post Avatar

Opublikowane 28.12.2017 12:28 przez

redakcja

Stanisław Terlecki szedł przez życie szalonym dryblingiem. Na boisku, gdy mijał po kilka razy tego samego obrońcę. Na bankietach, gdzie odnajdywał się równie dobrze, jak na murawie. W zimnych wnętrzach gabinetów peerelowskich oficjeli, gdzie ciągano go po aferze na Okęciu. W całej karierze, gdzie podejmował wybory skrajnie nieoczywiste. Gdy piłkarze żyli amerykańskim snem w komunistycznej Polsce, on poszedł na studia historyczne. Gdy mógł wieść amerykański sen w USA, wrócił do Łodzi, na Piotrkowską, do swojego ŁKS-u. Jeden z tych zawodników, którzy źle trafili. Na zbyt brutalnego obrońcę. Na zbyt rygorystyczny system polityczny. Na zbyt wiele odkorkowanych butelek. 

Dzisiaj zakończył ten rajd. Legenda Łódzkiego KS-u, ale i jeden z najbardziej niespełnionych reprezentantów Polski, stawiany w jednym rzędzie z najlepszymi piłkarzami w historii rodzimej piłki, zmarł w wieku 62 lat.

Jaki był? Chyba najpełniej oddaje jego postać anegdota z amerykańskiego Sports Illustrated. Artykuł był nazwany „Stan Free Spirit”, co też doskonale charakteryzuje Terleckiego.

Jedno z przesłuchań w siedzibie piłkarskiej centrali, licznych w życiu Stanisława Terleckiego, głęboki PRL.

– O której godzinie wyszedłeś z hotelu?
– O ósmej.
– Na pewno? To nie była 8:02?
– Możliwe, że była nawet 8:03, nie wiem dokładnie, bo mam jeden z tych waszych ruskich zegarków.

Fragment „Stan The Fran, Free Spirit”, Sports Illustrated 1982.

Nigdy się nikomu nie kłaniał. Gdy po aferze na Okęciu zawodnicy zamieszani w skandal przeprosili działaczy, on strajkował wraz z innymi studentami historii na Uniwersytecie Łódzkim. Gdy zaproszono go do komentowania mundialu jako kontuzjowaną gwiazdę reprezentacji, wypalił że piłkarze ZSRR nie czują radości z gry, bo „jak ktoś się wychowywał w kołchozie, to trudno żeby czuł jakąkolwiek radość z wykonywanej pracy”. Jego transfer wytargowały zaś… łódzkie włókniarki, które podczas wizyty sekretarza generalnego Edwarda Gierka przekonywały, że mężowie będą bardzo niezadowoleni, jeśli Terlecki nie trafi do ŁKS-u.

Chcemy pamiętać właśnie takiego Stanisława Terleckiego. Zawsze kroczącego swoją własną drogą, zawsze wiernego przede wszystkim sobie i swoim zasadom. Krnąbrnego i upartego, ale też honorowego i dumnego.

Ale nie da się uciec też od ciemniejszej strony. Od leków popijanych piwem. Od nędzy, od kłótni z synem na łamach Super Expressu, od lat biedy pod Warszawą, od ostatnich lat życia, gdy egzystował właściwie jedynie dzięki pomocy fanatyków ŁKS-u, pamiętających go z gry w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Zarabiał kosmiczne pieniądze – dosłownie, bo m.in. w barwach Cosmosu Nowy Jork. Tak, los dużo mu zabierał – mistrzostwa świata za sprawą kontuzji, kolejny mundial za sprawą afery na Okęciu. Ale też dużo dawał – iskrę na murawie, którą widział każdy kibic z tamtych czasów, możliwość życia w tym lepszym świecie, w USA, pracując za wyśnione w ówczesnej Polsce dolary. Terlecki, mimo że był niespełnionym piłkarzem, jako człowiek miał wszystko. I wszystko systematycznie tracił, kończąc jako schorowany, opuszczony i zapomniany gwiazdor, który nie poradził sobie ze swoim talentem i sławą.

Nie mamy jednak wątpliwości, że z czasem zostaną tylko te ciepłe wspomnienia. Dwa gole ze Szwajcarią.

Doskonała gra w USA, na hali…

…i na trawie.

Wreszcie bezkompromisowe zachowanie w poprzednim systemie, bezkompromisowe komentarze, bezkompromisowe decyzje.

*

W USA w San Jose zastąpił pan zaś George’a Besta. Zawodnika, który podobnie grał…
Był moim idolem. To ja próbowałem grać tak jak on. Pamiętam, że czytałem w Polsce jego wypowiedzi z czasów Manchesteru United, gdy mówił, że nie interesuje go już, ile goli strzeli, ale ilu rywali ogra. Liczył sobie, ilu, przepraszam za wyrażenie, frajerów nawinął. Ja próbowałem to realizować u nas. Raz mi się to świetnie udało, wkręciłem ośmiu piłkarzy Stali Mielec. Rwetes na stadionie był niesamowity, wszyscy skandowali moje nazwisko, tyle że… efektu z tego za dużego nie było. To zresztą często mi się zarzucało. Ale moje rozumienie futbolu opierało się na tym, że gram dla ludzi. Że to oni mają tutaj być zadowoleni, mają wyjść ze stadionu ze świadomością, że dobrze zainwestowali swoje pieniądze.

Nawiązałem do Besta, bo nie tylko podobnie grał, nie tylko podobnie wyglądał, ale chyba i podobnie żył.
(śmiech) Jedyne w czym Besta udało mi się pokonać, to że on dożył 56 roku życia, ja zaś za moment będę kończył 62 lata. 

NASZ WYWIAD ZE STANISŁAWEM TERLECKIM TUTAJ

*

Kibice ŁKS-u żegnają go dziś takimi słowami:

Wychowały się na nim całe pokolenia ełkaesiaków. Najstarsi – widzieli go już jako doskonałego młodego piłkarza, który przebojem wdarł się do uznanego zespołu z najwyższej krajowej ligi oraz diabelnie silnej reprezentacji Polski. Ci nieco młodsi identyfikowali się z nim, jako błyskotliwym i inteligentnym, ale przede wszystkim widowiskowym piłkarzem – pamiętali jego udział w studenckich strajkach, aferę na Okęciu czy po prostu wielkie mecze w barwach ŁKS-u i reprezentacji Polski. Najmłodsi, którzy nie dostąpili zaszczytu oglądania pana Stasia na murawie, żyli legendami o nim, o jego lewej nodze, o jego dryblingu, o czasach, gdy ŁKS właśnie za sprawą ludzi jak Terlecki był naprawdę wielki.

I chyba najlepiej, by tak pozostało. Łódzka legenda. Bardziej Best niż Boniek, bardziej Garrincha niż Pele.

O tym, kim był dla Łodzi, niech świadczy fakt, że syn jednego z nas nazywa się Staszek.

Opublikowane 28.12.2017 12:28 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 22
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
DrMabuse
DrMabuse

Należę do pokolenia, ktore naśladowało Terleckiego w podwórkowych meczach. Szybki, swietnie wyszkolony technicznie. Z perspektywy czasu mozna jeszcze dodac, ze jeden z najbardziej oczytanych i inteligentnych polskich piłkarzy w historii. Szkoda, ze nie pojechał na żaden z mundiali. W 78 z Terleckim na skrzydle mozna było chyba zdobyć więcej niz to 5-6 miejsce.

Pre
Pre

Nie z Gmochem na lawce, ktory mial byc najwieksza gwiazda tej druzyny

DrMabuse
DrMabuse

Nawiasem mówiąc moze i Terlecki też by przeprosił za aferę na Okęciu, tylko ze pozostali koledzy z afery gow ogóle nie poinformowali o tym, ze się na przeprosiny wybierają.

baran
baran

To jest clou programu. Ówczesna władza dzięki temu pokazała że jak pójdziesz na współpracę to wybaczymy, a tych o tzw. ekstremalnych poglądach wyeliminujemy.

pep
pep

Jedna z rzeczy, którą Boniek ma za uszami…

Michal Sz
Michal Sz

Co ma za uszami? Wyszło jak wyszło, nie oceniaj, bo sam może w takiej sytuacji zachowałbyś się tak samo.

pep
pep

Niby dlaczego miałbym nie oceniać? Jest osobą publiczną, to raz, dwa, nie znasz mnie, nie wiesz jakbym się zachował.

wierny
wierny

Ostatnio wydawało się że Stasiu wyszedł na prostą po kolejnym powrocie do Łodzi. Miał mieszkanie, chciał zerwać z nałogiem, pojawiał się na meczach ŁKS. Wydawało się że chłopak wrócił do normalnego życia, a tu taki cios… Co się tak naprawdę stało ?!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

naguso
naguso

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Zabrakło Go na Espana’ 82.

naguso
naguso

blazej przybylowicz
blazej przybylowicz

naprawdę szkoda wielka, że odszedł.

O jego charakterze dowodził fakt, że słynna banda czworga (afera na okęciu) składała się z trzech Widzewiaków (Młynarczyk, Boniek, Żmuda) i Terleckiego z obozu ich największego rywala – ŁKS-u.

Pamiętam też historię, gdy w jakimś meczu ligowym pognał do piłki zagranej wzdłuż linii bocznej i obrońca barkiem wypchnął go za boisko. Rozpędzony Terlecki obiegł dookoła całą ławkę rezerwowych i zdążył do zagranej piłki przed obrońcą.

pep
pep

Co do sytuacji na Okęciu, to wtedy były jednak trochę inne stosunki między piłkarzami. Normalnie spotykali się i często kolegowali. Tu koledzy Go zrobili w ..

Habanero
Habanero

zasłużył na lepszą wspominkę trochę się nie postaraliście

dario armando
dario armando

Spoczywaj w pokoju .Byłeś absolutnie wybitny w tym ,co w futbolu najpiękniejsze -dryblingu.Mój tata tam w górze na ciebie czeka.

Jędrek Lepper
Jędrek Lepper

Piłkarz dobry, ale do swojego nałogu dorzucił mit ofiary systemu.

Kcramsib
Kcramsib

Mógłby chłop jeszcze pożyć, ale cóż… wódka nie wybacza 🙁

vincent van cock
vincent van cock

kojarzy ktoś te jego nieliczne występy w tvp ? w studiu i parę meczów też komentował , nie pamiętam szczegółów , pewnie też byłem zanietrzeźwiony , ale kojarzę ,że był niezły ubaw , inteligentny facet jak na piłkarza , ale raczej średnio mu szło , chociaż bardzo mi się podobało i brakowało czegoś takiego zupełnie od czapy ostatnio , dobry był z niego herbatnik

Mr Gold
Mr Gold

Jestem Mr Gold / MR 1 / Tytan Wszechczasów i nie planuję w sumie jakiejś ogromnej rewolucji. Oto terytoria państw grupy Wyszehradzkiej według angielskiej wikipedii:
Polska 312,679
Czechy 78,865
Słowacja 49,037
Węgry 93,028
Jakby zmniejszyć Polsce do 260-270, a Węgrom zwiększyć do 130-140, to nic wielkiego nie stałoby się. Polska dalej byłaby dwa razy większa od Węgier. Wielka Brytania czy Rumunia dalej miałyby mniejsze terytorium od Polski. Musimy być altruistami. Czechy i Słowacja zachowałyby podobną powierzchnię jak do tej pory. Polska, Czechy i Słowacja to są wszystko kraje tego samego sortu (zachodnio-słowiańskiego), a Węgry jako wyjątkowy kraj uralski zasługują na sporo więcej, niż mają.
Słowakom oddamy wszystko, co jest poniżej Wisły, skoczni Małysza, ośrodka narciarskiego Cieńkowa, Twardorzeczki, Żywca, Świnnej, Pawła Małej, zakładu produkcyjnego Żywca Zdroja, parków Cerlej i Polanicy, studenckiego schroniska turystycznego „Laska” i Koszarawej, czyli Istebną, Stecówkę, Baranią Górę, Przybędzę, Radziechowy, Wieprza, Trzebinię, Przyłękowa, Jeleśnią, parka Klimczówkę, Przyborowa, rzekę Przybyłkę i wszystko co poniżej tych miejscowości. Do Słowacji można przyłączyć jeszcze Babiogórski Park Narodowy, Wielką Polanę, Sidzinę, Podwilk, Danielki, Piekielnik i oczywiście wszystkie wewnętrzne miejscowości tego układu. Hyrb, Polica czy Zagrody już zostaną w Polsce.
Oprócz tego jeszcze trzeba dodać do Słowacji południowo-zachodnią część województwa podkarpackiego, czyli wszystko poniżej Dębicy, Ropczyc i Rzeszowa, czyli Jasło, Krosno, Rymanów, Królik Polski, Daliowa, Lipowiec i Czeremcha, a do Węgier całą południowo-wschodnią część województwa podkarpackiego, czyli wszystko na wschód od Boguchwały, Niebylca, Iskrzynii, Rymanowa, Królika Polskiego, Daliowej, Lipowca i Czeremchy oraz poniżej Rzeszowa, Łańcuta, Przeworska, Jarosława, Radymna i Korczowej. W taki sposób zrekompensuje się Słowakom terytoria, które będą musieli oddać Węgrom według moich żądań. Granica Słowacji z Węgrami będzie dodatkowo przebiegać przez następujące miejscowości: Oľšinkov, Zbojné, Jabloň, Ľubiša, Humenné, Jasenov, Stare, Zbudza, Michalovce, Sliepkovce, Drahňov, Veľké Raškovce, Oborín, Sirník, Cejkov, Borša.
To tyle jeśli chodzi o rewizję granic. Sami widzicie, że Słowacja straci tylko granicę z Ukrainą, ale dostanie za to ogromną rekompensatę. Czechy pozostaną takie, jakie są. Polska straci sporo, ale może sobie na to pozwolić, bo ma wiele. Węgry zyskają najwięcej, ale nasz przyszły sojusz 8 państw (o tym wspomnę za chwilę) musi mieć nie jeden, ale dwa duże filary. Takimi będą Polska i Węgry. Oprócz tych dwóch państw w naszym układzie znajdą się jeszcze Litwa, Czechy, Słowacja, Austria, Słowenia i Chorwacja. Rozgrywki International Titans League polegać będą na tym, że będzie 8 grup po 4 kluby z tego samego państwa. Zwycięzcy grup trafią do ćwierćfinałów, a laureaci drugich miejsc trafią do International Titans Cup. Obie te rozgrywki będą losowane tak samo oczywiście. Najpierw klub do ćwierćfinału nr 1, potem nr 2, nr 3, nr 4, nr 1, nr 2, nr 3 i nr 4. Pierwsze mecze odbywać będą się u tych, co pierwsi zostaną wylosowani do wszystkich ćwierćfinałów. Rewanże u tych, co zostali wylosowani jako drudzy. Później półfinały. Zwycięzca ćwierćfinału nr 1 kontra zwycięzca ćwierćfinału nr 2, oraz zwycięzca ćwierćfinału nr 3 kontra zwycięzca ćwierćfinału nr 4. Pierwsze mecze u zwycięzców ćwierćfinałów nr 1 i 3, a rewanże u zwycięzców ćwierćfinałów nr 2 i 4. Wszyscy, co będą losowani w parzystej kolejności będą mieli więc lepiej, a ci co będą losowani w nieparzystej kolejności będą mieli gorzej. Jasne, proste i oczywiste. Najgorzej w ćwierćfinałach będą mieli ci, co zostaną wylosowani jako pierwsi i trzeci. Gdyby kolejność w losowaniu była taka, że po wylosowaniu pierwszego klubu do pierwszego ćwierćfinału losowalibyśmy drugi klub do pierwszego ćwierćfinału, a potem pierwszy klub do drugiego ćwierćfinału, drugi do drugiego ćwierćfinału i tak dalej, to wtedy najgorzej mieliby logicznie ci, co zostali wylosowani jako pierwsi (tu się nic nie zmienia) oraz jako piąci (zamiast trzecich). W fazie grupowej 6 kolejek, później dwa ćwierćfinały, półfinały i finał. W sumie 11 meczów. To nie będzie coś w miejsce jakichkolwiek obecnych rozgrywek, tylko coś całkowicie nowego i dodatkowego. Dwa całkowicie nowe i dodatkowe trofea. Oczywiście tylko 8 państw z naszego Wyszehradzkiego Imperium Tytanów będzie brało w tym udział. Nie dla psa kiełbasa. Zwycięzca International Titans League zdobywałby puchar International Titans League (czyli po angielsku International Titans League cup), natomiast zwycięzca International Titans Cup zdobywałby puchar International Titans Cup (czyli po angielsku International Titans Cup cup). Mi to pasuje. Cup cup to brzmi nieźle, żeby nie powiedzieć szlachetnie. W zasadzie wszystko jest jasne. Nowe Wyszehradzkie Imperium Tytanów (Visegrad Empire of Titans) ma zostać stworzone z Litwy, Polski, Czech, Słowacji, Austrii, Węgier, Słowenii i Chorwacji. Polska z około 260 tysiącami i Węgry z około 130 tysiącami mają być dwoma wielkimi filarami tego układu. Polska będzie bossem Litwy, Czech i Słowacji, a Węgry będą bossem Austrii, Słowenii i Chorwacji. Polska dostanie The Powerland Firefield Football Empire (FTE), Czechy dostaną The Powerland Firefield Ice Hockey Empire (ITE), Słowacja dostanie The Powerland Firefield Cycling Empire (CTE), a Węgry dostaną The Powerland Firefield Handball Empire (HTE). Rozgrywki International Titans League oraz International Titans Cup będą rozgrywane w piłce nożnej, piłce ręcznej i hokeju na lodzie, a w kolarstwie powstanie wielki wyścig Tour of the Titans oraz cykl wyścigów The Titans Tour. Cztery dyscypliny wystarczą, ale wszystkie one są bardzo europejskie. Tylko 8 państw będzie brało udział w tych wszystkich rozgrywkach. Litwa, Austria, Słowenia i Chorwacja nie dostaną żadnego Powerland Firefield, bo nie zasługują na to, ale będą brali udział w naszych rozgrywkach piłki nożnej, piłki ręcznej, hokeja na lodzie i kolarstwa. To są 4 bardzo europejskie dyscypliny. Jeśli chodzi o barwy Powerland Firefield, to będą one żółte, czerwone, niebieskie i zielone. To będzie gorący, kolorowy i błyszczący klub. To będą trzy podstawowe cechy mojego Powerland Firefield.
Zwracam jeszcze raz uwagę. Wszystkie języki Słowian są podobne, a tym bardziej zachodnich Słowian. Węgrzy są w znacznie gorszej sytuacji, gdyż ich język należy do dużo mniej powszechnej grupy, a także z pewnością różni znacząco się od reszty języków grupy uralskiej. To pokazuje, że Węgry zasługują na więcej niż mają. Poza tym to oni mają być bossami Austrii, Słowenii i Chorwacji, a Polska jako największy kraj całego układu będzie bossem Litwy, Czech i Słowacji. Razem w ośmiu stworzymy boski układ. WIT – Wyszehradzkie Imperium Tytanów (VEoT – Visegrad Empire of Titans). Będziemy tytanami całej środkowej Europy! Czujecie to! Środkowa Europa będzie potęgą na świecie!!! Dzięki mnie i mojemu mega-planowi! Zajebiście.

Mr Gold
Mr Gold

Wszystkie moje pomysły oparte są na porządku i sprawiedliwości (w skrócie pis). Dobra, powiedzmy, że ten kawałek Polski co miał zostać przyłączony do Węgier to może być już zbyt wiele. Sanok, Przemyśl i Bieszczadzki Park Narodowy można póki co zostawić w Polsce. Najważniejsze, żeby uzyskać granicę z Węgrami i żeby Słowacja utraciła granicę z Ukrainą, bo to najmniej ważny kraj zachodnio-słowiański. I tak dostaną dużą rekompensatę od Polski. Oprócz tego co wymieniłem wcześniej Słowacja może jeszcze dostać od Polski kawałek województwa małopolskiego, czyli wszystko na południe i wschód od Tarnowa, Pleśnej, Gromnika, Zborowic, Stróż, Berestu i Krynicy-Zdroja, wyłączając oczywiście wszystkie te miejscowości, bo byłoby już zbyt wiele. Ale Tuchów, Gorlice czy Wysowę-Zdrój mogą sobie już wziąć. Dla nas najważniejsze jest, żeby Węgrom dorobić trochę powierzchni, żeby mieli ponad 100 tysięcy, bo obecnie mają mniej niż 100 tysięcy i dlatego obecna powierzchnia Węgier jest zdecydowanie zbyt mała. Jeśli chodzi o Słowację, to mają w tej chwili około 50 tysięcy i po wprowadzeniu moich zmian dalej będą mieli około 50 tysięcy. Na nic więcej nie zasługują, oczywiście oprócz sekcji kolarskiej Powerland Firefield i wielu innych atrakcji i bajerów które wymyśliłem dla całego układu 8 państw.
W jaki sposób przebiegałby Konkurs Piosenki Tytanowizji (Titanvision Song Contest)? Już mówię.
Co roku dwie edycje (wiosna i jesień, albo lato i zima, to jeszcze nie jest zadecydowane). Każda edycja odbywałaby się na tej samej, ultra-nowoczesnej, ultra-technologicznej, ultra-jakościowej i rozdzielczej scenie. Myślę, że scena generalnie składałaby się głównie z dwóch kwadratów (podłogi i ekranu z tyłu). Patrząc z przodu scena z przodu miałaby kształt zbliżony do trapeza, ale trójkąty z boku miałyby swoje wierzchołki oczywiście wyżej, całkiem z boku. Generalnie więc byłyby to dwa trapezy, jeden na górze, drugi odwrotnie ustawiony na dole. To wszystko jednak na pewno będzie bardzo drogie i pracochłonne do zrealizowania, dlatego będę potrzebował ogromnego wsparcia międzynarodowego i najwyższych, oraz najnowocześniejszych technologii. Najwyższa jakość, najlepsza rozdzielczość.
30 państw w każdej edycji wystarczy, skoro odbywałyby się aż dwie w roku. 8 państw z naszego środkowo-europejskiego układu miałoby zapewniony udział w każdej edycji. Pozostałe 22 miejsca byłyby zmienne. Najpierw dwa ćwierćfinały po 15 państw, potem dwa półfinały po 10 państw i na koniec finał z 10 państwami po dwa występy.
Najpierw byłoby losowanie ćwierćfinałów. 5 koszyków po 6 państw. W najwyższym koszyku byłyby Polska, Węgry, Czechy, Słowacja, Litwa i Austria. W drugim byłyby Słowenia, Chorwacja i 4 inne państwa. Poza tym jeszcze 3 koszyki po 6 państw. Najpierw losowane byłyby państwa z koszyka piątego, potem czwartego, trzeciego, drugiego i pierwszego.
1 ćwierćfinał: 5.1, 5.3, 5.5, 4.1, 4.3, 4.5, 3.1, 3.3, 3.5, 2.1, 2.3, 2.5, 1.1, 1.3, 1.5
2 ćwierćfinał: 5.2, 5.4, 5.6, 4.2, 4.4, 4.6, 3.2, 3.4, 3.6, 2.2, 2.4, 2.6, 1.2, 1.4, 1.6
Pozycje startowe w dwóch ćwierćfinałach po 15 państw byłyby ustalane według widzimisię organizatorów. Po 10 państw przechodziłoby do półfinałów i tam zaprezentowaliby swoje drugie piosenki, natomiast 5 państw odpadłoby i nie mogłoby w danej edycji zaprezentować swojej drugiej piosenki, ale że każda edycja odbywałaby się na tej samej scenie, to byłaby szansa w przyszłości. Oczywiście obowiązywałby zakaz nagrywania / filmowania / kamerowania prób, ale można byłoby robić zdjęcia. Żywe występy żywych ludzi na żywej scenie z puszczanymi na żywo piosenkami byłyby dostępne dopiero podczas ćwierćfinałów i półfinałów. Po drugim półfinale mógłby być już większy luz. Finał będzie miał 10 państw po dwa występy, czyli z piosenkami zarówno z ćwierćfinałów jak i półfinałów.
Poza tym miałem jeszcze jeden pomysł, czyli ranking ludzi, czyli coś w stylu pejsbuka. Byłby to ranking ludzi, który miałby najważniejsze podsumowania 1 dnia miesiąca z poprzedniego miesiąca i 1 dnia w roku z poprzedniego roku (czyli z 12 miesięcy). Każdy mógłby codziennie rozdawać punkty dla 10 miejsc, od 10 punktu dla 1. miejsca do 1 punktu dla 10. miejsca. Wszystkie punkty byłyby zatwierdzane osobno, nie trzeba byłoby od razu wszystkich punktów za dany dzień rozdać. Poza tym każdy wybrałby na swoim profilu 10 ulubionych państw, 10 ulubionych województw / regionów, 10 ulubionych gmin i 10 ulubionych klubów sportowych. Dzięki temu z punktów zdobywanych przez pojedynczych ludzi wynikałyby również punkty dla państw, województw / regionów, gmin i klubów sportowych, ale trzeba będzie pilnować, żeby 30. lub 31. dnia każdego miesiąca (czyli co tu dużo mówić, po prostu ostatniego dnia każdego miesiąca) było wszystko dobrze ustawione, bo to właśnie z tego dnia wynikałyby punkty miesięczne dla państw, województw / regionów, gmin i klubów sportowych. Wszystko jasne.

Pre
Pre

Nie z Gmochem na lawce, ktory mial byc najwieksza gwiazda tej druzyny.

Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Luis Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Michniewicz: Niektórzy w wieku Kapustki marzą o wyjeździe, on już wraca z bagażem doświadczeń

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Zmęczeni średniactwem. Pogoń chce czegoś więcej

Pogoń Szczecin to niechlubny fenomen. Mają siódme miejsce w tabeli wszech czasów Ekstraklasy, przed Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Cracovią. Rozegrali w elicie aż czterdzieści osiem sezonów. Od lat sześćdziesiątych może z przerwami, ale w każdej dekadzie zaznaczając swoją obecność w polskiej piłce. Przy tym NIGDY NIC nie wygrali na najwyższym szczeblu. Tyle lat, ani jednego […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Tworek: Nie możemy być jak ćmy, które parzą się lecąc do światła

Warta Poznań awansowała do Ekstraklasy jako zespół… braku wiary. Braku wiary z zewnątrz. Celem Warty przed startem sezonu absolutnie nie był awans, a przed decydującymi barażami eksperci rzadko kiedy stawiali na piłkarzy trenera Piotra Tworka. Mimo że to oni przystępowali do nich jako trzecia siła pierwszej ligi. Wiary za to nie brakowało w zespole. I […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

COVID-19 także w pierwszej lidze. Sandecja Nowy Sącz już w izolacji

Wygląda na to, że koronawirus w polskiej piłce rozsiadł się wygodnie w fotelu i zapina pasy. Po serii zachorowań w Ekstraklasie, która dotknęła już czterech klubów – a nawet pięciu, bo zakażenie, choć dzięki ostrożności klubu w mniejszym stopniu, dotknęło także Górnika Zabrze – przyszedł czas na jej zaplecze. Pierwszoligowcy zgodnie z zaleceniami Komisji Medycznej […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Sytuacja niecodzienna: mistrz porządnie dozbrojony

Artur Boruc z AFC Bournemouth. Bartosz Kapustka z Leicester City. Josip Juranović z Hajduka Split. Dwaj solidni ligowcy, Filip Mladenović z Lechii Gdańsk i Rafael Lopes z Cracovii. A to wszystko przy bardzo nieznacznych, może nawet symbolicznych osłabieniach – bo jeśli chodzi o kluczowych piłkarzy, sprzedany został jedynie Radosław Majecki. Legia Warszawa w tym okienku […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Piłkarz totalny. O pierwszym sezonie Ronaldo w Interze

Inter chce wygrywać Scudetto i Ligę Mistrzów, ale w starym odpowiedniku Ligi Europy, Pucharze UEFA, też ma zacne tradycje. W latach dziewięćdziesiątych wygrywał go trzykrotnie, ostatni raz z Ronaldo w składzie. Ronaldo, który był wówczas zdecydowanie najlepszym piłkarzem na świecie, Ronaldo, który przenosząc się do Nerazzurri drugi raz bił transferowy rekord świata, Ronaldo, nie tylko […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Polski mecz nie był tylko sloganem. Szymański i Augustyniak wchodzą z buta w sezon w Rosji

Takie rozpoczęcia sezonu to my lubimy. Pierwsza kolejka ligi rosyjskiej jeszcze się nie skończyła, a Sebastian Szymański już zdołał wyrównać swój wynik w klasyfikacji kanadyjskiej z poprzedniego sezonu. Jak do tego doszło? Otóż mecz Dynama Moskwa z Uralem Jekaterynburg okazał się „polski” nie tylko ze względu na samą obecność na murawie naszych graczy. Szymański, a […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Czwarty polski klub z koronawirusem. Tym razem Pogoń Szczecin

Start rozgrywek Ekstraklasy coraz bliżej, a tymczasem występują coraz większe komplikacje. Właśnie okazało się, że mamy czwarty przypadek koronawirusa w polskim klubie. Gdzie tym razem? W zachodnio-pomorskim, czyli w szczecińskiej Pogoni. Zakażony jest jeden, ale to wystarczyło, żeby drużyna została skierowana na kwarantannę. O sprawie poinformował sam klub, który opublikował na swojej stronie komunikat. Dowiadujemy […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Król strzelców II ligi zagra szczebel wyżej? Dwa kluby zainteresowane Michałem Bednarskim

Na polskim rynku transferowym nic się nie zmienia – większość klubów szuka napastnika, więc ci, którzy strzelają sporo, mają rozgrzany telefon. Tak też jest w przypadku Michała Bednarskiego, który w poprzednim sezonie został królem strzelców drugiej ligi w barwach Górnika Polkowice. Wiele wskazuje na to, że zawodnik ostatecznie trafi na zaplecze Ekstraklasy. W najwyższej lidze […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

„Legia chciała ukryć zarażenie i twierdziła, że wszyscy są zdrowi”

– Mieliśmy przypadek pozytywnego testu na obecność koronawirusa, ktoś chciał to ukryć i grać, bo twierdzi, że wszyscy są zdrowi. Są procedury, które jasno mówią, jak trzeba funkcjonować, kiedy ktoś jest chory. Nasz Zespół Medyczny wysłał do klubów dokładne wytyczne. Każdy odpowiedzialny i mądry klub zrobił piłkarzom, trenerom i pracownikom badania przed pierwszym treningiem. W […]
11.08.2020