Ranking Weszło – ofensywni pomocnicy 2017
Weszło

Ranking Weszło – ofensywni pomocnicy 2017

Przed rokiem wyraźnie najlepszym ofensywnym pomocnikiem z klasą „B” okazał się Piotr Zieliński, a dziś… sytuacja jest identyczna. Patrząc po stylu gry Napoli, renomie Maurizio Sarriego czy – przede wszystkim – samym sportowym potencjale Polaka, wydawało się wtedy, że przeskok na klasę światową jest w jego zasięgu. Dziś zresztą możemy napisać to samo, ale też rozwój ofensywnego pomocnika nie okazał się tak znaczący, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Co dla polskiego kibica najważniejsze, Zieliński wreszcie w jakimś stopniu przełożył formę z klubu na reprezentację. W sześciu tegorocznych meczach eliminacyjnych był pierwszym wyborem Nawałki i – poza feralnym starciem z Danią – w każdym spotkaniu potrafił wypracować przynajmniej jednego gola. Łącznie ta sztuka udała mu się aż sześć razy, a jedynym spotkaniem, którego nie dokończył, było to z Rumunią:

Tak jak w kadrze selekcjoner zaczyna wyczytywanie składu m.in. właśnie od Zielińskiego, tak w klubie to wciąż 12. zawodnik Napoli. Gra dużo, niemal w każdym meczu (jesienią 17/19 występów w lidze), ale też tylko siedem razy w tej rundzie wybiegł w pierwszym składzie w Serie A. To, czego Zielińskiemu najbardziej brakuje do zrobienia następnego kroku, to właśnie pewna pierwsza jedenastka w Neapolu. Regularność występów. I oby przyszła runda była pod tym względem dla Polaka przełomowa.

Dużo o Zielińskim? No dużo, bo za jego plecami mamy sporą biedę. Klasę wyższą ligową przyznajemy jedynie Adrianowi Mierzejewskiemu, który przed kilkudziesięcioma minutami strzelił swoją siódmą bramkę dla Sydney FC, i to na przestrzeni zaledwie dziesięciu meczów! Warto jednak nadmienić, że w Australii występuje jako fałszywy skrzydłowy. Tak czy inaczej, dla Mierzejewskiego jest to kolejna liga, w której się sprawdza, co wcale jednak nie było takie oczywiste po dość przeciętnej wiośnie w barwach Al-Sharjah SCC. Jakkolwiek spojrzeć, Adrian obrał przeciekawą ścieżkę kariery i potrafi zaadaptować się w rozmaitych warunkach, ale też jego wybory raczej nie sprawiają, by zwiększał swoje szanse chociażby na powrót do reprezentacji Polski.

Strzelający w Australii Mierzejewski wciąż jednak pokazuje plecy lokalnym liderom. Chimerycznemu Rafałowi Wolskiemu, który jednak wciąż liczy się w wyścigu o wyjazd na mundial oraz chimerycznemu Radosławowi Majewskiemu, który po bardzo dobrej wiośnie (indywidualnie, nie drużynowo) zaliczył niezbyt udaną jesień. Natomiast pierwszą piątkę zamyka wciąż męczony przez kontuzje Filip Starzyński, który jednak na przestrzeni roku ustrzelił w ekstraklasie siedem goli, a kolejne dziewięć wypracował. Przy lepszym zdrowiu pomocnik Zagłębia mógłby zdecydowanie mocniej zamieszać w całym rankingu.

Dalej mamy dwóch piłkarzy o nieco innej charakterystyce, grających bardziej jako ofensywnie usposobione ósemki. Najpierw Macieja Gajosa z Lecha, który jest bardzo regularny i nie schodzi poniżej pewnego poziomu. A później Mateusza Klicha, czyli człowieka, który nie uczy się na własnych błędach. Jego dotychczasowa kariera najdobitniej bowiem pokazuje, że chłop jest stworzony do kopania w Holandii i nie do końca stworzony do kopania w innych zagranicznych ligach. Nie inaczej było też w tym roku – wiosną Klich świetnie wyglądał w Twente, jesienią zupełnie przepadł w Leeds.

Jako że pozycja ofensywnego pomocnika nie jest najsilniej obsadzoną w Polsce, dziesiątkę zamykają piłkarze z dumnie brzmiącą kategorią „z braku laku”. Najpierw Marcin Budziński, który znacznie słabiej wypada w Australii niż Adrian Mierzejewski i głównie zaczyna mecze na ławie. Następnie zaliczający ciężki przełom sezonów i dopiero próbujący stanąć na nogi w Lechii Patryk Lipski, wreszcie nieśmiało zaznaczający swoją pozycję w ekstraklasie Filip Jagiełło. Patrząc całościowo – zestawienie nie napawa nas jednak wielkim optymizmem. Natomiast jedynym argumentem, by nasza reprezentacja nie grała dwoma napastnikami, ale właśnie z klasyczną dychą, wciąż pozostaje tylko i wyłącznie Zieliński.

KOMENTARZE (38)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
szaser

Zieliński pomiędzy A/B i ja tam cieszę się, że jest 12. zawodnikiem Napoli – gra regularnie, ale się nie przemęcza, więc nie będzie zajechany na Mundialu.

LOBO

Nie wiem czy oglądasz mecze Napoli, ale gra Zielińskiego zupełnie nie oddaje jego nie najgorszych statystyk jak na kogoś kto buja się między pierwszym składem, a ławką. Rzadko bierze grę na siebie i nie za bardzo chce się do tej gry pokazywać, dosłownie przychodzi obok meczu. Przy czym na drugim biegunie jest Hamsik, który szczególnie w meczach z lepszymi rywalami chce żeby dosłownie każda akcja przeszła przez jego nogi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Porter

Ale jeśli porównamy mecze reprezentacji, to Pazdan wypada o wiele lepiej od Zielińskiego.

jeremy

kurwa ludzie co wy macie z tą reprezentacją? prawdziwa piłka jest w klubacg!!

Porter

No to w klubie Zieliński jest głównie rezerwowym.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wolfu
Wisła Kraków

Zieliński na B, Pazdan na B, No w ch*j.

Carlitos
Wisła Kraków

Po co wstawiłeś tę gwiazdkę w słowie chuj?

wolfu
Wisła Kraków

Ch*j wie

blazej przybylowicz

bo nie wiedział jakie „u”.

Carlitos
Wisła Kraków

Na murach też często widać, że ludzie moją problem z „ch” w tym słowie.

LOBO

Za to na forum weszlo ludzie maja problem z „u”.

Carlitos
Wisła Kraków

Niby Wolski jest wysoko, ale daleko jemu do gry z czasów gry w Wisełce :(

Domin0

Tak naprawdę to Zieliński jako ’10’ w klubie od dawna nie grał. Na tej pozycji próbowano go w Udinese, ale tam się nie sprawdził. Regularnie zaczął grać w Empoli, a teraz sporo w Neapolu, dopiero po zmianie pozycji. W 4-3-3 gdzie jako srodkowy pomocnik łączy obowiązki defesywne z ofensywnymi.

Warto też zauważyć że więkoszość jego udanych zagrań w tych eliminacjach miała miejsce gdy Zielu cofał się po piłkę i stamtąd zaczynał akcję niż gdy biegał podwieszony za napastnikiem,
Inna sprawa że bez względu na pozycję, rolę itd. o wiele łatwiej współpracuje się z Mertesnem, Insigne, Hamsikiem niż Mączyńskim czy Grosickim. A PZ nie jest graczem na tyle przebojowym żeby samemu decydować o meczu.

Czy będzie kluczowym zawodnikiem Polski na mundialu – trudno powiedzieć, na pewno ma talent, ale jeszcze pewniejszym jest fakt, że ma problem z przekuciem tego talentu na bramki+asysty w kadrze. Mimo, to nie ma za bardzo alternatywy. Nawet 4-4-2 z dwoma defesywnymi pomocnikami jak na EURO wygląda mało ciekawie w kontekście kontuzji Milika i sytuacji Krychy.

Pozostałych zawodników w tym rankingu nie ma co szerzej komentować – każdy gra w słabej lidze, każdy jeśli był na zachodzie to został szybko wypluty.

Spektakularny

Weszło nie ogarnia pozycji. Dla nich Zieliński to zawsze będzie środkowy ofensywny pomocnik, a Mączyński defensywny żeby usprawiedliwić jego kiepskie liczby

JC

Gdyby Zielińskiego brać jako defensywnego pomocnika, to pewnie nawet w 10 by się nie zmieścił.

Vinnie
Pogoń Szczecin

To chyba najbardziej dołująca pozycja w waszym zestawieniu, czy rankingach. Najlepszy Zieliński, który ma 746 minut w lidze, na 1,710 możliwych, drugi Mierzejewski, australijski obieżyświat, trzeci Wolski, mający 10 meczów na 21 możliwych w jedenastej drużynie słabej ekstraklasy, Majewski jako tako, ale ostatnio też rzadko na placu, Starzyński z dziewięcioma spotkaniami, ostatni mecz 15.09.2017, dalej jest jeszcze większy dramat, bo znów jakiś Australijczyk, który więcej nie gra niż gra, czy Lipski, mający w tym sezonie 386 minut na 1,890 możliwych, nie łapie się nawet w składzie tak słabego zespołu jak Lechia Gdańsk, słabego, bo Pogoń będąca na ostatnim miejscu w tabeli, przyjechała do Gdańska, wrzuciła im trójaka i tylko się oblizali. Tragedia, nie ofensywni pomocnicy, poza ewentualnie Zielińskim żaden nie nadaje się do gry na Mundialu, ale któryś z tych ogórków pewnie i tak pojedzie, skoro według was to są nejlepsi w naszym wielkim kraju. Ta pozycja leży i kwiczy od wielu, wielu lat w polskiej piłce i jak widać długo się nie zmieni.

Spektakularny

Zieliński na poziomie Góralskiego xD Maczyński lepszy niż Gajos… a Wy w ogóle wiecie, że Mączyński nie gra jako defensywny pomocnik i sam siebie za takiego nie uważa? Budziński poprzednio D, teraz E ciekawe czemu. A wśród obrońców tylu bobów z C i D było…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kaesz

Po MŚ Zieliński powinien zmienić klub na taki, w którym to on będzie „kierownikiem”. W Napoli, dopóki jest Hamsik, takiej szansy nie dostanie. Pozostanie 12 zawodnikiem to zatrzymanie się w rozwoju.

FX

Główną wadą tych rankingów są według mnie dwie rzeczy: 1. Nazewnictwo poszczególnych klas, 2. Ciągnięcie za uszy poszczególnych zawodników. Co do punktu 1 – jak już ktoś wcześniej wspominał, co mają niby oznaczać klasy ligowe wyższa/solidna? O jaką ligę chodzi? Polską? Angielską? Australijską? Po co w ogóle wprowadzać klasę z braku laku? Znacznie lepiej prezentowałoby się to według klucza: A – Globalna, B – Kontynentalna, C – Reprezentacyjna, D – Krajowa, E – Podwórkowa/Ogórkowa. Rozwiązałoby to również problem z problemem 2, gdzie klasa niektórych zawodników jest okrutnie zawyżana aby tylko kogoś tam umieścić. Uważam że w każdej grupie powinni być zawodnicy zbliżeni poziomem mimo innych pozycji a tak mamy np. Pazdana kopiącego się po czole w polskiej ekstraklasie i Zielińskiego jako klasę B? Czy autor tych rankingów nie zauważa tej śmieszności?

Baton

Z Mierzejewskim ładnie ktoś odleciał… Kolega Borka, wasz kolega i pchacie go do tej kadry już bezczelnie. Swego czasu było tak samo z Majewskim. Zieliński i bardzo długo nikt(oceny D i E). Wystarczy spojrzeć na te nazwiska.

allende73

Tylko Mierzejewski, potrafi grać w piłkę. To że sobie gra w egotycznych ligach niczego nie zmienia. Prawda jest taka, że to miejsce nie jest za wysokie, po prostu nie mamy na tej pozycji żadnych konkretnych grajków. Wobec czego większość zawodników z tego zestawienia może mu czyścić buty.

Baton

A na jakiej podstawie taka ocena? Takie wnioski wyciąga się po grze w poważnej lidze, a nie z amatorami(a to od lat robi Mierzejewski). Po drugie, on grał w jakimś ogórkowym zespole w lidze tureckiej(czyli nie La Liga, nie Premier League, nie Bundesliga, nie Serie A) przed transferem. Po trzecie, gra w takich ligach uczy go automatyzmów, które są nie do przyjęcia w poważnej piłce. Ktokolwiek widział Mierzejewskiego na oczy(też przed transferem do Turcji), ten wie że to nie jest jakiś wybitny grajek(ligi polskiej nie zjadał na śniadanie, a kwota transferowa była szokiem w środowisku, tutaj brawa dla Wojciechowskiego, że się tak targował).

allende73

Wyobraź sobie, że widziałem Mierzejewskiego na oczy w naszej lidzie i fakt, faktem nie zjadał jej na śniadanie, ale zdecydowanie należał do czołówki najlepszych ofensywnych pomocników, przerastając polskich piłkarzy. Chociaż fakt, JW spisał się w negocjacjach. Po drugie, Trabzonspor nie był wówczas ogórkowym zespołom w Turcji, tylko zespołem, który co sezon walczył o europejskie puchary i co sezon pomiędzy 2011 a 2015 łapał się do eliminacji L.E. Mierzejewski odgrywał w nim przez dłuższy czas kluczową rolę. Po trzecie, liga australijska nie już tak ogórkową, półamatorską ligą jak się sądzi. Po czwarte, to wobec kto ma być wyżej, Wolski grający 50/50 w 11 drużynie eklapy? A może szklany Starzyński, który więcej się leczy niż gra (bo potencjał to On ma)? Majewski i Gajos? Klich, który zagrał w 4 meczach na zapleczu P.L.? Bądźmy szczerzy, naprawdę nie ma tutaj nikogo innego i to jest problem.

HAZARD
Majewski i Malarz to najbardziej przereklamowani i chujowi piłkarze

MAJEWSKI? NA PRAWDĘ?! Przecież gość jest dramatyczny, taktycznie gra jak niezbyt ogarnięty 15-latek, strzela z każdej pozycji, a strzały ma fatalne (ostatnio na szczęście robił to rzadziej), dobrą piłkę, czy to stojącą czy prostopadłą rzuca raz na kilka spotkań, więcej nawet jakiś Trochim potrafi. W dryblingu jest fatalny, nie walczy o piłki, ale jest wesołym chłopaczkiem, fajnie się z nim rozmawia, dlatego wszystkie media wchodzą mu w doope, szkoda tylko, że grać nie potrafi, a miejsce w składzie Lecha przez długi czas z niewiadomych przyczyn blokował…

PiotrasL1960

co do Majewskiego zgoda , ale Malarz to jednak inna , lepsza bajka a Trochim pomińmy to milczeniem

HAZARD
Majewski i Malarz to najbardziej przereklamowani i chujowi piłkarze

Ale przyznasz, że Malarz ma trochę „ulgi” w C+ z wiadomych względów… Takich ludzi głośno się nie krytykuje po prostu. :) Jestem z Poznania i nie znoszę tego zarówno u Malarza jak i Majewskiego, szczerze nawet bardziej u Radosława, bo zaniża poziom klubu, który kocham, a liczba strat i błędnych decyzji u tego zawodnika jest nieprawdopodobnie wysoka. Malarz wkurwia i to mocno (jest zakochanym w sobie burakiem), ale poniżej pewnego poziomu mimo wszystko nie schodzi obiektywnie patrząc. 😀

PiotrasL1960

Podzielam Twój pogląd , chociaż ja na Malarza patrzę z innej perspektywy jako kibic Legii, uważam ze gość potrafi się po męsku odgryść za ataki na jego rodzinę i wtedy wychodzi z niego to co można nazwać buractwem z obu stron atakowanego i atakujących

pep pep

Ranking jest za cały rok i chyba ktoś nie nadał właściwej wagi temu, że Mierzejewski wiosną w klubie Sharjah z ZEA zaliczył w sumie tylko 1 pkt kanadyjski grając jedynie 7 meczów. Liga jest niezła, ale głównie dzięki piłkarzom ofensywnym, bo obrońcy dość słabi. A on grając na takich tylko 1 pkt…..
Oczywiście jesień w jego wykonaniu w słabszej lidze już była lepsza, ale powszechnie dalece przeceniana z wielu powodów. Po pierwsze liga australijska jest bardzo słaba – w ostatnim sezonie azjatyckiej LM żaden klub australijski nie dostał się do top 16, a liga ta jest klasyfikowana na 8 miejscu na kontynencie , z potężną strata do siódmej, a blisko dziewiątej tajlandzkiej. Np jej największa gwiazda poprzedniego sezonu Rojas przeszedł do Heerenveen i tam jest rezerwowym, praktycznie przepadł. Po drugie to, że jesienią AM rozegrał tylko 694 minuty (ok 60 % klubu) , a w konsekwencji tez w całym roku bardzo niewiele. A po trzecie, że AM strzelał karne.
Czy ktoś taki, którego dzieli przepaść od kadry może być wyżej od Wolskiego (który notował udane mecze w rep i miał w sumie dobrą wiosnę) oraz Majewskiego i Starzyńskiego z takimi liczbami w Ekstraklasie ? Absolutnie nie. Czyżby zadziałało , że cała ostatnio wymieniona trójka miała ,,mocniejszą” wiosnę?
Mierzejewski rozegrał w roku ok 1300 minut, a kontuzjowany często Starzyński ponad 2200 minut. Czyli Starzyński grał generalnie w lepszej lidze(co najmniej w wyraźnie lepszej od australijskiej) i grał więcej, a punkty kanadyjskie też były na jego korzyść (16:10).
Kolejna kwestia to jak Budziński po słabej wiośnie w Cracovii (tylko 2 pkt kanadyjskie) i fatalnej jesieni – ławka w słabej lidze (patrz wyżej) australijskiej (i tam 1 pkt kanadyjski) może być wyżej niż Lukasz Piątek, (choć ten może być brany pod uwagę na różnych pozycjach) oraz Mateusz Machaj, który błyszczał w Chrobrym (ok 20 pkt kanadyjskich w roku) ? Zwłaszcza, że konkurencja na tej pozycji tak słaba.

Pozniej wymysle nick

wszystko ladnie pieknie ale Gajos to ofensywnym pomocnikiem byl dawno temu w Jadze, w Kolejorzu gra przeciez jako typowa 8 i blizej mu do defensywnych, w ktorych jest np. Zurkowski grajacy ofensywniej. Weszlo widze od dluzszego czasu w sylwestrowym „nastroju”…

marcinw13
Manchester United 1997/98

Szkoda tego Lipskiego, bo ma (miał?) papiery na naprawdę dobre granie. Może pomogłaby zmiana ligi na mniej kabaretową?

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Permanentny deficyt polskiej piłki: dryblerzy i ofensywni pomocnicy. To nawet idzie w parze. Spróbujcie zestawić ranking wszechczasów polskiej piłki na tej pozycji. Na szybko przychodzi mi do głowy Piotr Nowak i nikt więcęj.

Bytoviak09

Klich solidna ligowa?? Przecież on w ogóle nie gra w Anglii w 2 lidze. Majewski bardzo słaba runda to też przesada,że solidna ligowa skoro nie radzi sobie w jednej z najgorszych lig.Wolski raz błyśnie talentem,a więcej razy oczy bolą on jego gry.Od Mierzejewskiego jest wielka przepasc.I tam każdy powinien być „z braku laku”

wpDiscuz