To jest pomyłka, że mimo iż lecisz super stylowo, robisz telemarketing, ale ląduje na 100 m, to z automatu dostajesz noty 16.
Ja bym wprowadził trzy, albo pięcio stopniową skalę ocen.
1 – upadek
2 – podparcie
3 – brak telemarku
4 – telemark i machanie lapami
5 – idealny skok

Lluc93

Tylko, że Kot od początku sezonu nie błyszczy. O ile taki Kubacki często w kwalifikacjach i treningach pokazywał, że spokojnie może walczyć o wejście na podium o tyle Kot cały czas bez żadnego błysku, nawet w treningach.

Co do not za styl to pełna zgoda. Dzisiaj to sędziowie przechodzili samych siebie, noty za odległość niezależnie od lądowania. I co z tego, że Żyła dostał ponad 18 punktów, czyli 10 metrów za huragan w plecy jak sędziowie mu noty po 15 dali (pomimo normalnego lądowania). Gdyby skakał w normalnych warunkach i skoczył te 10 metrów dalej i nie miał żadnej bonifikaty (chociaż i tak to jest uja warte te przeliczniki) to spokojnie dostałby noty po 17, 17.5, czyli miałby notę o 7 punktów wyższą. Co w skokach może zrobić baaardzo dużą różnicę.

Verpakovskis

Normalnie nie ladowal ale na 14-15 absolutnie nie zasluzyl.dalbym 16,5 albo 16.

Lluc93

A Stochowi życzę przede wszystkim formy nie na IO, ale na MŚ w lotach. Gdyby tam wygrał osiągnąłby to co udało się w historii tylko Nykenenowi. Zwycięstwo we wszystkim co w skokach najważniejsze, czyli IO, MŚ, Kryształowa Kula, TCS i brakuje mu tylko MŚ w lotach. Dodatkowo przecież mistrzem olimpijskim zostawał na skoczni dużej i małej, mistrzem świata też.

kamilj

Mistrzem świata jest chyba tylko na dużej skoczni jeśli mnie pamięć nie myli

Verpakovskis

Tak, Val Di Fiemme. Na lotach pewnie znow faworytami beda Norwegowie, Kranjec i Tepes.

Raffael

Kranjec już raczej nie jest gotowy, aby bić się o medale, Tepes bardzo dobry lotnik i potrafi nieźle odpalić, ale pamiętajmy, że na MŚ w lotach mamy 4 serie i jeden popsuty skok wszystko niweczy, co u Jurija jest dość mozliwe

Staszek Anioł

Nykänen też nie zdobył mistrzostwa świata na skoczni normalnej. Nie ma żadnego skoczka, który zgarnąłby to wszystko.

kamilj

No to wszystko przed Kamilem. Ciekawy sezon przed nami a może się okazać, że któryś z tytułów przypadnie innemu Polakowi przecież.

Verpakovskis

Odpalilem Weszło aby poczytac o skokach. Fajny Artykuł. Dla mnie Schlieri wygral 1 raz TCS bo ten drugi raz to sedziowie zrobili swoje o czym pisaliscie.

Raffael

Pokazywanie skoków z innej kamery tylko utrudnia ocenianie skoku i odległości. Może wrócą do normalnych ujęć

Staszek Anioł

Nadal zastanawiam się, co to znaczy „strzelić koliberka”. To jakiś warsiawski slang?

Jędrek Lepper

Nawet samych Niemców już nie obchodzi TCS.

PaQ

Mnie i tak najbardziej rozbawiła sytuacja gdy miała skakać trzecia od końca para. Zamiast rywala z numerem 48 (zdyskwalifikowanego) skoczył Kraft i wylądował na 132 metrze, a komentujący konkurs Szaranowicz&Babiarz oszaleli z wrażenia, że oto właśnie zawodnik z piątej dziesiątki kwalifikacji przeskakuje wszystkich. Ja już od najazdu widzę, że to Kraft bo poznałem po kombinezonie i charakterystycznym kasku, a komentatorzy (mimo, że realizatorzy pokazali uśmiechniętego Krafta, wyświetlili wynik i awans Austraka) nadal nie wiedzieli o co chodzi… Przez moment było zabawnie, być może komentatorzy mają jeszcze gorszy widok niż my przed TV.
Mimo wszystko i tak wolę takie sytuacje zamiast katowania nowymi zdrobnieniami jak w poprzednich latach, czyli „Szlirim”, „Morgim”, „Kofim”, „Simim” czy jeszcze wcześniej „Goldim”

wpDiscuz

INNE SPORTY