post Avatar

Opublikowane 30.12.2017 18:27 przez

redakcja

Kiepskim pomysłem jest zastosowanie taktyki „desperacka obrona dziewięcioma piłkarzami we własnym polu karnym” w piątej minucie meczu. Ale mimo wszystko – czy Leicester City w ogóle mogło postąpić inaczej? Przez fatalny błąd defensywy Liverpoolu i Emre Cana, już w 3. minucie Jamie Vardy dał prowadzenie „Lisom” na Anfield, w meczu z rozpędzonym rywalem z topu tabeli. Zostało 87 minut. W przypadku odkrycia – scenariusz wydawał się dość jasny. Przy tak cholernie szybkim Mane, przy tak bezlitosnym w polu karnym Salahu – wyjście z własnej połowy mogło okazać się samobójstwem. Ale murować przez 87 minut, przez 87 minut wybijać tylko piłki jak najdalej od własnego pola karnego?

Leicester stwierdziło: w sumie dlaczego nie. I z werwą przystąpiło do realizowania swojego planu. Czego my w tym meczu nie widzieliśmy w ich wykonaniu… Były długie piłki do Mahreza. Były długie piłki do Vardy’ego. Potem długie piłki do Mahreza, trochę długich piłek do Vardy’ego. A gdy już nie było innej możliwości – pozostawała zawsze laga do przodu bez wyraźnego adresata, gdzieś pomiędzy Mahreza i Vardy’ego. Niezbyt widowiskowy sposób na zdobycie punktów, ale na tablicy wyników wciąż widniało 1:0 dla gości – czyli strategia wydawała się skuteczna.

Choć jednocześnie – już po pół godziny gry wydawało się, że to wynik skrajnie niesprawiedliwy. Liverpool grał swoją piłkę: szybko, efektownie, kreatywnie, cały czas zmieniając strony. Raz Firmino, Coutinho i Mane klepali w środku, by po chwili prostopadłą piłkę dostał Salah. Raz próbował się podłączać Robertson (7 dośrodkowań!), raz Milner, regularnie zresztą gospodarze dochodzili do klarownych sytuacji bramkowych. W „normalnych” warunkach, pewnie jeszcze przed przerwą byłoby po wszystkim – bo Salah w „normalnych” warunkach po prostu musiałby wykorzystać chociaż dwie, może i trzy spośród znakomitych okazji z pierwszych 45 minut. Dziś jednak bardzo długo wydawał się tragicznie rozkojarzony. Jeśli zgubił rywala przyjęciem – to uderzył z kilku metrów obok słupka. Gdy wyszedł sam na sam ze Schmeichelem, puścił piłkę kilka ładnych metrów obok spojenia. Niemoc udzielała się kolegom – próby Firmino i Coutinho z dystansu były na tyle anemiczne, że duński bramkarz w spokoju pracował na wysoką notę.

Gdy nawet piłka wpadła do siatki – na metrowym spalonym był Sadio Mane, totalnie niekontrolujący swojej pozycji. Ktoś mógłby stwierdzić: fatum. Typowy mecz FM-a – w strzałach 75:2, wynik 0:1.

Po gwizdku wyszedł już tak samo nakręcony Liverpool, tak samo cofnięte Leicester, ale o wiele skuteczniejszy Mo Salah. Już siedem minut po przerwie Egipcjanin wykończył doskonałe podanie piętą od Mane. Na kwadrans przed końcem równie efektowną asystę Milnera wykorzystał pakując po krótkim słupku. To prawda, nikt w Leicester nie mógłby mieć pretensji, gdyby w tzw. międzyczasie coś jeszcze wpadło, ale i tak – dzisiaj wystarczyło finalizowanie co trzeciej niezłej okazji, by trzy punkty zostały w Liverpoolu. Mamy jedynie problem z oceną obu jedenastek. Z jednej strony – podopieczni Jurgena Kloppa zgodnie z planem zwyciężyli, grając bardzo widowiskowo w ofensywie, niemal bezustannie napierając na coraz bardziej bezradnych rywali. Ale kamyczkiem do ich ogródka jest nie tylko podarowanie „Lisom” gola przez fatalne rozegranie Matipa i Cana oraz spóźniony wślizg Robertsona. Sensacją zapachniało także w końcówce, gdy kilka razy Leicester przedostało się w okolice pola karnego The Reds. Leicester City? Właśnie ta końcówka zostawia nas z wątpliwościami – co stałoby się, gdyby goście zagrali choć odrobinę odważniej? Gdyby starali się przechodzić na połowę rywala jeszcze przed zejściem Vardy’ego i Mahreza w 74. minucie?

Jakkolwiek ocenimy oba zespoły – Liverpool dzisiaj jest podwójnie zwycięski. Nie tylko zdobył trzy punkty, ale też uzasadnił w pełni wydanie fortuny na Virgila van Dijka, pokazywanego namiętnie przez realizatora jeszcze i kwadrans po straconym przez The Reds golu. Poza tym… To piętnaste spotkanie z rzędu bez porażki. Ostatni raz The Reds przegrali w połowie października. Salah strzelił w tym okresie 14 goli. Manifestacja siły.

Wyniki dzisiejszych spotkań:

Bournemouth – Everton 2-1 (Fraser 33′ i 89′ – Gueye 57′)
Liverpool – Leicester City 2-1 (Salah 52′ i 76′ – Vardy 3′)
Watford – Swansea City 1-2 (Carillo 11′ – Ayew 86′, Narsingh 90′)
Chelsea – Stoke City 5-0 (Rudiger 3′, Drinkwater 9′, Pedro 23′, Willian 73′, Zappacosta 88′)
Huddersfield – Burnley 0-0
Newcastle United – Brighton 0-0

Opublikowane 30.12.2017 18:27 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Co to Swansea co podobno nie pasuje do towarzystwa PL odjebalo?

Mikas
Mikas

Watford atakowało przez cały mecz – poza bramką z 11 minuty m.in. świetnie wybronione przez Fabiańskiego sam na sam – a piłkarze Swansea po prostu wykorzystali swoje dwie okazje w końcówce. Gospodarzom brakowało tylko (a może aż) skuteczności.

EDIT: chociaż jak patrzę na Whoscored to jednak różnica jest dużo mniej widoczna niż w highlightsach. Może jednak Swansea jeszcze powalczy.

bartix3
bartix3

Chciałbym dodać że Jan Bednarek pojawił się na ławce w Southampton to dobry znak 😉

Filip Piotr Skóra
Filip Piotr Skóra

Trzyma tam worek z kasą za Virgila i grzeje miejsce dla kota, którego z tego worka Święci wyciągną. Żadnych złudzeń, żadnego „witaj, euforio”, to nie ten Bednarek. Źle mu nie życzę, po prostu rzucam anty-klątwę Weszło 🙂

M.S.
M.S.

Salah pozytywnie mnie zaskoczył, nie pomyślałem, że będzie wykręcał takie statystyki. Chyba nawet w Liverpool nie spodziewali się tego. Dużo mu pomaga to, że jest tam niesamowita siła w ofensywie, więc na dużo sobie może pozwolić. Jestem kibicem Romy, on mnie tam nie przekonywał. Szybki jest niesamowicie, to fakt, ale często wyglądało to tak, że nic oprócz tego nie posiada.

Don Pedro
Don Pedro

Salah został kiedyś odrzucony przez Legie i specjalistę Skorżę https://sport.onet.pl/pilka-nozna/transfery/mohamed-salah-zaoferowany-legii/1nv8r kolejny popis polskiej myśli szkoleniowej

Weszło
06.07.2020

A dlaczego nie na podium Złotej Piłki?

Choć wiele lig jeszcze gra, choć nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć choćby w Hiszpanii czy we Włoszech, trzeba pamiętać – weszliśmy tydzień temu w drugie półrocze, a więc za nami półmetek rywalizacji w wyścigu po Złotą Piłkę. Tak, przez dwa miesiące cały światowy futbol stanął w miejscu. Tak, powrót do występów reprezentacyjnych to na razie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

– 648 to nie tylko numer. To całe życie – napisał Gianluigi Buffon po meczu z Torino. Meczu wyjątkowym, bo golkiper Juventusu został dzięki niemu zawodnikiem z największą liczbą występów w Serie A. Paolo Maldiniego wyprzedził o „oczko”. Jedni powiedzą, że na siłę, bo przecież Gigi miał już w Juventusie nie zagrać, jednak wrócił właśnie po to, […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wachowski: Arka i Korona? W PZPN-ie nie przekręcaliśmy polskiej piłki i nie przekręcimy

Gościem w dzisiejszym poranku Weszło FM był Łukasz Wachowski, dyrektor departamentu rozgrywek w PZPN. Co będzie ze spadkowiczami, Arką Gdynia i Koroną? Kiedy ruszy nowy sezon Ekstraklasy, a kiedy pierwszej ligi? Czy jest szansa na VAR na zapleczu Ekstraklasy i jeśli tak, to od kiedy? Kto będzie sędziował mecze barażowe w 1. lidze? O tych […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Sequel lepszy od „jedynki”. Milewski i Tuszyński ZNÓW to zrobili

Świat filmu od lat staje przed dylematem – kręcić sequel hitowej historii, a może odpuścić sobie i spocząć na laurach wspaniałej „jedynki”? Druga część „Nagiego instynktu” to komplety szajs, przy „Batman i Robin” można wydłubać sobie oczy, sequel „Głupiego i głupszego” wywołuje fizyczny ból. Nakręcenie „dwójki” to wyzwanie, wszak twórca musi unieść ciężar oczekiwań po […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Derby Łodzi się oddalają? Widzew znów przegrywa w II lidze…

To jest nie do wiary. Już w ubiegłym sezonie wydawało się, że Widzewowi awansu do I ligi nie jest w stanie odebrać nic, żaden kataklizm ani katastrofa. Później zaś zawodnicy z al. Piłsudskiego zremisowali 10 meczów z rzędu, na finiszu przegrali jeszcze z GKS-em Bełchatów i ostatecznie pozostali na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W tym sezonie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Zagłębie w tym sezonie zawiodło, ale Bohar gra życiówkę

Zagłębie Lubin to bez wątpienia jedna z najbardziej rozczarowujących ekip w tym sezonie Ekstraklasy. W jej składzie sporo jest bowiem naprawdę jakościowych zawodników, którzy skleceni w spójną całość powinni bić się o ligowe podium, a nie kotłować w dolnej połówce tabeli. No ale wyszło jak wyszło. „Miedziowi” na własne życzenie nie załapali się do grupy […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła się utrzyma, ale pytanie: co dalej?

Bardzo prawdopodobne, że dzisiaj kibiców Arki czeka smutny dzień. Tylko punktu zdobytego przez Wisłę Płock w starciu Górnika Zabrze potrzeba, by Nafciarze utrzymali się w Ekstraklasie. Mieliby 43 oczka, dziewięć zapasu nad Arką, a że po rundzie zasadniczej Wisła miała więcej łupów, to matematyka byłaby na trzy kolejki przed końcem prosta. Ale chyba nie tylko […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Powrót Grosika, show Linettego, 10 goli Polaków. Świetny tydzień stranierich!

Polscy piłkarze w minionym tygodniu gościli na okładkach gazet w całej Europie. Nie ma w tym cienia przesady, bo nasi stranieri dawali kapitalne popisy. Tu dublecik, tam dublecik, tu gol i asysta, tam wyciągnięty rzut karny… Ciężko było znaleźć zakątek świata, w którym nasi nie daliby popisu. Aż przyjemnie zasiąść po takim tygodniu do zestawienia […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

PRASA. Sikorski: Kołakowski obiecywał mi transfer do Legii Warszawa

– W ogóle obcokrajowcom trudno trafić do Hiszpanii w niższych ligach, mają tam mnóstwo swoich zawodników. Jako polskiemu Austriakowi lub austriackiemu Polakowi udało mi się tam wcisnąć i zobaczyć to z bliska. Przeanalizowałem, że w polskiej ekstraklasie jest coraz więcej Hiszpanów. Carlitos, Dani Ramirez czy Jesus Imaz grali w niższych ligach, przenieśli się do Polski […]
06.07.2020
Włochy
05.07.2020

Roma zapomniała, że nie tylko bramkarz musi być kozakiem, ale Lopez napsuł krwi Polakom

Derby słońca, tak mówi się o starciach Napoli z Romą. Dziś to słońce zaszło nad Rzymem i nie był to zachód piękny. Porażka Giallorossich może pogrążyć drużynę Paulo Fonseki w walce o europejskie puchary. Nie pomógł nawet Pau Lopez, który dwoił się i troił między słupkami, żeby uratować tyłki kolegów z zespołu. Ale jeśli mamy wskazać […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Villarreal rozbity. Tak grającą Barcę aż chce się oglądać

Jeżeli wziąć pod uwagę wyłącznie mecze wyjazdowe, Barcelona do dzisiejszego meczu z Villarrealem przystępowała zaledwie jako piąta siła hiszpańskiej ekstraklasy. Katalończycy przegrali już w lidze pięć meczów na wyjeździe, kolejnych pięć zremisowali. Dlatego wiele wskazywało na to, że i dzisiaj podopieczni Quique Setiena mogą zanotować jakąś wpadkę. Tym bardziej że marnie im się w ostatnim […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bednarek jak skała. Southampton poskromił Manchester City

Organizacja gry, znakomita defensywa, mnóstwo heroicznych interwencji. Southampton w naprawdę wielkim stylu zwycięża dzisiaj z Manchesterem City. „Wielkim” nie w sensie dominacji na boisku, bo „Obywatele” w drugiej połowie wręcz miażdżyli rywali posiadaniem piłki i liczbą strzałów posłanych w kierunku bramki. Ale znakomitą obronę też trzeba doceniać i nie należy szczędzić dla niej komplementów, a […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Ekstraklasa w najprzyjemniejszym wydaniu, ale tylko Piast ma punkty

Gdyby wszystkie mecze Ekstraklasy wyglądały jak ten Piasta Gliwice ze Śląskiem Wrocław, nie moglibyśmy od niej oderwać oczu. Przy Okrzei dostaliśmy niesamowicie przyjemne dla postronnego obserwatora widowisko, w którym nie było żadnego dłuższego przestoju odnośnie braku emocji. Serio, ciągle się coś działo. Strach było nawet iść po lód do herbaty, bo istniało ryzyko, że przegapi […]
05.07.2020
Inne sporty
05.07.2020

Dobrze, że jesteś! Emocjonujący początek sezonu Formuły 1

Najlepsza seria wyścigowa świata wróciła w piorunującym stylu. Nie brakowało kolizji, awarii, czy nawet kar skutkujących…. wypadnięciem z podium. Taki los spotkał Lewisa Hamiltona, który widocznie bardzo nie lubi się z torem w Austrii. Na domiar złego problemy z bolidem wyeliminowały innego faworyta, Maxa Verstappena. Wygrał, a może po prostu przetrwał tę zawieruchę (czego nie […]
05.07.2020
WeszłoTV
05.07.2020

LIGA MINUS. Milewski, Białek, Kowalczyk, Paczul

Nadszedł niedzielny wieczór, a więc czas na kolejny odcinek popularnego programu publicystyczno-rozrywkowego: Liga Minus. Dzisiaj Paweł Paczul poprowadzi gorącą dyskusję o ekstraklasowej piłeczce z następującym gronem wybitnych ekspertów: Wojciechem Kowalczykiem, Leszkiem Milewskim i Jakubem Białkiem. Zapraszamy! 
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Lechia Gdańsk przecieka w tyłach. Gdzie leży problem?

46 straconych goli w 34 meczach, bilans bramkowy -2. Kiepska jest to statystyka Lechii Gdańsk, drużyna jakby oduczyła się bronić, bo nikt w grupie mistrzowskiej nie dostał tyle ciosów, a przecież sezon temu chwaliliśmy gdańszczan właśnie za grę w tyłach. Gdzie leży problem? Przede wszystkim trzeba zauważyć, że zmieniła się podstawowa para stoperów. W zeszłym […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Meczyk w Szczecinie dobry, ale w roli głównej sędzia Marciniak

No nie spodziewaliśmy się, że w tym meczu dostaniem naprawdę fajne widowisko. Wiadomo, Jaga jeszcze w teorii walczy o puchary, Pogoń walczy o frytki, ale jeśli chodzi o formę w grupie mistrzowskiej – spodziewaliśmy się lekkiego paździerzu. A tu cztery gole, ponad trzydzieści strzałów, czerwona kartka, mnóstwo kontrowersji, walka do ostatnich minut o trzy punkty. […]
05.07.2020
Hiszpania
05.07.2020

Jak muchy w smole, ale w stronę mistrzostwa

Gdyby ten mecz odbywał się w Polsce, a nie w Hiszpanii, to komentatorzy pewnie trąbiliby na prawo i lewo, że wolne tempo spotkania determinuje wysoka temperatura. Takie typowe pierdu-pierdu na wytłumaczenie. Ale to  La Liga, tutaj nikt w ten sposób się nie tłumaczy. Po prostu spotkanie Athleticu Bilbao z Realem Madryt przypominało zawody urządzone przez […]
05.07.2020